cola36
07.04.13, 12:55
witam, nie wiem kogo sie poradzić, bo sprawa jest delikatna. jesteśmy z mężem 10 lat po ślubie, mamy dwójkę dzieci, niby wszystko ok, ale od dłuższego czasu niepokoja mnie częste telefony do poznanego jakiś czas temu kolegi. poznali się na rybach, wedkują oboje, niby wszystko ok, ale wydzwaniają do siebie po 20 razy dziennie! i to nie z jakąs sprawa konkretną, a tak po prostu, mało tego mimo telefonów licznych widują sie - na rybach- wkurza mnie to, bo do normalnych zachowań tego zaliczyc nie można, niby jak dzwonia do siebie gadaj a o przynetach, woblerach rybach, o wodzie, czy dzis bedzie fala czy cos zlapia, i to niby ok, ale jak ktos dwoni po to by powiedziec cytuje: ty budzik sobie nastawilem na pierwsza i jak zadzwonil to nie wiedzialem co sie dzieje, czaisz, taki zaspany byłem ze nie wiedzialem co sie dzieje, kumasz, hehe...to byl dzien kiedy razem na ryby sie umowili, o pierwszej w nocy do siebie wydzwaniali a i tak za 5 minut mieli sie zobaczyć...takich chorych telefonów z głupia pierdołą jest mnóstwo,(minimum 20razy dziennie) np a musze zadzwonić do... bo jak ja nie moge zasnac jemu tez nie pozwole i bierze telefon i dzowni...zaczynam sie zastanawiac, czy moj maz przypadkiem nie jest bi...bo jego zachowanie na normale nie wyglada, ja nie wydzwaniam do kolezanki co 5 minut i nie opowiadam, ze musialam do ciebie zadzwonic bo wiesz akurat paznokiec mi sie zlamal... albo ty zobacz słońce wyszło, czy ktos moze mi cos doradzic, ja racjonalnie nie mysle