Dodaj do ulubionych

mąż i jego kolega

07.04.13, 12:55
witam, nie wiem kogo sie poradzić, bo sprawa jest delikatna. jesteśmy z mężem 10 lat po ślubie, mamy dwójkę dzieci, niby wszystko ok, ale od dłuższego czasu niepokoja mnie częste telefony do poznanego jakiś czas temu kolegi. poznali się na rybach, wedkują oboje, niby wszystko ok, ale wydzwaniają do siebie po 20 razy dziennie! i to nie z jakąs sprawa konkretną, a tak po prostu, mało tego mimo telefonów licznych widują sie - na rybach- wkurza mnie to, bo do normalnych zachowań tego zaliczyc nie można, niby jak dzwonia do siebie gadaj a o przynetach, woblerach rybach, o wodzie, czy dzis bedzie fala czy cos zlapia, i to niby ok, ale jak ktos dwoni po to by powiedziec cytuje: ty budzik sobie nastawilem na pierwsza i jak zadzwonil to nie wiedzialem co sie dzieje, czaisz, taki zaspany byłem ze nie wiedzialem co sie dzieje, kumasz, hehe...to byl dzien kiedy razem na ryby sie umowili, o pierwszej w nocy do siebie wydzwaniali a i tak za 5 minut mieli sie zobaczyć...takich chorych telefonów z głupia pierdołą jest mnóstwo,(minimum 20razy dziennie) np a musze zadzwonić do... bo jak ja nie moge zasnac jemu tez nie pozwole i bierze telefon i dzowni...zaczynam sie zastanawiac, czy moj maz przypadkiem nie jest bi...bo jego zachowanie na normale nie wyglada, ja nie wydzwaniam do kolezanki co 5 minut i nie opowiadam, ze musialam do ciebie zadzwonic bo wiesz akurat paznokiec mi sie zlamal... albo ty zobacz słońce wyszło, czy ktos moze mi cos doradzic, ja racjonalnie nie mysle
Obserwuj wątek
    • liliankaa77 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:03
      You made my daysmile
      • cola36 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:12
        ciesze się, ale dla mnie to dosc powazne, tym bardziej ze ten ów kolega to "patol", i mąż "odziedzicza" od niego złe nawyki, wysławianie się, próbuje przenieść ich domowe życie do naszego.ten kolega tez jest zonaty i dzieciaty, ale oni jacys patologiczni sa
    • edelstein Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:10
      Moje jest lepszy.Ja z kolezankami o seksie na whats apie,wysylamy sobie sprosne filmy itd.a ci wysylaja sobie...,ktora zgadnie?
      • cola36 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:15
        jeżeli komus to pasuje? mi nie odpowiada tego typu zachowanie, nie wiem, jestesmy dorosli to zachowujmy sie tak, a tym bardziej gdy sa dzieci
        • cola36 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:17
          ja nie chce w domu kolejnego dziecka tylko doroslaego normalnego faceta, na którym można polegać i przy ktorym mozna sie czuc bezpiecznie, dla mnie dziecinada jest wypisywac po 30 razy na dzien sms czy tel do kolegi czy tez koleznaki, moze byc np jeden dzien ze sie z czegos nabijamy ale zeby co 5 minut do siebie dzwonic?
          • cola36 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:18
            próbuje sie dowiedziec co moge z czyms takim zrobic, czy wogóle cos sie da, bo rozmowy nie pomagaja, a dzieci sa i co najlepiej sie rozwiesc?
            • edelstein Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:27

              Rozwiesc sie,bo chlop pisze i dzwoni z kolega?kto zu jest dziecinny,na pewno nie maz.
          • edelstein Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:20

            No to my jestesmy dzieci,bo oboje uskuteczniamy takie smsowanie,kazdy w swym zakresie.Smsujemy tez so siebie siedzac dwa metry dalej,np Jak chcemy cos przekazac nie przeznaczonego dla uszu potomka i jego kumpli ci zu tabunami sie przewijaja.
        • edelstein Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:18

          Moj facet jest dorosly duzo wiecej lat niz ja.Nie wyobrazam sobie bym miala mu zabraniac kontaktow z innymi meskimi osobnikami.Niech sobie pisze do rana,to on bedzie niewyspany.
          • cola36 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:21
            ok, ma tez innych kolegow(normalnych) kontakty co jakis czas, i jak sie rozgadaja to nawet przez godzine, normalne nie gadali od tygodnia, ale zeby z jednym tyle wypisywac, czy dzwonic jak nie on to ten kolega? ze np deszcz pada i zeby wyjrzał przez okno?przeciez to chore
            • edelstein Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:26

              No tak majac wiecej mit 20lat trzeba byc smiertelnie powaznym.
              • gryzelda71 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:41
                No proszę ciebie facet dzwoniący do drugiego z info,że wstał,albo,że deszcz pada.....
    • majenkir Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:25
      Brokeback Mountain?
      Tez z tego cos miej, zapros kolege na trzeciego wink.
      • atteilow Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 14:40
        Tamci tez sie na ryby umawiali, tylko nigdy zadnej nie zlowili.wink przynosi do domu jakies?
        • shellerka Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 15:07
          w auchan mozna kupic zywe big_grin
      • angazetka Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 16:33
        Hasła: mąż, kolega, ryby - ten sam ciąg skojarzeń miałam big_grin
    • mayaalex Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:31
      Nastawil budzik na pierwsza w Waszej wspolnej sypialni? I potem jeszcze rozmawial z kolega przez telefon w zasiegu Twojego sluchu? Za to bym zabila gada. prawdopodbnie tymze budzikiem zreszta. Reszta ok.
      • cola36 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:33
        więc pani nie widzi nic dziwnego w rozmowach dwóch facetów po 20 razy dziennie, naprzemiennie, że np spadl deszcz, wyjrzyj przez okno?
        • gryzelda71 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:38
          Ja w to nie wierzę.W te 20 tel dzień w dzień.
          • imasumak Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 20:23
            A ja wierzę, mój szwagier tak ma. Tylko że on się obraca w kręgu gołębiarzy wink
      • cola36 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:35
        a to że tamten to jakiś "patol" który do zony mówi: wazon, albo szpetol, niby pieszczotliwie? i to że moj tez próbuje w ten sposób do mnie puszczac odzywki?
        • 5justi Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 13:58
          to nie jest normalne
          ale widocznie twój mąż znalazł sobie nowego idola, który mu baaardzo imponuje
          i dopóki tamten będzie mu imponował to nie zmienisz zachowania mężusia

          moja rada: poczekaj, przejdzie mu
        • e-kasia27 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 14:42
          To, że Tobie wydają się patologiczni, to jeszcze nie znaczy, że naprawdę tacy są.
          Ludzie mają różny sposób bycia, niektórzy są baaardzo wyluzowani, a Ty chyba masz z tym problem i jak ktoś jest bezpośredni, to zaraz patologia, bo nie mówi do żony koteczku, kochanie?
          Może Twojemu mężowi dlatego właśnie ten facet, tak bardzo zaimponował, że nie jest taki sztywny i poukładany, tylko potrafi się bawić i żartować ze wszystkiego?
          Może ma dość sztywnego, poważnego, udawanego życia?
          Ten, kto się nie umie bawić, nie może być szczęśliwym człowiekiem.

    • e-kasia27 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 14:21
      No cóż, każdy człowiek, to trochę dzieciak.
      Szajba mu odbiła na punkcie ryb, znalazł sobie kolesia, który tak samo porąbany na tym samym punkcie, świetnie się dogadują, to i gadają bez przerwy.
      Albo mu przejdzie, za jakiś czas, albo musisz się pogodzić z tym że masz zapaleńca w domu.

      Jedno jest pewne, gdyby sprawa dotyczyła w jakikolwiek sposób zdrady i seksu, to by się z tym krył, chował telefon przed tobą, miał go zawsze przy sobie, zabierał do łazienki i tam rozmawiał, nie rozmawiał by przy tobie, więc tego raczej się obawiać nie musisz.

      A to, że dwóch stukniętych na tym samym punkcie facetów dzwoni do siebie w środku nocy, bo się na ryby umówili nad ranem, albo że deszcz pada, to nic dziwnego, jak pada to ryby dobrze biorą, więc to naprawdę dla wędkarza ważna rzecz, że pada.

      Wyluzuj, pozwól się mężowi pobawić, świat nie musi być taki poważny.


    • shellerka Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 15:05
      brookback mountain wink
    • ksionzka Jak ma na imię twój mąż? Zbyszek? 07.04.13, 15:54
      Ok niech będzie.
      W dzień śluby Zbyszek mówi tak: Tak, będę cię szanował i kochał i bla bla. Ty mówisz to samo, potem nastaje 10 lat ciszy, przerywanej jękami, stękami, potakiwaniami, wrzaskami w chwilach złych. Biedny Zbyszek próbuje, stara się ale cisza zwycięża. W 7 roku, swą pasję chciał słowami wyrazić, o rybach, wędkach, deszczu nad stawem opowiedzieć ale Ciebie to nie interesowało.
      Wyszedł z domu i spotkał człowieka. Człowiek taki sam jak on: ręce, nogi, nos, oko X2. I człowiek mówi i mówi: o życiu, o Tusku, o rybach. To tak można - pyta retorycznie Zbyszek? Spodobało mu się, wiec gada i gada z jedyna gadającą istotą na ziemi, nawet telefon zaczął być przydatny.
      • shellerka Re: Jak ma na imię twój mąż? Zbyszek? 07.04.13, 16:13
        big_grin czuję że niedługo stanę się ZBYSZKIEM

        BOOOOSZ....it' soo sad! crying
      • cola36 Re: Jak ma na imię twój mąż? Zbyszek? 08.04.13, 07:44
        ładna historia, ale my przed ślubem znaliśmy się 3 lata, i powiem Ci, że to ja zawsze wysłuchiwałam, kiedy chciałam coś od siebie -słyszałam, nie interesują mnie płaszcze, torebki, buty, wiec pogadaj sobie z koleżanką, ale ja "musiałam" wysłuchiwać czy to o rybach czy komputerze, pocieszać go gdy miał doła, bo dziurka w spodniach od woderów mu się zrobiła, ja od niego tego samego nie "dostawałam", wiec nie może mi zarzucić, że nie chciałam słuchać, problem tkwi w tym, że te chore rozmowy są na etapie jakby to określić zbuntowanych nastolatków, dziecinada taka, ja dwójkę dzieci już mam, i trzeciego nie chce, nie wiem, nie jestem "sztywna", ale nie znam nikogo kto by wydzwaniał do siebie po 20 razy dziennie z pierdołami, mało tego, rodzina jego się śmieje i mówi wprost że z nim nie da się nawet pogadać o niczym innym niż o rybach, że jest nienormalny
        • cola36 Re: Jak ma na imię twój mąż? Zbyszek? 08.04.13, 07:47
          to nie ten sam facet za którego wychodziłam, stał się prostakiem, bo nawet w chorobie na niego liczyć nie mogę, od jakiegoś czasu zastanawiam się co ja "tu" robię - mam na myśli związek, małżeństwo, że to jakaś pomyła, mamy dzieci i sama nie wiem
    • kerri31 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 17:10
      Zaczęłabym się bliżej tej znajomości przyglądać. Mało jest przypadków po 20 latach małżeństwa mąż okazuje się homo ? Albo bi? Moja znajoma z Niemiec przeżyła z mężem 27 lat po czym rozwiedli się bo on znalazł sobie pedała i zamieszkali razem. Masakra. Ponoć twierdził, że zawsze lubił facetów ale ona tego nie zauważała.
      • beverly1985 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 17:30
        > bo on znalazł sobie pedała i zamieszkali r
        > azem

        możesz nie używać rynsztokowego języka?
        • kosheen4 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 20:38
          beverly1985 napisała:

          > > bo on znalazł sobie pedała i zamieszkali r
          > > azem
          >
          > możesz nie używać rynsztokowego języka?

          pedały sami o sobie mówią że są pedałami, dziewczę smile
          • bergamotka77 Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 21:03
            tez bym sie przyjrzala tej znajomosci - to prawda ze te nieustanne telefony nie tyle by pogadac o rybach ale wzsystko sobie zrelacjonowac sa co najmniej dziwne. Poza tym znalam dwa przypadki gdy facet po 40. zmienil orientacje a raczej wybral z opcji bi - homo. I jeden z nich tez umawial sie na ryby, do Szwecji bodajze nawet jezdzili bo tam lepiej biora wink
          • panna.w.paski Re: mąż i jego kolega 07.04.13, 21:08
            Na tej samej zasadzie czarnoskórzy w swoich kręgach mówią na siebie 'niggas', jeśli powie tak na nich biały - oznacza to obrazę. Podobnie rzecz ma się tutaj - Biedroń może przy piwie czy innym drinku rzucić "pedale" do Witkowskiego jeśli akurat im tak w rozmowie będzie pasować, natomiast w ustach heteroseksualnego Kowalskiego takie słowo ma zdecydowanie obraźliwą konotację.
    • lisciasty_pl Re: mąż i jego kolega 08.04.13, 09:43
      cola36 napisał(a):
      > na rybach, wedkują oboje, niby wszystko ok, ale wydzwaniają do siebie po 20 raz

      Czy Twój facet jest kobietą, czy może ten drugi to kobieta? :]
    • lelija05 Re: mąż i jego kolega 08.04.13, 09:49
      Powtórka z rozrywki, z rozrywki powtórka...
      • bei Re: mąż i jego kolega 08.04.13, 09:57
        A Wy ze sobą macie o czym rozmawiać?
        Dla czlowieka chęć dzielenia się wrazeniamimjest bardzo silna.
        Na nic ladny widok, na nic dobry film, jak nie ma z kim tego komentować.
        Twoj mąż znalazl kompana do rozmow, dobrze, ze trafil na faceta.....smile
    • nangaparbat3 Re: mąż i jego kolega 08.04.13, 09:54
      To troche wygląda jakby się zakochał.
    • ladnyusmiech Re: mąż i jego kolega 08.04.13, 09:56
      Trochę dużo tego. Ale za wcześnie by się martwić. Na razie obserwuj, może mu się znudzi, jeśli nie to współczuje.
      Mam przyjaciela - też potrafi dzwonić ze 20 razy dziennie jak ma jakiś problem emocjonalny. I w jego wydaniu problem emocjonalny to ... jak jego dziewczę spóźni się na spotkanie o godzinę albo się wypowie w innym, oschłym tonie big_grin Taka natura. Gejem nie jest, młodziak też nie - po prostu ten typ tak ma.
      Czekaj czas pokaże.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka