kikimora78
27.04.13, 14:46
Moja coreczka (1,5 l) jest "przeziebiona" ciagle od pazdziernika. Caly czas ma katar, czasem gesty, czasem wodnisty, czasem zielony, czasem przezroczysty - rozny. No i kaszel, czasem suchy, czasem mokry, kazdej nocy prawie godzinny napad kaszlu. I piszac, ze jest chora od pazdziernika nie przesadzam - od pazdziernika nie bylo ani jednego dnia bez kaszlu i kataru.
Mieszkamy w Norwegii i tutaj, wg. "zachodnich" standardow jest zdrowa. Nasz lekarz rodzinny powiedzial, ze tak przedszkolne dzieci choruja w pierwszym roku, nic nadzwyczajnego, ale wyprosilam ostatnio skierowanie do specjalisty (alergia, nietolerancja, astam) i wizyte mam na polowe sierpnia
Poszlam wczoraj prywatnie i pediatra powiedzial, ze jest za mala na testy alergiczne, i ze to moze astma a moze nie astma i przepisal leki wziewne na astme, kazal brac do konca lipca i jak pomoze to astma a jak nie no to nie astma. Ale co ma astma do kataru? Czy tam katar do astmy? Ale na to juz nie dostalam odpowiedzi, tylko "do widzenia"
Nie chce jej dawac tych lekow, tak na probe - wydaje mi sie to bez sensu.
Chcialam sprawdzic, czy moze ma faktycznie alergie lub nietolerancje na cos do jedzenia, tylko jak to zrobic? Tzn. chcialam odstawiac pewne produkty na jakis czas i zobaczyc czy pomoze, ale nie wiem od czego zaczac.
Jakie sa najczestsze aleregeny? Mleko, pszenica, co jeszcze? No i ile czasu trzeba sie danego produktu wystrzegac, zeby mozna bylo powiedziec, ze to bylo "to" albo, ze "to nie to" i probowac kolejnego?