Dodaj do ulubionych

Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek

29.04.13, 15:15
Czytam sobie ten artykuł:
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53660,13719708,Autorka_bloga_Faszyn_from_Raszyn__Zly_gust_mnie_pociaga.html#Cuk
Autorka miałaby o wiele więcej ciękawych przykładów w takim mieście jak Londyn. Tu na każdym kroku można spotkać dość oryginalnie ubranych ludzi. I wiecie co mi się podoba? Ze tu jest to absolutnie dozwolone, nikt nie ocenia, nie krytykuje, nie wyśmiewa. Każdy ubiera się jak lubi i innym nic do tego! W Polsce czułam się nieco przygnieciona, ubierałam się bardzo "zachowawczo" bo czułam, ze podlegam ciągłej ocenie. Nie pozwalałam sobie na wyjście bez makijażu/w za mocnym makijażu/niedobranym makijażu do ubrania/ - niepotrzebne skreślić. Tu przestałam się tego bać. Wyjście w dresie, pierwszych lepszych butach jakie wsunę na nogi (np balerinach albo japonkach) w t-shircie chłopa, w kucyku i bez makijażu rano po mleko i chleb jest ok. W Polsce nigdy bym tego nie zrobiła. Nawet na fitness się delikatnie malowałam i dobierałam kolor skarpetek do koloru koszulki. No, teraz też dobieram, ale jak mi się spieszy nie robię histerii że coś do czegoś nie pasuje.
Obserwuj wątek
    • an_ni Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:18
      ale tandetnie to nie znaczy orginalnie
      i to wlasnie pokazuje FFR - tandete , bazarowosc, kompletna nieumiejetnosc stylizacji
    • tully.makker Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:20
      A moze po prostu w Polsce mialas jeszcze nizszy poziom wdupiemiania? Ja i w Polsce swobodnie wychodze z psami w plaszczu nalozonym na pidzame i crocsach i to w srodku zimy.
      • lafiorka2 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:24
        ja uważam,że jednak jest pewna różnica,między PL a Londynem np.
        W Londynie to bardziej oryginalne ubiory u nas jednak wielu próbuje a ostatecznie wygląda tak,że trafia na FFR.
        • podkocem Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:38
          W Londynie wielu wygląda dokaldnie tak jak na blogu faszyn from raszyn, tylko tam nikt się ich nie czepia i jest ich więcej. Nagminne są np letnie buty do zimowych kurtek tak jakby ktoś je włożył bo nie chciało mu się wiązać zimowych.
      • podkocem Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:31
        O, a w lecie wyjdziesz w piżamie? A w Londynie nie raz nie dwa widziałam ludzi wychodzacych z arog po gazetę w piżamie. W Polsce nawet do śmietnika śmieci wyrzucić bym tak nie wyszła bo bym się bała co sąsiedzi powiedzą jak zobaczą.
        • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:37
          Naprawde Cie to interesuje co sasiedzi powiedza? A jak cos powiedza to co? Mnie to totalnie wali i rano w sobote ide po bulki bez makijazu, w japonkach i wczorajszych wlosach.
          Osiagnelam stan totalnie w dupiemaniasmile
          • podkocem Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:40
            Tak, bo w Polsce jest sporo zafirankowych plotkar i dewot spędzających czas wolny na obgadywaniu innych. Niktóre nawet dorwały się do Internetu tak jak np autorka wspomnianego bloga.
            • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:43
              No dobrzesmile Ale co z tego ze Cie obgadaja zafirankowane, nudzace sie lafiryndy. Beda sie podniecac tym ze na fitnesie mialas niedobrane skarpetki do koszulki, albo bylas w sklepie bez makijazu? Serio sie liczysz ze zdaniem tego typu ludzi? smile
            • joa66 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:45
              No co z tego? To ich poblem...
          • lafiorka2 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:42
            puza_666 napisała:

            > Naprawde Cie to interesuje co sasiedzi powiedza? A jak cos powiedza to co? Mnie
            > to totalnie wali i rano w sobote ide po bulki bez makijazu, w japonkach i wczo
            > rajszych wlosach.
            > Osiagnelam stan totalnie w dupiemaniasmile

            A to nie wiedziałam,że to jakiś wyczyn? wink
            Kiedyś nawet (o zgrozo) do przedszkola poszłam po młodego bez make upu big_grin
            • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:45
              No dla mnie zaden ;0 ale widze ze sa ludzie dla ktorych to ejst wyczyn bo "ktos obgada zza firanki" smile
              • ciezka_cholera Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 16:01
                Nie kazdy ma gruba skore. Idealem jest spoleczenstwo nie interesujace sie innymi przesadnie, a nie jednostki ignorujace presje. Tak, bywaja ludzie wrazliwi, ktorzy zle znosza niezdrowe zainteresowanie swoja osoba i to nie oni powinni sie wstydzic, tylko wlasnie ci wytykajacy ich palcami z rechotem i burackimi komentarzami (a internetowa werjsa tegoz jest cytowany blog), i tyle.
                • joa66 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 16:24
                  Idealem jest spoleczenstwo nie interesujace sie innymi przesadnie

                  A jak to osiągnąć, czy nie konsekwentnym olewaniem takich jdenostek?
            • jowita771 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 23:22
              Eee, bez make upu to ja często chadzam, żaden wyczyn. Ja kiedyś byłam w Biedronce w płaszczu narzuconym na piżamę. Płaszcz troche krótszy niż do kolan, piżama wystawała.
          • doral2 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 21:18
            puza_666 napisała:

            > Naprawde Cie to interesuje co sasiedzi powiedza? A jak cos powiedza to co? Mnie
            > to totalnie wali i rano w sobote ide po bulki bez makijazu, w japonkach i wczo
            > rajszych wlosach.
            > Osiagnelam stan totalnie w dupiemaniasmile.."

            tylko tak ci się wydaje.
            brak makijażu, japonki i wczorajsze włosy przy kupowaniu bułek w sklepie, to żaden wyczyn.
            jesteś wręcz cienkim bolkiem w kwestii w dupiemania cudzych opinii.
            potrenuj nieco wdupiemanie
            • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 08:46
              eeeeeeeeeeeee no jasne ze zaden wyczyn, nawiazalam tylko do postu wyzej bo spodobalo mi sie slowko "wdupiemienie" i chcialam ukrasc wink
        • tully.makker Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:41
          Zalezy w jakiej pidzamie, ale generalnie, zdarzalo sie wink

          Ale ja nawet lubie byc przedmiotem publicznego zgorszenia.
          • podkocem Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:57
            no ale chyba wolałabyś uniknać znalezienia sie na czyimś blogu tylko dlatego że wcisnełaś sobie japonki na skarpetki do piżamy by na chwilę wyjsć z domu?
            • joa66 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 16:04
              Nie chciałabym się znaleźć na żadnym blogu, nawet wtedy kiedy jestem dumna ze swojego wyglądu, a w podpisach do zdjęcia byłyby same zachwyty. Uważam to za naruszenie prywatności.

            • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 18:40
              No jasne, ale powiedz jakie mam szanse ze ustrzeli mi fotke jakis matol ktory jara sie cudzym ubraniem, minimalne. Nie spedza mi to bynajmniej snu z powiek, mam nan to totalnie wy@!#@!$nesmile
        • rosapulchra-0 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 18:12
          Nie mieszkam w Londynie, ale mieszkam w UK i potwierdzam totalny tumiwisizm ubraniowy wśród tubylców. Sama też potrafię wyskoczyć w piżamie i kozakach, bo takie mi się akurat nawinęły do sklepiku za rogiem po chleb lub mleko. I jakoś to nikogo ani nie dziwi, ani nie gorszy. Ten dresik, w którym paraduje młody Kukulski: https://e5.pudelek.pl.sds.o2.pl/b415d8c7f61a15459fb9eda390963e3d9dbd6085
          to u mnie co drugi słowacki Cygan nosi, kolorki tylko różne mają. I jakoś nikt z tego powodu nie rozpacza, mało tego nie zwraca w ogóle na nich uwagi. Ludzie tu ubierają się jak chcą, korzystają z całej palety kolorów, fasonów, faktur i dobrze im z tym.
        • aneta-skarpeta Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 20:05
          w nocy i owszem wychodziłam w pizamie np z psem- fakt, że pizama taka nie do konca piżamowa

          moj mąz kiedys ok 21 wyszedł wyrzucic smieci w szlafroku- warszawa

          sąsiad się serdecznie uśmiechnął i powiedział dobrywieczór
          smile

          w sumie to mnie to wali, że wyjdę np w kapciach do sklepu, albo w ubraniu podomowym

          ale śmieję się, że jakbym była bardzo bogata to bym chodził w spodniach od piżamy po ulicy i ludzie nie uważali by mnie za świra, tylko za ekscentryka;D
    • ciezka_cholera Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 15:29
      Cala idea tego bloga, podobnie jak idea portalu wiocha dot pl, czy innych bialych kozaczkow, jest tak prostacka, ze az szkoda komentowac. Plotkary/plotkarze zza koronkowej firanki i paprotki dorwali sie do internetu i dokazuja...
    • woman_in_love żenujący blog, godny zadowolonego z siebie leminga 29.04.13, 15:34
      który w przerwie pomiędzy tańcem z gwiazdami a kolacją z podśmierdującego suszi wyniesionego ukradkiem z baru tydzień wcześniej, wyśmiewa biedniejszych od siebie, żeby się dowartościować i wprowadzić w stan samozadowolenia.

      Kilkoro z tych ludzi przecież ewidentnie chodzi w ciuchach z ciuchlandu, bo nie stać ich było na nowe. I są to ciuchy (jak np. babcia w kurtce Versace na zdjęciu 14) może i niemodne, może i ze słabych materiałów, ale przynajmniej ciepłe i bez dziur. Aż się serce kraje na taki debilizm.
      • mayaalex Re: żenujący blog, godny zadowolonego z siebie le 30.04.13, 15:07
        No i niestety musze sie z Toba zgodzic.
        Takie blogi swiadcza o ich autorach bardziej niz o tych, ktorzy znalezli sie na zdjeciach. Bo to, ze ktos nie ma kasy na modne ciuchy albo nawet po prostu ma zly gust, to nie jest powod zeby kogos wysmiewac i obrazac. Typowa sloma wychodzaca z butow.
    • d.o.s.i.a Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 16:05
      Trzeba miec niezle kompleksy, zeby swoje ego podbudowywac prowadzeniem takiego bloga.
    • rubia88 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 16:36
      problem był w Tobie, a nie w Polsce.
      przestańcie takie bzdury wygadywać, że sąsiadka się zgorszy, jak zobaczy kogoś bez mejkapu. pffff
      same na siebie nakładacie takie ograniczenia
    • 3onbingo Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 17:14
      Oj tak tak, Londek to miasto "modne inaczej"...Takiej kiecki z takim kołnierzykiem jak Kate nie założyłaby nawet moja prababcia spod Raszyna
      www.dailymail.co.uk/femail/article-2316212/Kate-Middleton-gets-helping-hand-mother-Carole-Duchess-Cambridge-buys-295-Moses-basket.html
      Swoją drogą wdupiemanie to jedno ale wyskakiwanie do sklepu na przeciwko w piżamach i kapciach i poduszką wciąż odciśniętą na policzku uważam za brak szacunku do reszty społeczeństwa

      • najma78 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 18:02
        3onbingo napisała:

        > Oj tak tak, Londek to miasto "modne inaczej"...Takiej kiecki z takim kołnierzyk
        > iem jak Kate nie założyłaby nawet moja prababcia spod Raszyna
        > www.dailymail.co.uk/femail/article-2316212/Kate-Middleton-gets-helping-hand-mother-Carole-Duchess-Cambridge-buys-295-Moses-basket.html

        Kate jest ubrana swietnie, chetnie kupilabym taka kiecke czy tunike czy jak to zwa.

        > Swoją drogą wdupiemanie to jedno ale wyskakiwanie do sklepu na przeciwko w piża
        > mach i kapciach i poduszką wciąż odciśniętą na policzku uważam za brak szacunku
        > do reszty społeczeństwa

        O i to wlasnie ma na mysli podkocem (tak sadze smile) piszac o tej presji otoczenia.

        • aneta-skarpeta Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 20:08
          ja zaznaczam, że mi nie przeszkadza nieumalowana baba w piżamie, w sklepie- nie czuję aby szargała tym mój honorwink
        • 3onbingo Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 06:52
          Each to their own, each to their own

          Mam cichą nadzieję jednak że moda ala Kate akurat się u nas nie przyjmie choć przyznaję byłoby to pewne novum - trzydziestki wystylizowane na własne babcie. Hmm
          • najma78 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 10:57
            3onbingo napisała:

            > Each to their own, each to their own
            >
            > Mam cichą nadzieję jednak że moda ala Kate akurat się u nas nie przyjmie choć p
            > rzyznaję byłoby to pewne novum - trzydziestki wystylizowane na własne babcie. H
            > mm

            Patrzac na Kate nie przyszloby raczej nikomu do glowy ze wyglada w tym stroju jak babcia wink
      • rosapulchra-0 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 18:32
        3onbingo, a ty jak te stare rajfura, siedzisz w oknie na poduchach i oceniasz, kto jakie gacie ma sobie suspicious
        • rosapulchra-0 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 18:33
          *tA starA rajfurA suspicious
      • pieskuba Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 09.05.13, 15:20
        Bardzo chętnie bym się tak ubrała, kołnierzyk piękny!
      • majenkir Re: 10.05.13, 14:28
        Przeciez te kolnierzyki sa IN!
    • joanekjoanek Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 17:23
      Okropny ten blog, okropne "tytuły" tych zdjęć, okropne babsko, fuj, totalny wielki rzyg sad

      nie cierpię takich ludzi.
    • zurekgirl Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 17:31
      To ja mam nieco inny poglad, ten cay faszyn from raszyn to mega bezguscie, czesto bezguscie wrecz fizycznie bolace osobe przylapana w bazarowych plastikowych kozakach do polowy uda, legginsach z cwiekami pare rozmiarow za malych az sie w cipke wbijaja i boki wystaja, do tego kurtka odslaiajaca nerki, zeby potem na zapalenie pecherza sie moc leczyc i do tego wyprostowany utleniony wlos. Laska pierwsza klasa.
      W Londynie wyglada to nieco inaczej, bo roznorodnosc strojow wynika bardziej z lenistwa, niedbalstwa i co najwazniejsze wygody. W Londynie zaklada sie skarpetki do japonek, bo w zime w japonkach bez skarpetek troche chlodno...w Pl zaklada sie skarpetki do japonek, bo sie ma nowe japonki badz skarpetki bez dziur i ma sie ochote je zaprezentowac. A najbardziej bezgustownie ubrane osoby sprawiaja wrazenie jakby godzinami sie stroily, w Londynie odwrotnie.
    • tatibi Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 19:40
      Dla mnie to wyglada tak ze ona oprocz tego zdjecia babci w dresie Versace pietnuje ludzi ktorzy chca wygladac w ich mniemaniu stylowo i elegancko. Po co ta dziewczyna zalozyla te cieliste leginsy , no po to zeby byc sexy i zwracac uwage. Ta paniusia w futrze i bialym kapelusiku tez jest jest ww wlasnej ocenie i wazna i szykowna . Po prostu jak dla mnie autorka bloga pokazuje ze efekt stylizacji moze byc odmienny od zamierzonego z czego ubierajacy po prostu nie zdaja sobie sprawy.
    • 18lipcowa3 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 19:45
      . Nie pozwalałam sobie na wyjście bez makijażu/w za mocnym
      > makijażu/niedobranym makijażu do ubrania/ - niepotrzebne skreślić. Tu przestała
      > m się tego bać. Wyjście w dresie, pierwszych lepszych butach jakie wsunę na nog
      > i (np balerinach albo japonkach) w t-shircie chłopa, w kucyku i bez makijażu ra
      > no po mleko i chleb jest ok. W Polsce nigdy bym tego nie zrobiła. Nawet na fitn
      > ess się delikatnie malowałam i dobierałam kolor skarpetek do koloru koszulki. N
      > o, teraz też dobieram, ale jak mi się spieszy nie robię histerii że coś do czeg
      > oś nie pasuje.



      to ty masz problem a nie Polska
      • gazeta_mi_placi Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 09.05.13, 15:11
        Otóż to Lipcowa.
    • yuka12 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 19:54
      He, he a panie w szlafroczkach i pizamkach pomykajace rano do ASDA po artykuly zywnosciowe? A kobiety roznej masci i tuszy w roznorakich spodniach dresowych/ leginsach lub panowie w rozmaitych koszulkach np. w krotkim rekawku i spodenkach w styczniu? Na poczatku to szokuje (jak bose dzieci w listopadzie), potem sie czlowiek przyzwyczaja i zaczyna sie z tego cieszyc. Chociaz w moim obecnym maksisiti (bez ASDA), musze przyznac, jednak patrzy sie na czyjs wyglad. Tak juz jest w malych miasteczkach.
      • podkocem Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 21:44
        Komplente ignorowanie pór roku przez Anglików (i nie tylko) to jeszcze inna bajka. Na początku tez mnie szokowały mautkie dzieci w wózkach bez czapek, bez rękawiczek, bez butów, potem przestało. Raz widziałam dziewczynę czekajaca na pociąg w styczniu... boso. Nie była biedna, w każdym razie nie wyglądała na biedną. Była po prostu bosa. Na poczatku dziwiłam się ludziom w wełnianych czapkach w lipcu, w Polsce chyba by sie kazdy na ulicy obejrzał. Obecnie zwracam uwagę gdy ktoś ze znajomych z Polski przyjedzie i zauwazy. Nagminne jest jeżdzenie do pracy w eleganckim biurowym stroju i butach sportowych. Buty na obcasie do dresowych spodni też nie są rzadkością. Często widzi sie ludzi którzy wyciągają ciuchy z szafy po omacku i wkładają losowo wybrane części garderoby.
    • klubgogo Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 20:00
      Nie wiem, czy chodziło Ci o artykuł, czy o komentarz, bo jakoś do siebie nie pasują. Wkleiłaś galerię miss kiczu i bezguścia, a mówisz o oryginalnym stroju, a chwilę później o wyjściu w piżamie po mleko.
      • podkocem Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 21:35
        chodzi ogólnie, o komentowanie ubioru innych i nabijanie się z tego. To po prostu jest nie smaczne. I nie ważne, czy chodzi o pana w sandałach, babcię okutaną w kurtkę versace czy blond piękność z wystajacymi stringami i wylewajacymi sie boczkami. Serio, dopóki ktoś nie chodzi na golasa gorsząc otoczenie wulgarnym strojem, a raczej jego brakiem, dopóty nie nasza sprawa jak wygląda. Co innego gdy komuś zdarzy sie wpadka i podwinie mu się np spódnica odsłaniając majtki, wtedy można dyskretnie zwrócić uwagę, ale to zupełnie inna sytuacja. O gustach sie nie dyskutuje i już.
    • imogen0 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 20:17
      A mnie niektórych osób,szczególnie starszych jest najzwyczajniej szkoda,ze ktoś pstryka im fotki aby się bublicznie nabijać...Wiele tych osób nie ma pieniędzy,ubiera się w ciuchlandach i tak jak moja sąsiadka staruszka chodzi w sportowych butach bo są dla jej schorowanych nóg poprostu wygodne...
    • aniorek Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 29.04.13, 21:54
      podkocem napisała:

      Polsce nigdy bym tego nie zrobiła. Nawet na fitn
      > ess się delikatnie malowałam i dobierałam kolor skarpetek do koloru koszulki. N
      > o, teraz też dobieram, ale jak mi się spieszy nie robię histerii że coś do czeg
      > oś nie pasuje.

      a w Polsce histeryzowalas? LOL. big_grin pewnosc siebie budowana na opinii sasiadek gapiacych sie zza okna, no wspolczuje. jak juz napisano - to ty masz problem, a nie kraj. co nie zmienia faktu, ze owszem, w PL plotkuje sie o wygladzie innych intensywnie. tyle, ze czlowiek o zdrowym podejsciu do sprawy, nie wpada w histerie, ze cos tam nie pasuje.

      Czytam jednak czasem komentarze pod artykulami na stronie dailymail na ten przyklad i nie odbiegaja poziomem od polskich na chocby pudlu. Tak wiec dyskutowalabym, ze w Anglii wszyscy tacy tolerancyjni sa.
    • kosmopolis Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 08:19
      Taaa, bo ludzie z Wallmartu to pewnie też polski wynalazek.
      Takich blogów jest tysiące w KAŻDYM kraju, w każdym kraju ktoś próbuje się wybić na wykpiwaniu innych ludzi. I tak - blog o dziwnych ludziach z Londynu też widziałam. Jedne blogi są na robione na zasadzie zachwytu ludźmi z ulicy (w Polsce takich od groma), a drugie na zasadzie wyśmiania (i Polska nie jest tu jedyna).
      Akurat to wyglądanie przez firankę i robienie wszystkiego na pokaz kojarzy mi się wybitnie z Wielką Brytanią. W końcu to tam powstał serial o pani Żakiet smile

      Co do nieprzejmowania się... Ja nigdy się nie maluję w weekendy. Chodzę w dresie (ojej...) do sklepu. Jak mnie z roboty ktoś zobaczy w dresie i nieumalowaną, to... Och, wszyscy widzieli na wyjazdach szkoleniowych! A mieszkam w Polsce, no niesamowite. Niesamowite, jak do własnego kijka w tyłku można dopasować ideologię.

      Jedyne co mnie razi, to wychodzenie w piżamie do sklepu. Piżama=spanie. Lub chodzenie po domu. Ewentualnie wypuszczenie kota lub psa do ogrodu. I może jeszcze poranne picie kawy w ogrodzie. Ale wychodzenie poza posesję to już w życiu, bo piżama to dla mnie rzecz intymna, do spania. Bezczeszczenie jej ulicą jest świętokradztwem. Inni niech sobie to robią, ale ja nigdy bym tego nie zrobiła.
      • tosterowa Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 09:06
        Ja też bym w piżamie poza dom nie wyszła, po prostu brzydziłabym się wejść w niej z powrotem do łóżka, nawet po praniu.

        A co do tego bloga i jemu podobnych - wyśmiewanie się z cudzego braku gustu wydaje mi się samo w sobie jakieś takie... w złym guście. A oglądanie takich rzeczy - stratą czasu - ja tam wolę oglądać blogi z dobrą modą uliczną.
    • guderianka Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 11:01
      serio?
      kurde, ja myślałam że wszystko jest w glowie, że poczucie wartości jest wewnętrzne a nie dyktowanie zewnętrznością
      myślę, że tak samo ubierałabym się za granicą jak w Polsce-
      • najma78 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 12:22
        Blog o modzie www.glamourmagazine.co.uk/fashion/street-style-photo-blog/2013/04/jade-lorna-sullivan-actress-(1)
        • rosapulchra-0 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 12:31
          Niektóre stylizacje normalnie jakby z FFR żywcem ściągnięte big_grin
    • morgen_stern Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 12:42
      Mam raczej negatywne uczucia względem tego zjawiska smile
      Przede wszystkim przyp.. też się trzeba umieć, ona nie umie. Popatrzmy na pierwszą stronę:
      faszynfromraszyn.pl/
      Dziewczyna w białych spodniach - oczywiście szału nie ma, ale czy to się naprawdę nadaje na tego bloga?? Bez jaj. I czy zasługuje na pogardliwe "faszionistka"?
      Długie spodnie - no za długie. I to wystarczy, żeby się usmiać?
      Pani w płaszczu przeciwdeszczowym - rewelacja, usmiechnęłabym się! Ale z sympatią.
      Facet pod Sagrada di Familia - mundra inaczej autorka bloga nie wyczuła chyba żartu - przecież to celowa przebieranka, łącznie z siatką z Biedry.
      Ojejej, gruba pani w prześwitującej bluzce, jakie zabawne... Obudźcie mnie, kiedy mam się zacząć śmiać.
      A laska w spódniczce w kwiaty to już jest mega przegięcie. Wygląda super, młodzieńczo, świeżo, na luzie. Tu stwierdziłam, że założycielka bloga to po prostu idiotka.
      • rosapulchra-0 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 13:25
        Ciekawe, czy ta pani też by wylądowała w blogu FFR?
        https://cdni.condenast.co.uk/592x888/s_v/Verity-Copland03_glamour_22apr13_Suzanne-Middlemass_b_592x888.jpg
        • gazeta_mi_placi Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 09.05.13, 15:29
          Trampki na gołą stopę??? Wygląd jak wygląd, ale zapach musi być porażający....
          • rosapulchra-0 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 10.05.13, 10:54
            Trampki na gołą stopę zupełnie mnie nie ruszają. Mnie samej wiele razy zdarzało się zakładać zimowe buty na gołe stopy, czy jakiekolwiek inne tzw. pełne. Za to jestem jakoś dziwnie przekonana, że autorka postu skrytykowałaby samo zestawienie (bluzeczka, spódnica plus trampki) i tak ubrana dziewczyna trafiłaby do jej bloga.
            • majenkir Re: 10.05.13, 14:35
              A dla mnie ten zestaw jest bomba!
          • majenkir Re: 10.05.13, 14:34
            Teraz nosi sie takie krotkie skarpetki, zdaje sie "stopki" sie to nazywa.
            https://s7d4.scene7.com/is/image/Belk?layer=0&src=2601371_S51022PKWHTFUCHIA_A_963_T10L00&layer=comp&$P_PROD$
    • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 13:38
      Ja po bulki chodze w tym:
      https://www.ziperall.com/women/jumpsuits/penguin
      I co nadaje sie na bloga??
      • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 13:40
        https://ziperall.com/women/jumpsuits/penguin
        • puza_666 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 13:41
          Tfu! Nie wchodzi, tak trzeba bedzie:
          www.ziperall.com/women/jumpsuits/penguin
          • oteczka Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 14:06
            Coś w tym jest sama właśnie po miesiącu przyleciałam z UK i rano od razu do szafy w co się ubrać ,tam nie mam nigdy tego problemu chodzę bardzo na luzie nikogo nic nie dziwi jak przyleciałam to leżał jeszcze śnieg i że raczej dużo chodzę latałam w japonkach i zimowej kurtce i nikt się dziwnie nie patrzy oni zresztą chyba nie uznają skarpetek bo raczej wszyscy mają gołe stopy nawet Panowie co do dzieci mnie też szokowały na początku te noworodki z gołą głową i gołymi nogami a teraz mi wsio rybka nawet bardzo się nie zdziwiłam jak na drugi dzień po porodzie przyszła do nas położna i kazała wsiąść jednodniowa wnuczkę na spacer ,ja bym pewnie w bety zapakowała a tu zonk pajacyk bawełniany no i czapeczka i tak poszła po 3 dniach już 3 godziny spędziła na dworze i tylko leciutki bawełniany kocyk miała na pajacu,jak widzę te zapatulone niemowlaki w Polsce to mi ich szkoda ,mama krótki rękawek dziecko w rożku kocu i folia zaciągnięta.Padał deszcz nie mocny ale padał niestety nie udało mi się założyć foli na wózek była moze 2 sekundy tyle trwało zdjęcie jej przez córkę i jeszcze ochrzan dostałam że dziecko chcę ugotować w wózku co kraj to obyczaj.
            • znowu.to.samo Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 30.04.13, 22:58
              Oj tak, polacy bardzo zwracają uwagę na wygląd, a głównie na wygląd innych. I tak w Pl nie wyszłabym na ulice bez make-upu, fryzury i stosownego ubrania. A w skandynawi pierwsze co mi sie rzuciło po przyjeżdzie to wszechobecny luz i wdupiemanie. Ludzie po prostu nie zwracają na siebie nawzajem uwagi i nie oceniają się, tak jak to jest w Pl. I ja też po jakimś czasie spuściłam z tonu, bo na ulicy nikt mi sie nie przygląda że wyglądam tak czy siak. Moge wyjść w czymkolwiek i nikt nie będzie zwracał na to uwagi i robił wielkich oczu
              • gazeta_mi_placi Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 09.05.13, 15:28
                Ja codziennie chodzę bez makijażu, bez specjalnej fryzury, w zwykłych ciuchach i jakoś nikt mnie za to w Polsce nie bije ani nie komentuje.
    • kamelia04.08.2007 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 10.05.13, 00:22
      odpowiem ci krotko:

      1. mialas problem ze soba, a nie z Polska. Wyjscie do koisku, czy na targ bez makijazu, czy w luznych ciuchach, to byl problem w twojej glowie, no moze i paru zgred, typu wlasna matka.

      2. to co czytam od was (brytyjskich emigrantek) o Londynie i Wielkiej Brytanii daje mi tyle do myslenia, ze tam u was nie tylko gotowac nie umieja, ale i sie ubrac nie potrafia. Po drugiej stronie kanalu La Manche, to jest inna cywilizacja (na plus oczywiscie).

      3. co do autorki tego bloga, to czasem ma racje, jak wystaje goly tylek czy sadlo z biodrowek, czy jakies pseudo seksi, a czasem nie wiem o co jej chodzi, chyba tylko o to, ze ktos nie umie za bardzo dopasowac stroju
    • xxe-lka Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 10.05.13, 11:01
      Pokochałam Londyn na zabój za ten własnie luz - także w ubiorze - tam się wręcz czuje w powietrzu - róbta co chceta - i bardzo mi się to podoba
      moja córka zaś po kilku dniach pobytu - wielu przejazdach metrem i zabawach na kilku placach zabaw w Londynie - zaczęła spontanicznie obwiązywać głowę chustą - bez tłumaczenia dlaczego - mnie to bardzo rozbawiło, polską koleżankę przeraziło nie ma żarty big_grin taką koleżanką która użwywa namiętnie słów ciapole itp - nie wiem po co ludzie tak ograniczeni wybierą miejsce do życia akurat w Londynie
      • gazeta_mi_placi Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 10.05.13, 13:58
        Pracownicy tamtejszych banków też mają ten luz w ubiorze?
        • paris4 Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 10.05.13, 14:26
          byliśmy w długi weekend i pracowników banków nie zarejestrowałam - city oraz docklands były dość wyludnione wink zakładam, że nie mają luzu w ubiorze gdyż obowiązuje ich dress code. Czy to coś wnosi lub zmienia w temacie wątku?
          • xxe-lka Re: Faszyn from Raszyn vs Faszyn from Londek 10.05.13, 14:34
            no własnie pracownicy sektora bankowego są zuniformizowani, zakładam, że pracownicy administracji państwowej też
            tylko czy to coś zmienia w temacie wątku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka