Dodaj do ulubionych

Wydało się.....

10.05.13, 00:23
Nawet nie wiem jak zacząć,żeby jasno przedstawić sytuację i jednocześnie żeby nie było to zbyt długie.Piszę w nerwach więc może być różnie,ale postaram się przedstawić mój problem klarownie.
Otóż wczoraj mąż mój miał okrągłe urodziny.Ponieważ jest szefem bardzo dużej firmy mającej oddziały w różnych miastach naszego województwa więc pracownicy zorganizowali dla niego w jednym z oddziałów małą uroczystość.Były prezenty,tort,życzenia.Wszystko naprawdę bardzo ładnie zorganizowane.Mąż podczas uroczystośći poprosił jednego z pracowników aby nagrywał całą tą imprezę.Dodam,że impreza - spotkanie odbywało się na terenie odziału i w godzinach pracy.Mąż po przyjeździe do domu pokazał mi owo nagranie abym sama zobaczyła jak miło pracownicy uczcili jego święto.No i tak sobie oglądam i oglądam,aż tu patrzę i gdzieś tak przy końcu ,widzę jak mój mąż stoi z tyłu za jakąś panienką i obłapia ją rękami za brzuch.W tle leci muzyka,śmiechy.Panna jak się pokapowała,że jest kręcona,klepnęła dłoń meża która lleżała ma jej brzuchu,aby się z tego uścisku oswobodzić.Mąż ją puścił wśród ogólnego śmiechu i rozbawienia.Jak zobaczyłam to nagranie to mi się delikatnie mówiąc łyso zrobiło.Oczywiście mu zaraz wygarnęła co to ma znaczyć.On problemu nie widzi.Zareagował na zasadzie ale o co chodzi,to nic takiego to była dziewczyna jakiegoś pracownika,nota bene zatrudniona też w tym oddziale.Krew mnie zalała,bo co to ma do rzeczy to raz,dwa ewidentnie obłapiał pracowicę,trzy co sobie ci pracownicy musieli w tym momencie o mnie pomyśleć.....
Jest mi bardzo przykro,czuję się głupio.Nie rozmawiam z nim.On natomiast nie widzi problemu i to też jest dla mnie dołujące.
Starałam się aby naszej wymiany zdań nie słyszała córka (12 lat),ale jednak coś tam podsłyszała.Nie zna jednak istoty problemu.Pytała mnie o co nam poszło.Nie chciałam jej powiedzieć,zbyłam ją że opowiem jej później jak będziemy same.Córka nie jest juz dziecinna i na większość dorosłych tematów można z nią fajnie pogadać.Zawsze też mówi mi o wszystkim,ja jej też,ale to moim zdaniem nie jest sytuacja o której chciałabym z nią rozmawiać.Jakoś mi tak strasznie głupio i co najważniejsze jej ukochany ideał tata,stracił by w jej oczach wiele,gdybym dokładnie wyjaśniła o co chodziło.
Dziewczyny napiszcie mi jak powinnam się zachować zarówno w stosunku do męża jak i do córki.Jestem raczej typem choleryka,więc nie chcę reagować szybko i ostro,bo to może nie rozwiązać problemu a go wręcz pogłębić.Bardzo Was zatem proszę napiszcie mi jak Wy widzicie tą sytuację.
Obserwuj wątek
    • taniec_pingwina Re: Wydało się..... 10.05.13, 00:28
      Córce zdecydowanie bym nie opowiadała, o co poszło.

      A mężowi to nie wiem, musiałabym zobaczyć nagranie... Ewidentne obłapianie? Chyba byłabym lodowata przez jakiś czas i obserwowała sytuację, ale nie wiem (też jestem choleryczką).
      • k1234561 Re: Wydało się..... 10.05.13, 00:36
        To co ja widziałam na nagraniu to panna stoi plecami do mojego męża a on obłapia ją od tyłu i ma skrzyżowane ręcę na jej brzuchu.Chyba dosyć jasno opisałam.No jakoś inaczej niż obłapianie moim zdaniem nie można tego nazwać.Brakowało tylko całusa w szyję...sad
        • taniec_pingwina Re: Wydało się..... 10.05.13, 00:39
          No niefajnie... ale detektywa raczej nie wynajmiesz... wink Wymorzyłabym czujność, zdecydowanie. Tylko trzeba się liczyć z tym, że jak wyjdzie, że on ma z nią romans, to co z tym fantem? Jaka taktyka... Rany, nie zazdroszczę.
        • asia_i_p Re: Wydało się..... 10.05.13, 00:39
          Powiedz mężowi, że możesz uwierzyć, że nie miał złych intencji, ale niech nie twierdzi, że się nic nie stało, bo się stało - zrobił ci ogromną przykrość. Jeżeli nie potrafi tego pojąć, jest kiepsko.
          • jowita771 Re: Wydało się..... 10.05.13, 06:27
            Może niech zapyta męża, czy podobałoby mu się, gdyby równie niewinnie ją kolega obłapiał.
    • peggy_su Re: Wydało się..... 10.05.13, 00:44
      Niefajnie to wygląda. Nie obejmuje się w ten sposób chyba nikogo z kim nie łączą bardzo bliskie relacje. Są wprawdzie ludzie, którzy mają po prostu taki dziwny sposób bycia, że flirtują ze wszystkimi jak leci i nic więcej za tym nie idzie. No ale przecież ma prawo Ci się to nie podobać i sprawiać przykrość.
      Córki narazie w to nie mieszaj, niepotrzebne jej to.
      Małżonkowi powiedz jasno co czujesz i co o tym myślisz.
      Ja bym chyba wynajęła detektywa, no ale wiadomo że to droga w jedną stronę, bo jak się dowiesz o zdradzie to co zrobisz?
      • k1234561 Re: Wydało się..... 10.05.13, 01:23
        A co ja mam córce wymyślić?Ona się będzie dopytywać,ale też i sama zauważy,że nie rozmawiamy ze sobą.Tym bardziej,że powiedziałam wcześniej że jej powiem,nie chcę jej zbywać czymś w stylu,że to są sprawy między dorosłymi,bo jesteśmy na etapie budowy zaufania do siebie.To znaczy tłumaczę jej i przekonuję,że z każdym problemem jaki ma może śmiało przychodzić do mnie i razem zawsze coś zaradzimy.Chcę uniknąc tego,że w przyszłości,będzie wolała poradzić się koleżanek,które o życiu wiedzą tyle co ona niż bedziej doświadczonej matce.Ja z moją mamą tez miałam taki przyjacielski kontakt mogłam powiedziec jej swój najgorszy grzech i wiedziałam,że choć w tym momencie świat mi się walił,to ona mi pomoże,nie zdołuje i nie skrytykuje,ale pomoże na tyle na ile będzie mogła.Dlatego traktuję moją córkę tak jak mnie traktowała moja mama i w przyszłości liczę na to,że nie zamknie się przede mną i nawet jak narobi głupstw to przyjdzie z tym do mnie.Dlatego nie moge jej traktować jak dzieciaczka,który nic nie widzi i nic nie rozumie,kłaść do głowy,że ma mi o wszystkim mówić,a jak ona zapyta się z troską czym się trapię to odpowiedzieć jesteś za mała aby z tobą o tym rozmawiać.
        Z drugiej strony prawda jest taka,że nie chcę jej w to mieszać.Mogłaby w jednej chwili znienawidzieć ojca a tego nie chcę.Kurczę,co ja mam jej powiedzieć???
        • peggy_su Re: Wydało się..... 10.05.13, 01:29
          Może powiedz zgodnie z prawdą, że tata zrobił Ci przykrość. Ale na pytanie o szczegóły, co dokładnie zrobł, powiedz zgodnie z prawdą, że najpierw musicie to między sobą wyjaśnić.
          Rozumiem chęć bycia szczerą wobec córki, ale naprawdę uważam że dziecko niepełnoletnie nie powinno być mieszane w to co jest między rodzicami.
        • lady-z-gaga Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:00
          jesteśmy na e
          > tapie budowy zaufania do siebie.To znaczy tłumaczę jej i przekonuję,że z każdym
          > problemem jaki ma może śmiało przychodzić do mnie i razem zawsze coś zaradzimy


          A co ma piernik do wiatraka?
          To chyba nie znaczy, ze TY z kazdym problemem masz chodzic do corki?
          Popełniłas błąd, że nie porozmawiałaś z mężem na osobności. Córka nie powinna byc wtajemniczana we wszystkie konflikty małżenskie.
        • triss_merigold6 Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:08
          Upadłaś chyba na głowę, żeby dwunastolatce zwierzać się z chwilowego dyskomfortu małżeńskiego. Robisz jej krzywdę tą swoją potrzebą przekraczania granic. Owszem, to są sprawy między dorosłymi i dziecko nie musi znać szczegółów dla własnego dobra.
        • suazi1 Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:01
          Naprawdę , nie mieszaj jej w to. Mój mąż jako nastolatek zosał wmieszany w podobne klimaty przez swoja matkę. Finał jest taki, że długo nie odzywał się do ojca, dopiero od niedawna rozmawiaja w miarę normalnie. Nowej partnerki teścia nie zaakceptował do dziś i nic tego nie zmieni.
        • croyance Re: Wydało się..... 10.05.13, 17:20
          Powiedz jej, ze to sa sprawy miedzy Toba a tata, sprawy doroslych, i juz.
          Nie masz obowiazku wtajemniczac jej we wszystkie intymne sprawy swojego malzenstwa (na przyklad konsultowac z nia sposobu antykoncepcji) - sa sfery, do ktorych nie powinna miec dostepu, to jest wlasnie jedna z nich.
      • lady-z-gaga Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:04
        peggy_su napisała:

        > Niefajnie to wygląda. Nie obejmuje się w ten sposób chyba nikogo z kim nie łącz
        > ą bardzo bliskie relacje.

        Co za bzdury. Niektorzy ludzie mają zwyczaj przekraczać granice zupełnie bez powodu, a po alkoholu tym bardziej.
        • peggy_su Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:57
          A drugie i trzecie zdanie przeczytalas czy juz nie dalas rady?
    • damajah Re: Wydało się..... 10.05.13, 01:29
      Hm, faktycznie wygląda to słabo - szef obejmujący pracownicę uncertain
      Z drugiej jednak strony chyba nie afiszowałby się publicznie z kochanką? Gdyby coś było na rzeczy to czy nie trzymałby się raczej z daleka? No i chyba mąż byłby idiotą gdyby obejmował laskę z którą Cię zdradza skoro wie że ktoś to nagrywa i to na jego własną prośbę?

      Może faktycznie to jakiś gest przyjacielski - mąż był w nastroju zabawowym. Fakt, poczułabym się paskudnie na Twoim miejscu i uważam że facet mógłby sobie darować obłapianie pracownic...

      Córce nie mów nic!!! Przecież nic nie wiesz, mieszanie ją w coś takiego (a może to nie jest coś tylko zupełnie nic) byłoby bardzo dla niej złe. Po co ci to? Ja bym dzieciom nie powiedziała nawet gdyby mąż mnie zdradził i miałabym na to 100% dowody. Też mam 12 letnią córkę i w życiu bym jej nie mieszała w małżeńskie problemy.
      • damajah Re: Wydało się..... 10.05.13, 01:32
        Córka jest Twoim dzieckiem a nie przyjaciółką!!!!
        Nie traktuj jej jako partnerki do zwierzania się z problemów! Zrobisz jej krzywdę!
        Chcesz budować wasze zaufanie opowiadając jej o czymś czego nawet nie jesteś pewna? 12 letniemu dziecku? Kompletnie bez sensu uncertain
        • k1234561 Re: Wydało się..... 10.05.13, 01:43
          Macie rację,że córce nie powinnam nic o tym mówić i nie zamierzałam.Też jestem tego zdania.Nawet to napisałam,że niezręcznie i głupio mi o tym z nią rozmawiać,z wielu powodów,głównym jest to,że panny w tym wieku nieraz zbyt emocjonalnie podchodzą czasem do problemów,oraz mogłaby na amen ojca znienawidzić a tego naprawdę nie chcę.
          Pytałam się Was co jej odpowiedzieć bo ona już podsłyszła rozmowę,nie zna sedna sprawy ale wie,że się pokłóciliśmy i ja jestem zła o coś na tatę.Muszę jej to wyjaśnić bo nie chcę aby jakieś wyimaginowane teorie tworzyła sobie w głowie na nasz temat.W dodatku jest na etapie omawiania rozwodu rodziców swojej koleżanki z klasy.Koleżanka nie szczędzi szczegółów,więc nie chcę aby moja córka stresowała się,że się też zaraz rozwiedziemy.
          • klownbezueba Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:59
            k1234561 napisała:

            >
            > W dodatku jest na etapie omawiania rozwodu rodziców swojej koleżank
            > i z klasy.Koleżanka nie szczędzi szczegółów,więc nie chcę aby moja córka streso
            > wała się,że się też zaraz rozwiedziemy.

            A może powinna się powoli oswajać z myślą, że rodzice mogą podjąć taką decyzję?
            Wyjątkowy kretyn z tego Twojego chłopa, nie dość, że obłapia swoją biurową dupę w obecności personelu, to jeszcze daje się sfilmować.
            • jagienka75 Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:08
              > Wyjątkowy kretyn z tego Twojego chłopa, nie dość, że obłapia swoją biurową dupę
              > w obecności personelu, to jeszcze daje się sfilmować.


              że kretyn, to fakt, ale co do reszty, to tam wszyscy mogą dobrze wiedzieć, jakie stosunki łączą tych dwoje.
              • klownbezueba Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:16
                jagienka75 napisała:

                > > Wyjątkowy kretyn z tego Twojego chłopa, nie dość, że obłapia swoją biurow
                > ą dupę
                > > w obecności personelu, to jeszcze daje się sfilmować.
                >
                >
                > że kretyn, to fakt, ale co do reszty, to tam wszyscy mogą dobrze wiedzieć, jaki
                > e stosunki łączą tych dwoje.

                OK, ale co innego wiedzieć, "bo wszyscy wiedzą, chociaż nikt głośno nie mówi", a co innego, gdy szef swoim zachowaniem powie "proszę państwa, przedstawiam wam moją dupcię biurową".
                No po prostu kretyn do kwadratu.
                >
                >
      • olena.s Re: Wydało się..... 10.05.13, 12:01
        Dla mnie obłapianie pracownicy (nawet, jezeli mąż jest święcie wierny i nie widzi innych kobiet) jest skandalem samo przez się. To jest przynajmniej stawianie podwaładnej w niekomfortowej sytuacji, a może wręcz molestowanie, karane prawnie.
        • riki_i Re: Wydało się..... 10.05.13, 12:36
          olena.s napisała:

          > Dla mnie obłapianie pracownicy (nawet, jezeli mąż jest święcie wierny i nie wid
          > zi innych kobiet) jest skandalem samo przez się. To jest przynajmniej stawianie
          > podwaładnej w niekomfortowej sytuacji, a może wręcz molestowanie, karane prawn
          > ie.

          Że co, proszę? Jak obu stronom się podoba, to nie ma problemu. Poza tym w prywatnej firmie szef może sobie robić , co mu się podoba - w granicach norm prawnych, a nie moralnych. Kumpel pracował w SPÓŁCE GIEŁDOWEJ z polskim kapitałem (już niestety sprzedana zagr. funduszowi inwestycyjnemu), to dwóch właścicieli-prezesów zamawiało na imprezy integracyjne prostytutki dla siebie i pracowników. Jak się nawalili, to jedna z nich przy wszystkich robiła głównemu prezesowi loda na parkiecie. Kolega do dziś z łezką w oku wspomina tę pracę jako najlepszą robotę jaka trafiła mu się w życiu.
          • croyance Re: Wydało się..... 10.05.13, 17:24
            W niektorych firmach dorosli ludzie maja zakaz randkowania ze soba na przyklad: mojej kolezance podobal sie kiedys kolega z biura, ale nie wolno jej bylo spotykac sie z nim poza praca. Temu akurat jestem przeciwna, bo uwazam, ze firma nie ma prawa ingerowac w prywatne sprawy swoich pelnoletnich pracownikow - ale takie zasady nie sa niczym niespotykanym.
          • ledzeppelin3 Re: Wydało się..... 10.05.13, 17:31
            Jak spółkować, to tylko w spółce giełdowej
          • kannama Re: Wydało się..... 11.05.13, 16:50
            ale własnie w takiej relacji dziewczynie może sie to nie podobać, ale z pewnych względów akceptuje to, bo np nie chce stracić pracy...co innego jak obłapuje "równa sobie"
    • soczek_bez_gazu Re: Wydało się..... 10.05.13, 02:20
      Ja tu już czuje że jak to na ematce zaraz się okaże że ta Boga ducha winna dziewczyna ino czyha na biednego misia, dlatego prowokowała go stając do niego tyłem i ty kochana miej se na nią oko. A tymczasem prawdziwy problem lezy w tym ze pan mąż to niestety oblech i to na dodatek w pracy, a z bycia oblechem w pracy mogą wyniknąć gorsze problemy niż z bycia oblechem np. na dyskotece.

      a co rozmowy z córką - daj kobieto, czy naprawdę myślisz że dwunastolatka, choćby sie wydawała mega dojrzała, jest gotowa na wysłuchiwanie takich rzeczy o swoich rodzicach? Nawet doroslym nie przychodzi lekko wiedza o wybrykach na tle seksualnym swoich rodziców, a co dopiero dla dziecka. Naprawdę, nie będzie ona w stanie zareagować jak jakaś przyjaciółka CHOĆBY CI SIĘ TAK WYDAWAŁO,i nawet jeśli ci odpowie ze faceci to świnie i masz mu dać do wiwatu, to jej to twoje wyznanie porzadnie namiesza w głowie i szlag trafi jej stabilny świat.
      • k1234561 Re: Wydało się..... 10.05.13, 02:42
        Soczek_bez_gazu,ale przeczytaj dokładnie co ja piszę parę postów wyżej.NIE CHCĘ CÓRKI ANGAŻOWAĆ W TĄ SYTUACJĘ,ale muszę jej tą sytuację jakoś wytłumaczyć bo:
        1.Podsłyszała naszą kłótnię,ale nie zna sedna sprawy.
        2.Pytała się o co nam poszło a ja odpowiedziałam,że później jak bedziemy same to jej powiem.Przy czym napisałam,że muszę coś wymyślić,bo niezręcznie mi o tym z nią rozmawiać a jak powiem prawdę o co poszło to znienawidzi ojca a tego nie chcę.
        Nie mam zamiaru robić z 12-latki terapeutki i powierniczki maminych problemów małżeńskich.
        Jednak muszę jej coś powiedzieć,niekoniecznie nawet zgodnego z prawdą,bo ona coś tam podsłyszła i nie chcę aby domyślała się niestworzonych rzeczy.
        • soczek_bez_gazu Re: Wydało się..... 10.05.13, 03:11
          okej i bardzo dobrze z twojej strony że chcesz córki w to mieszać, przyznam się szczerze że strone odpowiedzi miałam otwartą bardzo długo i twój posty późniejsze zobaczyłam dopiero po wysłaniu mojego posta, mój błąd.

          A co do córki powiedz że sie pokłóciliście i jak powiedziałaś jej że porozmawiacie później, to wlaśnie chciałaś jej wyjaśnić że to wasze prywatne sprawy ,a ona nie jest w to w żaden sposób zamieszana więc niech sie nie martwi, z tatą sobie to sami wyjaśnicie.

















          • zona_mi soczek_bez_gazu OT 10.05.13, 10:38
            Po co zostawiłaś tak dużo pustego miejsca pod wpisem?
            Cztery sygnaturki by się tam zmieściły.
            • rosapulchra-0 Re: soczek_bez_gazu OT 10.05.13, 12:00
              A to nie wolno??
    • kamunyak Re: Wydało się..... 10.05.13, 02:43
      No chyba rzeczywiście, choleryczka z ciebie.
      Po pierwsze, gdyby mąż miał coś na sumieniu to nagrania by ci nie pokazywał. To jakby oczywista oczywistość.
      Po drugie, są tacy osobnicy, którym łapy zawsze latają. Miałam takiego szefa, w dodatku dobrego kumpla i naprawdę nie wiadomo było czy mu w gębę dać, czy nie. Gdyby to był obcy facet to by dostał, no ale kumpel... żadne delikatne perswazje nie trafiały, zdejmowanie rąk z brzucha, że żona zobaczy (pracowała w firmie). W końcu dopiero postraszenie, niby na żarty, że jego zachowanie podpada pod molestowanie seksualne, mocno ostudziły jego zapały, chyba przestraszył się że robotę straci bo przestał. On uważał swoje zachowanie za mocno zabawne, a uściski z podtekstem erotycznym za niewinny flircik. Tak zachowywał się w stosunku do wszystkich bab w okolicy, im młodsza tym lepiej. Wszystkie starały sie omijac go szerokim łukiem.
      Może twój mąż należy do tej kategorii niewyżytych facetów? brrrr..
      przypomnij sobie jaki był w stosunku do ciebie przed ślubem? w stosunku do wspólnych koleżanek.
      Po trzecie, nie ma co robic afery bez żelaznych dowodów. Trzymanie rąk na cudzym brzuchu to jeszcze nie kopulacja, rozwodu ci raczej nie dadzą z tego powodu. Trzeba obserwować i tyle.
      Po czwarte, jesteś z facetem co najmniej 13 lat i w ogóle go nie znasz? ja potrafiłabym odróżnić zabawę, jakakolwiek by ona nie była, od czegos faktycznie poważnego i niecodziennego.
      Po piąte, powiedz meżowi, że takie jego zachowanie sprawia ci przykrość, może przestanie. A większość jego nagabywanych pracownic odetchnie z ulgą i będzie ci wdzięczna.
      • soczek_bez_gazu Re: Wydało się..... 10.05.13, 03:30
        kamunyak napisała:
        > Po piąte, powiedz meżowi, że takie jego zachowanie sprawia ci przykrość, może p
        > rzestanie. A większość jego nagabywanych pracownic odetchnie z ulgą i będzie ci
        > wdzięczna.

        A może niech powie swojemu mężowi to co ty powiedziałaś swojemu szefowi, a nie "hihichacha wiesz kiciu rozumiem ze ty jesteś taki samiec co sobie musi pomacać choćby nawet wbrew woli drugiej strony ale misiu mi sie robi przykro jak to widzę więc zaprzestań może tych praktyk przynajmniej przed kamerą bo co oczy itede"

        ps: > Po trzecie, nie ma co robic afery bez żelaznych dowodów. Trzymanie rąk na cudzy
        > m brzuchu to jeszcze nie kopulacja, rozwodu ci raczej nie dadzą z tego powodu

        Ja jej nie doradzam rozwodu w żadnym wypadku ale proszę cię, rozwodu jej nie dadzą??? Będzie chciała to se weźmie, sad jej nie powie - lol wracaj babo do swojego chłopa bo to je nic kopulacji nie było i tyle
        • kamunyak Re: Wydało się..... 10.05.13, 12:27
          > A może niech powie swojemu mężowi to co ty powiedziałaś swojemu szefowi, a nie
          > "hihichacha wiesz kiciu rozumiem .....

          niech se mówi co chce, to jej mąż.


          > Ja jej nie doradzam rozwodu w żadnym wypadku ale proszę cię, rozwodu jej nie da
          > dzą???

          tak, wyobraż sobie, że rozwodu też można nie dostać. Szczególnie jak druga strona się nie zgadza i jak są dzieci .A tu są, przynajmniej jedno. Wtedy dokładnie badają okoliczności, dzieci, wysyłają chyba na jakieś terapie czy coś. Dokładnie nie wiem bo akurat nie rozwodziłam się.
    • minor.revisions Re: Wydało się..... 10.05.13, 04:44
      Zareagował na zasadzie ale o co chodzi,to nic takieg
      > o to była dziewczyna jakiegoś pracownika,nota bene zatrudniona też w tym oddzia
      > le.

      Ja bym dotarła z tym nagraniem do tego pracownika i zapytała, czy tez nie widzi problemu.
      • k1234561 Re: Wydało się..... 10.05.13, 06:32
        minor.revisions napisała:

        > Zareagował na zasadzie ale o co chodzi,to nic takieg
        > > o to była dziewczyna jakiegoś pracownika,nota bene zatrudniona też w tym
        > oddzia
        > > le.
        >
        > Ja bym dotarła z tym nagraniem do tego pracownika i zapytała, czy tez nie widzi
        > problemu.

        Pewnie też widzi/widział problem,ale co miał zrobić?Szefowi w mordę nie da w dodatku na imprezie urodzinowej w firmie.Jak się bezczelnie postawi to wyleci,jak żartem coś napomknie to mój mąż mistrz ciętej i dowcipnej riposty zaraz go zgasi.Głupia sytuacja.Na pewno ani on (ten pracownik) ani ja komfortowo się nie czujemy niestety.
        Z nagraniem latać nigdzie nie zamierzam,bo nie chcę wyjśc na zazdrosną żonę,co męża jak oka w głowie pilnuje.Ale nie lubię jak się ze mnie jelenia robi i to publicznie.Zazdrosna nie jestem,bo nawet jakby coś,gdzieś między moim mężem a jakąkolwiek panną było to gdybym się tylko dowiedziała to proszę bardzo droga wolna kochanie.Nie zatrzymywałabym ani nie walczyła jak lwica o niego.Nie chce byc ze mną OK,ale niech to da jasno do zrozumienia,a takie zachowania,to tylko mnie stawiają w złym świetle wobec tych pracowników,wyszłam na jelenia,którego można walić w rogi aż miło,a potem grzeczniutko wrócić do domku.Smutno i przykro to mało powiedziane jak się teraz czuję......sad
    • jowita771 Re: Wydało się..... 10.05.13, 06:25
      Dziwi mnie, że bierzesz pod uwage, że mąż straci w oczach córki. Co nie znaczy, że bym powiedziała, uważam, że Wasza córka jest za mała, żeby wchodzić z nią w szczegóły. Ale powiedziałabym, że tata zachował sie nie w porządku i nieładnie, że jak będzie starsza, to możemy o tym porozmawiać.
      Też by mi się nie podobało zachowanie męża. Swoją drogą, ciekawe, czy tej dziewczynie się podobało, bo z tym bywa różnie. U mnie jest paru obłapiaczy i był jeden ostry oblech, który potrafił dziewczynom prawic obleśne komplementy. Sporo kobiet Sie uśmiechnie, a w duchu tłumi odruch wymiotny. Niestety. Swego czasu kolega z pracy powiedział, że nie znam się na żartach, bo nie zareagowałam tak, jak oczekiwał.
    • tonik777 Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:10
      Też nie rozumiem o co Ci chodzi. Ale mimo to mam dla Ciebie rozwiązanie. Zamknij go (męża) z złotej klatce.
      • k1234561 Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:24
        Właśnie otwierając pocztę natrafiłam na mail od mojego męża.Wyjechał do pracy wcześnie i napisał do mnie tzw.maila przeprośnego,w stylu,że głupio to wyszło,ale on nie miał złych intencji,aczkolwiek rozumie moje zdenerwowanie,bo jak sam popatrzył na to nagranie i jakby tak postawił mnie na swoim miejscu z jakimś kolegą z pracy to też by się wkurzył bo fajnie toto nie wyglądało.Ogólnie rozumie moją reakcję w całej rozciągłości i przeprasza,bo faktycznie mało poważnie jak na szefa się zachował.Jednak nie miał nic zdrożnego na myśli,bo inaczej nie pokazał by mi tego nagrania i bardzo,bardzo przeprasza....
        Cóż sama nie wiem co myśleć.Zabolała mnie ta sytuacja.Nie chcę aby teraz myślał,że napisze mi jakieś pierdoły w stylu przepraszam,kocham cię i zapominamy o całym zdarzeniu,a ja radośnie rzucę mu się na szyję,bo przecież nic się nie stało,chłop w końcu przeprosił.
        • lady-z-gaga Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:28
          Nie chcę aby teraz myślał
          > ,że napisze mi jakieś pierdoły w stylu przepraszam,kocham cię i zapominamy o ca
          > łym zdarzeniu,a ja radośnie rzucę mu się na szyję,bo przecież nic się nie stało
          > ,chłop w końcu przeprosił.
          >

          Nie, no skąd. Jeszcze by pomyslał, że ma rozsądną żonę.
          Złóż pozew, tak będzie najlepiej.
          • kanga_roo Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:40
            lady-z-gaga, dobre smile
            ja myślę, że warto mężowi uświadomić, że Ty to jeden problem, a pracownica i jej facet - drugi, i Ty możesz i masz prawo być urażona, natomiast tamta dziewczyna ma podstawy, by stwierdzić, że jest molestowana. jak się jest szefem, to trzeba bardzo uważać. to go powinno bardziej ostudzić, niż foch.
            • lady-z-gaga Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:45
              Otoż to.
              Takie zachowania (a zwłaszcza filmiki) świadczą o tym, że szef za bardzo się spoufala z personelem, a to nikomu na zdrowie nie wychodzi. Przyjazny pracownik może ktoregoś dnia zmienic się we wroga i to wykorzystać.
        • tonik777 Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:44
          Weź pod uwagę to co Ci mąż napisał. Gdyby miał "złe" zamiary to nie zobaczyłabyś tego nagrania.
          • gryzelda71 Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:43
            Mężowie,co nie usuwają smsów od kochanki też nie mają złych zamiarówsmile
        • gazeta_mi_placi Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:46
          Każdy facet zdradza, jeżeli Ty i rodzina jesteście dla niego najważniejsze to odpuść, napomknij tylko aby zawsze pamiętał o prezerwatywie, jest dużo młodych kobiet które celowo zachodzą w ciążę z facetami o wysokiej pozycji aby "przyspieszyć rozwód" mimo że Pan nie zainteresowany stałym związkiem z taką osobą albo mieć wysokie alimenty i podnieść własną pozycję społeczną, znam temat. Taka powie, że nie trzeba z gumą bo zażywa tabletki a potem suprise.... I 3000 zł z pensji męża idzie na bękarta.
    • bri Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:34
      Byłoby mi bardzo przykro, gdybym coś takiego zobaczyła, nawet mając świadomość, że mąż romansu z tą kobietą nie ma, ale IMHO to tylko część problemu. Nie wiem jak mąż może być szefem dużej firmy i nie zdawać sobie sprawy, że takie zachowanie może na niego ściągnąć poważne problemy, szczególnie przy tak oczywistych dowodach jak film. Głupi jest?
      • mx3_sp a szefowie małych firm 10.05.13, 08:44
        muszą zdawać sobie sprawę? Tutaj jeszcze wielooddziałowa na terenie województwa - kolejna niezbędna informacja. Ma to być pozytywną stroną zachowania Twojego męża?
        • minor.revisions Re: a szefowie małych firm 10.05.13, 15:38
          każdy szef powinien sobie zdawać spawę, ale szef dużej firmy w szczególności, wręcz firma powinna im zapewnić jakieś szkolenie w temacie - bo jeśli np. on taką panią będzie chciał zwolnić, to pani może powiedzieć, że szef ją molestował, wykorzystywał swoją sytuację (czyli to, że miał nad nią przewagę służbową), a ona nawet nie zauważyła, kiedy życzliwe zainteresowanie zamieniło się w lekki przymus i kiedy chciała rzecz zakończyć, to pan ją zwolnił. Duża firma od małej różni się tym, że można ją zaskarżyć o wysokie odszkodowanie (mają z czego płacić) i nie będą sobie chcieli pozwolić na bury PR.
    • gazeta_mi_placi Re: Wydało się..... 10.05.13, 08:42
      Może ta nieszczęsna dziewczyna w ogóle nie miała ochoty na macanie przez szefa, nie pomyślałyście o tym? Mało to sytuacji gdy szef (na ogół w wieku "okrągłych urodzin" i po) molestuje swoje pracownice?
      A Wy od razu od kochanek wyzywacie sad
      A potem oburzacie się, że żony policjantów którzy zgwałcili 18-latkę wyzywały ją od szmat...
      • tosterowa Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:02
        No z tego, co autorka pisze to dziewczyna wcale obłapiana być nie chciała.
        A tak szczerze, to jakbym coś takiego zobaczyła to najpierw bym go oczywiście opierdzieliła,
        a później bym się śmiała z niego do końca życia.
        Co te staruchy w głowie mają, amanciny za pół grosza...
        • triss_merigold6 Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:10
          Dokładnie. Fuknęłabym, a potem lekko obśmiała. Pan pewnie wypił o drinka za dużo i poklepał ładną młodą laskę i nie ma co tego rozkminiać.
          • gryzelda71 Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:35
            A laska ma dowodybig_grin
            • triss_merigold6 Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:10
              To niech go pozwie o molestowanie.
              • gryzelda71 Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:11
                Możliwe,kto wie?
    • mood_indigo Heh... 10.05.13, 09:43
      Ale tu nie chodzi o to, że mąż przypadkowo w ferworze emocji objął pracownicę. Chodzi o to, że obejmowanie zostało nagrane. Przecież sama wyraźnie piszesz, że laska "klepnęła" rękę męża kiedy zorientowała się, że są nagrywani, ku ogólnej wesołości.

      Rozumiem, że mąż jest towarzyskim, otwartym wesołkiem, dla którego obejmowanie panien stanowi jedynie wyraz sympatii i życzliwości. I na pewno nic złego na myśli nie miał, ot, taki przyjacielski gest. Z resztą, wszyscy na nagraniu serdecznie się z tego śmiali, znają go i wiedzą, że takie niewinne gafy mu się zdarzają. No i nie jest idiotą ani gapcią, na pewno gdyby z tą panią jednak było coś na rzeczy a ludzie w firmie doskonale by o tym wiedzieli to nie pokazałby Ci filmu.

      No chyba że nie zauważył, że nagrało się to co się nagrało... ale to przecież niemożliwe smile
      • suazi1 Re: Heh... 10.05.13, 09:51
        Nie przemawia do mnie takie naiwne tłumaczenie. Swojego faceta też byś tak chętnie tłumaczyła z takich szczeniackich zachowań???
        • mood_indigo suazi1 10.05.13, 09:54
          Hej, ale Ty zajarzyłaś, że to ironia...?
          • suazi1 Re: suazi1 10.05.13, 10:03
            Nie, nie zajarzyłam.
    • suazi1 Re: Wydało się..... 10.05.13, 09:45
      Mąż miałby taki dżihad, że uuuuu... Córki bym nie wciągała w problemy dorosłych, 12 lat to trochę mało.
    • puza_666 Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:12
      No ale podejrzewasz ze "wydalo sie" ze ma romans czy raczej jest Ci bardzo przykro bo popelnil gafe ktora Cie zabolala a jestes pewna ze romansu nie ma? Zacznij od spokojnej rozmowy z mezem bo jak zrobisz dzihad to mozesz wyjsc na histeryczke i tyle. A corki chyba nie ma po co mieszac skoro to jeszcze nie koniec swiata ani malzenstwa. Ale to jest twoj tron, ja pisze co ja bym zrobila.
    • dziennik.odchudzania Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:18
      Równie dobrze mąż w obawie, że ktoś cię poinformuje o jego niestosownym zachowaniu na imprezie, specjalnie pokazał ci ten film. Teraz ma niezłe alibi: Krysia moją kochanką? Przecież to ta dziewczyna, co widziałaś na filmie, no proszę cię?! Wyobrażasz sobie, że chwalę ci się podrywką?

      Dziecku powiedz, że tata sprawił ci przykrość, ale nie musi się martwić. I tyle.
    • adellante12 Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:33
      Masz jasny sygnał czy jeszcze jestes kobietą którą twój mąż jeszcze w ogóle chce obłapiac czy już sie rozgląda za jakąś fajniejszą i atrakcyjniejszą pod wieloma wzgledami..
      Akt małżeństwa nie jest wciąż jeszcze aktem własności.
    • karola1008 Re: Wydało się..... 10.05.13, 10:56
      Taśmy nie widziałam, skoro, jak piszesz, "brakowało tylko całuska w szyję", to wcale Ci się nie dziwię, że zrobiło Ci się przykro. Szczerze mówiąc, argumenty pt. "w ferworze zabawy" do mnie nie trafiają. Jak ktoś nie umie po wypiciu łap przy sobie utrzymać, to niech nie pije. Chociaż muszę powiedzieć, że z moich obserwacji wynika, że jak ktoś na trzeźwo się do znajomych babek nie klei na trzeźwo, to po pijaku też nie. Ja w ogóle nie znoszę takich wesołków flirtujacych z każdą jak leci. Dobrze, że Twój maż Cię przeprosił, może powinien też przeprosić tę obłapianą.
      • mood_indigo Problem polega na tym, że... 10.05.13, 11:02
        dziewczyna dała panu po łapach dopiero kiedy się zorientowała, że są nagrywani...
        • karola1008 Re: Problem polega na tym, że... 10.05.13, 11:08
          No to może i nie trzeba jej za nic przepraszać.
          • tonik777 Re: Problem polega na tym, że... 10.05.13, 12:30
            Myślę, że tan brakujący całus w szyję będzie wystarczającymi przeprosinami.
    • kosmitka06 Re: Wydało się..... 10.05.13, 12:40
      Jeżeli ją dotykał wśród innych to najwidoczniej nie jest to tajemnicą.
      Poza tym na pewno nie dotykał jej pierwszy raz, bo gdyby tak było panna od razu by się speszyła i nie pozwoliła na macanki. Ktoś kto nagrywał być może zrobił to specjalnie, niby w tle ale jednak widać... Pytanie czy mąż widział wcześniej to nagranie?!
      Chociaż swoją drogą mogły to być takie żarty (wiem, że nie na miejscu) po jednym głębszym kieliszku.
      • k1234561 Re: Wydało się..... 10.05.13, 13:29
        Tylko,że to nie jest sfilmowane gdzieś w tle.Oni są na pierwszym planie filmowani.Ów pracownik,który kamerę trzymał miał jasno powiedziane,żeby nagrywać szefa na urodzinach.W dodatku te urodziny to odbywały się w sali konferencyjnej,w czasie godzin pracy.To nie była popijawa z potańcówką.Wszyscy siedzieli za dużym stołem,kawka,torcik,soki,woda,w tle muzyczka,ale nie taka do tańczenia.W którymś tam momencie jednak powstawali z tych krzeseł,bo część oficjalna się skończyła.Cześć więc siedziała,część ludzi stała i luźno rozmawiała i wszystko to było kręcone.Mąż oczywiście cały czas na pierwszym planie.Tłem to raczej pracownicy byli i nie pamiętam dokładnie jak to się stało,no ale w pewnym momemcie na nagraniu jest właśnie ta chwila kiedy mąż obściskuje tą pannę i to też się dzieje na pierwszym planie.Alkoholu nie było.
        Nie wiem czy mąż nagranie widział,czy zdążył.Prosto z pracy przyjechał do domu zaraz poleciał do laptopa,włożyć kartę pamieci z aparatu,żeby mi szybko pokazać jaki mu pracownicy miły prezent zrobili.
        • kosmitka06 Re: Wydało się..... 10.05.13, 16:52
          W tej sytuacji bym przegrzebała laptopa, telefon i co się tylko da, kieszenie, samochód...
          Wiem że to głupie i nierozsądne ale widać że być może jest coś na rzeczy. Dziwne to trochę bo takie przytulanie to raczej robią to osoby które są blisko siebie, wiedzą na co mogą sobie pozwolić. Twój mąż najwidoczniej wiedział że tak może zrobić (przytulić się) i że panna mu na to pozwoli/pozwala.
          Z drugiej zaś strony gdyby coś było między nimi chyba by się nie afiszowali z tym.
          Stali sami we dwójkę a reszta ludzi osobno czy w gronie?

          Bądź czujna, daj się na chwilę "uśpić", niech wie że mu wierzysz, ufasz itp.
          W ten sposób dowiedz się więcej, bo jeżeli faktycznie jest coś na rzeczy mąż prędzej czy później wpadnie.
    • rosapulchra-0 Re: Wydało się..... 10.05.13, 13:37
      Tamzarazwydało.. Podejrzewam, że twój mąż, gdyby uznał, że nagranie jest dwuznaczne i nie do oglądania przez ciebie, to byś nic na ten temat się nie dowiedziała.
      • kowalka33 Re: Wydało się..... 10.05.13, 17:16
        Oj ematki naiwne jesteście .....moja koleżanka ma kuzynkę. kuzynka ma od paru miesięcy romans z szefem , żonatym dzieciatym a jakże. Wyjezdzają razem na słuzbowe wypady, prawie całą majówkę spędził służbowo w Danii. Pisze do niej , dzwoni potrafił wyjechać niby służbowo za granicę a siedzieć u niej parę dni. Istny cyrk, wierzyć się nie chce że żona nie wie , nie domyśla się . W pracy wszyscy wiedzą , każdy gada za plecami a siedzi cicho. Panna zakochana marzy o ciąży, wakacjach ślubach itp. Teraz mnie już nic nie dziwi, poza tym że kazda ematka , której misio wraca po nocach bo zapracowany powinna się rozejrzeć na boki. A i głowę dam że misio forumki ma coś za uszami. Przykro mi to pisać...
      • arwena_11 Re: Wydało się..... 10.05.13, 17:17
        albo myślał, że się nie nagrało, lub zapomniał o tym
    • kerri31 Re: Wydało się..... 11.05.13, 16:12
      W chooja cię robi, logiczne.
    • pibelle Re: Wydało się..... 11.05.13, 16:34
      Mam odczucia takie, że jednak coś się wydało. Ten sposób obejmowania panny przekracza moją definicję nadmiernego spoufalania się, bo to jest full kontakt o zabarwieniu mocno seksualnym. Za brzuch? Myślę i myślę i nie mogę spersonalizować żadnego faceta z mojego otoczenia na przestrzeni lat, wliczając wszystkich możliwych przyjaciół i kolegów z pracy, z którym mogłabym sobie stać w takiej pozycji na imprezie i miałoby to być neutralne.
      Ale przyznaję, że mam ciasne granice jeśli chodzi o obcy dotyk i się dotykać nie pozwalam, ewentualnie w tańcu, ale tez bez przesady.
      • najma78 Re: Wydało się..... 11.05.13, 17:26
        Was zatem proszę napiszcie mi jak Wy widzicie tą sytuację.

        Widze to jako skandal, absolutne przekroczenie dopuszczalnych granic, molestowanie seksualne w miejscu pracy. Twojbmaz zdaje sie wogole tego nie rozumiec. Szok.
        To jak wy to zalatwicie miedzy soba to juz wasza sprawa.
    • altz Re: Wydało się..... 11.05.13, 17:54
      Powiedz córce, że będzie miała rodzeństwo. wink
      Stawiam żołędzie przeciw kasztanom, że pani jest w ciąży.
      • nutka07 Re: Wydało się..... 11.05.13, 18:56
        No przy tym trzymanie za brzuszek, to zabawy przedszkolakow.

        Nie denerwuj dziewczyny, bo i tak pewnie ma gonitwe mysli.
        • k1234561 Re: Wydało się..... 12.05.13, 16:47
          Gonitwa myśli to tak delikatnie rzecz ujmując.Ogólnie mam takiego doła,że Polska mała.
          Jak pisałam wcześniej mąż przysłał mi przeprośnego maila,na który odpowiedziałam,tłumacząc ,że jest mi cholernie przykro i czuję się parszywie.To tak w skrócie.Odzewu z jego strony brak.Nie rozmawiamy ze sobą,mijamy się w domu.Nie wiem czy on uznał,że rzucone jak ochłap przepraszam za takie coś sprawi że "otrę łzy" i rzucę mu się na szyję?Pewnie tak myślał,sądząc z obecnego zachowania.....
          Nie wiem jak to ugryźć,nie wiem co zrobić????Sama zacząć z nim rozmowę?W sumie wyłuszczyłam mu wszystko jasno i klarownie w odpowiedzi na jego mail.Nie wiem co tu jeszcze można zrobić.Sytuacja w domu naprawdę jest gęsta i wierzcie mi,że żadnej z Was nie życzę aby musiała przez coś takiego przechodzić.Normalnie wyć się chce...
          • minor.revisions Re: Wydało się..... 12.05.13, 16:50
            ale o czym tę rozmowe, przeciez niezaleznie od tego, jaka jest prawda, on powie to samo (czyli że ogłupiałaś i to nic nie było), wiec równie dobrze możesz uznać, że już ją odbyłaś.
            Mąż na takim stanowisku na pewno zarabia na tyle dobrze, że stac cię na detektywa, przynajmniej bedziesz wiedziec, na czym stoisz.
    • mamusia1999 Re: Wydało się..... 12.05.13, 17:03
      zapytaj filutka, czy mozesz swojego trenera/kumpla tak objac, bo ma apetyczny sixpack. albo publicznie rozpakuj takowy, bo przeciez wolno.

      i jesli to jest TYLKO jego pracownica, to dopuscil sie molestowania. dziewczynie wspolczuje, bo wcale nielatwo bronic sie przed takowym publicznie i to wobec jakiejs firmowej szychy. i tu bym sie oburzyla z babskiej solidarnosci. wiem, ze byc moze wyglada jakby sie chichrala i cieszyla...ale uwierz mi mloda dziewczyna niekoniecznie potrafi sie adekwatnie postawic - bo wlasnie np. samczyk szybciutko sie wywinie, ze niby co? tak sobie niewinnie dotknal i o co ta afera? a potem sie jeszcze sluzbowo wyzyje.....jesli macie corke, to pomysl ty i zapytaj jego, czy chcialby zeby ja tak szef oblapial. a jesli nie macie, to zapytaj czy chcialby zeby twoj szef tak sie spoufalal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka