Dodaj do ulubionych

obrazek pierwszokomunijny

26.05.13, 14:37
Bylam dzisiaj na uroczystościach w mojej parafii, bardzo ładnie to przygotowano, zawsze jest i troche luzu, i duzo ciepła. Ale kościoł, choc wielki, nie ma dość miejsc siedzących. Ławki byly zarezerwowane dla rodzicow, siedzieli w nich głownie dziadkowie (akurat slusznie), troche rodziców, ale też rodzeństwo i ludzie którzy ani dziadkami, ani rodzicami byc jeszcze nie mogli. Kiedy msza się juz zaczęła, młody męzczyzna w garniturze (przypadkowy, wyraźnie nie znal pani, o ktorej bedzie mowa) przyprowadził pod ręke starą kobiete, o lasce, otyłą, dość dziwacznie ubraną, poruszającą sie z wielkim trudem. Byla okropnie zdenerwowana, zaczęla glośno mowić: ja nie ustoje, nie ustoje tutaj! stali akurat obok mnie, powiedziałam, ze nieco dalej siedzą mlode osoby, na pewno znajdzie się tam jakies miejsce. Odezwaly sie glosy: prosze zrobic tej pani miejsce - siedzący przy przejściu ojciec (30 plus) zacząl się podnosic, wtedy żona zaczęla coś szeptać mu do ucha - usiadl z powrotem. wreszcie podniosl się starszy, calkiem juz siwy pan, stal potem niedaleko mnie do końca mszy.
pointa: trzydziestoletni mąż i zona przystąpili do komunii, starszy pan nie przystąpil.
Pamiętam, ze kilkanaście lat temu, w tym naszym kosciele proszono o wybaczenie grzechów slowami: Przepraszam Cie Boze, skrzywdzony w czlowieku.
dzisiaj byly to słowa: bądź miłościw mnie grzesznemu.
Nie jestem pewna, ale moze ma to jakieś znaczenie.

I zeby rozweselić na koniec: bohaterka nasza podczas przyjecia oznajmiła: Najgorsze było, ze Pan Jezus wbil mi sie w podniebienie.

--------------
„powinniśmy porzucić wszelką etyczną arogancję i pokornie przyznać, jak wiele mamy szczęścia, mogąc działać etycznie” S.Ż.
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 14:49
      Na kominii syna nasze miejsca oddaliśmy małżeństwu z trójką dzieci takich na oko od pół roku do 3 lat.
      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 14:52
        I super. U nas niestety nie bylo oddawania, była naprawdę walka o byt - ta sytuacja, ktorą opisalam, byla wyjatkowo przykra, ale nie jedyna. Źle to znioslam.
        • przeciwcialo Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 14:54
          U nas też były wyznaczone miejsca, kościół mały, ludzi sporo. Miałam szpilki które wyglądały ale były średnio wygodne i wolałabym siedzieć ale zwyczajnie ławka gniotłaby mnie wtyłek gdyby ktos o lasce miał stać czy matka z malutkim dzieckiem. Nogi bolałay mnie do wieczora ale dałam radę wink
          • andaba Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:05

            I chwali Ci się smile

            Ale jednak - kościół to nie autobus, chcesz siedzieć, przyjdź wcześniej.

            Ja na niektóre uroczystości, choćby w Triduum Paschalne przychodzę godzinę wcześniej, właśnie po to, żeby nie stać, bo nie dam rady. Tym bardziej może przyjść wcześniej starsza pani o lasce, której raczej nikt w domu do roboty nie goni.

            • przeciwcialo Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:08
              Komunijna msza to co innego. Tam w zasadzie wszyscy zainteresowani i nie da się przyjść godzine wczesniej chyba ze stać pod kościołem wink
              • andaba Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:16
                Eee, tam sami zainteresowani. W dużej mierze zainteresowani tym, co Iksińska ubierze i czy Iksiński do komunii przystapi, niekoniecznie ktoś bliski do pierwszej komunii przystępuje.
                Wiem jak to u nas wygląda, niektórzy lubią takie uroczystości i sobie nie podarują.

                Nie mówię, że akurat tak było w wypadku tej pani o której wspomniała nanga, ale często bywa, oj często.
                • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:32
                  To moze w mniej liczny ch parafiach - u nas jest jakies 10 tys. ludzi, nie znaja sie na tyle, zamiast leciec do kosciola bardziej sie chyba oplaca sterczeć w oknie i podgladać sąsiadów.
                  • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:33
                    jak najbardziej osoby starsze powinny miec miejsce- takze schorowane
                    byłam ostatnio na komunii i w ławeczakch siedział komunista, jego rodzice i rodzice chrzestni

                    u mojego na komunii była mega wielka komunia, duza parafia-było kto pierwszy ten lepszy
                    w efekcie, jako rodzice nie widzielismy z komunii syna niemal nic- mi sięw połowie mszy udało przecisnąc i widziałam cos tam jednym okiem
                    też niefajnie

                    natomaist ja stac długo nie bardzo mogę, za to moge chodzic- dla mnie idealne jest stanie przed kościołem, moge zrobić parę kroków- na ostatniej komunii ludzie mieli ze sobą krzesełka ( jak na ryby) i jakbym miała targac ze sobą starsza babcię to zadbałabym o takie krzesełko dla niej- można je nawet postawic w kosciele- nikt się nie obrazi
                    • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:48
                      Ona byla sama, jakaś nieszczęsna i z lekka szalona.
                      • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:49
                        ok, a czy poza tym starszym panem i małzenstwiem w ławkach siedział ktos jeszcze?
                        • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:02
                          Głównie starsi ludzie, trochę roi trochę rodzeństwa.
                          To nie ma nic do rzeczy - nie chodzi mi o to, że pan nie ustąpil, ale o to, że chciał ustąpić, a żona nie pozwolila. Oczywiście mogl byc chory, jesli tak to przepraszam.
                          • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 16:41
                            Jeszcze raz powtarzam - mąż to niczyj niewolnik, jakby chciał naprawdę to by ustąpił.
            • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:30
              Wydaje mi się, że ona nie była z tej parafii, robila wrażenie zagubionej, wystraszonej - ewidentnie nie radzila sobie sobie.
              Uroczystość u nas rozpoczela sie przed kościolem - tam staly dzieci, rodziny, ksiądz przemawial, zrobiono grupowe zdjecie. Więc osoby najbardziej związane z dziećmi weszly w ostatniej chwili - i wszystkie miejsca siedzące byly juz zajęte.
              • andaba Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:39
                nangaparbat3 napisała:


                > Uroczystość u nas rozpoczela sie przed kościolem - tam staly dzieci, rodziny, k
                > siądz przemawial, zrobiono grupowe zdjecie.


                U nas tez tak jest, oprócz tego błogosłwawieństwo dzieci przez rodziców, dlatego rodzice wchodzą na końcu i dla nich są zarezerwowane i podpisane nazwiskami ławki.
                Babcie, prababcie i prarababcie wchodzą do kościoła dużo wczesniej, żeby paśc na z góry upatrzoną ławeczkę, a uczoczystości przedkościelne oglądają na DVD. Albo stoją, jak mają siłę... Albo siedzą, mimo wszystko, bo u nas kościół duży, wiec na upartego sie ktos wciśnie, jak trafi na ławke, gdzie sami szczupli siedzą i na ósmego.
              • verdana Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 19:40
                Ja bym nie oceniała tak ostro. Po pierwsze nic o facecie nie wiesz - być moze nie wlno mu stać, o czym przypomniała mu żona. Dwa razy miałam taką sytuację, że moje dzieci, na oko zdrowe, miały absolutny zakaz stania. Syn po operacji, córka po mononukleozie. One są raczej dobrze wychowane i w tramwaju musiałam powstrzymywać je od zrywania sie z miejsca na widok starszej osoby - czyli byłam dokładnie w roli tej okropnej żony.
                Druga sprawa, mniej ocywista, le jednak wazna. To komunia dziecka. Rozumiem matkę, która chce przyglądać się temu, a nie miec u boku zdenerwowana staruzkę, mówiącą do siebie. Komunie i sluby to specyficzny moment, gdy pierwszeństwo powinni miec krewni, a nie przypadkowe osoby, ktore akurat uważają, że im nalezy sie zawsze i wszedzie miejsce.
                • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 22:04
                  Jesli rzeczywiscie mąz nie byl w stanie stać, mogla wstać ona.
                  > Druga sprawa, mniej ocywista, le jednak wazna. To komunia dziecka. Rozumiem mat
                  > kę, która chce przyglądać się temu, a nie miec u boku zdenerwowana staruzkę, mó
                  > wiącą do siebie. Komunie i sluby to specyficzny moment, gdy pierwszeństwo powin
                  > ni miec krewni, a nie przypadkowe osoby, ktore akurat uważają, że im nalezy sie
                  > zawsze i wszedzie miejsce.

                  No nie wiem. Ta stara kobieta nie nic nie uwazala - ona ledwo trzymala sie na nogach, potrzebowala pomocy.
                  • verdana Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:22
                    Tak, masz z jednej strony rację. Z drugiej w tym wypadku to dla niektórych nie jest drobna pomoc, jaką na ogół jest ustąpienie miejsca. To decyzja, że kumunia dziaka, ktora dla wielu osób jest waznym, wzruszającym przezyciem, zostanie całkowicie "stracona" przez nie do końca normalną, mamroczacą do siebie staruszkę, która nie pozwoli śledzić bardzo waznej chwili w życiu własnego dziecka. Nie masz wrazenia, ze to bardzo duże poświecenie dla kompletnie nieznajomej osoby?
                    Oczywiście, rodzice mogli wstać oboje, jednak trzeba by miec pewność, ze oboje mogli stać. Jesli np.. matka była we wczesnej ciąży, to sytuacja jest patowa.
                  • mozambique Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 14:46
                    skoro ledwo trzymala sie na nogach to co robila w kosciele ?
                    • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 14:51
                      Przedstawienie.
                  • joanekjoanek Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 16:39
                    nangaparbat3 napisała:

                    > No nie wiem. Ta stara kobieta nie nic nie uwazala - ona ledwo trzymala sie na n
                    > ogach, potrzebowala pomocy.

                    Skoro tak, to ten uczynny młody człowiek powinien był ją zaprowadzić w miejsce bardziej stosowne dla osób w jej stanie, na przykład do przychodni lekarskiej. Jeśli ją przyprowadził do kościoła, to znaczy, że chciała się ona tam znaleźć. Jeśli chciała się tam znaleźć, to skoro na jednej szali jest jakoby "wygoda" rodziców jakiegoś dziecka - na drugiej szali znajduje się "wygoda" tej pani, no przecież nic innego. Do kościoła nie chodzi się z konieczności.
                    I nie wiem, dlaczego ta jedna wygoda ma być ZUA, a druga dobra, tylko dlatego, że słabsza i starsza. Bo motywów przecież nie znamy po żadnej ze stron. To znaczy inaczej, wiemy coś, co działa "na korzyść" rodziców - wiemy, że oni z oczywistych względów musieli tam być.
                    • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:06
                      I nie wiem, dlaczego ta jedna wygoda ma być ZUA, a druga dobra, tylko dlatego, że słabsza i starsza.

                      Faktycznie, może to jest istota sprawy. Nie rozumiem tylko dlaczego nie napiszesz po prostu "zła". Asekurujesz się?
                      • joanekjoanek Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:09
                        nangaparbat3 napisała:

                        > Nie rozumiem tylko dlaczego nie napiszesz po prostu "zła". Asekurujesz się?

                        Słucham? Przed czym miałabym się asekurować?
                        Drwię. Bo uważam, że odsądzanie tych jakichś anonimowych ludzi od czci i wiary właśnie na drwinę zasługuje.
                        • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:38
                          Pozwolilam sobie opowiedzieć historię wlaśnie dlatego, że ludzie są dla nas wszystkich anonimowi. Nie odsądzalam od czci i wiary, napisalam, że scena byla dla mnie przykra.
                          Drwina z pomagania slabszym i starszym jest dla mnie cokolwiek niepokojąca.
                          • joanekjoanek Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:28
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Pozwolilam sobie opowiedzieć historię wlaśnie dlatego, że ludzie są dla nas wsz
                            > ystkich anonimowi. Nie odsądzalam od czci i wiary, napisalam, że scena byla dla
                            > mnie przykra.
                            > Drwina z pomagania slabszym i starszym jest dla mnie cokolwiek niepokojąca.

                            Scenę opowiada się zwykle po coś, jakaś interpretacja następuje. No i Ciebie jacyś ludzie zmierzili, mimo iż nie miałaś po temu wystarczających danych. Jeśli to nie jest odsądzanie od czci i wiary, to przepraszam, widocznie inaczej pojmujemy synonimy i frazy bliskoznaczne.

                            Drwina była z odsądzania, a nie z pomagania. Co widać wyraźnie, no ale każdemu napotkanemu - czy to w realu, czy w internetach - lepiej przypisać jakieś kosmiczne intencje, których wcale nie miał.
            • burina Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 17:33
              > Ale jednak - kościół to nie autobus, chcesz siedzieć, przyjdź wcześniej.

              Matko kochana! Brzmi zupełnie jak Jezus, to on to powiedział?

              A co do Triduum, to mi się najbardziej podoba jak w Wielką Sobotę, podczas poświęcenia ognia i paschału, podczas którego wypowiadane są najpiękniejsze modlitwy roku liturgicznego ludzie zamiast wyjść na zewnątrz, twardo siedzą w ciemnym kościele i cieszą się, że tacy sprytni bo przyszli wcześniej. W tym roku sama osobiście zostałam zrugana za to, że kogoś podsiadłam bo przesunęłam się o jedno krzesło w bok. Kościół nie był pełen, można było spokojnie znaleźć wolne miejsce. Przesunęłam się, bo przyszła rodzina z malutkimi dziećmi i pani, która na mnie podczas 'Glorii' krzyczała doskonale to wiedziała.

              > Tym bardziej może przyjść
              > wcześniej starsza pani o lasce, której raczej nikt w domu do roboty nie goni.
              >

              Gratuluję zdolności proroczych, to zdaje się jakiś wyższy poziom religijnego wtajemniczenia?
              • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:57
                Też mnie ta miłość chrześcijańska chlasnęła swą.. zawziętością? big_grin
            • nowi-jka do andaba 28.05.13, 11:23
              niby sie z toba zgadzam ale co jesli ta babcia ma problem nawet z tym zeby wysiedziec ta godzine dluzej + 2 godziny uroczystosci np w triduum i specjalnie przychodzi na ostatnia chwile zeby "dac rade"?
              • kobieta306306 dla przykładu 28.05.13, 11:36
                Msze św.
                Parafia pw. św. Kazimierza Królewicza w Policach
                Niedziela:
                7:00
                8:00
                9:30 - gimnazja (I, II i III klasa)
                10:45 - szkoły podstawowe
                12:00 - suma odprawiana w intencji parafian, rozpoczynana modlitwą Anioł Pański
                13:30 - chrzty św.
                15:15 - przedszkola
                18:00
                19:30 - szkoły ponadgimnazjalne oraz studenci

                można wybrać godzinę dla siebie.
                Co więcej ksiądz nawet sugeruje by odpowiednie grupy przychodziły na odpowiednie godziny.
                O godz. 7 i o 8 z pewnościa tłoku nie ma.
    • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:02
      Może jakaś wariatka?
      • jowita771 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:15
        Też myślę, że wariatka. A jej mężowi współczuję, nawet chłopina nie może ustąpić miejsca, jak ma ochotę, bo małżonka zdecydowała inaczej.
        • przeciwcialo Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:20
          No bo jak to, na zdjęciach z Komunii Dziubusia miałaby byc koło jakiejś baby a nie męża wink
          • riki_i Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:28
            Takie dziwne, że chciała siedzieć obok męża, a nie obok nieznajomej otyłej kobiety? Nie pochwalam, ale rozumiem.

            Tegoroczną komunię dziecka mojego kumpla wspominam miło - w ogóle nie wszedłem do kościoła, staliśmy sobie z innymi jego kolesiami przed kościołem i wymienialiśmy informacje co tam u kogo słychać. Czas minął jak z bicza strzelił.
            • edelstein Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 19:34

              Najblizszy mi sposob spedzania mszybig_grin
        • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:41
          Chodzi mi o tą otyłą dziwacznie ubraną kobietę utyskującą na głos.
          • kropkacom Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:44
            Ale to była staruszka. Zapomniałeś? Ty lubisz staruszki smile
            • przystanek_tramwajowy Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:47
              Najwidoczniej to wcielenie gazety nie lubi staruszek. Może za to lubi chłopców? smile
              • kropkacom Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:50
                Ale nadal nie lubi emigrantek. big_grin Zatem jesteśmy w domu.
                • przystanek_tramwajowy Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:55
                  kropkacom napisała:

                  > Ale nadal nie lubi emigrantek. big_grin Zatem jesteśmy w domu.

                  Pewnie jakaś emigrantka odbiła mu chłopaka i na emigrację wywiozła. smile
                  • kropkacom Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:58
                    Przerażasz mnie wink
                    • przystanek_tramwajowy Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 16:04
                      kropkacom napisała:

                      > Przerażasz mnie wink

                      Rób szybko rachunek sumienia. smile Czy za twoim chłopem jakiś pan przed ślubem nie łaził? Jeśli tak, to na pewno był to nasz gazetka. smile
              • andaba Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:50

                Nie moge pojąć, dlaczego wciąż się tu przewija posądzanie gazety o to, że jest facetem.
                Przeciez faceci piszą zupełnie inaczej, faceta na forum czuć na kilometr.
                Gazeta pisze jak baba, nawet jak babom ubliża.
                • kropkacom Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 15:54
                  Tia...
                • ciociacesia moze dlatego 27.05.13, 11:24
                  ze zaleznie od tego kto akurat uzywa tego nicka posługuj sie na przemian formami meskimi i zeńskimi?
            • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 17:47
              Lubię niektórych ludzi (bez względu na wiek), lubię niektóre dzieci, niektóre nastolatki, niektórych sąsiadów, niektórych znajomych itd.
              Ty lubisz każdego jak leci?
              • kropkacom Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 18:18
                Masz jakąś rzeczywistość jeszcze bardziej alternatywną od tej, którą prezentujesz tutaj?
                • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:00
                  Chyba nie spodziewasz się prawdziwej odpowiedzi, Kropko suspicious big_grin
          • jowita771 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 16:00
            > Chodzi mi o tą otyłą dziwacznie ubraną kobietę utyskującą na głos.

            A ta, co sama nie ustąpiła bardziej potrzebującej i nawet nie pozwoliła mężowi, ale za to poleciała do komunii, to jest niby normalna?
            • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 14:25
              Nie pozwoliła? Od kiedy mąż to niewolnik?
              • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 14:59
                > Nie pozwoliła? Od kiedy mąż to niewolnik?

                od kiedy na to pozwolił
          • nangaparbat3 gazeta 26.05.13, 21:56
            Masz racje, robila wrażenie z lekka kopnietej, tym bardziej trzeba bylo jej pomoc. Tak jak chlopak, który pomogl jej wejść.
            • ferrod Re: gazeta 27.05.13, 19:11
              taaa.... kiedyś przyjechali do mnie znajomi, którzy bardzo chcieli zobaczyć pewną wystawę którą tylko wtedy mieli szansę obejrzeć, było już późno więc szybko szliśmy by zdążyć, na drodze obok potknęła się staruszka, ktoś ją podtrzymał a jak zobaczył, że też przystanęliśmy to szybko poszedł dalej, kolega się odezwał do kobiety czy wszystko w porządku, a ona zadowolona z zainteresowania, zażyczyła sobie żeby ją zaprowadzić do jakiegoś tam kościoła w rynku do którego codziennie chodzi, no więc odprowadzamy ją, idzie wolniutko opowiadając co jej ślina na język przyniesie, próbuję jej pomóc, że może jak ją podtrzymam pod drugie ramię to jej będzie lżej iść i bezpiecznie ją tam doprowadzimy, to mnie zwymyślała z góry na dół, uwiesiła się na ramieniu kolegi wychwalając jaki on jest dobry a jaka ja niedobra i ją stresuję i żebym sobie poszła, reszta towarzystwa czeka na nas, zanim doprowadziliśmy kobietę do kościoła minęło sporo czasu, mnie nie wolno się było zbliżać bo ona się stresowała, mogłam iść pół kroku z tyłu i broń boże nie przyśpieszać.
              pobiegliśmy szybko na wystawę, okazało się że przed 5 minutami zamknęli i juz nie wpuszczają. Ostatni raz kiedy się wyrwałam pomagać niby-bezradnym staruszkom, takie bezradne ale jad upuścić zawsze dadzą radę.
    • hellulah Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 16:27
      Oczywiście masz prawo oceniać, czy ten pan "30 plus" powinien czy nie powinien, ze wskazań medycznych, stać całą dość długą ceremonię.

      Ok.

      Znam akurat bardzo blisko młodą osobę o wysportowanej sylwetce, która absolutnie nie powinna stać dłużej niż kilka minut a o lasce (na razie, bo przymierza się do laski) nie chodzi, na czole napisane tego nie ma.

      Mam znajomego 30+ po bardzo ciężkim leczeniu - choroba układu krążenia, także do stania nieruchomo przez długi czas się nie nadaje.

      Scenka rodzajowa fajna, ok, ja byłabym ostrożna w tego typu poprawianiu sobie samopoczucia. Być może facet i jego żona to chamy niemyte, a być może nie. Już mnie takie tam a la kwoka z wierszyka (bo chyba to była dobrze wychowana kwoka?) nie bawi. Sorry.
      • hellulah Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 16:31
        Dodam, że młoda osoba, gdy jeszcze uczestniczyła w mszach, musiała wybierać miejsce siedzące oraz nie mogła klękać.

        Domyśl się, jakich komciów musiała wysłuchiwać... od ludzi, którzy nie poczekają do forum, aby się wyżalić na te paskudne zachowanie bliźnich, wolą walną jadowitym szeptem na miejscu.

        Reasumując, nie sądzicie, abyście nie byli sądzeni. Ot tyle.
        • przystanek_tramwajowy Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 16:38
          Ale miała pecha ta starsza kobieta. Kościół pełen młodych, ciężko schorowanych. smile To musieli być mężowie e-matek. One same jedna w jedną muszą nosić okulary słoneczne 24 godziny na dobę, bo mają nadwrażliwe oczy, a ich mężowie jeden w jednego mają problemy z kręgosłupem. smile
          • jak_matrioszka Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 16:57
            Zarzucasz forum ze jest malo reprezentatywne w stosunku do spoleczenstwa?
            • przystanek_tramwajowy Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 17:03
              jak_matrioszka napisała:

              > Zarzucasz forum ze jest malo reprezentatywne w stosunku do spoleczenstwa?

              Do forum nic nie mam - tu wszystko może się zdarzyć smile. Ale, żeby w realu cały kościół kulawych? Może autorce wątku pomyliły się uroczystości i zamiast na komunię dotarła na nabożeństwo dla pacjentów miejscowego oddziału ortopedycznego?
              • heca7 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 17:43
                Różnie bywa. U nas ksiądz co roku prosi aby osoby niezwiązane z komunią nie przychodziły na daną mszę i nie robiły tłoku. A i tak jest. I tak trzeba ludziom tłumaczyć, że w tym dniu jedna ławka jest dla jednej rodziny "komunisty" bo nie zważają na kartki tylko sobie siadają. A ja nie mogę stać w takim tłoku, muszę usiąść bo robi mi się słabo. Do tego nie klęknę bo mam kolana po reumatoidalnym zap. stawów. I tak sobie na środku kościoła radośnie nie uklęknę a nawet jak się obsunę (tylko jedno kolano działa dobrze) to muszę kogoś poprosić aby mi rękę podał do wstania.
                O tym wszystkim wiem i przychodzę wcześniej albo wychodzę na zewnątrz a nie szukam na siłę miejsca.
          • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:36
            kosciół był pełen ludzi, a dostało się 1 facetowi, a raczej jego żonie
          • hellulah Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:03
            Mój mąż nie jest ciężko schorowany, dziękować. Co nie zmienia faktu, że znam paru stosunkowo młodych i ogólnie sprawnych mężów (kogoś tam), którzy nie powinni stać 1.5 godziny w kościele. Nie rozumiesz, szkoda. Chodzi o ogólną zasadę - jeśli ktoś nie ustępuje czy czegoś nie robi, nie mnie wnikać, dlaczego. Powody mogą być różne, ja rentgena w oczach nie posiadam.

            Starsi ludzie z mojego otoczenia przychodzą do kościoła z odpowiednim wyprzedzeniem, ale nie puszą się i nie foszą na zajęte miejsca, a jak chcą usiąść to proszą wprost, bez fochów i komentarzy.

            Twoja uwaga tylko potwierdza to, co słyszałam od tamtej znajomej młodej niepełnosprawnej - chamskie odzywki w kościele, bo młoda, bo kobieta (do bysia w typie kibola pewnie nikt nie zastartuje). Nie dziwię się, że dołożyło się do jej zniechęcenia całą instytucją.
        • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:08
          hellulah napisała:

          > Dodam, że młoda osoba, gdy jeszcze uczestniczyła w mszach, musiała wybierać mie
          > jsce siedzące oraz nie mogła klękać.
          >
          > Domyśl się, jakich komciów musiała wysłuchiwać... od ludzi, którzy nie poczekaj
          > ą do forum, aby się wyżalić na te paskudne zachowanie bliźnich, wolą walną jado
          > witym szeptem na miejscu.
          >
          > Reasumując, nie sądzicie, abyście nie byli sądzeni. Ot tyle.

          Wiesz, śmiem twierdzić, że ta młoda osoba do jakiegoś dziwnego kościoła chodziła, że aż z "dziwnymi komciami" się spotykała z powodu swojej niemożności klękania i siedzenia przez całą mszę confused

          Od trzech lat uczestniczę w mszach kościelnych, podczas których nie wstaję, ani nie klękam. Nikt nigdy nawet nie mrugnął powieką, że mu się moje zachowanie nie podoba. Nie jestem staruszką i zdecydowanie nie wyglądam jak staruszka.

          Nie sądźcie zatem, abyście sami nie byli sądzeni.
          • hellulah Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 11:58
            Tak, widocznie chodziła do jakiegoś dziwnego kościoła. Masz szczęście, że w towjej parafii albo gdzie tam chodzisz jest inaczej. Ja mogę tobie uwierzyć lub nie, ty możesz mi uwierzyć lub nie, jesteśmy kwita smile ale ja ma takie a nie inne doświadczenie i tym się dzielę, żebyś np. spróbowała sobie uzmysłowić, że coś takiego może mieć miejsce, choć ciebie bezpośrednio nie spotkało.

            Zauważ, że ty jesteś osobą dorosłą, a tu chodziło o nastolatkę. Nastolatka nie chce ustąpić miejsca? nastolatka nie klęka? a rączki i nóżki ma, laski czy kuli nie posiada, pewnie bezczelna i źle wychowana.
            • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:07
              Nie neguje tego, co napisałaś. Po prostu mam inne osobiste doświadczenie w te materii. No i dziwię się, że w kościele podczas mszy dochodzi do takich zachowań. Może rzeczywiście przez fakt, że to była nastolatka, to niektórym wydawało się, że może po niej pojeździć jak po burej suce, jednak ja na miejscu dziewczęcia szybko bym sprowadziła agresorów do pionu. Ale to ja. A ludzie są różni.
              • hellulah Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 15:16
                Ok. Z tego co wiem, dziewczyna starała się docinki ignorować, ewentualnie krótko odpowiadała w typie "bardzo mi przykro, ale nie mogę stać". Ale domyślasz się, jak się wtedy czuła, jaka to atmosfera.

                Do zachowań dochodzi wszędzie bardzo różnych. O np. tu na forum ktoś zakłada wątek o tym, że podczas specyficznego święta jacyś ludzie, w centrum tego wydarzenia, nie ustąpili komuś przypadkowemu miejsca w ławce. Może powinni, może nie, nie wiem. Oczywiście autorka nie zna motywacji tych osób, nie wie, czy i dlaczego pan nie wstał, albo pani go zatrzymała. Czy chodziło tylko o chęć komfortowego udziału w bardzo ważnej dla nich ceremonii, czy o coś jeszcze. Ktoś tu mnie próbował obśmiać za pomył, że także młodzi i zadbani ludzie chorują. Ależ chorują, albo i nie chorują. Nie mój interes. Czego nauczyła mnie m. in. znajomość ze wspomnianą nastolatką, która nie ustępuje miejsca w kościele. Między innymi.

                No dobra, pora iść obierać pieczarki smile
                • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 20:44
                  Przypomniała mi się moja koleżanka, która, gdy miała 18 lat to straciła całą prawą rękę. No i, kilka lat po wypadku jechała autobusem, stała w tym autobusie, trzymała się górnego drążka swoją jedyną ręką, na której zwisała jej torebka. No tak pechowo, że majtała się ta torebka tuż przed twarzą siedzącej kobiety. Aż w którymś momencie siedząca w wysokich tonach zbeształa moją koleżankę i kazała jej natychmiast torebkę przełożyć w końcu do drugiej ręki! Moja koleżanka spokojnie przeprosiła panią i odpowiedziała, że z przykrością musi odmówić jej prośby, bo.. drugiej ręki nie posiada.
    • shellerka Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 18:29
      a dlaczego Ty nie mogłaś jej ustąpić?
      • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 18:29
        big_grin big_grin big_grin
      • jowita771 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 18:36
        Stała. Jakby miała miejsce siedzące, to pewnie by ustąpiła.
        • arwena_11 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 19:17
          U nas były po jednej ławce dla rodziców i chrzestnych ( obok dziecka ) i dwie ławki z tyłu za dziećmi na rodzinę.
          Można było przyjść wcześniej, bo przed nami nie było żadnej mszy. Wszystkie ławki opisane i zarezerwowane. I też były problemy, bo czasami starsze panie przychodziły na msze i ładowały się na pierwsze ławki. Nie były rodziną, po prostu przyszły na msze. I dopiero interwencja proboszcza sprawiała, ze łaskawie przechodziły na tył. Kościół duży, miejsc dużo, dzieci max 17 przyjmujących komunię.
          Ja z założenia nie chodzę na msze gdzie są chrzty i komunie, jeżeli mnie nie dotyczą. Po co się denerwować i męczyć. Można pójść na inną godzinę i spokojnie wysłuchać mszy.
          • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 22:10
            U nas dzieci tak na oko było 60 jakieś, nic dziwnego, że ludzie się nie mieścili.
      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 22:08
        Bo stalam.
    • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 20:26
      1) załóżmy, że starsza pani miała rodzinę w tym kościele, bo sama była gościem na komunii (ponoć była zagubiona, nie znała kościoła) - zatem to rodzina powinna zadbać o miejsce siedzące dla staruszki;
      2) jeśli jednak była z tej parafii - wiedziała zapewne, że jest to msza komunijna, zatem nie będąc gościem, złośliwie przyszła akurat na tę godzinę, żeby swoją osobą zrobić dym. Zapewne tego dnia było kilka innych nabożeństw, gdy kościół nie był oblężony.
      3) nie doczytałam - czy ten młody nieuprzejmy to był ojciec (bądź inna bliska osoba) dziecka komunijnego? Czy była to ławka dla rodziny? - jeśli tak, to może było tak, że rodzina chciała spędzić ten czas razem, a nie z dziwną staruszką.
      4) to co zauważyły poprzedniczki - czy ten "młodzian" miał napisane na czole, że jest zdrowy. Być może miał tydzień temu operację np a na mszę przyszedł, bo ważna, komunijna?
      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 22:13
        Nic nie poradzę, mierżą mnie rodziny, ktore potrzebującemu odmowią pomocy, bo muszą byc razem (pomijam sytuacje tragedii, poważnej choroby, spotkania po długim niewidzeniu.)
        • kobieta306306 a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 10:05
          nangaparbat3 napisała:

          > Nic nie poradzę, mierżą mnie rodziny, ktore potrzebującemu odmowią pomocy, bo m
          > uszą byc razem (pomijam sytuacje tragedii, poważnej choroby, spotkania po długi
          > m niewidzeniu.)

          czyli dzień pierwszej komunii rodzonego dziecka nie jest wystarczającym powodem, by rodzina chciała być razem?
          • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 10:11
            Byc razem to nie znaczy trzymać sie siebie kurczowo czy siedziec ławą. Mnie się zdaje - tak przynajmniej jest w moim zyciu - ze dobre zdarzenia otwierają na innych, im jestem szcześliwsza, tym wiecej mogę dać innym, także zupełnie obcym. Dołóż do tego kontekst Ewangelij - wszystkie te wypowiedzi o "bracie", "bliźnim" etc. - wydaje mi się, ze przywolanie ich w momencie pierwszej komunii jest jak najbardziej na miejscu.
            • attiya Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 11:27
              wiesz Nanga - czasem mam wrażenie, że niektórzy to muszą coś brać, bo normalnie to takich głupot nie pisaliby
              czyli jak twoje dziecko będzie brać ślub, to ty bez mrugnięcia okiem ustąpisz jej miesca i będziesz siedzieć czy stać gdzieś tam na końcu kościoła a potem będziesz ogladać sobie film ze ślubu a w pierwszym rzędzie zamiast matki będzie siedzieć jakaś obca osoba
              a starsza pani powinna pomyśleć - no myślenie nie boli i przyjść na mszę w innym terminie
              poza tym myślę, ze zadnego kurczowego trzymania się tam nie było, bo prostu rodzice byli obok dziecka i jak to normlani rodzice owego dziecka chcieli być w pobliżu tegoż w ważnym dla niego dniu - ale nie wiem czy ty to zrozumiesz, w końcu jednak myślenie czasem boli
              aha, pisze to ateistka zatwardziała, która jednak potrafi zrozumieć chęć bycia blisko podczas komunii świętej
              • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 11:32
                attiya napisała:
                > czyli jak twoje dziecko będzie brać ślub, to ty bez mrugnięcia okiem ustąpisz j
                > ej miesca i będziesz siedzieć czy stać gdzieś tam na końcu kościoła a potem będ
                > ziesz ogladać sobie film ze ślubu a w pierwszym rzędzie zamiast matki będzie si
                > edzieć jakaś obca osoba


                no właśnie.
                są to przecież uroczystości rodzinne.
                Pomijając już fakt, że dziecko (8 lat) może się zwyczajnie nie czuć dobrze obok lekko stukniętej, dziwnie ubranej, głośnej i "lekko kopniętej" staruszki, bo samo jest w niezłym stresie komunijnym i bliskość ojca daje mu poczucie bezpieczeństwa. Ale przecież kto by się z tym liczył uncertain
                • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 18:49
                  Dziecko siedzialo zupełnie gdzie indziej, wśrod innych komunistów.
              • nenia1 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 11:47
                attiya napisała:

                > wiesz Nanga - czasem mam wrażenie, że niektórzy to muszą coś brać, bo normalnie
                > to takich głupot nie pisaliby

                He, he, może brać to nie, ale jak czytam Nangę to mam wrażenie, że ona widzi świat i ludzi głównie poprzez pryzmat wykluczenia, odtrącenia - ludzi są zazwyczaj źli, zamknięci, nie zwracają uwagi na innych, albo myślą egoistycznie tylko o sobie, zaszczuwają innych, odrzucają ich - smutny ten świat a nad tym wszystkim unosi się obserwująca z wyżyn nanga - świat zmierza ku upadkowi, niechybnie.
                • olena.s Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 12:38
                  A ja często mam smutne wrażenie, że masy ludzi uznały, że świat to dżungla, i jak nie będziesz szarpać kłami i pazurami to otoczenie cię zeżre. Dobroć to słabość, pomaga tylko naiwniak, i precz z frajerami.
                  • nenia1 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 14:16
                    Zupełnie tego nie zauważam, przeciwnie, mam wrażenia, że ludzie stają się coraz bardziej wrażliwi, lepiej traktują zwierzęta, wzrasta świadomość ekologiczna, z domów wychodzą osoby niepełnosprawne, jest coraz większa tolerancja i otwartość w porównaniu do tego co było jeszcze 20 lat temu.
                    • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 14:22
                      Zgadzam się.
                    • rosapulchra-0 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 19:19
                      nenia1 napisała:

                      > Zupełnie tego nie zauważam, przeciwnie, mam wrażenia, że ludzie stają się coraz
                      > bardziej wrażliwi, lepiej traktują zwierzęta, wzrasta świadomość ekologiczna,
                      > z domów wychodzą osoby niepełnosprawne, jest coraz większa tolerancja i otwarto
                      > ść w porównaniu do tego co było jeszcze 20 lat temu.

                      O tak! Polska tolerancja, polskie współczucie, polska otwartość, Polska miłość do niepełnosprawnego bliźniego jest wręcz legendarna w świecie!

                      Żartowałam suspicious
                      • nenia1 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 19:53
                        Czy ty masz w życiu jakieś przyjemności, znajdujesz w czymś spokój, biedna istoto?

                        To, że coś się poprawia i zmienia nie oznacza, że jest legendarne.

                        Ba, gdyby było legendarne, po cóż miałoby się zmieniać?
                        • rosapulchra-0 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 21:56
                          Taa.. o ja biedna istota muszę się z tobą całkowicie zgodzić!
                          big_grinbig_grinbig_grin
                      • landora Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 11:56
                        Rosa, masz obsesję, nie wiem, skąd Ci się to bierze.
                        Nie wiem, czy zauważyłaś, że w UK generalnie nie ustępuje się miejsca w środkach komunikacji?

                        Zdarza mi się jeździć komunikacja miejską w PL, praktycznie zawsze, gdy wsiada starsza osoba, ktoś ustępuje miejsca. Dodam jeszcze, że u nas zniżki emeryckie obowiązują cały dzień. W wielu miejscach w UK - tylko poza godzinami szczytu.
                        • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 16:45
                          Dokładnie, poza tym osoby powyżej pewnego wieku (przynajmniej w Krakowie) mają w ogóle prawo do przejazdów całkowicie darmowych (oczywiście również bez względu na porę dnia).
                    • olena.s Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 22:43
                      A ja uważam, że jest znacznie większe przyzwolenie społeczne na rozmaite egocentryczne zachowania nazywane (skądinąd błędnie) asertywnością i że postępuje atomizacja.
                      • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 09:32
                        olena.s napisała:

                        > A ja uważam, że jest znacznie większe przyzwolenie społeczne na rozmaite egocen
                        > tryczne zachowania nazywane (skądinąd błędnie) asertywnością i że postępuje ato
                        > mizacja.

                        nie wiem jak jest w Zatce Perskiej ale w Polsce nie obserwuję az tak dramatycznie tego zjawiska.
                        • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 12:43
                          Bo sama w tym tkwisz po uszy, chocby sugerując staruszkom mszę niedzielną o 7 lub 8 rano.
                          • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 12:50
                            Nanga, czy Tobie się cos złego z głową porobiło? uncertain
                            W czym po uszy?
                            Co złego jest w mszy o godz. 8???
                            Sa tez o 18, jeśli ktoś woli wieczorem.
                          • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 12:52
                            niedzielną mszę poza tym to chyba sugeruje organizator, czyli ksiądz. A to podlec jeden !!!!
                            O 7 i o 8 msze robić. SKANDAL!!!!


                          • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:00
                            skoro rozkład mszy jest taki:
                            Msze św.
                            Parafia pw. św. Kazimierza Królewicza w Policach
                            Niedziela:
                            7:00
                            8:00
                            9:30 - gimnazja (I, II i III klasa)
                            10:45 - szkoły podstawowe
                            12:00 - suma odprawiana w intencji parafian, rozpoczynana modlitwą Anioł Pański
                            13:30 - chrzty św.
                            15:15 - przedszkola
                            18:00
                            19:30 - szkoły ponadgimnazjalne oraz studenci

                            to kto przychodzi na poranne dwie msze oraz na wieczorną? Dzieci i młodzież ksiądz rozdysponował wyraźnie o innych poreach. Rodzice dzieci szkolnych i przedszkolnych prawdopodobnie tez pójdą z dziećmi (choćby dla bezpieczeństwa) na wyznaczone godziny.
                          • aneta-skarpeta Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:14
                            znam wiele staruszek, ktore wolą msze o 6,7 czy na spokojnie o 8 rano
                            bo nie ma ludzi, bo i tak wstaje wcześnie, bo ma luz itd itd
                            • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:17
                              nie rozumiem o co autorce chodzi z godz. 7 czy 8. Za wcześnie? Niehumanitarnie tak zrywac świtem staruszkę z łóżka? No to kto ma chodzić? Górnik przodkowy?
                              • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 16:38
                                Chodzi mi o to, zebys nie decydowala za innych, o ktorej maja chodzić do kosciola, a o której nie - bo przeszkadzają. Uwazam, ze koscioł jest miejscem, gdzie nikt nie powinien być uważany za intruza.
                                • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 16:50
                                  Oczywiście, ale jeśli nie jest się w pełni zdrowym i chce się mieć pewność wolnego miejsca to wybiera się pory mniej oblegane. Moja pewna znajoma osoba, może nawet dość zdrowa, za to bardzo wygodna gdy musiała jechać gdzieś autobusem celowo szła dwa przystanki wcześniej aby wsiąść na pętli i mieć gwarancję wolnego miejsca (akurat ta linia często bywała naładowana już na drugim przystanku, innej nie było).
                                • cersei8 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 17:05
                                  No widzisz, a ja z kolei uwazam, ze to myslenie o potrzebach innych powinno dzialac w obie strony. Nikomu tez nic zlego sie nie stanie jesli w ten jeden komunijny miesiac zmieni godzine, na ktorej jest na mszy (ksiadz zwykle mowi od i do kiedy i w jakich godzinach sa komunie) zeby nie robic zbednego tloku i pozwolic tym dzieciom i ich najblizszym przezywac wazna dla nich uroczystosc bez dodatkowego przepychania sie.
                                  Mozna tez nie zajmowac lawek najblizej oltarza jesli sa opatrzone informacjami, ze na tej konkretnej mszy zasiadaja w niej rodzice i chrzesni chrzczonego dziecka.
                                  Mozna tez jesli wejdzie sie do kosciola, w ktorym akurat odbywa sie slub lub pogrzeb, stanac z tylu i bez zaklocania uroczystosci wysluchac mszy, a nie pchac sie na poczatek (...bo ja zawsze tu siedze przeciez...) mozna tez wyjsc i pomodlic sie w kaplicy.

                                  Nanga to chrzescijanskie myslenie o innych powinno dzialac w obie strony, nie tylko w strone staruszek, ktorym trzeba ustapic miejsca. Staruszka tez moze pomyslec o innych i przyjsc na inna msze kilka razy w roku.

                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Chodzi mi o to, zebys nie decydowala za innych, o ktorej maja chodzić do koscio
                                  > la, a o której nie - bo przeszkadzają. Uwazam, ze koscioł jest miejscem, gdzie
                                  > nikt nie powinien być uważany za intruza.
                                  • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 17:30
                                    Ależ jej najwyraźniej zależalo, żeby być właśnie na TEJ mszy.
                                    • hellulah Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 17:35
                                      Dyskusja poszła w ciekawym kierunku. Mnie np. ciekawi, dlaczego "zależenie" starszej pani ma większą wagę od "zależenia" rodziny dziecka czy samego dziecka?

                                      Bo?
                                      • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 19:09
                                        Dlatego że jest stara i niedołężna. I że rzecz ma miejsce w chrześcijańskim kościele.
                                        • hellulah Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 19:45
                                          Osobie starej i z tego powodu niedołężnej w kościele chrześcijańskim powinno się zapewnić miejsce siedzące. Pytanie - czy koniecznie w pierwszych ławkach podczas specyficznej, rodzinno-inicjacyjnej uroczystości? Moim zdaniem - nie. Tak jak pisała jedna z forumek, także i ta starsza i zniedołężniała osoba, jeśli potrafi jeszcze myśleć przyczynowo-skutkowo i jeśli jeszcze rozumie ramy interakcji społecznych, sama powinna także uszanować większe niż zwykle "prawa" tych rodziców (wybrać inną mszę, przyjść nieco wcześniej, zająć miejsce z tyłu, poprosić o miejsce z tyłu).

                                          Szacunku dla samej starości (nie dla dokonań, czy zalet) jako szacunku ponadstandardowego nie kupuję. Każdy ma równe prawo do bycia szanowanym. Słabych i niedołężnych trzeba, owszem, chronić. I tu wracam do nurtującego mnie zagadnienia, skąd wiadomo, że pan siedzący nie był chory na coś, co nie bardzo zgadza się z półtoragodzinnym staniem w duchocie? Podziwiam ten radar w głowie, ja takiego nie mam.

                                          A w ogóle to podczas takich masowych mszy powinni być stewardzi kościelni - osoby kierujące ruchem przy zajmowaniu ławek, pilnujące, czy osoby niepełnosprawne czy słabe mają miejsca siedzące itd.. Taki steward usadził by rodziców w ławce dla rodziców, a starszą panią podprowadził do ławki z wolnym miejscem do zapasowego krzesła.
                                          • iwoniaw Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 19:51
                                            No i dokładnie o to chodzi. Tymczasem Nanga nakręca się coraz bardziej pisząc o wypraszaniu z kościoła, wyrzucaniu z uroczystości i innych urojonych krzywdach, jakie spotkały opisywaną staruszkę, podczas gdy z opowieści jasno wynika, że to pani (jeśli zdolna do myślenia przyczynowo-skutkowego) lub jej opiekun (jeśli niepoczytalna) zachował(a) się źle.
                                            • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 19:57
                                              Iwoniu, albo czytaj uwaznie, albo ostrożniej sie wypowiadaj. Przypisujesz mi wypowiedzi, ktore nie padly - albo padly, jednak w zupelnie innym niz twierdzisz kontekście bardzo juz rozbudowanej dyskusji.
                                          • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 20:02
                                            Nie bylo innych lawek. Połowe przeznaczono dla dzieci, połowę dla rodzicow. Koniec.

                                            Co do pana, juz parokrotnie pisałam, ze jesli chory - przepraszam.

                                            >
                                            > A w ogóle to podczas takich masowych mszy powinni być stewardzi kościelni - oso
                                            > by kierujące ruchem przy zajmowaniu ławek, pilnujące, czy osoby niepełnosprawne
                                            > czy słabe mają miejsca siedzące itd.. Taki steward usadził by rodziców w ławce
                                            > dla rodziców, a starszą panią podprowadził do ławki z wolnym miejscem do zapas
                                            > owego krzesła.


                                            I tu sie zgadzam w pełni, tak powinno byc.
                                    • pedogil.maja Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 17:38
                                      i wracamy do punktu wyjscia
                                      czemu jej zalezenie ma byc wazniejsze od zalezenia tego malzenstwa?

                                      tylko dlatego ze jest starsza ?
                                    • cersei8 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 17:43
                                      Gdyby postala to moze w nastepnym tygodniu godzina mszy ie bylaby dla niej taka istotna smile

                                      nangaparbat3 napisała:

                                      > Ależ jej najwyraźniej zależalo, żeby być właśnie na TEJ mszy.
                                      • rhaenyra Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 17:48
                                        big_grin
                                      • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 17:54
                                        Kto wie, może już żadna msza byłaby nieistotna big_grin
                                        • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 19:11
                                          no po prostu monitor zaplułam
                            • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 16:35
                              Ale oczywiście, moja babcia (ta wierząca) chodzila co rano na 7 czy nawet 6. Ale to był jej swobodny wybór, nikt na nią nie krzyczał, ze o innych porach zawadza.
                              • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 16:51
                                A ktoś na tę "Twoją" Panią krzyczał? Może ten mężczyzna? Może jego żona albo ksiądz z ambony? Kto na nią krzyczał?
                                • gryzelda71 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 18:01
                                  No własnie.Nikt nie krzyczał.Ale chodziło o to,żeby dzieciaki zeszły bo starsza osoba idzie.Wszak to jej msza.
                                  • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 20:12
                                    Ale ta moja wypowiedź nie dotyczyła staruszki z opowiadania, tylko dyskusji z niektórymi Foremkami.
                              • olena.s Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 20:03
                                Zawadza. Tak. Coraz częściej jest tak, że ktoś nam zawadza i uważamy, że powinien się zawinąć, iść gdzie indziej, przyjść kiedy indziej.
                                • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 20:14
                                  Jak dobrze, że to piszesz, juz zaczynalam sie zastanawiać, czym aby nie zwariowala.
                                  • olena.s Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 10:39
                                    Niestety nie mam wątpliwości, że społeczeństwo się rozsypuje na malutkie grupki. Ciekawe, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że w efekcie dostaną wcześniej czy później w łeb, kiedy sami zaczną - a już biologia się o to zatroszczy, nie ma obaw - zawadzać.
                                    • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 10:49
                                      olena.s napisała:

                                      > Niestety nie mam wątpliwości, że społeczeństwo się rozsypuje na malutkie grupki
                                      > . Ciekawe, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że w efekcie dostaną wcześniej czy
                                      > później w łeb, kiedy sami zaczną - a już biologia się o to zatroszczy, nie ma
                                      > obaw - zawadzać.

                                      przecież to tylko hasła. Kiedyś było równie źle jak teraz, a może nawet gorzej.
                                      Ot przykład - widziałas kiedys podjazdy dla wózków inwalidzkich w budowanych na osiedlach domach? Nie, bo nikt o tym nie myślał. Ludzie na wózkach żyli w czterech ścianach, bo nie mogli wyjechać z domu. I tworzyli jednoosobowe grupki właśnie. A teraz są normalnym obrazkiem i w szkołach i na ulicach.
                                      • olena.s Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 11:03
                                        Pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu. Czas pokaże - zwłaszcza młodszym dyskutantom, którzy pożyją dłużej - czyja ocena jest słuszna.
                                        • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 11:28
                                          olena.s napisała:

                                          > Pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu. Czas pokaże - zwłaszcza młodszym dysk
                                          > utantom, którzy pożyją dłużej - czyja ocena jest słuszna.

                                          no ale jakie w zasadzie jest Twoje zdanie? Przecież kiedyś było, o ile nie gorzej, to przynajmniej tak samo. Tylko dostęp do informacji nie był tak szeroki. Nie było forum, na którym ktoś błyskawicznie opisał podobny przypadek ale one były, są i będą. Kiedyś było mniej kościołów, więcej ludzi chodziło i pewnie ścisk był jeszcze większy jak dziś. To myślisz, że kiedyś ludzie nie walczyli o miejsce w ławkach? Pewnie walczyli i może nawet argumentami w postaci deski z płotu. Sądzisz, że to co opisała Nanga jest zatem świadectem zezwierzęcenia obyczajów, czy jak?
                                          • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 15:40
                                            Kiedyś było dużo gorzej, osoby starsze i już nie mogące na siebie pracować wywoziło się za wieś aby tam zmarły, ewentualnie wykorzystywało się do żebrów, była taka starsza osoba (nawet mająca własne dzieci) utrzymać się z żebrania pod kościołem to jadła, nie była w stanie - nie dostawała jedzenia, nawet od własnej rodziny, wersja eskimoska - na taflę kry i heya w morze.
                                            Teraz osoby starsze mają dużo przywilejów, zniżek, darmową opiekę zdrowotną i inne świadczenia, w razie "głodowania" ich dorosłe dzieci (nawet jeśli owe osoby jako rodzice dawali tym dzieciom nieźle popalić, był wątek o tym niedawno) są ścigane alimentami.
                                            Są państwowe domy opieki (w dobrym standardzie na ogół, wiem bo byłam, widziałam, warunki jak w trzygwiazdkowym hotelu), są prywatne domy opieki (tu już standard zależny od właściciela), ludziom starszym w środkach komunikacji miejskiej się ustępuje miejsca, nie jest źle, ale nie wiem czego by jeszcze oczekiwała Olena?
                                            • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 20:30
                                              Myślę, że zwykłej ludzkiej zyczliwości na co dzień.
                                              • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 30.05.13, 12:20
                                                Też dramatu nie ma, w komunikacji miejskiej młodzi ustępują starszym osobom, kiedyś rozmawiałam z taką starszą osobą i ona sama powiedziała coś takiego: "Ja do młodzieży nic nie mam, miejsca mi zawsze ustąpią".
                                                Inna starsza osoba (z rodziny z kolei) też mówiła, że w autobusie zawsze dla niej jest miejsce.
                                                Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałam stojącą starszą osobę w autobusie czy tramwaju.
                                                W osiedlowym markecie gdzie robię zakupy personel zawsze żartuje z emerytami, zamieni parę życzliwych słów nie związanych z bezpośrednią obsługą klienta, pośmieją się przy tym, jest swojsko.
                                                Może wokół Ciebie po prostu mało uprzejmych wobec starszych osób? Albo po prostu (co ktoś Ci już to wypomniał) zwyczajnie przesadzasz?
                • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 14:28
                  >He, he, może brać to nie, ale jak czytam Nangę to mam wrażenie, że ona widzi świat i ludzi głównie poprzez pryzmat wykluczenia, odtrącenia - ludzi są zazwyczaj źli, zamknięci, nie zwracają uwagi na innych, albo myślą egoistycznie tylko o sobie, zaszczuwają innych, odrzucają ich.

                  Świetnie ją podsumowałaś, ja bym jeszcze dodała, że za wyjątkiem rodzin romskich, które zawsze są cudowne i wspaniałe.
                  • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 14:32
                    tak i jeszcze z wyjątkiem postów jednej piszącej pani tutaj, tylko nie pamiętam nika, stawianej na forum "rozwód i co dalej" jako wzór dla uzytkowników.
                  • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 18:51
                    Zbyt krótko mnie czytasz, zeby się odzywać.

                    --------------
                    "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                    • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:06
                      juz sobie przypomniałam -
                      to były wpisy pani o niku Bi skoti, stawianej przez Nangę na innym forum (rozwód i co dalej) jako wzór do naśladowania. Może Gazeta znajdzie wink
                      Nie mam absolutnie nic do Biskoti, bo jej nie znam. Ale stawianie dorosłym ludziom wzorców, do których maja dążyć w pisaniu na forum to już chyba jest kuriozum jakieś uncertain
                      • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:34
                        Napisałam, ze ta pani jest DLA MNIE wzorem - dostrzegasz róznicę?
                        • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:35
                          Niestety niedoścignionym, przyznaje bez bicia sad
                        • kobieta306306 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:41
                          nangaparbat3 napisała:

                          > Napisałam, ze ta pani jest DLA MNIE wzorem - dostrzegasz róznicę?


                          proponuję abys znalazła i zalinkowała tamten wątek z forum RiCD i nie bedziemy szukać różnic.
              • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 18:48
                czyli jak twoje dziecko będzie brać ślub, to ty bez mrugnięcia okiem ustąpisz jej miesca i będziesz siedzieć czy stać gdzieś tam na końcu kościoła a potem będziesz ogladać sobie film ze ślubu a w pierwszym rzędzie zamiast matki będzie siedzieć jakaś obca osoba

                Naprawde nie widzę się w roli napuszonej teściowej, ktora musi siedziec w pierwszej lawce (czy drugiej). Widze sie raczej jako gospodyni, ktora dba o tych, co przychodzą, więc nawet niezaproszonej starej babie ledwo trzymającej się na nogach i spanikowanej owszem, ustąpiłabym miejsca i stanelabym obok lawki rodzinnej, nie widze innej możliwości (dla siebie). Nie cierpiałabym z tego powodu, naprawdę.

                > a starsza pani powinna pomyśleć - no myślenie nie boli i przyjść na mszę w inny
                > m terminie


                Nie mam pojęcia, kim była ani dlaczego przyszla. Może na komunie dziecka rozwiedzionego wnuka, niezaproszona przez matkę dziecka. Może na komunię synka sąsiadow, którego zna od urodzenA moze popatrzeć na dzieci pierwszokomunijne, powspominac, nacieszyc ich widokiem i uroczystością.
                > poza tym myślę, ze zadnego kurczowego trzymania się tam nie było, bo prostu rod
                > zice byli obok dziecka i jak to normlani rodzice owego dziecka chcieli być w po
                > bliżu tegoż w ważnym dla niego dniu - ale nie wiem czy ty to zrozumiesz, w końc
                > u jednak myślenie czasem boli
                • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 19:01
                  Miejsce zaburzonej psychicznie i ledwo trzymającej się na nogach kobiety nie jest w kościele, ale w szpitalu, a już na pewno koniecznie pod opieką odpowiedzialnej osoby (z rodziny lub opłaconego opiekuna).
                  Miałam do czynienia z taką osobą i nie chodziłam z nią w miejsca gdzie potencjalnie mogłaby zrobić większy dym. A w razie gdyby - zrobiłabym wszystko aby ją wyprowadzić, a nie przetrzymywać na siłę w danym miejscu, kosztem innych ludzi.
                  Trudno, nie wszystkie miejsce i sytuacje są dla takich osób.
                • attiya Re: a to mnie zaciekawiłaś 27.05.13, 21:31
                  to ty idziesz na ślub synowej? bo ja raczej poszłabym na ślub syna, który żeni się z dziewczyną, która po uroczystości kościelnej dopiero będzie moją synową
                  i za bardzo nie łapię - co do rzeczy ma owe "napuszenie"? nie masz za bardzo argumentów to już - sory za wyrażenie - zaczynasz zwyczajnie bredzić uncertain
                  a pani, która ledwo trzyma się na nogach w kosciele jakoś chyba musiała dojść do kościoła czy tylko w kościele ledwo trzyma się na nogach. Nie znam się za bardzo ale zdaje mi się, że do chorych ksiądz przychodzi, udziela im komunii, więc jak aż tak źle z nią było, to trzeba było księdza poprosić o odwiedziny a nie wlec się do kościoła
                  co do rodziców, którzy mogli stać - nie po to są ławki dla gości i rodziców aby ci mieli stać - uroczystość jest dla najbliższych a nie ciekawskich i wszedobylskich sąsiadek, weź już Nanga przestań wyciągać te swoje nie za bardzo mądre argumenty, bo mało brakuje ci do zapultania się w ww
                  • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 11:09
                    Do chorych raz w miesiącu przychodzi ksiądz.
                  • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 12:51
                    Ależ oczywiście że widze napuszenie w osobie, dla ktorej najwazniejsze jest zasiadanie w pierwszej lawce.
                    A slowa świekra uzywam jako jedna z nielicznych - jesli nie jedyna - na tym forum, wybralam więc powszechną "teściową" Nie masz co sie czepiac.


                    Nie znam się za bar
                    > dzo ale zdaje mi się, że do chorych ksiądz przychodzi, udziela im komunii, więc
                    > jak aż tak źle z nią było, to trzeba było księdza poprosić o odwiedziny a nie
                    > wlec się do kościoła


                    To chyba do tych, co radosnie wolają o wychodzeniu chorych i niepelnosprawnych z domow - mogą sobie poczytac.

                    co do rodziców, którzy mogli stać - nie po to są ławki dla gości i rodziców aby
                    > ci mieli stać - uroczystość jest dla najbliższych a nie ciekawskich i wszedoby
                    > lskich sąsiadek

                    Dla mnie podczas takich uroczystości każdy, kto przychodzi, jest gosciem.
                    • cersei8 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:06
                      Rodzice dzieci komunijnych lub wlasnie chrzczonych tez?

                      nangaparbat3 napisala

                      >
                      > Dla mnie podczas takich uroczystości każdy, kto przychodzi, jest gosciem.
                      • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 13:36
                        Nie, oni są gospodarzami.
                        • gazeta_mi_placi Re: a to mnie zaciekawiłaś 28.05.13, 16:54
                          Myślałam, że gospodarzem jest ksiądz, ale rzadko bywam w takich miejscach, więc mogę się mylić.
                    • attiya Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 10:05
                      taaaa...więc nie siadaj nigdy w pierwszej ławce, bo wtedy strasznie będziesz "napuszona"
                      poza tym przekażę mojemu ojcu, matce juz nie mogę, że strasznie napuszyli się siadając w owej pierwszej, gdy brałam ślub
                      nawet nie posądzałam, że to dla nich może być najważniejsze, to siedzenie w pierwszej ławce a nie to, że ślub brałam
                      bredzisz, na jakiejś innej planecie żyjesz

                      a co do tych, co wchodzą do kościoła i automatycznie stają się gościem - wszystkich z kościoła/urzędu stanu cywilnego/innego przybytku zapraszałaś do domu?


                      i nie wiem co ma wspólnego owe "wołanie o wychodzenie chorych i niepoełnosprawnych z domu" - tu chodzi o tych, co nie mogą wychodzić, bo ich stan zdrowia nie pozwala - nie łapiesz czy naprawdę z głowką nie teges?
                      • nangaparbat3 Re: a to mnie zaciekawiłaś 29.05.13, 20:33
                        Rzeczywiście, nie nadązam za tym co piszesz, nie rozumiem zwiazkow. Odpadam sad
        • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:37
          Doskonale Cię rozumiem. W ogóle odmawianie ludziom pomocy w sytuacji, gdy kosztem jest tylko własna wygoda, zasmuca mnie.
          • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:39
            to była odpowiedź na:
            "Nic nie poradzę, mierżą mnie rodziny, ktore potrzebującemu odmowią pomocy, bo muszą byc razem (pomijam sytuacje tragedii, poważnej choroby, spotkania po długim niewidzeniu.) "
            bo widzę, że się bałagan robi
          • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:45
            oczywiscie Ty nigdy nie odmawiasz pomocy i nigdy Twoja wygoda nie jest ważna...tia
            • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:46
              aneta-skarpeta napisała:

              > oczywiscie Ty nigdy nie odmawiasz pomocy i nigdy Twoja wygoda nie jest ważna...
              > tia


              forum wszystko przyjmie, papier i klawiatura cierpliwe są.
            • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:57
              Widzisz, ustąpienie w tej sytuacji miejsca to nie jest dla mnie taki wysiłek i problem, który spowodowałby moją odmowę. Po prostu.
              Po co ten lekceważący ton?
              • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:59
                dla ciebie nie byłby to problem, dla nich był
                • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 12:10
                  No i właśnie temu się dziwię, że dla kogoś jest. Mam prawo wyrazić swoje zdziwienie, prawda?
                  Każdy tu patrzy ze swojego punktu siedzenia i ja mam swój.
              • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 12:05
                latarnia_umarlych napisał(a):

                > Widzisz, ustąpienie w tej sytuacji miejsca to nie jest dla mnie taki wysiłek i
                > problem,

                zrób zatem dla bliźnich coś dobrego, co jednocześnie będzie problemem i wysiłkiem dla Ciebie i wtedy pouczaj.
                • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 12:06
                  Skąd wiesz, że nie robię? Nie sądź podług siebie wink
                  • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 12:10
                    no i być może również ci wszyscy "nieżyczliwi" w kośiele też tak robią ale akurat miejsca ustąpić nie mogą, bo mają swoje powody.
                    • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:23
                      Jeśli nie mają odruchu pomocy słabszemu/starszemu, to trudno odbierać ich jako dobroczyńców z potrzeby serca.
                      • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:33
                        trudno pomagac wszystkim i zawsze
                        • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:36
                          aneta-skarpeta napisała:

                          > trudno pomagac wszystkim i zawsze


                          ależ nie, bo przecież forum wszystko przyjmie i można pomagać wszystkim i zawsze i dziwic się, że inni nie pomagają wszystkim i zawsze.
                • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:40
                  kobieta306306 napisała:

                  > latarnia_umarlych napisał(a):
                  >
                  > > Widzisz, ustąpienie w tej sytuacji miejsca to nie jest dla mnie taki wysi
                  > łek i
                  > > problem,
                  >
                  > zrób zatem dla bliźnich coś dobrego, co jednocześnie będzie problemem i wysiłki
                  > em dla Ciebie i wtedy pouczaj.

                  No jeśli ty wyrażenie swojego zdania uważasz za pouczanie, to ja nie mam więcej pytań! big_grinbig_grinbig_grin
                  • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 21:58
                    no to, że Rosa wstawiła się po stronie autorki dodało splendoru całej sprawie jak cholera uncertain
                    kto jak kto ale ten autorytet obroni się sam.
                    Dziwię się, że nie zwolniono całej ławki. Przecież autorka wyraźnie pisała, że pani była otyła. Zmieniam zdanie - należało zwolnić co najmniej dwa miejsca, by pani mogła uczaplić się naprawdę wygodnie wśród rodziny dziecka komunijnego. Stosownym byłoby również zaproszenie pani na obiad komunijny. Przecież ona mogła mieć w domu pustą lodówkę.
                    • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:51
                      Widząc jak się rzucasz w tym wątku nerwowo dość, że bardzo mnie bawi twoja postawa, taka.. ratlerkowa? big_grin
                      Poszczekać, nieważne, że nie w temacie, chociaż głośno będzie!
                      big_grinbig_grinbig_grin
                      • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:57
                        oj Rosa wyluzuj. Lepiej się na jednym wątku skupić, niż, tak jak Ty, po wszystkich latac i jak ratlerek obsikiwać, parę kropel tu parę tam uncertain
                        • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 15:15
                          A gdzie tam latać! Co ja gazeciarz? suspicious
                          Wczoraj jeden wątek przeczytałam sobie cały i z przyjemnością, a że w nocy spać nie mogłam, to i o drugi zahaczyłam jednym okiem, a dziś tylko odpowiedzi sobie czytam w przerwach między odcinkami "Supernatural". Sam jest bosski, ale Dean całkowicie do schrupania..! Mniam! big_grin
                          Nie gustuję w ratlerkach, szczekliwe strasznie są wink
              • attiya Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 14:08
                a po co ty z kolei udajesz hmmm niemądrą, żeby dosłowniej nie napisac?
                jest to uroczysty dla rodziców, katolików dzień, chcą być obok dziecka, ławki specjalnie zarezerwowane dla nich i koniec tematu. a jak rodzice zechcą ustąpić, to zrobią to w następną niedzielę i tyle
                • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:56
                  Już pisalam - siedząc nie byli ani o cm bliżej dziecka niż byliby stojąc.
              • rosapulchra-0 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:30
                latarnia_umarlych napisał(a):

                > Po co ten lekceważący ton?

                Nie wiesz? shock No przeca żeby pokazać swoją wyższość! To znana maniera na tym forum big_grin
      • olena.s Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 06:49
        > 2) jeśli jednak była z tej parafii - wiedziała zapewne, że jest to msza komunij
        > na, zatem nie będąc gościem, złośliwie przyszła akurat na tę godzinę, żeby swoj
        > ą osobą zrobić dym.

        Naprawdę sądzisz, że to prawdopodobne wyjasnienie?
        • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:09
          jak najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie. Ile jest właśnie takich milusich pań, które wtarabanią się na dziecięce msze, albo komunijne, choć godzinę wcześniej kościół świecił pustkami. Często jest to forma "rozrywki" dla nich, bo same w domu siedzą, rodziny nie mają. A są nawet takie, które chodza na pogrzeby ludzi, których nie znają. To jest przykre ale nie jest to tematem w tym wątku.
          • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:14
            kobieta306306 napisała:

            > Często jest to forma "rozrywki" dla nich, bo same w
            > domu siedzą, rodziny nie mają. A są nawet takie, które chodza na pogrzeby ludz
            > i, których nie znają.

            To naprawdę straszne. Powinno być zabronione, przed wejsciem do koscioła czy kaplicy szczegółowy wywiad i decyzja koscielno-administracyjna - czy ma prawo.
            • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:17
              ależ niech sobie wchodzi ale na własne ryzyko, że prawdopodobnie wszystkie miejsca beda zajęte.
              A może ten ojciec był już godzinę wcześniej, żeby mieć miejsce siedzące?
              • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:23
                Niewykluczone. Wiele osob zrezygnowalo z części uroczystości odbywajacej się przed kościolam, żeby wejść bocznymi drzwiami i zawczasu zając miejsce.
                Ale co z tego? (oczywiście przy założeniu, ze jest zdrowy)
                • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:27
                  skoro pani była taka nieporadna i niedołężna, to prawdopodobnie nie przyszła do nieznanej, odległej świątyni, tylko do swojej "rejonowej", a zatem doskonale widziała, że będą komunie, bo ksiądz trąbił o tym od stycznia pewnie.
                  • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:31
                    Wybacz, ale dla mnie przeganianie starej niedołęznej osoby ze świątyni to czyn gorszący - niezależnie od ewentualnych argumentów.
                    • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:32
                      ale przecież nikt jej nie przeganiał.
                      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:39
                        Przecież wyraźnie masz za zle, że przyszla. I innym, ze przychodzą na "cudze" pogrzeby i śluby.
                        • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:41
                          ależ niech sobie chodzi ale musi się liczyć z tym, że kościół będzie pełen ludzi, skoro jest msza komunijna.
                        • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:41
                          Skoro tak ciężko chora, że nie mogła ustać to dziwię się, że w ogóle przyszła. Obstawiam miejscową wariatkę. Chyba każda parafia ma swoją, nasza też miała.
                          • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:57
                            Miejscową pewnie znałabym z widzenia.
                            • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 17:00
                              Niby jakim cudem skoro jesteś niewierząca, więc zapewne w takich miejscach bywasz rzadko?
                              • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 17:35
                                To prawda, jednak ta pani jest tak charakterystyczna, a ja tyle juz lat tu mieszkam, ze na pewno bym kojarzyla, nawet z moją prozopacią, jak to wczoraj powiedzial redaktor śniadaniowy tvn24.
                                • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 18:02
                                  W kościele mieszkasz?
                      • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:40
                        Dokładnie.
                    • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:45
                      oczywiscie, ale trzeba brać poprawke na to, że msza komunijna jest specyficzna
                      jest mega tłum, duzo wiecej schorowanych, starszych osób do tego są rodzice i chrzestni komunisty, którzy chcą dziecko widziec, byc na filmie z komunii etc

                      jest to takie spiętrzenie różnych "problemów", że czepianie sie 1 małzenstwa jest bez sensu

                      pewnie na ławkach dupy grzali i młodsi, ale dostało się jednym
                      • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:46
                        > oczywiscie, ale trzeba brać poprawke na to, że msza komunijna jest specyficzna
                        > jest mega tłum, duzo wiecej schorowanych, starszych osób do tego są rodzice i
                        > chrzestni komunisty, którzy chcą dziecko widziec, byc na filmie z komunii etc
                        >
                        Kwestia priorytetów. Ja wolę pomóc potrzebującemu niż szczerzyć ryj do kamery. Czuję się wtedy lepiej duchowo (ale nie zaprzeczam, że jest w tym pewnie jakaś doza mojego egoizmu, wszak czysty altruizm nie istnieje...). Pewnie założycielka też tak ma i po prostu się dziwi. Ja też się dziwię, że ludzie nie pomogą i dobrze się z tym czują.

                        >
                        > jest to takie spiętrzenie różnych "problemów", że czepianie sie 1 małzenstwa je
                        > st bez sensu
                        >
                        > pewnie na ławkach dupy grzali i młodsi, ale dostało się jednym

                        To prawda, na bank byli i młodsi i sprawniejsi, ale pewnie chodziło o pokazanie sytuacji na przykładzie, zamiast opisywać po kolei wszytskich w ławkach.
                        • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:51
                          latarnia_umarlych napisał(a):

                          > Kwestia priorytetów. Ja wolę pomóc potrzebującemu niż szczerzyć ryj do kamery.

                          i masz do tego prawo

                          > Czuję się wtedy lepiej duchowo (ale nie zaprzeczam, że jest w tym pewnie jakaś
                          > doza mojego egoizmu, wszak czysty altruizm nie istnieje...).

                          oczywiscie..ale to małżenswto może pomaga chorym dzieciom, opiekuje sie na codzien niedołężną sąsiadką, są dobrymi ludzmi, ale akurat w tym dniu chcą poczuć się ważni

                          może ich dziecku było to bardzo potrzebne, zeby siedzieli razem i zrobili to dla niego

                          może mąż się wyrwał, ale żona go przystopowała, bo pan ma np problemy z kręgosłupem i ona to zrobiła w dobrej wierze

                          itd itd

                          niekoniecznie musza to być źli lub gorsi ludzie od Ciebie


                          Pewnie założycielk
                          > a też tak ma i po prostu się dziwi. Ja też się dziwię, że ludzie nie pomogą i d
                          > obrze się z tym czują.
                          >

                          nie da sie pomóc każdemu- nie wiem dlaczego zakładasz, że Ci ludzie generalnie nie pomagają?



                          > To prawda, na bank byli i młodsi i sprawniejsi, ale pewnie chodziło o pokazanie
                          > sytuacji na przykładzie, zamiast opisywać po kolei wszytskich w ławkach.

                          ale dostało sie tylko jednym- co wg mnie jest bardzo nieżyczliwe- łatwo rozporządzać cudymi- pieniedzmi, czasem, miejscem w kościele- łatwo oceniać, łatwo krytykować, osądzać- podnosząc swoje samopoczucie " bo ja nie wyobrażam sobie nie pomagać"
                          • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:57
                            często tez jest tak, że dzieci i rodzice ćwiczą układy, kto gdzie siedzi itd itd.
                            Po co w takim razie się pytam? I to jeszcze ksiądz im tak nakazuje! Po co?
                            Czy słyszał ktoś kiedyś, że ksiądz mówi na przygotowaniach mszy komunijnej - "tu diedzicie drogie dziatki, tu wasi rodzice kochani, ale jak przyjdzie osoba potrzebująca, to ustępujecie i idziecie sobie gdzieś na tył kościoła" ?
                            • nangaparbat3 I O TO CHODZI 27.05.13, 19:02
                              kobieta306306 napisała:

                              > Czy słyszał ktoś kiedyś, że ksiądz mówi na przygotowaniach mszy komunijnej - "t
                              > u diedzicie drogie dziatki, tu wasi rodzice kochani, ale jak przyjdzie osoba po
                              > trzebująca, to ustępujecie i idziecie sobie gdzieś na tył kościoła" ?

                              Że nawet ksiądz tak nie mówi.
                              • gryzelda71 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 10:06
                                Zlituj się. Może jeszcze dzieci pierwszokomunijne maja miejsca ustąpić,bo babuleńka MUSI być na tej mszy i zawsze siada w pierwszej ławce.
                                • pade Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 12:55
                                  No chyba powinny, w końcu młode są, mają zdrowe nogi. Właściwie to wszystkie dzieci powinny wyjść z kościoła, żeby staruszki miały gdzie usiąść...uncertain

                                  U mnie na ławkach były przyklejone karteczki z nazwiskami i mogły usiąść tylko matki. Tydzień wczesniej, na mszy dziecięcej ksiądz bardzo prosił, żeby na komunię przyszły tylko rodziny komunistów, bo wszyscy chętni się do kościoła nie zmieszczą. Do komunii szło ponad 120 dzieci.

                                  W każdą niedzielę, na mszy dla dzieci staruszki siedzą w pierwszych ławkach, a dzieci stoją gdzieś przy ścianie. Proboszcz wiele razy uprzejmie zwracał uwagę, ze to jest msza dla dzieci. Żeby zostawić im wolne pierwsze ławki. Nie dociera.

                                  Nanga, czemu Ty się nie zajęłaś tą panią? Czemu jej nie udzieliłaś pomocy? Tak sobie stałaś, obserwowałaś i wyciągałaś wnioski?
                                  • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 12:58
                                    A może w takim razie dobrze by bylo dzielić dzieci na mniejsze grupy?
                                    • rhaenyra Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 13:09
                                      po co ?
                                      • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 16:45
                                        Jak to po co? Moze po to, zeby wiecej uwagi poświęcić poszczegolnym dzieciom i rodzinom, żeby nie byl to az taki hurt, impreza masowa. I zeby zmiescil sie bez problemu kazdy, kto zechcial przyjść.
                                        • rhaenyra Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 17:16
                                          czyli jak dziecko zechce miec komunie z kolegami to nalezy je wygonic z kosciola bo inni zechcieli przyjsc i sa w tym momencie wazniejsi ????

                                          kurde w jednym watku twierdzisz ze dziecka ma prawo wybierac co inni ludzie maja jesc
                                          a w tym nie dajesz dziecku prawa do siedzenie w lawce razem z kolegami na wlasnej komunii uncertain
                                          • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 17:37
                                            big_grin big_grin big_grin
                                • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 12:57
                                  Ale dlaczego nie????
                                  Czy jestem jedyną w tym towarzystwie osobą, ktora czytala Ewangelie????
                                  Gdybym byla proboszczem, zakupiłabym jakąś ilość skladanych krzeseł, zorganizowala kilkoro nastolatkow, których zadaniem byloby zadbanie o starsze czy chore, nie majace gdzie usiąść, osoby.
                                  • rhaenyra Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 13:07
                                    w ktorym miejscu bylo o lawkach w kosciele i staruszkach ?
                                    • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 16:51
                                      rhaenyra napisała:

                                      > w ktorym miejscu bylo o lawkach w kosciele i staruszkach ?

                                      Chocby tu:

                                      "Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swojej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na tronie swojej chwały i będą zgromadzone przed Nim wszystkie narody. Wówczas odłączy jednych ludzi od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów. Owce ustawi po swej prawej stronie, a kozły – po lewej. Wtedy jako Król powie tym po prawej stronie: Wyróżnieni przez mojego Ojca, podejdźcie, odziedziczcie Królestwo przygotowane wam od stworzenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem spragniony, a daliście Mi pić, byłem obcym przybyszem, a przyjęliście Mnie, byłem nagi, a ubraliście Mnie, byłem chory, a doglądaliście Mnie, byłem w więzieniu, a odwiedziliście Mnie. A sprawiedliwi zapytają: Panie! Kiedy widzieliśmy Cię głodnym, a daliśmy Ci jeść, lub spragnionym, a daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię obcym przybyszem, a przyjęliśmy Cię, lub nagim, a ubraliśmy Cię? Kiedy też widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu, a odwiedziliśmy Cię? Król natomiast odpowie: Zapewniam was, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście Mnie. Następnie powie tym po lewej stronie: Odejdźcie ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom. Gdyż byłem głodny, a nie daliście Mi jeść, byłem spragniony, a nie daliście Mi pić. Byłem obcym przybyszem, a nie przyjęliście Mnie, nagim, a nie ubraliście Mnie, chorym i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. A oni zapytają: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym lub spragnionym, lub obcym przybyszem, lub nagim, lub chorym, lub w więzieniu – i nie usłużyliśmy Ci? Zapewniam was – odpowie – czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, nie uczyniliście Mnie. I odejdą ci ludzie, by ponieść wieczną karę, sprawiedliwi zaś wkroczą w życie wieczne." (Ewangelia Mateusza 25, 31 - 46 - przekład literacki EIB)

                                      Co prawda jako wielbicielka koz mam problem z "kozłami", ale trudno.
                                      • rhaenyra Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 17:08
                                        nic tu nie widze o dzieciach i lawkach

                                        o dzieciach sobie cos przypominam jak przez mgle ale dam sobie reke uciac ze to nie brzmialo " wygoncie dzieci na tyl kosciola "
                                        • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 17:38
                                          Miało byc o staruszkach i lawkach, i jest, a jesli tego nie widzisz, to ja juz nic nie poradzę sad
                                          • rhaenyra Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 17:51
                                            mialo byc o dzieciach i lawkach
                                            dokladnie o wyganianiu dzieci z dzieciecych mszy i z wlasnej komunii na koniec kosciola zeby sobie staruszki mogly siedziec z przodu
                                            bo staruszkom zalezy suspicious
                                            • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 19:14
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,144730133,144783489,Re_I_O_TO_CHODZI.html
                                              • rhaenyra Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 19:18
                                                > Czy słyszał ktoś kiedyś, że ksiądz mówi na przygotowaniach mszy komunijnej - "t
                                                > u diedzicie drogie dziatki, tu wasi rodzice kochani, ale jak przyjdzie osoba po
                                                > trzebująca, to ustępujecie i idziecie sobie gdzieś na tył kościoła" ?


                                                i na ten post odpowiedzialas "i o to chodzi " i zaczelas cos o ewangelii
                                                wiec gdzie pisalo ze dzieciaki maja isc do tylu zeby ustepowac staruszce?
                                                • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 20:23
                                                  rhaenyra napisała:


                                                  > wiec gdzie pisalo ze dzieciaki maja isc do tylu zeby ustepowac staruszce?
                                                  TU pisało. Niekoniecznie że dzieciaki, rodzice też mogą:

                                                  Panie! Kiedy widzieliśmy Cię głodnym, a daliśmy Ci jeść, lub spragnionym, a daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię obcym przybyszem, a przyjęliśmy Cię, lub nagim, a ubraliśmy Cię? Kiedy też widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu, a odwiedziliśmy Cię? Król natomiast odpowie: Zapewniam was, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście Mnie.

                                                  Musisz tylko znaleźć odpowiedź na pytanie, kto to "najmniejsi".
                                                  • nenia1 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 20:42
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > Król natomiast odpowie: Zapewniam was, cokolwiek uczyniliście
                                                    > jednemu z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście Mnie.


                                                    A co jak braci jest więcej niż miejsc, jak zdecydować który najmniejszy?
                                                    Na Titanicu to był duży problem, miejsc dla wszystkich nie było...
                                                  • pedogil.maja Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 20:45
                                                    no otyla pani zdecydowanie nie byla tam najmniejsza osoba wink
                                                  • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 21:48
                                                    big_grin big_grin big_grin
                                  • kobieta306306 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 13:13
                                    nangaparbat3 napisała:

                                    > Ale dlaczego nie????
                                    > Czy jestem jedyną w tym towarzystwie osobą, ktora czytala Ewangelie????
                                    > Gdybym byla proboszczem, zakupiłabym jakąś ilość skladanych krzeseł, zorganizow
                                    > ala kilkoro nastolatkow, których zadaniem byloby zadbanie o starsze czy chore,
                                    > nie majace gdzie usiąść, osoby.

                                    masz pomysł, to go zrealizuj. Idź do proboszcza i zagadaj na ten temat. Może Cie nie wyśmieje, może pomysł okaże sie dobry.
                                    • gazeta_mi_placi Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 17:02
                                      >masz pomysł, to go zrealizuj. Idź do proboszcza i zagadaj na ten temat. Może Cie nie wyśmieje, może pomysł okaże sie dobry.

                                      Eeee tam... Zrobić coś konkretnego to nie, lepiej na forum popsioczyć smile Zresztą czasem i ja tak mam smile
                                  • gryzelda71 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 14:50
                                    Nanga,dzieci tez mają prawo SIEDZIEĆ na mszy.A jak jest to msza pierwszokomunijna to nawet W PIERWSZYCH ŁAWKACH.A przypadkowe starsze osoby mogą śmiało zając miejsce W KOŃCOWYCH ŁAWKACH.
                                    • nangaparbat3 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 16:47
                                      Taż nie było miejsca w żadnych końcowych lawkach. Dzieci było dużo, rodzicow i rodzin dużo, zero nierodzinnych lawek.
                                      • gryzelda71 Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 16:58
                                        I ze tez dopiero w pierwszych ławkach udało się kogoś wypłoszyć.Dziwne,że nie poprowadził młody człowiek pani do ławek ministrantów.smile
                                  • gazeta_mi_placi Re: I O TO CHODZI 28.05.13, 16:58
                                    Swoją drogą pamiętam swoją komunię w kościele, nawet mi - dziecku było potwornie duszno, kościół pełen, naprawdę lepiej (nawet jeżeli jest miejsce siedzące) aby osoby gorzej czujące się, schorowane a nie związane z ceremonią wybrały inną mszę.
                                    Siedzenie w duchocie też fajne nie jest, ja do tej pory pamiętam duchotę w kościele i chyba to był jeden jedyny raz gdy myślałam, że zemdleję, a co dopiero starsza osoba.
                          • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 12:05
                            >
                            > oczywiscie..ale to małżenswto może pomaga chorym dzieciom, opiekuje sie na codz
                            > ien niedołężną sąsiadką, są dobrymi ludzmi, ale akurat w tym dniu chcą poczuć s
                            > ię ważni
                            >
                            Może, ale oceniamy sytuację na podstawie tej krótkiej scenki rodzajowej. Prędzej posądzę o pomaganie sąsiadce kogoś, kto wstanie i ustąpi - bo widzę, że ma odruch myślenia o innych.

                            > może mąż się wyrwał, ale żona go przystopowała, bo pan ma np problemy z kręgosł
                            > upem i ona to zrobiła w dobrej wierze
                            >
                            > itd itd
                            >
                            Możliwe, aczkolwiek mniej prawdopodobne. Wydaje mi się, że przewaga liczebna zdrowych trzydziestokilkulatków do tych, którzy akurat nie mogą ustać jest miażdżąca. Dlatego nie zakładam tego a priori.

                            > niekoniecznie musza to być źli lub gorsi ludzie od Ciebie
                            >
                            Nigdzie tego nie napisałam i nie uważam tak, ale dzięki za przypomnienie wink
                          • hellulah Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:07
                            Aneto, zaglądam do wątku dziś i powiem tak - moje słowa, moje słowa. 100% zgody z tym, co piszesz.

                            > ale dostało sie tylko jednym- co wg mnie jest bardzo nieżyczliwe- łatwo rozporz
                            > ądzać cudymi- pieniedzmi, czasem, miejscem w kościele- łatwo oceniać, łatwo kry
                            > tykować, osądzać- podnosząc swoje samopoczucie " bo ja nie wyobrażam sobie nie
                            > pomagać"

                            • latarnia_umarlych Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:29
                              Dziwne, ciekawe w którym miejscu zarządzam czyimiś pieniędzmi/czasem i osądzam podnosząc swoje samopoczucie - napisałam, że się temu dziwię (bo jest to dla mnie dziwne) i wyjaśniłam dlaczego. Ja ustąpiłabym w pierwszym odruchu, bo inaczej czułabym się niekomfortowo na tej mszy - co też wytłumaczyłam. Nie musicie mi wierzyć smile
                              • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 13:31
                                a ktoś inny dziwi się, że Ty się dziwisz.
                        • attiya Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 14:05
                          raz, że nie mówimy o mszy co tydzień czy nawet 7 razy w tygodniu, tylko o uroczystości raz na całe życie w tym wypadku gdybym była katoliczką, to nie miałabym wątpliwości co zrobić - czyli chciałabym być blisko dziecka i nei ustąpiłabym
                          ale wiadomo, ematki kosztem dziecka, rodziny, własnej wygody, spałyby pod mostem coby innym przychylić nieba suspicious
                          • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:07
                            Po raz czwarty wyjaniam, ze odleglość od dziecka nie miala żadnego, ale to żadnego związku z faktem stania/siedzenia.
                        • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:00
                          Nie nie, nie chodzi mi o niiustąpienie, ale o niepozwolenie chcacemu ustąpic. To mnie ruszyło, choć oczywiscie moze miec rację Verdana, pisząc, że pan byl chory.
                          To zresztą nie taka rzadka sytuacja.
                      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:58
                        Nie jednym, tylko jednej pani, ktora nie pozwolila meżowi wstac.
                        • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 17:05
                          Jednego nie rozumiem, skoro nie było miejsca w ławkach przy samym końcu to dość logiczne, że tym bardziej nie ma miejsc na początku, po co ów Pan przedzierał się na sam początek? Skoro Pani taka słabowita to lepiej jej było usiąść z tyłu, mniej duszno, bliżej w razie czego do drzwi.
                          Myślał, że skoro na końcu nie ma wolnego miejsca (znając msze komunijne, pewnie ludzi siedzących i stojących było pełno) to znajdzie się na początku czy jak?
                          • cersei8 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 17:38
                            Mysle, ze pan sie przedzieral do przodu bo tak chciala staruszka; bo ona zawsze siedzi w piatej lawce po lewej, tam naprzeciwko duzego obrazu smile.
                            A nauczona doswiadczeniem wiedziala, ze jesli stanie mamroczac pod nosem to w koncu ktos jej to miejsce zwolni...
                            Uwazam, ze najlepszym wyjsciem byloby gdyby ktos wyraznie pani zakumunikowal, zeby przeszla do tylu i tam poszukala lawki bo tu sa miejsca dla rodzin dzieci komunijnych.
                            Po prostu.
                            BTW przypomniala mi sie przycztana jakis czas temu historia o tym jak to dwie panie pobily sie w pociagu. Pani po 70. okupowala bezprawnie miejscowke, ktora wykupila sobie inna pani po 50, i nic ani dowod wykupienia miejscowki, ani konduktor nie byly w stanie przekonac "starowinki" do ustapienia nielegalnie zajmowanego miejsca...
                            Ale tej konkretnie bezsilnej staruszce starczylo jeszcze sil na bijatyke z "wlascicielka" miejsca smile
                            • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 18:13
                              Nie było miejsca dla Ciebie
                              Jak zwykle w Twojej ławce na przedzie
                              Bo rezerwacja już była
                              A żadna z osób z ławki się nie zmyła
                              Nawet Nanga sama
                              Ławki Ci nie wyczarowała
                              Zaś ławka z tyłu niegodna
                              Pozostań jednak pogodna big_grin
                              • rhaenyra Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 18:18
                                big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                              • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 22:19
                                Gazeciu, tyle serca włożyłaś w poemat, że normalnie tu już nie ma co pisać, bo nikt nie dorówna smile marnujesz się. Powinnaś częściej odpowiadać wierszem smile
                  • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:40
                    jesli pani przyszła do rodziny to rodzina przede wszystkim powinna zadbać o miejsce

                    np wysłać młodzieńca jakiegos zeby przesiedział na ławce wcześniej, a potem ustąpił babci/ciotce
                    etc

                    u mojego syna była naprawde wielka komunia- moja babcia miała zapewnioną opieke swojej córki

                    pojechały 30 min przed mszą do kościoła, poczekały chwilę- miejsce znalazły i czekały spokojnie na mszę
                    • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:45
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > jesli pani przyszła do rodziny to rodzina przede wszystkim powinna zadbać o mie
                      > jsce

                      właśnie o tym samym pisałam kilka postów wcześniej.
                      • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:45
                        dopiero doczytujęsmile
                        • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:08
                          Wygladalo na to, ze przyszla sama.
                          • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 11:20
                            Zapewne nie jak gość.
                            Ale dobrze,że sił starczyło na dojście do pierwszych ławeksmile
                            • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:00
                              Do ławek - bynajmniej nie pierwszych - doprowadził ja jakiś przypadkowy mlody mężczyzna. Po prostu sie nia zaopiekowal, prawdopodobnie jak wchodzila po schodach (ale to już moja fantazja).
                              • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 14:54
                                Fantazję masz.Faktsmile
          • olena.s Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:02
            Ale ja pytałam o złośliwość, o której ty wspomniałaś.
            Nie o niewiedzę, samotność, bezmyślność, rutyniarstwo.
            • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:15
              sama autorka pisze, że pani "robila wrażenie z lekka kopnietej". Złośliwość jest często jednym z objawów.
              • olena.s Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:42
                Nic mi o tym nie wiadomo.
              • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:10
                Ale nie zachowywala sie złośliwie. Chyba z trudem dotarla do koscioła i nie miala gdzie usiąć, a ledwo stała.
                • iwoniaw Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 21:50
                  Coś podobnego - z trudem chodziła, a jakoś nie poprosiła o ustąpienie miejsca pierwszej osoby w ławce najbliżej drzwi, tylko wyrywała do ławek z przodu, dla rodziców. Zadziwiające big_grin
                  • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:02
                    Uspokoj się. Nie wiem, kim była, wiem, że musiala podjąć wielki wysilek, żeby dotrzeć do kościoła. Z jakiegoś powodu bardzo jej zależalo.
                    • rhaenyra Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:11
                      no a matce zalezalo zeby siedziec razem ze swoim mezem
                      czemu jedno zalezenie stawiasz wyzej niz inne ?
                      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 16:55
                        Bo starsza kobieta nie mogla ustać, czysto fizycznie nie byla w stanie - to bardzie pierwotna potrzeba niz siedzenie z mężem.
                        • iwoniaw Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 18:19
                          I dlatego pchała się aż do ławek dla rodziców, zamiast poprosić o ustąpienie kogokolwiek siedzącego przy samych drzwiach?
                          Wybacz, ale jeśli ktoś nie daje rady, nie ma siły i w ogóle jest nieroszczeniowy i słaby, to nie pakuje się na honorowe miejsca gromko demonstrując, jak to on "nie może" i ktoś w związku z tym coś "powinien".
                          • cersei8 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 18:33
                            Dokladnie tak

                            iwoniaw napisała:

                            > I dlatego pchała się aż do ławek dla rodziców, zamiast poprosić o ustąpienie ko
                            > gokolwiek siedzącego przy samych drzwiach?
                            > Wybacz, ale jeśli ktoś nie daje rady, nie ma siły i w ogóle jest nieroszczeniow
                            > y i słaby, to nie pakuje się na honorowe miejsca gromko demonstrując, jak to on
                            > "nie może" i ktoś w związku z tym coś "powinien".
                            >
                            • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 20:25
                              Dokładnie: u nas nie ma lawek przy drzwiach. Ławek - w stosunku do wielkosci koscioła i liczby osob - niewiele, połowa dla dzieci, połowa dla rodzicow. szlus.
                              • iwoniaw Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 20:51
                                Cóż, nie tylko u was ławek mniej niż wiernych - dlatego też w znanych mi parafiach przed I komunią proboszcz wielokrotnie prosi i przypomina, by zostawić miejsce w ławkach dla dzieci i ich rodzin, a osoby niezwiązane z bohaterami dnia - by wybierały inne msze. Których to mszy od rana do wieczora jest doprawdy dość. Skoro ktoś to ignoruje, mimo że wie, iż "nie ustoi" i ładuje się w środek cudzego święta wymuszając specjalne traktowanie, to tylko o nim świadczy. Dziwi mnie tylko, że na czarne charaktery opowieści wybrałaś sobie w tej sytuacji akurat ludzi, których jedyną winą była chęć przeżycia ważnej dla nich rodzinnej uroczystości w spokoju i jakim takim komforcie.
                                • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 21:51
                                  Jasne, najważniejszy jest własny komfort.
                                  Będę się upierać, że księża lepiej by zrobili pracując nad logistyka i rozważając, czy naprawde wszystkie dzieci z parafii musza iść do pierwszej komunii tego samego dnia.
                                  • cersei8 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 22:00
                                    Serio wszystkie dzieci z parafii przystepowaly do komunii na tej jednej mszy;
                                    to rzeczywiscie ksieza mogli to lepiej dopracowac i rozbic nawet na dwie msze.
                                    Byloby bardziej kameralnie.
                                    Ale tym bardziej sadze, ze kazdy kto w ciagu ostatnich miesiecy choc raz byl w kosciele WIEDZIAL kiedy bedzie ta msza komunijna i tym bardziej nie byloby problemem RAZ zmienic zwyczaje i przyjsc na inna godzine.
                                    Dla komfortu wlasnego i innych.

                                    nangaparbat3 napisała:

                                    > Jasne, najważniejszy jest własny komfort.
                                    > Będę się upierać, że księża lepiej by zrobili pracując nad logistyka i rozważaj
                                    > ąc, czy naprawde wszystkie dzieci z parafii musza iść do pierwszej komunii tego
                                    > samego dnia.
                                    • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 22:08
                                      Ale przecież nie wiesz, czy ta pani chodzi do kosciola, ani czy nie jest spokrewniona z ktorymś z dzieci (na przyklad nielubiana mamusia byłego męża, której synowa widzieć nie chce, a babcia bardzo chce widziec komunie wnuczki - najdziwniejsze zdarzają się sytuacje, najróżniejsze).
                                      • iwoniaw Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 22:50
                                        I tatuś tejże wnuczki nie zatroszczył się o miejsce dla swej matki, co jest winą przypadkowych innych rodziców, oraz proboszcza, który nie urządził I komunii na 3 tury?
                                        Nanga, wymyślasz coraz bardziej fantastyczne scenariusze, podczas gdy niezależnie od wszystkiego to opisywana starsza pani zachowała się najbardziej egocentrycznie (nie bacząc na nic, ona MUSI być na tej mszy i w tym miejscu i niezależnie od wszystkiego ktoś musi zrobić jej miejsce i ona nie ustoi i będzie sapać i wzdychać demonstracyjnie w czasie mszy) i w wątku podano już co najmniej kilkadziesiąt opcji na rozwiązanie tego problemu, ale ty uparcie widzisz tylko opcję poniżenia jakichś przypadkowych rodziców dziecka komunijnego, starasz się przekonać wszystkich, że byli oni złymi ludźmi, bo nie podzielali twojej opinii, co kto w opisanej sytuacji powinien i ciągle negujesz prawo ludzi przeżywających ważne chwile do nie bycia molestowanymi chociaż w czasie jednej godziny w kościele. Czy każdy musi do razu chcieć siedzieć w czasie komunii własnego dziecka obok jakiejś szurniętej obcej baby robiącej przedstawienie podczas nabożeństwa?
                                        • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 20:43
                                          Co do koscioła (Kosciola):

                                          40 A kiedy ktoś chce się z tobą sądzić i zabrać twoją suknię, oddaj mu i płaszcz. 41 Jeśli ktoś przymusza cię do [przejścia] jednej mili, przejdź z nim dwie. 42 Daj proszącemu cię i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie pożyczyć.
                                          • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 30.05.13, 12:23
                                            Kościół dopuszcza też że ludzie bywają słabi, mają swoje wady, gorsze dni, nie są idealni.
                                  • hellulah Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 09:29
                                    Jeśli można, to powiem tak - ja oceniam obie strony konfliktu ("starszą panią" v. "pan i pani") neutralnie.

                                    Moim zdaniem zarówno starsza pani, jak i pan z panią popełnili jakąś tam niezręczność. Zarówno starsza pani jak i pan z panią mieli swoje powody (ewidentne czy ukryte) aby zareagować tak a nie inaczej. I żadnej ze stron nie odsądzałabym od czci i wiary. Chyba o to chodzi zresztą w wątku.

                                    Pan i pani nie ustąpili osobie, sprawiającej wrażenie słabszej i wymagającej pomocy.
                                    Uznali (zapewne), że mają zwyczajowo przydzielone centralne miejsce w ceremonii bardzo dla nich istotnej. Ich wyróżniony status spowodował, że uznali za słuszne nie zaspokajać osobiście potrzeb starszej pani. Pewnie też nietypowa sytuacja (=zaburzenie standardowego zachowania, wyłom w oczekiwanej sytuacji) ich zaskoczył.
                                    Być może były ukryte powody, np. pan ma chory kręgosłup lub np. pani silną nerwicę i bałaby się zostać sama bez towarzysza.

                                    Starsza pani nie zwerbalizowała prośby czytelnie, tylko wymuszała pomoc sygnałami niewerbalnymi. Nie uszanowała tradycyjnego podziału ławek podczas ceremonii o wyjątkowym znaczeniu ani w racjonalny sposób nie wybrała innej mszy.
                                    Uznała (zapewne) że podział nie jest istotny, skoro jako osoba starsza i o widocznej niesprawności chce siadać, ma prawo do dowolnego wyboru miejsca. Nie liczyła się z odczuciami innych osób.
                                    Być może była lekko niepoczytalna/zaburzona (a chociażby niezdolna do odczytywania ram komunikacyjnych). Być może chciała uczestniczyć w ceremonii z powodu wnuczki własnej czy np. wnuczki przyjaciółki.

                                    Po prostu obie strony zachowały się trochę nie tak, co można - w obu przypadkach - zrozumieć oraz usprawiedliwić. Moim zdaniem.

                                    • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 20:49
                                      W sumie sie zgadzam, z tym tylko, ze pan byl tym jedynym, ktory wstal (a dokladniej zacząl wstawać), a zona mu nie dała. Do pana nic nie mam.
                                      Myślalam też duzo o tym że moze jest chory. Cóż, wokol niego było mnostwo ludzi, też mlodych - myślę, że jako chory raczej by sie nie podrywal, ale oczywiście nie ma pewności.
                                  • ciociacesia albo wstawic te pare krzeseł wiecej 29.05.13, 12:42
                                    bardzo to dziwny kosciół ze nie ma zadnych 'osobnych' krzeseł pod scianami, ani w bocznych nawach
                                    • nangaparbat3 Re: albo wstawic te pare krzeseł wiecej 29.05.13, 20:50
                                      widocznie na co dzien niepotrzebne - a może sie wzoruja na cerkwi?
                              • cersei8 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 20:56
                                Tym bardziej pewnie ksiaza od wielu tygodni na kazdej mszy powtarzali kiedy beda komunie i prosili aby osoby postronne wybieraly w te kilka niedziel inne msze.
                                Ta starsza pani MOGLA wybrac inna msze ale nie chciala, rodzice komunijnych dzieci NIE MOGLI.
                                Naprawde nie ogranicza to niczyich praw do wstepu do swiatyni.
                                Uwazam, ze powinnismy myslec o innych, ale starszych osob tez to dotyczy.
                                Tej pani nie stalaby sie ZADNA krzywda gdyby uczestniczyla we mszy za godzine czy dwie.
                                • iwoniaw Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 21:09
                                  No dokładnie, wszyscy w tym wątku o tym piszą, ale do Nangi z jakiegoś powodu (z jakiego, Nango?) to jakby nie docierało. To było święto dzieci i ich najbliższych. Dlaczego postronne osoby nie mogły tego uszanować? Każdy może wybrać sobie inną mszę (jeśli nie może stać) - o co najczęściej jest proszony od tygodni przez proboszcza z ambony, może zająć miejsce nie wprowadzając zamieszania i nie przeszkadzając bohaterom uroczystości (jeśli stać może, a uczestniczyć w tej konkretnej mszy musi, bo się udusi), może zadbać zawczasu o krzesło dla siebie (lub poprosić o to kogoś ze swoich bliskich albo i dalszych - czy to przynosząc odpowiednie z domu, czy pożyczając z plebanii/zakrystii) - możliwości jest wiele, a urządzanie demonstracyjnych jęków i spazmów nad głową ludzi chcących się cieszyć ważną chwilą jest najgorszą opcją - zasługującą na jednoznaczne potępienie i tyle.
                                  • rhaenyra Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 21:12
                                    zemsta zulusów
                                  • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 21:57
                                    Zdaje się, że uszanowanie czyjegoś święta polega na łączeniu się z nim w radości, na obecności wlaśnie, a nie unikaniu.
                                    • iwoniaw Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 22:56
                                      No, robiąca cyrk staruszka pokazująca wszystkim, jak bardzo są nie na miejscu, bo ONA "nie ustoi" (więc po cholerę tam poszła, skoro tak ocenia swą kondycję?) połączyła się z nimi w radości pierwszorzędnie uncertain
                                      • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 09:48
                                        Mam schorowaną starszą znajomą bardzo wierzącą. Kiedyś opowiadała mi jak miała iść do kościoła (to był dzień powszedni więc myślę, że było pełno wolnych miejsc siedzących), ale po dotarciu do kościoła uznała, że jednak nie ma siły. I po prostu zdecydowała się nie uczestniczyć w mszy tylko wrócić do domu. I wróciła.
                                        Jak ktoś naprawdę źle się czuje nie będzie nawet siedział ponad godzinę w dusznym kościele.
                                      • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 11:46
                                        czym dłużej czytam ten wątek, tymbardziej wkur....a mnie ta staruszkawink
                                        • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 11:54
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          > czym dłużej czytam ten wątek, tymbardziej wkur....a mnie ta staruszkawink


                                          zaraz Cię Nanga uświadomi, że stałas się ofiarą mowy nienawiści w tym wątku i że siedzisz w tym po uszy, a to nie jest etyczne.
                                          • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 12:41
                                            po prostu wyszło jaka jestem nieludzka;D
                                        • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 20:52
                                          Ależ to nie ona Cie wku...a (jej tu nie ma), tylko udziela Ci sie ogólny wkurw. Psychologia tłumu.
                                    • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 09:21
                                      Znowu najważniejsi wszyscy inni.Kto by tam przejmował sie dziećmi i ich rodzinami.Trza zwrócić uwage na wszystkich postronnych,co przyszli coby razem z nami się cieszyć hahaha. Ale idziesz w zapartebig_grin
                                      • attiya Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 10:33
                                        ten typ tak ma suspicious
                                        • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 10:53
                                          Hehehe są granice.Po ich przekroczeniu robi sie śmiesznie.
                                • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 21:55
                                  To najprostsze wyjście - dac do zrozumienia, że bedzie sie intruzem.
                                  A przecież można na rożne inne sposoby rozwiązać problem.
                                  Co do konkretnej pani - jestem prawie pewna, że nie byla "stąd". gdzies kiedys bym ja widziała na osiedlu, a takich sie nie zapomina. Byc może miala jakiś bardzo ważny powód, zeby przyjść. Nie wiem, ale nie widze powodu, by wykluczać taką możliwość.
                                  • iwoniaw Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 23:02
                                    Być może i miała ważny powód, by się tam zjawić, owszem. Co nie zmienia faktu, że ciężko znaleźć powód, dla którego rodzice dzieci pierwszokomunijnych mieliby wyskakiwać z ławki nawet o to nie poproszeni; takie wzdychanie i jęczenie nad kimś (nawet sprawnym i zdrowym) jakie opisałaś to po prostu szczyt chamstwa i molestowanie. Współczuję tym rodzicom i dziwię się, że nikt tej pani - widząc w jakim jest stanie - nie wyprowadził na ławkę przed kościół czy do zakrystii, lecz pozwolił jej odprawiać taki cyrk.
                                    • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 09:38
                                      słowo "molestowanie" dobrze oddaje to jak mogli czuc się rodzice.
                                      Rodzina w stresie, dziecko przeżywa wydarzenie i jeszcze w spokoju nie można godziny spędzić w kościele, bo ktoś krzyczy i sapie nad głową, robiąc cyrk i kierując uwagę wszystkich wokół.
                                      To jak tak dywagujemy - może było tak, że pan całą noc przygotowywał z żoną potrawy i dom na przyjęcie komunijne i był po prostu zmęczony i ta godzina była chwilą odsapnięcia przed kolejnym całodziennym maratonem związanym z obsługą zaproszonych gości?
                                      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 20:56
                                        Ależ ten pan sam z siebie CHCIAL wstać, jakoś nie uważal, ze jest za slaby czy przemeczony - i nie musial, bo buło wielu innych.
                                  • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 09:22
                                    Kazdy ma zawsze jakiś powód,więc uszanuj powody rodziców.
                                    • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 20:57
                                      Juz szacunku to ty mnie uczyc nie bedziesz, przykro mi, ale to sie nie da.
    • dniuy Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 20:42
      > siedzący pr
      > zy przejściu ojciec (30 plus) zacząl się podnosic, wtedy żona zaczęla coś szept
      > ać mu do ucha - usiadl z powrotem.


      to akurat też mnie kiedyś zszokowało. kościół, miejsca zajęte w ławkach, stoją obok starsi ludzie, a w ławce siedzi żona+mąż. lat tuż po 30tce. i żona nie pozwala facetowi wstać i ustąpić miejsca bo ona z mężem tu siedzi jako PARA, ... nieważne, że obok stoją starsi ludzie... liczy się wygoda żonomęża i fakt siedzenia razem jako para....
      żenujące.
      • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 20:44
        ale to nie była zwyczajna msza tylko komunijna.
        • czar_bajry Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 20:54
          Nanga z czemu ty nie ustąpiłaś?
          • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 20:56
            z tego co zrozumiałam, to stała.

            • czar_bajry Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 21:10
              Widocznie nie doczytałam i z góry założyłam że siedziała.
              • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 22:17
                czar_bajry napisała:
                >>>nie doczytałam i z góry założyłam że siedziała.


                Nie miałaś co doczytać - w pierwotnym tekście napisałam, że stałam, ale potem to wykasowalam, ciekawa bylam, ile osob napisze, że sama moglam ustąpić - musze stwierdzic, że sie rozczarowalam, niewiele wink
            • 3-mamuska Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 21:14

              A ja pamietam z mojej komuni.
              Starsza panią która usiadła w 1 ławce stałej w kościele i za nic nie chciała z niej wyjść. Bo ona zawsze tu siedzi. Co niedziele na mszy.
              4 ławki z przodu były dostawione ,bo duzo dzieci.
              Weszliśmy do tych ławek, a za nami te ławki które są na stałe , i dxiewczynki nie wiedziały co zrobić zrobił sie zator. Masakra.
              Musieli ja niemal siła wynieść . Nie było miejsca żeby sobie tak siedziała dzieci było ponad 300 i wszystkie ławki były dla dzieci.

              Ksiądz juz tydzień ,dwa mówił ,żeby nie przychodzić jesli nie rodzina. Ale czasem można mówić jak do ściany. Bo strszy to wie lepiej.


              -----------------------
              Myśl o tym co mówisz...
              Nie mów tego co myślisz...
              • czar_bajry Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 21:27
                Tu się z tobą zgodzę, u mojego syna też była taka sytuacja, pani usiadła i nijak nie chciała przyjąć do wiadomości że tu komuniści będą siedziećtongue_out
                U nas w kościele jest kościół górny i dolny w górnym komunia była a msze w tym czasie w dolnym się odbywały.
                • heca7 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 21:39
                  Ja tak miałam na chrzcie syna. Były zajęte aż cztery ławki dla rodziców i chrzestnych. Dwie po jednej stronie ołtarza, dwie po drugiej. I oto w drugiej ławce usiadł sobie tatuś wielodzietny z tych nawiedzonych co do Bóg da dzieci-da i na dzieci (my tu się wszyscy w miarę znamy choćby z widzenia). Nie był związany z żadną rodziną! Po prostu zawsze tam siada. Przyprowadził 4! małych dzieci i wepchnął się. Ok jakoś tam się posunęli, msza się zaczęła. Tatuś oczywiście skupił się na modlitwie, gorliwym głośnym śpiewie ( prosto do mojego ucha) z...zamkniętymi oczami surprised W tym czasie jego stado rozlazło się po kościele i właziło gdzie popadnie, za ołtarz też. Jedno z nich(ok 3 lata) upodobało sobie przeskakiwanie nad nosidełkiem w którym spał mój syn! Raz, drugi, trzeci! Ja za każdym razem prosiłam żeby tego nie robiła i zerkałam na natchnionego w modlitwie ojca. Za trzecim wywaliła mi się na nosidełko- odwróciłam się i poprosiłam stanowczo o zabranie dzieciaka i zajęcie się nim. Tatuś mam wrażenie, że tylko udawał rozmodlonego a tak naprawdę miał w dupie co robią jego dzieci i udawał , że nie widzi.
                  • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 09:29
                    Może modlił się o to aby dzieci się uspokoiły.
                    • aurita Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 22:22
                      gazeta!!!! prosze przyjechac do mnie ze sciereczka i wytrzec mi opluty piffkiem monitor !!!!!!

                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Może modlił się o to aby dzieci się uspokoiły.
          • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 26.05.13, 22:14
            czar_bajry napisała:

            > Nanga z czemu ty nie ustąpiłaś?

            Stałam.
    • attiya Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 06:55
      no i?
      skoro uroczystość komunijna, to po jaką cholerę pchają się na nią obce osoby?
      poza tym jeśli w ławce siedział ojciec - ten 30 plus jak go opisałaś, to też na miejscu żony owego pana powstrzymałabym go od ustąpienia miejsca. Zakładam, że mszy w tym kościele było trochę więcej w tym dniu niż ta jedna komunijna.
      • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 09:12
        no właśnie.

        To może wyobraź sobie, że jest to msza, na której Twoja córka bierze ślub, ludzi w kościele pełno i nagle wchodzi staruszka i Twój mąż musi miejsca ustąpić.
        Utarło się, że jak staruszka, to jej wolno. A ile jest zwyczajnie złośliwych, znudzonych bab, które tylko patrza gdzie dym zrobić.
        • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:20
          kobieta306306 napisała:

          > no właśnie.
          >
          > To może wyobraź sobie, że jest to msza, na której Twoja córka bierze ślub, ludz
          > i w kościele pełno i nagle wchodzi staruszka i Twój mąż musi miejsca ustąpić.

          Ależ sama bym ustąpiła, widząc wchodzącą staruszkę ledwo trzymajacą się na nogach. Nie widzę żadnej konieczności ZASIADANIA. Byłoby mi miło, ze jeszcze jakaś osoba chce dzielić naszą radość - nie przyszloby mi do głowy, ze przychodzi na ślub (podobnie pogrzeb czy komunię) motywowana złośliwością.

          > Utarło się, że jak staruszka, to jej wolno. A ile jest zwyczajnie złośliwych, z
          > nudzonych bab, które tylko patrza gdzie dym zrobić.
          • aurita Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 22:33
            hmmm podobna/niepodobna sytuacja miala miejsce podczas pogrzebu mojego dziadka. My (moja mama i ja) jako jedyna rodzina mialysmy dwa krzesla z przodu. Podeszla, od strony mojej matki, nasza znajoma (dodam, ze bardzo dobra znajoma, przyjaciolka rodziny, ktora od lat nazywam ciocia, wtedy w wieku ok 75 lat). Oczywiscie moja mama, lekko zglupiala ale wstala aby ustapic jej miejsca, a ja wstalam aby ustapic miejsca mojej mamie. "Ciocia" nie siadla (niestety juz wtedy postepowalo u niej otepienie starcze), mojej mamie bylo glupio siedziec, mnie tym bardziej i w koncu stalysmy we trojke.
            Usmialabym sie gdyby to nie byl pogrzeb MOJEGO dziadka....
            Do cioci zalu nie mam (choroba nie wybiera), do obecnej na mszy jej rodziny tez nie, bo usadowienie jej gdziekolwiek moglo zakonczyc sie awantura, ale przyznam szczerze, ze wolalabym w tym dniu ZASIADAC. Mialam taka potrzebe...
            • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:21
              Ty byłas w zupełnie innej sytuacji, myślę że nie ma trudniejszej uroczystości, bardziej bolesnej, i dla mnie jest oczywiste że nikogo ani niczego ważniejszego od Ciebie i Twojej Rodziny nie było. To wlasnie sytuacja, o jakiej pisałam w innym miejscu, kiedy rodzina jest najważniejsza. Tym bardziej wzruszające jest to jak Ty i Twoja Mama zajęłyście się ta pania.

              -------------
              "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
          • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 10:09
            > Ależ sama bym ustąpiła, widząc wchodzącą staruszkę ledwo trzymajacą się na noga
            > ch. Nie widzę żadnej konieczności ZASIADANIA. Byłoby mi miło, ze jeszcze jakaś
            > osoba chce dzielić naszą radość

            Hahahaha.No ubawiłaś mnie.Pewnie jako pana młoda też zerwałabyś się bo babcia weszła hahahaha
            Czy ty kiedykolwiek siadasz,czy zawsze w takim przysiadzie gotowa do odstąpienia miejsca?
            • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 13:25
              Nie brałam ślubu w kościele i nie bylo sytuacji, by ktos starszy nie mial gdzie siedzieć. To widac na zdjęciach.
              • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 14:59
                Znaczy tłumów nie było.
              • attiya Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 10:24
                czyli nie usadziłaś żadnej obcej osoby obok siebie?
                pewnie napiszesz, że żadnej obcej osoby nie było
                mogłaś ściągnąć jakąś z ulicy
                czyli skoro sama nigdy tak nie zrobiłaś, to nie pyszcz teraz co kto powinien zrobić a nie zrobił
                najlepiej jest pouczać innych i dawać dobre rady, samemu nigdy tak nie postępując
                • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 20:59
                  attiya napisała:

                  >
                  > najlepiej jest pouczać innych i dawać dobre rady, samemu nigdy tak nie postępuj
                  > ąc
                  Czyzbym spotkala swego Anioła Stróża?
            • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 17:08
              Ja tak miałam do około 25 roku życia, po tym czasie uznałam, że pora aby wykazali się młodsi tongue_out
    • solaris31 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 09:52
      u nas była rezerwacja części ławek dla rodziców dzieci 1-komunijnych, i lektorzy wypraszali z tych ławek wszystkie osoby / i młode, i strasze/, które te miejca chciały zajmować. innych miejsc siedzących w kościele było sporo, i można było sobie zając wcześniej - tak tez zrobili moi dziadkowie, i spokojnie sobie siedzieli.

      ja natomiast, jako rodzic dziecka, chciałam mieć możliwość uczestnictwa w święcie mojej rodziny blisko mojego dziecka, i chyba nic w tym dziwnego.

      do tego nie klasyfikujmy ludzi na zasadzie - młody, to ma siły i może stać. nie zawsze tak jest niestety, i sama coś o tym wiem.
      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:28
        No wiesz - ja stalam obok matki komunijnego dziecka, ktora bardzo chciala uczestniczyc i przynajmniej widzieć, i kiedy powiedzialam do niej, ze z przodu chyba jeszcze znajdzie sie jedno miejsce, ona zrobila poł kroku do przodu mowiąc "przepraszam", i wtedy para stojących przed nia starszych ludzi przesuneła sie jednocześnie ku sobie, mocno stykając się ramionami. Moja znajoma zrezygnowala. Scena miała niezwykle silną wymowę, bardzo przykrą - to zgodne, bez uprzedniego porozumiewania sie, instynktowne niemal zwarcie szeregu, żeby nie przepuścic matki.
        • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:35
          dramatyzujesz w tych swoich opisach i tyle. Ścisk w kościele i ciasnota, każdy chce swojego dzieciaka widzieć. Pewnie i ta para dziadków na wnuczka chciało miec dobry widok, a Ty się dopatrujesz symbolicznego zwierania szeregów zła względem dobra.
          • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:52
            Niczego się nie dopatruje, widzialam dwoje ludzi odmawiajacych stanowczym gestem przepuszczenia matki.Ta matka zrozumiala sytuacje identycznie jak ja.
            Dla mnie nie są to zachowania ktore powinny towarzyszyć radosnej chcrzescijańskiej uroczystości. Nie dają świadectwa.
            • aneta-skarpeta Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:03
              no i owa para będzie z tego kiedys rozliczonasmile
            • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 11:20
              nangaparbat3 napisała:

              > Niczego się nie dopatruje, widzialam dwoje ludzi odmawiajacych stanowczym geste
              > m przepuszczenia matki.

              czyli było tak ciasno, że ta matka nie mogła żadną mocą ominąć starszego małżeństwa?
              Pan i pani razem wzięci mieli około 1-1.5 m na szerokości. Nie szło wyminąć bokiem?
              Może oni sami nie mieli zatem gdzie stanąć?
              • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:13
                Oni przepuścili chwile wcześniej parę rodzicow, bardziej stanowczo przepychajacych sie niż moja towarzyszka. Dało się.
                • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 17:09
                  To może już mieli dosyć przepychających się przez nich w trakcie mszy ludzi?
    • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:13
      jeszcze celem podsumowania dodam, że rąbanie dupy na forum bliźniemu swemu również nie jest przejawem chrześcijańskiej postawy.
      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 10:29
        Ale ja jestem niewierząca.
        • gazeta_mi_placi Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 14:35
          Tym gorzej, dajesz złe świadectwo nam - agnostykom i ateistom.
          • naturella Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 15:02
            Ja jestem niewierząca, ale miejsca ustępuję. Wszędzie. W poczekalni do lekarza, w autobusie, w kościele, jak mi się zdarzy być. To nawet chyba do komunii mogę przystąpićbig_grin A tak serio - nie zdarza mi się siedzieć, gdy stoi starszy człowiek, kobieta w ciąży, czy małe dziecko - ale jednocześnie, gdyby moje dziecko brało ślub, szło do komunii itp to nie drgnęłabym. To byłby nasz dzień i tyle. W piątek był ślub mojej siostry, siedziałam w pierwszej ławce - czy powinnam ustąpić ludziom stojącym z tyłu? Albo moja mama?
            • 77kunda Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 15:43
              ja ostatnio byłam świadkiem takiej sytuacji...2 niedziele przed komunia ksiądz prosił aby parafianie nie przychodzili do kościoła na 11 bo będzie komunia i prosi aby wybrali inna godzinę mszy świętej i dzień komunii ławki podpisane te dla dzieci dla rodziców i pani ok 70 lat przyszła i siada na ławce przeznaczonej dla dzieci komunijnych podchodzi jeden z rodziców i prosi...babcia nic, podszedł ministrant też nic nawet ksiądz podszedł i poprosił aby się przesiadła a babcia że nie bo to jej miejsce ona zawsze chodzi na tą godzinę do kościoła i tu siedzi a dzieci też się zmieszczą i na zdjęciach siedzi babcia i dzieci
              • arwena_11 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:28
                u nas w podobnej sytuacji, proboszcz podszedł osobiście do takiej starszej pani. NIe śmiała odmówićsmile
              • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:16
                Współczuję Ci, ze masz taką nieogarniętą babcię.
                • gryzelda71 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 10:37
                  Ale za to dzieci wzorowo wychowane co nie?
          • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 19:14
            big_grin big_grin big_grin
    • iwoniaw No doprawdy, moznaby pomyśleć, że brak w naszym 27.05.13, 17:34
      kraju kościołów, a w tych, które są, msze się odprawia max 1 na 2 tygodnie... Prawdę mówiąc, niewiele zachowań ludzkich tak mnie osłabia, jak przepychanie się ludzi w kościele - i tak, najczęściej są to ludzie starsi i zachowujący się tak bez najmniejszej potrzeby. Przykłady ze starszymi osobami ładującymi się do _oznaczonych_ dla "bohaterów dnia" ławek na mszy, co do której proboszcz od miesiąca apeluje, żeby zostawić miejsce dla rodzin dzieci (innych mszy jest w tym kościele najczęściej z 6, od tej o 6.30 począwszy na tej o 20.00 skończywszy) mogłabym przytaczać również ze swojego doświadczenia, niestety. Podobnie jak taranowanie ludzi podchodzących do komunii - bo jedna z drugim musi się przepychać, bo jeszcze by brakło, gdyby podeszła w drugim lub - nie daj Boże - trzecim rzędzie... uncertain

      Nie, nie ucieszyłabym się, gdyby mi ktoś przyprowadził do ławki dla rodziców dzieci komunijnych obcą, najwyraźniej niezrównoważoną psychicznie staruszkę i oczekiwał, że w podskokach ja/mój mąż/inni rodzice zrobią jej miejsce.
      BTW, zdarzało mi się widzieć wchodzących do kościoła dziwacznych, na pierwszy rzut oka zaburzonych ludzi mamroczących do siebie (lub zgoła coś wykrzykujących) - najczęściej jakiś człowiek dobrej woli starał się taką jednostkę delikatnie wyprowadzić na zewnątrz, a nie zachęcać do robienia zadymy - i jakoś wydawało mi się naturalne, że nie prowadził jej na miejsce świadków na ślubie/rodziców dzieci komunijnych/do ławki tuż za trumną. Twoim zdaniem to karygodne wyproszenie niewinnej osoby, a uczucia rodzin zaangażowanych w uroczystość można mieć w dupie, gdyż świrnięci przypadkowi przechodnie ważniejsi? Zadziwiające.
    • ferrod Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 18:46
      > pointa: trzydziestoletni mąż i zona przystąpili do komunii, starszy pan nie prz
      > ystąpil.


      Sugerujesz - że to katolicy -wierzący i praktykujący powinni mieć psi obowiązek ustępowania miejsca , natomiast fakt ustąpienia miejsca przez ateistę/niepraktykującego - to wręcz bohaterstwo?
    • atena12345 a ja pamiętam... 27.05.13, 22:24
      ..młodego mężczyznę, który zawsze siedział w kościele, a jego żona stała. i nie ustępował nikomu.... i wszyscy dziwnie się patrzyli i komentowali czasem niezbyt dyskretnie...
      mężczyzna niedługo zmarł... taki mój daleki kuzyn
      • gazeta_mi_placi Re: a ja pamiętam... 28.05.13, 11:08
        Ja też pamiętam taką parę, on w okularach takich z ciemniejszymi szkłami, ona średniego wzrostu, szczupła, długie czarne włosy najczęściej rozpuszczone?
        • atena12345 Re: a ja pamiętam... 28.05.13, 11:17
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Ja też pamiętam taką parę, on w okularach takich z ciemniejszymi szkłami, ona ś
          > redniego wzrostu, szczupła, długie czarne włosy najczęściej rozpuszczone?

          W sumie to się zgadza gazetko, ale to baaardzo dawno było
          • gazeta_mi_placi Re: a ja pamiętam... 28.05.13, 17:11
            Ale jaja, podaj jeszcze pierwszą literę patrona parafii, jestem ciekawa czy to ta sama big_grin
            • atena12345 Re: a ja pamiętam... 28.05.13, 20:36
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Ale jaja, podaj jeszcze pierwszą literę patrona parafii, jestem ciekawa czy to
              > ta sama big_grin

              Patronem nie jest osoba wink
    • drosetka Re: obrazek pierwszokomunijny 27.05.13, 23:43
      sorry ale tez jestem zdania że starsze osoby mogą sobie przychodzic duzo wcześniej, albo jesli już to zając ławkę gdzie siedzi ICH córka albo syn( tzn matka lub ojciec dziecka komunijnego) a nie wpychać się gdzie popadnie. też w tym roku miałam komunię syna i też wchodziliśmy na końcu do kościoła z dziećmi. Przypadła nam ostatnia ławka zarezerwowana, za nami siedzieli już tylko babcie, dziadkowie i oczywiscie połowę naszej ławki zajęły własnie takie osoby. Jak grzecznie zwróciłam uwage że ławka jest zarezerwowana dla rodziców dzieci komunijnych to pani sie oburzyła i na cały regulator wypaliła, ze ona jest po cieżkiej operacji i nie może stać, a my mamy po 20 lat i nogi zdrowe. Nie chciałam sie kłócić bo to w końcu komunia, msza, kościół, Bóg itd...ale po 1 nie mam 20 lat, nie jestem podfruwają , zeby mnie za taką impertynecją i lekcewazeniem traktowac , ale mam 40 lat na karku. Po drugie, to co napisałam wczesniej, pani zapewne była babcią dziecka, dlaczego więc nie usiadła na miejscu gdzie miała zarezewowane miejsce jej córka lub syn?? I po 3 wytłumaczy mi ktoś dlaczego takie kobity rozpychające się łokciami nie budzą we mnie uczuc chrzescijańskich, wrecz przeciwnie? Natomiast widok biednej babcinki z laseczką od razu rozmiękcza moje serce i takiej osobie nie mam oporów ustąpic miejsca?? dlatego pewnie ze ci którzy czegoś naprawdę potzrebuja nie ogłaszają tego na lewo i prawo
    • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 22:25
      mam jeszcze pytanie

      "zeby rozweselić na koniec: bohaterka nasza podczas przyjecia oznajmiła: Najgorsze było, ze Pan Jezus wbil mi sie w podniebienie. "

      Rozumiem, że chodzi o przyjęcie komunii i pani ta wypowiedziała swoje słowa głośno w kościele i Ty to słyszałaś?
      • rhaenyra Re: obrazek pierwszokomunijny 28.05.13, 23:03
        tak sie wlasnie zastanowilam nad tym fragmentem
        i moze Pan Jezus wbiajajac sie w podniebienie chcial cos tej pani zasugerowac wink
      • nangaparbat3 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 21:00
        Bohaterka to dziewczynka, dla której bylam na tej uroczystosci. Hostia przykleiła jej sie do podniebienia.
        • kobieta306306 Re: obrazek pierwszokomunijny 29.05.13, 22:18
          zrozumiałam, że chodziło o panią, która nie chciała ustąpić miejsca wink
    • kobieta306306 dlaczego zakłamujesz treść przekazu? 04.06.13, 10:23

      Nanga - znalazłam na forum RiCD taki Twój wpis:

      "Altz. Zgadzam się (poczytaj na ematce mój wątek pierwszokomunijny - okazuje się, ze staruszka nie powinna przychodzić do kościola na uroczystość pierwszej komunii, jeśli nie przystępuja jej wnuki) , chociaż ci - a z reguly te - co naprawdę dlugo zyja, zostają w końcu same. "

      Czy mogłabyś pokazać palcem gdzie to zostało napisane w Twoim wątku komunijnym?
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego zakłamujesz treść przekazu? 04.06.13, 13:04
        O.... Bardzo nieładnie Nango, bardzo sad
        To się nazywa manipulacja, a fe.... Po takiej (forumowo) kryształowej osobie nie spodziewałam się czegoś takiego, paskudna manipulacja sad
        Robisz z nas (e-mam) potwory sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka