Dodaj do ulubionych

nie wiedziałam czy napisac.............

28.07.04, 22:41
drogie emamy!!!
nie piszę w sprawie pomocy.wstyd mi prosisz o cokolwiek.
Muszę napisać tutaj,wyrzucić z siebie bo nie mam komu się wyżalić.
Wynajmuję wraz z mężem i synkiem pokój.Mąż zarabia 700 zł wraz z
rodzinnym.Mamy małe dziecko.Ja nie pracuję,nie mam zadnego zasiłku ani
dochodów.Po opłaceniu wszystkiego zostaje nam 200 zł.za to musimy kupić mleko
dla dziecka (nie mówiąć o czymś więcej),sami musimy zjeść,i wogóle.
Wiecie co? od kiedy mąż dostał wypłatę to jemy tak ubogo,mienęło 2 tyg,po
pieniądzach,dziś jadłam dwie kanapki z dżemem popijam wodą.Może nie
wierzycie,mi tez przykro pisać,mój mąż poszukuje pracy non stop,ale wszystko
akurat te same zarobki.ja nie mogę iść do pracy bo nie ma kto zostać z
dzieckiem.rodzice nasi odwrócili się od nas,nie pomagają nam,stracili tez
pracę(pracowali w jednym zakładzie) zakład rozwiązali,dostali zasiłki.
Prosiłam na innym forum o mleczko,dostałam jedno.Wiem ze to jest malutko,ale
jestem szczęśliwa ze ktokolwiek pomógł.Karmię dziecko piersią i dokarmiam
nanem.Karmiąc wiadomo muszę jeść tak aby przekazując dziecku było coś
przynajmniej sytego.Ale po dżemiku cóż nie najjemy się obydwoje.
Mąż nie wie ze piszę tutaj na forum takie rzeczy,bo by chyba spalił się ze
wstydu.Wiem ze cierpi z tego powodu ze głodujemy,ale on wszystko robi zeby
zarobić.
Czy macie może jakąś pracę dla męża,chociaż zeby zarobił trochę więcej,bo to
się żyć nie da.
Opieka społeczna pomaga ludziom ubogim,nam nie pomoże bo zdaniem kuratorki
mamy zarobki,powyżej minimum.
Dziewczyny co mam zrobić? moze dla mnie jakas prace macie?
Mieszkamy w Warszawie.Boże załamię się.
pozdrawiam Was gorąco.
Obserwuj wątek
    • anaisia Re: nie wiedziałam czy napisac............. 28.07.04, 23:07
      Cześć, przykro mi, ze jesteście w takiej sytuacji, nie wiem co Ci doradzić, za
      mało wiem, np jakie macie wykształcenie, itp. Jeśli chcesz mogę wysłać Ci
      mleko - Bebilon 2 i jakieś rzeczy dla dzidzi - tylko napisz mi na priva adres i
      jak duze jest Twoje dziecko. Pozdrawiam i mam nadzieję, że będzie lepiej. Ania
      • mamaszymcia Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 00:32
        Czesc!
        Jesli chcesz to skontaktuj sie ze mna, podaje email joanna_witkos@hotmail.com.
        Pracy nie moge zaproponowac, ale sprobuje pomoc w inny sposob.

        Mama Szymcia
      • ruda_kasia Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 09:11
        Nie jest prawdą, że MOPS pomaga tylko bezrobotnym, kryterium dochodowe dla
        waszej rodziny to 948 zł netto gdybyście je przekroczyli, to by wam pomoc nie
        przysługiwała, a tak przysługuje wam - jeśli piszesz prawdę o dochodach - 248
        zł zasiłku okresowego...
        Napisz jeszcze raz, jeśli Ci odmówią odwołaj się do SKO.
        kasia
    • cardamomo Re: nie wiedziałam czy napisac............. 28.07.04, 23:22
      Napisz mi na priva, jak duża jest Twoja dzidzia.
    • kwiat00 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 28.07.04, 23:27
      nie dostaniemy,pytałam sie,nawet pisałam o pomoc w osrodku ale nie przyznali
      nam.oni daja ludziom którzy nie pracują wogóle.taki to ma szczescie,tylko taki
      co chce pracowac to nie moze z tego wyzyc.synek nosi ubranka na 68-80.mleczko
      je nan.przykro mi pisac takie rzeczy,jeszcze dodam ze u ludzi u których
      wynajmujemy mamy internet w ramach czynszu.zresztą duzo płacimy jak na te
      zarobki,ale opuscic nie chca nam.miałam wogóle nie odpisywac,bo mi wstyd ze
      jestesmy w takiej sytuacji.mamy wykształcenie srednie.nie wiem co moge napisac
      jeszcze.moge nawet pokazac pasek z zarobkami meza i moje zarejestrowanie w
      urzedzie pracy bez prawa do zasiłku,gdyby ktoś myslał ze jakas oszutka znów na
      forum.czytałam posty i zawsze było coś nie tak do tego typu postów.Ja nie
      liczyła na to że ktoś z Was zaproponuje mi pomoc,jedynie na propozycję pracy.
      Jest mi tak źle,ze nie mamy z czego żyć.Mąż pracuje fizycznie i jest głodny
      jak wraca z pracy,a tu nic nie mogę mu zaproponiwać bo sama nic nie jem.
      boże..okropnośc.
    • iwoncia6 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 28.07.04, 23:49
      Podaj adres, może będę mogła pomóc. Iwona
    • nemiki1 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 01:04
      Napisz do mnie na priv nemiki@poczta.fm
      Spróbuje jakoś Ci pomóc. W sprawie pracy będzie ciężko ale może w inny sposób.
    • mradford Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 03:00
      napisz mi prosze namiary na siebie na priva.Cos poradzimy.Napisz tez w jakim
      miescie mieszkasz.....
    • vaana Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 09:03
      Wczoraj bedac na spacerze widzialam sporo ogloszen na sklepach o potrzebie
      przyjecia do pracy. Szlam od Rotundy w kierunku Smyka, po stronie sklepu
      Terranova (gdzie rowniez szukaja pracownika) jest ciag kilku sklepow z takimi
      ofertami, takze w KFC, bylismy tym zaskoczeni, ze az tak ruszyl rynek. Nie
      sadze, by Twoj maz musial dlugo szukac.
      W jakim wieku jest Twoje dziecko? Co to znaczy, ze nie mozesz isc do pracy bo
      nie masz z kim zostawic dziecka? W Warszawie sa zlobki, bardzo duzo z nas emam
      odprowadza swoje dzieci do zlobkow, jednoczesnie dajac im opieke a sobie
      mozliwosc pojscia do pracy. Nie mozna siedziec i czekac, trzeba dzialac i
      naprawde wziac swoje zycie w swoje rece. Mieszkasz w Warszwawie, tu jest praca
      i dla Ciebie i dla Twojego meza.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia smile
      • joolanta Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 09:25
        zgadzam sie z Toba, sa alobki a znalezienie pracy w Warszawie nie jest
        trudnoscia.
        • kwiat00 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 09:34
          ja tez sie zgadzam z Wami ze są żłobki,natomiast mąz musiałby się zwolnic zebym
          ja mogła iśc do pracy.Kto by odbierał małego? mąż pracuje raz do 18,raz do 22,a
          nieraz do 14-rzadko.więc nie mogłabym liczyc na to że on odbierze.Jeśli znajdę
          pracę miedzy godzinami pracy żlobka to ok.W grę wchodzi tylko pierwsza
          zmiana.na opiekunkę mnie nie stać,jak sama nie mam co jesc.Mam pracę nawet od
          dziś jako kasjerka ale dwuzmianowa,to odpada.może wam łatwo tak mówić,ale nie
          wiem jak szukać pracy na jedną zmianę od około 7,8 do tej 15,bo u nas dzieci ze
          żlobka są odbierane do 16 godziny.Są koło mnie dwa żlobki,ale trzeba zapisac
          dziecko juz teraz bo nie będzie miejsc,a skąd mogę wiedziec ze znajde pracę od
          wrzesnia akura w tych godzinach? tego nie wiem a za żlobek trzeba płacić od tej
          pory co dziecko pójdzie do niego,a my nie mamy nawet na przeżycie...
          • jagasz Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 09:39
            Napisz po jakiej szkole jesteś. Czy kiedyśparcowałaś, co chciałabyś robić, co
            umiesz robić.

            aga
    • mamusiamaciusia Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 11:13
      napisz przede wszystkim jakiej pracy szukasz, w jakim zawodzie. w jakiej
      dzielnicy mieszkasz w Wawie. Może mogłabym Ci pomóc. Na pieniądze nie licz, ale
      może jakieś zakupy żywnościowe.
      W jakim wieku jest dziecko?
      I napisz gdzie korzystasz z internetu. Domyślam się, że komputera i internetu
      nie macie, bo na 100 zł za stałe łącze to i mnie nie stać.
      pozdrawiam
      • 18lipiec Jesteście pewnie czy to nie ściema ? 29.07.04, 11:47
        Bo ostrożnie podchodzę do takich apeli.
        Oczywiście,może tak być,ale zalecam ostrożność.
        Znam mnóstwo ludzi radzących sobie w gorszych sytuacjach.
        Nie znam też przypadku by w takiej sytuacji kobieta siedziała w domu z
        dzieckiem.
        Tym bardziej w Wawie.
      • kwiat00 do mamusiamaciusia 29.07.04, 12:27
        juz pisałam w poście powyżej skąd korzystam w internecie.Jeżeli chodzi o
        pieniądze to ja nie liczę,dziewczyny przestańcie,ja nie chcę litości,poprostu
        napisałam to co się dzieje u nas.Ja nie wiem czy wogóle chcę jakiej kolwiek
        pomocy,bo jest mi wstyd prosić.Nie czekam az mi pomozecie,jedynie pracę bym
        chciała.Interesuje mnie praca biurowa.nie mam doświadczenia i dlatego nie mogę
        jej znaleźc.Ale nie koniecznie biuro,mogłabybyc inna.chodzi o to żebym zarobiłą
        i pracowała tak żebym z dzieckiem pogodziła godziny pracy.pozdr
        • kwiat00 do 18lipiec 29.07.04, 12:29
          chętnie cię zapraszam do siebie.i podkreśle że nie proszę tutaj o pomoc tylko
          napisałąm moją sytuacje życiową.to jest forum i tutaj można pisać
          wszystko.Wiadomo że lepiej jest napisać tutaj niż zwierzać się sąsiadom.
        • paula101 Re: do mamusiamaciusia 29.07.04, 14:35
          przepraszam, nie chciałam Cię obrazić słowami "nie licz na pieniądz", chodziło
          mi raczej o to, że sama nie bardzo mam skąd dać
    • r345 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 12:42
      Jesli chciałaś się tylko wyrzalić to dlaczego napisałaś identyczny post, co
      dalej z identycznymi odpowiedziamy na innym podforum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=14513302
      Trochę do dziwne????

      Również jestem z W-wy.
      Jeśli naprawdę potrzebujesz pomocy dla dziecka to mogę Ci pomóc.
      Napisz na r345@gazeta.pl.
    • grrrrw Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 12:56
      A czy nie powinniscie jednak (postarać się przynajmniej) pogodzic z rodziną.
      Nie macie rodzeństwa ? Przyjaciół ? Ja wiem, ze bywa róznie, ale jaka jest
      przyczyna braku kontaktów z rodziną ?
      • kwiat00 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 13:14
        jego rodzice odsuneli sie od nas kiedynie moglismy do nich przyjezdzac,obrazili
        sie ze syn nie pomagał im w niczym-chodzi o remont itp.bo nie mogl,bo pracował.
        moi rodzice powiedzieli mi,masz meza to niech Ci daje,jestes juz dorosła i nie
        musimy ci pomagac.mam jeszcze rodzenstwo.mamy przyjaciół ale juz pozyczyli nam
        pieniadze,teraz tylko musimy oddac długi.
    • grrrrw Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 13:17
      W pierwszej kolejnosci do pomocy ZOBOWIAZANI sa krewni i powinowaci a dopiero
      potem instytucje i inne osoby.
    • grrrrw Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 13:19
      Acha,jesli masz mozliwosc isc do pracy i dziecko gdzies umiescic, to zrób to
      koniecznie, bo kazdy dzien pogarsza wasza sytuacje.
      Musisz tez znależć kogos, kto odbierałby ci dziecko ze złobka i ewentualnie
      zajałby się nim póki nie wrócisz z pracy. Jesli nie mozesz liczyc na pomoc
      nikogo z rodziny, to znajdz jakąs dziewczynę, której za to zapłacisz.
    • andzia001 Zastanówcie się dziewczyny... 29.07.04, 14:03
      Może źle zostanę odebrana przez większość z Was ale dla mnie do podpucha do
      kolejnego tasiemca.....
      Ten styl pisania jakoś znany mi jest i choć autorka stara się go zmieniać, dość
      nieudolnie jej to wychodzi.......

      Takie są przynajmniej moje wnioski.

      Anka
    • andzia001 Do kwiat00 29.07.04, 14:07
      Kwiatuszkusmile
      Zamiast siedzieć po całych dniach w necie (wychodzi na to, że w domu go masz a
      grosze to on nie kosztuje.....), zabierz się kochana za szukanie pracy. Choćby
      dorywczej.
      To chyba lepsze niż żalenie się forumowym mamuśkom na swoje życie i nic-nie-
      robienie.

      Anka
      • dixi74 Re: Do kwiat00 29.07.04, 16:48
        A może interesowałoby cię sprzątanie - w biurach i sklepach? Znajoma jakiś czas
        temu wspominała, że kogoś potrzebuje. Jeśli będziesz chciała, zapytam, czy to
        jeszcze aktualne. To zawsze coś.
        • kwiat00 Re: Do kwiat00 29.07.04, 16:52
          zapytaj o sprzątanie.dobre i to,tylko żeby na rano najlepiej w ramach złobka.
          • dixi74 Re: Do kwiat00 29.07.04, 21:14
            Przepraszam, niestety, to już nieaktualne.
            Poszukaj może jednak w innych "sprzątających" firmach. Pewnie w kwestii godzin
            pracy można tam się dogadać. A gdzie do tej pory szukałaś pracy? Nie chcę ci
            podcinać skrzydeł, ale ze średnim wykształceniem, bez doświadczenia w pracy
            biurowej na tę "pracę biurową", cokolwiek by to miało u ciebie znaczyć, to
            raczej szans nie masz.
            Na ul. Nałkowskiej 11 mieści się Warszawskie Centrum Kobiet. Myślę, że udzielą
            ci tam wszelkiej informacji w zakresie pomocy socjalnej, która może ci
            przysługiwać. Tel. 834-60-59 i 834-80-66
    • po2 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 21:10
      Wlasciwie pisze do emam, bo potrzebuje rady.Chcialabym pomoc kwiatu00, nawet
      napisalam emaila o podanie adresu. Ale Wasze posty daly mi duzo do myslenia i
      teraz sama nie wiem co robic. Piszecie, ze to moze byc podpucha. Z jednej
      strony tak, a z drugirj moze naprawde potrzebuja pomocy. Jedyne co mnie dziwi,
      to fakt, ze w Warszawie kwiat nie moze znalezc pracy, myslalam, ze to wlasnie w
      warszawie najlatwiej ja znalezc. Moze ktoras z Was mieszka w warszawie i
      moglaby sie spotkac z kwiatem i zdac relacje, czy naprawde potrzebuja pomocy.

      Mysle, ze warto sobie pomagac. Juz milam wysylac paczke, ale po przeczytaniu
      Waszych listow, targaja mna watpliwosci.
      Doradzcie co robic

      po2
      • kwiat00 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 22:20
        Dziewczyny!
        nie wysyłajcie nic jak macie wątpliwości.Jestem umówiona narazie z dwoma mamami
        na spotkanie.chcę się spotkać i pogadać,interesuje mnie najbardziej
        praca.póżniej jaka kolwiek pomon,bo tak naprawdę nie myślałam ze napiszecie z
        chęcią pomocy.Dziękuję za miłe słowa.
      • sakada Re: nie wiedziałam czy napisac............. 29.07.04, 22:25
        Dziewczyna nie prosi o kasę a o pracę dla sibie lub męża. Myślę, że warto jej pomóc (sama bym pomogła, ale nie jestem w Wa-wki).
        • kwiat00 do sakady 29.07.04, 22:37
          dzięki kochana.podtrzymujesz mnie na duchu.Potrzebuję pracy dla siebie i męza-
          zeby miał cos lepiej opłacalnego.zgłosiły się mamy do pomocy,ale zeby było
          uczciwie najpierw chcę się spotkać z nimi zeby potwierdziły ze jestem ok.Bardzo
          jestem wdzięczna,naprawdę.
          • l.e.a Re: do sakady 30.07.04, 08:12
            Kwiatuszku

            Mocno trzymam kciuki, żałuję, że nie jestem w stanie Ci pomóc ale gdyby było
            naprawdę bardzo ciężko, a Ty i Twoja rodzina miałaby głodować - proszę Cię
            napisz do mnie na priva, proszę.

            Pozdrawiam ciepło -lea
            • kwiat00 Re: do sakady 30.07.04, 10:08
              dzieki za ciepłe słowa.przez kilka dni nie bede miała dostęp do
              internetu,rozłączają nam.nie wiem czy od dzis czy jutro,w ale pewnie w tym tyg.
              pozdr
    • dixi74 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 30.07.04, 10:13
      Nie odpowiedziałaś, więc ponawiam pytanie- gdzie do tej pory szukałaś pracy? W
      jakim charakterze do tej pory pracowałaś?
      Dzwoniłaś pod nr Centrum, który ci podałam? Podam ci jeszcze jeden adres, pod
      którym, daję głowę uciąc, będą starali ci się pomóc-
      Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie,
      ul. Rakowiecka 21
      tel. centrali: 646-53-13, 646-53-15, 646-18-11, 646-52-54
      • kwiat00 do dixi 30.07.04, 13:04
        witaj.własnie chce zadzwonic.to napisze co i jak.dzieki.
        • sakada Do kwiatka... 30.07.04, 13:06
          No widzisz... Teraz rolę się odwróciły i jak potrzebuję pomocy, choć na nią nie liczę. Mam nadzieję, że chociaż Tobie się uda...
          Pozdrawiamsmile
          • aste Re: Do kwiatka... 31.07.04, 13:43
            Kwiatku w wawce o pracę nietrudno, masz spore wymagania i chyba z tym jest
            problem. mam koleżankę która pracuje (ma 2 dzieci) z pensji zostaje jej tyle co
            na opłacenie czynszu, resztę wydaje na opiekunkę która siedzi z maluchami. ale
            to jest o jeden rachunek do zapłacenia mniej. teraz jak jeszcze karmisz głównie
            piersią to faktycznie może być trudno, ale w takiej sytuacji jak twoja
            poszłabym do jakiejkolwiek pracy nawet jakby mi miało tak mało zostawać z
            pensji jak tej mojej koleżance.
            tak czy inaczej trzymam kciuki za ciebie i twoją rodzinę.
            • kwiat00 Re: Do kwiatka... 31.07.04, 13:51
              narazie proponowali mi 600 zł na 2 zmiany.ale nie moge isc na dwie zmiany.musze
              szukac tylko na rano.
              • pretty01 Re: Do kwiatka... 31.07.04, 17:42
                Coś mi tu się przestaje podobać. Dziewczyna nie odpowiada na wiele pytań od
                osób które, jak widać, starają się jej pomóc. Identyczny post jest
                na "kupię,przyjmę" i tam też znalazło się parę osób oferujących całkiem
                konkretną pomoc. A Kwiat cały czas jęczy i siedzi przed kompem.
    • dixi74 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 05.08.04, 13:54
      Pozwoliłam sobie wątek podciągnąć. Tak, żeby się nie powtarzać.
      • josik11 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 05.08.04, 23:50
        gdybym ja byla w twojej sytuacji wzielabym KAZDA prace. A jakbym miala pensje
        to i nie byloby problemu co zorbic z dzieckiem. Zlobek a potem moze jaks pani
        ze zlobka chce sobie dorobic i wzielaby twoje dziecko na pare godzin? Juz nawet
        nie chodzi o to ze wydalabys cala pesje na to (w wco zreszta watpie) ale
        liczylby ci sie staz do emeryturki. Wiem, wiem powiesz ze jestes mloda i na
        emeryture jeszcze zapracujesz ale z takimi jak ty wymaganiami to bedzie trudno.
        Zycze powodzenia w szukaniu pracy (w tych godzinach co cie najbaradziej
        interesuje to najlepiej bylby zalozyc walsny biznes bo teraz wwiekszosc sklepow
        jest caloobowych a firmy tez pracuja do 18 tak wiec kiepsko jak dla ciebie)
        Ale trzymam kciuki
        Aska
        • kwiat00 josik11 06.08.04, 07:54
          Ne jestes zbyt miła.tak jak napisałam złobek jest czynny w takich godzinach w
          jakich mogłabym podjąc prace.jeszcze chcesz zebym wynajęła niańkę? narazie jest
          praca na pół etatu za 400-500 zł.jesli chcesz wuiedziec to pół etatu nie liczy
          sie do emerytury,są wyjątki kiedy zarbki wynoszą minimum 824 brutto to wtedy
          sie liczy.ale ja moge dostac 600 brutto lub troche wiecej.pracowałam 2 lata
          temu na pół etatu,gdzie zarobiłam 700-800 brutto i nie zaliczyli mi na
          zasiłek,i w takim przypadku takze staz sie nie liczy.bo muszą byc odprowadzane
          składki od minimum najnizszej sredniej.wiem ze oddajac do zlobka to dziecko nic
          nie zyska niz to co jest z matką.druga sprawa to jest to ze karmię
          dziecko,kazdy patrzy na to dziwnie,szczególnie na nowego pracownika.Jest tyklko
          wyjscie aby maz zmienił prace.szuka caly czas jak znajdzie chwile.i nie powiem
          ze jestem młoda zeby nie isc do pracy,bo z kazdym dniem załuję ze czas leci a
          ja nie pracuję.dodam jeszcze ze te pieniadze ktore bym zarobiła to niestety ale
          wydałabym na zlobek i dojazdy do pracy.wiec idacdo pracy chcialabym i zaplacic
          zlobek i dojazdy i jeszcze przynajmniej pare groszy na zycie zeby zostało.
          pozdr
          • kwiat00 korekta - pomyliłam sie 06.08.04, 07:57

            > składki od minimum najnizszej "KRAJOWEJ"
            • linusia_75 Re: korekta - pomyliłam sie 06.08.04, 08:22
              Wymagania jak na kogoś kto rzekomo na chleb nie ma to masz w kosmos.
              Albo nie masz za co jeść i bierzesz co dają, albo szukasz pretekstu żeby jednak
              nie iść do pracy. Typowe PRL-owskie podejście - po prostu dajcie.
              Wróciłam do pracy kiedy córka miała 6 miesięcy, nie przeszkadzało mi to w
              karmieniu piersią do półtora roku ani dziecku nic się nie stało, że nie
              spędzało tego czasu z mamą.
              Żłobek w Warszawie kosztuje ok 200 zł, sieciówka 66 zł, jeszcze jednak coś z
              tych 500 - 600 zł zostaje?
              Wszystkie żłobki są czynne do 17-tej (jest w W-wie jeden całodobowy), za to o
              pracę do takiej godziny jest dużo trudniej. Czasy 8-16 się dawno skończyły.
              Dziecko ma też ojca, on nie może zająć się nim kiedy ty pracujesz?
              Emerytura ważna rzecz, nie przeczę, ale jak się nie ma za co jeść to robi się i
              na czarno, szukając czegoś lepszego. Poza tym kto Ci powiedział, że pół etatu
              nie liczy się do emerytury? Nie jestem ekspertem i kłócić się nie będę zanim
              nie sprawdzę, ale jesteś normalnie pracownikiem, płacisz składki, więc jakieś
              uprawnienia z tego tytułu masz, także do emerytury. Są przypadki kiedy nie
              płacisz minimalnych stawek uzezpieczenia, a okres ten do emerytury się liczy
              (np. wychowawczy).
              W każdym razie tak źle Ci jednak chyba nie jest, ta praca zła, w sumie to mi
              się nie opłaca (co prawdą nie jest), tu składki za małe...
              Dla mnie sytuacja jest oczywista, ludzie w potrzebie myślą jednak nieco inaczej.
              Linusia
    • kwiat00 do liniusia 06.08.04, 08:38
      juz mam dosc tego tłumaczenia.wróciłas do pracy? bo mialas tą pracę.a ja
      dopiero szukam i to jest bardzo wielka róznica.NA męza nie moge liczyc bo
      pracuje w roznych godzinach i nie ma szans na odbieranie ze zlobka.nie jest tak
      lłatwo jak mowisz.do emerytury nie liczy sie zarobejk ponizej 824 brutto-
      pracowałam 2 lata tak i nic nie mam tak naprawde,skladki owszem odciągają ale
      nie emerytalne-to to wiem.ale nie chodzi o to.zreszta do zlobka tez comiesiac
      przynosisz wyprawke,ja zakladam tetre,a do zlobka przynosisz pieluchy.widocznie
      nie byłas w takiej sytuacji ze tak piszesz.bardzo bym chciala naprawde zarobic
      na podstawowe sprawy.
      nie piszcie juz na ten temat ze mam wymagania,bo to są waszym zdaniem wymagania?
      ze chce znalezc prace aby pogodzic ja ze wszystkim?
      nie jest tak łatwo jak sie mówi.
      • linusia_75 Re: do liniusia 06.08.04, 09:04
        Oczywiście, że nie byłam w takiej sytuacji jak ty, ale gdybym myślała w ten
        sposób to zapewne nie miałabym na chleb, tylko siedziałabym przed kompem i
        jęczała. Do mnie też praca sama nie przyszła, a do oferowanych tu warunków
        można mieć wiele zastrżeń.
        Gdyby brakowało mi na jedzenie, to brałabym każdą pracę, nawet bez
        ubezpieczenia i świadczeń, dopóki nie znalazłabym czegoś lepszego.
        Jezu kobieto, czy ty byłaś w żłobku kiedykolwiek? Nie pisz jak nie wiesz o
        czym. Do żłobka nie potrzebujesz żadnej wyprawki poza ubraniem i paczką
        chusteczek (2 zł), pieluchy tetrowe daje żłobek, rodzice jak chcą to dają
        jednorazówki, ale skoro i tak używasz tetrowych, to nie ma o czym mówić. A
        dziecko używa pieluch bez względu na to gdzie przebywa.
        Owszem, masz wymagania zupełnie do tego odrealnione. Jeśli szukasz pracy od 8
        do 16-tej, to życzę powodzenia, może jeszcze gdzieś się tak pracuje.
        Może i nie jestem w twojej sytuacji ale żyję w tym samym kraju, a nawet
        mieście, w tej samej rzeczywistości, płacę te same podatki i ubezpieczenia,
        pracuję (będąc w ciąży), wychowuję dziecko, mam męża który haruje po 16 godzin
        na dobę i jakoś muszę sobie radzić i w pracy i w domu.
        W twoim wypadku wystarczy tylko chcieć, a z tego co piszesz wynika, ze Tobie
        najwyczajniej w swiecie Ci się nie chce.
        I na tym temat kończę, więcej wypowiadac sie nie będę. W twoją trudną sytuację
        nie wierzę, a nawet jeśli jest tak jak piszesz, to na twoje wyraźne życzenie.
        Linusia
        • kwiat00 Re: do liniusia 06.08.04, 09:08
          • kwiat00 Re: do liniusia 06.08.04, 09:11
            jest mi przykro,ze tak piszesz.na moje życzenie nie mam co jesc? czy nie stac
            mnie na niejktóre rzeczy? dużo bym zrobiła zeby znaleźć dobrą pracę.ale gdyby
            dziecko było już w żlobku to mogłabym jej poszukac,a z dzieckiem nie mam
            jak.zresztą byłam w zlobku,mąz nawet załatwił w pracy zaświadczene i
            kierowniczka powiedziała co potrzebne,nie wiem bo nie chodziło nigdy dziecko do
            żłobka.wiem tylko co powiefdziała kierowniczka ze trzeba przynieść jednorazowe
            pieluchy i chusteczki.Chustweczki nie kosztują 2 zł.Ciekawe gdzie? powiedz mi
            to kupię.juz nie mogę z Wami,zamaist mnie wesprzec to mi jeszcze dogryzacie.
    • aga-mama-zulki Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 08:55
      dziewczyny ja tak troche z innej beczki. Nie chcę zaczynac nowego wątku bo i
      tak mało kto odpisze. Piszecie ,"że ona sie nie udziela " , ja jestem z wami od
      5 miesięcy i na poczatku podobało mi się , bylam zachwycona ale tez się nie
      udzielam bo malo kto ( oczywiscie jestem wdzięczna osobom które mi doradzily w
      pewnych sprawach) zainteresuje się postem kogos nowego. Widac że tworzycie
      pewną grupę która razem trzyma . Ja nie jestem z Warszawy mieszkam daleko od
      was i też czasem potrzebuję pomocy, może nie pisze o pomocy materialnej bo
      ciężko nam ale jeszcze się nie dajemy ale porady potrzebuję i nieraz o nią
      proszę. Ale was bardziej rajcują wątki lakszmir tam to jest dopiero
      zaineresowanie . Wiem ,że jestescie wspaniałe dużo się dowiedziałam z tego
      forum i za to jestem bardzo wdzięczna .Nieraz dostalam też kopniaki słowne ,
      ale to tez było potrzebne .Otrzymalam tez pomoc , jedna Pani przyslala mi
      nosidelo dla mojej zuki. Ja nie mówilam ,że mi ciężko, tylko ze mi potrzebne ,
      koś chciał mi podarować tak z serca . I to się liczy, ja też oddalam
      dziewczynie mleko ale nie pytalam czy naprawdę potrzebuje , czy ma tródną
      sytułację , dałam i ciesze sie ,że mogłam w jakiś sposob pomóc,choć tez mi jest
      ciężko. Pozdrawim was ciepło i przepraszam jeśli w jakiś sposób was uraziłam.
      aga
    • kwiat00 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 09:13
      dziewczyny,ponieważ posypało się wiele wątków przeciwko mnie-nie odpisuję juz
      na żaden post-nie chcę tutaj zaglądac,jestem otwarta na to aby się spotkac
      osobiscie i wtedy pogadamy.pozdrawiam
      • bachak Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 09:42
        Nie wiem czy wierzę czy nie w to co piszesz, nieistotne. Moja koleżanka była
        kiedyś w podobnej sytuacji, parę lat temu i wiesz co zrobiła..... została
        opiekunką do dziecka, które było w podobnym wieku jej dziecka. Siedziała z
        dwoma maluchami w domu, była ze swoim dzieckiem non stop i dostawała jescze za
        to kasę, oczywiście policzyła sobie mniej niż normalna opiekunka, która zajmuje
        się tylko jednym dzieckiem, ale miała wtedy ok. 600 zł (Wrocław, w Warszawie
        można wiecej zarobić). Oczywiście praca na czarno, ale to w tych czasach chyba
        standard.
        Moze spróbuj .....
        • kwiat00 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 09:50
          dobra mysl,ale ja wynajmuje pokój i nie ma szan u mnie,a u kogos ? no moze i by
          sie znalazło poszukam,w co watpie,muisałabym zabierac cała wałowke do kogos,to
          nie ma szans,uwierz.albo znajde prace i posle dziecko do zlobvka albo maz
          znajdzie lepiej platną.juz probowałam wszystkiego.
          • bachak Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 09:57
            Co to znaczy "całą wałówkę". Zawozisz sobie raz:pieluchy,żarełko i inne
            duperele do tej osoby u której pracujesz i już, potem co jakiś czas dowozisz.
            słuchaj, sama mam dziecko, zajmuje się nim opiekunka, która przywiozła sobie do
            nas do domu swoje ciuchy "robocze" i inne pierdoły, ma swoją półkę w szafie w
            pokoju dziecka i przyjeżdża co rano z torebką i drugim śniadaniem. Nie rób z
            siebie więźnia, bo jeśli jazda z dzieckiem do drugiej osoby stanowi dla ciebie
            problem, to nie masz szansy nigdzie z tym dzieckiem wyjechać, bo będziesz miała
            mnóstwo tobołów. Ja uważam takie rozwiazanie za bardzo realne i opłacalne
            finansowo.
            • linusia_75 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 10:15
              eh bachak, nie widzisz jeszcze, że tu nie o autentyczną potrzebą idzie?
              Dziewczyna dostała już tysiące rad i pomysłów, a na każdy ta sama odpowiedź;
              nie bo coś tam coś tam...
              Co do Twojego pomysłu, to jak widzisz nieszczęście straszne, bo trzeba torbę
              dla dziecka przygotować z jedzeniem i pieluchami...
              Myslę, że szkoda wysiłku mam na kolejne posty w temacie.
              Pozdrawiam,
              Linusia
              • bachak Re: do linusi 06.08.04, 10:33
                Chyba masz racje. Najpierw to KWIATEK musiałaby zmienić swoje pesymistyczne
                nastawieni i ciągłe mówienie NIE to, NIE tamto. Ja sama skorzystałabym z takich
                rad jak najszybciej, nigdy nie zaszkodzi spróbować, najwyżej można się niemiło
                rozczarować, ale nie można z góry zakładać że nie wyjdzie.
                Pozdrowienia
                • pretty01 Re: do linusi 06.08.04, 14:26
                  Tu też wypada mi się tylko podpisac pod tym, co napisały Linusia i Bachak.
                  Kwiat, dziewczyno droga, no ręce opadają.
    • ewa-ewa Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 16:02
      dziewczyny dajcie spokój.kwiat naprawdę moze mieć sytuację trudną,nie pomagacie
      to chociaż nie piszcie,nie wiemy tak do końca nic o niej.Ja się chcę
      spotkać,zaraz piszę kwiatku do Ciebie.pozdrawiam mamusie i dzidziusie.
      • josik11 Re: nie wiedziałam czy napisac............. 07.08.04, 01:02
        To nie jest tak ze my na nia naskakujemy, tylko takie gadanie poprostu wkurza.
        Bo na wszystko kwiat reaguje negatywnie.
        Po co pisze i sie zali skoro jej radzimy to sie jesczze obraza ze tu wiecej
        nie wejdzie. To po co zakladala ten watek. Mogla sie liczyc z tym ze takie
        odpowiedzi moga niektore z nas denerwowa. Wiesz ja tez bym chciala siedziec w
        domu i narzekac ze nie mam na chleb a mąż malo zarabia. Tak jest najlatwiej.
        Skoro bozia raczki stworzyla to czemu sama nie moge isc do pracy! Do
        jakiejkolwiek pracy! czemu nie moge pomoc mezaowi ktoru akurat ma taka prace
        jaka ma. Juz sie skonczyly czasy ze to facet utzrymywal rodzine. Teraz zarobki
        jakie sa to kazdy z nas wie a zyc tzreba. Tak wiec nawet ambicje chowa sie do
        kieszeni i te kilka dyplomow tez (te akurat do szuflady) i bierze sie co daja.
        Nawet prace w hipermarkecie za 500 zl. Na czynsz zawsze bedzie!
        Aska
    • ewa-ewa Re: nie wiedziałam czy napisac............. 06.08.04, 16:05
      kwiatuszku,moj maz tez zarabia tyle samo,ale nam pomagają rodzice,moze jak sie
      spotkamy to ci cos dam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka