Tak, byłam u lekarza, ale dalej nie wiem co to może być. Wrażliwe i czepialskie niech nie czytają
Wstałam rano czując ból w okolicy pachwiny. Pobolewało jak chodziłam, ale nie zwracałam na to uwagi, dopóki nie wyszłam na zakupy. Noga po bolącej stronie też bolała jak szłam, dodatkowo zrobiła się sina i opuchnięta, była taka "nieswoja", słaba. Pojechałam do przychodni, gdzie pielęgniarka natychmiast wzięła mnie do zabiegowego, zawołała lekarkę, noga została zmierzona (+4cm) i zostałam skierowana na SOR z podejrzeniem zakrzepicy. Zanim trafiłam na SOR trochę poleżałam w zabiegowym i zanim dojechałam obrzęk zszedł, ból z rana pozostał, ale przy nacisku, zginaniu. Zrobiono mi USG i badanie przepływu krwi - wszystko w normie. Noga ciepła, nie boli. Wyszłam do domu, zanim doszłam do samochodu noga znów posiniała... Nie napuchła już tak, ale też szłam tylko chwilę. Nie wracałam się, skoro zakrzepicę wykluczono, siedzę cały dzień i jest ok, teraz trochę połaziłam i znów nabiera kolorku.
Co to w ogóle może być? Miała któraś tak? Nie wiem czy łączyć to w ogóle z tym bólem w okolicy pachwiny, choć przy naciskaniu czuję (chyba) okolice jajnika. Piszę chyba, nie dlatego, że nie wiem gdzie jajnik, ale dlatego, że nigdy w życiu mnie jajnik nie bolał.