josef_to_ja
04.08.13, 13:21
Podobno najniższa krajowa obiera szansę na pracę tym, których praca jest mniej warta od wysokości owej krajowej najniższej.
To ja się pytam: to po co ktoś miałby przychodzić do pracy np. za 500 zł na rękę za ponad 160 godzin miesięcznie? Nie lepiej brać te pieniądze z MOPS? Praca powinna pozwalać przeżyć. W innym przypadku się nie opłaca. A praca na umowie śmieciowej poniżej minimalnej krajowej jest gorsza od niewolnictwa, bo niewolnik przynajmniej nie zdychał z głodu. Twierdzenie, że lepsza praca na cały etat z pensją poniżej minimalnej krajowej od bezrobocia jest banialuką. A jak ktoś uważa, że ciężka fizyczna praca u prywaciarza jest mniej warta od najniższej krajowej to znaczy, że nie szanuje ludzkiej pracy. Najmniej warta to jest praca sporej ilości baranów na urzędniczych stanowiskach, bo nie tylko nie generuje zysku, ale także przynosi straty.