Dodaj do ulubionych

rozwody wokół

15.08.13, 18:35
Mam obecnie 3 koleżanki w trakcie lub po rozwodzie. Każda sytuacja inna ale 1 wątek wspólny dla wszystkich. W każdym z małżeństw pan przychodził na gotowe (dom/mieszkanie należy do dziewczyny lub jej rodziców) a następnie ogarniało go lenistwo/niechęc do robienia czegokolwiek w domu, panowie ojcowie nie chcieli obsługiwac nawet własnych niemowląt. Więc taka dziewczyna zostaje z wszystkimi obowiązkami sama. A przed tv czy komputerem siedzi bezczynnie kukła mająca prawa rodzicielskie.
Czy przypadkiem rodzice - w dobrej wierze - przekazujący córce nieruchomośc nie krzywdzą jej po prostu? Czy małżeństwa dorabiające się razem od zera nie są trwalsze, a mężczyźni wiedząc że dom należy także do nich chętniej się w prace domowe angażują?
Obserwuj wątek
    • hakeldama Re: rozwody wokół 15.08.13, 18:39
      W sensie, że pan nie musi na ratę kredytu zapitalać? Nie wiem, czy dokładnie to jest przyczyną. Ja w tej samej sytuacji tzn. chłop się do mojego mieszkania wprowadził, ale objawów opisanych przez ciebie u niego nie zauważyłam
    • solejrolia Re: rozwody wokół 15.08.13, 19:47
      dziwna ta hipoteza. nie wiem co mieszkanie ma do rozpadu związku....
      mój tez przyszedł do gotowego, tylko wykończyć tzreba było, a raczej wciąż go wykańczamy dostosowując mieszkanie do naszych potzreb, no i wciąz jakieś większe/mniejsze remonty muszą się odbyć (w końcu wszystko się zużywa po czasie)

      są tatusiowie, którzy garną się do dzieci, a są tacy, że trzeba ich "zachęcić" choćby w taki sposób, że się go zostawi z dzieckiem, a samej się wyjdzie do ludzi.
      mój z tych drugich i trzeba go było "zachęcić", ale to nie był powód do rozwodu.
      albo, czasem chłop nie widzi bałaganu i trzeba mu mietłę wręczyć do łapy, a nie, że pan przy kompie a pani z mietłą. albo, nawet jak pani mietłe wręczy, to stoi nad nim i zaczyna się: "tak zrób, tak zrób, źle zrobiłeś, daj poprawię".
      a tak naprawdę powinno być: pan przed komp, pani również. pan odpoczywa i ogląda film, pani dołącza do niego. i wszyscy są przeszczęśliwi, zwłaszcza że pani wypocząta.
      "ojej nie ma co jeść, zróbmy kolację" . razem. a nie, że pani od początku panu usługuje. gotuje, pierze, prasuje. no wszystko na jej głowie.
      piszę to troszkę z przymrużeniem oka, ale jest coś na rzeczy, jak na początku skieruje się energię, by ustalić jakieś zasady, ze dbamy o dom wspólnie, oraz wyznaczy się jakiś podział kompetencji, to potem nie ma, że pan łaskawie i biernie w tym "uczestniczy" a pani robi za robot wielozadaniowy.
    • heca7 Re: rozwody wokół 15.08.13, 19:58
      Nooo takiego wniosku na forum jeszcze nie widziałam tongue_out
      Że rodzice robią córce krzywdę dając jej lokum???
      To ja mam pomysł, niech to lokum jeszcze przed ślubem zapiszą na zięcia- na pewno będzie lepiej suspicious
    • cherry.coke Re: rozwody wokół 15.08.13, 20:07
      Ni
      • cherry.coke Re: rozwody wokół 15.08.13, 20:09
        Nie zalezy od mieszkania, niektorzy tacy sa i tyle. A nawet bardziej sklonni zasiasc na tylku jesli to oni je wniesli/splacaja kredyt, no bo przeciez oni swoje robia i wiecej nic nie musza.
    • princy-mincy Re: rozwody wokół 15.08.13, 20:43
      3 z moich koleżanek rownież sie rozwiodły, ale żadna dlatego, ze mieszkanie było jej i jaśnie pan maz sie nie poczuwal do dbania o nie. Ciekawa teza!
      Ba, jedna sie rozwiodła dlatego, ze mieszkanie było męża i on uważał, ze skoro to on wniósł do małżeństwa mieszkanie to juz nic nie musi robić, to ona powinna swoją praca na mieszkanie tam zasłużyć.
    • allatatevi1 Re: rozwody wokół 15.08.13, 20:48
      No nie, myślę że dokładnie odwrotnie.
      Jak mieszkanie jest kobiety to po prostu kopnie trutnia w d-pę i tyle.
      A gdyby mieszkanie było wspólne to mogłaby być awantura, kto się wyprowadza, a kto spłaca drugą stronę.
    • helufpi Re: rozwody wokół 15.08.13, 20:56
      Myślę, że jest w tym, co piszesz prawidłowość - ale inna. Po prostu kobietom mającym swoje własne mieszkanie łatwiej podjąć decyzję o kopnięciu w pupę nierokującego małżonka.
      • allatatevi1 Re: rozwody wokół 15.08.13, 21:04
        Niekoniecznie.
        Te które muszą się dorabiać, często są bardziej "drapieżne" w sprawach zawodowych, a te które mają już mieszkanie, samochód mogą się spokojnie okopać w spokojnej ale średnio płatnej pracy.
        Po 10 latach kariery zawodowej te pierwsze zarabiają już często 3-4 razy więcej niż te na ciepłych posadkach.
    • tonik777 Re: rozwody wokół 15.08.13, 21:03
      Coś w tym jest. U mnie sytuacja odwrotna. Mieszkanie jest moje (kupione przed ślubem), a żona przyszła na gotowe. I już nie pierwszy raz powiedziała mi, że skoro jest moje to mam sobie sam o nie dbać i sprzątać bo ona nie będzie. Najchętniej nic by nie robiła tylko marudziła. No i zastanawiam się nad rozwodem bo mam dość jej niańczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka