Dodaj do ulubionych

Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia...

19.09.13, 15:47
Ogolnie czytam duzo fikcji i tak sie ostatnio zastanawiam czy zbrukac sie 50shades of gray czy odpuscic. Jak zla moze byc ta ksiazka...? To mase szmiry juz w zyciu przewalilam i kusi mnie... kusi... Zmierzch tez odpuscilam bo nie lubie young adult i lizania cukru przez szybe ale mozna uzyc jako skali.
Dalibyscie rade powiedziec jaka byla najgorsza ksiazka waszego zycia? Ja przewalilam tyle szlamu ze byloby ciezko. Ale duet wisniewski-grochola jakos nachalnie mi sie nasuwa...
Obserwuj wątek
    • kietka Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 15:51
      najwiekszy "szit" to pablo oczywiscie smile
      • opium74 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 15:54
        Z ostatnich. Ksiazka pierwsza z serii "80dni żółtych "... Potem są inne kolory podobno. Żałosny pornol w kiepskim stylu. Nie strawilam. Leży i zawala półkę.
        • memphis90 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 19:01
          Pornol o dniach żółtych...? A fuj! Czy potem następują może dni brązowe...?
          • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 19:36
            Maz chyba - nie wierze ze scenarzysta by jej cudowna cere czyms skazil ;p
            • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 19:38
              No tak zle mi sie wkleilo - moze dlatego ze sie chichralam z dni zoltych i brazowych - to o Katarzynie.
              • opium74 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 20.09.13, 08:48
                Nie wiem jakie kolory jeszcze są coś mi w oczach mignelo ze niebieskie białe itp.
                Jedna z pierwszych książek których nie skończyłam.
      • paul_ina Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 11.10.13, 12:51
        Tak jest - Pablo, co za gó....
    • cherry.coke Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 15:53
      Kod Leonarda + Anioly i Demony to najnizsze poziomy przed jakimi nie ucieklam. Straszne.
      • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:00
        To prawda. Ta ksiazka byla zla i (sory ze to napisze) ale dla debili. Tez wysiadlam.
    • loola_kr Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 15:53
      Nie weim czy zycia, ale ostatnio przeczytałam "Byłam za tobą" - Nicolas Fargues, strasznie sie umordowałam czytaniem.
      Greya szybko się czytało bo opuszczałam opisy aktów.
      "Zmierzch" w porównaniu do tych dwóch ksiązek to arcydzieło smile
      • drosetka Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 22:45
        > Greya szybko się czytało bo opuszczałam opisy aktów.
        hahahabig_grin to w sumie niewiele ci zostało do czytaniabig_grin
    • yenna_m Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 15:54
      wiśniewski & coelho
      • agaja5b Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:59
        Pozwól, że sie podpiszę pod twoją propozycją.
    • antyideal Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 15:54
      ichi51e napisała:
      Ja przewalilam tyle szlamu ze byloby ciezko.


      Masochistka ?
      • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:04
        O tak. I duzo karmie cycem wiec oczy mam wolne. Ka jakos czytam i nie moge uwierzyc ze to az tak zle moze byc.
        Jak ksiazka jest za dobra z kolei to przebrnac nie moge. Juz z miesiac czytam na wschod od edenu i nie moge wyjsc za opis rzeki bo tak mi sie podoba ze jeszcze raz i jeszcze raz! To samo mam z kraina sniegu. Takie poczatki powinny byc karalne! ;p
    • m_incubo Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 15:58
      Odpuść Greya, bo to Zmierzch tylko bohaterowie mają inne nicki.
      Najgorszą książką mojego życia było Nad Niemnem wink
    • mary_lu Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:00
      No zdecydowanie jest to wyłącznie dzieło dla miłośników chłamu.

      Uwielbiam odmóżdżacze, kilka razy do roku coś takiego czytam i oglądam z przyjemnością. Zmierzch czytałam, 50 shades jest gorsze.

      Właściwie mogę porównać to tylko do takiej meksykańskiej telenoweli, którą oglądałam zamiast uczyć sie do matury. Największa gwiazda serialu grała tam cudowną piękność w dwóch osobach: siostry bliźniaczki - anielsko dobrą i diabelsko złą, strasznie sepleniła, wszystko ociekało bogactwem, intrygami i oczywiście dozgonnymi miłościami. Cudo big_grin
      • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:05
        Manuela!!!?
        • mary_lu Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:10
          Się naguglałam... Ale znalazłam. "Paulina"!
          • login.do.komentowania Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:19
            uzurpadora wink
          • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:49
            Racja! Z blizniaczkami to Paulina Manuela to ta co w cizy byla. My bad.

            A kojarzycie taki francuski serial Katarzyna? To bylo dzielo big_grin
            • gris_gris Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:52
              Nie mow, ze pamietasz Katarzyne?! Uwielbialam to!
              • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:02
                Pamietam. Tych wlosow do smierci nie zapomne. Plakalam jak bobr ilekroc Katarzynie i jej mezowi udalo sie wreszcie spotkac i on patrzac w przestrzen mowil "wiesz jaki byl najpiekniejszy dzien mojego zycia? Dzien w ktorym kat zaszyl nas w worku i wrzucil do Sekwany..." big_grinD
                • gris_gris Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 18:46
                  smile a kto miał trad bo nie pamietam juz? Katarzyna czy mąż?
      • jowita771 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 20.09.13, 10:36
        Ale Carlos Daniel był piękny.
        A może to był Jose Armando.
    • heca7 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:02
      Nad rozlewiskiem (czy jak jej tam) Kalicińskiej. Mąż od razu sprezentował mi pod choinkę wszystkie trzy tomy. Ledwo przebrnęłam- niestety podobała mi się tylko okładka wink
      • pola_lawendowe Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:14
        Heco, dotychczas szydziłam z trzech tomów Kalicińskiej, obśmiewałam i prychałam z pogardą. Aż! Tu! Moje najmilejsze koleżanki udostępniły mi wiekopomne dzieła niejakiej Katarzyny Michalak. Chciały, żeby i mnie ciśnienie skoczyło do granicy absurdu. Ranyboskie. Ranyboskie! Tego się nie da na trzeźwo. A im dalej w las, tym ciemniej. W końcu zaczynasz się zastanawiać, co zrobiłabyś autorce, gdybyś ją tylko dostała w rączyny. Przy Michalak Kalicińska błyszczy jako literatura najwyższych lotów. Prosto, dyjament. Większego chłamu nie czytałam nigdy, przenigdy. A przewaliłam tego sporo ( lubię, co zrobić)
        Mówię wam. Gdyby ktoś winszował sobie przeskalować chłam wszystkich chłamów - polecamsmile
        Kalicińska z Wiśniewskim i Kostovą okażą się perełkami. Stosunkowosmile
      • lafiorka2 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:00
        heca7 napisała:

        > Nad rozlewiskiem (czy jak jej tam) Kalicińskiej. Mąż od razu sprezentował mi p
        > od choinkę wszystkie trzy tomy. Ledwo przebrnęłam- niestety podobała mi się tyl
        > ko okładka wink

        O własnie!
        To była szmira...o wiele bardziej wolę Greya i np.Anioły i Demony smile

        Ostatnio czytałam te ksiązki co to w jakiejś serii wychodzą.I polecam "Dziecko".
        • cherry.coke Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 20:18
          lafiorka2 napisała:

          > heca7 napisała:
          >
          > > Nad rozlewiskiem (czy jak jej tam) Kalicińskiej. Mąż od razu sprezentowa
          > ł mi p
          > > od choinkę wszystkie trzy tomy. Ledwo przebrnęłam- niestety podobała mi s
          > ię tyl
          > > ko okładka wink
          >
          > O własnie!
          > To była szmira...o wiele bardziej wolę Greya i np.Anioły i Demony smile

          Ja zmeczylam Dana Browna jakos, cierpiac, ale Kalicinskiej tylko dwa rozdzialy: rzucilam ksiazke, zyczac bohaterce wszystkiego najgorszego.
    • mayaalex Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:02
      Wisniewski - po kilku stronach nie dalam rady. Coelho - nuda i wciaz to samo, przeczytalam jednego, potem juz tylko przegladalam i odkladalam.
      A juz Dan Brown jak dla mnie moze i dosc prostacki ale wciagajacy - tylko, ze ja takie szity czytam w jakims innym jezyku, zeby sie szkolic, wiec wtedy latwiej idzie smile
      • heca7 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:12
        A właśnie! Jak mogłam zapomnieć, "Samotność w sieci"- tragedia.
        • lafiorka2 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:01
          heca7 napisała:

          > A właśnie! Jak mogłam zapomnieć, "Samotność w sieci"- tragedia.


          a to racja...czytała,czytałam,czytałam i czytałam....Ostatecznie nie przeczytałam.
    • bri Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:03
      Samotność w sieci - dosłownie zęby bolały. Dałam radę przeczytać tylko niewielkie fragmenty.
    • kocianna Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:03
      No nie warto, nie warto, no...
      ale z drugiej strony...
      rok temu o tej porze siedziałam w mongolskim gerze na Gobi w towarzystwie Angielki, Francuzki, Amerykanki, Chinki i paru facetów. Wszystkie widziałysmy się po raz pierwszy w życiu. Każda w innym wieku. Każda miała czytnik. I każda na tym czytniku miała 50 twarzy Greya.
      Weź może z biblioteki albo od koleżanki pożycz... A, i podobno oryginał jest strawniejszy od tłumaczenia.
      • bri Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:10
        Ja poczekam na film. Jeśli faktycznie będzie można pooglądać Hunnama w scenach erotycznych to powinno to być o wiele przyjemniejsze niż lektura wink
        • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:51
          Ach tez jestem ciekawa ((*^^*)////
        • lafiorka2 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:05
          bri napisała:

          > Ja poczekam na film. Jeśli faktycznie będzie można pooglądać Hunnama w scenach
          > erotycznych to powinno to być o wiele przyjemniejsze niż lektura wink

          Nooo,z aktorem dali doopy.Bydzie tragedia...Obawiam się,że film nie da rady...skoro ksiązka zawsze lepsza od filmu jest.
      • daszutka Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 20.09.13, 09:08
        O matko. Probowałam oryginału dałam arde do 8-go rodziału. Jesli tłumaczenie jest jeszcze gorsze...
    • noname2002 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:10
      Coehlo
      Szwaja(najgorsza chyba była o ciężarnej, która co chwilę piła alkohol)
      Kalicińska
    • moofka Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:10
      nie czytam czegos, co mnie nie wciagnie
      nie jestem koonsekwentna i czesto nie koncze ksiazek bo mi szkoda czasu
      jesli sie z czyms mecze to musi mam powod i wyzszy cel poznawczy
      zazwyczaj wtedy kiedy ksiazka jest glosna i chce znac zeby wiedziec, co krytukuje
      jesli nie mam powodu nie czytam
      wiec lista dluga nie jest
      na pierwsza mysl przychodzi mi ten nieszczesny grey
      ale 2 czesci wymeczylam - potrzebowalam do tego 3 urlopow big_grin
      nostalgia aniola, o tej biednej dziewczynce, ktora zostala brutalnie zamordowana przez sasiada pedofila, a potem lata nad swiatem i patrzy na swoje zwloki schowane w zbozu
      napisz na priv - inspirowane ematka i innymi gazetowymi forami
      koszmarny jezyk - ma sie wrazenie ze narrator jest uposledzony co najmniej w stopniu lekkim
      z czytanych w mlodosci - pamietnik narkomanki
      i poradniczek Spalony tost, czyli życiowa filozofia Teri
      • anulka.p Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:29
        > i poradniczek Spalony tost, czyli życiowa filozofia Teri

        Aaaa, czytałam to nad morzem, kupiłam w namiocie za 5 zyla do czytania na plażysmile. Rok temu, ale widziałam, że w tym roku też straszyło. Durniutkie strasznie, porzuciłam w połowie. W podobnych okolicznościach zakupiłam książkę o Madonnie autorstwa jej brata. Równie udane, ale chociaż dobrnęłam do końca.
      • sanciasancia Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:42
        > nostalgia aniola, o tej biednej dziewczynce, ktora zostala brutalnie zamordowan
        > a przez sasiada pedofila, a potem lata nad swiatem i patrzy na swoje zwloki sch
        > owane w zbozu
        Też to porzuciłam w połowie.
    • a.nancy Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:16
      wiśniewski chyba wygrywa
      ale przynajmniej zabawnie było momentami smile
      coelho, zmierzch - na drugim miejscu ex aequo
      na trzecim grochola, bo taka sama szmira ale przynajmniej nie udaje głębi smile
      • mary_lu Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:21
        Wiśniewskiego męczyłam do sceny, w której bohaterka spontanicznie pakuje swój stanik do koperty i wysyła nieznanemu osobiście facetowi. Wyobraziłam sobie, co by było, gdybym wysłała mu swoje 70J. Pewnie by założył go sobie na głowę.

        Nastrój prysł, książkę do końca już tylko przekartkowałam.
    • barbibarbi Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:23
      No Wiśniewski, samotność w sieci. Szmira straszna, ckliwa, naiwna i durnowata. Nie przeczytałam do końca, ale pamiętam, że byłam bardzo zdegustowana. A dodatkowo słyszałam same zachwyty nad tą książką, kosmos jakiś, jak to może się podobać? Podobnie nie zrozumiem zachwytu nad Paulo Coelho - pseudofilozoficzne pierdy dla mało rozgarniętych gimnazjalistek, banał.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:24
      Szwaja.
      O wypocinach Felicjańskiej, Cichopek czy Rusin łaskawie nie wspominam.
      • mid.week Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 11.10.13, 12:39
        OJP, czytałas to wszystko...???
    • atena12345 Carrie Stephen King 19.09.13, 16:32
      Obrzydliwa, okropna fuj...nawet nie wciąga, bo na samym początku wyjaśniono co się wydarzy. Opis miesiączkującej Carrie, której tampon wplątał się w włosy łonowe - ble...
      Swoją drogą: jak to możliwe?

      Wiem, wiem... klasyka uncertain
      • bi_scotti Tarot Paryski 19.09.13, 16:40
        Wybaczyc sobie nie moge, ze juz mocno posunieta w latach mame prosilam zeby mi to kupila i przyslala, to byl poczatek lat 90tych i nie wszystkie polskie nowosci ksiazkowe byly dostepne w mojej okolicy. OMG, czemu ja to chcialam miec? Czemu ja to w ogole chcialam przeczytac? Do dzis mi sie czkawka odbija ... bleee ... suspicious
        A jesli chodzi o 50 shades ... to sugerujac sie tym KTO sposrod znajomych to (prze)czyta(l), ja na pewno nie bede. Mile kobiety, sympatyczne, w roznym wieku ale ... no nie, no way wink
        • nangaparbat3 Re: Tarot Paryski 19.09.13, 20:21
          Ciekawe, tez pomyślałam o "Tarocie", choć już ze 20 lat mineło.
          -----------
          "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
          • nangaparbat3 Re: Tarot Paryski 19.09.13, 20:28
            Oj nie, pomylilam się, to nie byl "Tarot" tylko "Kabaret metafizyczny", autorka ta sama. Chociaż jakieś jej późniejsze opowiadania nawet mi się podobaly.
      • anetuchap Re: Carrie Stephen King 19.09.13, 16:46
        Oj,ja też dużo tego szajsu różnego czytałam,niestety ale jest szajs przez który nie dałam
        rady przebrnąć. Z polskich,to Kalicińska i Szwaja. Z zagramanicznych,to Dan Brown.
      • cherry.coke Re: Carrie Stephen King 19.09.13, 20:15
        Carrie to obrzydliwa ksiazka, ale bardzo dobra... mocno telepie na poziomie ludzkim
      • puza_666 Re: Carrie Stephen King 20.09.13, 10:34
        a ja brdzo lubie Kinga, pochlaniam jego ksiazki namietnie. wiem, wiem niektore mi zarzuca ze wieje pustka intelektualna, ale nikt tak trafnie nie buduje bohaterow z krwi i kosci jak King.
        Zreszta ja nigdy nie udaje ze interesuje mnie jakas hipsterska literatura wysokich lotow - King dla mnie jest w sam raz. smile
        • atena12345 Re: Carrie Stephen King 20.09.13, 10:47
          puza_666 napisała:

          > Zreszta ja nigdy nie udaje ze interesuje mnie jakas hipsterska literatura wysok
          > ich lotow - King dla mnie jest w sam raz. smile

          Pewnie to kwestia gustu. Mnie odrzuca
    • edelstein Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:36

      Tolkien "Hobbit"
      Coelho obojetnie co
      "Shades of gray"nawet nie zapamietalam kto to popelnil.
      Nie dalam rady doczytac do konca zadnej z tych ksiazek.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • mruwa9 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:38
      "Biala Masajka"
      Jak dla mnie powinna miec podtytul "czyli historia ludzkiej glupoty"
      Przeczytalam cala, ale dla autorki/bohaterki nie mialam ani odrobiny wspolczucia. Wkurzalam sie, ze mozna byc az taka idiotka i wpakowac sie dobrowolnie w takie bagno...
      Literacko tez mizeria...
      • hotya Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:43
        O tak, literacko nędza. I dodałabym tu jeszcze "Kwiat pustyni" czy jakoś tak- temat poruszający, ale forma bardzo słaba
      • capa_negra Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 20:17
        Chętnie się pod tym podpisze - porażające szmiry
    • hotya Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:42
      Wiśniewski, Grochola, Szwaja- straszne miernoty,
      Michalak nie czytałam, nie tknę, bo pani jest tak płodną "pisarką", że to nie ma szans być dobre,
      Coelho pseudofilozoficzne wypociny grafomana,
      "Jedz, módl się, kochaj" strasznie przereklamowane i nudne czytadło,
      "Heroina" Piątka- słowotok i chaos,
      "Wilgotne miejsca" i "Modlitwy waginy" podobno kontrowersyjne, w rzeczywistości bez wartości estetycznych, słabizna
      • butch_cassidy Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:50
        Mnie też czasem chłam sprawia przyjemność wink

        Mimo to nie przebrnęłam przez Zmierzch i Kalicińską. Tę ostatnią nawet próbowałam jako audio wysłuchać w charakterze podkładu pod prasowanie - też się nie dało. Pozostałam przy Raporcie o stanie świata (to moja typowa pora prasowania big_grin).
    • noname2002 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:49
      A i jeszcze 48 godzin Magdaleny Kordel, całe fragmenty skopiowane z Chmielewskiej i Musierowicz.
      • agaja5b Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 18:40
        noname2002 napisała:

        > A i jeszcze 48 godzin Magdaleny Kordel, całe fragmenty skopiowane z Chmielewski
        > ej i Musierowicz.
        Do zerżniętych dodałabym serię " Niebieski rower" i reszta Regine Deforges.
    • mdro Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:56
      Eh, sporo tego było, na szczęście rozmaite Wiśniewskie i Kalicińskie omijam szerokim łukiem, już wolę uczciwego harlekina wink. Ale rozmaitych okołofantastycznych trochę było, niektóre z obowiązku musiałam doczytać do końca. W pamięci utkwiła mi pozbawiona sensu i logiki, schematyczna do bólu "powieść" (koło powieści to nie leżało nawet, nowela w najlepszym razie), w której wątła akcja łączona była długimi opisami trudności komunikacyjnych podczas przemieszczania się bohaterów - aż mi się Eco z felietonem "Jak rozpoznać film pornograficzny" przypominał, tylko scen erotycznych ani widu, ani słychu (może to i dobrze, zważywszy talent autora wink, nazwisko wyparłam z pamięci, niestety). Inna pozycja to jakaś powieść dla dorastających panienek z okresu popularności erotyzmu aniołów, upadłych zwłaszcza.

      A propos nastoletnich mód na fantastyczne istoty - czy na topie erotycznych westchnień zaczynają być zombie?
      • ichi51e Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 22:07
        Nie zdziwilabym sie choc z autorow to chyba tylko ta laska od succubus diaries jakies zombie historie ciagnela.
        Za to warm bodies - o zombie - zaskakujaco dobry cos jak zmierzch tylko zombiowy. Z perspektywy zombie troche taka metafora korpolife'u
    • mika_p Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 16:57
      Z tych, które przeczytałam w całości:
      Samotność w sieci
      Napisz na priv
      Życie owadów
      Zmierzch
      Chyba tylko Zmierzch zaczynałam ze świadomością, że to zła książka, pozostałe czytałam zachęcona przez kogoś.

      Poza tym sporo takich, które były n-tymi tomami serii
      I mnóstwo pirzgnęłam w kąt po przeczytaniu początku i wymazałam z pamięci.
      • okarola Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:13
        Ja tam Szwaje lubię,jest genialna na odmóżdżenie po ciężkim dniu.Kalicińskiej czytałam jedną książkę "Zwyczajnego faceta" i też była do przejścia ale już Wiśniewskiego nie dałam rady przeczytać.
        • kodam3 Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 12.10.13, 14:21
          Ja też Szwaję lubię,ale nie wszystkie książki.Najbardziej podobała mi się Matka wszystkich lalek,bo akcja toczyła się na Dolnym Śląsku-duzo w Karkonoszach,które uwielbiam
          Kalicińskiej Zwyczajny facet podobał mi się-Rozlewisko męczyłam strasznie
          Wiśniewskiego nie czytałam
          a najobrzydliwszą książka która czytałam było Pachnidło-ponoc taka rewelacja w opiniach wielu,a dla mnie po prostu bleeeee
      • loola_kr Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:31
        "Życie owadów" czytałam dawno i byłam zachwycona smile
      • yenna_m Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 20:07
        Zmierzch.... Taaaaaa.... Taka fajna wciągająca książka o niczym. Człowiek czyta (dość szybko), nic się nie dzieje, akcja się nie posuwa, ale jednak się czyta... Chyba jestem masochistką, łyknęłam szybko wszystkie tomy i byłam pod wrażeniem fenomenu cyklu wink
        • loola_kr Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 20:12
          ja tez przeczytałam wszsytkie, do tego "Pamietniki wampirów" i pierwsze częsci "Domu Nocy" - sprawdzałam czy nadają się dla córki smile
    • aknaszilak Re: Najbardziej badziewiasta ksiazka mojego zycia 19.09.13, 17:13
      Wiśniewski,to drugie, nie samotność w sieci, jak to się nazywało - los powtórzony?

      Dan Brown - Kod Leonarda da Vinci

      Praktycznie większość Johnatana Carrolla i Coelho, tym pierwszym zaczytywałam się przez pół roku na studiach, drugiego przeczytałam 3 pozycje w nadziei, ze jednak coś w tym jest.
      Zrobiłam wiele lat później podejście - odrzuciło mnie, yyyy ble

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka