ichi51e
19.09.13, 15:47
Ogolnie czytam duzo fikcji i tak sie ostatnio zastanawiam czy zbrukac sie 50shades of gray czy odpuscic. Jak zla moze byc ta ksiazka...? To mase szmiry juz w zyciu przewalilam i kusi mnie... kusi... Zmierzch tez odpuscilam bo nie lubie young adult i lizania cukru przez szybe ale mozna uzyc jako skali.
Dalibyscie rade powiedziec jaka byla najgorsza ksiazka waszego zycia? Ja przewalilam tyle szlamu ze byloby ciezko. Ale duet wisniewski-grochola jakos nachalnie mi sie nasuwa...