mwiktorianka
21.09.13, 23:19
Zacznę od tego, że sama ze sobą dojść do ładu nie mogę, w głowie mętlik totalny, mam wrażenie jakby mi mrówki w mózgu mrowisko zrobiły....
Jestem DDA nie żebym sobie robiła tarczę z tego faktu, ale tak dla jasności obrazu to piszę.
Całe życie wszystkiego się bałam, od dziecka czułam się gorsza, inna. Najgorzej było w podstawówce(szara, zakompleksiona myszka siedząca w kącie), później zaczęło być lepiej.
Niestety tak do końca idealnie nie jest.
Mam męża, dzieci i marzę o studiach.
Liceum skończyłam będąc już matką. Chciałam iść na studia, ale zawsze było jakieś "ale"...
Obecnie jestem na urlopie wychowawczym, za rok wracam do pracy, w której zajmuję stanowisko na najniższym szczeblu, zarabiam najniższą krajową co nie jest szczególnie motywujące.
Chciałabym skończyć studia w branży, w której pracuję. Nie twierdzę, że ten kierunek to szczyt moich marzeń, ale mam po nim bardzo realną szansę pracować w swoim zawodzie.
Wiąże się to z większą płacą i mniejszym obciążeniem fizycznym. Praca raczej pewna, ryzyko bezrobocia małe. Jednym słowem same plusy.
Zresztą zawsze jest sens spróbować tym bardziej, że z samą maturą, bez żadnych znajomości daleko nie zajdę, a na obecnym stanowisku nie dam rady pociągnąć zbyt długo, ze względu na spore obciążenie fizyczne, co w połączeniu z moimi problemami z kręgosłupem nie pozwoli mi na normalną pracę do 67 wiosny.
Znalazłam uczelnię gdzie jest interesujący mnie kierunek, zapoznałam się z warunkami rekrutacji z wypiekami na twarzy po czym.....zwyczajnie się wystraszyłam. Nowego, nie znanego, że nie dam rady, że sobie nie poradzę, że okaże się, iż nie jestem wystarczająco bystra aby to ogarnąć, że zawalę egzaminy.
Ten strach mnie paraliżuje, a jednocześnie zdaję sobie sprawę, że jeśli go nie pokonam, całe życie będę stała w miejscu.
Mam ogromne kompleksy związane z brakiem wyższego wykształcenia. Wiem, że wraz z dyplomem nie otrzymuje się większej inteligencji, a tylko wiedzę z danego zakresu, wiem, że brak wyższego wykształcenia nie czyni mnie gorszym człowiekiem, ale pomimo tego źle się z tym czuję.
Jak pokonać ten paraliżujący strach?