Tesciowie w ostatnich latach obrazili sie na brata tescia i z tego powodu wyjezdzali na urlop tak, zeby wracac 1-2 dni po jego urodzinach, tak zeby nie musieli brac w nim udzialu. W ostatnim roku (bylam krotko przed terminem porodu, wazne nam bylo zebysmy mieli z kim zostawic starsza corke), przyjechali dzien przed urodzinami M.
W tym roku w zwiazku z tym, ze siali zamet, M. im powiedzial, ze maja sie nie wtracac, nie udzielac rad itd. itp. i coz....Dzisiaj urodziny M. a oni dalej z urlopu nie wrocili...
M. jest dosyc przygnebiony, bo ma do nich w sumie dobre stosunki. Wyrzuca sobie, ze to przez to, ze stanal po mojej stronie.

Za 4 dni urodziny ma najmlodsza corka (i tesciowa), pewnie pojawia sie 13 (

) i beda udawac, ze wszystko jest w najlepszym porzadku.
Jak pomoc M. (widze ze ma z tym problem) ?