Dodaj do ulubionych

Rozkładanie nóg ...

06.12.13, 15:21
morgen_stern napisała:

> Mam za sobą kilka grzechów w postaci romansów z żonatymi

No przecież na ten tekst nie mogło, po prostu nie mogło zabraknąć błyskotliwej riposty o rozkładaniu nóg big_grin Szkoda jeszcze, że żadna nie wpadła na pomysł, że autorka szantażem zmuszała tych żonatych do romansu wink

Drogie Panie, zdradzane przez mężow, zapewniam was - żadna lafirynda nie latała za waszym mężem i nie rozkładała przed nim dolnych kończyn. Przykładny małżonek potrafi tak atakować, bajerować i ściemniać, że nawet najbardziej zaciśnięte czasem puszczą. Jak pisała Morgen - nikt nie jest idealny, zawsze rozsądny i grzeczny, więc wiecie ...

Dziękuję za uwagę. Mam nadzieję, że Mikołaj dziś do każdej przyszedł smile
Obserwuj wątek
    • peggy_su Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 15:56
      W necie krążył kiedyś filmk jak pani spotyka w galerii handlowej męża z kochanką i rzuca się na nią (nie na niego) z pazurami. Potem się biją, szarpią za włosy i takie tam. Zawsze mnie zadziwiało czemu pani w sytuacji zdrady w pierwszej strony pała nienawiścią i atakuje kochanke a nie swojego niewiernego faceta.
      • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:04
        Bo pana traktuje jak swoją własność. Podobnie siebie traktuje - oddaje panu siebie i uważa, że jest jego własnością. Seks to tak intymna sprawa, że sama świadomość o tym, że ktoś wypróbował jej faceta boli, w końcu to JEJ facet, a nie tej lafyryndy - złodziejki jej dawcy spermy, prawda?
        • peggy_su Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:17
          W sensie że bardziej boli ze ONA zabrała mi moją własność, niż to że ON zdradził, oszukał itd?
          To w sumie dużo mówi o takim związku.
          • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:23
            Zarazdużomówi.. Nic nie mówi właśnie. Ludzie, którzy sobie przysięgają wierność małżeńską i tę przysięgę traktują poważnie, to odczuwają coś na kształt prawa własności do współmałżonka. Mój mąż/moja żona, z moim mężem/moją żoną, dla mojego męża/mojej żony - nie twojej, nie jego czy jej, rozumiesz?
            A taka lafyrynda, która się poważyła wejść w najintymniejszą sferę małżeństwa, czyli do łóżka i wykonała z panem rzeczy, które do tych pór były tylko dla małżonki zarezerwowane jest zwykłą złodziejką własności tej żony.
            Kwestię pana i jego zachowania świadomie pomijam, bo rozmawiam z tobą na temat owego filmiku z CH i zachowania wpienionej pani żony.
            • peggy_su Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:39
              No właśnie nie rozumiem. Patrzę na to z całkiem innej strony. To on przysięgał, to on oszukał. Mój mąż co miał być tylko mój i ze mną na zawsze, poszedł sobie (hipotetycznie) do innej. On wpuścił kogoś trzeciego do sfery intymności, która miała być tylko nasza. Robił z inną rzeczy, które były zarezerwowane tylko dla mnie.

              Chyba że to taki sposób wyparcia. Żeby nie bolało aż tak, że mój ukochany zrobił mi świństwo, lepiej myśleć że to ta su.a sprowadziła go na złą drogę.
              • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:47
                peggy_su napisała:

                > Chyba że to taki sposób wyparcia. Żeby nie bolało aż tak, że mój ukochany zrobi
                > ł mi świństwo, lepiej myśleć że to ta su.a sprowadziła go na złą drogę.

                Możliwe, że masz rację. Nie jestem psychologiem, podałam tylko moją interpretację opisanego przez ciebie zachowania pani żony.
              • memphis90 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 17:03
                Oj, no przecież swojego się nie szarga i nie psuje. Swojego się nie nienawidzi, bo on z definicji jest tym do kochania. Nie można za ostro- bo jeszcze do tej baby odejdzie. Łatwiej nienawidzić kochanki. A powyrywanie jej kudłów ma walor edukacyjny dla mężusia - patrz, ty będziesz następny!
            • kitka05 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 16:00
              Złodziej to osoba, która zabiera bez zgody właściciela. Właścicielem penisa i jego zawartości (czyt. spermy) jest ów Pan. Jeżeli Pan wyraża zgodę na skorzystanie ze swego penisa i zabranie pewnej ilości swojej spermy, to nie można mówić, że ta lafirynda jak ją nazwałaś jest złodziejką. Jak Pan nie będzie chciał, to lafirynda nie zabierze.
      • 7katipo Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 22:21
        ja to właściwie nie powinnam wypowiadać się w sprawie, bo ja w tej sytuacji zaprosiłabym laskę na duże, wypasione lody, kawę jaką lubi, i życzyła jej powodzenia big_grin big_grin big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 22:28
          7katipo napisała:

          > ja to właściwie nie powinnam wypowiadać się w sprawie, bo ja w tej sytuacji zap
          > rosiłabym laskę na duże, wypasione lody, kawę jaką lubi, i życzyła jej powodzen
          > ia big_grin big_grin big_grin

          Wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink
    • mary_lu Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 15:56
      A drogie niezdradzane (chyba jeszcze) mogą się wypowiedzieć? Kilka razy w życiu zdarzyło mi się trafić na panią, która przed moim, czy innym obserwowanym właśnie mężem wyraźnie rozkładała kończyny. Najczęściej nieskutecznie, bo normalni faceci na widok śliniącego się kraba uciekali w popłochu, ale zdarzyły się także rozkroki skuteczne.

      Po co takie skrajności? Równie śmieszne Twoje wywody, jak uniewinnianie misia w wykonaniu innych.
      • to_ja_tola Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:01

        • to_ja_tola [...] 06.12.13, 16:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • przeciwcialo Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:27
            No ale nie kazdy facet w pierwszym zdaniu mówi-" dzień dobry, jestem Tomek i mam żone "wink
          • nowel1 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:42
            Ten poziom wulgarności, który pojawia się przy okazji dyskusji o zdradach, zawsze mnie zadziwia. Wulgarności w odniesieniu do tej trzeciej, dodam.
            • przeciwcialo Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:45
              Rozumiem ze ty podziekowalabys pani wink
              • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:47
                Nie, ja rozumiem afekt do "pani", sama pewnie bym kudły powyrywała tongue_out ale przecież z żadnym z waszych mężów chyba nie spałam? Chyba big_grin
                • obrus_w_paski Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:35
                  z moim na pewno nie, ale ja z twoim aktualnym chyba takbig_grin
                  kudly mam krotkie i jestem szybka!big_grin
              • nowel1 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:58
                A coś pomiędzy "podziękowaniem" a "normalni faceci na widok śliniącego się kraba uciekali w popłochu, ale zdarzyły się także rozkroki skuteczne"?


                • mary_lu Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:17
                  Krab jest właśnie czymś pomiędzy podziękowaniem, a wyzywaniem. Od k...w. Nie mam traum osobistych, więc nie rwie mnie do wulgarnych określeń. Opisuję, co zdarzyło mi się widywać, wyglądało to obleśnie i żenująco. W wykonaniu facetów też obleśne akcje widywałam, żeby nie było wink
            • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:51
              No, ale ta trzecia taka bez winy przeca nie jest..
              • kitka05 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 16:04
                A jak Pan Mąż sam się do tej trzeciej wybierze i jeszcze niejednokrotnie jej za to zapłaci, to ona też winna??? Mimo, że go nie zapraszała i nóg przed nim nie rozkładała???
          • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:46
            to_ja_tola napisała:

            > Nie szanuje dziwki, która rozklada giry przed żonatym i tak samo nie szanuje kolesia, ktory zone z taka dziwka zdradza.

            Ale dziwka (w sensie prostytutka) nie ma obowiązku weryfikować stan cywilny klienta. Płaci to korzysta.

            Jeśli dziwka w sensie kochanka, to czemu mąż to "koleś" a nie gigolak czy kutas, na przykład??????
      • memphis90 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 17:12
        Mój mąż jest z natury człowiekiem miłym, od zawsze ma koleżanki, baby lubią mu się zwierzać. Do tej pory nie zrobił niczego, co zachwiałoby moim zaufaniem do niego (albo jest naprawdę mega dyskretny). Dwa razy zdarzyło się, że koleżanki miały nadzieję na coś więcej (ale bez szczucia rozdziawionym kroczemwink ), z czego raz trzeba było konkretnej rozmowy i postawienia sprawy jasno, bo podryw ze strony koleżanki był ewidentny.
      • paul_ina Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 17:41
        mary_lu napisała:

        > A drogie niezdradzane (chyba jeszcze) mogą się wypowiedzieć? Kilka razy w życiu
        > zdarzyło mi się trafić na panią, która przed moim, czy innym obserwowanym właś
        > nie mężem wyraźnie rozkładała kończyny.

        Też taką znam, bardzo atrakcyjna dziewczyna (fotomodelka - wylukałam na FB), rwała mojego męża jak jeszcze byliśmy w fazie randkowania, bezskutecznie, x lat mija, a ona od czasu do czasu nadal usiłuje a to wyciągnąć go na kawę, a to do kina, a to pamiętaj o mnie przy organizowaniu siatkówki. Odpisał jej dwa razy - raz, że właśnie się żeni, drugi raz całkiem niedawno - że właśnie urodziło mu się drugie dziecko i nie bardzo ma czas na łódki z "dawnymi luźnymi znajomymi" (zapraszała go na Mazury). Dokładnie te słowa.
        Bidula nie wie, że pisze na adres emaila, którego używamy oboje do różnych domowych spraw typu allegro. Historię znajomości oczywiście wylukałam sobie w 'wysłanych'. O pannie jeszcze nigdy nie rozmawialiśmy, jakoś nikt nie odczuwa takiej potrzeby.
      • anorektycznazdzira Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:14
        Mary_lu, pozwól, że się podpiszę.
        Zarówno panowie udający dobrych mężów a za plecami żony gotowi wyru... wszystko, co na drzewo nie ucieknie istnieją, jak najbardziej, tak jak istnieją panie, które się rzucają okrakiem na cudzych mężów i zrobią wiele, żeby ich wyrwać.

        Skąd na tym forum ustawiczne próby ulokowania winy po jednej stronie to ja nie wiem.
        I co ciekawe, jak kiedyś była moda na opluwanie wywłok, tak teraz NIE MA WYWŁOK (wow, społeczeństwo wyszlachetniało do granic!), teraz są tylko kobiety, które "nic ci nie są winne" i w ogóle ich nie dotyczy kwestia, że się zajęły bzykaniem z żonatym/zajętym facetem.
        • landora Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 01:34
          No właśnie, trafiłaś w sedno. Oboje są winni - on ostatnia szuja, a ona niewiele lepsza. Żonaty facet (czy też zamężna kobieta) powinni być tabu.
    • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:02
      goodnightmoon napisała:

      >
      > Drogie Panie, zdradzane przez mężów, zapewniam was - żadna lafirynda nie latała
      > za waszym mężem i nie rozkładała przed nim dolnych kończyn.
      No nie tak żadna, nie tak żadna.. uncertain Też zdarzają się panie, które zaginają parol na żonatych i dążą do celu po trupach (najczęściej rodziny owego żonatego). Nie generalizuj, proszę i pamiętaj, że generalizacja to się tylko do dupy nadaje.
      Inna inszość, co rzeczony żonaty zrobi z taką narzucającą się mu panią.

      Przykładny małżone
      > k potrafi tak atakować, bajerować i ściemniać, że nawet najbardziej zaciśnięte
      > czasem puszczą. Jak pisała Morgen - nikt nie jest idealny, zawsze rozsądny i gr
      > zeczny, więc wiecie ...
      Jako zdradzona żona wiem, że mój mąż nikogo nie atakował, nie bajerował, ani tym bardziej nie ściemniał. Ani to w jego charakterze, ani on nie z tych, co to szuka okazji. Był zbyt pijany, żeby się za bajerowanie laski brać. A nogi rozłożyły się same, więc skorzystał. By potem do dziś żałować, że taki głupi był.
      Tak, zrehabilitował się po wielokroć i choć nie jesteśmy doskonałym małżeństwem, to udało nam się ten kryzys przejść i już więcej, póki co suspicious, za zdrady się nie bierze. A mój stosunek do niego cały czas ewoluuje, co sama ze zdziwieniem odkrywam.

      >
      > Dziękuję za uwagę. Mam nadzieję, że Mikołaj dziś do każdej przyszedł smile

      I wzajemnie.
      • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:54
        rosapulchra-0 napisała:

        > Inna inszość, co rzeczony żonaty zrobi z taką narzucającą się mu panią.

        Ano właśnie.
        Tylko że jak pani się narzuca żonatemu panu = ona wredna suka a on niewinny rumianeczek.
        Jak żonaty pan zbajeruje panią = ona wredna dziwka, on ma zapuszczoną żonę.

        > Był zbyt pijany, żeby się za bajerowanie laski brać. A nogi rozłożyły się same, więc skorzystał. By potem do dziś żałować, że taki głupi był.

        Rozumiem, że przy tym byłaś, dlatego się tak kategorycznie wypowiadasz smile
        Ale cóż, bywa i tak. Tylko że w tym przypadku jest to jednorazowa akcja a nie romans.
        Aha, jeszcze jedno ... ONA, oczywiście, nie była pijana, tylko wredna, prawda? wink
        • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:05
          goodnightmoon napisała:
          > Ano właśnie.
          > Tylko że jak pani się narzuca żonatemu panu = ona wredna suka a on niewinny rum
          > ianeczek.
          > Jak żonaty pan zbajeruje panią = ona wredna dziwka, on ma zapuszczoną żonę.
          Nieprawda. Oboje są winni. Oboje świadomie się przyczynili do popełnienia tej zdrady i oboje spowodowali czyjąś krzywdę. I oboje powinni za to ponieść konsekwencje, dlatego też nie dziwią mnie panie, które łapią za kudły takie lafyryndy - IMHO należy im się bardzo słusznie.
          >
          > > Był zbyt pijany, żeby się za bajerowanie laski brać. A nogi rozłożyły się
          > same, więc skorzystał. By potem do dziś żałować, że taki głupi był.
          >
          > Rozumiem, że przy tym byłaś, dlatego się tak kategorycznie wypowiadasz smile
          > Ale cóż, bywa i tak. Tylko że w tym przypadku jest to jednorazowa akcja a nie r
          > omans.
          > Aha, jeszcze jedno ... ONA, oczywiście, nie była pijana, tylko wredna, prawda?
          > wink
          Rozumiem, że masz świetny ubaw smile
          Nie, nie byłam przy zdradzie mojego męża. Byłam wtedy 2000 km od niego i to od ponad roku. Panią poznał na imprezie, mocno się zalkoholizował, co nie jest żadnym usprawiedliwieniem, pani również trzeźwa nie była, więc dużo łatwiej jej się te nogi rozwierało.
          A skąd wiem?
          Bo sobie z obojgiem porozmawiałam, osobno i razem. Stąd wiem. Od niektórych świadków również znam kilka szczegółów sprzed zdrady i zaraz po, pomijam fakt, że bardzo dobrze znam mojego męża i wiem, ile w nim donjuanerii, ale ile braku kontroli z powodu promili we krwi.
          I tak. To nie był romans, tylko jednorazowa akcja. Nigdy więcej się z nią nie spotkał i nie rozmawiał. Oboje się wzajemnie unikali po tym, co zrobili. I do tej pory jest wierniejszy od psa. Bo dotarło do niego, co zrobił, jakie tego są konsekwencje i ile może przez jeden numerek stracić. I zrehabilitował się.

          A teraz możesz sobie kpić dalej.. smile
          • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:33
            rosapulchra-0 napisała:

            > Rozumiem, że masz świetny ubaw smile

            Wcale nie. Sama byłam zdradzona przez narzeczonego - z kobietą, która miała być świadkową na naszym ślubie.
            Zdziwiła mnie tylko Twoja kategoryczność, no ale skoro z obojgiem rozmawiałaś i oboje zapewniali, to OK, wierzę że tak właśnie było.
            • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:46
              Zapewniam cię, że tak było, choć udowodnić nie mam jak, a poza tym.. po prostu nie chcę. Na pewno nie na tym forum.
    • ashraf Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:05
      Oj, zdziwilabys sie, jak niektore rozkladaja, nie kryjac tego zreszta przed nikim. Po prostu pewien typ kobiet interesuja przede wszystkim zajeci mezczyzni, a zadaniem za 100 pkt jest przespanie sie z mezem przyjaciolki. Inna sprawa jest, ze nie wszyscy tak chetnie z tych rozlozonych nog korzystaja, co nie zmienia moralnej oceny takich kobiet.
      • aneta-skarpeta Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:42
        Inna sprawa jest, ze nie wszyscy tak chetnie z tych rozlozonych nog korzystaja, co nie zmienia moralnej oceny takich kobiet.

        masakra

        faceci to wiadomo, korzystają -tylko głupi by z okazji nie skorzystał


        ale ta kobieta łajza tak daje " za darmo" każdemu który chce..tfu tfu
        • ashraf Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:00
          A gdzieś napisałam, że faceci korzystają, bo takie ich prawo? To, że facet jest k...wiarzem nie oznacza z automatu, że jego kochanka jest święta. Są siebie warci, nie wiem po co usprawiedliwiać kobiety bez odrobiny uczciwości i honoru?
          • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 22:06
            ashraf napisała:

            > Są siebie warci, nie wiem po co usprawiedliwiać kobiety bez odrobiny uczciwości i honoru?

            Hmmmm ... czy ja wiem ... Edelstein coś wspominała o solidarności jajników.

            A poważnie - ja osobiście nie próbuję usprawiedliwiać kobiet. Próbuję ulokować winę po obu stronach, ponieważ razi mnie niesprawiedliwość: ona=zła, on=no cóż, bo facet.
            Zresztą, każdy przypadek jest indywidualny, ale i tak twierdzę, że większość (nie licytujmy się o %, bo moje 99 niektórych oburzyło) zdrad inicjuje ON.
            • ashraf Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 13:49
              A czy ja gdzies pisze, ze zdradzajacy sa w porzadku, albo ze ich zdrada jest usprawiedliwiona? Po prostu stwierdzam fakt - znam kobiety o podlym i szmatowatym charakterze, ktore nie ukrywaja swoich celow. Co nie ma nic do tego co mysle o zonatych facetach, ktorzy z nimi spia.
    • methinks Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:07
      Ze zacytuje Chrisa Rocka:

      Guys actually think that there are other fish in the sea, and if a guy introduces his boy to his new girlfriend, and when they walk away, his boy goes, "Oh man, she's nice, I gotta get me a girl like that." If a woman introduces her new man to her girlfriend, and they walk away, her girlfriend goes, "I gotta get HIM!"
      • feleedia Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:14
        Ale to jest polskie forum, dlaczego zakładasz, że każdy mówi po angielsku? Pisz w normalnym języku.
        • methinks Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:34
          A co, angielski to jakis po#ebany?
          Ale niech Ci bedzie, dla tych co mieli gudźarati w szkole:

          Kiedy facet przedstawia kumplowi swoją nowa parnterkę, to kumpel co najwyżej może potem powiedzieć "Rany, chciałbym mieć dziewczynę taką jak ona".
          Ale jak kobieta przedstawia nowego faceta swojej przyjaciółce, to przyjaciółka po spotkaniu powie "Muszę mieć JEGO!".
          • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:37
            Nie no, pewnie, przecież kumpel bzykający dziewczynę / żonę kumpla to gatunek nieistniejący big_grin nie rozśmieszaj mnie.
            • methinks Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:54
              Ciesze sie, ze Cie ten cytat rozsmieszył, na tym polega rola komika. To nie miał być najpoważniejszy głos w tej arcyciekawej dyskusji wink
          • c2h6 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:27
            methinks napisał:

            > A co, angielski to jakis po#ebany?
            > Ale niech Ci bedzie, dla tych co mieli gudźarati w szkole:
            >
            > Kiedy facet przedstawia kumplowi swoją nowa parnterkę, to kumpel co najwyżej mo
            > że potem powiedzieć "Rany, chciałbym mieć dziewczynę taką jak ona".
            > Ale jak kobieta przedstawia nowego faceta swojej przyjaciółce, to przyjaciółka
            > po spotkaniu powie "Muszę mieć JEGO!".

            Mając świadomość zjawisk typu "p*erdolisz moją kobietę", powyższemu poglądowi można spokojnie przyznać słuszność na gruncie ewolucyjnym. O ile zdobycie cudzej samicy wymagało walki z jej samcem, a na to niekoniecznie miało się ochotę, o tyle zdobycie cudzego samca wymagało jedynie przyłączenia się do jego stada. Przy poligamii hominidów wiele samic jednego samca, a potem wiele kobiet jednego mężczyzny było (i w gruncie rzeczy jest nadal) najzupełniej naturalne. Monogamia to wynalazek dość w sumie sztuczny.
      • 18lipcowa3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:21

        > Guys actually think that there are other fish in the sea, and if a guy introduc
        > es his boy to his new girlfriend, and when they walk away, his boy goes, "Oh ma
        > n, she's nice, I gotta get me a girl like that." If a woman introduces her new
        > man to her girlfriend, and they walk away, her girlfriend goes, "I gotta get HI
        > M!"


        He he dobre.
    • triismegistos Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:22
      Zapewne większosć misiów po prostu puszczalska jest. A pogonienie puszczalskiego misia jest opcją bardziej skomplikowana niż narzekanie na podłe rozkładajace nogi (jakby ze złożonymi nie dało się kopulować) lafiryndy, tyle. Łatwiej też psioczyć na podłe szantrapy, niż przyznac się przed sobą samą, że z różnych przyczyn nie stać nas na niezdradzającego misia.
      • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:32
        szantrapy - podoba mi się to słowo wink
        • 18lipcowa3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:38
          Mi tez się wydaje ze ci pasuje.
        • triismegistos Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 17:11
          Asłuzę uprzejmie. Jeszcze moze być flama albo wydra, też ma swój urok
          • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:49
            smile Przypomniała mi się jeszcze 'raszpla' - mojej dawnej sąsiadki ulubione określenie na nową panią swojego eks big_grin
    • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:25
      Zarówno pani może rozkładać nogi, jak i mam biegać z otwartym przyporkiem. Swój swego znajdzie.
    • tezee Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:26
      Znów pitolenie, facet w pierwszych minutach kontaktu jest w stanie ocenić czy baba daje zielone swiatło i czy moze jechać. Jestescie otwarte to was bzykają, taka prawda.A nie kazdą da sie bzyknąc, normalna ogarnieta kobieta bedaca w zwiazku i wiedzaca ze koles ma zone nie da zielonego swiatła wiec facio nawet nie probuje podjezdzac a co dopiero bzykać, ja wlasnie tak uważam.
      • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:30
        Otwartość to niekoniecznie zielone światło dla bzykania.
        • tezee Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:33
          Gwarantuje że facet umie ocenić ten rodzaj otwartości,to się da wyczuć, pogadaj z jakimś o tymwinkSą kobiety które sie bzyka, są takie które podziwia z daleka,są takie na które nie zwraca uwagi i nie ma to do konca zwiazku z wyglądem, od nas zalezy jakie sygnały wysyłamy w eter,nie każdą da sie bzyknąć i nie do kazdej sie podjezdza i to sie poprostu czuje i wie.
          • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:35
            A ja ci gwarantuję, że nie zawsze tak jest i istnieją faceci, którzy są święcie przekonani, że każda miła, uśmiechnięta dziewczyna jest chętna na seks. Oczywiście z nim smile i jest ich wcale dużo.
            • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:37
              Dokładnie! Otwartość kobiet jest dla facetów sygnałem samym w sobie. Bardzo często błędnym.
          • rozwielitka3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 17:36
            Są kobiety które sie bzyka, są takie które podziwia z daleka,są takie na które nie zwraca uwagi i nie ma to do konca zwiazku z wyglądem,

            big_grin big_grin święta prawda
            • pepitka_cb Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:31
              Wow, ależ odkrycie, mniej-wiecej jak: są kobiety brunetki, są blondynki, są nawet szatynki i rude wink
            • aneta-skarpeta Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:44
              to ja już wolę byc bzykana niz podziwiana, przynjamniej coś z tego będę miała;P
      • sumire Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:30
        niekoniecznie. przez rok byłam namawiana do złego przez gościa świeżo poślubionego innej. doskonale wiedział, że nie jestem zainteresowana i w niczym mu to nie przeszkadzało. nie wszyscy mężczyźni są jednakowo błyskotliwi, ponadto mają ego. śmiem twierdzić, że oni częściej wyobrażają sobie to zielone światło kobiet niż rzeczywiście je widzą.
        • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:32
          sumire napisała: oni częściej wyobrażają sobie to zielone światło kobiet
          > niż rzeczywiście je widzą.
          Oł je!
          • mnb0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:23
            Patrza na swiat przez zielone okulary...
      • asia_i_p Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:56
        Ale są też faceci, którzy olewają zielone światło, bo są właścicielami samych siebie i wiedzą, czego chcą.
        • gazeta_mi_placi Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 16:59
          Racja.
      • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 17:01
        tezee napisał:

        > normalna ogarnieta kobieta bedaca w zwiazku i wiedzaca ze koles ma zone nie da zielonego swiatła wiec facio nawet nie probuje podjezdzac a co dopiero bzykać, ja wlasnie tak uważam.

        big_grin big_grin big_grin

        Zapewniam Cię, próbuje.
        Dlatego zawsze w wątkach "Jak odszyć żonatego gościa, startującego do mnie?" radzę szybko i zdecydowanie gasić zapały smile
        • tezee Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:52
          taaa gwałcą was i biorą siłą big_grin
          • tezee Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:57
            po prostu mimo swiadomosci ze to emocjonalny kanał i nic z tego nie bedzie wchodzicie w to bo probujecie leczyc kompleksy,ja tam twierdze że najłatwiej wchodzą w układ bzykanie sie z czyims mezem na boku wlasnie takie zakompleksione myszy i nie do konca akceptujące sie kobiety.oczywiscie czym innym jest sie zakochac, ale wtedy sie układa zycie z kims innym a nie tylko czasowo kotłuje.
          • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 22:31
            tezee napisał:

            > taaa gwałcą was i biorą siłą big_grin

            Nas? Ja nigdy nie napisałam, że miałam romans z żonatym panem. Ani że takowy popieram.

            Po prostu napatrzyłam się na przykładnych małżonków, próbujących "wyrwać" nówkę. Mnie też nie raz próbowano (bezskutecznie, mam doświadczenie w pozbywaniu się niechcianych adoratorów). A nie, przepraszam, to nasza wina, bo wysyłamy sygnały suspicious
            • agaja5b Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 17:28
              goodnightmoon napisała:

              > tezee napisał:
              >
              > > taaa gwałcą was i biorą siłą big_grin
              >
              > Nas? Ja nigdy nie napisałam, że miałam romans z żonatym panem. Ani że takowy po
              > pieram.
              >
              > Po prostu napatrzyłam się na przykładnych małżonków, próbujących "wyrwać" nówkę
              > . Mnie też nie raz próbowano (bezskutecznie, mam doświadczenie w pozbywaniu się
              > niechcianych adoratorów). A nie, przepraszam, to nasza wina, bo wysyłamy sy
              > gnały
              suspicious
              To nie wina w sygnałach, które wysyłamy, (bo brak sygnału też jest sygnałem) tylko co z tym sygnałem robimy dalej, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Możesz widzieć sygnał ale wybrać inną drogę.
              • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 14:24
                Wiesz, o sygnalach napisalam z sarkazmem, ale masz absolutna racje - to nasza/ich sprawa, co sie z tymi ewentualnymi sygnalami dalej stanie.
    • brak.polskich.liter To jest proste 06.12.13, 17:29
      IMO emocje, ktore szarpia babka po tym, jak jej osobisty misio zafundowal dorodne poroze zamiast brylantowych kolczykow jest znacznie latwiej skanalizowac w kierunku obcej baby, ktora misio ruchnal, niz onemu misiowi. Nie musze chyba tlumaczyc dlaczego tak jest.
      Kto za kim latal, kto komu co rozlozyl i gdzie wsadzil nie ma wiekszego znaczenia.

      A potem sie racjonalizuje, dorabia ideologie, glanuje netowe awatary kojarzace sie z owa obca baba, sadzi teksty o rokladaniu nog, itepe.

      To jest calkiem zrozumiale. A ze dla osob postronnych bywa smiesznawe (stopien smiesznosci wprost proporcjonalny do zacietrzewienia rogatej zony) i latwe do przejrzenia? Coz.
      • vilez Re: To jest proste 06.12.13, 17:53
        Bingo big_grin Ile tego jest na forum RiCD, to głowa mała.
        Ale to ogólna zasada- to glanowanie z powodu własnych kompleksów, urazów, niespełnienia- tutaj też nieźle odchodzi. I muszę powiedzieć, że obserwuję to z uciechą (ale i jednak zażenowaniem) smile
    • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:08

      Ooo cos nowego,trzeba byc zdradzana przez meza,by myslec o morgen niepochlebnie.Wow i jeszcze raz wow.
      Otoz,istnieje cos takiego Jak przyzwoitosc( o solidarnosci jajnikow nawet nie pisze)ktora podszeptuje,by nie isc w tango z zonatym/zajetym.
      Nigdy nie romansowalam z zonatym/zajetym,uwazam to za niskie i dobre dla osob,ktore jakos musza podreperowac swoje ego.Tym bardziej,ze nawet nie Maja kontroli nad chucia,wiec jest co reperowac.
      Nie chce,by jakas kobieta po czesci przeze mnie musiala przezywac zdrade meza,ktora czesto wplywa na los rodziny na ktore rownie czesto skladaja sie tez dzieci.
      Jak komus nie przeszkadza byc jednym z przyczynkow cudzego nieszczescia to trudno,ale ja nie musze zachowania takich osob pochwalac.
      To Jak paserstwo,nie kradne osobiscie,ale przyczyniam sie do zlodziejstwa.Kto,co lubi.Dla mnie takie zachowanie jest obrzydliwe.
      • antyideal Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:14
        Aaaa, pierwszy raz w zyciu musze sie z Edel zgodzic smile
      • kropkacom Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:22
        > Nie chce,by jakas kobieta po czesci przeze mnie musiala przezywac zdrade meza

        Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ta kobieta się nie dowie akurat o tobie, a ty nie byłaś pierwszą i ostatnią.
        • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:30

          A jesli tak,to po ci?po ci ja mam byc za,ktora komus zrobi niechcacy kuku.
          • kropkacom Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:34
            Nie wiem po co. Trzeba by zapytać kochanek.
      • lewapinger Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:24
        Edel masz całkowitã rację.
        Tu nie chodzi o to czy leciwa już morgen rozłożyła sama nogi czy żonaty miś jej rozłożył.
        Szczycić się tym, że dawała zadu na lewo i prawo a w innych wątkach wyśmiewać zdradzane żony, żony alkoholików, przemocowcöw to ma tupet wespół z triss, jeździć po Rosie i innych z historiã zdrad czy innych problematycznych historii związkowych.
        Zero klasy, szacunku do siebie, swojej płci, ciała a przede wszystkim do żon tych kobiet.
        Fortuna kołem się toczy. Wczoraj ona żonatego podruchała, jutro taka ściera pokroju jej samej pociumcia jej misia. I wtedy poczuje już owa leciwa podstarzała morgen ten powiew bólu, rozczarowania, strachu...
        I żeby nie było: wina misia jest bezsporna, ale żeby robić z siebie wywłokę i jeszcze się tym na forum chwalić...
        • kropkacom Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:26
          Nie ona jedyna.
        • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:29

          Kiedys morgen przy okazji jakiegos watku stwierdzila,ze ja b.musze nienawidzic kobiety.Pytanie Jak bardzo ona je nienawidzic,by byc jednym z przyczynkow do ich krzywdy.
          • kropkacom Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:32
            Ale jest jeszcze Triss, lipcowa i wiele innych, którym można by zarzucić to samo. Czemu akurat Morgen?
            • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:00

              Triss nie raz,nie dwa pisalam co o niej sadze.
              Co robila lipiec nie wiem,cos mnie ominelo najwidoczniej.

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:07
              Złe pytanie, Kropko.
              Dlaczego 'tylko' morgen?
              Kropka ma rację, ani tris, ani licpowa, ani l_a nie należą do wyjątków na tym forum wiele pań pochwala takie zachowania, a jeśli nie pisze o nich wprost, że pochwala, to po cichu solidaryzuje się z tymi, które to robią bez krępacji, wiele z tych pań w swoim czasie z premedytacją wyśmiewa ból i niemoc zdradzonej żony (nie tylko o sobie tu piszę, żeby nie było, dzisiejszy wątek dziewczyny o jej mężu i sklepowej), twierdzi, że to zdradzonej wina, bo jej mąż zakisił nie w tej beczce, gdzie mu wolno, aby w dalszej kolejności po chamsku dowalać się w każdej z możliwych dyskusji, gdy zabraknie argumentów to rzucić, tak niby od niechcenia: a twój miś to wali cię po rogach, haha/woli iść do innej, bo ty się do niczego nie nadajesz, jesteś za gruba, za brzydka, za głupia itp, itp.
              Taka jest nieustająca moda na tym forum chyba. Lepiej być tą trzecią, która rozwala rodzinę, niż jedyną i kochaną przez całe życie.
              Nie ma tak, że misio niewinny, a winna lafyrynda, która po niego sięgnęła, czy nogi przed nim rozłożyła. I misio jest winny i lafyrynda, a krzywda zdradzonej jest niekwestionowana, kuźwa, i wcale nieśmieszna, czego niektóre panie z iq oscylującego blisko 0 pojąć nie są w stanie uncertain
              • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:09
                rozalka, leki o 19 zdaje się miałaś wziać!
                • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:31
                  A nie mówiłam? wink l_a, jak zawsze niezawodna. Nie może mi naubliżać, bo już kilka jej postów na mój temat poleciało, więc zaczyna swoje hejtowanie z innej beczki.
                  Ciekawe, które jeszcze przylecą mi 'dokopać' z tego szacownego grona? wink
                  Ogarek nieoceniony? Chodząca empatia, która jak greczen, dopisuje się w różnych wątkach, byleby tylko mi dowalić? Licpowa, która zabłysła taką inteligencją, że aż moderację powaliła na kolana i została w pień wyciąta big_grin No i moja ulubienica ostatnia wWC! A nie.. sad ona ostatnio zobojętniała jakoś.. gazeciarza pomijam ofkors wink
                  • lilly_about [...] 06.12.13, 19:38
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • lewapinger [...] 06.12.13, 19:07
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:12

                Akurat triss to jest nr dwa,ktory krzyczy o moralnosci,a w zyciu...

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • lewapinger Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:21
                  i tylko krzyczy bo co ta moralność znaczy w jej pojęciu wystarczy poszperać po forach
                  • triss_merigold6 Coś Ci się nie podoba? 07.12.13, 00:17
                    Coś Ci się nie podoba, cherie?
                    Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr. Trzeba się było bawić, jak byłaś młoda i miałaś okazję.
                    Od lat żyję statecznie, mam dużą wyrozumiałość dla przeróznych układów międzyludzkich, a przy okazji o swoje interesy potrafię zadbać.
                    • kropkacom Re: Coś Ci się nie podoba? 07.12.13, 07:57
                      > Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr. Trzeba się było bawić, jak byłaś
                      > młoda i miałaś okazję.
                      > Od lat żyję statecznie,

                      big_grin
                    • lewapinger Re: Coś Ci się nie podoba? 07.12.13, 14:31
                      stateczna już triss,
                      Otóż wyobraź sobie, że ja jestem jeszcze młoda, nie skończyłam 30.
                      A jako że szanuję siebie, swoje ciało, żony owych misiów, z którymi ty się wycierałaśto nie mam zamiaru robić tego co ty, znam bardziej ambitne rozrywki, nie muszę robić z siebie pisuaru jak ty to czynisz.
                      • misterni Na pewno wiesz do czego służy pisuar? 08.12.13, 14:31

                        • lewapinger Re: Na pewno wiesz do czego służy pisuar? 08.12.13, 16:09
                          Cóż, nie zrozumiałaś kontekstu mojej wypowiedzi,
                          Tłumaczyć nie zamierzam,
                          Dodam tylko, że przypadku triss czy jej mysia czy pisuar to naprawdę żadna różnica.
                          • nangaparbat3 Re: Na pewno wiesz do czego służy pisuar? 08.12.13, 16:40
                            Mialam ochote prosic o usuniecie, ale potem pomyślalam, że to co piszesz bardziej jest absurdalne niż wulgarne, i że tak absurdalna napaść nie może już chyba nikogo dotknąć, to niech zostanie, jako wizytówka.
                            • lewapinger nangacośtam 08.12.13, 17:46
                              Wielokrotnie moi bliscy byli atakowani, poniżani, wyśmiewani przez triss wespół z morgen, i ja nie mam zamiaru tym wycierkom popuszczać, wręcz przeciwnie. Obie atakowały moją rodzinę za choroby, błędy o których nieopatrznie napisałam, za to po prostu chyba aby sobie ulżyć, poczuć się lepszymi.
                              Moi bliscy nie mieli okazji siębronić, aby nie dawać tym babiszonom pożywki zmieniłam nicka.

                              Stateczna już trisss wespöł z morgdn to teraz ikony moralności
                              Hahahahahahahahahahahahahahahahahah
                              • morgen_stern Re: nangacośtam 08.12.13, 17:57
                                Tak myślałam, że gdzieś ci musiałam na odcisk nadepnąć, bo ślina ci pryska w każdej wypowiedzi. Oj, biedaczka nicka musiała zmienić i teraz możesz pisać, co ci się żywnie podoba, linka, gdzie tak strasznie twoich bliskich obraziłam też nie podasz, no bo jak, więc odnieść się nie mam do czego i możesz mnie od ścierek wyzywać i jesteś "usprawiedliwiona", sprytnie to sobie wymyśliłaś biedna, nieszczęśliwa istoto. Skoro moczą ci się od tego majtki, to wyzywaj na zdrowie smile ale to sobie wystawiasz laurkę, nie mnie.
                                • misterni Re: nangacośtam 08.12.13, 18:01
                                  Czy to nie jest allatative? Poziom ten sam wink
                                  • morgen_stern Re: nangacośtam 08.12.13, 18:07
                                    Możliwe, ale gdzie ja się do niej czepiłam? Nie pamiętam. Ale triss rzeczywiście cos tam miała do niej smile
                                    • triss_merigold6 Re: nangacośtam 08.12.13, 18:32
                                      Wow, nie sądzę że to Allatatevi, jej zarzucałam tylko zrytą psyche wskutek braków urody. I radziłam, żeby przebadała tarczycę.
                                      Lolinka po zmianie nicka leków zapomniała? Też nie sądzę.
                                  • lewapinger [...] 08.12.13, 18:33
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: nangacośtam 08.12.13, 18:47
                                      big_grin
                                    • triss_merigold6 Re: nangacośtam 08.12.13, 18:53
                                      Nie podniecaj się niezdrowo, bo robisz wtedy literówki, a cenny przekaz staje się mniej czytelny.
                                      Męża Ci puknęłam czy jak? Jeśli nawet kiedyś, to nie traktuj tego osobiście, bez urazy ale nic nie miałam do żon czy panienek niegdysiejszych przygód. tongue_out
                                      • nutka07 Re: nangacośtam 09.12.13, 03:31
                                        Zemste planowala dwa lata temu, wiec chyba Cie jednak ominelo tym razem wink
                                        Wspolczuje kobiecie bo bo takim czasie jeszcze ja mocno trzyma.

                                        Miejsce w ktorym pani Lewapinger pracuje mozna szybko wygooglac, wiec chyba znowu bedzie musiala zmienic nick wink
                                    • misterni Wow, zemsta po latach :D 08.12.13, 19:26
                                      lewapinger napisała:

                                      Teraz już dość, po prostu będę za tobą łazić iprzypominać jak to dooopska nadstawiałaś żonatym i tym się szczycisz wraz z rozciągniętą trisss smile
                                • lewapinger Re: nangacośtam 08.12.13, 18:41
                                  Kochaniutka nie dam ci tej satysfakcji, nie będę linkować ani cytować. Bardzoś ciekawa kim jestem smile
                                  Myśl, kombinuj, hehehe, pewnie teraz twój sen będzie zaburzony i żonate ptaszki ci fruwać nad łożem nie będą smile

                                  • lady-z-gaga Re: nangacośtam 08.12.13, 19:40
                                    lewapinger napisała:

                                    > Kochaniutka nie dam ci tej satysfakcji, nie będę linkować ani cytować. Bardzoś
                                    > ciekawa kim jestem smile

                                    ciekawość łatwo zaspokoić, bo sama reklamowałas swoja firmę odszkodowawczą na pewnym forum i gdyby ktoś chciał Cię znaleźć i zidentyfikować, zrobi to bez trudu

                                    • aneta-skarpeta Re: nangacośtam 08.12.13, 19:45
                                      te zmasowane ataki na morden i triss to chyba muszą być z zadrości, że dziewczyny sobie pociupciały i z takim luzem gadają o tym

                                      innego wyjscia nie widzę, jak czytam z jakim zatrzetrzewieniem wypomina im się "rozwiązłość"

                                      masakra
                                      • lady-z-gaga Re: nangacośtam 08.12.13, 19:51
                                        tu nie chodzi o wypominanie rozwiązłości, ale o obrażanie na poziomie rynsztoka
                                        za takie cos powinna bana dostac
                                        co za chory łeb, masakra
                                        • aneta-skarpeta Re: nangacośtam 08.12.13, 19:58
                                          chciałam być delikatnasmile
                                    • lewapinger Re: nangacośtam 09.12.13, 05:02
                                      Wow smile
                                      Czyli przewidywalne do bólu specjalistki szalejã po rchiwum i gogelku, kto zacz?
                                      Nietety, od dawien dawna branża meblowa smile

                                      Z odszkodowaniami mam coś wspólnego? Nie, nie sądzę,
                                      A mojego męża też nie ujeżdżałaś bo... go nie mam smile
                                      Buzizczki moja droga.
                                      Myśl i szperaj po necie dalej smile
                                      • lady-z-gaga Re: nangacośtam 09.12.13, 07:51
                                        a proszę bardzo smile

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,615,134326428,134405016,Re_zadoscuczynienie_za_wypadek_czy_jest_szansa.html
                                        • goodnightmoon Re: nangacośtam 09.12.13, 10:15
                                          No i po co spłoszyłaś forumową koleżankę? Teraz pewnie znowu zmieni nick i taka ciekawa osobowość nam z forum ucieknie suspicious
                                      • goodnightmoon Re: nangacośtam 09.12.13, 10:03
                                        lewapinger napisała:

                                        > A mojego męża też nie ujeżdżałaś bo... go nie mam smile

                                        Hmmmm ... ciekawe dlaczego? smile
                              • goodnightmoon Re: nangacośtam 08.12.13, 20:56
                                lewapinger napisała:

                                > Moi bliscy nie mieli okazji siębronić, aby nie dawać tym babiszonom pożywki zmieniłam nicka.

                                Matko przenajświętsza!!!! Aż mi się włos na przedramionach zjeżył uncertain
                                Naprawdę? Forumowe konflikty mogą wywoływać aż takie emocje, żeby się obrażać, pamiętać latami, zmieniać nicka???

                                Byłam przekonana, że wystarczy wzruszyć ramionami, pomyśleć o forumowym antagoniście "kretynka" i po temacie big_grin
                          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Na pewno wiesz do czego służy pisuar? 08.12.13, 18:25
                            Hłe, hłe, hłe, hłe, hłe.
                            Nie pochwalam oczywiście, ale przynajmniej sie uśmiałam.
                            • misterni Re: Na pewno wiesz do czego służy pisuar? 08.12.13, 19:28
                              Następna, której facet sika do pochwy i która czerpie radość z takiego porównania wink
                              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Na pewno wiesz do czego służy pisuar? 08.12.13, 19:37
                                a dziękuję, rozważę, opisz wrażenia tongue_out
              • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:36
                Ale Morgen nie zalozyla watku zeby poepatowac kurestwem tylko zeby wysmiac teorie - maz cie zdradza - twoja wina pewnie sie zapuscilas. I ma racje bo to debiny pomysl byl. Tak w sumie powinna jeszcze przepraszac i ochoczo rozlozyc nozki przed niewiernym no bo on przeciez taki biedny w obcej cipie musial sie wymoczyc bo zona 67 kilo wazy nie 62. Slabo mi bylo jak to czytalam.
              • nangaparbat3 lewacośtam 08.12.13, 16:32
                wspołczuję
                • lady-z-gaga o tak, nalezy się 08.12.13, 21:22
                  kobiecie dużo współczucia
                  ale i lekarz by się przydał wink
                  forum.gazeta.pl/forum/w,30835,130613736,130642926,Re_Zemsta_po_latach.html
                  • nangaparbat3 Re: o tak, nalezy się 08.12.13, 22:33
                    o rany
                  • lewapinger Re: o tak, nalezy się 09.12.13, 05:05
                    Zgaga,
                    Tylko na tyle cie stać?
                    Szkoda pazurków.
                    Przewidywalna do bölu specjalistka.
                    Oj nie, nic tu się nie zmienia.
        • mary_lu Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:30
          Ale dzieki Morgen można udowodnić, że teza tego wątku jest fałszywa. Seryjność zachowań takich pań raczej potwierdza podejrzenie "rozkładania nóg" big_grin
          • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:36

            Jakos nie widze w tym nic smiesznego.Kiedys ludzilam sie,ze tak postepuja wyjatki,niestety mylilam sie.
            • mary_lu Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:42
              Mnie śmieszą takie wątki. Udowadnianie na siłę, że to panie rozkładają nogi/misiowie latają z rozpiętym rozporkiem albo jeszcze co innego. Sytuacje są różne, nie mozna się zarzekać, że przyczyna zdrady jest zawsze jedna.
              • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:08

                Jakis cel udowadniania jest,pytanie jaki?
      • vilez Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:42
        > To Jak paserstwo,nie kradne osobiscie,ale przyczyniam sie do zlodziejstwa.Kto,c
        > o lubi.Dla mnie takie zachowanie jest obrzydliwe.

        No, Edel,, z całym szacunkiem, ale to właśnie Ty twierdziłaś, że znalezione, nie kradzione, i że zgubionego portfela byś nie oddała (pamiętam, bo mi wtedy szczeka opadła).
        Zatem może powstrzymaj lejce krytyki. Bo to, że czegoś nie doświadczyłaś, nie oznacza, że to rozumiesz. Bo może być tak, jak z tym paserstwem i oddawaniem portfela. To i to jest paskudne, a jednak jedno uważasz z jakichś niewiadomych powodów za ok. Być może dlatego, że zdołałaś się w tym sprawdzić (czytaj: nie oddałaś i zracjonalizowałaś).
        • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:57
          Zle mnie wtedy najwidoczniej zrozumialas.
          • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:12
            Hm, ja akurat tamten wątek pamiętam i łatwo go było znaleźć. Najwyraźniej nie ona jedna "źle cię zrozumiała".
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,134949541,134949541,wyobrazacie_sobie_nie_oddac_zgubionego_.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,134966674,134966674,Szacunek_dla_cudzej_wlasnosci_.html
            • sumire Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:16
              co tam podwędzona komuś forsa - ważne, żeby chłopa nikt nie podwędził. priorytety trzeba mieć!
              • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:19
                Przyzwyczaiłam się, że na temat patriotyzmu i moralności zawsze mają najwięcej do powiedzenia największe szuje, cwaniacy i życiowe ofiary, którym tylko to pozostało. Omijam takich ludzi z daleka, to zawsze śmierdzi.
            • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:13

              No i?nie raz,nie dwa jedna z druga doszukala sie drugiego dna,a reszta poszla za bis Jak owce na rzez.

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:45
        edelstein napisała:

        > Ooo cos nowego,trzeba byc zdradzana przez meza,by myslec o morgen niepochlebnie.

        A można nic nie myśleć o Morgen? Bo ja nie śledzę jej forumowych losów i nie mam pojęcia, co sobą reprezentuje. Odnoszę się tylko do tego konkretnego wątku i odpowiedzi forumowiczek.

        > Nie chce,by jakas kobieta po czesci przeze mnie musiala przezywac zdrade meza, ktora czesto wplywa na los rodziny na ktore rownie czesto skladaja sie tez dzieci.

        Bardzo ładna postawa. Tylko zbyt często zapomina się o owym mężu, który w 99% jest inicjatorem zdrady.

        A jeśli już kawaler ma romans z mężatką to w tym przypadku ONA jest zazwyczaj szczodrze obdarzana niepochlebnymi epitetami, ON natomiast po prostu korzysta z okazji uncertain
        • mary_lu Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:49
          Po co przeginasz w drugą stronę? Przez to Twoje wywody właściwie niczym się nie różnią od tych o misiach korzystających z okazji i rzucaąacych się na nich wywłokach.
        • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:00
          Skąd ty wzięłaś tę statystykę? To forum dowodzi, że panie chętnie wchodzą żonatym do łóżka.
          • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 09:39
            Skad wzielam statystyke? Z obserwacji zycia, moja droga.
            Ciekawe, ktore to tak chetnie wchodza do lozka zonatym? Jakos nie zauwazylam tej forumowej tendencji. Chyba, ze piszesz o sobie.
            • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:25
              Nie muslalas zeby ja gdzies opublikowac? Wielu specjalistow na pewno skorzysta big_grin
              • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 15:40
                No dobrze, przekonalas mnie - zrobie to big_grin
        • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:04

          Morgen napisala przeciez jasno i wyraznie w tamtym watku co robila?tongue_outnie dziw sie,ze nie dostala oklaskow.
          Akurat ja nie zapominam kto i co.

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • sumire Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 18:53
        solidarność jajników nie istnieje.
        znam całkiem sporo osób płci obojga, które zarzekały się, że nigdy nie zdradzą, nie wdadzą się w romans, nie dorobią nikomu rogów - i nagle ups... prawda taka, że jak człowiek wpadnie po uszy, to guzik go obchodzi, czy kogoś nieznajomego krzywdzi, czy nie.
        • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:06

          Jasne,jakos trzeba tlumaczyc brak przyzwoitosci.Mialam sporo okazji,jakos nie skorzystalam.

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • sumire Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:10
            no widzisz, ja tymczasem uważam, że z ocenianiem czyjegoś kręgosłupa moralnego trzeba uważać, bo nasz własny też może się skrzywić. ale ja ogólnie sądzę, że człowiek to raczej zepsute stworzenie, które prędzej skorzysta z przyjemnej okazji niż ją w imię zasad odrzuci.
            • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:14
              Alez ja nie twierdze,ze jestem moralna,bo nie jestem,ale akurat to zachowanie mnie brzydzi.

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
              • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:48
                przypominam byl taki film z redfordem - redford milion placil za noc z zona faceta. no i jakos sie okazalo ze wszystko jest plynne. moze na redford nie trafilas suspicious
                • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:51
                  No niby płynne, ale pamiętasz, co się wtedy z tym małżeństwem stało? Poza tym spanie z kimś za kasę to już tylko z prostytucją się kojarzyć może..
                • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:47

                  Mialam raz w zyciu propozycje malzenstwa z duzo b.dzianym panem,milion to pestka.Nawet zony nie mialbig_grin przyznam,ze Malo kto zrozumial,ze taka gruba rybe wpuscilam do stawu.

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:56
                    Moja koleżanka miała możliwość bycia w związku z synem potentata na rynku medialnym, ale podziękowała mimo wielkiego zakochania pana. Jest zaręczona z facetem, który sławny nie jest i wiele nie zarabia. Rodzina i znajomi do dzisiaj jej wypominają, niby żartem, ale niestety czasem przy obecnym facecie. uncertain
                    Niektórym się w głowie nie mieści, że można nie chcieć bogatego (chociażby był fajny, ale się nie podoba i już).
      • ashraf Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:05
        Zgadzam się. No i naprawdę, mężczyzn jest pół świata, trzeba się koniecznie brać za tego, co ma już gdzie indziej zobowiązania? I dorzucać swój kamyczek do rozpadu rodziny?
        • edelstein Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:49

          Jeszcze na temat przyjaciolki romansujacej z zonatym,przestala byc moja przyjaciolka.
    • anorektycznazdzira Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:04
      No ale o co kaman?
      Nie mówimy i lalce z dziurą ani o wibratorze: w akcji biorą udział DWIE osoby.
      O ile ktoś nie został z premedytacją okłamany, to DWIE osoby wiedzą o tym, że istnieje/ją zdradzana/e osoba/y czyli legalny partner lub patnerka współzdradzacza.
      Czyli DWIE świnie: obie wiedzą, obie maja w dupie.
      NIE wredna maupa z biedym misiem i tak samo NIE bezczelny łamacz przysięgi z jaką pania której to w sumie nie dotyczy bo ona nie przysięgała.
      Dwie świnie.
      Co nie jest klarowne, bo nie łapię.
      • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:11
        anorektycznazdzira napisała:

        > No ale o co kaman?
        > Nie mówimy i lalce z dziurą ani o wibratorze: w akcji biorą udział DWIE osob
        > y
        .
        > O ile ktoś nie został z premedytacją okłamany, to DWIE osoby wiedzą o tym, że i
        > stnieje/ją zdradzana/e osoba/y czyli legalny partner lub patnerka współzdradzac
        > za.
        > Czyli DWIE świnie: obie wiedzą, obie maja w dupie.
        > NIE wredna maupa z biedym misiem i tak samo NIE bezczelny łamacz przysięgi z ja
        > ką pania której to w sumie nie dotyczy bo ona nie przysięgała.
        > Dwie świnie.
        > Co nie jest klarowne, bo nie łapię.
        >
        >

        100/100
      • laquinta Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:33
        anorektycznazdzira:


        > NIE wredna maupa z biedym misiem i tak samo NIE bezczelny łamacz przysięgi z ja
        > ką pania której to w sumie nie dotyczy bo ona nie przysięgała.
        > Dwie świnie.

        A co winne swinie? To fajne zwierzeta. Z reszta sie zgadzam.
      • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:50
        no dobra. A taka sytuacja. jest maz i zona. oboje zamozni. i zona nagle zaczyna robic kariere i zaczyna jechac po mezu ze nudny ze dziad ze ona ma swiatowe zycie a on nudziaz a ona to ho ho ho. Okazuje mu pogarde na wszystkich polach do tego z nim nie sypia (raczej nikogo nie ma bo prowadzi swiatowe zycie) i co? kto winny ze pan poszuka kobiety ktora doceni i da mu zyc a nie bedzie sie nad nim znecac?
        • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:52
          reasumujac - chcialam napisac ze w pewnym sensie prawda jest ze zdradzie winne sa 3 osoby - z czego szmata najmniej imho. Aczkolwiek jazda po pani ktora sie po dziecku zapuscila i dla meza ma tylko awanture rowniez wydaje sie przesada.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:57
            szmata, pani i mąż
            hłe hłe hłe hłe hłe
        • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:52
          Uważasz, że to jest usprawiedliwiona zdrada? Bo ja nie.
        • an_ni Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:53
          niech odejdzie szukac a nie zdradza
          ale facet tak nie zrobi, kobieta szybciej , nawet z dziecmi
          • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:59
            no wlasnie ja uwazam ze powinien usiasc i powiedziec - sluchaj nie podoba mi sie to i to zastanow sie itd a nie robic krecia robote. nie ma zdrad usprawiedliwionych. no po prostu w malzenstwie nie ma. moze jestem staroswiecka ale ludzie ktorzy brali slub koscielny powinni byc swiadomi co znaczy na dobre i na zle i nie opuszcze cie az do smierci. ale chcialam dac przyklad ze zdradzie nie tylko szmata i mis winni - sa babki ktore staja na glowie zeby misowi tak dopie...c ze on sie potem zdradzajac msci sie cichaczem.
            • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:11
              Nie muszą brać kościelnego, żeby przysiąc sobie wierność. W końcu w USC też przysięgają wierność - taka mała dygresja wink
              I tak - taki facet nie powinien zdradzać, ale odejść. Poszukać sobie innej pani już jako wolny człowiek. O ileż by to było prostsze, prawda?
              Cytat ale chcialam dac przyklad ze zdradzie nie tylko
              > szmata i mis winni - sa babki ktore staja na glowie zeby misowi tak dopie...c
              > ze on sie potem zdradzajac msci sie cichaczem.

              Nie, dla pana nie ma usprawiedliwienia, a jego żona na pewno nie jest winna jego niewierności. Odejściu od niej - tak, ale na pewno nie zdradzie.
              • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:17
                ale w usc nie przysiegasz chyba ze nie opuscisz az do smierci?!
                • ashraf Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:22
                  Nie obiecujesz też, że uczynisz wszystko, by małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe, za wyjątkiem pukania sklepowej.
                • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:37
                  Tego nie.
                  Ale przyrzekasz, że zrobisz wszystko, aby małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe, co się wiąże z art. 23 KRiO:
                  CytatMałżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.

                  smile
              • an_ni Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:46
                w USC przysiega brzmi tak
                "Świadomy(a) praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię i nazwisko pani młodej / pana młodego) i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe."
                nie ma mowy o wiernosci, nieopuszczaniu sie w biedzie czy chorobie
                oczywiscie slub w USC nie wyklucza wiernosci, zasadniczo ja zaklada bo malzenstwo gdziekolwiek zawarte czy tez zalozenie rodziny bez slubu z zasady zaklada wiernosc, uczciwosc i zobowiazania wobec siebie, ale gwoli scislosci w samym tekscie tego nie ma
                • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:56
                  no pukanie pan na boku to nie jest robienie wszystkiego w mojej mocy...
        • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:20
          ichi51e napisała:

          > Okazuje mu pogarde na wszystkich polach do tego z nim nie sypia (raczej nikogo nie ma bo prowadzi swiatowe zycie) i co? kto winny ze pan poszuka kobiety ktora doceni i da mu zyc a nie bedzie sie nad nim znecac?

          Jasne, że winny pan. Skoro go nie docenia, znęca się i żyć nie daje, to należy się z taką rozwieść i ułożyć sobie życie na nowo. Rozwód poprzedzić terapią małżeńską.
        • anorektycznazdzira Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 15:14
          Jak panu TAK źle, to co on z nią robi???
          Niech się ten pan ewakuuje i układa sobie życie tak, żeby był szczęśliwy.

          Tak czarno-białe sytuacje to są zwykle tylko w opowieściach skrzywdzonych panów (albo pań), którzy potrzebuję uzasadnienia czemu przyprawili z rozmachem poroże swojej połówce. Bo to zawsze zła kobieta była. Albo miękki fiutek słaby w łóżku.
          big_grin
      • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:30
        anorektycznazdzira napisała:

        > NIE wredna maupa z biedym misiem i tak samo NIE bezczelny łamacz przysięgi z jaką pania której to w sumie nie dotyczy bo ona nie przysięgała. Dwie świnie.
        > Co nie jest klarowne, bo nie łapię.

        Właśnie to nie jest klarowne, dlaczego dla niektórych nie jest to klarowne.
        Skoro dwie świnie (nie obrażając świnie), to dlaczego na wynurzenie Morgen padło ze 30 komentarzy "jesteś zła" i może ze 3 stwierdzenia "ależ dużo jest na świecie facetów-niegodziwców"?
      • nangaparbat3 Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 16:46
        anorektycznazdzira napisała:

        > w akcji biorą udział DWIE osob
        > y
        .
        > O ile ktoś nie został z premedytacją okłamany, to DWIE osoby wiedzą o tym, że i
        > stnieje/ją zdradzana/e osoba/y czyli legalny partner lub patnerka współzdradzac
        > za.
        > NIE wredna maupa z biedym misiem i tak samo NIE bezczelny łamacz przysięgi z ja
        > ką pania której to w sumie nie dotyczy bo ona nie przysięgała.

        Otóż to.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 19:56
      Uwielbiam wątki tego typu.
      Zdradzający mąż-miś, "koleś"
      Kobieta sypiająca z zajętym- lafirynda,szmata i co tam jeszcze...
      Urocze... smile
      • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:00
        cieszymy sie wszyscy ze jednak odzyskalas zainteresowanie swiatem big_grin
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:03
          no niezbyt niezbyt, ale dziękuję za poprawienie humoru chociaż troszeczkę smile
        • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:12
          ichi51e napisała:

          > cieszymy sie wszyscy ze jednak odzyskalas zainteresowanie swiatem big_grin

          Boskie! big_grin
    • 18lipcowa3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:00
      rosapulchra-0 napisała:

      > Bardzo was proszę, dziewczyny, abyście kliknęły w kosz przy wypowiedzi lilly
      > _about, która jak jedna z wielu już przeze mnie w/w, specjalnie za mną łażą i h
      > ejtują wszelkie moje wypowiedzi na forum oraz obrażają mnie, a przy tym łamią r
      > egulamin, netykietę oraz prawo (wyleciał post l_a za namawianie mnie do popełni
      > enia samobójstwa, gazeciarza z tego samego powodu również).




      CZY TY JESTES NORMALNA?
      • lewapinger Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:06
        A ty?
        Wyprostowałaś i wybieliłaś już ząbki?
        • 18lipcowa3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:15
          lewapinger napisała:

          > A ty?
          > Wyprostowałaś i wybieliłaś już ząbki?

          to do mnie?
      • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:41
        licpowa, już zapomniałaś, ile twoich postów z tego wątku wyleciało dziś po południu? shock
        Myślisz, że to tak z sympatii do ciebie?
        • 18lipcowa3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:16
          rosapulchra-0 napisała:

          > licpowa, już zapomniałaś, ile twoich postów z tego wątku wyleciało dziś po połu
          > dniu? shock
          > Myślisz, że to tak z sympatii do ciebie?


          Bo sraki dostałaś jak zaczelam pisać jak męża zdobyłaś.
          To oszalała klikałas na kosz. Ale spoko i tak każdy tu wie jaką podwójną moralnosc masz.
          • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:22
            Łamałaś regulamin. I aby klikać na kosz, to muszą dwa różne IP, więc znowu nie trafiłaś, złotko. IQ.. wiesz co to jest w ogóle? big_grin
    • m_incubo Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:00
      Każda se na ematce może pisać co chce, morgen pomyjami oblać, a z siebie madonnę z dzieciątkiem zrobić, co to neeeever ever itp. Ale w rzeczonym wątku wcale nie morgen ośmieszyła się najbardziej ani też wcale nie z morgen wyszła bezdenna głupota, kołtuństwo i ostatnia naiwność przykładnych, moralnych żon i matek. Potrzebna niektórym była, żeby się trochę wywindowac, nie wiem w czyich oczach, najpewniej we własnych, ale raczej bezskutecznie, bo sporo tych nicków i tak już szoruje doopką po dnie wink
      Nie lubię morgen, ale musi mieć z tego niezły ubaw big_grin
      • ichi51e Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:04
        swieta prawda.
      • sumire Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:10
        prawda.
      • gato.domestico Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:26
        nie przyszlo by mi do glowy aby wyzywac sie na jak tu okreslacie "lafiryndzie", rwac jej wlosy z glowy, wyzywac etc..."lafirynda "nie moja zainteresowalabym sie mezem i jego postepkami , pani zwisalaby mi.
        • rozwielitka3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 20:57
          wiesz, tez tak miałam-tak myślalam jak ty smile dopóki nie spotkalam własnie takiej lafiryndy, nigdy nie mów nigdy.
    • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:03
      Nie wiem, skąd wzięłyście to "szczycenie się", nigdy się tym nie szczyciłam, ani nie byłam z mojego błądzenia dumna. Ale też akceptuję siebie i własne słabości, może dlatego jestem wyrozumiała wobec cudzych? Szczególnie tych związanych z emocjami czy życiem erotycznym.

      I jeszcze taka refleksja, pisałyście tu o "solidarności jajników". Owszem, nie ma jej, ale w zupełnie innym kontekście. Nigdy, przenigdy nie słyszałam, żeby jakikolwiek facet rozwodził się nad innymi facetami bzykającymi na boku, wyzywał od dziwkarzy, puszczalskich etc. Owszem, jak mu facet zacznie się koło kobiety kręcić to w mordę da, ale żeby tak na oślep? NEVER
      Jak przyjdzie do was koleżanka i zwierzy się, że wplątała się w romans, to wyzwiecie ją od k...w? Już to widzę tongue_out Nie chodzi o to, żeby pochwalić (bo zaraz któraś to napisze), ale żeby tak jakoś po ludzku podejść, a nie rzucać szmatami bez opamiętania. Zwłaszcza, że to nie waszego miśka podebrała. Ale cóż, tylko w internecie tak łatwo być moralnym i bez skazy, w twarz z drugim, żywym człowiekiem cała odwaga się chowa.

      Potraktujcie tamten i ten wątek jak lustro. Każdy może się w nim przejrzeć i od niego zależy, co w nim zobaczy. Ponieważ porusza żywe emocje i łatwe osądy można niepostrzeżenie zobaczyć w nim brzydko wykrzywioną gębę. Dobrej nocy smile
      • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:12
        No teraz to ci tylko koloratkę dać i za mównicą postawić big_grin
        • 18lipcowa3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:15
          rosapulchra-0 napisała:

          > No teraz to ci tylko koloratkę dać i za mównicą postawić big_grin


          ta i ciebie tez
          • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:23
            licpowa, IQ! IQ!
            Wiesz co to jest?
            big_grinbig_grinbig_grin
            • bessie_blount Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 09:08
              Individual Quality? tongue_out
              • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:46
                W jej przypadku nawet i to wyrażenie jest nieznane tongue_out
      • rozwielitka3 Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 22:12
        przykre to ,że ludzie nie umieją czytać ze zrozumieniem i wszystkich wrzucają do jednego wora.
        Prędzej byś była zrozumiana i rozgrzeszona u księdza niż na ematce. też mnie to zaskoczyło, że tak wiele dziewczyn z taką łatwością dokonało oceny.
        Kiedyś na forum zostałam spultana bo przyznałam się, że (mocno)przegoniłam jedna zdzirę ktora kręciła się kolo meza, wszyscy założyli, że jestem głupia bo tylko mąz jest winien i to mój "biedny miś" że flądrze się oberwało a misia pogłaszczę. Po prostu tu wszyscy zakładają że jesteś głupi albo nie masz racji i się zaczyna.
        Bardzo mnie zaskoczył poziom chamstwa w tych wątkach.pzdr.

      • drinkit Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 01:14
        > Jak przyjdzie do was koleżanka i zwierzy się, że wplątała się w romans, to wyzw
        > iecie ją od k...w? Już to widzę tongue_out

        Jakiś czas temu padło na forum pytanie "czy dałybyście przyjaciółce, która zdradza męża, alibi?". Ile gromów się posypało....
        • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 09:04
          Tak, posypało. W internecie.
          • misterni Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 14:37
            Poza tym niedania alibi, a zwyzywanie od dziwek i śliniących się krabów to jednak różnica.
      • bessie_blount Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 08:35
        morgen_stern napisała:
        "..."
        Amen.
        W układzie żona, mąż, kochanka każda strona jest w jakimś stopniu winna.
        Rzucać kamieniem, zwłaszcza wirtualnym, jest bardzo łatwo. Ja akurat podziwiam morgen i triss i kilka innych dziwczyn za to, że potrafią pod swoim nickiem napisać takie, a nie inne słowa. Nie zawsze się z nimi zgadzam, ale podziwiam za odwagę.
      • lajente Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:04
        morgen_stern napisała:

        > I jeszcze taka refleksja, pisałyście tu o "solidarności jajników". Owszem, nie
        > ma jej, ale w zupełnie innym kontekście. Nigdy, przenigdy nie słyszałam, żeby j
        > akikolwiek facet rozwodził się nad innymi facetami bzykającymi na boku, wyzywał
        > od dziwkarzy, puszczalskich etc. Owszem, jak mu facet zacznie się koło kobiety
        > kręcić to w mordę da, ale żeby tak na oślep? NEVER

        A słyszałaś żeby faceci szeroko komentowali jak wyglądają męskie nogi w tenisówkach podobnie jak komentują kobiety nogi w balerinach?
        Albo pytali jeden drugiego "jak wam się podoba ten facet z reklamy, bo mnie super a moja laska aż się ślini na jego widok"?
        Albo "który facet wam się podoba na gali rozdania Oskarów"?

        No więc właśnie.
        Jesteś jedną z tych osób na forum które przywiązują dużą wagę do wyglądu KOBIET, linkujesz piękne kobiety, komentujesz wygląd, ich ciuchy, fryzury, dziwisz się że jak się mogą nie malować - robisz z kobiet "przedmiot pożądania", ładny towar, z którego faceci mogą wybierać.
        Sama przyczyniasz się do robienia kobietom wody sodowej z mózgu a potem zakładasz wątek, jakże odkrywczy, że faceci zdradzają z brzydszymi od żon.
        No cóż, kobiety też zdradzają z brzydszymi niż mężowie, ale jakoś się tak dziwnie utarło pisać o tym tylko w kontekście męskich zdrad.
        Więc nie wytykaj braku "solidarności jajników" bo jesteś jedną z tych osób, która ma ją totalnie w dupie, powielasz stereotypy na temat kobiet a właśnie dzięki nim dzieje się jak się dzieje.
        • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:21
          Cytat>
          > A słyszałaś żeby faceci szeroko komentowali jak wyglądają męskie nogi w tenisów
          > kach podobnie jak komentują kobiety nogi w balerinach?


          Wyjątkowo nietrafiony przykład. Chyba nie słyszałaś, co faceci potrafią mówić o "pedalskich" ciuchach, butach, torbach innych facetów smile
          Zakładam wątki o pięknych kobietach? Owszem, chętnie udzielam się też w wątkach o przystojnych aktorach i o czym to twoim zdaniem świadczy? Że lubię popatrzeć na ładnych ludzi, no rzeczywiście, zbrodnia to niesłychana i niespotykana big_grin

          Doprawdy jeszcze brakowało, żeby któraś mi zaczęła zarzucać, że TO JA robię kobietom wodę z mózgu i dzięki mnie "dzieje się jak się dzieje", czyli w skrócie przeze mnie kobiet traktowane są instrumentalnie, a faceci je zdradzają. Absurd ematkowy wspiął się właśnie na wyżyny big_grin puknij się w głowę, dziewczyno, twoje prywatne antypatie nie powinny ci jednak przesłaniać zdroworozsądkowego oglądu rzeczywistości.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:42
            Ja się akurat zgadzam.
            Czytam Twoje wątki morgen od dawien dawna i zawsze i wszędzie są to wypowiedzi typu:
            jak dbać o misia (w łóżku, żeby nie zdradzał itp itd.), co powinna zrobić kobieta..
            Czekam z niecierpliwością na wątek w którym opiszesz jacy faceci są zdradzani, albo jak miś może zadbać o kobietę smile
            • lampka_witoszowska Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:48
              nie dokuczaj morgen, każdy ma takie hobby, na jakie go stać

              ps. swoją drogą - na cholerę komuś facet, który się puszcza wiedząc, że ukochaną żonę to solidnie zaboli?
              i na co kobiecie facet, który ma żonę, więc uczucia i seks inwestuje gdzie indziej?
              żenujące, jak gość namawia na randkę i wychodzi, jak dzwoni telefon - bo od żony big_grin jak taki facet może się podobać/podniecać/uwieść/służyć za wibrator bez koniecnzości wymiany baterii czy co tam sobie człowiek chce? niskie poczucie własnej wartości się kłania, ale morgen "wielepiej", więc i tak czuje się zwolniona z przymyślenia tematu
            • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:18
              Czy możesz mi podać przykład założonego przeze mnie wątku o tym, jak dbać o misia i "co powinna zrobić kobieta", bo jako żywo sobie żadnego nie przypominam. Internet wszystko zniesie. Oczywiście zawsze sobie możesz pojechać lampą, czyli "sama sobie poszukać, a ja będę pisać, co mi się żywnie podoba, słonko", ale to niezbyt dobry przykład do naśladowania.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:25
                A nie pamiętasz np. wątku jakie kobiety podobają się facetom i że napisałam Ci tam prawie dokładnie to samo co tutaj?
                A ten wątek nie jest przykładem?
                Masz wiele takich kwiatków, Morgen. Zawsze i wszędzie faceci to i tamto, tak jak pisałam wcześniej,czekam z niecierpliwością aż założysz wątek typu np. "jakich mężczyzn zdradzają kobiety".
                • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:35
                  Nie, nie pamiętam. Wrzuć cytat, to się do niego odniosę.
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:59
                    Morgen, nie chce mi się przeszukiwać Twoich 25.000 postów i moich 2000.
                    Napisałam Ci wtedy to samo co i teraz, z niecierpliwością czekam, aż napiszesz coś z punktu widzenia kobiet (jacy mężczyźni podobają się kobietom, jakich facetów zdradzają kobiety itp.), a nie odwrotnie.
                    • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:05
                      Wybacz, ale nie dyskutuję na temat hipotetycznych wpisów, których nie pamiętam, do czego mam się odnieść? Na wspomniany przez ciebie temat napiszę, jak będzie mi się chciało, na pewno nie wtedy, jak ty sobie zażyczysz smile
                      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:09
                        No ok, jak najbardziej rozumiem, ale nie miej pretensji, że zgadzam się z Lajente. Bye.
                    • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:13
                      wWC, jesteś patologiczną kłamczuchą (nawet gazeciarz ci pod tym względem nie dorasta do pięt), więc dla ciebie lepiej będzie, jeśli się wysilisz i poszukasz podstawę swoich zarzutów. Chociaż nie.. w sumie po co? Dziewczyny z tego powodu na pewno zdania o tobie nie zmienią wink
                • rosapulchra-0 Obojętność? Depresja? 07.12.13, 11:44
                  Co wybierasz wWC? tongue_out
                • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 16:46
                  wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

                  > czekam z niecierpliwością aż założysz wątek typu np. "jakich mężczyzn zdradzają kobiety".

                  A wiesz co, to jest akurat ciekawy temat do przedyskutowania.
                  Załóz wątek, zobaczymy jak się rozwinie.
                  Szkoda tylko, że pewnie żadna się nie przyzna, bo tu same święte się pozbierały wink Blask aureolek aż oślepia smile
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 17:18
                    Ja się przyznam. Byłam w ponadsiedmioletnim związku i zdradzałam. Dziś nie jestem z tego dumna, żałuję. Zdradzałam, bo szukałam inności (nie chodziło o brak uczucia, niedosyt zainteresowania czy co tam jeszcze z których to powodów podobno zdradzają kobiety).
                    Dziś nie zdradzam, nie mam chęci i w ogóle sobie nie wyobrażam. I jeśli zostanę zdradzona to będę miała pretensje do chłopa i to jego wywalę z mojego życia. Chociaż również nie wyobrażam sobie, że mógłby mnie zdradzić.
                  • raohszana Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 15:40
                    Jak to jakich? Swoich!
                    • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 22:04
                      raohszana napisał:

                      > Jak to jakich? Swoich!

                      big_grin
              • lampka_witoszowska Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:26
                oczywiście smile choć każdy nauczyciel ci coś podobnego powie - sama szukaj, jeśli chcesz wiedzy. Jeśli nei chcesz, to podłożone pod nos cię nie zainteresuje.
                Ale fakt - nie jedź lampą big_grin do tego trzeba nieco rozumu
            • misterni Totalna bzdura 08.12.13, 15:41
              wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

              Czytam Twoje wątki morgen od dawien dawna i zawsze i wszędzie są to wypowiedzi typu:
              jak dbać o misia (w łóżku, żeby nie zdradzał itp itd.), co powinna zrobić kobieta..
              • rosapulchra-0 Re: Totalna bzdura 08.12.13, 15:49
                Podobno mnie wygasiła, więc szuka kolejnej ofiary swojej nienawiści do kobiet wink
                Patologiczna kłamczucha z niej, co niejednokrotnie i niejedna osoba jej to udowodniła, więc niewielkie ma szanse na skuteczne wmawianie ludziom, co jej wyobraźnia przyniesie.
              • nangaparbat3 Re: Totalna bzdura 08.12.13, 16:53
                misterni napisała:

                > wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):
                >
                > Czytam Twoje wątki morgen od dawien dawna i zawsze i wszędzie są to wypowied
                > zi typu:
                > jak dbać o misia (w łóżku, żeby nie zdradzał itp itd.), co powinna zrobić kobie
                > ta..

                >
                >
                Czytam wątki Stern od dawna, kiedy Wyznawczyni jeszcze na forum nie było (albo była pod innym nickiem) i o niczym podobnym nie czytałam. Ciekawe.
          • lajente Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:55
            morgen_stern napisała:

            > Cytat>
            > > A słyszałaś żeby faceci szeroko komentowali jak wyglądają męskie nogi w t
            > enisów
            > > kach podobnie jak komentują kobiety nogi w balerinach?

            >
            > Wyjątkowo nietrafiony przykład. Chyba nie słyszałaś, co faceci potrafią mówić o
            > "pedalskich" ciuchach, butach, torbach innych facetów smile

            Przykład jest trafiony, tylko go nie zrozumiałaś, mężczyźni nie wyśmiewają że noga brzydko wygląda w trampku jak analogicznie ty damskie nogi w balerinach, tylko takie ciuchy które kojarzą się ze zniewieścieniem, bo nie ma gorszej obelgi dla faceta niż porównać go do kobiety.
            No może jest - porównać go do homoseksualisty.

            > Zakładam wątki o pięknych kobietach? Owszem, chętnie udzielam się też w wątkach
            > o przystojnych aktorach i o czym to twoim zdaniem świadczy? Że lubię popatrzeć
            > na ładnych ludzi, no rzeczywiście, zbrodnia to niesłychana i niespotykana big_grin

            Ale jakoś nie dziwisz się, czemu faceci się nie malują. A u kobiet jakoś to ci doskwiera, jak i buciki na płaskim obcasie. Co to jest jak nie powielanie stereotypów na temat kobiet.
            Wpisujesz się w konwencję totalnego nacisku i presji na wygląd kobiety a potem się dziwisz, że laski myślą że faceci zdradzają z powodu wyglądu kobiet.
            Sama chyba nie raz sugerowałaś kobietom, że ich mąż na pewno nie odmówiłby seksu z linkowaną przez ciebie panią albo opisywałaś własnego faceta który zaniemówił na widok biuściastej wylaszczonej babki z reklamy.

            > Doprawdy jeszcze brakowało, żeby któraś mi zaczęła zarzucać, że TO JA robię kob
            > ietom wodę z mózgu i dzięki mnie "dzieje się jak się dzieje",

            Cóż za megalomania, nie ty robisz i nie dzięki tobie się dzieje, po prostu bezrefleksyjnie powielasz stereotypy, stoisz na ich straży no bo "jak to, dlaczego się nie malujesz?", "ojej, no jak możesz chodzić w balerinach" a potem się dziwisz, że kobiety sądzą, że od ich wyglądu wszystko zależy.
            • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:23
              Dziwisz się, że ja się nie dziwię, że faceci się nie malują? big_grin Zaczyna się robić coraz śmieszniej.
              I zejdźcie już w końcu z mojego faceta, biedakowi spodobała się pani z telewizora, ja założyłam o tym wątek na luzie, a wy już któryś miesiąc z kolei tworzycie rozbudowane historie na ten temat. Zaczyna się to robić żałosne.
              Swoją drogą ciekawe jest obserwowanie, jak mnie niemal na taczkach za wieś wywozicie, pomijając już to, że te, które mnie nie lubiły mają teraz używanie na maksa, nie krępujcie się, jak pisałam wyżej - internet wszystko zniesie.
              • lajente Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:36
                morgen_stern napisała:

                > Dziwisz się, że ja się nie dziwię, że faceci się nie malują? big_grin Zaczyna się rob
                > ić coraz śmieszniej.

                Śmieszniej tylko dla ciebie, ty po prostu uważasz za naturalne że to kobiety powinny się "poprawiać" i "upiększać" czego wyrazem jest oczekiwanie od nich robienia makijażu
                Jak to było:
                Stworzył Bóg mężczyznę, popatrzył i widzi, że jest doskonały, stworzył kobietę, popatrzył i...nie, ty to się będziesz musiała malować.

                Ja oczywiście rozumiem twój tok myślenia, więc już nie wklejaj kolejnych uśmiechniętych buziek, wiadomo że dziwić się można tylko temu, że kobiety się nie malują, oczywiście w twoim mniemaniu, bo nawet nie widzisz, że ten sposób myślenia to właśnie trwałe osadzenie w kulturowym stereotypie - malują się tylko kobiety. To raz. Dwa - nawet jeśli malują się tylko kobiety, to dlaczego oczekujesz od nich malowania sie, dlaczego tak cię dziwią te które nie chcą się malować.
                Dlatego, że sądzisz iż wygląd kobiety jest sprawą ważną, bardzo istotną - odpowiesz że lubisz ludzi pięknych, a kobiety są piękniejsze z makijażem. Tyle że piękno jest rzeczą względną, często kształtowaną kulturowo, gdzieś tam piękne były czarne zęby, bo psuły się najczęsciej z cukru, a cukier uchodził za synonim zamożności, gdzie indziej piękne są kobiety w wydłużoną szyją, gdzie indziej piękne są małe stópki choć wiązało się to z deformacją.
                Ty po prostu siedzisz po uszy w stereotypie, nie widzisz nawet tego, dlatego wydaje ci się że robi się coraz śmieszniej, a śmieszne jest tylko to, że osoba, która tak zawzięcie broni stereotypu, że kobieta musi być piękna, potem zakłada wątek, gdzie dziwi się kobietom które sądzą, że wszystko zależy od ich wyglądu.
                Z tym lustrem było dobrze napisane - tyle, że sama też w nie zerknij.
                • morgen_stern Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 11:43
                  Właściwie w połowie twojej wypowiedzi już się zgubiłam, o co ci właściwie chodzi, ale ładnie piszesz, starasz się, więc niech ci będzie - siedzę ja biedna po uszy w stereotypach i zacznę się zatem zastanawiać, dlaczego faceci się nie malują. Jestem typowym wytworem kultury ucisku kobiet. Ty jesteś ponad to, świadoma i wyzwolona, dlatego właśnie wsiadłaś na mnie i jeździsz jak po łysej kobyle nie wiadomo po co, ale z pewnością rozwijasz teraz tę słynną solidarność jajników. Napisz po prostu, że mnie nie trawisz, będzie przynajmniej szczerze tongue_out
    • lampka_witoszowska Re: Rozkładanie nóg ... 06.12.13, 21:10
      to, co żonaty chłop jest w stanie wymyślić i powiedzieć, żeby sobie upolować co nieco, zakrawa na niezły żart - i choć stanowczo nie mam chęci na żoatych, bo nie widze powodów, by się dzielić (do tego chłopem, który głupkowato oszukuje i pcha się w ukłąd, który nikomu, głównie jemu, nei służy) - to śmieszą mnie zapewnienia, że właśnie wszystko zmierza do rozwodu i przeciez chciał tylko spędzić mile czas. Zawsze pytam: znaczy, tak normalnie, jak mężczyzna z mężczyzną?
      i nagle się okazuje, że żonkoś zapomina języka w gębie i głupkowato się śmieje. No, cholera, choć odrobinę inteligencji...

      Dobrane to to jak w korcu maku, by się zdawało - ona kudły wyrywać tej trzeciej gotowa, bo ktoś na jej własność się porywa i kradnie, on gotów odgrywać ogiera-świętoszka bez krzty refleksji, że jedna rola drugiej przeczy i wychodzi na kretyna
    • landora Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 01:30
      Zdradzający facet jest ostatnią świnią, ale kochanka też do świętych nie należy. Cudzych facetów się nie rusza, po prostu - żonaty powinno automatycznie oznaczać nietykalny. No chyba, że kochanka nie wie o istnieniu żony, wtedy jest też niewinną ofiarą pana.
      Byłabym wściekła na oboje, ale na męża bardziej - w końcu to on przysięgał mi wierność.
    • attiya Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 07:13
      zazdrość przemawia przez nie, bo one nigdy nie miały romansów tongue_out
      • serei Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:34

        attiya napisała:

        > zazdrość przemawia przez nie, bo one nigdy nie miały romansów tongue_out


        wierność już aż tak z mody wyszła?
        • bessie_blount Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:49
          Nie. Po prostu rzadkością jest kobieta, która ani razu nie pomyśli o przemaceniu cudzego chopa. Tylko jedne potrafia się do tego przyznać, inne udają, że tego nie robią.
          • noname2002 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 14:44
            Co innego pomyśleć, co innego faktycznie zrobić.
      • nangaparbat3 Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 16:55
        big_grin big_grin big_grin
    • serei Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:32
      Nie czytałam wszystkich wpisów, ale zdanie moje jest takie, żonaty facet jest dla mnie nie do ruszenia i choćby misiaczek płakał jak mu się z żona nie układa to dopóki jest czyimś mężem to jest trędowaty. Ale jak inne wolą brać żonatego i dzieciatego faceta to co mi do tego... i żonaty facet sam sobię opinię wystawia i kobieta, która po żonatego sięga
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:51
        Dla mnie żonaci/zajęci (jak również rozwodnicy/dzieciaci/wdowcy) byli, są i będą zawsze jak trędowaci w kontekście związków damsko-męskich.
        Nie zmienia to faktu, że głównym winowajcą jest mąż.
        Oczywiście nie twierdzę, że kobieta biorąca się za żonatego to kryształowa lelija (o ile wiedziała, że pan zajęty oczywiście, ludzie bywają bardzo pomysłowi kiedy chcą ukryć fakt pozostawania w związku z kimś innym), ale skupianie się na "lafiryndzie" i wybielanie "misia" to jakieś nieporozumienie.
        Ale mnie wcale nie dziwi, że kobiety oczekują lojalności od innych kobiet, zamiast od własnego faceta, lata wychowania w określonym kodzie kulturowym, można zauważyć tę tendencję w przypadku takich wątków, czy wątków o pomocy babci przy dziecku (ojciec dziecka nie musi, dziadek nie musi, ale babcia ma obowiązek), pracy zawodowej kobiet (kobieta, która zajmuje się dzieckiem 2 godziny dziennie jest złą matką dla tych, których mężowie widzą dziecko pół godziny dziennie i są wspaniałymi ojcami).
        Mam tylko nadzieję, że kolejne pokolenie będzie ciut mądrzejsze.
        • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 16:57
          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

          > Dla mnie żonaci/zajęci (jak również rozwodnicy/dzieciaci/wdowcy) byli, są i będą zawsze jak trędowaci w kontekście związków damsko-męskich.

          Ło matko, ale taki bezdzietny wdowiec też??? Kurcze, niełatwo Cię zdobyć ... smile
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 17:19
            Nie związałabym się z żadnym z niżej wymienionych, ale jeśli ktoś przystawiłby mi pistolet do głowy to już prędzej rozwodnika bym wybrała niż wdowca...
            • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 17:57
              Serio???? Prosze, uzasadnij ten dziwaczny wybor.
              No bo rozwodnik cos tam jednak musi miec na sumieniu, bo do tanga trzeba dwojga, ale co zawinil wdowiec???

              Znam jednego - przystojny biznesmen, 34 lata, stracil ciezarna zone w ataku terrorystycznym sad Za co go skreslac???
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 18:24
                Ale ja nie skreślam wdowca jako człowieka, tylko jako osobę do związku (gdybym szukała).


                > Znam jednego - przystojny biznesmen, 34 lata, stracil ciezarna zone w ataku ter
                > rorystycznym :

                Przykro mi że tak się stało.
                Wybacz, ja na pocieszycielkę się nie nadaję, dla mojego chłopa mam być kobietą jego życia, a nie jakimiś resztkami czy substytutem.
                Chciałabyś się związać z kimś, kto przeżył traumę utraty ciężarnej żony (oczywiście sama nie mając podobnych doświadczeń)?
                "Różne piczki maja różne potrzeby" by ichi51e
      • lampka_witoszowska Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 10:56
        a rolą żony nei jest w tej sytuacji czepiać się kochanki czy męża, tylko zdecydować, czego chce - w tematyce, w której ma moc decyzyjną - czy wybaczyć i na jakich warunkach, czy się rozwodzić i uwolnić i siebie, i pana, niech korzysta z życia - i samej znaleźć sposób na korzystanie z życia w sposób, jaki jej odpowiada
    • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:44
      Łudzi się, ze ma tu psiapsióły.
      • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:47
        A ty oślepłaś, skoro nie widzisz, że twój post został skasowany z powodu złamania regulaminu big_grin
        • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:53
          Ty musisz być bardzo zdesperowana, skoro nieustannie pod co drugim postem w wątkach na kosz klikać. Boisz się prawdy tylko pisanej, czy w ogóle?
          • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:58
            Prawdy? Czyjej prawdy? Twojej i tobie podobnym? Uruchom te resztki mózgu, które posiadasz i uświadom sobie, że po 1. piszesz nieprawdę, po 2. twoje wypowiedzi są niezgodne z regulaminem i prawem.
            A teraz przeproś i odejdź w pokoju.
            • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:16
              Aż mi mięsko z buźki wyleciało smile wink w którym miejscu pisałam nieprawdę, w którym rozuś?
              • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:23
                W każdym miejscu, w którym się wypowiadasz na mój temat ty i tobie podobne. Kłamiesz, bardzo kłamiesz i robisz to z premedytacją, mało tego, dodajesz swoje nowe, zmyślone przez siebie rzeczy, żeby zabarwić jeszcze bardziej swoje kłamstwa. Z koleżankami uprawiacie typowy hejt przeciwko mnie. To się nazywa prześladowanie, wiesz?
                Ale widzę, że lubisz być kasowana i banowana, no cóż.. twój wybór.
                • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:32
                  Fakty, rozalka, fakty a nie ogólniki! Konkretnie.Lubie czytać, jak się pultasz wink
                  • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:33
                    Nie chce mi się z tobą gadać. Inteligencją nie dorastasz do pięt ubogiej pod tym względem licpowej, więc.. EOT
                    Popultaj się sama ze sobą, w końcu masz w tym doświadczenie, prawda? wink
                    • lilly_about Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 13:39
                      Ha ha ha rozalka jaka ty jestes przewidywalna, jak twój mały pękaty po alkoholu wink prostych argumentów nie potrafisz przedstawić, prostych powiadam, bo nikt od ciebie więcej tu nie wymaga
                      • kropkacom Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 14:39
                        > Ha ha ha rozalka jaka ty jestes przewidywalna, jak twój mały pękaty po alkoholu wink

                        I naprawdę myślisz, że po tym co piszesz na tym forum jesteś lepsza pd Rosy? big_grin He he big_grin
              • lewapinger Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 14:45
                Uważaj obyś się nie udławiła sad)
    • rosapulchra-0 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 12:46
      No tak, według ciebie uczciwość jest równa głupocie i kretynizmowi!
      Wielkie gratulacje zatem, chodząca uczciwości big_grin
      BTW, bez wymienionych przez ciebie zabiegów posty naruszające regulamin i prawo zostało wykasowane.
    • kota_marcowa Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 16:15
      Buhahaha
      Od razu przypomniał mi się wątek, gdzie pani biednemu misiowi zdążyła loda zrobić, zanim niebożątko skapował się, że jest gwałcony tongue_out Od połyku uratowało biednego misia tylko to, że ktoś się do łazienki dobijał.

      Bo te misie to niewinne, przecież albo siłą albo gwałtem albo podstępem branibig_grin


      P.S. z takim żonatym dziwkarzem nie chciałabym mieć do czynienia.
      P.S.2 panie które biorą żonatych na target (a znam takie) to zwykłe ścierki i wywłoki
      • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 16:30
        kota_marcowa napisała:

        > Bo te misie to niewinne, przecież albo siłą albo gwałtem albo podstępem brani big_grin

        Oj, nie tylko, nie tylko ... raz słyszałam też o szantażu tongue_out
    • mamaaa25 Re: Rozkładanie nóg ... 07.12.13, 17:05
      Rozkładanie nóg ma wzięcie dlatego pisze tutaj" Nie polecam nic z firmy BE-COM Marki ,bujaczek przyszedł wadliwy, a jak go odesłaliśmy to nie zwrócili za przesyłkę, stanowczo odradzam u Nich zakupy....
      • rozwielitka3 Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 13:59
        smilesmile smile
      • lady-z-gaga Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 14:31
        big_grinbig_grinbig_grin
        CHCESZ ROZKŁADAC NOGI? DEPILACJA OKOLIC INTYMNYCH W SALONIE "U JADZI", PROMOCJA ŚWIĄTECZNA HENNA GRATIS!
        • antyideal Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 21:52
          Moze depilacja na bujaczku ? Dla amatorek mocnych wrazen smile
      • goodnightmoon Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 18:02
        big_grin

        A to bujaczek dla dziecka byl, czy cos zwiazanego z rozkladaniem?
      • pszczolaasia Re: Rozkładanie nóg ... 09.12.13, 12:01
        big_grinbig_grin
    • nangaparbat3 Re: Rozkładanie nóg ... 08.12.13, 17:01
      Zawsze powtarzam, że osoba romansująca z żonatym/zamężną bierze na siebie część odpowiedzialności, jednak poziom agresji wobec "szmat" i "wywlok" i uzywane przez niektore obrończynie moralności język po prostu mnie przeraziły.
      Wlaściwie w ogole nie dziwie sie ludziom, ktorzy robią skok w bok z domu, w ktorym taka obrończyni rządzi.
      ---------------------
      "Jako ksiądz muszę to powiedzieć: zarabianie jest suuuuper!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka