Że latami smażyłam mielone na patelni. Stanie nad tym, przewracanie, pryskanie tłuszczu, doduszanie ... brrrrrrrrr.
Wczoraj zrobiłam mielone, włożyłam do piekarnika, upiekłam - rewelacja
Że wcześniej na to nie wpadłam, echhhhh.
Macie jakieś "odkrycia" kulinarne, niby banalne, a ułatwiające życie?
Bo Święta tuż tuż, dużo gotować trzeba będzie, podzielcie się, kochane. Żeby też nie było, że ja tylko o zdradach, podłych facetach i sexie gadam