Dodaj do ulubionych

Planowanie wydatków i teściowa.

11.12.13, 12:14
Teściowa użalała się mojemu mężowi jaki to jej zięć biedny. Mąż pozwolił sobie zauważyć ze on sam zarabia sporo więcej niż my we dwoje. No ale on ma wydatki, opłaty ma. No my też i to większe. Zreflektowała się i zatroskana zapytała gdzie bierzemy kredyt na komunię córki. No nie bierzemy, mamy odłożone, toż nie dowiedziałam się wczoraj że do komunii idzie i imprezę robimy. W związku z powyższym teściowa uznała że pewnie kradniemy albo nas moi rodzice finansują...
Oni z tych, co dzień po wypłacie kupują co popadnie a tydzień później muszą pożyczać na chleb.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 12:31
      Chyba ciemna jestem bo nie łapie o czym ten wątek jest,możesz wytłumaczyć?
      • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 12:44
        O tym, że nie wiem czy teściowej współczuć czy kazać jej się odwalić, bo oświadczyła, że skoro nie musimy się zadłużać w banku to zapewne kradniemy lub finansują nas moi rodzice.
        • mx3_sp a nie ma racji? 11.12.13, 12:52
          choć jest jeszcze jedna opcja. Może dziadujecie.
          • chipsi Re: a nie ma racji? 11.12.13, 12:55
            I właśnie dlatego założyłam ten wątek tutaj, bo podejrzewałam że tu też są takie, które jak wszystkiego nie wydają od ręki to są chore smile
            Dziadowanie pojęcie względne. No nie posiadam porsche np. I wole go nie mieć niż się zadłużyć a potem przez kredyt nie mieć co jeść. No ale wtedy nikt by mi dziadowania nie zarzucił smile
            • mx3_sp Re: a nie ma racji? 11.12.13, 13:00
              na pewno nie teściowa jakbyś ją tym porsze do kościoła bujnęła, po kwadracie co by jej koleżanki widziały/
              • chipsi Re: a nie ma racji? 11.12.13, 13:02
                Powiadasz? To wbijam na otomoto big_grin
    • wuika Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 12:45
      Generalnie, świadomość ekonomiczna w narodzie leży i kwiczy.
      Poza jednostkami, najczęściej nie do połapania jest kilka tematów związanych z wydatkami i oszczędzanie, aktualnie z niektórymi osobami mam na tapecie temat: mam kasę (ogólnie nie przymieram głodem i jestem w stanie coś odłożyć), a mimo to mówię, że coś jest drogie i nie kupię. Albo odkładam, bo zaraz trzeba będzie wydać (remont, wakacje, coś tam). Widocznie się zgrywam i tak naprawdę nie mam, bo pojęcie "mam, ale nie wydam, bo po co" jest niektórym zupełnie obce. Nie wydaje się tylko, kiedy się nie ma (a i to nie zawsze).
      • czerwony_nos_rudolfa_2013 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 12:59
        Zbyć milczeniem i zapomnieć?
        I skupić się na zadowoleniu z siebie - bo Ty potrafisz odłożyć, a jej zięć i ona najwyraźniej nie, skoro to dla niej taki kosmos.

        Jak zaczęłam działalność, to regularnie słyszałam, że mi rodzice zus płacą, więc mogę, a oni nie mogą big_grin (bzdura, nikt mi nie płacił, ale fakt, że był wówczas znacznie niższy niż teraz)
      • to_ja_tola Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 10:46
        No np ja mam a nie wydaję.Co w tym złego? Po prostu nie potrzebuję koleknych butów czy fzieci kolejnej zabawki.
        Ale czekaj? 3 kiecki sobie kupiłam za jednym zamachem.Moze tędy droga? wink
    • morgen_stern Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 12:58
      Miło znów spotkać twoją teściową smile pozdrów ją od wiernej fanki tongue_out
      • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:01
        Hehe, dzięki. Szwagra tez pozdrowię big_grin
        • wuika Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:08
          Właśnie miałam o nim pisać. Na pewno się przewinął w temacie big_grin
          • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:09
            A myślisz że ten "biedny zięć" to kto big_grin
            • wuika Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:25
              No tak, nie myślę odpowiednio, ajm sorry big_grin
        • upartamama Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:02
          O co chodzi z tym twoim szwagrem i jajnikami? Jakiś wątek kiedyś był?
          Kilka razy przewinął się w wątkach twych szwagier w niezbyt miłej atmosferze.
          • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:12
            A tam niemiłej, bardziej zabawnej wink Popełniłam kiedyś wątek, w którym opisywałam tegoż osobnika, który to wyróżnia się m.in. tym, że wyznaje teorię, jakoby płeć dziecka zależała od tego czy wyrosło z męskiego czy damskiego jajnika. Teorię tą popiera faktem, iż jego matce, po urodzeniu go, wycięto męski jajnik i dlatego potem dwukrotnie rodziła córki. Fajne, nie? smile
            • upartamama Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:29
              Ze wszystkiego na świecie takie wytłumaczenia się nie spodziewałam smile
            • mag1982 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 10:38
              Fantastycznesmile A na biologii to pewnie spał.
    • default Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:02

      > Oni z tych, co dzień po wypłacie kupują co popadnie a tydzień później muszą poż
      > yczać na chleb.

      O, to moją byłą teściową mi przypomina, jej się nigdy kasa nie trzymała, potrafiła na kompletne bzdury rozpieprzyć niemałe pieniądze, jakie zarobiła na kontrakcie zagranicznym w czasach komuny jeszcze, starsze osoby wiedzą, jaka to była wtedy kasa (głównie ze względu na przelicznik waluty). Planowała za to kupić sobie kawalerkę, a wydała na gadżety sad
      I też usłyszałam kiedyś od niej (już po rozwodzie), że mój aktualny facet to na pewno kombinator i złodziej, no bo skąd niby ma pieniądze.
      • zuzanna56 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:47
        Pozdrów ode mnie teściową smile

        Ja też nie wydaję wszystkiego co zarabiam wink
        • bei Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:55
          Kiedy dziecko pojdzie do komuni mozna już wstępnie przewidzieć po jego narodzinach, dziwi mnie, ze dla niektorych wydatki związane z tym świętem są zaskoczeniem smile
          Pewnie, mozna wydać od razu wszystkie pieniądze, ile by ich nie było, ale radosne szaleństwo wydawania to chwila, a szaleństwo egzystencji do nastepnej wypłaty to wieczność smile
          Świetnie, ze jesteś gospodarna...ale zalecam więcej skrytości wobec egzotycznej teściowej ( jej egzotyka dotyczy podejscia do finansow domu ) smile


          Szybkiego dobregosmile
    • heca7 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 13:54
      Kocham to liczenie komuś pieniędzy uncertain
      Już kiedyś pisałam o znajomym. Wyjeżdżał na urlop i poprosił moich teściów o zostawienie na ich działce samochodu. WV Passat, dwuletni (chyba) dość wypasiony. Znajomy ociepla domy i dachy. W okolicy chyba co drugi dach jest przez niego ocieplony bo ma dobre ceny i jest solidny wink Sam pracuje z dwoma ekipami. Wychował się w rozpadającym kwaterunku. Parę lat temu kupił niewielki dom do remontu 300m dalej. Wyjątkowo pracowity człowiek przed 40-stką.
      No i stoi ten samochód sobie a sąsiad moich teściów co i raz zagląda przez płot. Aż po paru dniach przydybał moją teściową i pyta
      - czy to samochód pani syna?
      - nie, to samochód R. zostawił bo pojechał na urlop.
      Sąsiad z pogardą:
      - to na pewno nie z pracy rąk...
      A qu... z czego ?!? Wystarczy się przejechać po okolicy aby zobaczyć , na którym dachu pracuje.
      • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:08
        > Sąsiad z pogardą:
        > - to na pewno nie z pracy rąk...

        OJP... jak mnie takie cos wq...
        • gazeta_mi_placi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 11:39
          Może faktycznie nie z pracy rąk tylko mózgu? Nie wszyscy pracują fizycznie.
          • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 11:49
            Ale wiesz że nie o to chodziło?
      • marzeka1 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:15
        Jest taki typ ludzi jak Twoja teściowa, ze rozmów na temat kasy nie prowadziłabym nigdy.
      • ewa_mama_jasia Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 11:36
        W takiej sytuacji kiedyś został postawiony nastoletni syn znajomej. W windzie sąsiad go pyta: a skąd macie taki dobry samochód? Chłopak na to : a ojciec ukradł. Dodam, ze sąsiad tez z gatunku liczacego cudze pieniądze i zawistny.
        • gazeta_mi_placi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 11:37
          big_grin
        • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 11:41
          Synek wymiata big_grin
    • lelija05 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:01
      Teściowie zaakceptowali już jadłospis komunijny? smile
      • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:07
        Hehe, jeszcze im nie pokazałam oficjalnego menu big_grin
        • lelija05 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:10
          Coś czuję, że jak pokażesz, to będziesz miała potem o czym opowiadać big_grin
          • chipsi Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:13
            Na pewno przykulam się wyżalić ematkom smile
    • princy-mincy Re: Planowanie wydatków i teściowa. 11.12.13, 14:07
      Dobre!
      Mnie zawsze ciotka rozwala, która biadoli jak to jej cieżko w zyciu i jaka ma niska rentę, no na nic nie wystarczy.
      Ale kurde, na dwie paczki fajek (jedna paczka dla niej, druga dla jej męża) to zawsze jest.
      I czemu ja wydaje tyle pieniędzy na swoje przyjemności, skoro ona nie ma?
    • chipsi Dzwoniła Teściowa :D 12.12.13, 10:33
      Widocznie męczył ją ten nasz nadmiar gotówki bo już chciała pożyczyć pilnie kilka stówek bo "coś jej pilnego wypadło". Pewnie wczoraj się dowiedziała o świętach lub urodzinach syna <lol>
      Cóż, będzie obraza.
    • kamelia04.08.2007 Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 11:06
      bo kazdy inaczej gospodaruje pieniedzmi, tez kazdy ma inna kwote do dyspozycji.
      Tesciowa tez dzieci niesprawiedliwie ocenia, bo ten co zarabia wkecej, to jest biedny, bo wydatki ma. A wy to co ? wydatkow nie macie? Ten, ktory ma mniej, ale madrzej gospodaruje, to wlasnie? Kradnie, dziaduje, kredyty bierze.
      Wnerwiajace jest takie zagladanie komus do portmonetki.
    • pearlinee Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 11:44
      ja mam taką mamę, dla której to, że mamy na koncie oszczędności, oznacza że jesteśmy mega milionerami. Bo ona właśnie jest w stanie wszystkie pieniądze przetupać, a najlepsze, nie wiadomo na co. Ją dziwi jak np kupujemy nie wiem.... lodówkę za gotówkę a nie na raty. No jak to??? A najlepiej nadwyżkę dać jej, bo ona biedna. Mój ojciec zarabiał zawsze sporo ponad średnią krajową, przez kilka lat rąbał na 2 etaty pełne a ona caluteńką kasę gdzieś roztrwoniła, nie spłacając kredytu hipotecznego. W efekcie komornik właśnie licytuje dom, a ona ma pretensje do wszystkich tylko nie do siebie. I najśmieszniejsze jest, że nikt nie wie , gdzie ona pieniądze podziała. Ubiera się tylko w lumpeksach, do domu nic nie kupuje, w lodówce zawsze króluje pasztetowa. A kasy brak.
    • din-din Re: Planowanie wydatków i teściowa. 12.12.13, 12:05
      Hehe...

      U mnie moja mama ma w zwyczaju często mówić: "jak ja bym miała tyle kasy co wy...." i tu jest lista "NIEZBĘDNYCH" rzeczy do kupienia. Nasz styl życia jest dla niektórych kompletnie niezrozumiały, bo:
      - nie mamy telewizora (stary się zepsuł, a nowego nie potrzebujemy, bo nawet kablówki nie mamy),
      - bo jak coś drogie, a nie warte swej ceny to nie kupię i już (np. bluzka "made in india" ze znanym logo za jedyne 89.90 zł),
      - bo mam gdzieś 4 razy mniej ciuchów i butów od mojej mamy, a i tak w połowie nie chodzę ("czemu nie kupisz sobie czegoś nowego?", "czego nie wyskoczysz sobie na zakupy?", "będziesz chodzić w tej samej kurtce co zeszłej zimy??!")
      - bo mam meble z IKEI (mam dwoje małych dzieci i inwestowanie teraz w meble CLER czy innego Matkowskiego uważam za totalne nieporozumienie),
      - bo jeżdżę 13 letnim autem,
      - bo nie mam smartfona,
      a przecież mogłabym wszystko lepiej, więcej, bo mnie stać.

      Aaaaa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka