Dodaj do ulubionych

Wypadek- miał być ślub...

25.12.13, 15:43
Od wczoraj nie mogę dojść do siebie... Mimo, że sprawa nie dotyczy mojej rodziny ani nikogo z moich znajomych. Wczoraj, ok. godz.12.00 kilka km od mojej miejscowości wydarzył się wypadek. Na skrzyżowaniu samochód osobowy uderzył w jadącą mleczarkę. Zginęły dwie osoby z samochodu osobowego. Chłopak i dziewczyna w wieku ok.25-26 lat. Prowadziła dziewczyna, jechali do kościoła potwierdzić wcześniejsze ustalenia. Jutro miał być ślub i wesele... Będzie pogrzeb i stypa... Jak przejeżdzałam tamtędy 2,5 godz. pózniej trwała jeszcze akcja .
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 16:03
      noemi23 napisała:

      > Od wczoraj nie mogę dojść do siebie... Mimo, że sprawa nie dotyczy mojej rodzin
      > y ani nikogo z moich znajomych. Wczoraj, ok. godz.12.00 kilka km od mojej miejs
      > cowości wydarzył się wypadek. Na skrzyżowaniu samochód osobowy uderzył w jadącą
      > mleczarkę. Zginęły dwie osoby z samochodu osobowego. Chłopak i dziewczyna w wi
      > eku ok.25-26 lat. Prowadziła dziewczyna, jechali do kościoła potwierdzić wcześn
      > iejsze ustalenia. Jutro miał być ślub i wesele... Będzie pogrzeb i stypa... Jak
      > przejeżdzałam tamtędy 2,5 godz. pózniej trwała jeszcze akcja .

      U nas były 2 takie wypadki.
      Jeden dosc bliski , chłopak chodził z moim mężem do przedszkola/podstawówki , mówił do mojej teściowej "ciocu".
      Byli na wieczorze kawalerskim , rozmawiał z moja teściowa, wsiedli w auto i odjechali kilka kilometrów ujechali, rozbili sie na drzewie.
      Młody zginął na miejscu, kierowca ( brat panny młodej) wyszedł cało z wypadku.
      Młoda była 4/5 miesiące ciąży , dzis ich corka ma 9 lat.
      Masz ślubna była żałobna, a w miejscu wesela odbyła sie stypa z tym samym jedzeniem i ludźmi, nie było tylko zespołu i tortusad


      Druga to wlasnie młodzi jeździli z zaproszeniami , wjechali w drzewo gdy wyrzuciło ich z zakrętu.sad

      -----------------
      ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
      • white_swan Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 16:24
        W zeszłym miesiącu ...godzine po ślubie kościelnym , w momencie wejścia na przyjęcie panna młoda traci przytomność . Widok kobiety w sukni ślubnej, zaintubowanej na noszach w izbie przyjęć...Pęknięcie tętniaka o którym nie wiedziała. Pan młody został wdowcem tego samego dnia w którym się pobrali.
        • wioskowy_glupek Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 16:41
          Z trochę innej strony. Umiera pewien starszy pan, mieszkający na 2 końcu polski krewny wybiera się na pogrzeb. Młody człowiek jedzie z żoną a że droga daleka a ona nie prowadzi zabiera się jako 2 kierowca jej ojciec i młodszy brat. Wszyscy giną w wypadku w drodze na pogrzeb albo z pogrzebu. Matka straciła w jednym dniu 2 dzieci, męża i zięcia, została z wnukami...
    • kozica111 Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 18:02
      A jaki cel przyświeca dzieleniu się takimi historiami? Dla mnie to chore.


      • zdzisnadzis Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 18:47
        A co niby w tym chorego? Niestety to samo zycie ...
      • mvszka Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 18:49
        otrzymanie pocieszenia?
        to też jest chore?
        • kozica111 Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 18:57
          Tak, rozpowszechnianie takich historii jest chore.Nie wnosi nic dobrego ani pozytywnego, na tragiczną historię opowiedziana przez autorkę wątku odezwały się trzy inne z jeszcze bardziej koszmarnymi historiami.Pocieszenie ze hej, az ciepło sie zrobiło na duchu...
          Zastanówcie sie czy osoby których ta sytuacja dotyczy bezpośrednio chciałyby by było to rozkminiane na forum.Jak przekupy normalnie.
          • zdzisnadzis Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 19:03
            To nie czytaj gazet i nie ogladaj wiadomosci, zaswiadczam, ze takich i tragiczniejszych wydarzen cale mnostwo...poza tym nikt tutaj z ofiar czy rodzin ofiar personalnie wymieniany nie jest.
            • anorektycznazdzira Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 21:50
              no cóż, nieraz się nad tym zastanawiam, bo gazeciska i nius-stacje to kwintesencja szamba, jak nie ma info o gwałcie, morderstwie, wypadku samochodowym w którym giną komuś trzej synowie naraz, wypadku z maszyną rolniczą, w którym rozerwało na strzępy 5-letnią dziewczynkę- to dzień stracony i program informacyjny słaby tongue_out
          • mvszka Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 20:42
            >Jak przekupy normalnie.

            zupełnie nie rozumiem dlaczego tak to interpretujesz, bo nie pojawił się ani jeden wpis typu : " słuchajcie ale jaja..." tylko " jestem wstrząśnięta, nie mogę dojść do siebie"
            opisy innych straszniejszych wypadków mają przekaz: słuchaj nie tylko Ty byłaś świadkiem czegoś tak tragicznego czyli straszne ale zdarza się - jak ktoś napisał - życie

            Natomiast jeśli Ty byłabyś świadkiem/ słyszała o takim wypadku w okolicy i nie ruszyłoby Cię to kompletnie to to jest dla mnie chore
            • noemi23 Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 22:20
              mvszka napisała:

              > >Jak przekupy normalnie.
              >
              > zupełnie nie rozumiem dlaczego tak to interpretujesz, bo nie pojawił się ani
              > jeden wpis typu : " słuchajcie ale jaja..." tylko " jestem wstrząśnięta, nie mo
              > gę dojść do siebie"
              > opisy innych straszniejszych wypadków mają przekaz: słuchaj nie tylko Ty byłaś
              > świadkiem czegoś tak tragicznego czyli straszne ale zdarza się - jak ktoś napi
              > sał - życie
              >
              > Natomiast jeśli Ty byłabyś świadkiem/ słyszała o takim wypadku w okolicy i nie
              > ruszyłoby Cię to kompletnie to to jest dla mnie chore
              Dzięki, że większość z was rozumie mój przekaz... Aczkolwiek są niestety i tacy jak kozica111, którzy nie widzą i nie chcą widzieć nic więcej oprócz czubka własnego nosa. No ale ludzie różnią się od siebie. Ja akurat jestem bardzo wrażliwą i empatyczną osobą, ot taki urok bagażu doświadczeń ze zmagania się z ciężką, przewlekłą chorobą.. Może dlatego tak wyraznie potrafię sobie wyobrazić cierpienie ludzi w obliczu różnych tragedii... Często aż, za wyraznie, bo mam przed oczami siebie i moją rodzinie w takiej sytuacji. Tak, wiem, że to jest objaw choroby i leczę się na to, ale kiedy zetknę się bliżej z takim nieszczęściem to znów moje lęki o zdrowie i życie moich bliskich ożywają...
          • emmm77 Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 21:51
            Zgadzam się. Kolejne wpisy pod wpisem autorki odebrałam jako niepotrzebne podniecanie się tragediami. Czemu to ma służyć? Licytowaniu się na tragiczniejszą historię? Autorka pisze, że nie może się otrząsnąć, a dowalanie innych tego typu historii jej raczej nie pomoże. Życie jest kruche (wiem, banał), ale to właśnie się czuje, kiedy jest się świadkiem takiego wydarzenia. I ta myśl gdzieś z tyłu głowy: to mogłam być ja, ktoś mi bliski... To się naprawdę zdarza. Świadomość, że zdarza się ciągle, może paraliżować. No, chyba że traktuje się sprawę jak przerzucanie się ciekawostkami...
        • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 18:57

          Przeciez to ani rodzina,ani nawet znajomi.Gdybym przejmowala sie kazda osoba,ktora zginela w wypadkach kazdego dnia mialabyn depresje i zalobe caly Rok.

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • 3-mamuska Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 19:21
            edelstein napisała:

            >
            > Przeciez to ani rodzina,ani nawet znajomi.Gdybym przejmowala sie kazda osoba,kt
            > ora zginela w wypadkach kazdego dnia mialabyn depresje i zalobe caly Rok.
            >
            > "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du
            > grade fickst"

            Tu nie chodzi o przejmowanie czy dokowanie, ale zawsze po takich wydarzeniach człowieka trochę dopada smutek...
            Tym bardziej ze u nas małe miasteczko sprawy dosc głośne .
            Męża rodzina do dzis związana jest z jedna z tych rodzin i to bardziej niż wtedy.


            -----------------
            ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
            • doral2 Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 19:50
              i dlatego trzeba się cieszyć każdym dniem, każdą chwilą, bo nie wiadomo ile komu życia pisane.
              zakładanie, że nam się nic nie stanie i będziemy żyć wiecznie, jest z góry założeniem błędnym.
              wesołych świąt.
    • krejzimama Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 20:02
      Bóg tak chciał.
      • alfa36 Re: Wypadek- miał być ślub... 25.12.13, 20:21
        Dzis będąc w szpitalu przeczytałam zdanie w stylu... "najbardziej doceniamy czas, kiedy go już nie mamy".
    • memphis90 Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 08:59
      A mnie zawsze zastanawia skąd świadkowie wypadków natychmiast uzyskują te wszystkie wiadomości, którymi później szczodrze się dzielą- że para, że 25 lat, że jechali do księdza, że jutro miał być ślub itd...
      • mvszka Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 09:52
        skąd świadkowie wypadków natychmiast uzyskują te wszys
        > tkie wiadomości,

        bo rozmawiają ze sobą nawzajem/ bo znają ofiary wypadków?
        to też pewnie chore
      • noemi23 Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 10:39
        memphis90 napisała:

        > A mnie zawsze zastanawia skąd świadkowie wypadków natychmiast uzyskują te wszys
        > tkie wiadomości, którymi później szczodrze się dzielą- że para, że 25 lat, że j
        > echali do księdza, że jutro miał być ślub itd...

        Jak się żyje w wiejskiej okolicy, w której jedni drugich znają, to chyba oczywiste, że masz o ofierze wypadku więcej informacji niż w jakimś dużym mieście, gdzie większość jest dla siebie anonimowa. W tym konkretnym przypadku mam te informacje od szwagra mojej bratowej. Tak się składa, że on bardzo dobrze znał tego chłopaka, bo mieszkali w sąsiednich wsiach, więc i o ślubie wiedział i innych szczegółach dotyczących tej pary. Ot taki urok życia na wsi wink
        • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 11:46

          Zwykle plotkarstwo,wreszcie w jakiejs wiosce zabitej dechami cos sie dzieje,Beda mieli o czym pytlowac przez nastepny miesiac.Nie cierpie wsiurskiej mentalnosci.Obojetne czy tragedia,oni tylko czekaja by sie pochwalic "Jak ja duzo wiem"w ten sposob Taki pajac staje sie centrum uwagi i ma chwile w blysku fleszy:-\ nie mowiac o tym,ze cos odejmie,cos doda i ploty zaczynaja zyc wlasnym zyciem.
          Blehhhhhhh.


          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • mamma_2012 Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 13:20
            A na osiedlach to normalnie pełna dyskrecja (nie mówię oczywiscie o świeżych blokowiskach, gdzie nie witają sie nawet sąsiedzi z pietra).
            Moja babcia od wojny mieszka na jednym z warszawskich osiedli, zna zycie pozostalych przy zyciu sąsiadów, ich dzieci i wnuków, a jedna z ostatnich rzeczy jakie mozna powiedziec o mojej babci, to nazwanie jej plotkara.
            Sama mieszkałam na nowym osiedlu, około setki mieszkań, po kilku latach rozmów z ludźmi poznajemy ich zycie, nie z plotek, a z ich własnych opowieści.
            Nie pisz wiec, ze takie rozmowy to jak to nazywałas "wsiurska" mentalność.
            Rozróżnij znajomość faktów z życia roznych ludzi z którymi rozmawiasz, ktorzy opowiadają Ci o sobie, bądź z którymi nawet dzielisz jakies doswiadczenia (na wsiach czesto sa to członkowie bliższej i dalszej rodziny) od plotkowania.
            A tragedie tak maja, ze skupiają uwagę ludzi, dzieje sie tak z roznych względów, czesto nie da sie uciec od poznania historii, choćby dlatego, ze czesto rodzina sama czuje potrzebę opowiadania o tym co sie stało, nawet osobom, ktorych teoretycznie moze to nie interesować.
            • shan_sa Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 13:38
              Przecież Edel to niemiecka wielka pani, a przynajmniej jej się tak wydaje. Ona i jej szerokie horyzonty phi
              • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:12

                Uuu widac,ze trafilam w sednobig_grin
                • melancho_lia Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:24
                  Nie wiem czy jest się z czego cieszyć...
                  Ja bym z własnej tępoty nie rżała.
                  • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:26

                    To,ze masz twarz Jak kobyla i rzysz Jak ona,nie jest normalnoscia.
                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • melancho_lia Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:29
                      oj i języka ojczystego już pomału zapominasz...
                      Na kolejne święta poproś o słownik.
                      • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:43

                        Co za powalajaca przemowa.Jestem poruszona twojom troskom o moja ortografiebig_grin

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                        • melancho_lia Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:46
                          Zabawna jesteś. Żeby nie powiedzieć śmieszna smile
                          Już się tak nie napinaj bo ci jakaś żyłka pójdzie big_grin
                          • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:50

                            Jak pisalam,twoje iq jest zenujace,wiec ciao.
                            • melancho_lia Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:51
                              Miło, ze się tak przejmujesz bliźnimi, słoneczko.
            • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:14

              W miastach mieszkaja osoby z wsiurska mentalnoscia,na szczescie nie w mej okolicy.Wezcie sie wreszcie do roboty zamiast obrabiac doope sasiadom.
              • melancho_lia Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:22
                Elyta się odezwała...
                • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:25
                  O,nastepna plotkara.Jak tam kolacyjka w srodku dniatongue_out

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • melancho_lia Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:29
                    Kolacja rozpoczęła się o 15.40. U mnie było już ciemno. Było super, bez zachodniego zadęcia.
                    • edelstein Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:48

                      Czyli o osmej rano jest jeszcze noc,bo ciemnobig_grin
                      Zachodnie zadecie,wow,czego sie to czlowiek nie dowie,i jakiez to typowo plotkarskieD
                      Nudzisz mnie,idz pogadaj z gazeciarzem,on na iq na tak samo niskim poziomie.bye

                      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                      • melancho_lia Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 15:50
                        Nie okazuj tak na każdym kroku swojego ograniczenia. Żałosne to i smutne.
                        U ciebie plotek nie ma. Bo jak ktoś tylko coś powie to od razu sąsiedzi doniosą gdzie trzeba big_grin
            • kulawa.stonka Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 19:04
              To przecież nie chodzi o to, żeby się licytować jedna z drugą kto bardziej okropną opowieść opisze. Chodzi o to, że wypadki chodzą po ludziach. Zawsze współczuję każdemu i w duchu oddycham z ulgą że to nie w mojej rodzinie zdarzyła się taka tragedia...
              Do dziś nie mogę uwierzyć w tragedię jaka spotkała moje 2 koleżanki.

              Z jedną siedziałam w szkole średniej w ławce, fajna dziewczyna, uczynna... Kilka lat po szkole średniej miała wyjść za mąż, tydzień przed ślubem jechali z przyszłym mężem autem załatwiać jakieś ostatnie formalności. Niestety, na skrzyżowaniu doszło do zderzenia z innym autem... zginęli oboje. Pochowali ich w strojach ślubnych...

              Z drugą koleżanką wychowywałam się prawie od urodzenia, mieszka do tej pory dwie klatki dalej niż moi rodzice. Jako 22- latka wychodziła za mąż (była też w ciąży 6 m-c), dwa tygodnie po ślubie (na początku grudnia), jej mąż wraz z 4 znajomymi jechali na przysięgę do kolegi. Niestety nie dojechali...zginęła cała 5 jadąca autem... Po trzech miesiącach urodziła córkę - ma już 12-13 lat. Ostatnio dowiedziałam się, że dopiero niedawno dała radę obejrzeć kasetę z własnego ślubu sprzed 13 lat. Oglądały razem z córką...łzy jak grochy..

              Niestety takich wypadków jest pewnie więcej... smutne to. Szczególnie w święta...
    • neffi79 Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 21:23
      hołdujesz zasadzie, że dobry nius to zły nius?
    • anorektycznazdzira Re: Wypadek- miał być ślub... 26.12.13, 21:52
      żeś se tamat znalazła, fiu, fiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka