Pukacie? Interweniujecie? Tak mi sie kojarzylo z lolowatkiem - tam ktos napisal zeby pojsc z dzieckiem na reku i zwrocic uwage ze glosno (do mnie tez kiedys sasiadka przyszla z dzieckiem z awantura ze wode leje z balkonu - ale zwiewala jak powiedzialam ze mam ospe w domu

) i tak mi sie przypomnialo ze kolega poszedl zwrocic uwage i nozem dostal.
Ja nie chodze - jak cos mi przeszkadza dzwonie na ochrone i oni ida (nie mowia ktory sasiad sie skarzyl tylko ogolnie sa skargi glosno jest itd) jak to nic nie daje oni dzwonia po policje.