zebra12
25.01.14, 14:43
Zbliża się ten czas, gdy moje dzieci powoli wchodzą w dorosłość. Najstarsza córka za rok skończy 18 lat, zaraz po niej młodsza. I tak się zastanawiam, co im poradzić, jak nimi pokierować, by osiągnęły coś w życiu i nie miały tak pod górkę jak ja.
Mówi się, że dzieci powielają wzorce rodziców i dzieci bogatych są bogate, a biednych czy bezrobotnych są biedne lub bezrobotne.
Teraz przed moimi córkami są życiowe wybory. Jakie studia, jaki zawód, jaka praca?
Jak mogę im pomóc? Co mogę dać od siebie? Nie chcę, żeby dzieci żyły ledwo wiążąc koniec z końcem i marząc jedynie o własnym mieszkaniu.