Dodaj do ulubionych

Inpost-co radzi emama?

28.01.14, 17:45
Poczta raz na jakiś czas podrzuca mi do skrzynki listy do sąsiadów bliższych i tych dalszychsad Ot, taka lokalna praktyka. Pomogła reklamacja i listonoszka jednak zatrzymuje się pod każdą skrzynką a nie tylko pod moją, choć pewnie nie tylko ja takie kukułcze jaja dostawałam.

Teraz czas na Inpost. Ok, pierwsze trzy listy dostarczyłam pod właściwy adres. Dziś wyjmuję kolejne dwa.
Po tamtych próbowałam dodzwonić się do firmy i jednak poinformować, że listonoszem nie jestem. Nie muszę dodawać, że nie udało mi się dodzwonić, albo może mało zdeterminowana byłam, bo trzeba było powisieć dłużej niż godzinę.
Dziś też wydzwaniam i wiszę na ich infolinii po kilkanaście minut za każdym razem. Nie ma kontaktu z infoliniąsad W zasadzie nie ma czegoś takiego jak "rozmowa z konsultantem".

Co radzi ematka? Dostarczać listy czy wyrzucić do segregacji? Z drugiej strony ciekawi mnie ile moich listów gdzieś sobie w segregacji leży, bo czekam na fakturę i chyba sobie poczekam.

Macie jakiś pomysł co z takimi przesyłkami zrobić poza "a co ci szkodzi jak te listy zaniesiesz".
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 17:49
      Napisałabym na kopercie czerwonym długopisem listy "dostarczono pod niewłaściwy adres" i wrzuciłabym je do skrzynki na listy..
      • pitahaya1 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 17:57
        Sugerujesz, żeby jednak dostarczyć? I myślisz, że adresat coś z tym zrobi? Złoży skargę w PGE czy innym Plusie?

        Dostawałam regularnie listy adresowane do znajomej. Listy z firmy ubezpieczeniowej, koperty grube. Mówiłam znajomej, żeby zwróciła uwagę, bo jakiś list może nie dojść, bo adres jednak mój był wpisany (typowa literówka w adresie). I co? Znajoma na to, że przecież dochodząsmile
        Zadzwoniłam do firmy i zwróciłam uwagę, żeby zmienili adres. Pomogło, bo listy przestały przychodzić.

        Ale teraz sytuacja jest trochę inna, bo komuś po prostu nie chce się tych listów dostarczać skoro dom od domu oddalony o kilkaset metrów.
    • jak_matrioszka Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 17:55
      Pomyslu nie mam, ale moge pokiwac glowa i wymruczec "tez tak mam". Przeprowadzilismy sie w obecne miejsce w 2006 i od prawie 8 lat wymieniamy sie z sasiedem poczta. Kiedys napisalam do urzedu pocztowego, zeby zamiast tego analfabety co to u nas jest listonoszem zatrudnili kogos umiejacego czytac, na jakis czas pomoglo :p
      • pitahaya1 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 17:58
        Z pocztą sobie poradziłam. Na Inpost nie mam pomysłu.
        Dostarczać nie mam zamiaru, bo jeden z listów jest do osoby, która, gdy raz dostała list adresowany do mnie, jasno i wyraźnie podkreśliła, że sobie takich sytuacji nie życzy, bo do niej tak listy nie przychodzą...No i właśnie taki list leży u mnie.
        • peonka Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 18:25
          O, do tej osoby na pewno bym doręczyła z wielką przyjemnością osobiście smile smile smile

          Co do wcześniejszych odpowiedzi: ja nie aqua48, ale myślę, że chodziło jej o to, żebyś wrzuciła te listy z powrotem do skrzynki pocztowej takiej czerwonej, na ulicy... one są w sumie Poczty Polskiej, nie wiem, co PP z nimi zrobi, ale wyrzucić/zignorować chyba nie może?
        • beata985 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 19:39
          przypilnować listonosza??
          i wtedy........
          • morgen_stern Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 16:41
            Już miałam dawno zapytać - o co do cholery chodzi w twojej sygnaturce?
    • dorotanagazecie12 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 18:49
      może byłoby najprościej, o ile to możliwe, przyczaić doręczyciela i oddać mu do rąk własnych błędnie dostarczone przesyłki
      • toxicity1 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 19:13
        Moi rodzice notorycznie znajdują w swojej skrzynce korespondencję przeznaczoną pod adres ul.X nr 8, podczas gdy sami mają adres ul.Y nr 8. Nazwy ulic są całkowicie różne, mają jedną wspólną literę - "a" na końcu. Pracownik inpostu żeby dotrzeć do ulicy X musi przejechać przez ulicę Y. Ostatnio ojciec był na podwórku, kiedy przed furtką zatrzymał się samochód z pracownikiem Inpostu. Ojciec podchodzi do furtki i woła do niego, żeby nie wrzucał do skrzynki. Wrzucił i odjechał w kierunku ulicy X.
        Zgadnijcie, kto był adresatem listu?
        Czy analfabeta może być kierowcą?
    • demonii.larua Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 19:42
      Wystawić na skrzynkę do zwrotu. Listonosz ma obowiązek je zabrać przy następnej wizycie.
      • toxicity1 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 19:53
        demonii.larua napisała:

        Wystawić na skrzynkę do zwrotu. Listonosz ma obowiązek je zabrać przy następnej
        wizycie.

        Doręczyciel Inpostu jest listonoszem?
        Moi rodzice takiej możliwości nie mają, to nie skrzynki w bloku.
        • pitahaya1 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 20:48
          No właśnie o tym chciałam. Wszelkie "oddaj listonoszowi/porozmawiaj z listonoszem" nie znajdą tu zastosowania. Musiałabym spędzić dzień w oknie, żeby w odpowiednim momencie zdążyć wyskoczyć do furtki, złapać kogoś, kto zatrzymuje się na 5 sekund, żeby wrzucić listy do skrzynki i odjechać (u nas listonosz jeździ samochodem, bo odległości są spore).

          Myślałam raczej, jak tu oddać do Inpostu. Mąż spojrzał dziś na listy z miną "znowu??".
          Sęk w tym, że u nas są tylko punkty wydawania listów. Podjadę jutro i zapytam na miejscu. Albo po prostu tam zostawię.

          To po prostu zwykłe lenistwo, bo innego wytłumaczenia nie ma. Inne nazwisko, imiona, adres, numer domu...
          • demonii.larua Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 20:56
            > Sęk w tym, że u nas są tylko punkty wydawania listów. Podjadę jutro i zapytam n
            > a miejscu. Albo po prostu tam zostawię.
            Tak zostaw w ich punkcie, skoro nie masz innej możliwości.

            > To po prostu zwykłe lenistwo, bo innego wytłumaczenia nie ma. Inne nazwisko, im
            > iona, adres, numer domu...
            Oczywiście, zwykłe pomyłki się zdarzają, ale to nie ciągle.
        • demonii.larua Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 21:05
          > Doręczyciel Inpostu jest listonoszem?
          A dlaczego miałby nie być?

          > Moi rodzice takiej możliwości nie mają, to nie skrzynki w bloku
          To napisz email do Inpostu z zapytaniem/skargą na listonosza.
          • toxicity1 Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 21:23
            Ja z Inpostem nie mam problemówwink
    • kamunyak Re: Inpost-co radzi emama? 28.01.14, 22:24
      o ile infolinia Inpostu raczej jest mało działające, o tyle na e-maile reagują dosyc szybko.
      Napisz.
    • pitahaya1 Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 16:37
      I guzik.
      Byłam w punkcie kontaktowym, adres wzięty z ich strony. Dymałam kilka km, żeby oddać listy. Okazało się, że punkt jest w systemie, ale tylko teoretycznie, bo dopiero rozpoczęli rozmowy i sami są wkurzeni, że już umieścili ich na stronie jako miejsce kontaktowe. Poza tym pracownicy chyba nie do końca się zgadzają, żeby jako dodatkowy obowiązek mieli obsługę poczty.

      Pan mi odpowiedział, że powinnam złożyć skargę do Federacji Konsumentówsmile
      Jedna z klientek powiedziała, że właśnie dochodzi się z operatorem telefonii komórkowej o karne odsetki, które jej naliczyli oraz za prowizje za ponowne wysłanie rachunkusad
      Też potwierdziła, że kompletnie nie mają gdzie złożyć reklamacji.
      • nickbezznaczenia Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 16:43
        A może tak policję zawiadomić?

        Przypuszczam, że będą zdziwieni, ale chyba wciąż jeszcze istnieje coś takiego jak ochrona danych osobowych itp.
        • pitahaya1 Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 16:49
          A nie, nie. Dziękuję.
          Już kiedyś próbowałam zgłosić zaginięcie kluczyków do samochodu. Nie ma czegoś takiego jak zaginięcie. Kluczyki mogą Ci ukraść lub możesz je sama zgubić. I musisz wiedzieć, gdzie dokładnie je zgubiłaś. Owszem, mogą zapisać, ale to podchodzi pod składanie fałszywego oświadczenie, gdy nie wiesz konkretnie kto i gdzie je zabrał/zgubił.
          Myślałam, że to jakiś żart. Niesad
          • nickbezznaczenia Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 17:09
            Chore. sad
          • scher Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 17:17
            pitahaya1 napisał:

            > I musisz wiedzieć, gdzie dokładnie je zgubiłaś. Owszem, mogą zapisać, ale to
            > podchodzi pod składanie fałszywego oświadczenie, gdy nie wiesz konkretnie kto i gdzie
            > je zabrał/zgubił.

            Dałaś się nabrać policjantowi, któremu nie chciało się protokołu pisać.
            • pitahaya1 Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 17:20
              Teraz to i ja wiem, że mnie w kobyłkę zrobili. Na szczęście kluczyki się znalazły. Panom się przypomniałam przy okazji kolejnej wizyty.

              Póki co napisałam do Inpost mailasmile Czekam na odpowiedź.
    • uzaleznionytanebo22 Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 17:17
      Zrób coś innego. Idź do adresata. Reklamacja typy: nie dostałem rachunku choć powinienem to wyższy kaliber.
      • pitahaya1 Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 17:26
        Uwierz, że adresatowi wisi kto mu ten list dostarczy do drzwi. Wiem, bo poprzednio zanosiłam. Może, gdyby te listy notorycznie u mnie lądowały zamiast u Kowalskiego, ktoś by raban zrobił.
        A tak to jeden na pięćdziesiąt trafi do innej skrzynki.
        Ludziom nie chce się latać i składać reklamacji póki jest to zwykły rachunek.

        Ja czekam na fakturę i też chyba sobie poczekamsad
        • uzaleznionytanebo22 Re: Inpost-co radzi emama? 29.01.14, 17:49
          Zawsze możesz pójść na całość. Wezwać patrol policji. To w końcu przestępstwo. Sprawy z tego nie będzie ale jak policja zacznie w In Poście zadawać pytanie to rurka zmięknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka