Dodaj do ulubionych

Problem z mężem :/

02.02.14, 13:08
Mamy roczną córkę. Jesteśmy sami, żadnych babć, cioć, wujków, sąsiadek. Nikogo kto mógłby ewentualnie się córką zająć. Mąż chodzi do pracy, ja jestem w domu z baaaardzo wymagającym dzieckiem. Po kilku godzinach czasami wysiadam i gdy mąż wraca z pracy to jest wybawieniem.

Postanowiłam zacząć walczyć ze swoja nadwaga i od miesiąca chodze na silownie. Nie ma mnie w sumie 3h w poniedzialki i środy. Od wczoraj postanowilam tez ze w sobotę tez będę chodzic na silownie. Czyli w sumie 3 razy w tygodniu kiedy to mąż ma sie zajść córka sam od początku do końca.

Jak to facet oczywiście zaczął się żalić, ze przecież on tez chce sobie na siłke chodzic. No to spoko ustaliliśmy że we wtorek lub czwartki będzie sobie mógł iść.

Ale dzis on stwierdzil ze sobie pojedzie na basen. Mówię żeby sobie wynik z glowy bo jak on smacznie wyspal w nocy to ja zajmowalam sie corka, która sie co chwila budzila bo ząbkuje. No i awantura, że ja chodzę 3 razy w tygodniu na siłownię i on tez chce. No ku...ca mnie zaprzeproszeniem wziela. Tak jakbym chodzila na wódke co drugi dzien lub na jakąś imprezę. Mam do zrzucenia 40 kg nadwagi a on mówil ze będzie mnie wspierał. A teraz ciągle doluje.

Nie rozumie że siedzenie z dzieckiem caly dzień a siedzenie 3h to różnica. A ja juz nie wiem jak mu to wytlumaczyc na ten durny chlopski rozum.

Ogólnie to napisalam aby się wygadać ale moze jakieś rady macie...

Obserwuj wątek
    • saraanna Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:23
      Zamiast sie spierac z mezem ,moze zaczniecie spedzac czas razem, cala rodzina.Zamiast silowni raz ty i raz maz ,moze lepiej isc cala rodzina na spacer, rower , basen czy sanki.Predzej schudniesz,a i stosunki beda lepsze. To samo ,bedac z dzieckiem w domu nie musisz siedziec na tylku, tylko mozesz spedzac ten czas aktywnie ,tym bardziej jak corka nie nalezy do spokojnch dzieci.
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:26
        Nie jest to wykonalne. Bo spacer codzienny czy sanki nie dadzą mi tego co trener personalny na siłowni. Nie chce schudnąć 5 kg, tylko 40, a same zajmowanie się dzieckiem takiego wyniku mi nie da.
        • kropkacom Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:42
          Znajdźcie klub gdzie jest jakąś opieka zajmująca się dzieckiem i chodźcie razem.
          • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:01
            kropkacom napisała:

            > Znajdźcie klub gdzie jest jakąś opieka zajmująca się dzieckiem i chodźcie razem

            A ile takich klubów widziałaś? bo ja kąciki przedszkolny owszem, ale o żłobku dla niemowląt w klubie fitness nie słyszałam nigdy. To jest roczne dziecko, nie da się go ciągnąc ze sobą wszędzie.
            • kropkacom Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:06
              To nie jest rada typu: wystaw mu walizki za drzwi. To tylko luźna propozycja. Może akurat coś takiego jest tam gdzie mieszkają.
              • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:22
                Rozumiem dobre chęci, ale nieprawdą jest, że sanki albo rodzinny spacer zastąpią trening. Żeby chudnąć, trzeba spalać naprawdę dużo i tu wybór jest tylko między bieganiem a treningiem aerobowym. Bieganie odpada przy tak dużej nadwadze, zresztą mamy zimę.
      • pade Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:27
        To ona nie ma prawa wyjść SAMA z domu?
        Tylko musi całą rodziną, bo mąż się krzywi?
        Nie spodziewałam się takiej rady na ematce...
        Do autorki: brzydko mówiąc olej fochy męża, nie rezygnuj ze swoich potrzeb. Ja bym Ci jeszcze proponowała długie i szybkie spacery, jesli córa wózkowa. Bardzo ładnie się po nich traci wagę.
        • pade Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:29
          Te spacery to oprócz siłowni, takie co najmniej dwugodzinne.
        • saraanna Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:42
          pade napisała:

          > To ona nie ma prawa wyjść SAMA z domu?
          > Tylko musi całą rodziną, bo mąż się krzywi?

          Alez moze ,tylko po co to oburzenie , jak ona chodzi 3 razy na silownie ,to maz tez chce chodzic 3 razy.
          • pade Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:51
            Bo ona jest z dzieckiem cały czas, oprócz tych dwóch, czy trzech wyjść, a on chce jeszcze mniej niż dotychczas opiekować się dzieckiem?
            • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:58
              pade napisała:

              >Bo ona jest z dzieckiem cały czas, oprócz tych dwóch, czy trzech wyjść, a on
              > chce jeszcze mniej niż dotychczas opiekować się dzieckiem?

              A on jest w pracy. Jej pracą jest zajmowanie się dzieckiem. Po swoich pracach powinni mieć czasu dla siebie po równo.
              • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:00
                araceli napisała:

                > A on jest w pracy. Jej pracą jest zajmowanie się dzieckiem. Po swoich pracach p
                > owinni mieć czasu dla siebie po równo.

                No niekoniecznie. Bo ona wstaje w nocy do dziecka, żeby on się wysypiał bo jednak idzie do pracy i to jest zrozumiałe. Tez jestem za tą opcją. Facet wychodzi, prowadzi samochod, pracuje-musi być w miarę czynny. Tylko ona ma taką sytuację-w nocy wstaje do dziecka i potem w ciągu dnia też się nim opiekuje. Wiadomo jak działa taki deficyt snu. Kiedy ona ma mieć czas, żeby odespać i jeszcze zrobić coś dla siebie? Jak potem mają miec po równo wolnego czasu?
      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:53
        W Polsce to cięzko w lutym rowerowe wycieczki z roczniakiem uskuteczniać. A ten basen całą trójką to tak pochlapać się tak jak i sanki to taka rozrywka, nijak to w odchudzaniu nie pomoże.
        Bieganie za dzieckiem nawet na podwórku nie doprowadzi do schudnięcia.
        Ale męza tez ździebo rozumiem,że chciałby iść na basen a nie ma jak.
    • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:41
      No jesli mąż nie ma na tyle wyobraźni, żeby wiedzieć jak wymagające jest zajmowanie się dzieckiem to musi się dowiedzieć, po prostu. Niech weźmie tydzien urlopu(nie zrobliście tego jak urodziło się dziecko?) i przejmie Twoje obowiązki. Wszystkie te, które teraz robisz Ty. Ty w tym czasie wychodzisz.
      To pewnie będzie dla niego ciekawe i pouczające doświadczenie. Jak po tym nie włączy mu się więcej empatii to sprawa jest znacznie poważniejsza.
      Aha-chłopski rozum nie jest durny. Mężczyźni rozumieją to o czym piszesz. Nie wszyscy, to fakt ale wielu rozumie.
      • saraanna Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:44
        Zawsze moga sie zamienic ,ona do pracy ,a maz zostanie z dzieckiem. Przeciez jest rownouprawnienie smile
        • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:47
          saraanna napisała:

          > Zawsze moga sie zamienic ,ona do pracy ,a maz zostanie z dzieckiem. Przeciez je
          > st rownouprawnienie smile

          Pewnie, że mogą ale chyba wybrali opcję, że ona jest w domu z dzieckiem. Może dlatego, że karmiła(karmi?) piersią, może dlatego, że jednak ten pierwszy rok kontakt dziecka z mamą jest ciut ważniejszy. Tak czy tak-to, że ktoś chodzi do pracy nie znaczy, że może nie rozumieć jak trudna bywa opieka nad dzieckiem. I że tutaj trzeba byc elastycznym. Po nieprzespanej nocy nie ma twardego trzymania się grafiku ale zachcianek tylko jest zmiana planów.
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:46
        Mąż wie, że jest wymagająca. Ale chyba tego nie pojmuje. Chętnie bym go zostawila na tydzień aby zobaczyl jak to jest ale niestety cycka mu nie zostawię, a córka bez piersi nie zaśnie.
        Tylko wlasnie jest ta roznica ze jak ja wychodzę to on zajmuje się córką sam 3h, a jak on będzie wychodził to ja będę się sama zajmować córką 12h, ot taka mala roznica.
        • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:50
          milanak napisał(a):

          > Mąż wie, że jest wymagająca. Ale chyba tego nie pojmuje. Chętnie bym go zostawi
          > la na tydzień aby zobaczyl jak to jest ale niestety cycka mu nie zostawię, a có
          > rka bez piersi nie zaśnie.
          > Tylko wlasnie jest ta roznica ze jak ja wychodzę to on zajmuje się córką sam 3h
          > , a jak on będzie wychodził to ja będę się sama zajmować córką 12h, ot taka mal
          > a roznica.

          No właśnie jak nie pojmuje to musi się przekonać. Jeśli chodzi o karmienie piersią to niech wtedy będzie przy Tobie. Tydzien urlopu i robi wszystko to co Ty teraz robisz, plus siedzi obok kiedy Ty karmisz piersią.
        • saraanna Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:52
          milanak napisał(a):
          > Tylko wlasnie jest ta roznica ze jak ja wychodzę to on zajmuje się córką sam 3h
          > , a jak on będzie wychodził to ja będę się sama zajmować córką 12h, ot taka mal
          > a roznica.

          No ale on na te 12 h, to chyba nie wychodzi na silownie , czy z kolegami na piwo ,tylko do pracy ,wiec dziwne takie porownanie.

          ------
          Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
          • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:55
            saraanna napisała:


            > No ale on na te 12 h, to chyba nie wychodzi na silownie , czy z kolegami na piw
            > o ,tylko do pracy ,wiec dziwne takie porownanie.

            Tylko, że ona rozumie, że on pracuje więc musi się wyspać i dlatego jak ona wstawała do ząbkującego dziecka to on spał. Natomiast on nie rozumie,że ona po zajmowaniu się dzieckiem i to nocnym jest zmęczona i chciałaby odpocząć w ciągu dnia. Taka jest różnica.
            • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:00
              blond_suflerka napisała:
              > Tylko, że ona rozumie, że on pracuje więc musi się wyspać i dlatego jak ona
              > wstawała do ząbkującego dziecka to on spał.

              On w pracy nie odeśpi nocki w czasie drzemki dziecka tak jak ona.
              • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:01
                araceli napisała:


                > On w pracy nie odeśpi nocki w czasie drzemki dziecka tak jak ona.

                To zależy jakie dziecko i ile czasu spi w ciągu dnia.
                • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:02
                  Nawet jak 15 min to mozna się zdrzemnąć, to akurat trafny argument.
                  • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:05
                    gryzelda71 napisała:

                    > Nawet jak 15 min to mozna się zdrzemnąć, to akurat trafny argument.

                    No ale spanie po 15 minut to bardziej tortura a nie regeneracja.
                    • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:07
                      blond_suflerka napisała:
                      > No ale spanie po 15 minut to bardziej tortura a nie regeneracja.

                      en.wikipedia.org/wiki/Power_nap
                    • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:08
                      Nieprawda, u mnie sprawdzało się świetnie. Chwila wytchnienia,ale jak znam mamuśki to wola w tym czasei podłogę mopować a potem na pysk lecieć.
                      • blond_suflerka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:13
                        No dobrze, nie powinnam tak pisać. Pewnie każdy jest inny i dla każdego taki sen oznacza co innego. Macie rację, jesli Autorka też daje radę to faktycznie, w ciągu dnia ma szansę na odespanie.
                      • mamameg Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 07:18
                        Ale nie każdy jest w stanie zasnąć w środku dnia o dowolnej porze, na przykład ja nie potrafię. Zwłaszcza jak się ma świadomość, że w każdej chwili może się dziecko obudzić.
              • kiddy Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 23:14
                Raczysz żartować. Jak moje dziecko śpi, to robię wszystko to, czego nie zrobię, jak synek nie śpi. Samo się nie posprząta, nie upierze, nie ugotuje. Ostatnią rzeczą, którą wtedy robię jest spanie. Mam wymagającą pracę, czasem po kilkanaście godzin i w nocy. To jest pikuś w porównaniu z codziennym zajmowaniem się małym dzieckiem i domem. Ja sobie nie zrobię przerwy ma kawę czy obiad wtedy, gdy akurat mam ochotę. Do tego dochodzi wstawanie w nocy.
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:58
            Czyli jak matka w domu z dzieckiem, a mąż pracuje to ona nie może wyjść nigdzie sama?Bo on pracuje?
            • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:02
              gryzelda71 napisała:
              > Czyli jak matka w domu z dzieckiem, a mąż pracuje to ona nie może wyjść nigdzie
              > sama?Bo on pracuje?

              Czyli jak matka w domu z dzieckiem a mąż pracuje to on nie może nigdzie wyjść bo ona z dzieckiem siedziała cały dzień?

              I jedno i drugie ma swoją pracę - po pracy czasu dla siebie powinni mieć podobnie.
              • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:05
                Nie da się tak, bo dla matki oznacza to non stop z dzieckiem.
                • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:07
                  gryzelda71 napisała:
                  > Nie da się tak, bo dla matki oznacza to non stop z dzieckiem.

                  To niech idzie do pracy.
                  • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:10
                    A dziecko do beczki?
                    Czyli wychodzi,że matka ie ma zadnych praw, jak chce wyjśc sama to wcześniej do roboty. Na wyjscie trzeba zapracować i to dosłownie.
                    • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:12
                      gryzelda71 napisała:
                      > A dziecko do beczki?

                      A inne kobiety to do beczek wsadzają czy raczej żłobek/opiekunka wchodzi w grę?

                      > Czyli wychodzi,że matka ie ma zadnych praw, jak chce wyjśc sama to wcześniej
                      > do roboty. Na wyjscie trzeba zapracować i to dosłownie.

                      Matka i ojciec powinni mieć równe prawa. Jedno i drugie pracuje a po pracy powinni mieć równe prawo do czau wolnego.
                      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:14
                        Czyli mąz powinien iść na basen, zona na siłownię.
                        A co z dniami wolnymi od pracy?Bo mąz chyba 7 dni w tygodniu nie pracuje?
                        • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:17
                          To chyba logiczne, że też po równo.
                          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:20
                            Czyli może biedna żona odespać zarwaną nic w sobotę,czy nie ?
        • niuniek3 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:56
          Sama sobie strzelasz w kolano bo wierzysz że dziecko bez ciebie/piersi nie zaśnie. Musicie to zmienić. Trzeba było to zrobić kilka miesięcy temu. Ale zawsze się da jeśli ojciec jest blisko z dzieckiem. Jeśli na co dzień się nią zajmuje i bawi to i ją uspi. Tylko musi wierzyć ze się da - a się da. Jest mama - jest pierś. Nie ma mamy - nie ma piersi. Dziecię to rozumie - tylko dorośli dziecka nie doceniają. Ojciec musi wypracować własny sposób usypiania. A i w nocy - może gdyby spala z nim to mniej by się budziła? Albo gdyby do niej wstał jeśli śpi sama...
          no i uruchomcie basen z dzieckiem. Wyszaleje się to będzie łatwiejsza do opanowania.
          • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:08
            Wszystko ładnie i pięknie tylko:
            1. Ma pracę biurową, lekką, zdarza się ze cały tydzień nie ma nic do roboty wiec oglada seriale.
            2. Jak córka jest z nim i chce spać to zaśnie u niego na rękach, ale spanie nocne to spanie przy piersi. Próbowałam to zmienić i wychodzili ze w ogóle nie spalam. Wiec sie nie kalkuluje.
            3. Tak on wychodzi sobie do pracy, i w pracy przygotuje jakieś papiery, potem wyjdzie na fajka pogadac z kolegami, obejrzy sobie serial, znowu cos zrobi, znowu na fajka. I tak w kółko.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:12
              > Tak on wychodzi sobie do pracy, i w pracy przygotuje jakieś papiery
              Jestem całym sercem za Tobą, ale czasem gdy się przeczyta jakie wyobrażenie o pracy zawodowej mają niepracujący zawodowo to włos się jeży...
              • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:15
                wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):
                > > Tak on wychodzi sobie do pracy, i w pracy przygotuje jakieś papiery
                > Jestem całym sercem za Tobą, ale czasem gdy się przeczyta jakie wyobrażenie
                > o pracy zawodowej mają niepracujący zawodowo to włos się jeży...

                Też to zauważyłam. Swoją drogą czemu autorka wątku nie pójdzie do pracy się zrelaksować?
                • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:27
                  Mam pracę, w tej samej firmie co mąż, tylko teraz jestem na urlopie rodzicielskim.
                  wiem dokładnie co mąż musi zrobić, co robi bo poznaliśmy sie bedac w tym samym wydziale. Po za tym on czesto wraca z pracy i opowiada jak to przez 8h nie mial co robić wiec obejrzal sobie to k tamto.
            • niuniek3 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:26
              Jest mama - jest pierś. Nie ma mamy - nie ma piersi. Czyli może niech tata z nią śpi. Może nie przespi od razu całej nocy. Ale niech 2-3h - odespisz sama.
              i nie mów mężowi że ma lekką pracę - ma jaką ma. Kasę zarabia. Wkurzające jest jak ktoś ci mówi że masz lekką pracę i nie masz pojęcia co to wysiłek.
            • dankaimirek Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 10:21
              milanak napisał(a):

              > Wszystko ładnie i pięknie tylko:
              > 1. Ma pracę biurową, lekką, zdarza się ze cały tydzień nie ma nic do roboty wie
              > c oglada seriale.
              > 2. Jak córka jest z nim i chce spać to zaśnie u niego na rękach, ale spanie noc
              > ne to spanie przy piersi. Próbowałam to zmienić i wychodzili ze w ogóle nie spa
              > lam. Wiec sie nie kalkuluje.
              > 3. Tak on wychodzi sobie do pracy, i w pracy przygotuje jakieś papiery, potem w
              > yjdzie na fajka pogadac z kolegami, obejrzy sobie serial, znowu cos zrobi, znow
              > u na fajka. I tak w kółko.


              nie bądź zazdrosna o jego pracę. Znajdz sobie taką sama., opiekunkę do dziecka. Mój mąz mi tez zazdrości ze ja mam lekka prace a on cieżką. To do niczego nie prowadzi. ale znam to dobrze. Żalenie sie wkółko.
        • dankaimirek Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 10:19
          milanak napisał(a):

          > Mąż wie, że jest wymagająca. Ale chyba tego nie pojmuje. Chętnie bym go zostawi
          > la na tydzień aby zobaczyl jak to jest ale niestety cycka mu nie zostawię, a có
          > rka bez piersi nie zaśnie.
          > Tylko wlasnie jest ta roznica ze jak ja wychodzę to on zajmuje się córką sam 3h
          > , a jak on będzie wychodził to ja będę się sama zajmować córką 12h, ot taka mal
          > a roznica.

          ja tak samo narzekałam kilka lat temu...
          A teraz wszystko bym dała zeby zostac chwile w domu nawet z trójką dzieci.
          Ja tego nie rozumialam jak Ty. Mój mąz ciezko pracował i jak przychodził to tez chciałam żeby mnie wybawił po całym dniu. Ale Ty myslisz że on lezał w pracy i masowali go?
          On przyszedł zmęczony, chciałby odpocząc.Jakby z pracy do pracy...
          a ty zmęczona chcesz też odpoczac. Jedna rada - opiekunka na te 2,3 godziny kiedy on albo Ty na siłownie idziecie.
          Ja bym taka nie była teraz, kiedyś taka byłam jak ty.
          zepsułam sobie małżeństwo tym.Teraz wiem że więcej już bym taka nie była.
          Facet jest zmeczony po pracy. zamiast odpoczac po 8-10 godzinach(z dojazdami)m to Ty dajesz nastepną robotę. Wiec on chce wyjść, bo ma dość.Mój taki sam był.
          Mysle ze teraz bym opiekunke za te pare zł zamówiła na 2,3 godziny. I byłoby ok. chyba ze chcesz to do mnei przyprowadz na 2 godziny, dogadamy sie finansowo.

    • yeerba Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 13:43
      milanak napisał(a):
      > Ale dzis on stwierdzil ze sobie pojedzie na basen.

      No i dobrze. A Ty w tym czasie, kup odpowiednie pieluszki i szybko zapakuj mu córeczkę i niech jadą razem na basen.
      My chodziliśmy z naszą odkąd skończyła 4 m-ce.
      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:01
        A ja się idzie z roczniakiem na basen to jest szansa popływać bez dziecka?
        Przecież ona chce schudnąć, anie wyjśc z domy koniecznie z cała rodziną.
        • yeerba Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:12
          gryzelda71 napisała:

          > A ja się idzie z roczniakiem na basen to jest szansa popływać bez dziecka?
          > Przecież ona chce schudnąć, anie wyjśc z domy koniecznie z cała rodziną.

          Ale to mąż chciał koniecznie iść na basen, więc niech idzie z dzieckiem.
          Jak się idzie we dwoje to da się popływać, dzieląc czas. Ty z dzieckiem na brodziku a ja w dużym basenie, potem zmiana. Akurat w moim przypadku mąż wolał brodzić smile
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:17
            Jak chodze na basen to popływać, jak z dzieckiem nie pływałam bo i jak? Robienie na złość i już.
    • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:03
      milanak napisał(a):
      > Mamy roczną córkę. Jesteśmy sami, żadnych babć, cioć, wujków, sąsiadek. Nikogo
      > kto mógłby ewentualnie się córką zająć.

      Są jeszcze opiekunki.
      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:06
        Opiekunka kosztuje, co pewnie będzie przeszkodą. Nic straszne ojcu dziecka się nie stanie, jak zostanie z dzieckiem sam.
        • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:09
          gryzelda71 napisała:
          > Opiekunka kosztuje, co pewnie będzie przeszkodą. Nic straszne ojcu dziecka się
          > nie stanie, jak zostanie z dzieckiem sam.

          Ojcu się nic nie stanie ale dla matki to dramat?
          • kropkacom Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:10
            Ojciec ma mniej kontaktu z dzieckiem.
            • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:14
              kropkacom napisała:
              > Ojciec ma mniej kontaktu z dzieckiem.

              I w związku z tym nie ma prawa do czasu dla siebie?
              • kropkacom Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:16
                Pan od pracy sobie może odpoczywać, ale dlaczego ma odpoczywać od dziecka?
                • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:18
                  kropkacom napisała:
                  > Pan od pracy sobie może odpoczywać, ale dlaczego ma odpoczywać od dziecka?

                  A ktoś pisał o odpoczynku 'od dziecka'? Każdy człowiek potrzebuje czau dla siebie.
                  • kropkacom Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:21
                    No owszem, ale dziecko potrzebuje tez rodziców, a co najmniej opieki. I przypominam to jedno dziecko, które w dodatku śpi w dzień.
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:12
            Chwila, przecież matka jest cały czas z dzieckiem, o czym piszesz?
            Maz się fochuje, ona też cóż niech siedzą obje w chałupie, sprawiedliwie hehehe
          • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:13
            Tak dramat. Gdy nie mam do pomocy nikogo przez 12h lub wiecej. Bo nie mogę normalnie skorzystać z toalety, zrobić obiadu, zjesc czy napić sie herbaty.

            Raz w tygodniu mogę przezyc. Ale caly czas to ja dziekuje.
            • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:02
              Bo nie mogę norm
              > alnie skorzystać z toalety, zrobić obiadu, zjesc czy napić sie herbaty.
              >

              I to wszystko dlatego, że masz dziecko (słownie: jedno, roczne dziecko) pod opieką?
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:22
            Już pisałam matka nadal w pracy.
            Ale zgdzam się z tym,że oboje powinni miec prawo wyjść z domu sami bez obstawy.
        • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:10
          No i nic strasznego sie nie dzieje. Tylko ze on mial mnie wspierać w postanowieniu i w chudnięciu. A ostatnio ciągle tylko slysze wyrzuty ze ja wychodze i on tez chce. Jak dziecko. I mam ochote rzucić te moje odchudzanie w cholere bo za niedlugo będę musiała mu dziękować ze pozwala mi wyjsc i sie odchudzać.
          • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:12
            odchudzanie jest dla męża, czy dla Ciebie? robisz mu łaskę?
            • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:15
              Oczywiscie ze dla siebie.
              • pade Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:29
                Jeśli twój mąż wraca z pracy np. o 17, daj mu z pół godziny na obiad i odsapnięcie, a potem resztę czasu podziel na 2 i egzekwuj.
                To samo z wyjściami w weekendy. W sobotę wychodzisz Ty, w niedzielę mąż, na tyle samo czasu. Pobaw się w księgową przez tydzień, egzekwuj każde 5 minut. Tobie też należy się czas dla siebie, nie tylko na wyjście na siłownię ale i do kina, czy koleżanki, albo spokojne poczytanie książki.
                Co do pracy zawodowej...Są takie prace, w których się po prostu odpoczywa po domowym sajgoniesmile Tak więc wierzę, że mąż po powrocie nie pada na "pysk".
                • pade Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:35
                  czas nieprzespany w nocy tez bym zaliczała do opieki nad córka, z zegarkiem w ręku

                  wiem, że z bliska osobą lepiej ustalać, dogadać się, ale w opisanym przez autorkę układzie nie widać sprawiedliwego podziału, ani wsparcia ze strony męża
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:17
            Hola, wspieranie nie polega na tym,ze sam nigdzie nie będzie wychodził.
            I tak, on też ma prawo po pracy wyjść na basen bez focha z twojej strony. Ustalic wstępnie grafik i już.
    • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:10
      > Ale dzis on stwierdzil ze sobie pojedzie na basen. Mówię żeby sobie wynik z glo
      > wy bo jak on smacznie wyspal w nocy to ja zajmowalam sie corka, która sie co ch
      > wila budzila bo ząbkuje. No i awantura, że ja chodzę 3 razy w tygodniu na siłow
      > nię i on tez chce. No ku...ca mnie zaprzeproszeniem wziela. Tak jakbym chodzila
      > na wódke co drugi dzien lub na jakąś imprezę. Mam do zrzucenia 40 kg nadwagi a
      > on mówil ze będzie mnie wspierał. A teraz ciągle doluje.

      No a ja zaryzykuję i będę nieco wbrew wink bardzo dobrze, że walczysz o wolny czas dla siebie, ale juz twierdzenie, że mąz "ma sobie cos wybic z głowy", bo Twoja nadwaga jest priorytetem, budzi wątpliwości. To jest jednak Twoja nadwaga wink
      Skoro potrzebujesz dodatkowego czasu w weekend, on chce tego samego, to logiczne. I trzeba pomysleć nad takim rozwiązaniem, ktore zadowoli Was oboje.
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:20
        Mąż ma sobie wybić z glowy dzisiejszy basen bo ja malo w nocy spalam a on jest wypoczęty.
        Mąż sobie moze chodzic na siłke czy co tam chce we wtorki lub czwartki wedlug wcześniejszego ustalenia.
        Mąż nie musi schudnąć 40 kg, a ja tak, wspolnie ustaliliśmy ze ćwiczenia 3 razy w tygodniu to mus. Pasowało mu to, a teraz nagle juz nie pasuje bo on tez chce wychodzic 3 razy w tygodniu. Z ta różnica ze on będzie siedzial z dzieckiem 3 razy po 3h, a ja cala reszte tygodnia.
        • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:27
          Dzień długi możesz odespać(vhyba nie 12 h), mąż może pójśc na basen a ty nasiłke w dowolnej konfiguracji.
          Też na miejscu meza bym sie wkurzyłą.
    • kol.3 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:17
      Wiesz co, jak masz nadwagę, to po pierwsze ogranicz jedzenie do 1000 kalorii dziennie, po drugie chodź na spacery z dzieckiem, po trzecie gimnastykuj się w domu, jak dziecko śpi. Siłownia niespecjalnie może dać efekty, może spowodować przyrost masy mięśniowej. Powinnaś chudnąc 3 kg miesięcznie, czyli masz przed sobą ponad rok odchudzania..
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:23
        Mam personalnego trenera, wiem co mam robić, jak jeść. W ciągu niexalego miesiąca schudlam 4 kg, wiec dziala. Sama motywacja wcześniej nie dawala efektow, dlatego wspolnie ustaliliśmy ze ktoś musi nade mna stać i mnie motywować do dzialania, dlatego jest trener. Do tego dieta, spacery tez. Gimnastyka jak dziecko spi odpada, bo ma bardzo lekki sen i sie szybko budzi gdy mnie nie ma obok z cyckiem.
        • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:49
          > ma bardzo lekki sen i sie szybko budzi gdy mnie nie ma obok z cyckiem.

          Chcesz powiedzieć, ze podczas snu swojego rocznego dziecka musisz leżeć stale przy nim???
      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:29
        Nie masz racji. W domu nie zawsze sie chce poćwiczyć bo coś tam wypadnie, jak już wyjdziesz na siłownie ksiązki nie czytasz tylko ćwiczysz.
        • kol.3 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 20:53
          Nie doczytałam, że ona karmi piersią. Dieta 1000 kalorii, plus gimnastyka w domu i szybkie marsze, to niezły sposób odchudzania, sama go wypróbowałam. Najważniejsze to przestać się objadać, trzeba obkurczyć żołądek.
          Nie twierdzę że Autorka ma przestać chodzić na siłownię, ale może wspomagać odchudzanie w domu.
          • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 21:01
            A kto powiedział ze objadam sie w domu i traktuje silownie jako jedyny rodzaj odchudzania?

            To jest wlasnie biedne myslenie o nas grubasach, myslicie ze wszyscy sie obzeramy. A pierwsza rzecza jaką powiedział mi trener to to ze mam wiecej jeść. Bo wcześniej jadlam 1-2 posilki dziennie i wcale nie ogromne.

            moim odchudzaniem nie ma co sie przejmować. Mam plan, jestem pod opieką trenera który dodatkowo specjalizuje sie w dietetyce, ja mam tez motywacje, także widzę jedynie sukces.
      • misterni Oszalałaś? 02.02.14, 14:57
        Dziewczyna jeszcze karmi, a ty doradzasz drakońskie diety? Zresztą dieta 1000 kalorii to bzdura.

        kol.3 napisała:

        Wiesz co, jak masz nadwagę, to po pierwsze ogranicz jedzenie do 1000 kalorii dziennie,
    • ada1214 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:19
      No tak, czas i wypoczynek to sa dobra luksusowe przy malym dziecku.
      Jak ni epotraficie sie sensownie dogadac to pozostaje wam milimetrowa sprawiedliwosc. Czyli z zegarkiem w reku odmierzajcie ile kto ma wolnego czasu na swoje sprawy. Chociaz to kanal i moe doprowadzic do dlaszych spiec.
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:39
        No wlasnie dla mnie trochę bezsensu takie ustalanie z zegarkiem w ręku. Kurde zdecydowaliśmy sie na dziecko a on nagle po porodzie otrzezwial ze dziecko to znaczy mniej czasu dla siebie.
        Mam wrażenie ze zaczyna popadac w jakiś kryzys i ze zaczela go nudzić opieką i odpowiedzialność i zaczelo mu brakować tej sielanki jaka byla wcześniej.
        • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:42
          W sumie, o on nie mógł wyjść na basen nie ty na siłownię. Sprawiedliwe?
          • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:45
            W sumie to on sie wyspal a ja nie, sprawiedliwie? I co mamy sie tak sprzeczać non stop co jest sprawiedliwe a co nie. Tylko jaki sens?
            • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:48
              I przez cały dzień nie było szans ani na wyjście,ani na drzemke ?Robicie sobie na złość tylko kto na tym korzysta?
              • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 14:51
                No dokładnie- to próba sił,a nie sprawiedliwość. Basen męza to 1,5 godziny, drzemka zony 05-1 godzina, zostaje bardzo dużo czasu na inne rzeczy,choćby na siłownię dla niej. Ale do tego trzeba chcieć sie porozumieć,a nie udowadniać sobie nawzajem, kto jest ważniejszy.
                • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:02
                  Ależ oczywiscie mąż sobie wyszedl, wrócil pól godziny temu. I teraz leży na kanapie bo zmeczony.
                  • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:05
                    To co stoi na przeszkodzie, byś teraz ty wyszła?
                    • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:09
                      Jutro wychodze, dzis nie mogę, aby mieć sily jutro cwiczyc. Poza tym bylam wczoraj. I nie mam gdzie wyjsc, po za tym nie widzę potrzeby, nie mam chęci. Ja jedynie chce mieć mozliwosc wyjscia w poniedziałek, srode i raz w piątek lub sobotę w zależności który dzien będzie lepszy.
                      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:11
                        To połóż się i odsypiaj noc.
                      • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:13
                        milanak napisał(a):

                        > Jutro wychodze, dzis nie mogę, aby mieć sily jutro cwiczyc. Poza tym bylam wczo
                        > raj. I nie mam gdzie wyjsc, po za tym nie widzę potrzeby, nie mam chęci. Ja jed
                        > ynie chce mieć mozliwosc wyjscia w poniedziałek, srode i raz w piątek lub sobot
                        > ę w zależności który dzien będzie lepszy.

                        No to zupełnie nie rozumiem, o co zrobiłaś mężowi awanturę? skoro nie chciałaś dziś wychodzić, to dlaczego on też nie mógł?
                      • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:23
                        milanak napisał(a):
                        > Jutro wychodze, dzis nie mogę, aby mieć sily jutro cwiczyc. Poza tym bylam wczo
                        > raj. I nie mam gdzie wyjsc, po za tym nie widzę potrzeby, nie mam chęci. Ja jed
                        > ynie chce mieć mozliwosc wyjscia w poniedziałek, srode i raz w piątek lub sobot
                        > ę w zależności który dzien będzie lepszy.

                        To o co awantura?
                  • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:09
                    To ubierz się i idź na silownię. Dziecko ma opieke , na co czekasz?
                • pole_koniczyny Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:08
                  Wiecie co jest w tym wszystkim zabawne? Że jak pojawia się jakikolwiek wątek na temat krytykowania osób z nadwagą to zawsze pada jeden koronny argument: zdrowie. Że przecież nadwaga to nie tyle problem natury estetycznej, ale przede wszystkim zdrowotnej, że przecież nie wjeżdżamy na osoby otyłe tylko po to, żeby im dowalić, ale po to, żeby uratować ich zdrowie.
                  I teraz pojawia się kobieta, która ma poważny problem z nadwagą i postanowiła cos z tym zrobić. Zaczęła program intensywnych treningów pod okiem instruktora czyli najlepsze, co może zrobić w swojej sytuacji. Ona się LECZY. Leczy się z choroby jaką jest otyłość. Ale oczywiście prawie nikt nie patrzy na to w ten sposób - jej nadwaga jej problem, mąż nie ma nic do tego, niech sie dzielą wolnym czasem dokładnie po równo. A jakby autorka musiała trzy razy w tygodniu chodzić na przepisaną przez lekarza dowolną terapię, a mąż musiał w tym czasie zostać z dzieckiem, to byłoby dobrze, prawda? Natomiast trening to jest jakaś fanaberia znudzonej mamusi, niech z dzieckiem na sanki pójdzie albo na basen całą rodziną.
                  • ann.38 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:14
                    No wlaśnie też napisałam o tym, że to dla zdrowia a nie rozrywka, tylko pisałyśmy w tym samym czasie.
                  • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:14
                    Ale przecież chodzi i mąz jej nie zabrania,a jak mąż w czasie wolnym , gdy żona nie mam wyjścia chce iśc na basen to foch z jej strony.Fajne?
                    • rosapulchra-0 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:04
                      Gryzka, znowu zaczynasz swoje dopie...nki? suspicious Doczytałaś łaskawie, że koleś w pracy z nudów ogląda seriale, w przerwach wychodzi na fajka, pogada z kolegami i znowu wraca do seriali?
                  • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:16
                    > dzieckiem, to byłoby dobrze, prawda? Natomiast trening to jest jakaś fanaberia
                    > znudzonej mamusi, niech z dzieckiem na sanki pójdzie albo na basen całą rodzin
                    > ą.

                    A gdzie dokładnie to wyczytałaś? Bo ja widzę tylko chęć dowalenia przez panią mężowi, który chce iść na basen, ale dziś ma nie iść,bo nie. Pani nie zgłasza problemów z wychodzeniem na treningi.
                    • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:22
                      Chcialam abym mąż nie szedl dzis na basen bo ja w nocy niewiele spalam i jestem zmeczona. A z mężem sie wczoraj umowilam ze będzie mial czas dla siebie na silownie basen czy co tam chce we wtorki lub czwartki, co tydzień.
                      ale jemu zachcialo sie tez dzisiaj, akurat wtedy kiedy ja padam na pysk i jestem zmeczona. I poszedl.
                      • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:27
                        milanak napisał(a):
                        > ale jemu zachcialo sie tez dzisiaj, akurat wtedy kiedy ja padam na pysk i jeste
                        > m zmeczona. I poszedl.

                        Po czym wrócił a Ty zamiast spać/odpoczywasz naparzasz na forum.
                      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:28
                        Pisałaś, że już wrócił.Czemu nie śpisz?Dziecko ma opiekę.
                        • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:31
                          Jaśnie pan jest zmeczony i sam poszedl spac.
                          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:36
                            A ty nie mozesz spać bo?
                            • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:41
                              Bo zajmuje się córką... I żeby wyprzedzić kolejne pytania: nie, nie siedze przed kompem. Mam komórkę z której szybko i sprawnie odpisuje.
                              • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:46
                                Zajmujesz się córka która zapewne trzyma cię za nogę.....
                                No skoro nie chcesz sie połozyć i odespać cóz.
                      • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:32
                        milanak napisał(a):

                        > Chcialam abym mąż nie szedl dzis na basen bo ja w nocy niewiele spalam i jestem
                        > zmeczona. A z mężem sie wczoraj umowilam ze będzie mial czas dla siebie na sil
                        > ownie basen czy co tam chce we wtorki lub czwartki, co tydzień.
                        > ale jemu zachcialo sie tez dzisiaj, akurat wtedy kiedy ja padam na pysk i jeste
                        > m zmeczona. I poszedl.

                        Mialaś od rana sporo czasu,zeby się zdrzemnąć, teraz też go masz. Pies ogrodnika,jak nic.
    • naomi19 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:04
      A nie możecie poprosić sąsiadki raz w tygodniu o opiekę nad dzieckiem za drobną opłatą? może znajdzie się jakaś miła emerytka, rencistka, matka siedząca w domu ze swoimi dziećmi, które jedno więcej nie sprawi różnicy, a może nastolatka, która chętnie dorobi kieszonkowego? Nie wierzę, że nie da się tego zorganizować! Wtedy wychodzicie razem na siłownię, potem na jakąś kolację/spacer/basen, jak się zrobi cieplej to na rower, pokój hotelowy też może być. Spędzicie czas razem, bez dziecka, to jest bardzo ważne moim zdaniem, tym bardziej, że i Ty i pan mąż macie tego wszystkiego dość. Jak nie zadbacie o związek, to albo któreś z Was dorobi się dorodnego poroża albo zostaniesz samotną matką, w najlepszym wypadku będziecie razem, ale po prostu nieszczęśliwi.
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:15
        Chciałabym, ale niestety.
        1. Nowe budownictwo i mieszkają sami mlodzi.
        2. Corka jest wymagająca, placzaca, marudząca i w ogóle ekstremalne dziecko. Na wielu ludzi reaguje placzem i histerią. Zostawiając ja u kogoś skazalabym ja tylko na wielki placz i stres.
        • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:20
          milanak napisał(a):
          > 2. Corka jest wymagająca, placzaca, marudząca i w ogóle ekstremalne dziecko. Na
          > wielu ludzi reaguje placzem i histerią. Zostawiając ja u kogoś skazalabym ja t
          > ylko na wielki placz i stres.

          I tak do 18-nastki?
          • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:27
            Do 18 stki nie, ale moze chociaz do czasu kiedy wyrośnie z takiego zachowania.
            ewidentnie teraz pokazuje ze nie jest jeszcze gotowa na pozostanie pod opieką inna niż rodzicielska skoro reaguje na niektore osoby histeria.
            po za tym nie mam komu jej zostawic. Ewentualnie opiekunce ale nie widzę potrzeby wydawać pieniędzy skoro mąż moze z nią zostać kiedy ja idę na silownie, a ja kiedy on idzie na silownie (tylko raz w tygodniu, a nie 3).
        • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:20
          Zostawiałas ja z jakąś opiekunką?
    • thorgalla Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:07
      40kg???
      Na co zwalisz?
      Tarczycę/leki/chorobę/Tuska/klimat/teściową??
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:13
        A czy musze na cos zwalać? Moja wina i tyle. Wiele czynników wystąpilo które poglebily moja nadwagę, ale moja wina ze nie pilnowalam tego aby nie przytyć tyle. Jaka to roznica? Chyba wazne ze nie siedze i nie użalam sie nad swoim marnym grubym losem tylko robie cos w kierunku poprawy sytuacji. Ja przynajmniej za rok będę mogla powiedzieć bylam gruba i schudlam 40 kg co latwe nie jest. Ty jedynie mozesz powiedzieć ze jestes od zawsze chuda.
    • ann.38 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:08
      Nie porównywałabym pracy zawodowej do domowej. Owszem, domowa jest odpowiedzialna i wyczerpująca, ale jednak jest się samemu sobie szefem, samodzielnie się organizuje i rozlicza siebie z niej. W pracy zawodowej jest ciągła konfrontacja umiejętności z wymaganiami, jest się ocenianym i to nie zawsze sprawiedliwie, trzeba coś tworzyć. A jak jest się przełożonym, to jeszcze gorzej, bo większa odpowiedzialność. Takiej pracy jak u Was, że tylko przerzucanie papierów, to nie widziałam, ale jak mówisz, to pewnie jest taka. Byłam mamą domową i mamą pracującą zawodowo i na pewno bardziej stresujący i wyczerpujący był okres łączenia obowiązków domowych z zawodowymi.
      Jednak w Twojej sytuacji, kwestia zrzucenia nadwagi jest ważna dla zdrowia i w taki sposób mąż powinien to traktować, a nie tylko jako przyjemność i wychodne. Przypomnij mu skoro zapomniał, że miał Cie wspierać, a tu chodzi nie tylko o wymiar duchowy owego wsparcia, ale bardziej praktyczny czyli odciążenie Cię od obowiązków na czas tych spotkań z trenerem. Powodzenia.
      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:25
        Cała afera polega na tym,ze pan wypomniał pani,ze jak ona to może wyjść, a on już nie. W sumie pan ma rację czyż nie? Wspieranie nie polega na tym,ze sam ma siedzieć plackiem zawsze po pracy w domu,ale umożliwic wyjście wówczas gdy pani ma trening. A sama pisze,że wychodzi wiec o co chodzi?
        • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:30
          Cala afera polega na tym ze jak ja wychodze 3 razy w tygodniu, to on tez chce 3 razy w tygodniu. Tylko ze jak ja wychodze to on siedzi z corka 3 godziny tylko, a jak on będzie wychodził to ja będę z nią spędzać 12 godzin i potem kolejne 12 w nocy i kolejne 8 jak on będzie w pracy i ja potem na silownie będę szla i nie będę miala sily cwiczyc.
          Byl kompromis, ze on będzie wychodził raz w tygodniu, nie zabraniam mu, ale dzieckiem tez trzeba sie zajac.
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:33
            Może wróc na 1/2 etatu, wszak pisałaś,że w pracy się tylko przekłada papiery i ogląda seriale mąż przejdzie też na 1/2 i wówczas będzie sprawiedliwie?
            • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:36
              Mąż nie moze pojsc na pól etatu. Zresztą zaczynasz ciągle pisać tak abysmy wyliczali sie ciągle na pól a pislalam ze nie o to mi chodzi.
              • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:39
                Ale sama wymagasz takiego rozliczania. Mąz może wyjść na basen, ale tylko wówczas gdy ty wyznaczysz termin, bo inaczej tobie wyjdzie za długa dniówka przy dziecku.
              • rosapulchra-0 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:11
                Gryzka jest znana ze swojej upierdliwości na forum. Jak się już czepnie jednego szczegółu, to będzie cię nim męczyć, aż stracisz cierpliwość i staniesz się dla niej niemiła, co będzie powodem do skasowania twojej wypowiedzi wink
                • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:13
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Gryzka jest znana ze swojej upierdliwości na forum.

                  Inni są z kolei znani z dop...ania się do gryzkibig_grin
                  • rosapulchra-0 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 22:59
                    kk345 napisała:

                    > rosapulchra-0 napisała:
                    >
                    > > Gryzka jest znana ze swojej upierdliwości na forum.
                    >
                    > Inni są z kolei znani z dop...ania się do gryzkibig_grin

                    Ktoś musi big_grin
                • landora Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 08:08
                  Gryzka ma w tym wypadku rację.
          • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:41
            Tylko ze jak ja wychodze to on siedzi z corka 3 godziny tylko
            > , a jak on będzie wychodził to ja będę z nią spędzać 12 godzin i potem kolejne
            > 12 w nocy i kolejne 8 jak on będzie w pracy i ja potem na silownie będę szla i
            > nie będę miala sily cwiczyc.

            A to jakas kara jest? zdecydowałas, że "siedzisz" w domu z dzieckiem (Twoje własne okreslenie) i wyliczasz teraz czas, jak za ciężkie roboty?
            Z tego, co piszesz, wynika, że stworzyłas jakis koszmar - dziecko wiszące na cycku, przy ktorym trzeba dyżurowac dzien i noc, i to tak, że herbaty nie zdążasz wypić. Widziałam dzieci marudne, dzieci ząbkujące, ale takiego picu nie kupuję.
            Trzeba było iść do pracy, dla dziecka opiekunkę albo żłobek załatwić i nie robic z siebie męczennicy.
            • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:45
              lady-z-gaga napisała:
              > Z tego, co piszesz, wynika, że stworzyłas jakis koszmar - dziecko wiszące na cy
              > cku, przy ktorym trzeba dyżurowac dzien i noc, i to tak, że herbaty nie zdążasz
              > wypić. Widziałam dzieci marudne, dzieci ząbkujące, ale takiego picu nie kupuję

              Cała ta sytuacja prawdopodobnie też odbiła się na relacji między nimi.
          • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:46
            milanak napisał(a):
            > Cala afera polega na tym ze jak ja wychodze 3 razy w tygodniu, to on tez chce 3
            > razy w tygodniu. Tylko ze jak ja wychodze to on siedzi z corka 3 godziny tylko
            > , a jak on będzie wychodził to ja będę z nią spędzać 12 godzin i potem kolejne
            > 12 w nocy i kolejne 8 jak on będzie w pracy i ja potem na silownie będę szla i
            > nie będę miala sily cwiczyc.

            Jest na to bardzo prosta rada - wróć do pracy. Dziecko ma rok - rodzicielski się kończy. Skoro twierdzisz, że wasza praca jest taka lekka to sobie odpoczniesz.
    • mayaalex Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:35
      Bardzo slusznie postanowilas i powinnas sie tego trzymac. I dla zdrowia/schudniecia i dla psychiki (swiadomosc, ze robisz cos dla siebie plus troche czasu bez dziecka sa baaaardzo wazne). A czy maz troche sie nie przestraszyl, ze nagle sie wzielas za siebie i w dodatku Ci wychodzi? Moze on np troche zakompleksiony jest i nieswiadomie pasowala mu taka uziemiona z dzieckiem zona z nadwaga? Nie wiem, moze to zupelnie bledny trop...
      Wszystkie rady o spacerach z dzieckiem i gimnastyce w domu oraz wspolnym chodzeniu na basen sa bardzo sluszne - ale TYLKO jako dopelnienie Twoich cwiczen z trenerem i oczywiscie diety. Bieganie za roczniakiem, nawet najzywszym, nie zastapi porzadnego treningu - chyba ze ktos chce zgubic 2kg a nie 40.
      I bardzo dobrze Cie rozumiem, moj synek tez byl bardzo wymagajacy, po nieprzespanej nocy bylam jak zombie i naprawde marzylam tylko o drzemce. Jakby mi maz powiedzial, ze on idzie na basen, to na pewno bym zrobila awanture (u nas podzial obowiazkow byl zupelnie inny ale to akurat nieistotne w tej konkretnej sytuacji). Wyjscie na jakis czas bez dziecka jest konieczne dla zachowania zdrowia psychicznego - tylko, ze mamy slodkich maluszkow z promocji, ktore w ciagu dnia ucinaly sobie dwie 2-3 godzinne drzemki a potem bawily sie sorterem klockow przez pol godziny albo siedzialy w kojcu nigdy tego nie zrozumieja.
      Ale z zupelnie innej strony - potrzebujesz wsparcia meza wiec nie idz z nim na noze. Niech on zaproponuje rozwiazanie (moze rzeczywiscie jakas babysitter?), moze akurat wymysli cos sensownego.
      Trzymam kciuki za Ciebie - i zobaczysz, za pol roku zacznie robic sie troche latwiej.
      • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:38
        Dzięki.
        zlapal mnie kryzys po prostu jak juz ktorys raz z kolei slucham "ty wychodzisz 3 razy to ja tez chce 3 razy", jak dziecko normalnie.
        • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:40
          Kryzys masz niepotrzebnie.Przecież wychodzisz i to z sukcesami bo chudniesz.
        • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:44
          milanak napisał(a):
          > zlapal mnie kryzys po prostu jak juz ktorys raz z kolei slucham "ty wychodzisz
          > 3 razy to ja tez chce 3 razy", jak dziecko normalnie.

          Jak dziecko? A 'po dorosłemu' to jak miałoby być? 'Kochanie dla Ciebie zrezygnuję z całego czasu wolnego'???
        • naomi19 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 16:54
          pomijając kwestię opiekunki- nie zgadzam się z Tobą, ale w kwestii samego chudnięcia- dobrze by było masować skórę regularnie, tak żeby nadążała za spadkiem wagi, była jędrna, ładna i bez cellulitu, możesz zamówić masażystkę do domu, konieczność opieki nad dzieckiem odpada
    • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 15:58
      Lady z gaga to że widziałaś wiele dzieci nie znaczy, że znasz moje. Fakt jest wymagające, marudne, ząbkujące, czesto nie ma kiedy napić sie herbaty czy zjesc, i tak wisi na cycku czasami często, czasami żadko. Nie jest to dla mnie powodem aby oddać córkę do żłobka czy opiekunki bo urodzilam dziecko wymagające. Zajmuje sie nią najlepiej jak umiem i tego samego oczekuje od męża. I ogólnie się spelnia w roli ojca. Ale odkad ja zaczelam cwiczyc,to jemu tez sie zachcialo wychodzic dokładnie tyle razy ile ja. Wiec wychodzi na to ze on sie po pracy zajmie dzieckiem 9 godzin w ciągu calego tygodnia a ja reszte. Wiec uwazam ze to trochę malo, za malo. Nie bronię mu wyjść. Ale może wyjsc jednego tygodnia we wtorek, drugiego w czwartek, następnego znowu we wtorek a w weekend razem pójdziemy na basen. Nie, on chce wtorek, czwartek i piątek/niedzielę, bo ja mam poniedzialek, srode i sobotę.

      Decydując sie na dziecko chyba widzieliśmy ze rezygnujemy oboje z czasu wolnego. I nie dla siebie, tylko dla dziecka. Choć teraz po klotni jaka ten jego dzisiejszy basen wywolal mam w glebokim poważaniu co będzie robil i kiedy. Chce niech wychodzi, tylko potem niech nie placze ze nie będzie w domu obiadu, prania i nie będzie posprzątane. Bo sorry ja robotem nie zamierzam byc.

      Dziekuje za wszystkie rady i komentarze, ale przypominam problem nie polega na tym jaka jest moja córka, ze spi przy cycku czy z czego tam jeszcze problem stworzycie.
      • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 16:09
        No wiesz sami zadecydowaliście,ze ty zostajesz z dzieckiem to nie dziwnę,ze ty nim zajmujesz se więcej. Przecież wychodzisz i cwiczysz, to skad to oburzenie,ze mąż też chce.
        • anemonek1 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 16:43
          A może jest tak, że pan wraca i generalnie ma już wolne,musi zjeść obiad (pewnie zrobiony podczas tej ciągle wypominanej drzemki dziecka w ciągu dnia), odpocząć, bo przecież był w pracy,coś tam chwilę się pobawi z dzieckiem i tyle, a pani po tych 8-10 h, kiedy pan jest w pracy dalej jest w swojej pracy, bo dzieckiem trzeba się ciągle zajmować, a nie od-do. A potem jeszcze w nocy na każde zawołanie. Już to widzę, jak pani wracając z siłowni kładzie się spać ,tak jak pan po basenie. A prawda, ona przecież nie ma po czym być zmęczona?
          • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 16:57
            Bardziej prawdopodobne, ze pani nie potrafi zakomunikować potrzeby położenia się choć na kwadrans, tylko fochuje na to, ze mąż się sam nie domyśla. Problem komunikacyjny tu widzę i dośc typowe podejście "jak kocha, to powinien sam wiedzieć, co mi siedzi w głowie"
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:00
            No tak, pani zarobiona, a pan lajcik, toz tylko seriale ogląda.Jak taka prawda to pani dawno powinna wrócić do tej sielanki. Skoro z pracy gdzie nic się nie robi da się utrzymac cały dom to z pani pensji starczy na opiekunkeę czyż nie?
            I taka prawda, matka jest się 24h na dobę przykre, ale taki lajf.
            I najważniejsze, TOZ CHODZI NA TĘ SIŁOWNIĘ. Więc o co chodzi? Ze pan też chce?
          • caroninka Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 09:41
            Pani wspomniala wyzej, ze podczas drzemki dziecka, musi lezec przy nim plackiem, bo "ma lekki sen i musi miec cyca", wiec raczej w tym czasie nie robi nic.
            Fakt checi i silej woli autorki, do zrzucenia nadwagi wart podziwu i zycze jej wytrwalosci i dojscia do celu. Jednak wypominanie mezowi wyjsc i wyliczanki uwazam za czepialstwo, a juz wyliczanie godzin spedzonych z wlasna pociecha, jak przy pracy w kamieniolomach za kare, to przegiecie uncertain
      • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 16:50
        > Dziekuje za wszystkie rady i komentarze, ale przypominam problem nie polega na
        > tym jaka jest moja córka, ze spi przy cycku czy z czego tam jeszcze problem stw
        > orzycie

        Ależ nie stwarzamy zadnego problemu,bo on istnieje i jest porażająco realny- skoro dziecko zasypia tylko przy cycu, to automatycznie powoduje, ze jestes do niej przykuta na stałe.To standard przy noworodku ale przy roczniaku już nie bardzo...
        Dopóki ty sama tego nie zmienisz, to mąż przy niczym nie pomoze- cycka sobie nie dorobi, wiec dziecka samodzielnie nie uspi. Przyzwyczaj córkę do zasypiania bez ciebie, a zycie całej waszej trójki stanie się o niebo latwiejsze.
        • mayaalex Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:00
          Ale sa dzieci bardzo na takie "nauki" zasypiania odporne. Moje jeszcze jako poltoraroczniak bez piersi padalo dopiero po polnocy, kiedy juz mu sie po prostu bateryjki wyczerpaly. I wlasnie padalo - zasypial siedzac, po czym osuwal sie na materac. Czasem musze wyjechac wiec wiem, jaki jest sajgon wlasnie z usypianiem w takiej sytuacji. I owszem, mozna cwiczyc takie akcje miesiacami, zeby sie dziecko "przyzwyczailo" - ale czy jest sens? Skoro normalnie moze zasnac przy piersi i to dziala, to po uj to zmieniac? Zeby jeszcze sobie zycie skomplikowac? Miec placzace dziecko przez x wieczorow i wkurzonego meza, ktory bedzie mogl potem odgrywac bohatera? Problemem nie jest dziecko - bo dziewczyna z trudem ale jakos je jednak ogarnia przeciez - problemem jest podejscie meza. I ja wiem doskonale, ile sie czlowiek napracuje w pracy typu biurowa, a ile z dzieciakiem - bo ja do pracy wychodze odpoczac i bogu dziekuje, ze te prace mam.
          • gryzelda71 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:05
            Bosze jak ja zazdroszcze takiej pracy biurowej.....
            Jeszcze napiszcie,że niekoniecznie trzeba se do niej stawić na czassmile
            • mayaalex Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:17
              Akurat niestety trzeba smile ale przebywanie w miejscu gdzie nie trzeba nosic bez przerwy 10kg ciezaru (lub miec tego ciezaru, marudzacego w dodatku, uczepionego u nogi), gdzie mozna wyjsc do toalety samodzielnie i bez asysty w dowolnym momencie, gdzie wypijasz swoja kawe/herbate kiedy wciaz jest ciepla, gdzie nikt nie stuka drewniana lyzka w garnek na przyklad, gdzie zjadasz swoj lunch w milczeniu lub przy doroslej rozmowie, gdzie po prostu koncentrujesz sie na swoim zadaniu - jest latwiejsze od bycia calodobowa mama roczniaka. I ja po tych kilku godzinach w pracy wracalam wypoczeta i steskniona (i pelna energii) do swojego maluszka. Ale tak 24h/dobe sama z dzieckiem - to jest dla mnie naprawde ciezka praca. I dziewczyna nie chce niemozliwego, chce po prostu wyjsc w ciagu tygodnia i troche odsapnac w weekend.
              • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:20
                Ok- tylko dlaczego mowi o tym na forum,a nie męzowi? Bo na razie to mąż uslyszał, ze nie pojdzie na basen, bo nie.
          • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:11
            mayaalex napisała:

            > Ale sa dzieci bardzo na takie "nauki" zasypiania odporne. Moje jeszcze jako pol
            > toraroczniak bez piersi padalo dopiero po polnocy, kiedy juz mu sie po prostu b
            > ateryjki wyczerpaly. I wlasnie padalo - zasypial siedzac, po czym osuwal sie na
            > materac. Czasem musze wyjechac wiec wiem, jaki jest sajgon wlasnie z usypianie
            > m w takiej sytuacji. I owszem, mozna cwiczyc takie akcje miesiacami, zeby sie d
            > ziecko "przyzwyczailo" - ale czy jest sens? Skoro normalnie moze zasnac przy pi
            > ersi i to dziala, to po uj to zmieniac? Zeby jeszcze sobie zycie skomplikowac?
            > Miec placzace dziecko przez x wieczorow i wkurzonego meza, ktory bedzie mogl po
            > tem odgrywac bohatera? Problemem nie jest dziecko - bo dziewczyna z trudem ale
            > jakos je jednak ogarnia przeciez - problemem jest podejscie meza. I ja wiem dos
            > konale, ile sie czlowiek napracuje w pracy typu biurowa, a ile z dzieciakiem -
            > bo ja do pracy wychodze odpoczac i bogu dziekuje, ze te prace mam.

            Uwierzyłaś w tę wersję lajcikowej pracy, w ktorej pracować nie trzeba, tylko kasę się zgarnia? Wiesz, sprzątaczka w naszej firmie też jest głęboko przekonana, ze ona pracuje naprawdę,a my się tylko bawimy komputerami... Pani nie odpowiada na pytanie, dlaczego sama nie wróci do pracy, skoro to taki miód i relaksik...
            A przyzwyczajanie dziecka do zasypiania przy ojcu/babci/sąsiadce wyjdzie całej rodzinie na dobre, bo matka już teraz jest totalnie sfrustrowana wiszącym na niej non stop dzieckiem- nalezy jej doradzić wszystko, by mogła jak najszybciej zrzucić z głowy aureolę męczeństwa
      • araceli Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:13
        milanak napisał(a):
        > hodzic dokładnie tyle razy ile ja. Wiec wychodzi na to ze on sie po pracy zajmi
        > e dzieckiem 9 godzin w ciągu calego tygodnia a ja reszte.

        A dlaczego tylko 9 godzin? No tak - bo dziecko wisi na tobie a jak cyca nie ma to drze się i w ogóle płacz i histeria. Ale to absolutnie nie jest problem! Problemem jest to, że chłop chce tyle wychodzić co Ty.
        • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:14
          10/10
        • milanak Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 20:46
          Tylko 9h, bo jak juz ja jestem w domu to ma moją pomoc.
          Corka zrobi kupe trzeba myc, robimy to razem.
          Trzeba nakarmić ja przygotowuje, on cos podaje, etc.
          Wiadomo jak są dwie osoby to jest łatwiej bo mozna poprosić o przyniesienie tego czy owego, popilnowanie aby w spokoju można by skorzystać z komputera, czy napić się herbaty. Mąż żadko kiedy doświadcza takiego pilnowania córki bez mojej obecności. Ja non stop.
          • mamagapka Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 22:20
            Moim zdaniem zdecydowanie racja jest po twojej stronie. Problemem jest podejscie męza leniwca.
            Jeśli umawialiście się że będzie cię wspierał, niech wspiera a nie jęczy. Wiadomo, chodzi do pracy, ale i ty pracujesz, na tyłku nie siedzisz. On powinien, wracając do domu, cieszyć się że będzie miał szansę pobawić się z własnym dzieckiem, a nie sam zachowywać jak dziecko.
            Jeśli położył się zmęczony po basenie, poczekaj aż się obudzi, zostaw mu dziecko i wyjdź. Wiem że może nie masz teraz na to ochoty, ale zrób to dla celów dydaktycznych smile Dobry jest też pomysł z zamianą na tydzień albo urlopem, ale myślę że on na to nie pójdzie, bo wie że odpocząc moze tylko w pracy smile
            Jeśli w tygodniu ty wstajesz do dziecka w nocy a on się wysypia ( to zrozumiałe), w nocy z soboty na niedzielę włóz zatyczki do uszu a dziecko i butelkę ze ściągniętym mlekiem oddaj męzowi. I ty masz prawo przynajmniej raz w tygodniu się wyspać. Samopoczucie psychiczne też się liczy, tym bardziej że walczysz o słuszną sprawę

            I nie słuchaj tych co to piszą że masz focha bo dla nich mąż to bóg i tylko on ma prawo smile. Do wszystkiego, a przede wszystkim do słusznego odpoczynku. Nie tylko na basen powinien móc sobie wyjśc ale i po tym basenie z kolegami na piwo- bo przeciez w tygodniu on pracuje. I zarabia.
            No śmiech na sali.
      • zuzi.1 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 22:04
        Milanak najpierw napiszę odnośnie dziecka: kup sobie chustę i nos małą w chuscie, będzie o niebo spokojniejsza, a resztę jej zachowań znam z autopsji, to moga byc zaburzenia integracji sensorycznej SI, wynikające z niedojrzałego układu nerwowego, poszukaj specjalisty od SI (nie neurologa, tylko osoby, która zajmuje się terapią SI) i idź z dzieckem na diagnozę SI. Naprawdę Ci to polecam.

        Odnośnie męża, musisz niestety konsekwentnie zmuszac go do opieki nad dzieckiem, aby móc korzystac ze swoich praw, nie ma innej drogi, Twój mąż jest niezbyt dojrzały i dlatego tak się zachowuje, jak słusznie zauważyłaś jak dziecko. Może zabieraj go ze sobą i z dzieckiem na tą siłownię, jak równiez jedź z nim na basen, takie maluchy jak Twoja córka też mogą pływac, są nawet specjalne zajęcia dla takich dzieci, na które moglibyscie chodzic wspólnie z córką. Szukaj innych metod, pokojowych, porozumienia z mężem i dogadania się, rób wszystko co tylko możliwe RAZEM z nim i z dzieckiem, może to będzie trochę uciążliwe ale pokaże i jemu, jak wiele trudu trzeba włożyc w opiekę nad dzieckiem, na basen też możecie chodzic razem, jedno pływa, drugie zajmuje się w tym czasie dzieckiem np. w knajpce przy basenie, następnie drugie pływa, w miedzyczasie karmisz małą, można tak się zorganizowac, tylko trzeba pogłówkowac i wówczas i Ty będziesz zadowolona bo swoje zajęcia/basen będziesz miała i on też będzie mial swoje, żadne z Was nie będzie czuło się poszkodowane i pokrzywdzone, musisz kombinowac i zabierac męża i dziecko gdzie tylko się da, nie izoluj małej dla jej zdrowia, zabieraj ją wszędzie razem z mężem. Trzeba szukac rozwiązań na siłę, takich, które bedą dla Was obojga satysfakcjonujące i pozwolą Wam obojgu cwiczyc/plywac etc. co tylko Wam się podoba, i we dwoje na przemian będziecie robic za opiekunkę dziecka. Jak się chce to można, naprawdę. Po co siedziec w domu samotnie i spalac się z nerwów, że mąż sobie pływa na basenie, gdy Ty musisz się zajmowac małą, idźcie na basen razem i na zmianę sobie na nim popływajcie.

    • zolla78 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:11
      40 kg nadwagi i to po roku karmienia piersią to problem zdrowotny i uważam, że słusznie podeszłaś do problemu serio i podejście męża, na zasadzie, że to jakaś rozrywka/wolne dla ciebie w związku z tym on musi mieć taką samą nie jest ok. Ale z tego co obserwuję, to jedynym rozwiązanie na początku jest niestety ale tylko właśnie takie rozliczanie z zegarkiem w ręku. Na szczęście tylko na jakiś czas. Po pewnym czasie taki sprawiedliwszy/równiejszy podział opieki zaczyna być czymś normalnym i oczywistym. Mogę sobie wyobrazić, że dla twojego męża, który od roku żyje w idealnie niemal patriarchalnym układzie, co jest na pewno zgodne z jakimś wewnętrznym jego poczuciem co jest męskie a co nie, to może być trudne do przeskoczenia mentalnie, że żona i matka ma więcej wolnego na męskie zajęcia (siłownia bardziej jednak kojarzy się jako męskie zajęcie) niż on. A on na dodatek jest w tym czasie wkopany w tak mało męską rzecz jak opieka nad dzieckiem. I możliwe, że kompletnie nie ma świadomości, że to jest właśnie jego problem. I co więcej pewnie to jest zupełnie sprzeczne z jego świadomymi poglądami o roli kobiety i mężczyzny itp.
      • kk345 Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:15
        I caly ten wywód przez to, ze chłopina chciał wyskoczyć na basen...
      • mayaalex Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:23
        No wlasnie o tym tez juz myslalam. Kobita wychodzi na silownie (a tam pelno obcych chlopow), moze on zazdrosny jest? Albo sie przyzwyczail, ze on jest tym waznym zywicielem rodziny, jak wraca do domu to ma obiadek, poprane i posprzatane, a tu nagle zonk i trzeba sie dzieckiem zajac - i to nie przez pol godzinki tylko 3 godziny z rzedu...
    • mancipi Re: Problem z mężem :/ 02.02.14, 17:35
      mamy podobnie. różnica-dziecko 3 m-ce starsze, już wróciłam do pracy bo nie załapalismy sie na rodzicielski. odnosnie czasu wolnego-u nas jest ustalone, że M swoje aktywnosci moze miec od godz 22, czyli jak maly zazwyczaj spi. co do moich wyjsc, to mam jeden dzien w tygodniu kiedy wychodze sie spotkac z kolezankami a on sprawuje opieke, w pozostale dni roznie bywa, zaleznie od potrzeb. najlepiej ustalcie jakies zasady-my tak zrobilismy, np dodatkow wyjscia ustalamy co druga osoba na to. jeszcze jedno-w weekend staramy sie spedzac czas wspolnie, bo w tygodniu tego jednak za duzo nie ma.
      co do zasypiania to rozumiem, u nas z tym tez problemy, ale M potrafi uspic małego-albo zameczy go zabawa wink albo w poblizu jest odciagniete mleko
      w sumie u nas najgorzej gdzies pójsc tylko we dwoje, bo nie mamy z kim zostawic dziecka, czasami korzystamy z uprzejmosci kolezanek lub placimy niani
    • volta2 Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 00:14
      Problem mas i z dzieckiem i zmężem

      Moj jkaos rozumoal, ze ja mam etat przyndzoecku i przy domu, wiec niepracujacej na wychowawczym zonie jak psu miska nalezy sie opiekunka na godziny.

      O siebie tez zadbak i w/w prYpadku opiekunka pzrychodzila a on szedl na basen a ja na silke.
      Czuy tez odwrotnie

      Przy dziecku wymagajacym nie da sie byc na forum, wiec ściemniasz az milo.

      Prace w której sie oglada seriale i prEklada papiery -wierze ze takie sa i sama w takiej mialam okazje popracowac( bez seriali, za to na forach 8 godzin jak na etacie)- ale głosno mówilam, ze przychodze tam odpoczywac- na stanie w domu byl niewymagajacy dwulatek.
      I po robocie z werwa wracalam do dzieci/ gotowania i sprzatania.
      Wiec nie mialabym oporów by męza, gdyby taka robote moal faktycznie-wykorzystywac, szczególnie, ze skapi na opiekunke( której podobno nie chcesz- co potwierdza teorie o niewymagającym dziecku)


      • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 10:27
        >niepracujacej na wychowawczym zonie jak psu miska nalezy sie opiekunka na godziny.

        nawet o północy nie wypada tak pieprzyc bez sensu
    • mruwa9 Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 00:44
      a w czym problem? Ze chcesz chodzic na silownie czesciej, niz on, czy ze nie chce zostawac z dzieckiem?
      Bo ten drugi argument calkiem latwo wybic z rak: jesli dla niego jest zbyt duzym wysilkiem opieka przez 3 godziny nad wlasnym dzieckiem, to niech to sobie teraz przemnozy razy osiem i razy siedem dni w tygodniu. I sprobuje wyobrazic sobie, jaka ty robote odwalasz, gdy on oglada seriale w pracy.
      Jesli chodzi tylko o wasze przewrazliwienie na punkcie sprawiedliwosci, to akurat nie widze problemu, zeby kazde z was mialo wychodne na aktywnosc ruchowa po 3 razy w tygodniu. A na basen to juz spokojnie mozna isc cala rodzina. I zamieniac sie, jedno plywa dlugosci, gdy drugie pluska sie z dzieckiem, potem zmiana. Przyjemne z pozytecznym dla calej rodziny.
      • eo_n Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 07:35
        A to nie jest tak, że ten mąż się zwyczajnie miga od opieki nad własnym dzieckiem, a całe gadanie o sprawiedliwości to tylko zasłona dymna? Bo przecież początkowo miał "wspierać" dopiero zaczął szukać "sprawiedliwości", kiedy się przekonał w praktyce, jak to jest.

        Mnie się postawa tego pana nie podoba. Siedzenie cały dzień z rocznym dzieckiem to harówka, ale trzy godziny dla kochającego rodzica to nie powinien być żaden problem, wręcz przyjemność.
        Tak to widzę.
        Co zrobić w tej sytuacji, to już dziewczyny napisały wyżej smile
        • mdro Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 11:59
          No ale tu wcale nie wygląda, jakby pan się migał od opieki, tzn. nie wyjścia żony są problemem, ale to, że on nie ma "wychodnego" w takim samym zakresie jak ona (a stwierdzenie, że sobie w pracy odpoczywa, jakoś mi nie pasuje wink). A autorka nie chce odpowiadać na pytania, czy dziecko w ogóle kiedykolwiek zostawało z opiekunką, co byłoby zapewne dobrym rozwiązaniem (finanse nie są chyba problemem, skoro stać ich np. na osobistego trenera). Nawet "problemowe" dzieci często dużo lepiej zachowują się pod opieką "obcych" niż własnych rodziców (pomijając to, że i IMO popełniono jakiś gruby błąd wychowawczy, jeśli roczne dziecko nie może się oderwać od matki nawet w czasie snu).
    • klamkas Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 10:20
      Naucz dziecko normalnie zasypiać i spać, a połowa problemów wam odpadnie. To nie jest tak, że dziecko samo z siebie nagle zacznie super spać, że wyrośnie, szczególnie jeśli śpi z tobą (znam tylko jedno dziecko, które samo z tego zrezygnowało, resztę w bólach trzeba było oduczyć). Trzeba je tego nauczyć - najpierw zasypiania, a potem przesypiania nocy. Przemęczysz się kilka dni (i tak podobno padasz na twarz, więc żadna różnica), a jakość waszego życia ulegnie poprawie, bo ty będziesz się wysypiać, dziecko będzie się wysypiać (będzie znośniejsze i łatwiejsze w obsłudze), będziesz mieć chwilę dla siebie w trakcie snu w dzień.

      Dla mnie wątek to kosmos, ale abstrahując od relacji z mężem - ułatw sobie życie i popracuj nad dzieckiem. Większość "wymagających" dzieci to dzieci "źle prowadzone", że tak to nazwę.
      • lady-z-gaga Re: Problem z mężem :/ 03.02.14, 10:31
        Większość "wymagających" dzieci to dzieci "źle prow
        > adzone", że tak to nazwę.

        Podpiszę się. Jakis mały procent to kwestie osobnicze i zawsze tak było. Reszta to zasługa braku rozsądku u mamusiek. A była juz i taka na forum, ktora miała nianię, nie pracowała i też nie dawała sobie rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka