13.02.14, 21:55
Mają panie zdanie na temat myśliwych?

Teść podrzucił kiełbasę z łosia, normalnie jak to mówią wyzwolone feministki - smak orgazmiczny/orgastyczny.

I tak - z jednej strony lata po tym lesie, tropi, ubija taką metodą, że biedne zwierzę nie ma żadnych szans na obronę.
Z drugiej - zimą dokarmia, tropi i ubija tylko te gatunki, które zgodnie z prawem akurat można, dba o równowagę w ekosystemie. Szanuje okresy ochronne, tępi kłusowników, kieruje się etyką.

Bronisławowi Komorowskiemu nie wolno było, z tego co pamiętam - przepraszał i się wyrzekał.

Naprawdę myślistwo lub szerzej: łowiectwo (planowe gospodarowanie zwierzyną, zgodnie z potrzebami gospodarki narodowej i ochrony przyrody) jest godne potępienia?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: myśliwi 13.02.14, 22:00
      Lowiectwo to jedyna szansa na normalne (nie faszerowane hormonami lekami i nie dreczone) mieso w dzisiejszych czasach
    • majenkir Re: myśliwi 13.02.14, 22:05
      A moj stary caly sezon "polowal" I nic nie upolowal. Az sie nad nim znajomy ulitowal I dal mu kawal sarniny, hehe. Podobno dobra byla.
    • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:05
      Oni wszyscy kierują się etyką i dbałością o ekosystem, a tak naprawdę lubią sobie do kogoś postrzelać, to im daje adrenalinę.
      • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:09

        --No i?
        koty tez lubia polowac.

        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
        • majenkir Re: myśliwi 13.02.14, 22:13
          edelstein napisała:
          > koty tez lubia polowac.


          Ale koty sa "cute" I nie takie bezecenstwa sie im wybacza big_grin.
          • paul_ina Re: myśliwi 13.02.14, 22:15
            Kupy w pościeli, zdechłe myszy na wycieraczce wink
            Poza tym liżą się zamiast się myć smile
            • capa_negra Re: myśliwi 13.02.14, 22:26
              Same zalety kotów, których ja nie ogarniam i dlatego pewnie gdy kiedyś pozwoliłam sobie na forum stwierdzić, ze nie lubię kotów zostałam uznana za osobowość niemal psychopatyczną, a już na pewno niezdolną do uczuć wyższych.
              • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:36
                No bo generalnie nie lubienie całego gatunku zwierząt jest dziwaczne. To jakby ktoś stwierdził, że nie lubi ludzi bo leją po bramach i śmierdzi im z gęby. Trochę dziwne.
                • majenkir Re: myśliwi 13.02.14, 22:40
                  larrisa napisała:
                  > No bo generalnie nie lubienie całego gatunku zwierząt jest dziwaczne. To jakby ktoś stwierdził, że nie lubi ludzi bo leją po bramach i śmierdzi im z gęby. Trochę dziwne.


                  Tez prawda wink
                  • capa_negra Re: myśliwi 13.02.14, 23:05
                    Generalnie zachowania ludzkie są bardziej złożone jak kocie, a przynajmniej tak mi się wydaje wink.
                    Skoro jestem pewna, że nie chciałabym i nie trzymała żadnego kota w domu to stwierdzenie "nie lubię kotów" jest chyba jak najbardziej adekwatne do sytuacji.
                    Nie oznacza to, że mi przeszkadzają cudze koty, ze nie zauważam ich urody, albo że nie pomogła bym kotu w opresji.
                    • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 23:09
                      capa_negra napisała:

                      > Skoro jestem pewna, że nie chciałabym i nie trzymała żadnego kota w domu to stw
                      > ierdzenie "nie lubię kotów" jest chyba jak najbardziej adekwatne do sytuacji.

                      Wydaje mi się, że określenie "nie chcę mieć w domu kota" jest jeszcze lepsze.
                    • arwena_11 Re: myśliwi 14.02.14, 08:58
                      No widzisz, ja też nie chciałabym mieć kota w mieszkaniu, ponieważ nie lubię jak mi zwierzak lata po stole, kuchni, śpi w pościeli. Ale nigdy bym nie powiedziała, ze nie lubię kotów. Lubię, są fajne, słodkie, ale nie u mnie w domu. Uwielbiam psy, ale z różnych przyczyn na razie nie mogę mieć w domu i smutno mi z tego powodu.
        • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:15
          Akurat dobry przykład, mniej więcej zbliżona empatia i poziom umysłowy, z tym że jeszcze nie słyszałam, żeby jakiś kot zastrzelił innego kota, czego nie można powiedzieć o myśliwych strzelających do siebie nawzajem. Ci zapaleni miłośnicy przyrody nie potrafią odróżnić kolegi od dzika.
          • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:21

            Kotki potrafia zagryzc mlode innej kotki.
            Nijak zblizona empatia,bo koty bawia sie mysza az so jej tragicznej smierci.Ile polowan widzialas na ktorych nie kladzie sie zwierzecia jedna kula?
            Ciesz sie,ze niektorzy nie placza nad kazdy swinka bo ch..a bys zobaczyla nie kotletbig_grin

            "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
            • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:29
              edelstein napisała:

              > Kotki potrafia zagryzc mlode innej kotki.
              > Nijak zblizona empatia,bo koty bawia sie mysza az so jej tragicznej smierci.Ile
              > polowan widzialas na ktorych nie kladzie sie zwierzecia jedna kula?

              Nie muszę widzieć, żeby wiedzieć - chyba że ty wierzysz tylko w to co widzisz.
              Jest sporo publikacji, książek, wypowiedzi ludzi związanych ze środowiskiem myśliwych, żeby
              nie wierzyć w mit kładzenia jedną kulą. Poczytaj choćby wspomnienia pana myśliwego Zenona Kruczyńskiego.
              • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:36

                Widzisz taka jest miedzy nami roznica,ty czerpiesz wierze z cudzej pisaniny czesto stworzonej pod publiczke,a ja z zycia.
                Trzeba miec wyjatkowego,pecha,by nie polozyc za pierwszym razem.Probuje usilnie sobie przypomniec Ile widzialam z podwojna wlotowka.
                I jakos nie moge sobie przypomniec.Tym bardziej,ze wiekszosc idzie na skory i zle oddany strzal to marnacja.

                "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
                • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:44
                  No popatrz, nie zdarza się, a wiesz co znaczy "postrzałka" albo "ptak zbarczony".
                  Uwielbiam ten język myśliwych, ile wysiłku by rzecz nie nazwać po imieniu.
          • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:23

            Wybierz sie do lasu nad ranem i sprobuj chociaz sosne od swierka odroznic.
            • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:25
              No edelstein, chyba nie sugerujesz, że myśliwy nie odróżnia do czego strzela?
              • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:28

                Sugeruje dziecino,ze czlowiek jest czlowiekiem,popelnia bledy.Latwo o nie gdy na dworze szarowka.
                • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:32
                  To jeśli popełnia błędy to może nie powinien strzelać skoro nie wie do kogo?
                  Jak dla mnie to raczej logiczne, bo wystrzelona kula zabija, więc skoro nie widzę do kogo strzelam
                  to nie strzelam wcale a nie wstawiam głodne kawałki po zastrzeleniu innej osoby "ludzie są omylni". Bzdura goni bzdurę w twoich wypowiedziach.
                  • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:40

                    Nigdy sie nie pomylilas istoto?moze nie powinnas prowadzic,bo jest duze prawdopodobienstwo,ze kogos przejedziesz.Wieksze,ze zdarzy sie wypadek na polowaniu.
                    Bzdury to ty piszesz pani doskonala,pier...sz tak jakny na kazdym polowaniu zdarzylo sie nieszczescie.Typowe dla oszolomow co o polowaniu wiedza tyle co ja o byciu baletnica.

                    "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
                    • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:40

                      Wieksze niz
                    • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:46
                      edelstein napisała:

                      >
                      > Nigdy sie nie pomylilas istoto?moze nie powinnas prowadzic,bo jest duze prawdop
                      > odobienstwo,ze kogos przejedziesz.

                      Istoto? Cóż za wyszukane słownictwo.
                      Owszem, jeśli nie widzę, czy przejeżdżam przez puste przejście dla pieszych, czy może po pieszych to nie powinnam jeździć.
                      • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:51

                        To dopiero bedzie Jak cie mgla zlapie,zatrzymasz sie na srodku autostrady.
                        Dla mnie takie pelne hipokryzji osobniki to istoty.

                        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
                        • kk345 Re: myśliwi 13.02.14, 23:11
                          > Dla mnie takie pelne hipokryzji osobniki to istoty.

                          Jakże wyszukana obelgabig_grin
                          • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 23:19
                            kk345 napisała:

                            > > Dla mnie takie pelne hipokryzji osobniki to istoty.
                            >
                            > Jakże wyszukana obelgabig_grin

                            To był prawdziwy szczyt erudycji i elokwencji big_grin
                  • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:43
                    Aha i nie kazda kula zabija.Jest nawet powiedzenie "Czlowiek strzela,pan Bog kule nosi"
                    • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:52
                      edelstein napisała:

                      > Aha i nie kazda kula zabija.Jest nawet powiedzenie "Czlowiek strzela,pan Bog ku
                      > le nosi"-

                      Urocza jesteś w swojej logice, to nie ty czasem przed chwilą pisałaś?

                      > Trzeba miec wyjatkowego,pecha,by nie polozyc za pierwszym razem.
                      • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:59

                        owszem.Co ci sie tam dziecko wyklucza?
                        Moze prosciej.Trzeba miec pecha,ale moze sie zdarzyc ze sie nie trafi.
                        Gdyby bylo na odwrot nikt by nie zginal.Tak sie jarasz tym zastrzelonym mysliwym jakby to sie zdarzalo nagminnie.
                        • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 23:07
                          www.google.pl/#q=my%C5%9Bliwi+postrzelenie+
                          • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 23:09

                            Naucz sie linki wstawiac
                            • misterni Re: myśliwi 14.02.14, 00:32
                              A może ty się naucz otwierać?
                              • edelstein Re: myśliwi 14.02.14, 09:13

                                Wyobraz sobie,ze sie link nie otwiera.
                                • misterni Re: myśliwi 14.02.14, 13:32
                                  Wyobraź sobie, że się otwiera.
      • rhodesian_ridgeback Re: myśliwi 13.02.14, 22:48
        Znam parunastu myśliwych i też mam wrażenie, że to jednak adrenalina i poczucie wyższości gatunkowej nimi kieruje.

        Ale udało mi się wychwycić jeden wyjątek: pan powiedział, że nie strzela do saren i tym podobnych, ze względu na ich oczy. Niestety, ponieważ koła łowieckie mają jakieś przydziały do zabicia, to zamienia się z kolegami, którzy nie mają skrupułów, a on celuje do dzikówuncertain
        • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:50

          Bo sarnie oczy po zabiciu wygladaja jakby plakala.Wynik tego,ze da duze i ladne.A nie male i wredne Jak u swin.

          "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
          • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:54
            edelstein napisała:

            >
            > Bo sarnie oczy po zabiciu wygladaja jakby plakala.Wynik tego,ze da duze i ladne
            > .A nie male i wredne Jak u swin.

            Ale to jest argumentacja pana myśliwego. Sama widzisz, że mają pewne problemy z myśleniem.
            • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:55

              Ty tez masz.No ibig_grin
          • czarciaryska Re: myśliwi 14.02.14, 11:01
            Od swin to sie odstosunkuj. Jakbys zyla w czsach kiedy niewolnictwo bylo legalne to o czarnych tez bys sie z pogarda taka wyrazala tylko dlatego ze by ci wolno bylo - taki charakter podly po prostu i brak szacunku do zywych czujacych istot. Wole empatie w kocim wydaniu.
    • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:06

      Ide po popcorn.
    • igajos Re: myśliwi 13.02.14, 22:07
      Mam kontakt z łowiectwem od dziecka, więc temat jest dla mnie zwyczajny. Nie mam nic przeciw. Mięso jadam. Ale sama bym nie mogła.
      • eo_n Re: myśliwi 13.02.14, 22:10
        Mniej mnie to brzydzi niż ubojnie - tam to dopiero zwierzęta są bez szans i co za życie mają... Taki łoś, jeleń czy sarenka przynajmniej poużywa trochę zanim do niego strzelą...
        • paul_ina Re: myśliwi 13.02.14, 22:14
          Tak jest, ubojnie są straszne.

          Z tym strzelaniem to coś jest na rzeczy, teść pieści te swoje sprzęty jak nie wiem co. Lubią sobie strzelać, ale nie na strzelnicy - tylko do żywego stworzenia, żeby ubić.
          • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:17
            paul_ina napisała:

            > Z tym strzelaniem to coś jest na rzeczy, teść pieści te swoje sprzęty jak nie w
            > iem co. Lubią sobie strzelać, ale nie na strzelnicy - tylko do żywego stworzeni
            > a, żeby ubić.

            No oczywiście, że lubią, a o co chodzi w polowaniu? No chyba nie wierzysz w te bajki
            o ekosystemie?
            • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:24

              A ty skad to mozesz niby wiedziec?Z bajek wegetarian?big_grin
        • lady-z-gaga Re: myśliwi 13.02.14, 22:15
          Mnie brzydzi sam fakt, że komuś zabijanie sprawia przyjemność.
          • noname2002 Re: myśliwi 13.02.14, 22:20
            Mnie również.
          • ichi51e Re: myśliwi 13.02.14, 22:21
            A w rZezni ro zabijaja z obrzydzeniem myslisz? Wrzucic tu filmik jak pracownicy rzezni dla zartu uboj swini zaczeli od obciecia jej nog? Dla odmiany...
          • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:26

            Powinno sie z wstretem i lzami w oczach obcinac siekierka kurze leb.Wtedy byloby pewnie ok.
            OJP zeby to jeszcze wegeoszolomy pisaly,ale nie,te ci kotlety wpieprzaja Jak swinia kartofle.
            • ichi51e Re: myśliwi 13.02.14, 22:32
              Strzal jest imho mega humanitarny / jesli strzelajacemu to sprawia radoche coz jego sprawa. Za to krojenie zwierzaka dla zabawy zywcem na kawalki uwazam za hanbe.
              • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:48

                Co Tam,paniusie z tego watku dostaja ta swinie juz pocwiartowana na tacce.Dziwnym trafem nie biora pod uwage czy rzeznik mial ubaw,czy zabil z miejsca.Wszystko jedno,czego oczy nie widza tego sercu nie zal.



                "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
                • noname2002 Re: myśliwi 13.02.14, 22:53
                  No to mogę być hipokrytką, czy jak tam mnie nazwiecie, niemniej BRZYDZĘ SIĘ MYŚLIWYMI.
                  Obleśni są dla mnie ludzie, których HOBBY jest zabijanie zwierząt.
                  • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 23:00
                    noname2002 napisała:

                    > No to mogę być hipokrytką, czy jak tam mnie nazwiecie, niemniej BRZYDZĘ SIĘ MYŚ
                    > LIWYMI.

                    No ale co ci mają pisać, musiałby przyznać, że ich mężowie, teściowie, ojcowie, albo one same to prymitywy krążące po lesie by puknąć dla adrenaliny coś żywego. To lepiej udowadniać, że jesteś hipokrytką.
                  • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 23:01

                    Rozumiem,ze dziczyzny nie jadasz,a moze uwazasz,ze so miesnego ja swiety mikolaj przywozi i rosnie Taki kawal sarniny na drzewach.
                    • noname2002 Re: myśliwi 13.02.14, 23:13
                      Jeśli to do mnie, to tak, zgadza się, dziczyzny nie jadam.
                      • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 23:19
                        Dziwaczka
                      • ichi51e Re: myśliwi 14.02.14, 10:11
                        Lol. Chyba faktycznie wrzuce te filmy z rzezni. Laski obudzcie sie - to w rzezni i na farmie ma miejsce holokaust zwierzat nie w lesie.
                  • rosapulchra-0 Re: myśliwi 13.02.14, 23:22
                    noname2002, a wędkarze? Co o nich sądzisz? W końcu to też pewien łowiectwa wink
              • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 22:49
                Cudowna argumentacja, skoro jeden świr w ubojni obcina zwierzęciu nogę to drugi świr, który lubi sobie postrzelać jaki się prawie jak janioł z aureolą.
                • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 22:54

                  Skoro ty nie widzisz roznica miedzy znecaniem sie nad w/w swinia a zastrzeleniem zwierzecia to sorry,ale z toba jest cos mocno nie tak.
                  • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 23:02
                    Kompletnie nie zrozumiałaś, co mnie nie dziwi, króciutko tłumaczę, to że obcinanie nogi jest gorsze, nie znaczy że latanie po lesie z pukawką jest dobre. Mam nadzieję, że teraz załapiesz. Kolejny raz tłumaczyć nie będę.
                    • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 23:06

                      No nie,sarna sama przyjdzie i polozy ci sie na talerzubig_grin
                      OJP Jak trzeba byc cofnietym w rozeoju by nie pojac ciagu przyczynowo skutkowego POLOWANIE ----> DZICZYZNA----->JEDZENIE
                      • pe.tronela Re: myśliwi 14.02.14, 03:33
                        Edel znowu bez kaganca unterwegs... wink . Zaczepia, skacze na ludzi. Noz, a psow sie czepiaja wink
                        • edelstein Re: myśliwi 14.02.14, 09:15

                          Doprawdy,ja zu widze tylko naskakiwanie na mysliwych.
                • ichi51e Re: myśliwi 14.02.14, 10:13
                  Niestety te filmy powstaja w sposob losowy - wolontariusze sie zatrudniaja w rzezni i ppkazuja co sie dzieje. Nie czaja sie nie wyczekuja - losowy dzien jak codzien uncertain
          • czarciaryska Re: myśliwi 14.02.14, 11:03
            jedzenie miesa to tez przyjemnosc z zabijania - tylko komus za to placisz.
    • klamkas Re: myśliwi 13.02.14, 22:59
      O ile rozumiem "tradycyjne" polowania, przyjemność z rytuału, hałas generowany przez psy, tropienie, nagonki i całą otoczkę przygody, o tyle nie pojmę nigdy przyjemności z samego zabijania: 1. polanka, na polance kilkadziesiąt kilogramów zwierzęcych przysmaków oraz ambona - a na niej banda zabójców gotowych strzelać do wygłodniałej zwierzyny, 2. polowania nocą z noktowizorami - znowu banda zabójców zasiada na ambonie lub w innej czatowni i wali bez skrupułów w niewinną zwierzynę. Tego nie pojmę.

      A dziczyznę bardzo lubię. Tyle, że nie pojmuję przyjemności z zabijania.

      • edelstein Re: myśliwi 13.02.14, 23:08
        Nastepna hipokryzka,mysliwi da ne,ale dziczyzna pyszna.Nastepnym razem idz sobie sama upoluj.
        • klamkas Re: myśliwi 13.02.14, 23:30
          Rzeźnikiem nie jestem, a mięso jadam i lubię. Podobnie ryby - nie łowię, nie zabijam a zjadam i lubię. Warzyw też nie uprawiam, a jem w dużych ilościach. Nie jestem też producentem, sklepową, lekarzem, fryzjerką a z ich usług chętnie korzystam.

          Jak napisałam - rozumiem polowanie dla przygody i emocji związanych z tropieniem, przedzieraniem się przez las, współdziałaniem, panowaniem nad psami. Morderstwa z zimną krwią nie rozumiem (a za takie uważam używanie noktowizorów i strzelanie do zwierząt przy paśnikach). Możesz się zgadzać lub nie. Zwisa mi to.
          • czarciaryska Re: myśliwi 14.02.14, 11:06
            tylko ze uczesac sobie wlosy i zerwac jablko z drzewa to nie byloby jakies wyzwanie moralne dla ciebie , natomias poderzniecie gardla swini juz nie zgadzaloby ci sie ze swoim wyobrazeniem na swoj temat oraz systemem wartosci, prawda? Masz wybor z jakich 'uslug' korzystasz. Zawsze mozesz tez wynajac platnego zabojce jak cie ktos wkurzy.
          • esr-esr Re: myśliwi 14.02.14, 14:52
            nie wolno strzelać przy użyciu noktowizora, ani w pobliżu paśnika. takie zachowanie kwalifikuje się pod kłusownictwo.
        • ichi51e Re: myśliwi 14.02.14, 10:23
          Taniej wyjdzie - dziczyzna droga potwornie big_grin
      • esr-esr Re: myśliwi 14.02.14, 14:56
        a to służę wytłumaczeniem - polowanie z ambony ma ten sens, że w porównaniu z polowania z podchodu możesz dobrze wyselekcjonować zwierzynę (odpowiedni wiek i płeć, bo to masz określone w odstrzale pod groźbą kary) i masz większą szansę na celny strzał, a nie zranienie zwierzyny, co zdarza się częściej podczas strzału z ręki do biegnącej zwierzyny. o noktowizorach napisałam poniżej.
    • rosapulchra-0 Re: myśliwi 13.02.14, 23:15
      Nie mam nic przeciwko myśliwym, pod warunkiem, że działają zgodnie z prawem. A potrawy z dzikich zwierząt są super.
    • sole78 Re: myśliwi 13.02.14, 23:19
      znam gospodarkę łowiecką od podstaw, wśród myśliwych, których znam wszyscy nawiedzeni, dokarmiają, często w plecaku z kukurydzą i kasztanami zapylają codziennie w zimie tam, gdzie autem nie da się dojechać, dużo chodzą po lesie, nie tylko w celu ustrzelenia zwierza. Czy myślistwo jest etyczne? Ja lubię mięso i zastanawiając się nad tematem nie rozpatruję w kategorii ratuję zwierze, więc nie jem mięsa, tylko jem i chcę wiedzieć skąd to mięso pochodzi. Zwierzęta hodowlane mają marne życie i marną śmierć, dzikie mają wolność i szybką śmierć, której nie przeczuwają w drodze do rzeźni. Nie wspomnę, że to najzdrowsze mięso, a łoś to w ogóle obłędny. Swoją drogą temat myślistwo wywołuje podobnie burzliwe reakcje jak gender wink
      • larrisa Re: myśliwi 13.02.14, 23:28
        sole78 napisała:

        > znam gospodarkę łowiecką od podstaw, wśród myśliwych, których znam wszyscy nawi
        > edzeni, dokarmiają, często w plecaku z kukurydzą i kasztanami zapylają codzienn
        > ie w zimie tam, gdzie autem nie da się dojechać, dużo chodzą po lesie, nie tylk
        > o w celu ustrzelenia zwierza.

        Po co dokarmiają? Przez tysiąclecia nikt nie dokarmiał i jakoś zwierzęta sobie radziły.
        Dokarmiają, żeby mieć do czego strzelać.

        > Czy myślistwo jest etyczne?

        Czy zabijanie może być etyczne?

        > Zwierzęta hodowlane
        > mają marne życie i marną śmierć, dzikie mają wolność i szybką śmierć, której n
        > ie przeczuwają w drodze do rzeźni. Nie wspomnę, że to najzdrowsze mięso, a łoś
        > to w ogóle obłędny.

        Fajnie się pisze o polowaniu dla zdobycia jedzenie, jakby nie istniało polowanie komercyjne.
        • edelstein Re: myśliwi 14.02.14, 09:19

          Ojojoj w tych madrych ksiazkach,ktore podobno przeczytalas nie napisali dlaczego dokarmia sie zwierzeta dzikie?
    • woman_in_love to ta sama kategoria co pomagacze schroniskom psów 13.02.14, 23:33
      I ci i ci robią dobrze, a jednocześnie jak sobie pomyślę, że te psy przecież trawy nie jedzą i trzeba zabić ileś tam zwierząt rzeźnych żeby je wykarmić to....

      Chociaż nie, nadal jednak nie rozumiem czemu można zabić konia i przerobić go na karmę dla psa, a nie można psa przerobić na karmę dla świnek, które przecież są słodkie i cudowne i mądre i rozkoszne jak te tu:
      podroze.onet.pl/ciekawe/pig-beach-plaza-na-bahamach-zamieszkana-przez-swinie/gj4p3
    • ghrtth Re: myśliwi 14.02.14, 00:10
      Dla zwierząt to lepsze - wolność i śmierć od kulki. Ale podobnie jak na rzeźników, na myśliwych patrzę podejrzliwie. Żeby czerpać przyjemność z zabijania trzeba mieć na tyle inną wrażliwość niż ja, że z takimi ludźmi mi chyba nie po drodze. A im nie po drodze ze mną.
    • pe.tronela Re: myśliwi 14.02.14, 03:31
      > Naprawdę myślistwo lub szerzej: łowiectwo (planowe gospodarowanie zwierzyną, zg
      > odnie z potrzebami gospodarki narodowej i ochrony przyrody

      Ja chyba bym te aspekty pominela... Na potrzeby gospodarki narodowej i ochrone przyrody bardziej by wplynelo odpowiednie przetrzebienie populacji gatunku homo sapiens.

      Moze lepiej powiedzmy sobie uczciwie - lubimy strzelac.
      • lusitania2 Re: no, to powiedzmy sobie uczciwie: 14.02.14, 08:35
        jak ktoś lubi strzelać, to korzysta ze strzelnicy.
        A myśliwi, to ci, którzy [b]lubią[b] zabijaćsad
        Tak, jak rzeźnicy.
        • login_optymalny Re: no, to powiedzmy sobie uczciwie: 14.02.14, 09:11
          > A myśliwi, to ci, którzy [b]lubią[b] zabijaćsad
          > Tak, jak rzeźnicy.
          >
          Takie bzdety to tylko na tym forum można przeczytać.
        • edelstein Re: no, to powiedzmy sobie uczciwie: 14.02.14, 09:21

          Co za bzdury,typowe dla tego Forum.
    • 18lipcowa3 Re: myśliwi 14.02.14, 09:09
      Dzik jest pyszny.
    • gaskama Re: myśliwi 14.02.14, 09:31
      Nie mam nic przeciwko. Lubię dziczyznę. A krowa, którą też lubię, raczej nie padła na zawał albo ze śmiechu.
    • marychna31 dla wielbicieli myślistwa 14.02.14, 09:37
      ot taki filmik:
      www.facebook.com/photo.php?v=772056242824079&set=vb.109191125777264&type=2&theater
      • wioskowy_glupek Re: dla wielbicieli myślistwa 14.02.14, 10:12
        Myśliwy polujący na zwierzęta, których populacja jest zbyt duża, sprzedający potem to mięso na jedzenie jest moim zdaniem OK.
        Myśliwy w typie mojego wujka, zabijający zwierzęta dla trofeów, futra itp. to psychopata. Nie mówiąc już o polowaniach dla zabawy itp...
        • esr-esr Re: dla wielbicieli myślistwa 14.02.14, 10:31
          nie znam twojego wujka, może psychopata, ale akurat polowanie na futra jest niezbędne w naszym środowisku, bo wszelakie futra (lisy, jenoty, szopy, norki) mają zbyt dużą populację ze względu na wyeliminowanie chorób i jest ogromna potrzeba redukcji ich liczebności.
          trofea ze zwierząt są związane z myślistwem i większość z nich (poroża) musi zostać oceniona, żeby określić czy myśliwy upolował zwierzę w odpowiedniej klasie wiekowej.
    • esr-esr Re: myśliwi 14.02.14, 10:14
      ty się tą kiełbasą z łosia tak nie chwal, albo napisz że upolowany poza granicami kraju, bo na łosie jest memorandum i nie poluje się na nie.

      odnosząc się do dalszej dyskusji o myślistwie to rozumiem, że wszystkie panie które są przeciw solidarnie zapłacą mi za szkody w uprawach wyrządzone przez jelenie (w tym roku na rzepaku, szacuję na jakieś kilkanaście tysięcy, a potem lasom kolejne kilkaset tysięcy za zniszczenia w młodnikach) i również postulują nieszczepienie lisów (wszak nikt ich nie szczepił przez setki lat) i generalnie uznają wszelkie epidemie typu wścieklizna, ptasia grypa, afrykański pomór świń, etc za normę i nie boją się że te choroby dojdą do zwierząt hodowlanych, które potem zjedzą? wtedy luz, zamknijmy PZŁ i ponieśmy koszty takiej decyzji. leśnicy się ucieszą, bo tworzenie planów zwierzyny do odstrzału (tak, robią to leśnicy, a nie myśliwi - myśliwi plany wykonują pod groźbą kary finansowej za niewykonanie) nie jest ich ulubionym zajęciem.
      • edelstein Re: myśliwi 14.02.14, 10:30

        Daj spokoj,ta dyskusja juz raz byla,dokladnie pod tym samym tytulem.Wtedy nie zrozumialy,nie wymagaj by przez rok ewoluowaly w mysleniu.

        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
        • larrisa Re: myśliwi 14.02.14, 13:19
          edelstein napisała:

          >
          > Daj spokoj,ta dyskusja juz raz byla,dokladnie pod tym samym tytulem.Wtedy nie z
          > rozumialy,nie wymagaj by przez rok ewoluowaly w mysleniu.

          Jak by ci to powiedzieć, żebyś coś zrozumiała.

          Generalnie ludzkość nie ewoluuje od wrażliwości do agresji, tylko odwrotnie.
          Oczywiście, niektórzy twierdzą, że "świat się kończy" ja jednak uważam, że ludzie stają się coraz bardziej wrażliwi i lepsi, podejście użytkowe do zwierząt stopniowo odchodzi do lamusa, a takie sposoby spędzania wolnego czasu jak polowanie wzbudzają coraz większą niechęć i stają się synonimem żałosnych zabaw panów którzy dużą flintą rekompensują sobie małego k..sa i strzelając do zwierząt, które nie mają żadnych szans, czują się przez chwilę władcami dżungli.

          Więc raczej bym na twoim miejscu nie liczyła na ewolucję w twoją stronę, spodziewaj się raczej coraz większej niechęci do tego typu rozrywek, świat idzie do przodu, to ty stoisz w miejscu czyli cofasz się, a na dodatek masz bardzo nikłe umiejętności przyswojenia bez agresji i złości, że ludzie mają różne zdania.

          • esr-esr Re: myśliwi 14.02.14, 15:00
            patrząc na twoją agresję w wypowiedziach to nie wróżę temu światu zbyt szybkiej idylli smile

            już widzę jak ludzkość masowo rezygnuje z użytkowości zwierząt, z lekarstw, z mleka, skórzanych torebek smile
            • larrisa Re: myśliwi 14.02.14, 15:11
              A kto pisze o idylli, pomijając już fakt, że widzisz moją agresję, ale jakoś wyzywanie edelstein przechodzi bez echa? Bo koleżanka ma to samo zdanie co ty i już może pisać do innych "idiotko"?

              Nie chodzi o kompletne rezygnowanie, bo to utopia, ale do zmiany w traktowaniu zwierząt, ich ciała, zdrowia i życia dla rozrywki, zabawy, doładowania adrenaliny, wyładowania agresji.
              Doskonale wiem, że mięso ludzie jedzą i jeść będą, ale znajdowanie przyjemności w zabijaniu zwierząt jest po prostu chore i wywodzi się z przekonania, że zwierzę to "coś" gorszego, nieważnego, do "czego" można strzelać i z zabijania z tego "czegoś" czerpać przyjemność.
              A to, że ludzie związani z myślistwem zaciemniają cały obraz podpierając się wątpliwą etyką, stosując specyficzny język (farba zamiast krew itp.) oraz rzekomą dbałością o przyrodę doskonale świadczy o świadomości robienia czegoś prymitywnie odrażającego co się owija w ładną grubą kołdrę żeby na zewnątrz dobrze wyglądało.
              • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 19:17
                no ale to nie ja próbuje pokazać, że koleżanka edelstein jest prymitywna, bo popiera myślistwo, tylko ty. dlaczego więc postulujesz szacunek dla zwierząt, skoro nie masz go do kontrdyskutanta?
                • larrisa Re: myśliwi 15.02.14, 19:32
                  Aleś sobie wymyśliła big_grin Akurat jeśli chodzi o koleżankę edelstein nikt nie musi próbować pokazać, że jest prymitywna, dlatego, że ona sama pokazuje to najlepiej. I nie ma to nic wspólnego z popieraniem myślistwa.

                  Co do twojego pytania, mogę mieć szacunek do kontrdyskutanta, choć jak dla mnie wyzywanie od idiotek to nie dyskusja, ale to wcale nie znaczy, że muszę mieć szacunek do jego chorych poglądów.
                  Dlaczego miałabym szanować coś co uważam za wynaturzenie.
                  • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 19:41
                    dlaczego? hmmm, dlatego że szacunek należy się każdemu? bo jesteśmy ludźmi? bo godność osobista to to, co nas odróżnia od zwierząt?

                    poza tym ja się zawsze łudzę, że można mieć inne poglądy i nie obrzucać się błotem, a od kogoś kto wywołuje temat szacunku dla braci mniejszych powinno się oczekiwać takiego samego podejścia do ludzi. nie ważne czy zgadzasz się z edel, czy mną - możemy o tym podyskutować bez niepotrzebnego obrzucania się błotem.
                    • larrisa Re: myśliwi 15.02.14, 19:53
                      esr-esr napisała:

                      > dlaczego? hmmm, dlatego że szacunek należy się każdemu? bo jesteśmy ludźmi? bo
                      > godność osobista to to, co nas odróżnia od zwierząt?

                      Ale wiesz, że to co piszesz to takie banały w stylu Coelho. Pomijając już fakt domagania się szacunku bo różnimy się od zwierząt.

                      > poza tym ja się zawsze łudzę, że można mieć inne poglądy i nie obrzucać się bło
                      > tem, a od kogoś kto wywołuje temat szacunku dla braci mniejszych powinno się oc
                      > zekiwać takiego samego podejścia do ludzi. nie ważne czy zgadzasz się z edel, c
                      > zy mną - możemy o tym podyskutować bez niepotrzebnego obrzucania się błotem.

                      Wiesz co sądzę, znalazłaś sobie wygodny temat do robienia wykładów, zupełnie ignorując fakt, że od samego początku byłam obrażana przez edelstein, co łatwo prześledzić od początku wątku, choć jej najostrzejsze teksty zostały usunięte przez moderatora, a szkoda bo miałabyś możliwość sprawdzić kto obrzucał błotem.
                      Nic mnie tak nie bawi jak człowiek który zaczyna pouczać bitego człowieka, który ośmielił się bronić, że to bardzo brzydko się bić i grzeczne dzieci tak nie robią.
                      • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 20:07
                        nie wiem, nie siedzę tu non stop. skoro coś jest wycięte to skąd mam o tym wiedzieć?
                        co do reszty ty mogę odbić piłeczkę, że walisz banały jak bardotka. nie wiedziałam, że kulturalna rozmowa to banał...
                        • larrisa Re: myśliwi 15.02.14, 20:13
                          esr-esr napisała:

                          > nie wiem, nie siedzę tu non stop. skoro coś jest wycięte to skąd mam o tym wied
                          > zieć?

                          No to jak nie wiesz, to nie zabieraj głosu.

                          > co do reszty ty mogę odbić piłeczkę, że walisz banały jak bardotka. nie wiedzi
                          > ałam, że kulturalna rozmowa to banał...

                          Nie kulturalna rozmowa jest banałem, ale takie teksty jakie wstawiasz typu "każdemu człowiekowi należy się szacunek" "godność osobista oto czym różnimy się od zwierząt".
                          Poza tym jakoś umknął ci szczegół, że co innego człowiek a co innego jego poglądy. Nie ma obowiązku szanować chorych poglądów, tylko dlatego że wygłasza je człowiek. To by było wręcz w niektórych przypadkach amoralne.
          • edelstein Re: myśliwi 14.02.14, 16:30

            Jednak myslenie cie cholernie boli.Ludzie poluja od zarania ludzkosci,dopiero niedawno "empatyczne"oszolomstwo zrobilo z tego wielkie halo.
            Swiat oszolomow idzie w kierunku jeszcze wiekszej glupoty,nie,mam zamiaru do tego swiata nalezec.

            "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • noname2002 Re: myśliwi 14.02.14, 11:12
        odnosząc się do dalszej dyskusji o myślistwie to rozumiem, że wszystkie panie k
        > tóre są przeciw solidarnie zapłacą mi za szkody w uprawach wyrządzone przez jel
        > enie

        To oprócz jeleni jeszcze musimy wilki wystrzelać, bo szkody w owieczkach robią...

        również postulują nieszczepienie lisów (wszak nikt ich nie szczepił przez setki lat)

        Po co wydawać na szczepienia? wystrzelać, ewentualnie wytruć...

        ptasia grypa, afrykański pomór świń

        Dzikie zwierzęta są szczepione na te choroby? przez myśliwych?
        • esr-esr Re: myśliwi 14.02.14, 14:44
          za szkody wyrządzone przez wilki płaci państwo, jest to kwota niewielka w porównaniu ze szkodami w uprawach rolnych. jeszcze raz pytam czy zapłacisz mi za szkody, czy mam jednak fatygować koło łowieckie?

          szczepić zwierzęta trzeba, bo duża część chorób roznoszonych przez zwierzęta futerkowe jest śmiertelna także dla ludzi, powoduje to jednak efekt taki, że np. pogłowie lisów trzeba redukować sztucznie bo jest ich zbyt dużo co prowadzi do redukcji ilości zwierzyny drobnej i możliwości wybuchu nowych epidemii. wiem, że to rozumiesz, chcesz tylko poprzerzucać się głupimi tekstami, bo nie wyobrażam sobie że można nie rozumieć sensu zapobiegania wściekliźnie.

          myśliwi nie szczepią, a taki np. afrykański pomór świń jest bardzo groźną chorobą roznoszoną przez dziki, chorobą na tyle niebezpieczną że zamknięcie granic dla polskiej wieprzowiny może spowodować poważny problem gospodarczy. jest wiele bardzo poważnych chorób roznoszonych przez zwierzęta, które są zabójcze dla ludzi i zwierząt gospodarskich.

          BTW przypomina mi się www.koledzyzwojska.pl/dowcip/przeprowadzka-w-bieszczady
          • noname2002 Re: myśliwi 14.02.14, 16:14
            za szkody wyrządzone przez wilki płaci państwo, jest to kwota niewielka w porów
            > naniu ze szkodami w uprawach rolnych. jeszcze raz pytam czy zapłacisz mi za szk
            > ody, czy mam jednak fatygować koło łowieckie?

            A nie rozmnożyły się nadmiernie dzięki dokarmianiu zimą przez owe koło?

            Jeszcze raz pytam, w jaki sposób myśliwi zapobiegają pomorowi afrykańskiemu u zwierząt, nieważne, dzikich czy hodowlanych? albo ptasiej grypie?
            • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 19:24
              nie dokarmia się już zwierzyny zimą, panuje przekonanie że natura sama ma decydować o przeżyciu. i dlatego też szkód jest więcej, bo kiedyś były poletka zaporowe, pełne paśniki, etc a teraz zwierzyna wychodzi na pole żeby zdobyć pokarm, którego nie ma w lesie.

              ptasiej grypie myśliwi nie mogli zapobiec, ale takiemu pomorowi (który jest przenoszony przez dzikie zwierzęta w formie utajonej) zapobiegają np poprzez dostarczanie materiału do badań (mięsa) i trzymaniu populacji na ograniczonym poziomie, co uniemożliwia (albo powinno uniemozliwić) dostęp takich chorych dzików do innych dziczych populacji albo np do centrów miast, gdzie takiego padniętego dzika może nadgryźć kot lub pies, który chorobę przyniesie do domu potencjalnej ematki. przypominam, że pomór świń nie jest jedyną chorobą roznoszoną przez dziki (np wszelkie pasożyty mamy wspólne), ale jest chorobą na tyle niebezpieczną, że zaliczaną do potencjalnych broni biologicznych. i że przez tą chorobę wędrującą z afryki przez całą europę (właśnie "na barkach" dzikich zwierząt) znowu mamy zamknięte granice do eksportu mięsa na wschód. brak kontroli populacji potencjalnych nosicieli jest teoretycznym zapłonem epidemii.
              • larrisa Re: myśliwi 15.02.14, 19:44
                esr-esr napisała:

                > nie dokarmia się już zwierzyny zimą, panuje przekonanie że natura sama ma decyd
                > ować o przeżyciu. i dlatego też szkód jest więcej, bo kiedyś były poletka zapor
                > owe, pełne paśniki, etc a teraz zwierzyna wychodzi na pole żeby zdobyć pokarm,
                > którego nie ma w lesie.

                A może tak czas zacząć rozmawiać nie tylko o szkodach jakie wyrządzają zwierzęta na polach, ale o szkodach jakie rolnictwo wyrządza przyrodzie, jak sądzisz? Może pomówmy dlaczego mamy gwałtowny regres kuropatw i zajęcy, porozmawiajmy o wycinaniu drzew, wypalaniu traw, intensywnym nawożeniu i powodach dla których kurczą się naturalne siedliska zwierząt.

                Może spójrz trochę szerzej na zwierzęta a nie tylko przez pryzmat "szkodników" i "mięsa do zjedzenia".
                • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 20:04
                  no pomówmy, pomówmy o tym dlaczego idealnie świeże warzywa muszą być codziennie w każdym sklepie? dlaczego tyle jedzenia wyrzucamy? dlaczego setki kilogramów wędlin są codziennie wyrzucane do kosza? może dlatego, że łatwiej krzyczeć (generalnie jako ludzkość), niż wyrzec się swojego konsumpcyjnego podejścia do życia?

                  wierz mi, że patrzę szerzej, być może nawet szerzej niż ty bo nie tylko teoretycznie - widzę dwie strony medalu. mięso jem, korzystam z leków z tych zwierząt wyprodukowanych, dbam o ilość i jakość chemii stosowanej w moim gospodarstwie, o strefy buforowe wzdłuż miedzy, odpowiedni płodozmian, etc. wypalanie traw jest zabronione, a o wycinaniu drzew decyduje administracja publiczna, ewentualnie lasy - ja nie mam dostępu do danych o ilości drzew w mojej gminie, ciężko jest mi więc stwierdzić czy moje wycinanie jest "eko", czy już nie.
                  • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 20:10
                    BTW trudno żebym nie patrzyła pod względem szkód, kiedy realnie tracę na tym pieniądze.
                    • larrisa Re: myśliwi 15.02.14, 20:16
                      Ale co mnie obchodzą twoje pieniądze. Właśnie przez takie myślenie mamy dewastację przyrody
                      i wybijanie zwierząt, które ktoś kto traci pieniądze nazywa "szkodnikami", choć bywa niejednokrotnie że to właśnie pan hodowca czy pani rolnik są największymi szkodnikami ekosystemu. Pieniądze nie mogą przesłaniać interesu ogółu i stawać się pretekstem do rzezi wśród zwierząt.
                      • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 20:31
                        heh, bo twoja praca nie ma wpływu na środowisko? a jesz wyłącznie swoje, ekologicznie wyprodukowane produkty? żyjesz bez prądu i paliwa?
                        dorośnij dziewczyno i naucz się rozmawiać bez agresji.
      • paul_ina Re: myśliwi 14.02.14, 12:17
        Dzięki Esr, zaraz zadzwonię i się dopytam, skąd ma tego łosia, będzie mi tu oczy dokarmianiem sarenek mydlił?
        Chociaż w głębi ducha nie wierzę, żeby taki etyczny myśliwy jak mój teść (dba o las lepiej niż o swój dom) ubił łosia poza okresem. To już raczej mi się pomyliły smaki, w ciąży tak bywa.
        Zaraz zadzwonię.
        • esr-esr Re: myśliwi 14.02.14, 14:46
          pisałam to w formie żartu, ale faktycznie na łosia polować w ogóle nie wolno.
      • amaf Re: myśliwi 14.02.14, 17:04
        ty się tą kiełbasą z łosia tak nie chwal, albo napisz że upolowany poza granica
        > mi kraju, bo na łosie jest memorandum i nie poluje się na nie.

        chyba miałaś na myśli moratorium...

        pomimo moratorium, minister może wydać zgodę na odstrzał, więc prawdopodobnie łoś był pozyskany legalnie

        esr-esr masz dość dużą wiedzę, ale jednak z drugiej reki
        I co by nie mówić o myśliwych, to w 99% to nie są etyczni wielbiciele przyrody dbający o prawidłowe funkcjonowanie ekosystemu. Gdyby tak było temat ochrony wilków nie wywoływał by tak gorących dyskusji w tym środowisku wink
        • esr-esr Re: myśliwi 15.02.14, 19:34
          oczywiście mój błąd smile
          nawet jeśli myśliwy upoluje łosia ze specjalnym odstrzałem, to upolowana zwierzyna nie jest jego, tylko państwa i kiełbasy z łosia nie zrobi, ale zawsze mógł o upolować u naszych północnych sąsiadów zupełnie legalnie.

          wiedzę mam z pierwszej ręki, przykro mi że znani ci myśliwi nie są etyczni, ale to nie moja wina że nie stosują się do przepisów prawa i etyki łowieckiej. temat ochrony wilków wywołuje emocje wśród wielu innych grup, np rolników, którym wilki wybierają zwierzęta, a za które państwo nie chce płacić (to jest realny problem w moim województwie). żaden gatunek drapieżników, w ogóle większych ssaków nie może istnieć bez regulacji. niestety nie mamy już w europie naturalnego środowiska, wszystko zostało przez człowieka zmienione, przekształcone już wiele lat temu i możemy dyskutować czy to dobrze, czy źle ale tak jest. ani łosie, ani bobry, wilki, kormorany nie mogą być chronione wiecznie i bez straty w innych gałęziach gospodarki. nawet foki prędzej czy później osiągną taką liczebność stada, że trzeba będzie je redukować, obojętnie jak piękne by nie były.
    • ciastko_z_kota Re: myśliwi 14.02.14, 10:20
      lepsze to niż rzeźnia, choć w ogóle nie popieram zabijania zwierząt.
    • mamusia1999 Re: myśliwi 14.02.14, 11:40
      dla wegeta niewazne, jak sie zwierze zabilo, wazne ze zabilo.
      ja wegetem nie jestem, i jadajac dziczyzne mam mniejszy dyskomfort nat. etycznej niz kupujac mieso w masarni. zwierze mialo zycie na wolnosci. i nie jest zaszczuwane np. (wtedy mieso jest niedobre, bo bardzo zakwaszone). jest taka dosc popularna (a jednak szczegolow nie pamietam) anegdota o jakims znanym wegecie, ktory na pytanie beisadnikow o mieso, kazal sluzbie przyniesc zywego kurczaka, zeby sobie pytajacy sam ukatrupil, jak lubi. ze niby hipokryzja, zabic sie brzydzi, ale gotowca to by zezarl. no wiec mysliwy jest w tym wzgledzie fair, bierze na siebie mozoly polowania i jego nieapetyczna czesc rowniez.
      • noname2002 Re: myśliwi 14.02.14, 16:06
        I wierzysz, że jakby myśliwi mogli polować, ale nie mogliby zjadać tego co upolują, to natychmiast zrezygnowaliby ze swojej pasji? Ja nie.
        • edelstein Re: myśliwi 14.02.14, 17:08

          To,ze ty masz psychopatyczne ciagoty i u wszystkich widzisz chec zabijania,by zabijac nie znaczy,ze inni tez tak Maja.

          "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
    • joanekjoanek Re: myśliwi 15.02.14, 19:47
      Ja na temat myśliwych i ich psychopatii zdania nie mam, choć mam podejrzenia, że coś w tym jest.

      Ale co do płodów ich, hm, działalności, to uważam, że samodzielnie zastrzelony i zeżarty dzik jest bardziej moralny niż kotlety ze sklepu, z zadręczonej przez kogoś świni, o której w ogóle nic się nie wie i się je jakieś odzwierzęcone "mięso".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka