edytamirela
17.02.14, 08:54
Może ktoś mi poradzi, co zrobić. Mam od wielu lat depresję, co sobie uświadomiłam dopiero ok. 12 lat temu. Wyrosłam w domu pełnym przemocy psychicznej podobnie jak moje rodzeństwo. Jednocześnie właśnie wtedy moja siostra zrobiła mi wielkie świństwo, które nie tylko pogłębiło moją depresję w sposób znaczący ale też miało wpływ na wiele innych rzeczy. Tyle lat mi zajęło, żeby móc z nią o tym porozmawiać. Wcześniej nie chciała nawet słuchać. Wczoraj odbyło się coś, co jej się wydaje, że załatwia sprawę, a nawet sobie nie uświadomiła połowy rzeczy. Między innymi tego, że przez krzywdę, jaką mi zrobiła, teraz muszę się leczyć, a i to nie są wszystkie realne koszty tego, jakie poniosła moja rodzina. Mam bardzo mało pieniędzy. w zasadzie mam długi w banku. Z jednej strony muszę sięleczyć, z drugiej strony pogłębię swoje długi. Dlaczego ona ma trwać w błogiej nieświadomości, tego co zrobiła? W zasadzie to ona powinna mi teraz pomóc.
Boję się tylko, że jak powiem, że mam depresję, to wywołam tylko skutek odwrotny - tzn. zostanę uznana za wariatkę, której nawet nie warto słuchać.
Czy w ogóle jest to realne, żeby móc powiedzieć, mam przez ciebie depresję i zostać zrozumianym?