Dodaj do ulubionych

"Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :)

24.02.14, 09:44
Bo wczoraj obejrzałam i w szoku jestem. Pozytywnym. Co za film! Po pierwsze dzieje się w kosmosie, dla mnie to już parę punktów do przodu i nie ma tam żadnej zbędnej sceny! Wspaniałe efekty, akcja właściwie od początku do końcu, fajni aktorzy, a ja się poryczałam i spociłam jak mysz smile Jeszcze muzyka dobra.
Nie czytałam za dużo o filmie, wiedziałam tylko, że Sandra będzie w depresji i ubzdurałam sobie, że to spokojny film będzie, więc deko się zdziwiłam.
Aż mi się zachciało po raz 15 zobaczyć "Apollo 13" smile
Obserwuj wątek
    • ywwy Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 09:56
      Mam nadzieję, że oglądałaś w 3D?

      Mnie powalił realizm scen, czułam się niesamowicie - ziemia - piłeczka od pin-ponga!
      I ta końcówka jak Sandra stoismile wbiło mnie w fotel.

      A wiesz co powiedział Clooney? Że nie może za długo być z aktorką w swoim wieku i odpływa w niebyt smile
      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 09:57
        Nie, nie w 3D, ale i tak było nieźle smile
      • anomalia_pogodowa81 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:44
        To nie Clooney powiedział, to był żart Amy Poehler i Tiny Fey smile
    • ada1214 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:02
      ja czekam na ten film, bo przegapilam w kinach i niecierpliwie sie w oczekiwaniu na dvd
      a powiedz, jaki jest rozwoj sytuacji po tym, gdy sandra odpina sie od stacji i zostaje wyrzucona w kosmos? W sensie, w jaki sposob Clooney do niej dotrze?
      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:10
        Jak ci powiem, to wszystko się zepsuje! Nie wiem, po co chcesz wiedzieć takie szczegóły przed obejrzeniem filmu!
        • ada1214 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:15
          dlatego ze nie moge sie doczekac!
          powiedz tylko to, w jaki sposob on do niej dotrze, kiedy ona tak dryfyuje?? bo tyle wiem, ze dotrze
          • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:20
            Nie moge ci powiedzieć! No nie MOGĘ!
            • ada1214 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:25
              tongue_out
      • demonii.larua Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:14
        > a powiedz, jaki jest rozwoj sytuacji po tym, gdy sandra odpina sie od stacji i
        > zostaje wyrzucona w kosmos? W sensie, w jaki sposob Clooney do niej dotrze?
        Nie chcesz tego wiedzieć, to zbyt istotny moment filmu. Weź wytrzymaj smile
        • ada1214 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:16
          qrde no!
          big_grin
    • demonii.larua Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:02
      Ja na początku popadłam w rezygnację, bo myślałam że to będą jakieś nudne rozkminy psychologiczne, a akurat nie miałam na to ochoty.
      A potem siedziałam tak spięta, że jak wyczołgała się na brzeg to normalnie się poryczałam.
      A wczoraj dopiero obejrzałam Operację Argo, zwlekałam bo jakoś nie miałam ochoty i to samo, bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, a pod koniec to już na stojąco oglądałam, bo nie mogłam z nerwów wyrobić smile
      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:11
        Argo też rewelacja, lubię takie filmy.
      • araceli Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:06
        demonii.larua napisała:
        > A wczoraj dopiero obejrzałam Operację Argo, zwlekałam bo jakoś nie miałam ochot
        > y i to samo, bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, a pod koniec to już na stojąco
        > oglądałam, bo nie mogłam z nerwów wyrobić smile

        O matko! toż to najgorszy hollywoodzki bełkot, który nota bene nie ma NIC wspólnego z tym co się rzeczywiście stało. Bajeczka debilna jakich mało!
        • bi_scotti Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 14:28
          araceli napisała:

          > O matko! toż to najgorszy hollywoodzki bełkot, który nota bene nie ma NIC wspól
          > nego z tym co się rzeczywiście stało. Bajeczka debilna jakich mało!
          >

          Dzieki za wpis - jak wiekszosc znajomych zbojkotowalam "Argo" z zalozenia. Natomiast dokument jest wart obejrzenia for sure: www.imdb.com/title/tt3142234/
          Czym innym sa bajki o czasach tak minionych, ze pozostaja tylko spekulacje i fantazje, a czym innym jest zwyczajne wymyslanie i przeklamywanie czegos, co jeszcze "armia" ludzi pamieta, bo sami tam byli i przezyli.
        • demonii.larua Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 17:36
          No i co z tego?
        • marianna1970 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 18:38
          Bełkotem dla mnie to Grawitacja obejrzyj sobie Moon, a Argo super film trzyma w napięciu od początku do końca polecam wszystkim
    • elastini Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:29
      Jak dla mnie wspaniałe efekty techniczne - film jest piękny dla oczu. I głównie dla nich.
      Generalnie film pretensjonalny, zakończenie banalne, ale pewnie jakiś Oskar wpadnie.
      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:30
        A jakie zakończenie byłoby niebanalne, jakby spłonęła w atmosferze? Co jest kurde złego w dobrym zakończeniu?
        • thaures Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:36
          Mnie też zakończenie nie pasowało- wszystko za bardzo cukierkowe- moim zdaniem. A w kosmosie, gdzie wyjdziesz - tam złapiesz jakieś połączenie, by dostać się dalej. Tak to widziałam. W ostatnich scenach w wodzie wpadło mi na myśl,że teraz tylko brakuje .... krokodyla, który ją chapnie.
          Same efekty- super.
          • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:39
            Cóż, prawda jest tak, że wokół Ziemi już trochę tego lata smile i złomu naprawdę sporo już wypuściliśmy w przestrzeń kosmiczną.
        • elastini Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:39
          Nie ma nic złego w dobrym zakończeniu, ale ten film generalnie opiera się dziecinnych monologach i na zasadzie "łopatą do głową by widownia na pewno wiedziała co ma czuć". I wtedy takie zakończenie jest jak dodatkowy lukier na przesłodzonym torcie, aż mdli.
        • 1matka-polka Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:30
          Gdyby się utopiła na samym końcu w tym bajorze to by był jakiś plus tego filmu.
      • demonii.larua Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:36
        Moim zdaniem właśnie to banalne zakończenie robi więcej, niż gdyby skończyło się jakąś spektakularną katastrofą albo akcją ratunkową.
    • feel_good_inc Błędy - spoiler alert 24.02.14, 10:56
      Nieoglądający niech nie czytają.

      Niestety, film nie ustrzegł się wielu dość wkurzających błędów.

      Po pierwsze idiotyczne założenie, że ileś tam satelitów krąży na dokładnie tej samej wysokości i stąd ta chmura odłamków której nie mogli uniknąć. Mocno gniecie jak ktoś wie, jakie to są odległości w rzeczywistości.

      Po drugie kompletnie debilna scena z odlatującym Kowalskim - nosz kore wa, każdy kto skończył podstawówkę i poznał trzy prawa dynamiki Newtona wie, że jak już się zaczepili do ISS, to nic nie miało prawa go ciągnąć dalej! Scenarzystom zabrakło inwencji, a trzeba było jakoś uzasadnić pkt 3.

      Po trzecie powrót Kowalskiego - no sorry, tak na chama wepchnięty wyciskacz łez aż zazgrzytało.

      Po czwarte - wejście na chińską stację - już w górnych warstwach atmosfery, ciąg atmosferyczny urywa kawałki baterii słonecznych, a protagonistka lata sobie jak w próżni...

      Wszystko to nie zmienia faktu, że film fajnie oglądało się w 3D, ale mimo wszystko lepiej by było, gdyby był bardziej sci, a mniej fi.
      • morgen_stern Re: Błędy - spoiler alert 24.02.14, 10:58
        Eeee tam, czepiasz się tongue_out znajdź mi jakiś film sci-fi, który jest toczka w toczkę zgodny z realiami - nie ma takiego.
        A scena z jego powrotem jest rewelacyjna, przecież ona miała tam niezły odpływ, dlaczego właściwie nie miałaby mieć halunów?
        • feel_good_inc Re: Błędy - spoiler alert 24.02.14, 11:21
          morgen_stern napisała:
          > Eeee tam, czepiasz się tongue_out znajdź mi jakiś film sci-fi, który jest toczka w tocz
          > kę zgodny z realiami - nie ma takiego.

          Owszem, ale jak się próbuje aspirować do sci, to trzeba się miarkować w fi wink

          > A scena z jego powrotem jest rewelacyjna, przecież ona miała tam niezły odpływ,
          > dlaczego właściwie nie miałaby mieć halunów?

          No ale właśnie dla tej sceny Kowalskiego musieli w tak idiotyczny i niezgodny ze zdrowym rozsądkiem sposób uśmiercić. Dlatego tak zgrzyta.
          • morgen_stern Re: Błędy - spoiler alert 25.02.14, 15:22
            I jeszcze mam takie refleksje co do błędów w filmie. Wy naprawdę oczekujecie, że film sf będzie bezbłędny jak rozprawa naukowa? Siedzicie i rozkminiacie, co tu się jeszcze nie zgadza? Przecież to zabija całą radość kina. Proszę łaskawie wejść na filmweb i sprawdzić ilość błędów realizatorskich i logicznych w Ojcu Chrzestnym, a przecież nikt nie zaprzecza, że to wybitne kino. Zresztą mój ulubiony film ever. Przecież to tylko kino, na Jowisza, nie habilitacja.
      • morgen_stern Re: Błędy - spoiler alert 24.02.14, 11:00
        Natomiast z innych błędów, doczytałam na filmwebie, to się mądrzę smile
        Łza nie mogłaby sobie tak fruwać, Hadfield udowodnił, że łzy nie spływają, ani się nie odrywają, tylko zbierają się w takim jeziorku koło oka smile
        No i słońce w przestrzeni kosmicznej nie jest żółte, jak na Ziemi, tylko białe.
        • chocolatemonster Re: Błędy - spoiler alert 24.02.14, 21:14
          Jestem w trakcie 'astronaut's guide to life on earth'-swietnie sie to czyta. Przed swietami sluchalam wywiadu radiowego z Hadfieldem:jak on opowiada o tym wszystkim! 'Grawitacje' ogladalam. Efekty, Sandra iClooney super. Balam sie jakbym to ja tam byla.
    • princessa.of.persia Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:58
      Ja ogladalam w 3D. Tez mi sie podobał. Bo ja w ogole lubie filmy w kosmosie...
      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 10:59
        Ja też, pasjami!
        • wilma1970 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:32
          Hej, to polecam też książkę - Kranz Gene "Porażka nie wchodzi w grę". Oglądałaś Apollo 13? To właśnie jest Ed Harris w nieśmiertelnej kamizelce. Książka jest z pozoru nudną, urzędniczą relacją z kuchni prejektów lotów kosmicznych. Ale jest moc. I pokora. I niezłomność. I łezka się kręci i zbiera u nasady nosa.
          • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:40
            Jasne, że widziałam, przecież pisałam o tym w pierwszym poście wink
            Dzięki za książkę. Nawiasem mówiąc głosem z kontroli misji był w Grawitacji Ed Harris smile
    • princy-mincy Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:00
      A ja nie rozumiem fenomenu tego filmu, serio, choc uwielbiam taka tematykę.
      • lauren6 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:31
        Ja też nie. Byłam w kinie na wersji 3D i uważam to wyjście za wyrzucone pieniądze.
      • maggi9 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:57
        Muszę przyznać, że ja też. Nudny, dość przewidywalny. No nie rozumiem zachwytów.
    • babsee Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:27
      Moj maz pod ogromnym wrazeniem i tez pluje sobie w brode,ze nie byl w kinie.
      Dla mnie niesamowita jest ta cisza...powalająca.
      To samo podobalo mi sie w Cast Away-totalna cisza.Nie ma zadnej kretynskiej muzyczki.
    • eo_n Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:33
      Wg mnie ten film był po prostu nudny... Wg mojego męża były w nim błędy logiczne (nie pamiętam teraz jakie, ale on ma hopla na punkcie wyszukiwania ich).
      S.B. natomiast taka sztuczna... Jak na 50-letnią doświadczoną aktorkę to nie jest jakieś spektakularne osiągnięcie. Chyba że mówimy o wyglądzie wink
      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:41
        Nie wiedziałam, że można film, w którym akcja jest właściwie od początku do końca nazwać nudnym, ale już mnie nic nie zdziwi wink
        • eo_n Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 12:03
          morgen_stern napisała:

          > Nie wiedziałam, że można film, w którym akcja jest właściwie od początku do koń
          > ca nazwać nudnym,

          Tylko dla mnie właśnie filmy akcji są nudne big_grin
          Zawsze tan sam schemat, niezależnie od scenerii... Dobry bohater pokonuje trudności, względnie karze niedobrego i wszystko kończy się możliwie sprawiedliwie (od "Siedmiu" już co prawda nie zawsze, ale jednak najczęściej)
          Ileż takich historii można obejrzeć?
          • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 12:42
            Ja nie wymagam od kina dostarczania mi za każdym razem oryginalnych wartości intelektualnych, kino to dla mnie głównie rozrywka. Owszem, zachwycę się Ucztą Babette, ale na Mission Impossible też się będę dobrze bawić. Na nieścisłości przymykam oko, można się z tego pośmiać, choć przyznam, że na Transporterze dwójce wymiękłam, tego już było za dużo wink
            Skoro nie lubisz filmów akcji, to po co je oglądasz? Szkoda życia na zajmowanie się czymś, co nas nudzi.
            • eo_n Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 12:50
              morgen_stern napisała:

              dla mnie głównie rozrywka.
              Dla mnie czasem też, bez obaw smile

              > Skoro nie lubisz filmów akcji, to po co je oglądasz?
              Ten akurat chciał zobaczyć mąż, a ja lubię się poprzytulać przy filmie, więc przyszłam do niego smile Poza tym bawiłam się robiąc analizę wyglądu S.B. smile Doszłam do wniosku, że to wspaniały przykład na szkodliwe przekłamanie rzeczywistości - 50 latki tak nie wyglądają. Nic dziwnego, że później dziewczyny panikuję przy pierwszych objawach starzenia (tylko zapominają, że nie mają milionów na dietetyków, trenerów, operacje... a ich obraz w lustrze nie jest udoskonalany przez najnowsze technologie). Takimi rozważaniami się zabawiałam, a później kazałam mężowi zgadnąć ile ona ma lat wink Oczywiście nie trafił.

              Szkoda życia na zajmowanie
              > się czymś, co nas nudzi.
              Ależ się nie nudziłam - jw.

              >
              • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 12:53
                Wyżej napisałaś, że film był nudny smile
                • eo_n Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:09
                  morgen_stern napisała:

                  > Wyżej napisałaś, że film był nudny smile
                  >
                  Bo był smile Bo przynajmniej jako s-f. Za to jako studium przypadku: starzejąca się gwiazda średniego formatu, desperacko próbująca odzyskać popularność i w tym celu pokazująca, co to ona nie ma do zaoferowania (przede wszystkim wygląd 20-latki) był naprawdę wciągający tongue_out
                  • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:20
                    Eee, teraz to już wymyślasz. Na drużynie A tez pisałaś doktorat?
                    • eo_n Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:50
                      morgen_stern napisała:

                      > Na drużynie A tez pisałaś doktorat?

                      big_grin big_grin big_grin
                      Nie widziałam.
                      A da się napisać? big_grin To może rozważę wink

                      Lubię kino rozrywkowe - czasem, ale jak mam wyrazić opinię, to tak mam, że się czepiam. No bo o czym tu właściwie gadać? Temat się kończy na stwierdzeniu, że się dobrze bawiłam, albo fajne efekty. A oglądając Grawitację, no to, jak napisałam - nie bawiłam się jakoś szczególnie dobrze.

                      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 14:03
                        Bo to się kupy nie trzyma. Teraz znów piszesz, że się nie bawiłaś dobrze, a wyżej, że się jednak bawiłaś, może zdecyduj się na jedną wersję?
                        • eo_n Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 15:14
                          Teraz znów piszesz, że się nie bawiłaś dobrze, a wyż
                          > ej, że się jednak bawiłaś, może zdecyduj się na jedną wersję?
                          Przeczytaj uważnie, to może zrozumiesz tongue_out
                          • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 15:32
                            Zdecyduj się do jednej wersji, to może zrozumiem...
    • apfelstrudel Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 11:59
      Wczoraj obejrzałam i uważam, że to bardzo fajny film. Co do zakończenia - może być, ale usunęłabym z niego połączenie z centralą. Tak, żeby zostawić takie małe niedopowiedzenie.
    • vivyan Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 12:28
      Widziałam w kinie w 3D i mi się nie podobał strasznie. Tzn. zdjęcia, owszem, cudne, och, ach, ale to trochę za mało, żeby zrobić wystarczyło na cały film, bo Sandra Bullock sztuczna a historia się jakoś nie trzyma kupy. Uwielbiam filmy o kosmosie, oglądam wręcz pasjami. Film o kosmosie może być głupi, nieprawdopodobny, ale na litość nie ma prawa być nudny. A ten był! Być może świadczy to o tym, że mój rozwój duchowy kształtuje się na poziomie ślimaka lub wręcz cukinii, ale trudno. Nudnym filmom o kosmosie mówię stanowcze "NIE"!!! smile
      • ada1214 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 12:40
        > Sandra Bullock sztuczna

        ja co prawda filmu jeszcze nie, ale trailer owszem, i powiem, ze pierwsze co mi sie w oczy rzucilo niestety ze zgrzytem to sandra wlasnie. Ona do tej roli zupelnie nie pasuje podobnie zreszta jak clonney.
      • 1matka-polka Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:56
        Nudny i przewidywalny, ckliwe wątki od czapy. Zero emocji, które moim zdaniem powinny towarzyszyć filmom, których akcja dzieje się w kosmosie, typu lęk przed nieznanym, poczucie pustki, ogromu wszechświata, itd. Zamiast tego mamy bohaterkę, która skacze po odłamkach stacji jak Super Mario. Jej przygody są nierealne a przez to absurdalne, potem śmieszne a na końcu nudne. Osobiście życzyłam bohaterce wszystkiego najgorszego i pomstowałam na to, że dałam się nabrać na reklamę tego holyłódzkiego gniota. Zdjęcia piękne, potencjał zmarnowany.
    • aknaszilak Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 12:46
      Objerzyj sobie "from the Earth to the Moon" serial habeło, chyba z 98 roku.
      Świetnie zrobiony, z dbałością o detale, lepiej niż Apollo 13. Hanks palce maczał.

      A Grawitacji się boję, bo o ile dźwięki w próżni i inne skuchy producentów filmowych zniosę w oczywistym sci-fi typu Gwiezdne, to bardziej "realnych" filmach nie.
    • anika772 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 13:41
      A mnie nieco znudził. Oraz rozczarował zbyt wczesnym, moim zdaniem, wyeliminowaniem, Clooneya.
      Zdecydowanie wolę kiedy jednostka próbuje ocalić ludzkość, a nie tylko swój własny żywotsmile
    • madzioreck Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 14:18
      Nie podobał mi się ten film, no ni cholery.
      • bi_scotti Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 14:39
        Od razu mowie, ze filmu nie widzialam i ogladac nie planuje - nie moje tematy, nie moje gwiazdy, no fun for me ... ale ... Morgen odwiedz Floryde i Przyladek Canaveral NASA station: www.kennedyspacecentertours.net/?ctt_id=1736242&ctt_adnw=Google&ctt_ch=ps&ctt_entity=tc&ctt_cli=11x23045x69428x514393&ctt_kw=cape%20canaveral%20tours&ctt_adid=25928318892&ctt_nwtype=search&gclid=COz4g5Dx5LwCFcY7MgodQX0ADQ
        Nawet dla tak niechetnych space exploration osoby jak ja, to byla wspaniala wizyta, mnostwo super interesujacych faktow, wysmienite tours i w ogole perfect dzien szczegolnie dla zainteresowanych tematyka, ale (jak w moim przypadku) nie tylko!
        • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 14:40
          Czekam na darmowy bilet lotniczy, który mi ktoś podaruje i lecę smile
    • semihora Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 18:20
      Widoczki fajne, ale to tyle. Film to milion sposobów na zabicie Sandry B., trochę naiwnych i przewidywalnych.
    • marianna1970 Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 18:34
      Film przereklamowany tak samo jak kapitan philips poza efektami zero treści. Z ostatnich jakie oglądałam obejrzyj sobie filmy Asghara Farhadi, Rozstanie albo Przeszłość tam to są emocje
      • morgen_stern Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 25.02.14, 15:19
        Widzisz, ja mogę ci też powymieniać mnóstwo świetnych filmów i co z tego? Od niektórych filmów wymagam tylko pierwszorzędnej rozrywki i szybkich emocji i to dostaję, nie rozumiem, co w tym złego.
    • szamanta Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 24.02.14, 22:43
      W październiku byłam na 3 D i powiem ,ze efekty specjalne powalają wszystko, fabułą filmu bez zastrzeżeń ,ale wybitnego szalu tez nie ma w mojej ocenie, lecz aktorzy wspaniali ( genialnie dopasowana para ) i te widoki , wizualizacje , ścieżka dziwiekowa, grafika, widoki z kosmosu no cudo
      Morgen 3D i tak stokroć bardziej wbiłaby cię w taboret :p ,śrubki fruwały a ja aż uniki robiłam big_grin
      Generalnie polecam, zwłaszcza w 3D (ef.spec i zahipnotyzujący kosmo totalna rewelacja)
    • grave_digger Re: "Grawitacja", muszę z kimś porozmawiać :) 25.02.14, 15:45
      Film średni.
      Bardzo średni.
      Zdziwił mnie ogrom nominacji do nagród.
      Nie mogłam się go doczekać, a film okazał się być amerykańskim kiczem na raz.
      Zgadzam się też z ostatnią recenzją Raczka na temat tego filmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka