Bo wczoraj obejrzałam i w szoku jestem. Pozytywnym. Co za film! Po pierwsze dzieje się w kosmosie, dla mnie to już parę punktów do przodu i nie ma tam żadnej zbędnej sceny! Wspaniałe efekty, akcja właściwie od początku do końcu, fajni aktorzy, a ja się poryczałam i spociłam jak mysz

Jeszcze muzyka dobra.
Nie czytałam za dużo o filmie, wiedziałam tylko, że Sandra będzie w depresji i ubzdurałam sobie, że to spokojny film będzie, więc deko się zdziwiłam.
Aż mi się zachciało po raz 15 zobaczyć "Apollo 13"