Dodaj do ulubionych

dwa pokoje, troje dzieci

26.02.14, 12:28
Mam pytanie - jakbyście ulokowały takie towarzystwo:
5 latek, 2,5 roczniak oraz noworodek.

mając do dyspozycji dwa pokoje o tym samym metrażu, ok 10m2
i zakładając że noworodek śpi u siebie, w pokoju potrzebuje łóżeczka, przewijaka i jakieś szafy.

dodatkowe info:

starszak chodzi spać poźniej, ale za to śpi bardzo mocno.

średniak chodzi spać wcześniej ale za to sen ma niezbyt twardy, wybudza się, czasem popłakuje. łatwo go zbudzić.

na razie oczywiście dzieci mają po swoim pokoju.
jakie pomysły?
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:35
      noworodek do sypialni rodzicow.
    • melancho_lia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:35
      Płeć jednakowa?
      Ja bym jednak starszaka umieściła osobno, a młodsze towarzystwo razem.
      • niutaki Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:41
        sredni ma lekki sen, noworodek bedzie go budzilsad
        • melancho_lia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:46
          Niekoniecznie. Mój syn, który spał jako małe dziecko bardzo lekko bardzo szybko przyzwyczail się do obecności siostry i jak nawet się darła w nocy bo zęby bo kolka bo cokolwiek to on nawet nie drgnął.
          Zresztą łóżeczko noworodka łatwo przestawić. I nie wiem po co komu przewijak- nie jest niezbędnym meblem, można przewijać w łóżeczku.
          • niutaki Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:51
            > Niekoniecznie.
            zalozycielka watku, jak smiem sie domyslac: matka owego sredniaka tak napisala, chyba wie dziewczyna co gada?
            • melancho_lia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:55
              Ja nie twierdzę że nie wie, ale można przymierzyć się do takiego układu. Dokładanie starszakowi, który lada moment do szkoły pójdzie towarzystwa w postaci niesfornego 2,5 latka albo płaczącego noworodka jest na moje oko nie najlepszym rozwiązaniem.
              • niutaki Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:57
                moim zdaniem tez, dlatego ja sugeruje noworodka do sypialni rodzicow...
          • wegatka Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:56
            melancho_lia napisała:

            > I nie wiem po co komu przewijak- n
            > ie jest niezbędnym meblem, można przewijać w łóżeczku.

            Ja tam przewijaka używałam bardzo długo. Przewijanie w łóżeczku to raczej średnia przyjemność, w szczególności dla kręgosłupa. A przewijak miałam na łóżeczku, które stało w naszej sypialni. I tak z czasem się okazało niepotrzebne (świetnie się sprawdzało jedynie jako stojak pod przewijak), bo dziecko wylądowało w naszym łóżku. Opcji wstawienia łóżeczka do pokoju kilkulatki w ogóle nie brałam pod uwagę, ponieważ nie chciałam jej budzić w nocy, a poza tym wygodniej mi było w nocy mieć noworodka pod ręką, niż biegać do innego pokoju.
        • ichi51e Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:10
          No ale druga opcja to dokwaterowanie szkolniakowi roczniaka... Chyba bym jednak z rodzicami zostawila do czasu az temu mlpdszemu sen sie ureguluje...
    • mw144 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:36
      5 latka z 2,5 roczniakiem, noworodek osobno.
      • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:46
        Czadowe rozwiązanie. dziecko które za rok rozpocznie naukę w szkole umieścić w pokoju z trzylatkiem, chyba tylko po to by mu zeszyty porysował.
        Ciekawe czy do nocnego karmienia też ma wstawiać rodzeństwo w imię spokojnej nocy dla mamusi czy może jednak mamusia cztery litery zamierza ruszać.
        • drosetka Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 21:15
          Czadowe rozwiązanie. dziecko które za rok rozpocznie naukę w szkole umieścić w
          > pokoju z trzylatkiem, chyba tylko po to by mu zeszyty porysował.
          tak, tak , bo kazdy ma w domu tyle pokoi zeby wystarczyło dla kazdego domownika. Jakos moje dzieci narazie mieszkają w jednym pokoju(3lata i 10) i radzą sobie, młodsza nigdy nie porysowała zeszytów, ale wiadomo, tzreba sprzątać i uwazac.
          Mi takie rozwiązanie- 5latek z 2.5 latkiem też wydaje się najbardziej logiczne, skoro rodzicom zalezy zeby noworodek nie spał u nich z sypialni
          • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 21:25
            > Mi takie rozwiązanie- 5latek z 2.5 latkiem też wydaje się najbardziej logiczne,
            > skoro rodzicom zalezy zeby noworodek nie spał u nich z sypialni

            To może o tym, że dziecka nie chcą powinni pomyśleć zanim je spłodzili , a jeżeli juz do tego spłodzenia doszło to albo należy to wziąć na klatę i ponosić konsekwencje, a nie myśleć tylko o swojej wygodzie , albo dokonać aborcji.

    • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:42
      > mając do dyspozycji dwa pokoje o tym samym metrażu, ok 10m2
      > i zakładając że noworodek śpi u siebie, w pokoju potrzebuje łóżeczka, przewijak
      > a i jakieś szafy.
      >

      Rozumiem, ze chodzi ci o lalkę noworodka, bo raczej żywy noworodek zazwyczaj kilka razy w ciągu nocy się budzi na jedzenie i ani 5 latek ani tym bardziej 2,5 latek takowego jedzenia mu nie podadzą.
      • mary_lu Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:49
        makurokurosek napisała:


        > Rozumiem, ze chodzi ci o lalkę noworodka, bo raczej żywy noworodek zazwyczaj ki
        > lka razy w ciągu nocy się budzi na jedzenie i ani 5 latek ani tym bardziej 2,5
        > latek takowego jedzenia mu nie podadzą


        To raz, dwa - obstawiam, ze gdy 2,5-latek zamieszka z pięciolatkiem, to przestanie budzić się w nocy - będzie czuł inną osobę w pokoju i będzie spać lepiej.

        Noworodka wzięłabym do swojej sypialni, dwójka pozostałych dzieci podzieliłaby się pokojami w ten sposób, że jeden byłby sypialnią, drugi bawialnią. Za rok-dwa znów przemyślałabym rozlokowanie dzieci.
        • iza232 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 19:45
          mary_lu napisała:
          dwójka pozostałych dzieci podzieliłaby
          > się pokojami w ten sposób, że jeden byłby sypialnią, drugi bawialnią

          Pomysł kompletnie od czapy. A po cóż dwójce dzieci apartament składający się z wspólnej sypialni i jakiejś bawialni? Jeżeli już mają dwa pokoje to niech każdy ma swój własny. A potem za rok znów robić zamieszanie, roszady, przemeblowywanie. Bezsens.
      • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:49
        A myślisz, że jak noworodek będzie w osobnym pokoju, to matka do niego wstanie?

        Jasne, jedyną szansą na karmienie dziecka jest spanie z nim w łóżku. Inaczej grozi mu śmierć głodowa.
        • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:56
          > A myślisz, że jak noworodek będzie w osobnym pokoju, to matka do niego wstanie?

          I myślisz, ze płacz noworodka jak i chodząca matka, zapalane światło nie będą budziły śpiącego w tym pokoju 2,5 latka czy pięciolatka.

          > Jasne, jedyną szansą na karmienie dziecka jest spanie z nim w łóżku. Inaczej gr
          > ozi mu śmierć głodowa.

          Na dziecko decydowała się matka, a nie pięciolatek czy dwulatek. To matka winna opiekować się noworodkiem, zapewniając pozostałym dzieciom warunki do snu.
          • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:09
            Na temat przeszkadza/nie przeszkadza się nie wypowiedziałam. Odpowiedziałam tylko na argument o karmieniu, który dla mnie jest przesadzony, bo gdzie by dziecko nie było, matka może je spokojnie nakarmić.
            • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:35
              Tak dziecko można nakarmić wszędzie, tak samo jak i można w nocy wszędzie czytać przy zapalonym świetle całkowicie olewając resztę domowników i ich potrzebę spokojnego odpoczynku.
              Ale nie każdy chce być egoistyczną suką stawiającą siebie na piedestałku. Rodzina wymaga kompromisu i wzajemnego szacunku.
              • kk345 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 01:06
                Sądząc po poziomie agresji jesteś notorycznie budzona w nocy przez jakiegoś noworodka...
                • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 08:31
                  Na stanie mam 9 latkę i 1,5 roczniaka z którym śpi tata tak więc nie jestem budzona przez noworodka. Za to ni w ząb nie potrafię zrozumieć egoizmu niektórych ematek, które w imię swojej sypialni i salonu czyli sowjego świętego spokoju wrzucają wszystkie swoje dzieci do jednego pokoju. Ja rozumiem małe mieszkanie, ale jak jest małe mieszkanie to rozdziela sie tak pokoje by było dla wszystkich dobrze, a nie tylko dobrze dla mamusi.
                  Jak się nie chciało mieć dzieci to się ich nie powinno robić, a jak sie zrobiło to należało sie wyskrobać.
                  • misiu-1 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 11:02
                    makurokurosek napisała:

                    > Na stanie mam 9 latkę i 1,5 roczniaka z którym śpi tata tak więc nie jestem bud
                    > zona przez noworodka. Za to ni w ząb nie potrafię zrozumieć egoizmu niektórych
                    > ematek, które w imię swojej sypialni i salonu czyli sowjego świętego spokoju wr
                    > zucają wszystkie swoje dzieci do jednego pokoju.
                    > Ja rozumiem małe mieszkanie, a le jak jest małe mieszkanie to rozdziela sie tak pokoje by
                    > było dla wszystkich dobrze, a nie tylko dobrze dla mamusi.

                    O ile dobrze zrozumiałem, autorce chodziło o rozlokowanie trójki dzieci w dwóch pokojach, a nie o to, że całe mieszkanie ma dwa pokoje. A nawet, gdyby tak było, to pomijając okres noworodkowy i niemowlęcy najmłodszego, najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie wszystkich dzieci w jednym pokoju, a rodziców w drugim. Jak się ma małe mieszkanie, to czasem nie ma sposobu na rozdzielenie pokojów tak, żeby wszystkim było dobrze. Dziecko, które już ma świadomość tego, co się dookoła dzieje, nie powinno spać w sypialni rodziców, bo albo rodzice będą zmuszeni do zaniechania współżycia seksualnego, albo narażą dziecko na traumę. Dzieci poniżej pewnego wieku odbierają seks rodziców jako akt przemocy.

                    > Jak się nie chciało mieć dzieci to się ich nie powinno robić, a jak sie zrobiło
                    > to należało sie wyskrobać.

                    Uwaga chamska i ewidentnie nie na miejscu. Nie ma najmniejszych przesłanek do tego, aby przypisać autorce niechciane dzieci, a gdyby nawet tak było, to doradzanie "wyskrobania" ich jest poniżej wszelkiej krytyki. Niechciane dzieci też są najczęściej kochane przez rodziców.
                  • kk345 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 12:57
                    > Na stanie mam 9 latkę i 1,5 roczniaka z którym śpi tata tak więc nie jestem bud
                    > zona przez noworodka.

                    Szkoda, bo to znaczy, ze chamstwo i agresja są wrodzoną cechą charakteru i nie ma większej nadziei na poprawę.
              • maslova Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 10:32
                makurokurosek napisała:

                > Ale nie każdy chce być egoistyczną suką stawiającą siebie na piedestałku. Rodzi
                > na wymaga kompromisu i wzajemnego szacunku
                .


                Tylko rodzina? Poziom wypowiedzi aż ciężko skomentować...
    • mruwa9 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:50
      noworodek w sypialni rodzicow. Osobny pokoj to ostatnia rzecz jakiej niemowle potrzebuje do szczescia. Matka noworodka tez, zwlaszcza po kilku przebieganych miedzy lozeczkiem a wlasnym lozkiem nocach.
      Jesli jest ciasno, mozna tez zrezygnowac z przewijaka. Albo umiescic go np. w lazience, wieszany na scianie, opuszczany na czas uzytku i podnoszony , gdy nie jest potrzebny
      My mielimy przewijak tylko dla pierworodnego, wyrzucilismy jako zbedny grat i kolejne dzieci przewijalam na moim lozku, recznik, ceratka, szafa gra. Z mebli dziecku wystarczyla komoda na ciuchy i pieluchy, lozeczko tez bylo zbedne.
      Do czasu eksmisji z sypialni rodzicow moze zmieni sie wasza sytuacja mieszkaniowa i sprawa rozwiaze sie w inny sposob. A jesli nie, to mozna ulokowac np. obecnego sredniaka i najmlodsze w jednym pokoju, jesli sa tej samej plci, lub najstarszy i sredni w jednym pokoju, jesli sa te samej plci Gorzej, jesli nie sa, to wtedy najstarszemu, z racji starszenstwa i wieku szkolnego, nalezy sie osobna przestrzen
    • szmytka1 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:50
      na razie noworodek w sypialni rodziców, za rok czy 1,5 roku dołączyć go do młodszego dziecka, 5 latek zdecydowanie osobno.
      • marzeka1 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:56
        Starszak osobno, chociażby z racji, że niedługo zacznie szkołę, czyli pójdzie do zerówki.
        Młodszy z maluchem, chociaż tak naprawdę niemowlaka trzymałabym w tam wypadku przy sobie w pokoju.
    • kikimora78 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:55
      Noworodek razem z rodzicami. No i przewijak w pokoju? To mnie zawsze zastanawiało - nie lepiej sprawy toaletowe załatwiać tam gdzie ich miejsce, czyli w łazience - blisko wody, no i nie rozsiewa się zapachów w miejscu gdzie się spi?
      • melancho_lia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 12:57
        i za każdą zmianą pieluchy targac noworodka do łazienki?
        • iwoniaw Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:04
          No przecież i tak musisz noworodka podnieść za każdym razem, gdy mu zmieniasz pieluchę - co za różnica, dokąd go "targasz"? Zakładam, że w lokalu z pokojami po 10m2 droga z sypialni do łazienki nie ma trzech kilometrów?
          Zdecydowanie noworodka do sypialni rodziców, komodę z ubrankami do średniego. Dopóki średni nie pójdzie do szkoły, może mieć pokój z najmłodszym, potem bym rozważała dalsze roszady.
          Najgorszym pomysłem jest dołączenie do lada chwila szkolnego dziecka 3-letniego brata/siostry, o noworodku nie wspominając.
          • melancho_lia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:06
            Można pieluchę w łóżeczku zmienić. I nie trzeba wszędzie podnosić o przenosić.
            łazienki w blokach zwykle są mikroskopijne i wstawianie tam jeszcze przewijaka na moje oko to porażka.
            • kikimora78 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:08
              można przewijać na pralce -tak wiem, teraz pralki się nie miewa w łazience bo to obciach tylko w pralni tongue_out no to wtedy można małego przewijać w pralni.
              • melancho_lia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:09
                Można i na stole jak ktoś chce. pytanie po co sobie życie utrudniać.
                • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:14
                  A w łóżeczku łatwiej? I na pewno super higienicznie - szczególnie jak rzadka niemowlęca kupa wymsknie się z pieluchy, albo dziecko zrobi siku tuż po jej zdjęciu wink.
                  • melancho_lia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:25
                    No a o podkładach do łożeczka to zapomniały?
                    Zresztą róbta jak chceta.
                    • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:51
                      Dla mnie przewijanie w łóżeczku to abstrakcja głównie dlatego, że myłam dziecku pupę pod wodą, a nie chusteczkami. Poza tym nie wydaje mi się to wygodne, szczególnie w przypadku kilkumiesięczniaka, jak łóżeczko jest już opuszczone co najmniej do połowy wysokości.

                      Ale co kto lubi.
              • jakw Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:16
                kikimora78 napisała:

                > można przewijać na pralce -
                I jak dzieć zrobił kupę to wyłączasz pralkę?
                • kikimora78 Re: dwa pokoje, troje dzieci 28.02.14, 10:04
                  Tak - wyciągam z kontaktu na chwilę a potem włączam znowu i dalej pierze.

                  Robię tak do dziś jak się np. kąpiemy, bo u mnie woda z prysznica się leje na podłogę - nie mam brodzika i jak jednocześnie mała chlapie się w wannie to nawet kabiny nie zamykam i mamy wielki pokój kąpielowy i sporo wody na podłodze (potem to spływa i wysycha) - i jak idziemy się kąpać to zawsze wyciągam wszystkie kable z kontaktów - czy pralka pierze akurat czy nie - żeby nas nie kopnęło.

                  Dwa lata tak robię - pralka żyje, więc chyba jest ok.
        • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:07
          Taaaa... bo zwyczajowo mieszkamy w pałacu, gdzie między pokojem dziecka a łazienką trzeba przejść 100m korytarza a nie 3 wink.
        • kikimora78 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:07
          ale, że noworodkowi nie wygodnie? noworodkowi wszystko jedno. matka czy ojciec muszą się nachodzić? i tak muszą wywalić gdzieś śmierdzącą pieluchę - chyba, że magazynują kupy zaraz koło łóżka.
          no i - przede wszystkim - woda do mycia pupy a nie chemiczne chusteczki - no ok, czasem trzeba użyć i chusteczki, świat się nie zawali, ale kilka razy dziennie? szkoda małej pupki.
          • misiu-1 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 11:10
            kikimora78 napisała:

            > no i - przede wszystkim - woda do mycia pupy a nie chemiczne chusteczki - no ok
            > , czasem trzeba użyć i chusteczki, świat się nie zawali, ale kilka razy dzienni
            > e? szkoda małej pupki.

            A smarując po umyciu w wodzie chemicznym kremem czy posypując chemicznym pudrem - nie szkoda małej pupki? smile
            • kikimora78 Re: dwa pokoje, troje dzieci 28.02.14, 10:06
              nie smaruję i nie posypuję - tylko w wyjątkowych przypadkach, baaaaaaaaaaardzo rzadko linomagiem albo olejem kokosowym
              • misiu-1 Re: dwa pokoje, troje dzieci 28.02.14, 10:45
                Naprawdę? U moich dzieciaków linomag był w robocie na okrągło. A czasem maść pośladkowa. smile
        • ichi51e Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:13
          Ja nie dosc ze targalam do lazienki to jeszcze (lo matko!) pupe mylam...suspicious
          • kikimora78 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:15
            no więc właśnie - dla mnie do przewijania woda bierząca, ciepła i czysta to rzecz niezbędna, owszem "na wyjściach" używam chusteczek, ale to tylko wtedy kiedy wody nie ma, a w domu woda jest zawsze przecież.
          • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:52
            Przestań, w świecie gdy zamiast prysznica używa się dezodorantów, a bidet i mycie własnego tyłka po zrobieniu kupy czy zmianie podpaski to snobizm, mycie dziecku pupy pod kranem jest jakimś eko-oszołomstwem wink.
            • wiera-111 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 09:57
              Zamontować dziecku kubeczek, nie trzeba będzie przewijać ani pupy myć.
      • eliszka25 Re: dwa pokoje, troje dzieci 28.02.14, 12:46
        kikimora78 napisała:

        > Noworodek razem z rodzicami.
        w tym konkretnym przypadku tez bym tak wlasnie zrobila i dzieci podzielila pokojami, jak najmlodsze podrosnie

        No i przewijak w pokoju? To mnie zawsze zastanawia
        > ło - nie lepiej sprawy toaletowe załatwiać tam gdzie ich miejsce, czyli w łazie
        > nce - blisko wody, no i nie rozsiewa się zapachów w miejscu gdzie się spi?
        >

        nie kazdy ma w lazience miejsce na przewijak, to raz. przewijaka wolnostojacego nie mialabym gdzie wstawic. przewijak wiszacy teoretycznie byloby gdzie powiesic, ale musialabym stac na sedesie lub w wannie, zeby dziecko przewijac. jak dla mnie srednio wygodne. a dwa w pokoju dziecka stala po prostu komoda z przewijakiem, wiec nic nie zajmowalo miejsca dodatkowo. no i w razie "przelania" sie pieluchy na miejscu mialam wszystko, co potrzebne. wystarczylo siegnac na polke nad przewijakiem, lub reka do szuflady pod przewijakiem. jedna reka przy takich ewolucjach zawsze spoczywala na brzuszku dziecka, dla pewnosci. w komodzie i na polkach nad nia miescilo sie wszystko, co potrzebne do przewijania, ciuchy, kosmetyki, mokre chusteczki, pieluchy, woreczki "na kupe" itp. pieluchy i tak wywalalam do worka na balkonie, wiec bylo mi bez roznicy, czy wynosze te pieluche z lazienki, czy z pokoju. jak trzeba bylo umyc tylek po kupie, to mialam pojemniczek na wode, ktory stawialam sobie na polce nad przewijakiem. dla mnie to wygodniejsza opcja, niz sieganie przez pol lazienki do kranu.

        jak dziecko zrobilo kupe podczas drzemki, to zapachy i tak w pokoju byly rozsiane. po co mialabym je rozsiewac po calym domu, targajac dziecko do lazienki? nie wiem, jak ty, ale ja wietrze cale mieszkanie kilka razy dziennie, wiec nawet przy noworodkach w mnie w domu nie smierdzialo.

        przewijak byl dla mnie najbardziej przydatnym meblem okolodzieciowym. uzywany byl przez prawie 6 lat, z mala przerwa miedzy starszym i mlodszym synem.
    • joa66 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:17
      A masz możliwość przeniesienai kuchni do salonu i stworzenia trzeciego pokoju dla dzieci?
      • maslova Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 10:35
        Na pewno. Proponuję, żeby rodzice w ogóle opuścili mieszkanie i zostawili dzieciom wolną chatę
    • feniks_z_popiolu Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:17
      Starszaki w swoich pokojach, noworodek z rodzicami.
    • gandzia4 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 13:22
      Najmłodsze z rodzicami, do czasu, aż przestanie budzić się na karmienie w środku nocy. U nas najmłodsza dołączyła do rodzeństwa starszego (5,5 roku i 4 lata) około 6 miesiąca życia. Łóżeczko, przewijak kładziony na łóżeczko zajmuje zdecydowanie mniej miejsca, co do szafy to nastąpił podział półek, część rzeczy najmłodszej wylądowała w szafie naszej i już. Kiedy były sytuacje typu, ząbkowanie, lub choroba, mała lądowała w łóżeczku turystycznym u nas bym nie budziła starszaków kręceniem się w ich pokoju. Dzieciaki mieszkały w trójkę przez 1,5 roku. Syn przez 1 klasę mieszkał z młodszymi siostrami i nigdy żadna nie pomazała ani nie zniszczyła w inny sposób żadnego zeszytu, czy książki. Po prostu młody miał półki na swoje rzeczy zabezpieczone przed małymi łapkami i tyle.
    • mejerewa Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 21:20
      Noworodek do matki. Jak przestanie budzić się w nocy, to do średniaka, a starszak, który już potrzebuje biurka, sam.
      Jak średniak dorośnie do szkoły, to on do starszaka, a najmłodsze samo.

      Czyli jeden pokój szkolny, a drugi przedszkolny.
    • mariolka55 Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 22:41
      jeśli płec ta sama ,to starszaki razem ,noworodek sam -chociaz dla mnie noworodek to opcja tylko i wyłacznie obok mnie ,nie zasnęłabym spokojnie w innym pokoju niz noworodek.
    • solejrolia Re: dwa pokoje, troje dzieci 26.02.14, 23:47
      a ja bym zrobiła tak:
      noworodek przy piersi w sypialni rodziców,
      starsze dzieci: jeden pokój- spanie, drugi pokój-bawialnia,
      jak noworodek będzie już starszy (u nas to akurat około 1 urodzin było), to przenieść z sypialni rodziców do straszego rodzeństwa.
      • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 09:02
        Czyli na 10m ^2 umieściła byś trojkę dzieciaków w wieku 6 ;3,5 i rok.
        Wow czadowe rozwiązanie, proponuję im jeszcze dorzucić kota i psa.

        Tak czytając te posty zastanawiam się, kiedy nastąpił ten przełom że obecne matki są tak egoistyczne, a ich dzieci stały się kolejnym dodatkiem do mieszkania.
        • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 09:15
          Każdy ma prawo do swojej prywatności i swojej przestrzeni, dzieci tego nie zmieniają. Dla ciebie to egoizm, a dla mnie spanie w kuchni, żeby każde dziecko miało swój pokój jest zupełnym brakiem dbałości o siebie i męża/żonę (i nie seks mam na myśli).
          • wiera-111 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 10:03
            No jak pięknie powiedziane: Każdy ma prawo do swojej prywatności i przestrzeni? A dzieci nie ?!? Tego już nie zauważasz. Można trójkę upchnąć na 10 metrach byle rodzice mieli przestrzeń i prywatność. Porażająca krótkowzroczność i brak logiki. Żeby się tak samemu własną wypowiedzią zbłaźnić sad
            • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 10:12
              Nie na 10, tylko na 20 (dwa pokoje po 10). Bez przesady. Rodzic też nie ma pokoju dla siebie, tylko dzieli go z drugim rodzicem. Dwie osoby w pokoju to żadna tragedia. Trzy to już ciasnota.

              Lepiej mieć dzieci po dwoje w jednym pokoju niż spać we dwoje z szumiącą lodówką koło ucha.

              PS. Ja akurat jestem zwolenniczką układu - jedno dziecko, jeden pokój; ale jeśli dzieci już są, a pokoi brak i nie ma możliwości ich cudownego rozmnożenia, to jakoś trzeba sobie radzić.
              • wiera-111 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 12:00
                Masz rację. To niedopuszczalne żeby rodzice spali z SZUMIĄCĄ lodówką za uchem. Lepiej więc starszemu dziecku dowalić do pokoju niemowlaka , który będzie KRZYCZAŁ kilka razy na noc, a rodzice co chwilę będą się koło niego krzątali, świecili światło, bo trzeba nakarmić, to znowu ululać, a potem przewinąć i znowu lulać, i tak kilka razy na noc. Na pewno starszak się wyśpi w takich warunkach. A w dzień nawet się nie pobawi bo będzie musiał być cicho bo dzidziuś śpi. Ale co ma być dzieciakowi lepiej w życiu niż rodzicom !? Ooo nie. Niech się dzieciak męczy, grunt że rodzice będą spali w błogiej, idealnej ciszy bez szumiącej lodówki za uchem, mają w końcu prawo do intymności, prywatności, ciszy i spokoju. A dzieciak będzie miał swój pokój jak sobie kiedyś sam na niego zarobi. Sorry ,ale z takim podejściem w ogóle nie powinno się mieć dzieci. Jak się dzieci spłodziło to trzeba im zapewnić komfortowe warunki, a samemu zęby zacisnąć i pożegnać się z luksusami i prywatnością skoro się zabezpieczać nie umiało.
                • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 22:07
                  Zawsze mnie ciekawi jaki komfort zapewniają osoby wypowiadające się w taki sposób jak ty. Oraz jaki komfort zapewniają sobie i partnerowi (tak, wiem, już przeczytałam w tym wątku, że dzieci mają być zadowolone, a rodzice mogą spać w kuchni/w kiblu/na balkonie skoro już tak nieodpowiedzialnie spłodzili dzieci).

                  Ja akurat mam czteropokojowe mieszkanie z osobną kuchnią, a rodzinę 2+1, więc o moje dziecko martwić się nie musisz.
              • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 15:50
                > Lepiej mieć dzieci po dwoje w jednym pokoju niż spać we dwoje z szumiącą lodówk
                > ą koło ucha

                Super czyli tylko rodzice mają prawa. Co za przedmiotowe podejście do dziecka.
            • maslova Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 10:40
              Jakich 10?? Przecież autorka wyraźnie napisała, że ma dla dzieci do dyspozycji dwa pokoje po 10 m.

              • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 15:51
                trójka dzieci na 10 m wzięła się z następującej propozycji

                "starsze dzieci: jeden pokój- spanie, drugi pokój-bawialnia,
                jak noworodek będzie już starszy (u nas to akurat około 1 urodzin było), to przenieść z sypialni rodziców do straszego rodzeństwa."
                • solejrolia Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 22:20
                  przysięgam, zupełnie nie wiem skąd to zbulwersowanie moją wypowiedzią, co złego jest w urządzeniu osobnego pokoju-bawialni dla dzieci, 10metrów przestrzeni na zabawki, to bardzo fajna przestrzeń, oraz osobnego pokoju-sypialni dla dzieci.
                  czy na 10metrach nie zmieszczą sie 3łóżeczka? zmieszczą za przeproszeniem w palcem w d..pie.
                  i kompletnie nie rozumiem założenia, że roczniak budzi stasze dzieci.
                  mój roczniak przesypiał już CAŁE NOCE- córa zrezygnowała z karmienia nocnego i od tej pory spała sama (a nie przyklejona do mnie i mojej piersi, tylko w osobnym pokoju, z siostrą starszą o 2,5roku) i ona się wysypiała, i my również, i nie było żadnego budzenia po nocy! i dlatego tak zaproponowałam, (a karmiłam ją w sumie 18miesięcy, więc myślę, że wiem o czym mowa)
                  • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 22:53
                    Może to, że dziecko w wieku szkolnym oprócz miejsca na zabawę potrzebuje również miejsca na naukę, a raczej trudno się uczyć przy 3,5 latku czy przy ciekawskim roczniaku.
                    Tak samo jak trudno jest spać przy ciągłych pobudkach urządzanych przez noworodka. Gdyby opieka nad noworodkiem/niemowlakiem była taką sielanką to nie istniałoby sformułowanie nieprzespanych nocy w połączeniu z dziećmi.
                    Wszystkie znane mi dzieci zaczęły przesypiać noce coś koło 2 urodzin, znam tylko jedno dziecko które zaczęło przesypiać całe noce wcześniej, ale ono w ogóle nie spało w ciągu dnia tak więc matka na twarz padała wieczorami. Ale według ciebie opieka nad noworodkiem to sielanka więc zapewne wszystkie zmęczone matki to albo bujda albo leniwe kobiety.
                    • klamkas Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 23:34
                      A moja spała całą noc około 7-8 miesiąca (ale ona na MM). Bratanek jak miał rok, bratanica wcześniej (karmione naturalnie). Dzieci znajomych różnie, ale też +/- rok. Ale my wszyscy z tych egoistycznych, co to mają własne sypialnie, noworodki we własnym łóżeczku (albo out do własnych pokoi od pierwszego dnia w domu), a dwoje dzieci w jednym pokoju to nie największy życiowy dramat (dla rodziców i dzieci).
    • amy.28 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 11:03
      Z tym noworodkiem celowo pisałam, że ma mieć swoje łóżeczko bo w sypialni jest miesjce na łóżko i dojście do niego (mikro pokój, właściwie taki żeby wejść i pierdyknąć się w łóżko) - więc na dostawkę nawet nie ma opcji. Gdzieś łóżeczko mieć musi, na noc oczywiście będzie przy piersi, ale w ciągu dnia chciałabym aby spał sobie w łóżeczku (mój starszy jak miał 4 ms pełzał i nie było opcji go zostawić w naszym łóżku samego, nawet w nocy się bałam bo strasznie twardo śpię i mnie szmery bajery i dziecięce zmiany rytmu oddechu nie zbudzą za nic w świecie).

      Poza tym co potem, jak będzie mieć roczek, półtora?
      Chyba pozostaje faktycznie albo oddać sypialnię, albo hipoteka. Albo liczyć na twardszy sen średniaka i go do jego pokoju dokoptować.
      Dzięki za sugestie smile
      • maslova Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 11:16
        Może doprecyzuj: macie dwa pokoje do dyspozycji dzieci + sypialnię czy w ogóle tylko dwa pokoje?
      • wiera-111 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 12:12
        I to jest jedyne rozsądne wyjście - oddać własną sypialnię dziecku albo postarać się o większe mieszkanie.
      • makurokurosek Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 21:29
        " że ma mieć swoje łóżeczko bo w sypialni jest
        > miesjce na łóżko i dojście do niego (mikro pokój, właściwie taki żeby wejść i p
        > ierdyknąć się w łóżko) - więc na dostawkę nawet nie ma opcji.

        Nie spotkałam się jeszcze z mieszkaniami w których byłyby 3m^ 2 pokoje, nawet w blokach z płyty najmniejsze pokoje mają coś koło 6 m i spokojnie do nich wchodził łóżko 1,4x2 i łóżeczko dziecięce .
        Może zamiast dowalać niemowlaka dzieciom, należy przemeblować sypialnie i wywalić niepotrzebne półeczki i stoliczki nocne.
      • mruwa9 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 21:43
        my mielismy taka mikrosypialnie, w ktorej zmiescilo sie nasze lozko i waska komoda dla dziecka. I dlatego z premedytacja zreygnowalismy z lozeczka w ogole, spalismy we trojke. Opcji, zbey dokoptowa niemowlaka do pokoju ktoregos ze starszych dzieci w ogole nie bralam pod uwage, a ze starsze dzieci rowniez byly bezlozeczkowe, decyzja byla zupelnue naturalna. Gdy dziecko wkroczylo w faze spadania z lozka, rozkreclismy rame lozka i zostawialismy materac na podlodze. W dzien dziecko spalo w lozku lub w wozku, lub u mnie na rekach. zamiast przewijaka uzywalismy tez lozka (ceratka, recznik i szafa gra).
        pewne opcje wykluczyla na dzien dobry: nie zrezygnuje z wlasnej sypialni, nie bede spala w pokoju dziennym, oraz: zadnego lozeczka w pokoju dziennym.
    • madi138 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 11:12
      na razie wzielabym noworodka do swojej sypialni,( bo to praktyczniejsze skoro trzeba do niego wstawac w nocy) a reszte zostawila tak jak jest. z czasem, gdy najmlodsze podrosnie domeldowalabym go do pokoju sredniaka (dajac im najwiekszy pokoj). dzieci i tak pewnie beda sie zamieniac i testowac rozne konfiguracje - moje ciagle tak robia. a o nastolatkow bedziesz sie martwic za parenascie lat, wiec teraz o tym nie mysli.
      to ja, ale ja jestem z frakcji, ze rodzice tez musza miec osobna sypialnie (nie wyobrazam sobie spania w salonie brrr..) i ze wspolny pokoj dla rodzenstwa, nie wywola u nich traumy do konca zycia.
      • joaaa83 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 12:37
        madi138 napisała:
        to ja, ale ja jestem z frakcji, ze rodzice tez musza miec osobna sypialnie (nie
        > wyobrazam sobie spania w salonie brrr..) i ze wspolny pokoj dla rodzenstwa, ni
        > e wywola u nich traumy do konca zycia.

        A ja się cieszę, że mam tzw. duży pokój i mogę z czystym sercem w nim spać. Na razie mam tylko jedno dziecko, ale jakby pojawiło się drugie, nie będę miała dylematów i dostaną osobne pokoje.
    • bri Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 11:22
      IMHO w takiej sytuacji noworodka trzeba wziąć do siebie do sypialni, żeby reszta dzieci była w stanie spokojnie się wyspać.
    • joaaa83 Re: dwa pokoje, troje dzieci 27.02.14, 12:31
      Nie miałabym sumienia dać dziecku, obojętnie czy 5, czy 2,5 roku noworodka do pokoju. Na razie najmłodszy do rodziców, a potem chyba będzie łatwiej zadecydować (moim zdaniem stanie na osobnym pokoju dla starszego, a z czasem konfiguracje mogą się zmieniać.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka