Dodaj do ulubionych

jeden partner seksualny

    • fomica Re: jeden partner seksualny 27.02.14, 17:22
      A jaka jest ta granica, liczba, powyżej której już nie trzeba sprawdzac "jak to jest z kimś innym"? Ilu trzeba zaliczyć partnerow żeby móc stwierdzić że "widziałam juz wszystko i dalej nie szukam"? 2, 3, 10, 50?
      • chocolatemonster Re: jeden partner seksualny 27.02.14, 17:56
        Dobre pytanie. I jeśli mam partnera, którego kocham i seks jest superowy to po co mi szukać (często okazuje się, że w marzeniach Gienek był super macho a w 'realu' nie dorównuje Kazikowi)?
        • evee1 Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 04:38
          Wlasnie tez nie rozumiem PO CO? Nawet jak bym sprobowala z innym, to co by mi to dalo? Napewno byloby albo lepiej, albo gorzej, albo inaczej, ale jak mialoby to wplynac na moj aktualny zwiazek. I ile razy tej innosci musialabym zaznac, zeby ... no wlasnie zeby co?
          • wiecznie-zapominam-login Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 07:33
            Jak ktoś najlepiej jak to możliwe pozna drugą osobę przed podjęciem decyzji o współżyciu to nie traktuje sexu jako etapu weryfikacji. Jak ktoś ma bardzo udane pożycie smile to nie ma potrzeby szukania czegoś innego.
      • riki_i Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 00:55
        fomica napisał:

        > A jaka jest ta granica, liczba, powyżej której już nie trzeba sprawdzac "jak to
        > jest z kimś innym"? Ilu trzeba zaliczyć partnerow żeby móc stwierdzić że "widz
        > iałam juz wszystko i dalej nie szukam"? 2, 3, 10, 50?

        Imho wystarczy drugi w życiu partner aby odczuć, co to znaczy być z kimś innym. Potem są już tylko odcienie inności.

    • anorektycznazdzira Re: jeden partner seksualny 27.02.14, 19:53
      Skonkretyzuj się.
      "przyjdzie do głowy", "jest ciekawa"- czemu by miało nie przyjść i nie być.
      "spróbuje z innym"- aaaaaa, to już inna sprawa, prawda?
    • klamkas Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 00:50
      Myślę, że możliwe. Znam wiernych "pierwszych" partnerów z kilkunastoletnim stażem. Nie żałują, nie zdradzają, nie szukają zdrady.

      Dla mnie osobiście - pierwszy partner pozostawił uczucie "ale to było urocze i słodkie", drugi nic dobrego, a z mężem.. hmm... od 15-lat nie miałam potrzeby szukać/rozmyślać nad kimś innym.
    • mindtriper Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 08:22
      Kiedy ma się całe życie jednego partnera, to zwykła ciekawość od czasu do czasu pokłuje. Moja babcia wyszła za mąż zakochana po uszy, dziadek był fajnym facetem, ale niedawno babci wyznała, że zawsze była ciekawa jak jest z innym.
      Ale z drugiej strony - po wieeeloletnim związku z jednym mężczyzną i kilku przed nim stwierdzam, że to nie ma dla mnie znaczenia - ten seks z poprzednimi mężczyznami.
      Tyle, że mam spokój i nic mnie nie ciekawi.
    • echtom Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 08:37
      Myślę, że to jest możliwe. Są ludzie monogamiczni z natury, są pary idealnie dobrane, są pary o wspólnym, stabilnym systemie wartości, np. religijnym - to wszystko zdecydowanie sprzyja opisanemu zjawisku.
      • tabakierka2 Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 09:14
        znam b. wiele takich par (chyba większość takich właśnie) z wieloletnim stażem małżeńskim.
        Z kolei pary, które wcześniej miały bogate doświadczenie ( w moim otoczeniu) mają mniej stabilne związki, częściej się schodzą i rozchodzą...
    • asia_i_p Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 19:51
      Ale te naście to liczysz od początku związku czy od ślubu?

      Bo jak od początku związku, to w zasadzie mogę już powiedzieć, że możliwe. A jak od ślubu, to jeszcze kilka lat - w wakacje będzie 19 rocznica związku i 15 ślubu.

      Miałam wątpliwości na samym początku, właśnie związane z tym, że to ten pierwszy i jak tu tak wyjść za pierwszego. Ale rzucić człowieka, którego się kocha, który kocha i z którym się jest szczęśliwą, bo to pierwszy - to dopiero byłoby kuriozalne zachowanie.
      • sanciasancia Re: jeden partner seksualny 01.03.14, 14:55
        > Miałam wątpliwości na samym początku, właśnie związane z tym, że to ten pierwsz
        > y i jak tu tak wyjść za pierwszego. Ale rzucić człowieka, którego się kocha, kt
        > óry kocha i z którym się jest szczęśliwą, bo to pierwszy - to dopiero byłoby ku
        > riozalne zachowanie.
        Dokładnie. A, że wartość dodana, więcej doświadczeń, itp? Nie wszystko w związku obraca się wokół seksu.
    • ichi51e Re: jeden partner seksualny 28.02.14, 22:41
      U mnie 9 lat z tym samym i jakby gdzie indziej bylo lepiej to by mnie chyba zabilo (*^^*) OMG... (****^_^*****)
    • swiezynka77 Re: jeden partner seksualny 01.03.14, 12:38
      jeszcze jest możliwa sytuacja gdy dla jednej strony to jest pierwszy partner/partnerka a dla drugiej nie.
      na przykładzie takiego związku- z tego co widzę/czuję strona 'monogamiczna' nie ma potrzeb sprawdzania jak to by było z innymi a strona, która miała wcześniejsze doświadczenia seksualne, miewa kosmate myśli... więc nie ma reguły, jak to w życiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka