borys314
03.03.14, 20:19
Przyznam, że jestem w szoku. Syn z tych grzecznych, ma duże przywileje, a tu taki numer. Najbardziej mnie zdumiewa nie to, że się upił - druga klasa gimnazjum - ale że tak ostentacyjnie pojawił się w tym stanie w domu, a przecież wiedział, że jestem. I co z tym fantem zrobić? Odesłałem go do pokoju, powiedziałem, że pogadamy jutro. Nałożyć jakąś karę? Cofnąć przywileje? A może to jakiś komunikat dla mnie - zostawiam mu wolną rękę w wielu kwestiach, może jednak za dużo tej samodzielności?
Jakieś rady od bardziej doświadczonych?
B.