tryggia
21.03.14, 09:30
Świeża sprawa. Napiszę wam, bo więcej opinii to więcej niż moja (i kilku znajomych).
Dowiedzieliśmy się, że nasz kolega w zawodzie robi (również zawodowo) coś bardzo kontrowersyjnego i niezgodnego z etyką.
No, coś w stylu onkolog nie daje chemii, ale za dużą kasę od pacjenta sprowadza mu vilcacorę.
Albo psychoterapeuta leczy tarotem lub nakładaniem rąk.
Ta wiedza wyszła dość przypadkowo, oczywiście nie od niego.
Mamy dylemat, czy poinformować osoby zwierzchnie? Jeśli to wyjdzie - chłopak może zostać pozbawiony prawa do wykonywania zawodu. No gruba sprawa.
Nikt z nas nie ma ochoty wziąć na siebie "donosu". Skłaniamy się ku konfrontacji, bo mamy dowody, nie wykręci się.