edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 11:07 Wylacznie aborcja. Te hurraoptymistyczne: rodzice wezma urlop (a jak Sa na DG I od pracowania zalezy byc albo nie byc).Zlobek(miejsc jest jak wiadomo za malo)niania (kasa) podanie ojca alimenty (tak jakby nikt nie wiedzial jak wyglada sciagalnosc alimentow)mnie nie przekonuja. No niestety,ciaza w takim wieku to wylacznie wielki problem,ktory b.czesto zostaje problemem na cale zycie. W moim zyciu nie ma miejsca na wychowywanie wnuka/wnuczki.Nie mam tez ochoty wydawanie kasy na cudze dziecko,ani lazenie po sadach w celu uzyskania alimentow. Gdybym miala czas to mialabym wlasne. Jestem zwolenniczka zasady,jak sobie poscielisz tak sie wyspisz.No niestety,corka moglaby liczyc na zajecie sie dzieckiem raz na jakis czas I musialaby podzielic kase,ktora normalnie dostawalaby od nas na utrzymanie na dwa.Na pewno nie przewrocilabym swojego zycia do gory nogami,bo panna ma fantazje urodzic dziecko I uswiadomilabym jej to na wstepie. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:32 Rodzice 17-latki sa zapewne na tyle mlodzi, ze jeszcze pracuja i pracowac beda cala mase lat. Jesli ta 17-latka zdecyduje sie urodzic, to musiala radzic sobie sama przez wiekszosc czasu. Nie wiem, jak to finansowo mialoby wygladac, bo od wniosku o alimenty do rzeczywistych pieniedzy droga daleka. Cala wyprawke dla dziecka od pierwszej koszulki po lozeczko i wozek mieliby finansowac rodzice? Chca? Stac ich na to? A warunki mieszkaniowe? Mieszkaja w splaconym domu, gdzie jest duzo miejsca czy w malym mieszkaniu z kredytem na glowie? Wszystko trzeba brac pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:37 Dla mnie rodzenie w tym wieku to absurd z powodów niekoniecznie finansowych. Panna zostaje sama, bo facet ją olał, koniec młodości, koniec życia jak rówieśnicy, koniec planów z gatunku postudiuję-pozwiedzam świat-poznam nowych ludzi-nacieszę się wolnością. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:47 triss_merigold6 napisała: > Dla mnie rodzenie w tym wieku to absurd z powodów niekoniecznie finansowych. Pa > nna zostaje sama, bo facet ją olał, koniec młodości, koniec życia jak rówieśnic > y, koniec planów z gatunku postudiuję-pozwiedzam świat-poznam nowych ludzi-naci > eszę się wolnością. Triss, ja wzielam to pod uwage, jako, ze panna aborcji nie planuje. Sila rzeczy planuje wiec dodatkowe wydatki rodzicom i przewrocenie rowniez ich zycia do gory nogami. Oni wcale nie musza miec na to ochoty. A, jasne, panna zostanie sama, bo kolezanki beda mialy inne rozrywki. Ojca dziecko tez praktycznie nie bedzie mialo, jak na to wyglada. O studiowaniu i zwiedzaniu swiata bedzie tylko mogla pomarzyc. Itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:54 No ale ciągnięcie 17 latki na zabieg z argumentem, że nie będzie mogła się bawić i zwiedzać świata, jak urodzi dziecko, to dla mnie jakiś kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:58 Tej nastolatce nikt nie będzie fundował aborcji, bo ta dziewczyna tej aborcji NIE chce (jest to duży błąd z jej strony, no ale...) Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 14:51 nogaloga555 napisał(a): > Tej nastolatce nikt nie będzie fundował aborcji, bo ta dziewczyna tej aborcji N > IE chce (jest to duży błąd z jej strony, no ale...) To ty tak twierdzisz, masakra stado bab uzgodnili ze aborcja i juz, no głupia nie chce i tyle. Nie liczy sie zdanie i uczucia tej dziewczyny. Jestem w szoku jak łatwo udaje wam sie "sterowanie" życiem innych, bo najlepsza obcja. A jesli po aborcji dziewczyna popadlaby a depresje, próbę samobójcza, do końca zycia bedzie miała probly emocjonalne???? NIE , co tam najważniejsze zeby zrobiła aborcja. Mam nadzieje ze dziewczyna dowie sie co myślisz i jesli to możliwe pozbędzie sie ze swojego zycia na kopach. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:00 Nie będzie funkcjonowac tak jak jej rówieśnicy ze szkoły. Nigdy. Pewnych rzeczy nie zrobi, nie zobaczy, nie doswiadczy razem z rówieśnikami i w odpowiednim czasie. Z dziecięciem u boku będzie jest trudniej w przyszłości (trudniej, co nie znaczy że to niemozliwe) znaleźć nowego partnera i stworzyć rodzinę. O zyciu studenckim, wolontariatach, spontanicznych wyjazdach i studenckich programach wymiany zagranicznej może zapomnieć. Bedzie miała - a z nią jej rodzice - duży problem logistyczny dotyczący opieki nad dzieckiem. Po prostu, rodząc w tym wieku zamyka sobie wiele drzwi i niekoniecznie sobie to uświadmia teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 14:18 triss_merigold6 napisała: > Nie będzie funkcjonowac tak jak jej rówieśnicy ze szkoły. Nigdy. Pewnych rzeczy > nie zrobi, nie zobaczy, nie doswiadczy razem z rówieśnikami i w odpowiednim cz > asie. Z dziecięciem u boku będzie jest trudniej w przyszłości (trudniej, co nie > znaczy że to niemozliwe) znaleźć nowego partnera i stworzyć rodzinę. O zyciu s > tudenckim, wolontariatach, spontanicznych wyjazdach i studenckich programach wy > miany zagranicznej może zapomnieć. Ojej no straszne, miliony ludzie nie doświadczają tego co ich rówieśnicy i to w każdym wieku i dają radę. Co to za przekonanie, że wszyscy muszą żyć tak samo? Trudniejsze, odmienne życie wcale nie oznacza braku satysfakcji z niego, przeciwni bywa, że wielu trudności hartują i dają więcej satysfakcji niż życie łatwe, lekkie i przyjemne. Cała masa znanych mi studentów bez dzieci zapiernicza w wolnych chwilach w pracy i na spontaniczne wyjazdy i wymiany zagraniczne nie jeździ. Nie gloryfikujmy już tego życia studenckiego, pomijając już fakt, że nie każdego kręci przypadkowe bzykanko i alkohol w akademiku. Niedawno tu pisała jedna babka z emigracji, że Polacy szybko robią się mentalnie starzy. I trudno sie z nią nie zgodzić, jak czytam takie opinie. Panuje jakiś dziwny kult i przekonanie, że tylko w młodości można się bawić, jeździć i zwiedzać. Rozejrzycie się trochę po świecie, ludzie 30, 40 50 i 60 letni a nawet starsi też podróżują, bawią się, żyją pełnią życia. Życie się nie kończy wraz z 30 rokiem życia. Jak dziewczyna rozsądnie rozplanuje swoje życie to będzie miała przed sobą wiele lat satysfakcjonującego życia, może nawet będzie się bawić znacznie lepiej jako 30-paro latka niż bawiłaby się jak 20-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:02 metro_2033 napisała: > No ale ciągnięcie 17 latki na zabieg z argumentem, że nie będzie mogła się bawi > ć i zwiedzać świata, jak urodzi dziecko, to dla mnie jakiś kosmos. Nikt jej na sile nie ciagnie. Tyle, ze musi byc bardzo swiadoma swojej decyzji, bo dziecko nie lalka, a obowiazek na cale zycie. Do tego bez wsparcia ojca dziecka, psychicznego i byc moze nawet przez dlugi jeszcze czas -finansowego. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:04 Qźwa, ale 17-latka z racji wieku i nikłego doświadczenia, nie ma prawa być tego świadoma. Ktoś życzliwy powinien jej to centralnie wypunktować. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:12 Założę się, że zostało jej to dobitnie wypunktowane. Jeśli nadal nie chce aborcji, to trzeba ją zostawić w spokoju. Nie ona pierwsza urodzi dziecko mając 18 lat. Znam mnóstwo takich, co nie urodziły w tym wieku, ale wykształcenia i tak nie zdobyły i po świecie nie podróżują, bo nie mają za co. Dziecko to nie wyrok. Nie będzie sama, bo ma rodziców. Często kobiety nawet na tyle nie mogą liczyć. Zawsze może oddać po urodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:45 Łóżeczko i wózek można mieć za parę groszy używane. Ciuchy dla dziecka ze szmateksu. A jak się zwróci o pomoc na odpowiednim forum i udokumentuje swoją sytuację, to dostanie wszystko za friko. Jest jeszcze becikowe i zasiłki. Naprawdę, nie ma co dramatyzować. Matka, która ten wątek założyła, nie napisała o swojej trudnej sytuacji lokalowej i finansowej. Tatuś dziecka spanikował, ale może się nawróci. Dziecko ma też drugich dziadków, którzy tymczasem prawdopodobnie nie zostali uszczęśliwieni informacją o wnuku. Ale może też pomogą? Moim zdaniem dziewczyna ma warunki, żeby dziecko urodzić. Tym bardziej, że chce. Teraz wszyscy są przerażeni i zszokowani, ale to nie jest powód, żeby cisnąć na aborcję wbrew woli dziewczyny. Ona ma 17 lat, nie 13 czy 14 czy. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:35 no w praktyce to na 99% wyglada ze opieka nad dzieckiem spada pozniej na dziadkow czyli rodzicow dziewczyny bo ona teraz bardzo chce itp a pozniej zobaczy ze rowiesnicy sie bawia,korzystaja z zycia ,studiuja a ona uwiazana do dziecka. ja bym jej uswiadomila z jakimi konsekwencjami sie wiaze decyzja o urodzeniu i ze nie jest to na zasadzie dzis mam ochote jutro nie tylko jest to zobowiazanie na cale zycie .owszem mozna pomoc ale nie ponosic calkowicie konsekwencje.jak sie jest doroslym do seksu to trzeba byc i w innych dziedzinach a nie wybiorczo.17 latka to nie 12 latka ,niewinna lelija. i facet tez niezly,nie dosc ze prawie 30 latek za malolaty sie bierze to potem zawija doope i zostawia z problemem.no coz chcial sie pewnie zabawic a jak panna zaciazyla to w dluga. ja bym rozwazyla jednak opcje aborcji,spokojnie porozmawiala ,nie szantazem ani krzykami tylko rzeczowo ,dziecko moze miec i pozniej ,a teraz uwazam oznaczaloby to tylko komplikacj i klopoty dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:41 Dokładnie. Laska natychmiast zostaje wyoutowana z życia rówieśników. Ktoś tam może wpadnie obejrzeć dzidziusia i pobawić się jak lalką, ale sorry jej koledzy i koleżanki będą mieć problemy i dylematy zupełnie innego kalibru. Od aborcji się nie umiera, byle to zrobić szybko i u sensownego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 12:57 W tym konkretnym przypadku nie ma mowy o aborcji. Dziewczyna jej zdecydowanie nie chce, a rodzice nie będą naciskać na usunięcie, choćby dlatego, że dziewczyna już prawie dorosła, i sama może zdecydować, co robić Pisałam kilkakrotnie o tym, raz jeszcze mogę powtórzyc: aborcja byłaby najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich, ale skoro dziewczyna mówi stanowcze ,,nie'' to nie ma o niej mowy. A dziewczyna wie, że z dzieckiem będzie musiała sobie w sumie radzić sama, bo rodzice swojego życia i pracy dla wnuka nie poświęcą. Pomogą może 2-3 godzinny dziennie przy maluchu, i to wszystko. Szkołę dziewczyna ma skończyć obowiązkowo, dalsza edukacja tak samo (chociażby szkoła policealna). Będzie bardzo, bardzo ciężko, ale wybór należy do dziewczyny. Ona została uświadomiona, co ją czeka, jak zdecyduje się na poród i zatrzymanie dziecka przy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.n.a0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:01 Nogaloga napewno wszystko ci powiedziala. Nie jest twoja corka to nie znasz prawdziwej prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:26 Ale ja ani nie potwierdziłam, ani też nie zaprzeczyłam, czy opisana 17-latka jest moją córką, czy też nie Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:30 nogaloga555 napisał(a): > Ale ja ani nie potwierdziłam, ani też nie zaprzeczyłam, czy opisana 17-latka je > st moją córką, czy też nie Nogaloga, to nie ma znaczenia w tej sytuacji. Znaczenie ma sama sytuacja. Moze sie przytrafic kazdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:01 To może ktoś jej powinien powiedzieć, że na razie egzaltacja przesłania panience real. Szkołę ma skończyć ale chyba nie w trybie dziennym? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:40 Dokladnie.Dziewczyna z pokolenia baby born mysli,ze dzidzius to lalka,ktora czasem poplacze,da sie jej jesc,utuli i git. Postawilabym sprawe jasno,nie mam czasu na wychowywanie jej dziecka tym samym najlepszy dla niej bedzie Dom samotnej matki.Gdzie Beda mieli czas i sily jej pomagac w wychowywaniu.Dostanie stosowne alimenty,ktore dostawalaby mieszkajac w domu,Beda odwiedziny,ale pomoc 24h 7dni w tygodniu musi uzyskac z innego miejsca. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:43 Postawilabym sprawe jasno,nie mam czasu na wychowywanie jej dziecka tym samym n > ajlepszy dla niej bedzie Dom samotnej matki. No mam nadzieję, że jej matka nie jest aż taką suczą. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 jestem w szoku 19.04.14, 13:49 ze az tak popularna jest tu postawa- skopac lezacego. Niech spada z domu i radzi sobie sama. Albo sie wyskrobie, albo fora ze dwora.. Na tym samym forum, gdzie tak bardzo kocha sie pieski i kotki... Ja po prostu niei pojmuje, jak mozna sie wypiac na wlasne dziecko, ktore znalazlo sie w bardzo trudnej sytuacji zyciowej. Poniekad na wlasne zyczenie, ale kto z was jest bez winy... Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: jestem w szoku 19.04.14, 14:06 Też jestem w szoku po przeczytaniu postu o DSM Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: jestem w szoku 19.04.14, 14:12 Jestem w szoku, ze kogos jeszcze szokuja poglady edel .. . Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: jestem w szoku 19.04.14, 14:20 baltycki napisał: > Jestem w szoku, ze kogos jeszcze szokuja poglady edel .. . Dokładnie, a to tego jeszcze robi się z jej wypowiedzi "głos forum". Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: jestem w szoku 19.04.14, 14:58 nogaloga555 napisał(a): > Też jestem w szoku po przeczytaniu postu o DSM Ciebie szokuje??? To niech zrobi aborcje najlepsze wyjście przeciez... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: jestem w szoku 19.04.14, 14:56 mruwa9 napisała: > ze az tak popularna jest tu postawa- skopac lezacego. > Niech spada z domu i radzi sobie sama. Albo sie wyskrobie, albo fora ze dwora.. > Na tym samym forum, gdzie tak bardzo kocha sie pieski i kotki... > > Ja po prostu niei pojmuje, jak mozna sie wypiac na wlasne dziecko, ktore znalaz > lo sie w bardzo trudnej sytuacji zyciowej. Poniekad na wlasne zyczenie, ale kto > z was jest bez winy... Mruwa trafnie to ujelas. Ciekawa jestem dla kogo najlepsza opcja to aborcja??? Dla dziewczyny czy jej otoczenia, pozbyć sie problemu. Tylko jedli dziewczyna przyplaci aborcje problemami zdrowotnymi lub depresja wtedy moze byc o wiele gorzej, niż przy dziecku ktore przeciez rośnie i z czasem bedzie coraz łatwiej. Ehh ematki, ciekawe dla której aborcja byłaby najlepszym wyjście w ich przypadku i ich córek. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 14:05 Tekst o domu samotnej matki dla mojego własnego dziecka to dno dna Jak ktoś pokazuje nastolatce w ciąży drzwi z tekstem - idź do domu samotnej matki - to raczej jest skończonym skur......... , bo z pewnością nie jest taka osoba normalnym rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 15:00 nogaloga555 napisał(a): > Tekst o domu samotnej matki dla mojego własnego dziecka to dno dna > Jak ktoś pokazuje nastolatce w ciąży drzwi z tekstem - idź do domu samotnej mat > ki - to raczej jest skończonym skur......... , bo z pewnością nie jest taka oso > ba normalnym rodzicem. Takim samym skur......... Jest ktos kto uważa jak ty, ze aborcja to najlepsze wyjście , tylko dla kogo, dla ciebie i otoczenia dziewczyny czy dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 15:15 Dla nas wszystkich. Ta dziewczyna to nie jest dla mnie obca osoba czy córka znajomych - przeciwnie. Łatwo jej z dzieckiem nie będzie, pomoc rodziców będzie w stopniu niewielkim, i to z wielu powodów. Naukę musi kontynuować obowiązkowo, choćby zaocznie (nie ma mowy o rezygnacji z edukacji). nAUKA+ zajmowanie się dzieckiem - ogromna ilosć obowiązków, pogodzenie tego, owszem, jest możliwe, ale będzie bardzo ciężko Nikt jej do aborcji nie namawia, ona już decyzję podjęła, chce urodzić. Jej wybór, jest już prawie dorosła, i może sama decydować, czy chce aborcji czy nie - a nie chce. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 16:14 W przeciwienstwie do niektorych tutaj twardo stapam po ziemi. Malolata,ktorej rodzice nie Maja czasu na wychowywanie wnuka 100razy lepiej bedzie miala w domu samotnej matki gdzie jest wykwalifikowana kadra,istnieje zlobek i dziewczyny ucza sie samodzielnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:31 triss_merigold6 napisała: że na razie egzaltacja przesłania panienc > e real. Szkołę ma skończyć ale chyba nie w trybie dziennym? Szkola ma obowiązek indywidualizować w takiej sytuacji tryb nauczania i pomagac dziewczynie. Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:40 Tryb indywidualny nie przysługuje uczennicy, która urodziła. Obowiązek pomagania ma, ale indywidualny tok nauczania z tej przyczyny nie przysługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 wszystko można, choć z ostrożna 19.04.14, 22:14 Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 16644 w sprawie nauczania indywidualnego w szkołach średnich, zwłaszcza liceach ogólnokształcących Szanowny Panie Marszałku! W związku z interpelacją z 30 czerwca 2010 r. (nr SPS-023-16644/10) złożoną przez panią poseł Monikę Ryniak w sprawie indywidualnego nauczania w szkołach średnich, zwłaszcza w liceach ogólnokształcących, uprzejmie wyjaśniam. 1. Podstawę do wydania orzeczenia o potrzebie indywidualnego nauczania stanowi wniosek złożony przez rodziców (prawnych opiekunów) lub pełnoletnią uczennicę do zespołu orzekającego działającego w publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej (znajdującej się w rejonie szkoły, do której uczęszcza uczennica). Wydawanie orzeczeń w związku z ciążą lub karmieniem dziecka przez uczennice jest możliwe pod warunkiem, że do wniosku będzie załączone zaświadczenie lekarskie, w którym lekarz stwierdzi, że stan zdrowia uczennicy uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły, oraz określi okres, na który ma być orzeczone indywidualne nauczanie. Ponadto lekarz, w zaświadczeniu lekarskim, powinien np. zwrócić uwagę na fakt, czy ciąża, niekoniecznie patologiczna, lub poród w tak młodym wieku mógł wywołać długotrwały szok mający wpływ również na trudność funkcjonowania szkolnego, a w okresie poporodowym stworzył trudność w połączeniu roli matki karmiącej dziecko z rolą uczennicy. Ważną częścią orzeczenia jest określenie różnych form pomocy psychologiczno-pedagogicznej, jakiej należy udzielić uczennicy w szkole lub poradni. Podstawę prawną do wydania orzeczenia stanowi rozporządzenie ministra edukacji narodowej z dnia 18 września 2008 r. w sprawie orzeczeń i opinii wydawanych przez zespoły orzekające działające w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych (Dz. U. Nr 173, poz. 1072) oraz rozporządzenie ministra edukacji narodowej z dnia 18 września 2008 r. w sprawie sposobu i trybu organizowania indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego i indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży (Dz. U. Nr 175, poz. 1086). Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: wszystko można, choć z ostrożna 19.04.14, 22:18 Zgadza, się. Stan zdrowia. Karmienie piersią nie jest chorobą, tak samo połóg. Jeśli będzie miała lekarza, który wymyśli jej chorobę to indywidualne otrzyma, jeśli nie to nie. Jak pisałam wcześniej urodzenie dziecka nie kwalifikuje do indywidualnej nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: wszystko można, choć z ostrożna 19.04.14, 23:14 Nie kwalifikuje do indywidualnego nauczania, ale indywidualizacja nayczania to chyba oczywistosc? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 09:06 Na jakiej podstawie to piszesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:03 I to jest rozsądne rozwiązanie. Aborcja to coś, czego się już nie cofnie. A po urodzeniu można dziecko oddać do adopcji. I wbrew temu, co niektóre forumki piszą, to dziecko nie musi trafić do rodziny psychopatów. Zdrowe, z uregulowaną sytuacją prawną, bez patologii w rodzinie - ma duże szanse na adopcję i normalny dom. Domy Dziecka pękają w szwach nie dlatego, że nie ma kandydatów na rodziców adopcyjnych. Najczęściej są tam dzieci, których rodzice nie mają odebranych praw, dzieci chore, dzieci z rodzin patologicznych i takie, które trafiły tam już jako kilku czy kilkunastoletnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:19 sorry ale ja bym nie potrafila zyc z mysla ze oddalam swoje dziecko obcym ludziom i zastanawiac sie ciagle czy aby mu dobrze itp.bylam w ciazy i wiem co znaczy nosic dziecko 9 miesiecy pod sercem,czuc ruchy ,rozmawiac z nim ,czuc wiez-dla mnie to jest o wiele gorsze od aborcji,jakkolwiek to nie brzmi.okropne.i nie nie jestem zwolenniczka skrobania sie ot tak,bo mi dziecko przeszkadza w wypadzie do spa,to jest dramatyczna obciazajaca decyzja,ale sa okolicznosci ktore wj akims sensie to usprawiedliwiaja ,ciezkie warunki materialne,choroba ,czy wlasnie taka sytuacja jak tutaj.dziewczyna nie jest samodzielna finansowo,tatus sie wypial ,ona teraz entuzjastycznie podchodzi ale nie zdaje sobie sprawy jaka to odpowiedzialnosc i ile drzwi sie przed nia zamknie.jakby mogla liczyc na ojca dziecka,tezby bylo inaczej,ale widac pan nie chce sobie komplikowac zycia i raczej watpie ze mu sie odmieni . nie naciskalabym na aborcje jesli ona tak stanowczo nie chce ale bylabym konsekwentna,jesli tak doskonale wie wszystko i jest zdecydowana-okay. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 20:40 Dla mnie to rozwiązanie nie do pomyslenia poza sytuacją, w ktorej oddanie dziecka ratowaloby jego zycie. Gdyby corka chciala oddac urodzone przez siebie dziecko, mialabym poczucie, ze ponioslam calkowitą klęske jako matka. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 13:15 Powiem tak, jak powiedziałam mojej córce: jeśli zajdziesz w ciążę, to uródź.Ja się zajmę resztą, ty masz się uczyć. Pamiętaj, że zawsze będziesz miała wsparcie we mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 14:02 Ale Ty nie pracujesz, jesteś w Anglii a nie w Polsce, gdzie zasiłki rodzinne praktycznie nie istnieją. Coś pomyliłam? Odpowiedz Link Zgłoś
imsad Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 14:36 moją osobistą córkę nakłaniałabym do aborcji. po uprzednim wypunktowaniu wszelkich niedogodności w rzeczywistości w jakiej się znajdzie jeśli zdecyduje się urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 15:09 imsad napisała: > moją osobistą córkę nakłaniałabym do aborcji. po uprzednim wypunktowaniu wszelk > ich niedogodności w rzeczywistości w jakiej się znajdzie jeśli zdecyduje się ur > odzić. To mam nadzieje ze powiesz jej to jak tylko znajdzie 1-go chłopaka ze w razie czego dziecko to koszmar i liczysz na aborcje. Ciekawa jestem tylko jakim cudem wy macie dzieci skoro to taki problem koszmar i nieszczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 15:29 W wieku 17 lat owszem, to nieszczęście. Jak myślisz dlaczego nastolatki nie rodzą masowo? Część wspolzyjacych stosuje antykoncepcję, część ma fart i nie wpada, a część ma dyskretne aborcje. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 16:05 Może po prostu ostry życiowy zakręt. Nie każdy wypada na nim z drogi i rozwala się na drzewie. Sama powinnaś wiedzieć, że bycie samotną matką nie wyklucza spotkania sensownego faceta i ułożenia sobie z nim życia. Ja je życzę wszystkie najlepszego i trzymam za nią kciuki. W końcu każdy z nas mógł się przytrafić mamusi w wieku 17 lat. Ile by nas ominęło, gdyby dała się namówić na aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 17:39 Poza tym dlaczego nastolatka ma od razu zostać samotną matką? Odpowiedz Link Zgłoś
imsad 10/10 19.04.14, 16:07 triss_merigold6 napisała: > W wieku 17 lat owszem, to nieszczęście. > Jak myślisz dlaczego nastolatki nie rodzą masowo? Część wspolzyjacych stosuje a > ntykoncepcję, część ma fart i nie wpada, a część ma dyskretne aborcje. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 17:38 tris, kiedy ty w końcu zmądrzejesz? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 17:46 To zależy co kto definiuje przez nieszczęście. Nieszczęście dla mnie to nieuleczalna poważna choroba, albo całkowity paraliż po wypadku. Tu co najwyżej pojawiają się w życiu trudności. Które mogą przerodzić się w poważne trudności, ale również mogą zostać stopniowo przezwyciężane, wszystko zależy od mądrości osób, którym się przytrafiają i wzajemnego wsparcia. Oczywiście, że 17 lat to nie jest optymalny wiek do rodzenia dzieci, podobnie jak 50 lat, ale w jednymi w drugim przypadku ludzie mogą być szczęśliwi, nie można przykładać jednego szablonu i wyrokować o cudzym życiu. Mleko się rozlało i zamiast lamentować, że biedne dziewczę nie będzie mogło się wybawić w wolontariacie, należy ją wesprzeć w decyzji, od tego zresztą jest rodzina, żeby się wspierać. Nie ma co uczyć młodsze pokolenia wyłącznie lajtowego życia, tworzyć iluzji, że nie zdarzają się w życiu rzeczy trudna, a jak się zdarzają to za wszelką cenę trzeba ich unikać, warto też wiedzieć, że nie nad wszystkim w życiu panujemy. A doświadczenie, że człowiek jest w stanie sobie poradzić z trudnościami i że w tych trudnościach ma na kogo liczyć bywa bardzo cenne. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka pierdzielisz 19.04.14, 17:46 pierdzielisz za przeproszeniem. Czy twoim zdaniem kobiety 20 - 45 w 21 wieku rodzą masowo i ochoczo??? Nie stosują antykoncepcji? Nie skrobią się?? Dla połowy znanych mi kobiet 20- 45 może z MAX dwie ciąże są fajne reszta to "nieszczęście" i również się skrobią lub zabezpieczają jak się da. A i tak często dzieci są nieplanowane, nie w tym momencie życia co chciały..Druga połowa nawet 1 nie chce a dwoje to "dramat". Kobieta w każdym wieku ma ten sam problem z ciążą bo płodność kobieca przerasta nasze oczekiwania. Nie wiem ale 17 lat to nie takie dzidzi znowu, za rok pełnoletność nie wiem w czym taka 17 lata ma być lepsza od 23 latki. Tym bardziej że brała się za 11 lat starszego. Ciąża 9 lat ( bliźniacza ) w afryce to dramat, ciąża 12 latki po gwałcie to nieszczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: pierdzielisz 19.04.14, 19:15 Wiecej urodzeń przypada na kobiety w przedziale wiekowym 25-39 niż na 17-18-latki. Nie, kobieta w stabilnej sytuacji rodzinnej, finansowej i zawodowej ma znacznie mniejszy problem z ciążą niż licealistka, którą olał facet. 23-latka kończy studia albo już pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: pierdzielisz 19.04.14, 19:32 triss_merigold6 napisała: > Wiecej urodzeń przypada na kobiety w przedziale wiekowym 25-39 niż na 17-18-lat > ki. Podobnie jak najwięcej aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Re: pierdzielisz 19.04.14, 20:05 Aha więcej urodzeń przypada na 25- 39. No fajnie a czy to zawsze musza być chciane dzieci? Planowane? Takie które pojawiają się w idealnym momencie życia? Takie które nie wymuszają zmian? Nie fajnych nieprzyjemnych? Zmiany w życiu 17 latki będą dokładnie takie same, nieplanowane i niekoniecznie przyjemne. Nie rozumiem co za różnica 17 latka czy 25 letnia studentka np. Aha bo wszystkie kobiety 25 - 39 mają świetnie ustabilizowaną sytuację rodzinną i finansową niczym ematka..ich w życiu facet nie olewa...a gdzie tam. Ja ci mogę co najmniej kilka kobiet 25+ wymienić, które mają gorszą sytuację niż bohaterka tej historii, Im mamusia nie ZAFUNDUJE ABORCJI, facet je olał, pracę mają do d..y, na wsparcie jakiekolwiek też liczyć nie mogą i co? Mamusi co da dach nad głową i coś pomoże też nie mają. Gdyby ta ustabilizowana sytuacja rodzinna ułatwiała cokolwiek przy nieplanowanej ciąży to te panie nie miały by powodu aby usuwać a robią i wcale nie rzadko, Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: pierdzielisz 20.04.14, 19:58 Różnica jest zasadnicza. Ta dwudziestoparolatka przeważnie ma jakąś pracę, przysługuje jej macierzyński chociażby - a jeśli nawet nie, to można się wokół tego "zakręcić", wiadomo jak. Jeśli jest studentką - są rzeczy typu miejsce w akademiku, dofinansowanie do akademika, stypendium socjalne itp. Licealistka siedzi na łaskawym chlebie rodziców, którzy niejeden raz zrobią z jej i dziecka życia piekło przy najmniejszym słowie skargi. Jest niepełnoletnia, nawet formalnie wyprowadzić się nie może. Człowiek dorosły, po zakończeniu pewnego etapu edukacji, zawsze może zęby zacisnąć i wyprowadzić się choćby do 1 pokoju w mieszkaniu studenckim czy tym podobnym, jak atmosfera rodzinna jest nie do zniesienia. Ma wolność stanowienia o sobie i zarabiania chociażby jakimiś zleceniami w domu (ja np. jako matka dziecku zostałam tłumaczką, niekoniecznie z wewnętrznej miłości do zawodu - ale tu zaplusowało moje wykształcenie), korepetycjami itp. Uczennica, jeszcze raz powtórzę, siedzi na garnuszku rodziców i w tym gorszym wariancie bezskutecznie boksuje się o alimenty (a większość komorników ściąganie zadłużeń przyrastających raptem o 300-400 zł na miesiąc i przeważnie opiewających na parę tysiaków ma głęboko w zadzie). Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Re: pierdzielisz 21.04.14, 11:10 Tak bo studentki to pracują w korporacjach za 3000zł na rękę i własne mieszkanie..weź no jaką pracę ma studentka 23 letnia szczególnie dzienna? Dorabia gdzieś grosze, czasem rodzice coś ekstra dorzucą. Siedzą w akademikach z współlokatorkami czy wynajmują pokoje a żyć za coś trzeba. Jak z dzieckiem przy cycku??? Studia, praca za grosze? A kto się dzieckiem zajmie? Duch święty? A opiekunka? jej koszt na cały dzień? Z macierzyńskiego który CHYBA dostanie?Praca dorywcza nie daje dużych przywilejów, że już nie wspomnę o tym że po porodzie nie ma gdzie wracać. Jak ma fajnych rodziców to tak jak tej nastolatce tak jak i 23 letniej pannie pomogą fundując aborcje świadomie czy nie lub pomagać w wychowaniu.A panny bez wykształcenia? Ktoś w fabrykach i sklepach musi pracować? Za co one bez pomocy kogokolwiek utrzymają to dziecko? Koszt opiekunki, jakiś kawałek podłogi u obcych ludzi bo mamusia nie da na aborcje i nie pomoże w wychowaniu? Jakby to było takie proste desperacko by nie chciały usuwać w podziemiach za grosze kosztem własnego zdrowia. Aha dać dach na głową, kasę na życie czy aborcje i źle strasznie bo NA PEWNO będą wypominać. Przypominam że 17 latka ma rok do pełnoletności. Wiele dzieciaków w tym wieku zaczyna dorosłe SAMODZIELNE życie bo ematki nie niańczą ich do 26 roku życia. Dalej nie widze w tym przypadku różnicy a nawet dla wielu starszych kobiet ta panna nastoletnia ma lepszą sytuację niż one. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: pierdzielisz 19.04.14, 21:30 17-latka ma rodziców, którzy mogą jej pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: pierdzielisz 20.04.14, 20:00 Gorzej, jeśli nie chcą. Mogą utrzymywać młodą osobę na minimum, nie dopomagać w niczym przy dziecku i przy każdej sytuacji wypominać, wypominać, wypominać... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:35 triss_merigold6 napisała: > W wieku 17 lat owszem, to nieszczęście. To moze byc nieszczęście, oczywiscie, wiele zalezy od postawy dziadkow. Powiedzialabym, ze jest decydujaca. -------------------- "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771. Odpowiedz Link Zgłoś
imsad Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 16:05 O to niech cię głowa nie boli. Ja moją córkę wychowuję a nie hoduję. Jest rozsądną młodą osóbką. Jednakże wiadomo, że nie ma środka w 100 % zabezpieczającego przed poczęciem. I na tą okoliczność był mój komentarz. 3-mamuska napisała: > imsad napisała: > > > moją osobistą córkę nakłaniałabym do aborcji. po uprzednim wypunktowaniu > wszelk > > ich niedogodności w rzeczywistości w jakiej się znajdzie jeśli zdecyduje > się ur > > odzić. > > To mam nadzieje ze powiesz jej to jak tylko znajdzie 1-go chłopaka ze w razie c > zego dziecko to koszmar i liczysz na aborcje. > > Ciekawa jestem tylko jakim cudem wy macie dzieci skoro to taki problem koszmar > i nieszczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 17:40 Z twoich wypowiedzi jasno wynika, że hodujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
imsad Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:43 hodowanie ropuszko to micha na codzień. rosapulchra-0 napisała: > Z twoich wypowiedzi jasno wynika, że hodujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:43 Acha..! Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 17:34 3-mamuska, 100/100 Też mnie często zastanawiają takie kategoryczne wypowiedzi pań posiadających córki. Wolą je okaleczyć fizycznie i psychicznie, byleby tylko postawić na swoją, a nie córek wygodę. Taka prawda. Moja najstarsza córka mieszka z chłopakiem, bardzo odpowiedzialnym, który pracuje i wie, że jej priorytetem jest skończyć studia, dopiero po tym fakcie mogą sobie planować dzieci (nie, nikt na nie wpływał, jak napisałam wcześniej, to mądry chłopak), ale jak wiadomo - wpadki się zdarzają. Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby namawiać moją córkę na aborcję. NIE I NIGDY. Gdyby zaszła w ciążę, to przemeblowałabym swoje życie tak, aby przede wszystkim osiągnęła swoje wytyczone cele. I ona o tym wie i wie, że ma we mnie oparcie, a nie najprostsze rozwiązanie dla wygodnych emamusiek - córciu, zrób skrobankę, bo nie chce mi się tobie pomagać P.S. Nie mam synów, mam córki, ale gdybym miała syna, to również tak samo bym wobec niego i matki jego dziecka postąpiła. Czasami trochę wysiłku daje ogromne i bardzo wymierne korzyści. Na tym forum na pewno jest co najmniej kilka bardzo młodych mam. Mogę się założyć, że większość z nich nie żałuje swoich decyzji co do urodzenia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:17 Rosa, ja jeszcze pamiętam jak to było mieć te 17-18 lat i pamietam jakim horrorem była wizja ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:33 triss_merigold6 napisała: > Rosa, ja jeszcze pamiętam jak to było mieć te 17-18 lat i pamietam jakim horror > em była wizja ciąży. A no tak, wizja. Ludzie mają różne wizje, a potem w praktyce bywa że jest zupełnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:15 Ja podejrzewam że jestem młodsza i bd pamiętam swoje 17 lat i choć mam już parę lat więcej dla mnie wizja ciąży na ten moment mojego życia z przypadkowym partnerem jest równie dramatyczna, choć mając te 17 lat podejrzewam że miałabym większe opacie w rodzicach finansowe i opiekuńcze. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:09 Ja również pamiętam siebie w tym wieku, ale ciąży na pewno nie traktowałam jako horror. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 17:27 Pracuję. Co jednak nie oznacza, że nie zrezygnowałabym z pracy, aby pomóc mojemu dziecku w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 15:09 A ta siedemnastolatka to czego chce? Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 15:11 Chce urodzić dziecko, i je zatrzymać przy sobie. Mimo że wie, że dziadkowie za bardzo przy zajmowaniu się wnukiem nie pomogą Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:26 Czyli niby Jak to ma wygladac w praktyce?skoro oni nie Maja mozliwosci jej pomoc? Jak ty dziewczyny sobie to wyobraza? Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:35 Masz córkę? Masz nastoletnią córkę w ciąży? Córkę, która zaszła w ciąże z 28-letnim facetem? Wiesz, jakie to uczucie? Myślisz, że bliscy są super hiper zadowoleni, i że podoba im się taka decyzja córki (że urodzi i zatrzyma dziecko przy sobie)? Potrafiłabyś własne dziecko wyrzucić z domu, zwłaszcza w takiej sytuacji, jak ciąża? Dla mnie tekst o pokazaniu drzwi dziewczynie, i tekst, żeby poszła do dsm to jest sukin.syństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:03 Acha DSM to suk...synstwo,a namawianie do aborcji i nadzieja,ze jej dokona juz jest ok buhahahahaha. Nie zajmowalabym sie dzieckiem corki i piwiedzialabym jej to jasno na samym poczatku.Babcie sa od tego,by raz na jakos czas sie pobawic,zabrac gdzies,ewentualnie zostac na noc,a nie po to,by dzien w dzien robic za druga matke i jeszcze utrzymywac. Chce urodzic,b.prosze,ale plany niech snuje pomijajac moja osobe. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 16:41 Ale dlaczego denerwuje was nazwanie rzeczy po imieniu? Tak to niestety w takiej sytuacji wyglada. W malzenstwie seks jest uswiecony, obwarowany przysiegami oraz przynajmniej w teorii otwarty na poczecie, ale tzw "bzykanie sie" po ksatach niczym nie rozni sie od postepowania zwierzat w rui... "Dawanie d..y jest okresleniem adekwatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:52 Mozliwe, ze ty nigdy z nikim się nie kochałaś, tylko dawałaś d.. Ale weź pod uwagę, zę to, co dla Ciebie jest dawaniem d.., dla innych może byc miłością. Nie każdy traktuje seks wyłącznie jako kur... się. . Wyrazy współczucia, jeśli dotąd tylko dawałaś d.. i nie wiesz, że seks to nie tylko to. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:07 verdana napisała: > Mozliwe, ze ty nigdy z nikim się nie kochałaś, tylko dawałaś d.. Ale weź pod uw > agę, zę to, co dla Ciebie jest dawaniem d.., dla innych może byc miłością. Nie > każdy traktuje seks wyłącznie jako kur... się. . Wyrazy współczucia, jeśli dotą > d tylko dawałaś d.. i nie wiesz, że seks to nie tylko to. ))) Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 07:22 Jak widac dla niektorych seks to milosc , a to jest niestety nieprawda. Seks bez zobowiazan jest tylko "dawaniem d." zas jego konsekwencje sa takie a nie inne- roznorakie tragedie, choroby, zranienia, niepozadane dzieci itp Gdy sie kocha to nie ma problemu z konsekwencjami czynow podjetych w imie milosci. Gdy jest milosc to jest tez gotowaosc do poswiecen oraz do ochrony i wsparcia kochanej osoby, do dzielenia sie z ta osoba nie tylko cialem ale i np swoja wlasnoscia materialna. Tutaj mamy jak na dloni efekt braku milosci a "dawania d." aka10 napisała: > verdana napisała: > > > Mozliwe, ze ty nigdy z nikim się nie kochałaś, tylko dawałaś d.. Ale weź > pod uw > > agę, zę to, co dla Ciebie jest dawaniem d.., dla innych może byc miłością > . Nie > > każdy traktuje seks wyłącznie jako kur... się. . Wyrazy współczucia, jeśl > i dotą > > d tylko dawałaś d.. i nie wiesz, że seks to nie tylko to. > > ))) > Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_witoszowska Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 07:34 zawsze zadziwiają mnei ludzie, którym wydaje się, że mają dużo do powiedzenia, a okazuje się, ż enei rozróżniają znaczenia słów "kochać" od "kochać się" Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:29 Tekst o dawaniu dupy to dno dna i przy okazji kilometr mułu, ale jak widać, dla niektórych to zupełnie normalny i w porządku tekst. Dno. Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:01 Prawda boli. Życie. Sama napisałaś " Okazuje się, że tatusiem dziecka jest 28-letni facet, który raczej nie ma zamiaru brać większej odpowiedzialności, za to, co zrobił, i teraz udaje, że dziewczyny nie zna. Sytuacja w ogóle b. nieciekawa." Skoro się "Okazuje" to albo tych panów było więcej, albo była to przygoda jednorazowa, albo całkiem świeża skoro rodzice poznali dopiero w takiej sytuacji. Więc wiesz, kochać się to może mąż z żoną, partner z partnerką żyjacy w konkubinacie czy też para naprawdę się kochająca i odpowiedzialnie podchodząca do życia. A to co zrobiła ta panna to było zwykłe danie d... po prostu. A dno dnem to jest zachowanie się faceta, który w tym wieku powinien wziąć całkowitą odpowiedzialność za to co się stało, bo nie jest zagubionym 17 latkiem. o chyba, że pan już jest w zwiazku małżeńskim co komplikuje nieco sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa [...] 19.04.14, 21:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:29 Pisałam już, jak to było, ile trwała ta znajomość, czemu nie wiedzieliśmy od początku, co i jak. nie mam zamiaru się raz po raz powtarzać. Nic nie zmienia faktu, że tekst o dawaniu dupy jest prostacki i żenujący. Oczywiście, dupy zawsze daje dziewczyna, facet natomiast zawsze ,,święty''. Jak to jest? I to pisze kobieta (tekst o dawaniu czterech liter)? Wstyd. Takim samym dnem dna jest i zachowanie się tego faceta, i taki tekst, jaki napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 20:02 lepiej nie pisz nic więcej, za wielkim prymitywem jesteś i z tego powodu straszne g* ci wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 20:00 pozwól Verdana, że się podpiszę Odpowiedz Link Zgłoś
myfaith Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 17:44 Moja koleżanka była w takiej sytuacji. Zaszła w ciąże w wieku 17 lat - ojciec dziecka totalnie niedojrzały, jego mama obwiniala ja że chciała go związać i zaciągnąć do ołtarza, mówiąc wprost ze jest k..... Koleś był totalnie niepoczuwajcy sie i niedojrzały. Dziewczyna zmieniła liceum , skończyła wieczorowo, przy dziecku pomogła matka. Ojciec dziecka wybrał życie przy kolejnej dyspozycyjnej pannie. Zaczęła pracować jako recepcjonistka- skończyła studia, poznała fajnego chłopaka i urodziła drugie dziecko. Teraz jest współwłaścicielką firmy szkoleniowej. No nie powiem w mojej małej mieścinie była to sensacja bo ona to taka grzeczna dziewczynka i z zamożnego domu itd. ale postawa matki była tu ważna a była taka ze decyzja jest w rękach córki ale ona pomoże w wychowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 18:28 W sytuacji, gdy dziewczyna nie chce aborcji, nie ma tematu. Co do pomocy ze strony rodziców- ja już dawno zapowiedziałam mojemu starszemu (młodszy za młody), że ma wiedzieć, że pomogę przy dziecku w takiej sytuacji. W każdej sytuacji pomogę. To, co pisze Edel, to dla mnie total patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 18:52 dla mnie tez. Dla mnie (i w mojej rodzinie) naturalne i oczywiste jest, ze nie zostawia sie czlowieka w ciezkiej potrzebie na lodzie, samego z jego problemami. A juz na pewno nie wlasne dziecko. Sama nieplanowana ciaza w tym momencie zycia jest wystarczajacym obciazeniem dla psychiki dziewczyny i dodatkowych kar ze strony bliskich naprawde nie potrzebuje. Stalo sie. Wpadla. Nie pomyslala o zabezpieczeniach, nie pomyslala o tym, z kim poszla do lozka, ale mleko sie wylalo . Tego nie da sie odwrocic. A aborcja to nie wycisniecie pryszcza czy zmiana fryzury. Ja bym za moim dzieckiem stala murem, bez wzgledu na to, jaka decyzje w takiej sytuacji by podjelo. Pomoglabym, gdyby zdecydowala sie urodzic dziecko. Logistycznie, w opiece, finansowo, gdyby trzeba bylo zatrudnic osobe do opieki, gdyby trzeba bylo. To dla mnie jest oczywiste i naturalne, ze nie pokazalabym drzwi i nie zostawila corki samej z problemem. Razem, cala rodzina, stawilibysmy czola sytuacji. Nie bylby to koniec swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 18:59 No, ja akurat aborcję w takiej sytuacji uważam za bardzo dobre wyjście. Ale tylko wtedy, gdy dziewczyna bezwarunkowo chce. Gdyby chciała urodzic- pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:06 gdyby dziewczyna chciala usunac ciaze- tez bym pomogla i wspara,bez wzbudzania poczucia winy. Ale jesli zdecydowanie aborcji nie chce, to naciskanie na nia czy sugerowanie oddania dziecka do adopcji, tak, jakby chodzilo o oddanie niemodnego swetra do second handu, uwazam za gwalt na psychice i uczuciach dziewczyny. Takich rzeczy bedzie miala prawo nie wybaczyc do konca zycia. Zwlaszcza, jesli owe naciski padlyby ze strony bliskich osob. Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 18:53 Moim zdaniem ta dziewczyna jest kompletnie oderwana od rzeczywistości.Gdyby to było (nie daj Panie Boże ) moje dziecko,to jasno wytłumaczyłabym dziewczęciu z czym wiąże się wychowywanie dziecka,opieka nad noworodkiem,niemowlakiem,że zupki,kupki i wiecznie nieprzespane noce.Czy tak chce aby wyglądało moje i jej życie przez najbliższe 5 lat?Jak ona sobie wyobraża swoją dalszą edukację,pracę zawodową i dalsze życie?Musi być straszną egoistką,że chce swojej matce coś takiego zafundować. Panna żyje w jakimś cudnym romantycznym świecie a pojęcie o wychowaniu i opiece nad noworodkiem czerpie widać z reklam TV o pampersach i mleku w proszku.Gdzie śliczne i słodkie dzieciątka spią sobie słodko wtulone w mamusię,wcale nie płaczą i ogólnie to taka żywa laleczka babyborn.Tylko,nie wiedzą że ta "laleczka" wymaga opieki i uwagi 24h i to tak niemal przez najbliższe 15 lat.Nie ma zmiłuj.Jak się pannie znudzi opieka to dziecka nie odłoży po prostu do łóżeczka i pójdzie sobie gdzie tam chce.Ona już będzie uwiązana do tego dzieciaka przez najbliższe 15 lat.A gdzie jej młodość,gdzie radość życia.Ledwie weszła w najfajniejszy wiek dla człowieka a już kanał. To bym jej uświadomiła i wtedy dopiero roztrząsałabym temat aborcji.Bo wg tej panny aborcja, jest nie do pomyślenia,bo panna ma jakieś szczytne ideały.Szkoda ,że ich nie miała jak się z chłopakiem do łóżka kładła.Teraz trzeba wybrać czy urodzić i ledwie wiązać koniec z końcem,zafundować matce i ojcu gehennę przez zajmowanie się niemowlęciem i rezygnację z pracy zarobkowej,zawalić swoją edukację.Bo nie oszukujmy sie,młodych matek kończących studia jest promil.One po prostu są zbyt przytłoczone obowiązkami aby jeszcze się uczyć i egzaminy zaliczać.Czy jednak lepiej dokonać tej aborcji i zapewnić sobie dobry start w dorosłe życie,wyciągnąć wnioski na przyszłość i żyć normalnie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:21 Amen. Małolata w ogóle nie liczy się z rodzicami i chce im zafundować potężny logistyczny i finansowy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:29 k1234561 napisała: > Moim zdaniem ta dziewczyna jest kompletnie oderwana od rzeczywistości.Gdyby to > było (nie daj Panie Boże ) moje dziecko,to jasno wytłumaczyłabym dziewczęciu z > czym wiąże się wychowywanie dziecka,opieka nad noworodkiem,niemowlakiem,że zupk > i,kupki i wiecznie nieprzespane noce.Czy tak chce aby wyglądało moje i jej życi > e przez najbliższe 5 lat? Ty chyba też jesteś nieźle oderwana skoro uważasz, że zupki, kupki i wiecznie nieprzespane noce trwają 5 lat. > Tylko,nie wiedzą że ta "laleczka" > wymaga opieki i uwagi 24h i to tak niemal przez najbliższe 15 lat. Dajże spokój, no chyba że faktycznie spędzasz z 15-latkiem 24 godziny na dobę, ale to trochę chore jest. > Bo nie oszukujmy sie,młodych matek kończących studia jest promil. Generalnie ludzi z wyższym wykształceniem jest w Polsce 17%. Wygląda na to, że 83% spotkała w życiu straszna trauma i nieszczęście - nie posmakowali studenckiego życia, prawdziwy życiowy dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:21 Jak ktos na full wolnego czasu,mozliwosci finansowe to moze do woli zajmowac sie wnukiem.Nie wszyscy jednak Maja w cholere kasy i czasu.Na szczescie w Niemczech ludzie nie zyja oderwani od reala,doskonale wiedza z czym sie wiaze nastoletnia ciaza i dlatego istnoeja domy w ktorych nastoletnie matki Maja zapewniona opieke i ich dzieci rowniez.Uwazam za duzo bardziej komfortowa sytuacje gdy nastolatka na pomoc calodobowa,a nie Jak dziadkowie Maja czas. W tym wypadku rodzice nastolatki moga poswiecic na pomoc trzy godziny dziennie,wiec noby Jak dziewcze ma uczeszczac do szkoly? Ja wiem,ze ematki zyja w oblokach,bez problemu dostaja dlugoterminowe urlopy,Maja kasy Jak szejk arabski.W realu urlopu jest gora 3tyg.jak sie nie jest na DG,bo Jak sie jest, to czesto nie ma sie urlopu wcale,jesli da kiepskie miesiace . przecietni ludzie musza pracowac do 67roku zycia,by dostac smiesznie miala emeryture. Ciekawa jestem jak niby mozna przy takich realiach przemeblowac zycie,by zajac sie malym dzieckiem corki i corka. Tak ladnie mozna napisac,ze przemeblowaloby sie zycie i pomoglo w opiece,tylko ciekawe,ktora bylaby taka hej do przodu gdyby okazalo sie,ze wiaze sie to z utrata pracy,ktory trzyma na powierzchni,ci za tym idziem brakiem lub b.mocnym ograniczeniem srodlow na zycie.Tak,wiem dziecko wg ematek nic nie kosztuje. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:26 W Polsce nie ma takich domów. A to się dzieje w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:37 Domow samotnej matki nie Ma? Od kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:24 Dla bezdomnych lub wyrzuconych z domu rodzinnego. Tutaj rodzice są i nie są patologią. Nie można tak po prostu oddac córki do DSM. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:46 A w praktyce sporo tam malolat z dziecmi,bo wiekszosc rodzicow nie jest w stanie zapewnic opieki dziecku i wnukowi. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:50 Ale nie z takich sytuacji. Pojęcia nie masz, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:06 Co to za roznica z jakiej sytuacji.W Niemczech da takie,ktorych rodzice nie moga i takie,ktorych rodzice nie chca.To nie jest zarazliwe,wiec moga przebywac pod jednym Sachen.Laczy je to samo,sa samotnymi matkami. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 20:04 Żeby trafić do domu samotnej matki, trzeba być bezdomną, ofiarą przemocy domowej, zwrócić się do ośrodka interwencji kryzysowej itp., a potem wylądować tam razem z kobietami przeważnie z patologii. To nie jest garnitur ludzi, wśród których chciałoby się widzieć życie i rozwój swojego małego dziecka. Tam trafiają najczęściej kobiety sponiewierane przez mężów pijaków, którzy w dodatku próbują je nachodzić i wszczynać awantury. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:39 Wysiłek wychowywania dziecka podzielony na kilka osób wystarczy do opanowania sytuacji. Trzeba tylko chcieć. Tutaj rodzice są wydolni. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:48 Na jakich kilka osob?kto jeszcze ma oprocz dziadkow zajmowac sie dziecieciem nieodpowiedzialnego dzieciecia?Przecietni ludzie pracuja do 18,a w nocy spia,by nastepnego dnia miec sile do pracy.Gdzie chcesz wcisnac tam opieke nad dzieckiem dziecka? "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:51 Matka, dziadkowie i opiekunka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:07 Jak wiemy opiekunki pracuja w Polsce za free Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:03 A to co pisze tris i jeszcze kilka pań? One dopiero tworzą horror. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:21 Pomogłabym córce przejść przez ten trudny dla niej czas. Ojca pozwalibyśmy o alimenty. W żadnym wypadku nie zaproponowałaby jej aborcji. Jak matka może córce czynić takie propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:22 Normalnie. Można uważać, że na ciąże ma jeszcze mnóstwo czasu, a zaczynanie dorosłego życia od bycia porzuconą nastolatką z dzieckiem nie jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:26 I byś wymusiła na córce aborcję? A jak nie, to wyrzuciła z domu? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:37 Można też uważać, że ciąża w wieku 17 lat to nie tragedia. Owszem trudna sytuacja. Owszem zmiana życia, nie tylko nastoletniej matki, ale całej rodziny. Ale, to nie tragedia. Tragedią może się stać, jak dziewczyna będzie miała non stop ciosane kołki na głowie. I zgadzam się z mruwą. Nad kotkiem, pieskiem będą się użalać, a tutaj najchętniej dziewczynie kopa w tyłek by dali. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:53 oqoq74 napisał(a): > I zgadzam się z mruwą. Nad kotkiem, pieskiem będą się użalać, a tutaj najchętni > ej dziewczynie kopa w tyłek by dali. Jeszcze nie widziałam, żeby triss czy edel użalały się nad pieskiem czy kotkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:57 Pisałam ogólnie o tym jak odbieram cały wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:59 Rozumiem, ale ten sposób pisania sugeruje, że jedne i te same osoby użalają się nad zwierzętami a ludzi mają w d..ie, a tak przecież nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:43 Ja myślę, że to po prostu poza forumowa. W końcu, gdyby tak naprawdę były takimi zimnymi suczami, to by nie miały dzieci i nie zajmowałyby się nimi troskliwie i z miłością, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:37 A co ma do tego posiadanie własnych chcianych i planowanych dzieci? Jak miała 3 dychy na karku to chciałam, jak miałam 17 to nie chciałam. Tak trudno ogarnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:09 W wieku lat 17,dzieci miec nie chcialam i nie mialam.Porownywanie doroslej kobiety,ktory swiadomie zaszla w ciaze z malolata,ktory wpadla jest smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:34 Jak niby? Najbardziej prawdopodobna wersja bedzie,ojciec niewyplacalny albo zarabia tyle,ze alimenty starcza na paczke pampersow.Ty musisz wiec pracowac,by zarobic na dwojke i siebie.Kto ma sie zajac dzieckiem?jesli corka,to mozna zapomniec o szkole.To jest realna wersja,a nie mzonki robie sobie urlop Ile wlezie,pracodawca nie ma nic przeciw,a tatus dziecka placi grüne tysiace. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:40 edel napisałam co ja bym zrobiła. Ty możesz swoje dziecko nawet wykopać w z domu. nie będę Ci tłumaczyć oczywistych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:54 Nie,ty napisalas,ze zrobilabYs wszystko,by pomoc corce.Takie hasla to moze glosic kazdy.Konkrety prosze,a nie glodne kawalki.Np.jak wyobrazasz sobie prace zawodowa w polaczeniu z opieka nad wnukiem?Jak wyobrazasz sobie nauke corki? "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:27 edelstein napisała: > > Nie,ty napisalas,ze zrobilabYs wszystko,by pomoc corce.Takie hasla to moze glos > ic kazdy.Konkrety prosze,a nie glodne kawalki.Np.jak wyobrazasz sobie prace zaw > odowa w polaczeniu z opieka nad wnukiem?Jak wyobrazasz sobie nauke corki? Wybacz ale...chyba Cie pogięło.. Nie zamierzam Ci nic tłumaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:15 Prawda jest taka,ze sama nie wiedzialabys Jak to ugryzc i liczylabys na lut szczescia.Gdybys wiedziala,napisalabys np. ograniczylabym swoja prace do 5h dziennie,bo mam taka plynnosc finansowa,ze nie spowodowaloby to zadnych strat. itd. Zawsze mnie smiesza te glodne kawalki pod tytulem," niebo i ziemie," po czym nastepuje twarde zderzenie z rzeczywistoscia.Juz nie jedna tak poglady zmienila. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:25 edelstein napisała: > Prawda jest taka,ze sama nie wiedzialabys Jak to ugryzc i liczylabys na lut szc > zescia.Gdybys wiedziala,napisalabys np. > ograniczylabym swoja prace do 5h dziennie,bo mam taka plynnosc finansowa,ze nie > spowodowaloby to zadnych strat. > itd. Oczywiście edel, uświadomiłaś mi! Dzięki Ci za to... Po twoich słowach jestem już pewna, że zmusiłabym córkę do aborcji A tak serio, to nie wiem czego chcesz. Strasznie goopia musisz być... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:45 Ale ktos ci kaze zmuszac corke do aborcji?zwyczajnie smiesza mnie deklaracje typu "zrobilabym wszystko"w kontekscie tego Jak wyglada rynek pracy,przyszle emerytury. Jestem glupia,bo? Bo pisze brutalna prawde,ze wiekszosci ludzi nie bedzie stac na zaangazowanie czasowe i pieniezne w wychowanie i utrzymanie wnuka. Jesli nie wygram w Lotto takiej mozliwosci u mnie nie ma,zwyczajnie wiem,ze musze pracowac jesli chce dobrze zyc i miec jako taka emeryture.Gdybym miala czas to mialabym dwoje dzieci,ale tego czasu nie posiadam.Nie zamierzam klamac,ze nagle Jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki znajde czas dla wnuka,bo nie znajde.Nie zyje oderwana Od rzeczywistosci i wiem,ze moje pole manewru jest ograniczone. Na ta chwile nie Ma zadnej mozliwosci zajmowania sie wnukiem.No,ale,zawsze mozna ladnie napisac "zrobilabym wszystko" i to "wszystko" ograniczyc do zostania z wnukiem raz na dwa tyg.3godziny,bo to jedyna realna u mnie opcja.No,ale ematki bylyby zadowolone z odpowiedzi. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 11:09 edelstein napisała: > Na ta chwile nie Ma zadnej mozliwosci zajmowania sie wnukiem.No,ale,zawsze mozn > a ladnie napisac "zrobilabym wszystko" i to "wszystko" ograniczyc do zostania z > wnukiem raz na dwa tyg.3godziny,bo to jedyna realna u mnie opcja.No,ale ematki > bylyby zadowolone z odpowiedzi. No ty nie masz czasu, a ja mam taką sytuację zawodową, że mam. Nie wiem dlaczego uważasz, że ty piszesz prawdę a inni składają deklarację bez pokrycia. Ludzie mają różne sytuacja i tak właściwie każdy może pisać o sobie, a to niekoniecznie przekłada się na wszystkich. Ty wiesz, że nie pomożesz, ja wiem, że pomogę, bo to moje dziecko i mój wnuk. Komu mam pomagać, jak nie własnej rodzinie. Uważam, że część z was mocno demonizuje wychowanie małego dziecka, do tego ja jestem z tych, którzy jak jest problem to łapią byka za roki i jak dotąd wszystko udaje mi się przezwyciężyć. Życie bywa trudne, to banał, ale uzmysłowienie sobie tego pozwala się nie cackać, ale wziąć do roboty, uważam że rodzina i jej pomoc to bardzo duży kapitał, który pozwala wyjść z trudności i nie chodzi tu o ładne odpowiedzi, bo nikt na forum medali nie rozdaje, ale o głębokie przekonanie, że w rodzinie jest wsparcie i że ja też zrobię wszystko by mojej rodzinie pomóc - nawet gdy ta rodzina nie jest idealna jak z obrazka, ludzie ogólnie idealni nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:51 Jeszcze nie słyszałam, żeby jakieś dziecko w Polsce zmarło z głodu. Owszem, dziecko kosztuje, ale na początku nie są to też jakieś astronomiczne kwoty. Rodzice pewnie i tak utrzymywaliby swoją nastoletnią córkę, więc nie będzie to nagła finansowa wyrwa. Nawet jak ojciec będzie niewypłacalny (a tego nie wiemy, ale rozumiem że dramatyczniej brzmi) to dziewczyna może dostać 500,- zł. z funduszu alimentacyjnego, zasiłek rodzinny, becikowe - majątek to nie jest, ale na skromne życie w domu rodziców wystarczy. Tym bardziej, że ludzie w Polsce często przekazują sobie rzeczy dla dzieci, prócz rodziców są często ciotki, wujkowie, dziadkowie. Widzę po moich znajomych, większość rzeczy dostali od "ludzi" zabawek tyle, że im się nie mieści, z własnych wydatków kupili fotelik do samochodu i basen do ogródka, a tak nic nie kupili sami - wszystko dostali, dzieci w Polsce jest coraz mniej, w mojej rodzinie na 11 dorosłych osób przypada obecnie 1 małe dziecko - są święta, urodziny, imieniny, dzień dziecka itd. - i rodzice mają pełne szafy prezentów od wszystkich. Wydatki na dziecko zaczynają się później, no chyba że ktoś od niemowlaka musi mieć dziecko w ubrankach i sprzętem ze znanym logo. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:58 Zgadzam się z Larissą. Znam kobietę, którą mąż zostawił pod koniec drugiej ciąży i zwiał za granicę. Dostała alimenty na dzieci, zasiłek macierzyński, zasiłek rodzinny i dała radę. Mieszkała w domu rodziców, więc czynszu nie płaciła. Prawdę mówiąc, wiodło jej się lepiej niż przez odejściem męża, który był leniem i do pracy się nie garnął. Dzieci nie chodziły głodne, brudne i obdarte. To jedno dziecko 18-latki nie sprawi, że rodzina nagle zacznie żyć w skrajnej nędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:51 Porownujesz dorosla,pracujaca kobiete z nastolatka?wow. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:43 Jeszcze nie słyszałam, żeby jakieś dziecko w Polsce zmarło z głodu. Owszem, dzi > ecko kosztuje, ale na początku nie są to też jakieś astronomiczne kwoty. Jak nie slyszalas?byl dopiero co watek o zaglodzonym dziecku. Zdrowe dziecko moze nie kosztuje wiele,ale wystarczy,ze bedzie mialo alergie lub bedzie czesto chorowalo i wygeneruje sie calkiem spora sumka.Nie przypominam sobie by leki w Pl dla dzieci byly bezplatne? "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:00 edelstein napisała: > > Jeszcze nie słyszałam, żeby jakieś dziecko w Polsce zmarło z głodu. Owszem, dzi > > ecko kosztuje, ale na początku nie są to też jakieś astronomiczne kwoty. > > Jak nie slyszalas?byl dopiero co watek o zaglodzonym dziecku. Masz chyba na tyle inteligencji żeby odróżnić przypadek zagłodzenia dziecka przez rodziców z powodu wiary w "szamana" a śmierci z głody z powodu braku pieniędzy. Jak dobrze widzisz na tym przykładzie majątek i wiek rodziców nie uchronił dziecka przed śmiercią, średnio rozgarnięty człowiek chyba widzi różnicę, tym bardziej że sama piszesz o pieniądzach i do jego braku się odnoszę, a nie do ludzi psychicznie zaburzonych, którzy nie karmili dziecka choć pieniędzy w tej rodzinie przecież nie brakowało. W PL prócz leków płatnych są również bezpłatne leki, są leki refundowane, dzieci nawet jak rodzice nie pracują mają prawo do darmowego leczenia, prócz tego są fundacje, ośrodki opieki społecznej, fundusz alimentacyjny itd. Tu nie Etiopia. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:14 Znam przypadek gdy dziecko trafilo so DD bo rodzice nie mieli na jedzenie.Niedozywionych dzieci jest w Polsce wystarczajaco. W PL prócz leków płatnych są również bezpłatne leki, są leki refundowane, dzieci nawet jak rodzice nie pracują mają prawo do darmowego leczenia, prócz tego są fundacje, ośrodki opieki społecznej, fundusz alimentacyjny itd. Tu nie Etiopia. Bezplatne leki?ktore?gdzie?nawet z refundacja leki sa drogie o Ile sa w puli refundowanej.Maja prawo,w realu zadaja ubezpieczenia.No super,nie Ma Jak liczenie na Mops,fundacje i fundusz,z ktorego dostaje sie käse Jak spelnia sie okreslone warunki. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:22 Edel nie pi...eprz jak potłuczona. Autorka wątku nie pisze, że im na chleb i lekarstwa zabraknie. Problemem jest raczej to, że rodzice nie będą w stanie fizycznie pomóc dziewczynie, poza tymi 2-3 godzinami dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:52 To opiekunka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:49 Naucz sie czytac drzewko.Moze pojmiesz komu i na co odpisywalamPoki ci to ty pieprzysz Jak potluczona. Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 19:55 No właśnie.Nie idealizujcie tej sytuacji.Nie każdego stać aby radośnie wnuka bawić,do pracy na pełen etat zaiwaniać,ogarniać dom,pranie,prasowanie i sprzątanie.Jeszcze zarabiać tyle aby nianię wynająć,a nastoletniej matce zapewnić komfort psychiczny,stworzyć rewelacyjne warunki do nauki,wykształcić ją,zapewnić dobrze płatną pracę itd.A tatuś dzieciątka radośnie będzie wspierał matkę swego dziecka i psychicznie i finansowo.Bla,bla,bla. W realu to nie istnieje.Tatuś zwykle w takich sytuacjach radośnie się ulatnia,a jeśli nawet to ogranicza się do płacenia alimentów i zwykle nie chce mieć kontaktów z panną i dzieckiem.Płaci bo musi i układa sobie życie z inną.A często gęsto okazuje się,że na alimenty nie stać i panna musi we własnym zakresie zatroszczyć,czyli z pensji swych rodziców zatroszczyć się o siebie i dziecko.Taki lajf.I co jest lepsze aborcja i wracamy do normalnego życia wyciągając wnoski na przyszłość,czy radośnie niech panna rodzi a rodzice niech padają na twarz z wyczerpania i zgryzoty ale niech za córcią stoją murem.NIech tym murem staną za nią po aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:01 k1234561 ty musisz być bardzo nieszczęśliwą i skrzywdzoną przez życie osobą. Rzadko spotyka się nawet na tym forum kogoś tak zgorzkniałego jak ty. Te wizje skrajnego wyczerpania i ciężkiej zgryzoty trzech dorosłych osób, które mają pod opieką jednego niemowlaka mogą powstać tylko w głowie bardzo chorej albo bardzo nieszczęśliwej osoby. Wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
imsad Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:17 Jest po prostu realistką . W odróżnieniu do większości tu wypowiadających się optujących za świetlaną wizją wspaniałego / normalnego życia tej dziewczyny , jeśli zdecyduje się i urodzi. A potem rośnie takie dziecko, nie do końca chciane/kochane , któremu rodzic wypomina ,że przez nie nie zdążył "pożyć". To jest dopiero trauma na całe życie. Nastolatka ma prawo idealizować przyszłość , bo nie zna życia, nie ma doświadczenia. Z czasem przyjrzy na oczy ale wtedy będzie po fakcie, bo sprowadzi już na świat tą biedną istotę. Dlatego rolą rodziców jest przedstawić jej realia. metro_2033 napisała: > k1234561 ty musisz być bardzo nieszczęśliwą i skrzywdzoną przez życie osobą. Rz > adko spotyka się nawet na tym forum kogoś tak zgorzkniałego jak ty. Te wizje sk > rajnego wyczerpania i ciężkiej zgryzoty trzech dorosłych osób, które mają pod o > pieką jednego niemowlaka mogą powstać tylko w głowie bardzo chorej albo bardzo > nieszczęśliwej osoby. Wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:26 Powtórze po raz nie wiem który: dziewczynie zostało przedstawione od a do z w jaki sposób zmieni sie jej życie, jak urodzi malucha. Wie, co to znaczy takie małe dziecko, że to ogromna odpowiedzialność i ogrom obowiązków. Wie, że rodzice pomogą w małym stopniu (praca, inne sprawy). Wie, że nie może zrezygnować absolutnie ze szkoły, bo wykształcenie jest najważniejsze. Rodzice pomogą finansowo, zapewnią normalnie mieszkanie (nie ma mowy o wyrzucaniu dziewczyny z dzieckiem) - i to wszystko. Była rozmowa, poważna rozmowa, w jaki sposób zmienia się życie po urodzeniu dziecka. Zostało powiedziane, że owszem można pogodzić naukę z wychowywaniem dziecka, ale że to jest bardzo trudne i wymaga poświęceń. I jeszcze: aborcja to już w zasadzie temat zamknięty. Nie ma o niej mowy - po prostu odpada, bo dziewczyna nie chce jej, a rodzice nie będą zmuszali prawie dorosłej osoby do aborcji, ani siłą do lekarza nie zaciągną. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:33 Z całym szacunkiem, ale stwierdzenie, że wie, że jej zycie się zmieni i jak będzie wyglądac jest komiczne.Zielonego pojęcia nie ma na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:37 Żadna kobieta przed urodzeniem dziecka tego nie wie. Czy każda więc powinna usunąć ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:57 Tylko te bez realnych perspektyw na normalne zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:38 Dopóki czegoś na własnej skórze nie doświadczymy, nie wiemy, jak to będzie wyglądać, i jak się zmieni nasze życie. Proste. Jednak to nie zmienia faktu, że w takiej sytuacji, jak ta, należy przedstawić młodej w miarę możliwości jak zmieni się jej życie, i to w wielu aspektach życia. To jest istotne, przynajmniej dla mnie. Żeby miała choć trochę świadomość, że różowo nie będzie. Tylko tyle, lub aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:43 Jasne.Tak czy inaczej, bajka o żelaznym wilku, pamietam po sobie. Szkoda, że nie ma podoredziu kogoś z rodziny z noworodkiem ,mogłaby pomieszkac i zobaczyć, jak to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:09 Chyba mozna wypozyczyc taka lalke ci imituje zachowania dziecka.Wiekszosc malolat odlozyla mysl o dzidziusiu na duzo,duzo pozniej ,po paru dniach z ta lalka. Jak moj syn bedzie starszy,zafunduje mu tydzien z takim bobasem,zeby nie wpadl na pomysl zaciazenia jakiejs opornej na realia. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:24 Nie potraficie zrozumieć jednej prostej rzeczy. Większość piszących tu kobiet ma za sobą wychowywanie dzieci i większość wie jak to wygląda w praktyce. Nikt tu nie ma wizji słodziutkiego, różowego bobaska i nikt nie pisze, że będzie super hiper lajtowo i ogólnie bezproblemowo. Mnie osobiście nie podoba się taka wizja ludzkiego życia w którym nie mają prawa występować trudności, pomyłki, gorsze chwile - życie ludzie nie jest jedynie wtedy coś warte jak upływa lekko i przyjemnie. Fajnie, żeby tak było, ale często nie jest i nie chodzi o celowe umartwianie ale o znalezienie w sobie siły do wychodzenia z trudnych sytuacji, do wzajemnego wspierania. Zapędzamy się coraz dalej w tej wizji konsumpcyjnego, lekkiego życia. Jeśli ta dziewczyna ma mądrych, wspierających rodziców jest w stanie przejść całą tą sytuację konstruktywnie. Nie zawsze mamy monopol na szczęście w życiu, mam koleżankę, której z powodu nowotworu usunięto macicę w wieku 30 lat, wyje teraz bo już nigdy nie będzie miała swoich dzieci. Skończyła studia, ma super narzeczonego, nie wpadła jako nastolatka, wszystko zaplanowane a życie i tak zadecydowało za nią. Nie mówię oczywiście, żeby rodzić dzieci w wieku 17 lat, ale aby zdać sobie sprawę, że nie można być pewnym, że osiągniemy szczęście gdy wszystko będzie zgodne z planem. To iluzja ludzi, którzy potrzebują czuć kontrolę nad życiem, a życie często lubi się wyrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:40 Nie przesadzasz? To naprawdę taka tragedia miec noworodka? Nie przypominam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
imsad Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:39 dokładnie. alexa0000 napisała: > Z całym szacunkiem, ale stwierdzenie, że wie, że jej zycie się zmieni i jak bę > dzie wyglądac jest komiczne.Zielonego pojęcia nie ma na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:27 A potem rośnie takie dziecko, nie do końca chciane/kochane , któremu rodzic wyp > omina ,że przez nie nie zdążył "pożyć". To jest dopiero trauma na całe życie. Wiele dzieci rodzi się, choć nie planowano ich przyjścia na świat. Nie słyszałam, żeby rodzice od najmłodszych lat zamieniali im życie w piekło i wypominali swoje zmarnowane życie. To jakieś marginalne przypadki z patologii. Ta dziewczyna i jej rodzice nie robią wrażenia ludzi z marginesu. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:31 Najwyraźniej niektórzy uważają, że z nas patole są. Ciąża to w tym wieku zdecydowanie nie jest super sprawa, nie cieszy to najbliższych osób, ale, na boga, nie ma co od razu robić końca świata, i pisac najczarniejszych scenariuszy, włącznie z przemocą wobec tego dzieciaka, bo to chore jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:31 Nie ma co się licytować. Równie dobrze planowane dziecko w efekcie może stać się kulą u nogi bo dopóki czegoś się nie doświadczy nie ma się pojęcia jak się na to zareaguje, komuś się wydaje że ładna różowa dzidzia to coś fajnego, że da się pogodzić z pracą rozrywkami a potem zonk..nie ma tutaj żadnej reguły wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:38 Nie jest realistką, realnie nikt nie chodzi przy dziecku codziennie niewyspany przez 5 lat i nikt nie jest praktycznie 24 godziny na dobę z dzieckiem przez 15 lat. > A potem rośnie takie dziecko, nie do końca chciane/kochane , któremu rodzic wyp > omina ,że przez nie nie zdążył "pożyć". To jest dopiero trauma na całe życie. Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy wcale nie byli wyczekani i planowani a mimo to czasem się śmieją, czasem płaczą, kochają, uprawiają sporty, mają przyjaciół, własne dzieci, plany, marzenia - są ludźmi, po prostu. Nie twórzmy świata w którym prawa do życia i szczęście mają wyłącznie idealne jednostki które przychodzą na świat w idealnych okolicznościach. Życie w dużej mierze zależy od naszego podejścia do niego, ta sama sytuacja jednych mobilizuje, innych dobija. Jedni czują się zdołowani w nowej willi bo sąsiad ma większą, inni skaczą z radości bo kupili maleńki pokój z kuchnią. Niektórym się wydaje, że istnieje prosta recepta na szczęście. To nieprawda, nigdy nie wiesz kto i dlaczego będzie szczęśliwy i co komu da szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:45 Dziewczę, o którym tu mowimy naoglądało się programow o nastoletnich mamusiach, gdzie swiat jest nieco polukrowany i myśli, że z nią będzie tak samo. Ktos zyczliwy powinien jej wytłumaczyć, że jesli zdecyduje się urodzic to dziecko to najprawdopodobniej wpędzi się w niedostatek, bowiem nie zdola zdobyc żadnego wyksztalcenia, a także to, że najfajniejsi faceci nie zenią się z takimi jak ona. Będzie musiala "brac" tego, ktory ją zechce. Brutalne, ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
imsad Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:47 10/10 ale czegóż oczekiwać od 17-stolatki jeśli niektóre z wypowiadających się w tym wątku dorosłych osób mają taką wizję. solange123 napisał(a): > Dziewczę, o którym tu mowimy naoglądało się programow o nastoletnich mamusiach, > gdzie swiat jest nieco polukrowany i myśli, że z nią będzie tak samo. > > Ktos zyczliwy powinien jej wytłumaczyć, że jesli zdecyduje się urodzic to dziec > ko to najprawdopodobniej wpędzi się w niedostatek, bowiem nie zdola zdobyc żadn > ego wyksztalcenia, a także to, że najfajniejsi faceci nie zenią się z takimi ja > k ona. Będzie musiala "brac" tego, ktory ją zechce. Brutalne, ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:54 Najgorzej to jest wtedy, i to może faktycznie dramat oraz koniec świata, jak ktoś nie potrafi czytać. Na dodatek nie potrafi czytać w ojczystym języku. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:02 solange123 napisał(a): > a także to, że najfajniejsi faceci nie zenią się z takimi ja > k ona. Będzie musiala "brac" tego, ktory ją zechce. Brutalne, ale prawdziwe. Ciekawa jestem opinii na ten temat triss i edel. Obie zdaje się żyją nie z ojcami dzieci a wygląda że mocno zadowolone. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:26 larrisa napisała: > solange123 napisał(a): > > > a także to, że najfajniejsi faceci nie zenią się z takimi ja > > k ona. Będzie musiala "brac" tego, ktory ją zechce. Brutalne, ale prawdzi > we. > > Ciekawa jestem opinii na ten temat triss i edel. Obie zdaje się żyją nie z ojca > mi dzieci a wygląda że mocno zadowolone. triss, edel, mamaemmy, guderianka i pewnie jeszcze parę innych. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Ojeso 19.04.14, 22:34 Ojeso, co Wy chcecie porównywać... Ja urodziłam zaplanowane dziecko w małżeństwie i miałam wtedy 31 lat, własne mieszkanie i źródło dochodów. Rozstanie z mężem z mojej inicjatywy to była inna bajka, w sumie nigdy nie byłam samotną matką w sensie "bez partnera". Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Ojeso 19.04.14, 23:19 Ojesu, na prawdę nie zrozumiałaś kogo koleżanka solange miała na myśli pisząc "takich jak ona najfajniesi faceci nie chcą". Miała na myśli panie z własnym przychówkiem, czyli również ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:56 No cóż, bzdura . Dziecko nigdy nie było dla mnie problemem ani przeszkodzą, a po jego pojawieniu się miałam większe powodzenie niż przed. Podejrzewam że to kwestia wzrostu własnej wartości, świadomości kobiecości, pewności siebie i tego czego chce się od życia Jestem szczęśliwa a ten "nienajfajnieszy" facet jest obiektem zazdrości wielu koleżanek. Nie tylko jestem mocno zadowolona-ale szczęśliwa i wciąż zakochana Czego życzę Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:06 > najfajniejsi faceci nie zenią się z takimi ja > k ona. Będzie musiala "brac" tego, ktory ją zechce. Brutalne, ale prawdziwe. Że co? Chyba u jakichś troglodytów. Ale są normalni ludzie, uwierz. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:09 To najwyraźniej funkcjonuję pośród troglodytów, bo jak na razie widzę, ze znani mi mężczyźni wiążą się z kobietami bez zobowiązań Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:37 Pacz pani, a mój wziął sobie kobitę z dwójką przychówku. I jeszcze jaki był z tego zadowolony! Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:43 Vilez - Ty sobie ułozyłaś jakoś to życie (to bardzo dobrze i szczerze Ci gratuluję)ale jakoś nie widzę, by faceci rwali się do kobiet z dziecmi. Powiem więcej, jak mają wybór - wybierają raczej bez przychówku. I nie jest to przytyk ani do Ciebie, ani do nikogo innego - tak po prostu wygląda życie, że kobiecie z dzieckiem dużo trudniej ułożyć sobie życie niż bezdzietnej koleżance. I jesli tamta nastolatka ma szanse by rozwiązać problem na tym etapie, to powinna to poważnie rozważyć. Teraz jest młoda i pełna idealow - życie je weryfikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 07:57 Ja sobie ułozyłam nie jakoś, tylko bardzo dobrze. To jest moim zdaniem puste gadanie, cos jak że po 40 itp. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:53 Jasne, naturalna kolej rzeczy przecież. Nikt na siłę nie szuka problemów-raczej każdy chce mieć ich jak najmniej Mój M-ale może kłamał-mówił, że on nawet był zadowolony że poznał kobietę z dzieckiem- bo wiedziała czego w życiu chce, miał okazję obserwować relacje z dzieckiem i stosunek do niego, sposób wychowywania, priorytety i czysto leniwcowato-wiedział, że samotna mama jest samoobsługowa a nie kobieta bluszcz, że potrafi sama sobie poradzić i z dzieckiem i z pracą i z domem. Randki z wolnymi dziewczynami gdy szuka się żony (a on chciał kogoś na stałe a nie na chwilę)niosą sporo ryzyka p.s. znam wiele zrekonstruowanych i dobrze funkcjonujących rodzin Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 20:32 > I nie jest to przytyk ani do Ciebie, ani do nikogo innego - tak po prostu wyglą > da życie, że kobiecie z dzieckiem dużo trudniej ułożyć sobie życie niż bezdziet > nej koleżance. Nie do końca sie zgodzę. Uważam, ze w pewnym wieku bywa raczej dokładnie odwrotnie - po 30 łatwiej jest ułożyć sobie życie kobiecie juz zrealizowanej macierzyńsko, ktora nie bedzie miała parcia na dziecko jak najszybciej, niz bezdzietnej. Mężczyźni boja sie bezdzietnych kobiet po 30. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 20:55 Jakoś nie widzę, by masowo zamiast bezdzietnych wybierali matki. Po prostu nie mają ochoty pakować się w wychowywanie i po częsci utrzymywanie obcego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:43 Ktos zyczliwy powinien jej wytłumaczyć, że jesli zdecyduje się urodzic to dziec > ko to najprawdopodobniej wpędzi się w niedostatek, bowiem nie zdola zdobyc żadn > ego wyksztalcenia, a także to, że najfajniejsi faceci nie zenią się z takimi ja > k ona. Będzie musiala "brac" tego, ktory ją zechce. Brutalne, ale prawdziwe. Tak jakby nie było bezdzietnych kobiet, które nie mogą znaleźć partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
conquere Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 20:49 Opierając się na własnym doświadczeniu radziłabym, żeby dziewczyna zapoznała się z RZECZYWISTYMI kosztami utrzymania dziecka i nie chodzi mi tu tylko ubranka i inne rzeczy tego typu bo to jest pikuś w porównaniu z innymi rzeczami, ewentualnego wynajmu mieszkania a jeśli miałaby zostać przy rodzicach to określenia wkładu w rachunki domowe. Powinna się również określić co dalej, zorientować w rzeczywistych możliwościach, tzn. jaka jest szansa, że dziecko dostanie się do żłobka, lub inna możliwość zorganizowania opieki tak żeby mogła kontynuować naukę, na jaką mniej więcej kwotę alimentów może liczyć, i czy będzie możliwość ściągnięcia ich z ojca dziecka i niech wtedy policzy co z tej kwoty będzie można pokryć. Dopiero wtedy będzie mogła świadomie podjąć decyzję. W tym wieku wszystko wydaje, się proste, będzie śliczny bobas, skończę szkołę, dziecko do żłobka/babci i będzie cud miód, niestety jak przychodzi co do czego okazuje się, że to nie tak łatwo i fajnie. Przyszła mama powinna być świadoma wszelakich konsekwencji. Osobiście bardzo żałuję, że nikt mnie nie uświadomił zanim podjęłam decyzję, posłuchałam teściowej i jej wizji o maleństwie w brzuszku i o tym jak to się wszytko ułoży, ale niestety nic się samo nie układa i to należy dziewczynie uświadomić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:45 A do tej pory musiala miec jakiś wklad w wydatki domowe? Co za pomysl nagle? Skoro dziadkowie (przyszli) sa gotowi przyczynic sie finansowo do wychowania dziecka, moze bedą w stanie oplacic opiekunke na parę godzin dziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:56 Nie można zmusic kobiety ani do urodzenia, ani do aborcji, ani do urodzenia i oddania. Pisząc "zmusić" mam też na mysli perswazję i postawę, ze "ja wiem lepiej". "Ja wiem lepiej", ale nie ja ponoszę konsekwencje. Wydaje mi się, że w przypadku ciązy u tak młodej kobiety, niesamodzielnej, samotnej i pozbawionej oparcia w ojcu dziecka, decydujaca rolę ma postawa jej rodziców. W tym wypadku są gotowi pomoc, wygląda na to, że są w stanie akceptowac wybor corki i nie zamierzają wpedzać ja w poczucie winy. Pewnie, że dziecko jest obciązeniem. Ale nie jest wyrokiem. Mam kolezanke, ktora zaszla w ciąże w II (teraz byłaby to I) licealnej. Za chwile będzie się habilitować, ma dwoje wspanialych dzieci. Ale rodzice pomagali, wspierali - nie słyszalam, żeby jakoś szczególnie cierpieli z tego powodu. Wydaje mi sie, że jesli dziewczyna chce urodzić, niewspieranie jej przez matkę, zmuszanie do aborcji, odmowa pomocy czy odebranie dziecka, jest najgorszą zdradą. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 21:58 Acha, pan oczywiscie powinien przynajmniej finansowo sie przyczynic do wychowania dziecka, nie daj Bóg żeby dziewczyna unosiła sie dumą, ze "nic od niego nie chce". Okolo 30, mozna juz chyba oczekiwać przyzwoitych alimentów, i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:10 Niestety, można zatruć córce życie, gdy ta się nie podprządkuje. Straszne, ale możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:16 Takiej, co sie podporządkuje, tez mozna. Moim zdaniem dzieci są wydane na pastwę rodzicom - ci co zechcą, to zrobia. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:24 Prawda. Chodzi mi o to, że zacięta matka może zgnoić. Odpowiedz Link Zgłoś
nogaloga555 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:36 W tym przypadku nikt nikogo nie zgnoi. Jednak zostały jasno przedstawione pewne sprawy, w tym zaangażowanie dziadków w opiekę nad malcem (max 3 godz dziennie), powiedziane zostało, że nie ma mowy o rzucaniu szkoły, ma ją skończyć choćby wieczorowo, potem np szkoła policealna - żeby zdobyć wykształcenie. Finansowa pomoc będzie. Nie będzie pełnego fizycznego zaangażowania dziadków w wychowanie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:37 Mnie się zdaje, ze 3 godziny dziennie to calkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:43 Oczywiście, do tego opiekunka na kolejne 3-4 i dadzą radę. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:53 A kto to ma finansowac? Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 22:55 edelstein napisała: > > A kto to ma finansowac? Rodzice dziewczyny. Jak napisała autorka wątku - są skłonni wspierać finansowo córkę i jej dziecko. Widzisz edel, nie wszyscy mają tak przerypane w życiu jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:23 Ja przerypane?a niby czemu?bo rodzice nie musieli mi finansowac opiekunki? To,ze ktos jest sklonny wspierac finansowo,nie oznacza z automatu,ze bedzie sponsorowal kazde widzimisie i mial na to kase.Wspieranie finansowe moze b.dobrze dotyczyc tylko podstaw typu pampersy czy ubranko,albo tylko i wylacznie wiekszego kieszonkowego. No,als widze,ze ematki juz znaja budzet do dyspozycji i miesci sie w nim bez problemu opiekunka "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:29 Masz przerypane, bo nie wiesz, jak może funkcjonować normalna, kochająca się rodzina. Najwidoczniej takiej nie miałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:53 Widocznie zyje w innych realiach,bo moj rodzice beda jeszcze przynajmniej 15lat pracowac i nie wiem jakim cudem mieliby zajac sie wnukiem kazdego dnia zwykla ekonomia,ktory nie Ma nic wspolnego z miloscia. Podejrzewam,ze jestes z pokolenia gdzie na emerytury odchodzili mlodzi ludzie i mieli czas na pomoc dzieciom w wychowywaniu wnukow.Moi dziadkowie tez sie mna zajmowali,tylko to byly inne czasy i gdy sie urodzilam byli na krotko przed emerytura,a potem na emeryturze. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 11:10 edelstein napisała: > > Widocznie zyje w innych realiach,bo moj rodzice beda jeszcze przynajmniej 15lat > pracowac i nie wiem jakim cudem mieliby zajac sie wnukiem kazdego dnia zwyk > la ekonomia,ktory nie Ma nic wspolnego z miloscia. Twoi rodzice przede wszystkim mieszkają w innym kraju. Tu rodzina mieszka razem. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:21 Poprawka moja Mama mieszka w innym kraju.Nie robi to i tak roznica,bo tak czy siak musi pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:28 Ależ robi różnicę, bo nikt nie siedzi w pracy 24 h na dobę. Nie wiem skąd pomysł, że babcia ma siedzieć z wnukiem 24 h? Można się opieką dzielić, pewnie jest jeszcze dziadek, to już 3 dorosłe osoby do opieki nad 1 dzieckiem (mama + jej rodzice), a jeśli rodzina jest większa np. rodzeństwo, albo włączą się drudzy dziadkowie - wystarczy chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:47 Oczwiscie,I wszyscy siedza na kupie,koncza prace o 15 I do woli moga zajmowac sie dzieckiem. Na moim przykladzie,dziadek pracuje poza miejscem zamieszkania,czesto w innych krajach,babcia pracuje do 19 lub dluzej.Sylwestra itd.cala noc.Nie wiem kiedy mieliby niby zajmowac sie wnukiem.W znanych mi rodzinach wszyscy dziadkowie pracuja.Najkrocej do 17 I rowniez w soboty i w czesci przypadkow w niedziele. Smieszy mnie haslo "wystarczy chciec"bo przecietny czlowiek wcale nie chodzi do pracy,bo chce,tylko bo musi,wiec jego chcenie czy nie chcenie nie ma Nic do rzeczy.Obudz sie,zyjemy w czasach gdy trzeba zajwaniac do 67.mozesz zapomniec,ze bedziesz wnuki bawic,bo jak dzieci beda miec dzieci bedziesz miala jeszcze minimum 10lat do przepracowania,a jak bedziesz na DG to bedziesz pracowac do usranej smierci. Takie Sa realia.Babcia siedzaca w bujanym fotelu i robiaca czapki na drutach dla wnukow to przeszlosc.No chyba,ze z powodow zdrowotnych bedzie na rencie,ale jak ma niby pomagac schorowana kobieta. Nawet jak moje dziecko rozmnozy sie w wieku lat 30to i tak sie wnukiem nie zajme,bo bede krotko po 50.Jak wyladuje na emeryturze to wnuki prawie pelnoletnie beda "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:29 edelstein napisała: > > Oczwiscie,I wszyscy siedza na kupie,koncza prace o 15 I do woli moga zajmowac s > ie dzieckiem. Nawet lepiej jak wszyscy nie kończą o 15-tej tylko o różnych porach, łatwiej się wtedy dzielić opieką, dzień pracy w PL wynosi 8 godzin, dziadkowie nie muszą przecież siedzieć non, mama dziecka przecież też istnieje. Ja nie wiem jak ludzie mają dzieci? Tym bardziej, że akurat w Polsce więcej kobiet w ogóle nie pracuje niż pracuje, a ty przedstawiasz życie jak z obozu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:34 Jak mają dzieci? - matki nie pracują - małe dziecko zostaje z niepracującą babcią - korzystają ze żłobka (tyle, że dziecko bezrobotnej ma zero szans na publiczny żłobek) - korzystają z opiekunki - opcja dla bardzo dobrze zarabiających Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:44 triss_merigold6 napisała: > - korzystają z opiekunki - opcja dla bardzo dobrze zarabiających Czy ja wiem, koleżanka znalazła studentkę za 6 zł. za godzinę. Swoją drogą jak to się dzieje, że studentki dają radę być opiekunkami, a "prawie studentka" nie da rady opiekować się własnym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 14:35 > Swoją drogą jak to się dzieje, że studentki dają radę być opiekunkami, a "prawi > e studentka" nie da rady opiekować się własnym dzieckiem? ty tak na serio porownujedz zarabianie na waciki, wakacje I alcohol z wychowywaniem swojego wlasnego dziecka? intrygujaca idea? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 16:30 Zbyt dosłownie wzięłaś przykład, chodzi mi o to, że skoro osoba studiująca może być opiekunką do czyjegoś dziecka, to inna osoba studiująca może się opiekować własnym dzieckiem, szczególnie gdy jej pomoże bliska rodzina - tu się dowodzi, że babcia musiałaby siedzieć z dzieckiem non stop a to jest mocno przesadzona wizja. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 17:01 babcia pewnie nie bedzie musiala siedziec z dzieckiem bez przerwy ale przekonanie ze 'wspolne miedzypokoleniowe wychowywanie dzieci/wnukow' w przypadku nastoletniej ciazy to kwestia tylko spiecia sie i dobrej organizacji rodzinnej jest dla mnie fascynujaco naiwna. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:38 Toteż po prostu sprawę trzeba przemyśleć i zdecydować się na coś. Przy czym - jeśli decyzja jest 'urodzić', to raczej bez sensu jest oczekiwanie, że dziewczyna ma sobie poradzić z nauką, opieką nad dzieckiem i jeszcze pójść do pracy. Zwłaszcza po to, aby poznała konsekwencje i została ukarana. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:31 A Ty znasz ten budżet, że wiesz, że nie starczy? Co Ty chcesz udowodnić? I komu? Bo ja mówię o elementarnych zasadach. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:55 Bujacie w oblokach.Realia wygladaja inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:07 Rodzice (juz się zaoferowali) plus alimenty. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:27 Rodzice zaoferowali pomoc finansowa co nie oznacza,ze za suma bedzie tak duzy,by pokryc wszelkie,koszty plus opiekunke.To wasze wyobrazenie,ze kwota bedzie tak wysoka. O alimentach nawet nie chce mi sie pisac,sciagalnosc mala,a jesli nawet, to Beda to marne grosze,ktore starcza na gora 3 dni pracy opiekunki. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 19.04.14, 23:49 Alimenty są najrozniejsze, i ściagalność takoż. Życze tej dziewczynie i jej rodzicom, zeby udalo im sie otrzymać dla dziecka wysokie, i w razie problemow ściągali bez skrupułów. Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 06:18 Skoro rodzice nastoletniej matki bronią i jak widać chcą się poświęcić duchowo,czasowo,a przede wszystkim finansowo wychowaniu wnuka to OK.Ich małpy ich cyrk.Po co zakładać taki wątek skoro z góry jest ustalony plan działania? Widać stać ich i na opiekunkę i mają czas na zajmowanie się wnukiem.Śmieszą mnie tylko te 3 godziny dziennie.Co,niby z zegarkiem w ręku będą odmierzać pannie czas?A jak będzie 3,5 godziny to na pół godziny odstawią dziecko w kąt,bo limit czasu się wyczerpał? Nadal uważam,że pomimo rozmowy i uświadomienia pannie czym jest wychowanie dziecka,panna żyje w obłokach.Podchodzi do tego,dobra,dobra,jak się urodzi to się będziemy martwić,wszystko się ułoży.Najważniejsze,że rodzice ochoczo zasponsorowali utrzymanie jej,wnuka,naukę i jeszcze na opiekunkę będzie stać,jak panna będzie chciała realizować się towarzysko. Panna nie ma żadnych skrupułów,że wywaliła życie rodzicom do góry nogami.Ja bym z nią porozmawiała nieco inaczej,typu córuś jak będziesz na siebie zarabiać i utrzymywać siebie i przynajmniej jeszcze jedną osobę,jak będziesz miała gdzie mieszkać to wtedy będziesz warunki stawiać,czy dziecko urodzisz czy nie.Dopóki jesteś na naszym wikcie i opierunku to sorry,ale my decydujemy co jest najlepsze dla ciebie. Co taka 17-latka wie o życiu,rodzeniu i wychowywaniu dziecka?Nic. No ale ma rodziców ,którzy chętnie pannę wyręczą w tych obowiązkach.Nic tylko bawić się dalej.... Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 07:14 Od początku podejrzewałam że sprawa może się tak rozwinąć jak piszesz. Podejście do tego tematu poszczególnych osób jest bardzo różne. Jedne widzą wychowanie dziecka lajtowo, inne widzą trudności. Wynikać to może stąd, że niektóre panie wychowywały dzieci same, była praca zawodowa, przedszkole, ogarnianie domu, zakupy, wszystko z językiem na wierzchu, wieczne liczenie pieniędzy, czy starczy. Inne mogły korzystać z pomocy swoich mam, teściowych, opiekunek, pomocy domowych, żyły lżej, wszystko robiło się "samo". Przychodziły z pracy, dziecko zaopiekowane, obiad na stole, zakupy w lodówce, mieszkanie ogarnięte. Dla nich wychowanie dziecka to żaden problem - inna optyka. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:02 > Podejście do tego tematu poszczególnych osób jest bardzo różne. Owszem. I wcale nie tylko na osi: jedne miały lajtowo, inne inaczej. Ale na przykład na osi: da sie zmusić córke do oborcji czy nie", "skutki wymuszopnej aborcji". To jest np. moja oś. Nie wyobrażam sobie zmuszania/wymuszania aborcji i skutków tegoż. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:35 Od 20 lat pracuje w liceum, co roku szkołę opuszcza około 150 mlodych kobiet, czyli przez te 20 lat - 3000. I wiem o czterech, które bedąc uczennicami zaszly w ciazę - bo cztery zdecydowały sie urodzic dziecko. Nikt nie wie, ile usunelo. Myślę zresztą, ze znakomita większość z woli wlasnej i nieprzymuszonej. Trudno mi jednak uwierzyć, zeby wszystkie podejmowaly tę decyzję bez nacisków ze strony rodzicow. Jak postapią, gdyby w ciażę zaszla ich corka? Tak samo. Każdy watek o ciązy nastolatek odslania czasem resztki, a czasem grube poklady dawnej moralnosci. Ot chocby takie na pozór niewinne slowko "panna" - nie dziewczyna, nie uczennica, nie młoda kobieta - "panna". I w tym watku, i zawsze, kiedy chcemy wyrazić niecheć do mlodej dziewczyny. "Panna" - zawsze w niechętnym kontekście. Zazwyczaj kiedy rozmawiamy o sprawach zwiazanych z seksem nastolatek. Nagle archaiczne, pozornie bezużyteczne słowo wyskakuje jak diabełek z pudełka. Nikt nie broni patriarchatu tak zdecydowanie jak my same. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:44 Tak. Pojawia się też "laska"- też jako pejoratyw. No i cała gama negatywnego stosunku do seksu kobiet i dziewczyn: "dała d.py", "puściła się", "prowadzała się". I karanie i złość, mnie uderzyło to: "dach nad glowa i micha" (dla dziewczyny), "dziecko do zloba". Tak, język wiele zdradza. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 20:07 Ja z kolei znam przypadek dziewczyny, II licealna, facet-maturzysta, odpowiedzialny, znalazł już posadę, aby utrzymać dziecko, oboje dziecka chcieli, rodzice jednak wytłumaczyli dziewczynie, że to absurd obciążać sie dzieckiem w tym wieku, że szkoła, studia - to powinny być priorytety. Że ma wybierać dziecko albo oni. I usunęła. Kogo dziwi, ze ze studiów nic nie wyszło? Związek - bardzo dobry - też sie rozpadł? I ze zamiast nastolatki z dzieckiem, mamy dorosłą kobietę z depresją kliniczną? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:56 Czyli,stwierdzenie,ze nie Ma mozliwosci zajecia sie wnukiem jest wymuszaniem aborcji.Ja uwazam,ze jest uczciwym postawieniem sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 09:30 dla mnie ciaza nastoletniego dziecka bylaby porazka wychowawcza w jakims sensie.zwlaszcza z 30 letnim starym chlopem.widac nie poswiecilam jej dosc uwagi ,czegos zabraklo w naszych relacjach,gdzie popelnilam blad.wiem ze nie da sie przeiwdziec wszystkiego i od wszystkiego uchronic ale mam nadzieje wychowac swoja corke na osobe swiadoma i odpowiedzialna. ja tez urodzilam mlodo ,w sumie nie jestem duzo starsza od tej 17 latki ale naprawde widze roznice.moge i moglam liczyc na meza co ma diamentralne znaczenie w takich przypadkach,maz partner facet ,no i jako 17 latka uczylam sie bawilam i na tamten moment ciaza bylaby naprawde duza przeszkoda ,na wszystko w zyciu jest czas. nie gloryfikuje osobiscie aborcji,uwazam ze jest do decyzja napradwe dramatyczna ale zniesmacza mnie lajtowe podejscie do adopcji ,oddam dziecko i juz ,gitara.ja bym nie potrafila zyc ze swiadomoscia ze donosilam ciaze ,czulam to dziecko wiez itp bo normalna kobieta czuje wiez z dzieckiem w ciazy jak dla mnie ,pierwsze ruchy itp a potem po prostu oddaje .sorry ale ta swiadomosc doprowadzila by mnie do obledu.i nigdy nie ma pewnosci do jakich ludzi trafi to dziecko nie oszukujmy sie.weryfikacja weryfikacja a ilu psychopatow bylo na pierwszy rzut oka cudownymi normalnymi ludzmi. i nie jestem fanatyczka ani pro life ani pro choice ,po prostu staram sie patrzec realnie na zycie Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 10:00 Dla mnie też oddanie do adopcji pozostaje poza wyobraźnią. Zwariowałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 11:21 A oglądalaś film "Siostry Magdalenki"? Jest tam scena, kiedy rodzice przychodza odebrac dziecko dziewczynie, ktora dopiero co je urodzila, i dziewczyna prosi, blaga matkę: popatrz na niego, popatrz na niego - matka odwraca głowę. Właściwie niewiele więcej z filmu pamietam, jednak ta scena tkwi we mnie jakbym ja widziała wczoraj. Podobnie jak twarz mojej babci, dziewiećdziesięcioletniej zolzy z twardym delikatnie mówiąc - charakterem i jasnym do końca umyslem, kiedy po raz pierwszy zobaczyla moja corkę, przez szybkę, dzidziuś-paskudek, i twarz babci wyrażajaca taki zachwyt i szczęscie, jakiego na żadnej twarzy nie widziałam wcześniej ani później. Tak snuje, ale dzięki temu uświadomilam sobie, jak wazna jest akceptacja naszych dzieci przez bliskich z wczesniejszych pokoleń, "przyjecie" do rodziny, do rodu. Jakieś prastare mechanizmy sie uruchamiają, i nieslychanie ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 20:20 Ale dlaczego porażka? 17-letnia corka uprawniająca seks to porażka wychowawcza? (zakładając, ze jest w normalnym związku i ze używa antykoncepcji, tylko miała pecha i antykoncepcja zawiodła) Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:23 sorry ale dla ciebie nastolatka uprawiajaca seks z 30 letnim facetem to norma?dls mnie oboje maja jakies deficyty emocjonalne sory.13 lat roznicy to generalnie nie jest jakies halo,sama jestem mlodsza od meza ponad 10 lat ale na tym etapie to jest przepasc.i mimo wszystko ciaza w tym wieku raczej nie jest szczytem ambicji i marzen takze tak w jakims sensie porazka. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 08:45 Zależy co by chciała córka. Znając ją (znając ją to odpada w ogóle kwestia wczesnego zajścia w ciążę ) i nasze wychowanie zapewne chciałaby urodzić dziecko. Jeśli tak-pomogłabym ile bym tylko była w stanie, nie wyobrażam sobie na obecnym etapie myślenia -aborcji-nie mogłabym, nie potrafiłabym później żyć. Dopóki by mogła-chodziła by do szkoły, zakładam że wszystko byłoby w porządku, później roczna przerwa w szkole i zajmowanie się dzieckiem przy naszej pomocy finansowej ale też logistycznej i nauczanie indywidualne w domu. Później można myśleć o zmianie systemu nauczania na zaoczny/wieczorowy by mogła pracować. Dziecko w tym czasie w żłobku. Aborcja nie jest dla mnie rozwiązaniem problemów. Pojmowanie ciąży u prawie dorosłej dziewczyny, wychowanej według pewnych zasad (zasad w naszym domu) jako problem którego trzeba się pozbyć i zyć dalej- nie mieści mi się w głowie, Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 09:18 Gude, a gdyby córka chciała jednak aborcji? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 08:16 Nie wiem, nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, na dzisiaj znając ją mogę powiedzieć, że taki scenariusz nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 11:28 guderianka napisała: > Zależy co by chciała córka. Znając ją (znając ją to odpada w ogóle kwestia wcze > snego zajścia w ciążę ) i nasze wychowanie Corka znajomych zaszla w ciążę podczas pielgrzymki. Znajoma, bardzo konserwatywna, wierzaca, wychowujaca dzieci (i co ważniejsze zyjaca) zgodnie z katolickimi zasadami, ma dwoch wnuków - obydwaj są dziecmi nieślubnymi. Życie przynosi najbardziej zaskakujące sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 09:53 a moja babcia miała wąsy i jaka z tego teza ? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:08 Wlaśnie taka jak powyżej: Życie przynosi najbardziej zaskakujące sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:10 Ale to nie powód, żeby nastolatka rodziła tylko dlatego, że zaliczyła wpadkę. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:15 To zalezy. Od hierarchii wartosci jej samej i jej najblizszych. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:21 Hierarchia wartości nie przeszkodziła dziewczynie sypiać z dużo starszym facetem więc o wartości bym się nie martwiła szczególnie. Po prostu nie uważam, że sam fakt zajścia w ciążę jest powodem do utrzymania tejże ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:45 triss_merigold6 napisała: > Hierarchia wartości nie przeszkodziła dziewczynie sypiać z dużo starszym facete > m więc o wartości bym się nie martwiła szczególnie. No raczej bym się zdziwiła, ze pozwoliła duzo starszemu facetowi spać z nastolatką. To raz. Dwa - co ma spanie ze starszym facetem do aborcji? W kwestii herarchii wartości wlaśnie? jeśli w ogóle - na odwrót: idąc do lózka ze znacznie starszym facetem dziewczyna mogla mieć uzasadnione przekonanie, ze czlowiek dorosly i dojrzały zadba o unikniecie skutkow, na które żadne z nich nie jest gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 14:22 no do aborcji jako takiej nic,ale chyba wiedziala ile facet ma lat i jakos jej to nie przeszkodzilo,no nie robmy juz z 17 latek zwlaszcza dzisiejszych pierwszych naiwnych. jesli chodzi o faceta to wielu holduje zasadzie z anytkoncepcja to sprawa kobiety,glupie ale prawdziwe.zreszta nie wiem,chyba slyszala o tabletkach anytkoncepcyjnych,o tym dziewczyny pomiedzy soba rozmawiaja albo o gumce,no bez jaj. nie wiem jak to bylo dlatego nie chce dalej oceniac,czy kwestia wpadki i pecha czy bezmyslnosci obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 ja chyba śnię 22.04.14, 14:34 ale chyba wiedziala ile facet ma lat i jakos jej > to nie przeszkodzilo, Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: ja chyba śnię 22.04.14, 15:57 no ale o co ten bulwers ?ze wiedziala z kim idzie do lozka?no wiesz dla mnie facet pod 30tke byl starym dziadem jak mialam 16 17 lat ,no teraz jestem te kilka lat starsza to i patrze inaczej.ale snij dalej Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: ja chyba śnię 22.04.14, 17:05 Może starsza, ale nie madrzejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: ja chyba śnię 22.04.14, 23:28 coz powiedziec o tobie.. D naprawde ujelas to znakomicie .moze strasza ale nie madrzejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 16:38 > Po prostu nie uważam, że sam fakt zajścia w ciążę jest powodem do utrzymania te > jże ciąży. No i widzisz I to jest właśnie ta hierarchia ważności Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 16:39 Sytuacje tak-ale niekoniecznie zmianę postaw , hierarchii i priorytetów ukształtowanego dorosłego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 17:07 Ależ osoby, o ktorych pisze, mają bardzo silnie zinternalizowana hierarchię wartości. Dlatego wszyscy podjęli decyzje o urodzeniu i wychowaniu dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 09:25 Nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi w tym wątku, ale dziwi mnie pisanie o tej sytuacji jako o niewyobrażalnej, życiowej tragedii. Życiową tragedią, wybaczcie mocne porównanie, byłaby diagnoza wyjątkowo agresywnej, zaawansowanej choroby nowotworowej u tejże samej, wspomnianej 17latki. Znam Rodziców, którzy pochowali 30-latka (pierwsza diagnoza własnie tak około 17stki), też takich, którzy pochowali 9 latka i to są życiowe tragedie. A tu jest 17-latka w ciąży i rodzice, którym na chleb i dach nad głową nie brakuje...I ojciec dziecka, który się wypina, ale jak Sąd zasądzi to alimenty będzie musiał płacić. I to jest trudna sytuacja, z której można znaleźć wyjście. A dzisiejsza zagubiona 17latka, która nie chce aborcji to nie szmaciana lala, którą się weźmie na siłę do ginekologa. Jak się ma dziecko, trzeba brać na klatę różne sytuacje, również takie, które wymagają wsparcia i pomocy dla tego dziecka, w chwili, w której ono tego potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 11:37 bakis1 napisała: > Nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi w tym wątku, ale dziwi mnie pisanie o te > j sytuacji jako o niewyobrażalnej, życiowej tragedii. córka jednej z moich kolezanek, wowczas dwudziestostudentka, zaszla w ciaże z maturzystą, ktoremu udzielala korepetycji. Jeknelam, kiedy sie dowiedziałam, a jej mama (niezamozna wdowa) na to: A ja sie cieszę, bardzo, corka miala problemy ginekologiczne, balam się, ze nigdy nie bedzie mogla mieć dzieci, to by byl problem, prawdziwy. wiele sie wtedy nauczylam. >A dzisiejsza zagubiona 17latka, która nie chce aborcji to nie szmaciana lala, któr > ą się weźmie na siłę do ginekologa. Niestety mam inne wrażenie, pracuje z mlodziezą i coraz cześciej widze osoby bezwolne, dające soba powodować, czekające na to, by je popchnać, jakby bezszkieletowe. > Jak się ma dziecko, trzeba brać na klatę różne sytuacje, również takie, które w > ymagają wsparcia i pomocy dla tego dziecka, w chwili, w której ono tego potrzeb > uje. Jestem pewnna, że wiekszość matek, ktore naklanialyby corkę do aborcji, robilaby to dla ich, corek, dobra, z pelnym przekonaniem, ze w ten sposób pomagaja im, a moze nawet ratują. "Trzeba raczej wspierać kobiety, a nie zostawiać je z jakąs tam alternatywą wyboru."senator Piecha Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 12:07 > Jestem pewnna, że wiekszość matek, ktore naklanialyby corkę do aborcji, robilab > y to dla ich, corek, dobra, z pelnym przekonaniem, ze w ten sposób pomagaja im, > a moze nawet ratują. Niektóre tak. Ale niektóre dla swojej wygody. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 12:16 Oczywiście, jednak same siebie by przekonały, że dla dobra corek. Nawet gdyby tym dobrem bylo wyrzucenie z domu - to oczywiście po to, by je nauczyc, jakie jest prawdziwe życie. ---------------------- "...od czasu jak na obronie student nie pamiętał, którą pracę kupił, to mnie już niewiele zdziwi" - Verdana Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 20.04.14, 12:17 Mam wrażenie, że większość w tym wątku dla swojej wygody. Widzę tutaj typowe podejście mieszczek, które bardzo boją się, co ludzie powiedzą. Bo brzuch zdradzi, że dziewczyna w ciąży. A tu: życie poukładane, dziewczyna w szkole, tatuś się wypiął. No to siup, aborcja i problemu nie ma. I ciul, że córka wcale jej nie chce. One wiedzą lepiej, że tak będzie lepiej. A lepiej będzie przede wszystkim dla nich samych - problem z głowy. Bo tak, to trzeba przewrócić życie do góry nogami, albo oddać do adopcji, co jest jeszcze gorsze, bo jak to, był brzuch i nie ma, tłumaczyć się trzeba, co z tym dzieckiem i znosić komentarze znajomych. To jest jedna z tych sytuacji, gdzie aborcja jest dla mnie aktem wygodnictwa rodziców dziewczyny, która zaszła i gdzie nie popieram. Bohaterka wątku ma 17, a więc już nie np. 13 lat, nikt jej nie zgwałcił, żeby była trauma, więc można spróbować poradzić sobie - wziąć na klatę pomoc w wychowaniu wnuka, albo dać wybór oddania, jeżeli warunki naprawdę są tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka001988 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 12:54 No niestety - namawiam na aborcję. Kilka moich rówieśnic zaszło i urodziło - jedna już w gimnazjum. Co ciekawe, ta co zaszła w gimnazjum jest najlepiej wyedukowana, bo rodzice po prostu przejęli za nią obowiązki. Matka rzuciła pracę i miała kolejnego bobasa, na które zarabiał ojciec panny. Fakt, oboje dziadkowie byli ledwie po 40stce no ale mimo wszystko. Druga co zaszła w wieku lat 17 to samo - rodzice wzięli na klatę że "niedopilnowali". Utrzymali, ogarnęli psychicznie, ba nawet ze zrezygnowaniem puszczali na imprezy, widząc że przymus najbardziej zaszkodzi maleństwu którego młoda mamusia czasami po prostu nie znosiła. No sorry, to nie jest ten wiek, nie ta psychika, nie ta dojrzałość. O ojcach wielka cisza, ich wkład się ograniczył do przyjęcia wiadomości (albo i nie), alimenty totalnie groszowe (jeśli wyrwiesz z gardła). Oczywiście obie kobiety teraz z uśmiechem na gębie opowiadają o cudownej miłości, o tym że POWINNO się urodzić, aborcja to zło, każda da sobie radę i maleństwo WCALE tak dużo nie kosztuje. Nie sądzą tak moje koleżanki, które zdecydowały się urodzić na przełomie matury/studiów - toż to jazda bez trzymanki, próby zbudowania jakiegoś tam związku z ojcami, które wychodziły lepiej lub gorzej, samodzielne utrzymanie i liczenie kasy (tutaj ta szczęśliwa, jak rodzice się zlitują i dołożą bo inaczej jest kanał), mieszkanie kątem u teściów, a dziecko 24/h na głowie matki bo często nawet ojciec miał je gdzieś, a ona sama jak ten palec. Zero imprez i życia, zawalona szkoła i ogólnie dno dna. 25 lat a dziewczyna zajechana gorzej niż moja matka w wieku 45+. Kochają jakoś te dzieci, ale wiem, że jakby wiedziały że to będzie tak wyglądać to zrobiły aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 16:14 Oczywiście obie kobiety teraz z uśmiechem na gębie opowiadają o cudownej miłośc > i, o tym że POWINNO się urodzić, aborcja to zło, każda da sobie radę i maleństw > o WCALE tak dużo nie kosztuje. > Nie sądzą tak moje koleżanki, które zdecydowały się urodzić na przełomie matury > /studiów - Cóż, podałaś właśnie koronny argument za tym, że jeśli już decyzja będzie na urodzenie, to należy przyjąć, że dziewczynie należy też ofiarować maksymalną pomoc ze strony rodziny, nie zaś rzucać na głęboką wodę w stylu: masz pogodzić opiekę nad dzieckiem z nauką i jeszcze zarobić na to i owo. Co wiele osób tu proponowało. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka001988 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 16:36 A to ja się pytam - GDZIE widzisz pogodzenie dziecka i nauki u tych nastolatek? Przecież napisałam jak byk - wszystko na klatę wzieli rodzice. Nie pomogli. Zastąpili w roli rodzica. Pomagać to pomagali właśnie tym drugim - dali jakiś kąt do mieszkania czy dorzucili się finansowo w małej części. A i tak było wiecznie pod górkę i bardzo nie różowo. Ja rozumiem, że rodzice mają prawo decydować czy urodzi się wnuk i nie być z tego faktu zadowoleni. Bo konsekwencje poniosą wszyscy. . Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 17:24 ilonka001988 napisała: > A to ja się pytam - GDZIE widzisz pogodzenie dziecka i nauki u tych nastolatek? > Przecież napisałam jak byk - wszystko na klatę wzieli rodzice. Nie pomogli. Za > stąpili w roli rodzica. Pomagać to pomagali właśnie tym drugim - dali jakiś kąt > do mieszkania czy dorzucili się finansowo w małej części. Kurcza, wszystko cacy, tyle w moim otoczeniu mam dwie dorosłe pary po trzydziestce, którym dzieciaki wychowują rodzice. Ostatnio znajomy mówił, że jego dziecko mówi na dziadka tato, bo tyle z nim spędza czasu. Dzieciaki siedzą z dziadkami po 10 godzin, aż rodzice dojadą i wrócą z pracy. I jakoś nikt nie widzi w tym nic zdrożnego, że tysiące babć i dziadków ma darmowy etat w postaci opiekunów dla wnucząt. Przeciwnie - nie raz padały deklaracje, że nikt się babcią na starość nie zajmie bo się babcia do pomocy nie garnie. Jak to jest, że jak 30-latkowi idą na imprezę i dziecko ląduje u babci, to każdy ze zrozumieniem kiwa głową, bo się relaks należy, a jak tak samo zachowa się 17-latka, to od razu wiadomo, że jest niedojrzała do macierzyństwa. Z całą gamą innych zachowań jest dokładnie tak samo. Wszystko to co uchodzi rodzicom starszym u młodych jest oznaką braku dojrzałości. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 18:04 Wiesz, po prostu przyjęli na klatę dosyć oczywisty fakt, że lepiej niańczyć dwoje dzieci przez kilka lat po to, aby córka mogła zdobyć wykształcenie i utrzymywać potem dziecko i siebie niż utrzymywać oboje przez następnych kilkanaście lat. Taniej wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 16:38 > Co robicie? Fundujecie nastolatce aborcję, czy pomagacie przy wychowywaniu dzie > cka? I co z ojcem dzieciaka? Próbujecie z nim jakoś porozmawiać, wymusić na nim > (jak?) chociaż minimum zainteresowania swoim własnym dzieckiem? żadna aborcja nie powinna wchodzić w grę. skoro pannica była na tyle dorosła, żeby uprawiać seks z blisko 30 letnim gościem, niech teraz to dziecko wychowuje. co do niego, złapać go krótko za pysk i kiedy się dziecko urodzi, złożyć wniosek o badania DNA/ustalenie ojcostwa i niech facet płaci alimenty. więcej od niego nie wymagać, bo i tak nie będzie brał udziału w wychowywaniu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka001988 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 16:45 Aha, i te alimenty coś dadzą nastolatce z dzieckiem która CAŁKOWICIE jest uzależniona od rodziców? A Pan nie będzie chciał płacić znając życie. Nieregularne, groszowe alimenty wyszarpane po batalii sądowej to jest coś, na czym byś chciała opierać egzystencję swoją i niemowlakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 16:54 seks to nie zabawa. mogli oboje się zastanowić nad tym, co robią. on i tak się wypnie na dziecko a ona? niech wydorośleje i wychowuje teraz dziecko. ono na świat się nie prosiło. jeśli kiedyś którekolwiek z dzieci zrobi mi taką niespodziankę, rozszarpię. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 16:54 seks to nie zabawa. mogli oboje się zastanowić nad tym, co robią. on i tak się wypnie na dziecko a ona? niech wydorośleje i wychowuje teraz dziecko. ono na świat się nie prosiło. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 17:27 ilonka001988 napisała: > A Pan nie będzie chciał płacić znając życie. A może sobie nie chcieć, podatki też mało kto chce płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 20:33 ilonka001988 napisała: A Pan nie będzie chciał płacić znając życie Może sobie nie chcieć, od egzekwowania są komornicy. . Nieregularne, groszowe alimenty wyszarpane po batalii sądowej to jest coś, na czym byś chciał a opierać egzystencję swoją i niemowlakiem? Obowiązek alimentacyjny wobec nieletniej, uczącej się dziewczyny mają jeszcze rodzice. W sumie żadnej łaski nie robią, muszą dziewczynę utrzymywać i zapewnić jej warunki do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:22 Może sobie nie chcieć, od egzekwowania są komornicy. Zapytam,z ktorej choinki sie urwalas? Wiesz jaka jest sciagalnosc alimentow?na komornika tez trzeba miec kase to raz,dwa musi byc cos z czego mozna sciagnac?Jak pan zarabia grosze to g...bedzie a nie alimenty.Poki co ani razu nie spotkalam sie z przypadkiem,by komornikowi udalo sie sciagnac kase.Z reguly nie Ma zadnych szans. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 11:34 edelstein napisała: Wiesz jaka jest sciagalnosc alimentow? W Polsce dość wysoka na komornika tez trzeba miec kase to raz, Jaką kasę? Przy sprawach niealimentacyjnych jest to niewielka zaliczka, która jest potem zwracana, natomiast przy alimentach zaliczka nie obowiązuje. dwa musi byc cos z czego mozna sciagnac?Jak pan zarabia grosze to g...bedzie a nie alimenty. W takim przypadku za ojca płaci fundusz alimentacyjny, a panu dług wobec państwa narasta. Gdy przychodzi co do czego i trzeba iść odsiedzieć, to wtedy okazuje się, że kasę można spod ziemi wyciągnąć. Poki co ani razu nie spotkalam sie z przypadkiem,by komornikowi udalo sie sciagnac kase.Z reguly nie Ma zadnych szans. To zależy od komornika. Gdy jest dobry, to zaręczam, ściągnie. Spotkałam się z ogromną ilością przypadków, gdy komornikowi udało się ściągnąć kasę z dłużnika. Sama też potrącałam na polecenie komornika alimenty z pensji pracownika - było to blisko 50% jego dochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:33 Wiesz jaka jest sciagalnosc alimentow?[/i] > > W Polsce dość wysoka m.onet.pl/wiadomosci/kraj,972f3 13 w porywach do 14% Ot cala Prawda o alimentach w Pl i funduszu. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:44 Wiesz nie ma co udawać, że wszyscy dostają alimenty jak w zegarku, problem jest, jednak nie można też generalizować, dane jakie podajesz dotyczą alimentów zaległych, a przecież nie można twierdzić, że wszystkie alimenty są zaległe. Ty po prostu wyciągasz wszystkie możliwe negatywy jakie mogą się przytrafić, a przecież nie wiemy czy to rodzina biedna, czy faktycznie będzie problem z alimentami itd. itd. Poza tym jeśli rodzina nie otrzymuje alimentów wypłaca je Fundusz Alimentacyjny. Dane które podajesz nie przestawiają wcale prawdy o alimentach, ale o jakimś ich wycinku. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:48 NO, to już nie muszę odpowiadać Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:49 FA wypłaca zależnie od dochodu na osobę w rodzinie i maksymalnie 500 zł - niezależnie od orzeczonej sądownie kwoty. Nie mam pojęcia czy w wypadku nieletniej - która osobiście ma zerowy dochód - brane pod uwagę byłyby łączne dochody jej rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:08 Prosze bardzo: "Alimenty to problem, z którym nikt w Polsce do tej pory sobie nie poradził. Tylko 12 % rodziców otrzymuje na bieżąco zasądzone alimenty. Natomiast ściągalność od uchylających się od płacenia wynosi tylko 0,49 %. We Włoszech, Wielkiej Brytanii i Niemczech te procenty wynoszą 80, 90 i 95 %.Dlaczego w Polsce są takie niskie wskaźniki zarówno płacących alimenty, jak i wskaźniki ściągalności alimentów?...".-- Na biezaco dostaje alimenty 12%.To juz pierwsze zalinkowane przeze mnie Dane byly bardziej optymistyczne Jak ktos pisze,ze w Pl jest wysoka sciagalnosc alimentow to znaczy,ze zyje oderwany od rzeczywistosci. No niestety ,trzeba brac pod uwage wszystkie opcje,takze Ta o zbyt malej ilosci czasu I niesciagalnxych alimentach,bo potem bedzie placz,ze rodzice jednak nie moga zajac sie tyle dzieckiem,a tatus nie placi. Radosne jakos to bedzie nie wchodzi w gre,bo dziecko to nie kot,ze sie je odda jak sie okaze,ze mialo jakos byc,a nie jest. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiej Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:33 Że co, ściągalność 0,49%? Ciekawe skąd te dane ile osób otrzymuje na bieżąco alimenty, w jaki sposób to może być monitorowane, sprawdzają ludziom konta, a co z pieniędzmi z ręki do ręki? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:37 Mowa o ściągalności kiedy sprawa już trafi do komornika. Skoro ktoś nie płaci normalnie, to tym bardziej będzie unikał komornika. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:44 Komornika już nie tak łatwo uniknąć. Dopóki tatuś ma dochód, albo jakikolwiek majątek ruchomy czy nieruchomy, dla sprawnego komornika zabezpieczenie środków na alimenty to pestka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:43 Wiem,ze probujesz wybronic kolezanke mister I z jej niefortunnego wpisu o wysokiej sciagalnosci alimentow,ale niestety wszystkie doniesienia prasowe,szczegolnie Te oparte na NIK swiadcza o czyms zupelnie innym.Nie ma co sie oburzac,fakt jest faktem,sciagalnosc jest b.niska. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:45 Ściągalność jest niska, ale na pewno nie taka jak cytujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 22:48 ilonka001988 napisała: > Aha, i te alimenty coś dadzą nastolatce z dzieckiem która CAŁKOWICIE jest uzale > żniona od rodziców? Bedzie miala na waciki - zawsze coś. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 18:22 Raczej bym namawiała na urodzenie i pomogła w wychowaniu. Ja byłam taką 17 latką że bym dała radę. Ewentualnie gdyby to była naprawde konkretna i zdecydowana 17 latka i chciałaby usunąc to ok, tez bym pomogła. Nigdy w życiu nie oddałabym do adopcji, to chyba najgorsze wyjscie. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 18:51 Boże, jak ja się cieszę, że ciąża córki przed maturą nam już nie grozi. Bo teoretyzować jest łatwo, w sytuacji faktycznej ciąży nastoletniej córki nader często okazuje się, że optyka zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. W sumie zawsze mnie zadziwiają ludzie bezrefleksyjnie pewni swoich reakcji w sytuacjach, których nigdy doświadczyli. Głupota? Bezmyślność? Zadufanie w sobie? Hm.... Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 20:28 nisar napisała: W sumie zawsze mnie zadziwiają ludzie bezrefleksyjnie pewni swoich reakcji w sytuacjach, których nigdy doświadczyli. Głupota? Bezmyślność? Zadufanie w sobie? Hm.... Nie. To kwestia priorytetów życiowych i hołdowania pewnym wartościom. Mam dwie córki, jedna ma 21 lat, druga 11. Jednym z podstawowych celów jakie sobie wyznaczyłam w życiu, to zapewnienie im możliwie najlepszego wykształcenia, a jeszcze ponadto, szczęśliwego domu. I te cele realizuję. Gdyby którąkolwiek z nich spotkała przedwczesna ciąża, zrobiłabym wszystko, żeby urodziła (no chyba, że byłaby to ciąża z gwałtu lub zagrażająca życiu lub zdrowiu, lub dotyczyła jedenastolatki) jednocześnie nie przerywając nauki. Otoczyłabym miłością, pomocą i wsparciem, bo to są moje dzieci i ewentualne wnuki. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 21:41 A zakładasz taką ewentualność, że córka nie będzie chciała zostać nastoletnią mamą? Lub że Twoja sytuacja życiowa będzie taka, że nie pozwoli zrealizować tych planów? Życie bywa mocno nieprzewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:53 Ale to chyba normalne, że deklaracje padają na podstawie tego co tu i teraz, a nie jakiejś wydymanej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 21.04.14, 20:12 Zdeklarowałabym pomoc zarówno finansową, jak i logistyczną, jednocześnie pomogłabym córce wyegzekwować alimenty na dziecko od jego ojca. To, że on nie chce mieć nic wspólnego z ciążą, nic nie oznacza. Zrobiłabym wszystko, żeby córka nie przerwała nauki w trybie dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 07:19 Zwykle matka 17 letniej córki mająca na głowie swój dom i pracę, w której niekoniecznie musi być łatwo i tylko od 8.00 do 16.00 ma dodatkowo na głowie swoich starzejących się rodziców a czasem i teściów zerkających z nadzieją, że może synowa pomoże na starość. I to, że nie może/nie chce pomóc siedemnastce przy wnuku to z czystego egoizmu i wygodnictwa Puknijcie się w głowę zanim zaczniecie wygłaszać dyrdymały. Deklaracja "zrobiłabym wszystko" nic nie oznacza i zwykle palcem w bucie się nie ruszy oprócz opowiadania komunałów. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 09:36 Nie wyobrażam sobie, żebym palcem w bucie miała nie kiwnąć w kwestii ciąży mojej własnej córki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 09:52 Taka piećdziesiątka, skoro ma teściow, to posiada i malżonka, ktory tez może kiwać palcami, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 09:55 Teściów można mieć niezależnie od małżonka. Powinowactwo nie ustaje po rozwodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 10:09 Oj wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 09:55 Deklaracja "zrobiłabym wszystko" nic nie oznacza i zwykle palcem w bucie się ni > e ruszy oprócz opowiadania komunałów każdy kładzie po swoim przykładzie.. Moja starzejąca się mama będzie miała 59 lat gdy jej wnuczka będzie miała lat 17. Czekaj czekaj-to na tym forum było że nie można mówić o starości i starzeniu się u ludzi 50+ Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 09:59 Moje pokolenie będzie pracować do 67. roku życia albo umrze z głodu. Nie bardzo widzę w takim układzie opiekę nad starymi rodzicami i wnukami jednocześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 11:05 Ja nie mam czasu na opiekie nad rodzicami,wiec mam nadzieje,ze Beda zdrowi i samobslugowi az do smierci.Mysle,ze wiekszosc tutaj korzystala z pomocy dziadkow tylko zapomnialy,ze czasy sie zmienily i teraz sie do 67roku zycia pracuje.Ja juz jestem z pokolenia gdzie trzeba byc samowystarczalnym,bo dziadkowie pracuja. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:49 no nie mogę...o czym Wy piszecie, jaka aborcja? Chyba po pierwsze nie jest to legalne w tym kraju? Po drugie jak dziewczyna szła do łóżka to chyba wiedziała że może się to skończyć ciążą więc niech ponosi konsekwencje i trzeba ją wspierać i tak jak ktoś napisał to nie jest tragedia , tragedią byłaby jej choroba... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:10 Po drugie jak dziewczyna szła do łóżka to chyba wiedziała ż > e może się to skończyć ciążą więc niech ponosi konsekwencje OJP posiadanie dziecka ma byc kara? Annajustyna pod nowym nickiem znow w akcji. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"... Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:20 edelstein napisała: > > Po drugie jak dziewczyna szła do łóżka to chyba wiedziała ż > > e może się to skończyć ciążą więc niech ponosi konsekwencje > > OJP posiadanie dziecka ma byc kara? raczej wielkie szczęście, które doceni jak urodzi...ale nie w tym rzecz, konsekwencje to chyba nie zawsze musi byc traktowane jako kara...po prostu takie jest zycie, chce seksu to musi sie liczyć z tym że z tego są dzieci > Annajustyna pod nowym nickiem znow w akcji. > > "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? > Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, > Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... > Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:45 Dziecko nie jest zawsze wielkim szczesciem,klepiesz jak zwykle od rzeczy anno. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 16:40 Wiemy triss wiemy- Twoja córka jeśli zajdzie w ciążę będzie się musiała wyskrobać albo zerwać z Tobą kontakty-bo na pomoc z Twojej strony liczyć nie może. Puściła się to ma Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 16:46 Głupia jesteś. Sorry, ale już rzygam insynuacjami. To w ogole nie chodzi o puszczenie się, o to z kim ta ciąża i jak długo się spotykali, tylko o to że 17 lat, to nie jest odpowiedni wiek na rodzenie. Niezależnie od osoby potencjalnego ojca i jego chęci (bo te są całkowicie nieistotne), nieważne czy ma 17 lat, czy 30 czy 57. Ważne, że ciąża trafiła się w nieodpowiednim pod każdym względem momencie i tak trzeba na to spojrzeć, jak na problem do stosunkowo prostego rozwiązania, a nie jak na qźwa dylemat etyczny na miarę greckiej tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 16:56 I to jest racjonalne podejscie. przedstawienie opcji I pelnego, rzeczywistego obrazu tychze to jest jedyne rozsadne wyjscie, czas na podjecie decyzji a nastepnie zycie z konsekwencjami decyzji. gdyby moje dziecko postanowilo urodzic dziecko w takim wieku to bym to wziela na klate ale najpierw bym chciala wiedziec co dokladnie stoi za taka decyzja, bo w wypadku corki watkodajki dzidzius wydaje mi sie tutaj substytutem zawiedzionej szczeniecej milosci. jak dla mnie to jest swietna recepta na bardzo niefajny start w zycie dla obu stron I nieletniej matki I jej dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 16:52 Ano dowartościowuje się kobiecina robiąc chamskie osobiste wycieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 12:40 Nie namawiałabym ani na aborcję, ani na adopcję. Z całą pewnością doradzałabym urodzenie i pomogłabym w wychowaniu dziecka i zdobyciu wykształcenia. Tak czy inaczej, 17-letnią córkę i tak przez jakiś czas musiałabym jeszcze utrzymywać. Doszłaby dodatkowa osoba, jej dziecko. Konkrety? Gdyby moja i męża sytuacja zawodowa byłaby za te 10 lat (córka ma obecnie 7 ) taka jak obecnie, to mąż pracuje dalej a ja zrezygnowałabym z pracy etatowej i pozostała przy nieetatowej. Ustalilibyśmy zasady na jakich ja opiekuję się wnukiem w ciągu dni roboczych (np. ja przez 2 dni, a w tym czasie ona się uczy, w pozostałe dni opiekuje się dzieckiem, a ja wykonuję swoją robotę), oraz jak to wygląda w weekendy - można by było wtedy w jakimś zakresie włączyć do opieki nad dzieckiem mojego męża, który w dni robocze jest bardzo zajęty - żeby córka miała dodatkowy czas na naukę, albo żeby sobie zwyczajnie odpoczęła, gdzieś co jakiś czas wyskoczyła, no i żebym ja też miała trochę czasu dla siebie. Gdybym miała tylko jedną pracę, zwłaszcza tylko na etacie, to cóż, byłoby trudniej. Zostałaby zatrudniona opiekunka, choćby na te dwa dni w tyg., a gdyby nie byłoby nas na to stać, to po prostu opieka nad dzieckiem wymagałaby weryfikacji tj. głównie przesunięcia w czasie, planów edukacyjnych córki, większego zaangażowania mojego i męża w opiekę nad dzieckiem. Ojcu dziecka oczywiście zostałby wytoczony pozew o alimenty (cóż, jestem prawniczką dobrze obeznaną z tematem ), ale szczerze mówiąc, na etapie czynienia planów, jeszcze w czasie ciąży córki, brałabym pod uwagę możliwość wystąpienia problemów z egzekucją alimentów. Prędzej czy później te pieniądze pewnie zostałyby uiszczone, ale męska (i damska - bo z tym też się spotkałam) inwencja w ich unikaniu jest naprawdę imponująca. A gdyby córka chciała aborcji? Szczerze mówiąc, starałabym się jej to wyperswadować, chyba, że chodziłoby o gwałt czy kazirodztwo. Nie jestem pewna, czy dziewczyna w tym wieku w pełni świadomie jest w stanie podjąć taką decyzję. Jest to decyzja absolutna, nieodwracalna, nic się potem nie da zrobić. Co innego, gdy podejmuje ją 25- czy 30-letnia kobieta. Proponowałabym ustanowienie mnie i męża rodziną zastępczą dla dziecka, albo - gdyby np. nie chciała z dzieckiem mieć kontaktu - oddanie go do adopcji. Wiem, czym jest adopcja. Jako wolontariuszka pracuję z rodzinami adopcyjnymi, widziałam adopcje udane i nieudane. Wiem, jak wyglądają procedury, jakie są problemy w rodzinach adopcyjnych i skąd się biorą. Aborcja jest dla mnie o wiele gorszym wyjściem. Mam koleżankę, która usunęła ciążę jako 19-latka. Wtedy była przekonana, że to najlepsze wyjście, ja zresztą też-na wsparcie rodziców nie mogłaby liczyć. Przez kilkanaście lat nie miała z tym problemu. Wyszła za mąż, zaszła w ciążę bez problemu i gdy jej dziecko miało 4 lata, posypała się po prostu. Choruje na depresję, bierze leki, chodzi na terapię. Druga moja koleżanka usunęła ciążę w podobnym wieku, na pierwszym roku studiów, a problemy zaczęły się niedługo po zabiegu. Usunęła, choć mogła liczyć na wsparcie i pomoc rodziców. Nie chciała tracić czasu, nie chciała wywracać do góry nogami życia swojego i rodziców. Refleksja, że może dałoby się ogarnąć sytuację z dzieckiem przyszła, gdy było za późno. Obie moje znajome były przynajmniej osobami pełnoletnimi, z doświadczeniem życiowym może niezbyt dużym, ale większym niż 17-latka. Obie były na aborcję zdecydowane i obie żałują. Znam też dziewczyny, które zostały matkami w wieku lat nastu. Było czasem bardzo ciężko, ale dały radę - również w sytuacji, gdy jedyną pomoc uzyskały od instytucji, w której pracuję jako wolontariuszka i od po prostu obcych ludzi - w tym ode mnie i mojej rodziny. Rozpisałam się, ale czytając posty zauważyłam domaganie się konkretów. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:47 A ja znam sporo kobiet po aborcji I zadna nie zaluje. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Co w takiej sytuacji (ciąża nastolatki)? 22.04.14, 13:56 Ależ ja nie neguję tego, że takie kobiety istnieją. Pisałam o swoich doświadczeniach i o tym, co ja, wyposażona w taki, a nie inny bagaż, bym zrobiła i dlaczego swój wybór uważam za słuszny. Ty rób sobie jak zechcesz. Odpowiedz Link Zgłoś