Dodaj do ulubionych

"Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lektor

26.04.14, 13:41
Czytam właśnie (skąd inąd świetną) książkę Magdaleny Grzebałkowskiej "Beksińscy - portret podwójny". Wielką fanką ani jednego, ani drugiego nigdy nie byłam, aczkolwiek znam i szanuję twórczość, "Latający Cyrk" w tłumaczeniu młodszego miał wielki, jak sądzę, wpływ na kształtowanie mojego poczucia humoru, obrazy starego są dla mnie niesamowicie niepokojące i fascynujące.

Do rzeczy jednak.

We fragmentach o Tomku wspomniane jest, że "drwił w felietonach z lektora K." - pierwsze, co mi wpadło do głowy, to oczywiście Tomasz Knapik, ale gogoglowanie tych fraz w różnych kombinacjach niewiele dało, felietonów z "Teraz Rock" też nie znalazłam. Czy któraś z forumek pamięta może, kto to mógł być? Nie daje mi to spokoju smile

PS: Jeżeli któraś z Was wie, kim była "Nadkobieta" Joanna, to też będę wdzięczna za rozwinięcie tematu.
Obserwuj wątek
    • atteilow Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 14:01
      Może Kydryński?
    • missmiriam1 Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 15:09
      Mam część felietonów, ''Opowieści z krypty'' jeśli chcesz poczytać.
    • missmiriam1 Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 15:12
      A uczulenie miał faktycznie na głos Knapika smile
    • baltycki Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 15:48
      "Jak słyszę w autobusach nazwy przystanków odczytywane irytującym głosem niejakiego Knapika, to nieraz myślę sobie: dobrze, że Beksiński tego nie dożył Ech a pamiętam, że w felietonach publikowanych w Tylko Rocku pomstował na filmy z listą dialogową czytaną przez tego faceta."
    • baltycki Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 16:48
      > felietonów z "Teraz Rock" też nie znalazłam.

      Opowieści z krypty
    • xxxtabxxx Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 17:47
      Tu masz też opowieści z krypty i jeszcze inne rzeczy:
      link
    • kosc_ksiezyca Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 20:18
      Dzięki wszystkim smile

      Właśnie skończyłam czytać książkę i wciąż przerażeniem napawają mnie okoliczności, w jakich stary Beksiński pożegnał się z życiem.
      • konwalka Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 20:22
        fakt, jedna z najbardziej idiotycznych smierci, o jakih słyszałam sad
        od lat byłam "przerażoną fanką"Zdzisława B., a po lekturze książki wszytsko wydało mi sie inne niz myslałam do tej pory...
        • kosc_ksiezyca Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 20:33
          Książka jest świetna z reporterskiego punktu widzenia, faktograficznie rzetelnie genialna i, w mojej opinii, pozwala każdemu czytelnikowi wyrobić własne zdanie na temat Beksińskich. Chociaż, myślę sobie z drugiej strony, jakież my mamy prawo "wyrabiać sobie o nich zdanie"...
          • pochodnia_nerona Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 22:31
            Niby prawa nie mamy, książka natomiast może ułatwić nam wyrobić sobie jakiś pogląd na obu panów. Dotychczas cała moja wiedza na temat artysty ojca i dziennikarza-tłumacza syna bazowała na tym, co ten pierwszy namalował/sfotografował, a ten drugi wypuścił w eter lub na Opowieściach, tu mamy rzetelną i dokładną pracę reporterską, gdzie nie ma miejsca na jakieś sympatie czy antypatie, jest natomiast dużo faktów, dużo informacji, które pozwalają na w miarę obiektywną ocenę czytelnika. Będąc 22-latką, myślałam, że Beksiński junior to ofiara zawiedzionej miłości, Werter i w ogóle bohater romantyczny. Teraz, mając trochę więcej lat i po lekturze tej książki myślę odrobinę inaczej. Jednak i tak żałuję, że nie poznałam Tomasza za życia, myślę, że dobrze byśmy się rozumieli smile Książka fantastyczna, chapeau bas przed autorką.
            • quilte Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 26.04.14, 22:41
              Jest też "BEX@. Korespondencja mailowa ze Zdzisławem Beksińskim" Liliany Śnieg-Czaplewskiej. Wydane przez PIW. Ciekawe.
            • kosc_ksiezyca Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 27.04.14, 18:29
              Odrobinę inaczej, tj.? smile
    • zegarowapani Tomasz i lektor 15.07.14, 13:00
      Czy udało się komuś ustalić kim jest Nadkobieta? Bo mam pewne podejrzenia, ale nie mam pewności. Tzn. oczywiście rozumiem, że lepiej byłoby nie podawać tego do wiadomości publicznej, żeby chronić prywatność tej osoby, ale może na e-mail, żeby nie publicznie.
      • barry.kent14 Re: Tomasz i lektor 11.12.14, 20:32
        zegarowapani napisała:

        > Czy udało się komuś ustalić kim jest Nadkobieta? Bo mam pewne podejrzenia, ale
        > nie mam pewności.

        Dr Joanna H-G. Na koncu ksiazki w podziekowaniach pada jej nazwisko.
    • triismegistos Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 15.07.14, 13:08
      Czy przypadkiem nie chodzi o Anję Ortodhox?
      • zegarowapani Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 15.07.14, 13:15
        nie, nie. to jest osoba o imieniu Joanna, w tamtym czasie miała doktorat z bohemistyki, pomagała Tomkowi tłumaczyć na przykład teksty czeskiego zespołu XIII. století. gdzieś znalazłam informację, że doktorat zrobiła na UJocie i że urzekła Beksińskiego dużym biustem wink
        Grzebałkowska pisze o niej, że przypominała Monikę Belucci. tyle wiadomo smile
    • morgen_stern Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 15.07.14, 13:32
      Zabieram się do tej książki jak pies do jeża, chyba nie jestem gotowa. Wychowałam się na jego audycjach, wszyscy (tzn ja i znajomi) kochaliśmy malarstwo ojca. Wiem, że po lekturze obie legendy runą.
      • zegarowapani Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 15.07.14, 14:01
        Tomek Beksiński był ten sam rocznik co moja mama, więc nie wychowałam się na jego audycjach, bo byłam za mała wtedy, ale książkę czytałam z zapartym tchem, nie mogąc się oderwać.
        niezwykła książka, poruszająca (płakałam przy tej książce czytając o samobójstwie Tomka, mimo że znałam fakty z życia Tomka i jego ojca). skończyłam czytać kilka dni temu i wciąż nie mogę przestać myśleć o tym, co przeczytałam (i wciąż siedzę i przeglądam sieć w poszukiwaniu uzupełniających informacji, oglądam dostępne nagrania video).
        • morgen_stern Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 15.07.14, 14:17
          Mam do dziś kasety z nagraną muzyką z jego audycji, czasem nagrały się jego zapowiedzi, a jedną szczególnie cenną, ze sporym fragmentem audycji "wampirycznej". Co to były za klimaty!
      • pochodnia_nerona Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 15.07.14, 20:43
        Zależy, jaką legendę sobie zbudowałaś wink To byli po prostu ludzie. Z pasją, z pewnością nieprzeciętni, ale też problematyczni, to, że rodzina się nie rozpieprzyła doszczętnie, było zasługą pani Beksińskiej - żony Zdzisława i matki Tomasza. Obaj panowie byliby spuszczeni przez ematki po brzytwie jako partnerzy życiowi i ojcowie (no Tomasz nie), uznani za "odpady" albo coś w tym stylu.
        Mnie ta książka sporo dała. Po pierwsze - odrzuciłam pensjonarskie podejście do tematu, wyidealizowany wizerunek artystów, indywidualności, których spotkał tragiczny los. Po drugie - pozwoliła poznać ich na nowo. Byli osobami zarówno bardzo twórczymi, niezwykle zdeterminowanymi w swoich działaniach, ale też destrukcyjnymi dla otoczenia. Jednocześnie mieli typowe ludzkie potrzeby, drobne przywary, dziwactwa, być może zdiagnozowano by u nich jakiś ZA, albo coś w tym stylu. Mimo tego, byli bardzo, bardzo ludzcy. Zdzisław nie był dobrym materiałem na ojca, którym nie chciał być, ale uległ rodzinie. To rzutowało na jego odbiór syna; z drugiej strony, wraz z żoną pozwalał mu na wszystko. Tomasz nie znał żadnych granic, co spowodowało, że się totalnie pogubił. I że całą złość i bezradność życiową skierował przeciwko sobie. Ale nie był przy tym biednym, nadwrażliwym misiem, za jakiego go kiedyś uważałam. Autorka nie ocenia, tylko przedstawia. Bardzo obiektywnie, przez co książka jest po prostu wciągająca, fascynująca i mądra. Nie ma miejsca na jednoznaczne przedstawienia, na dopasowywanie osób do tezy. Za to szacunek, no i za rzetelną pracę reporterską. Pani Grzebałkowskiej należy się nagroda.
      • riki_i Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 11.12.14, 23:46
        morgen_stern napisała:

        > Wiem, że po lekturze obie legendy runą.

        Eee, "Kapuścińskiego non fiction" chyba nic nie przebije...
        • agaja5b Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 12.12.14, 00:26
          Mi tam po Kapuscińskim w wydaniu Domosławskiego nic nie runęło, wprost przeciwnie, jeszcze wyraźniej zobaczylam człowieka - Kapuscińskiego. Lubię takie "odbrązawiacze" i uważam, ze wcale nie umniejszają obiektywnych dokonań, bo Kapuściński pisał bosko o ważnych sprawach, nic juz tego nie zmieni.
          • morgen_stern Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 12.12.14, 09:35
            No ale jednak okazało się, że trochę koloryzował.
            Ale w sumie i tak uważam jego "Cesarza" za jedną z najważniejszych książek, jakie czytałam.
    • betro3 Re: "Beksińscy - portret podwójny" - Tomasz i lek 01.06.15, 12:48
      to joanna hornik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka