Dodaj do ulubionych

impreza komunijna na raty

01.05.14, 12:10
Co sądzicie o takim zjawisku?
Zaraz po uroczystości przychodzą na posiłek chrzestni i dziadkowie, reszta wraca do domów i przychodzi parę godzin później na podwieczorek. Ja - jako gość drugiej tury - muszę powiedzieć, że oprócz konieczności dwukrotnego dojazdu jestem zadowolona. Nie spędzam całej majowej niedzieli przy stole, będzie bardziej kameralnie i akurat w tym przypadku w sympatyczniejszym towarzystwie. A dla gospodarzy to duża oszczędność, bo mają szansę urządzić w domu, a nie w knajpie, choć wysiłek organizacyjny większy.
Choć byłam już raz na takiej imprezie, niestety w pierwszej turze i chyba ta druga była ważniejsza, bo przez całą "naszą" imprezę czuło się przygotowania organizacyjne do tej drugiej.
Czy to jest do ogarnięcia logistycznego? Pytam platonicznie, bo mam w domu miejsce dla wszystkich i nikt by mi chyba czegoś takiego nie wybaczył.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 12:15
      Pierwszy raz o czymś takim słyszę, dla mnie dziwne- ale jak komuś pasuje i gościom też - to co mi do tego.
      W sumie nawet do głowy by mi nie przyszło, ze tak można big_grin
      • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 12:33
        Mnie też by do głowy nie przyszłosmile Gdybym miała b. małe mieszkanie i absolutnie nie miała kasy na knajpę to bym poprosiła kogoś z rodziny z większym mieszkaniem o użyczenie go. Gospodarze obu imprez mieli taką możliwość, ale nie skorzystali.
        Trochę się tak po ematkowemu zastanawiam, co nimi kierowałowink
        • marzeka1 Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 12:46
          O, matko, "wypożyczenie" mieszkania na imprezę pokomunijaną też mi się wydaje kosmicznym pomysłem. Na równi z gośćmi kategorii 1, jak i kategorii 2.
          • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 12:57
            Poważnie?
            A co mają zrobić ludzie na dorobku mieszkający w klitce i mający równie niemajętnych, ale życzliwych rodziców (i mających mieszkanie 60+metrów)? Mnie się wydawało, że to dość normalne, że wtedy dziadkowie dziecka oferują swoje mieszkanie na imprezę.
            • marzeka1 Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:00
              A, nie pomyślałam o dziadkach, ale to a racji , że gdy moje dzieci szły do komunii, nie żyli już ani moi rodzice, ani mojego męża, stąd zdziwienie. Jeśli dziadkowie chętni na użyczenie mieszkania, to szkoda, że nie wykorzystali, zamiast dziwacznie dzielić gości.
    • z_lasu Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 12:28
      > Choć byłam już raz na takiej imprezie, niestety w pierwszej turze i chyba ta druga była
      > ważniejsza, bo przez całą "naszą" imprezę czuło się przygotowania organizacyjne do tej
      > drugiej.

      No właśnie dlatego trudno mi to sobie wyobrazić. "Państwu już dziękujemy. Proszę opuścić lokal, bo zaraz druga tura"??? Po przeczytaniu tytułu sądziłam, że "na raty" oznacza w różnych dniach (sobota/niedziela albo dwa kolejne weekendy). Ale tym samym dniu i to jeszcze w domu? Pomijając wszystko inne rzeczywiście "pierwsza tura" może się poczuć niemiło z powodu, który podałaś, nawet jeśli w rzeczywistości będzie dla gospodarzy "ważniejsza" .
      • 3-mamuska Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:01
        Właściwie fajnie o ile nie mieszkalabym daleko, i nie byłaby to przerwa 1-2 godziny,do kościoła bym poszła sama potem do domu objad, a na południe z dziecmi na luźna imprezkęsmile
        Plusem jest to ze z objadem zawsze największy problem ,bo i usadzic trzeba przy stole i sporo naczyń no i koszt.
        Po południu dzieci się bawią dorośli siedzą piją kawę jedzą ciasto i owoce jakaś lekko sałatkę.

        Ja rozumiem rodziców ze ta zdecydowali.
        U nas w rodzinie często sie robi ze objad w restauracji kawa deser, a pózniej tylko grono najbliższych ( niekoniecznie babcie i ciocie) ida do domu i wtedy mozna posiedzieć dłużej na luzie.
        • misterni "objad" 01.05.14, 14:05
          3-mamuśka, bo już któryś raz widzę, że tak piszesz, no i w końcu muszę zapytać - skąd Ci się ten "objad" wziął?
          • m_incubo Re: "objad" 01.05.14, 14:17
            Objad, bo się objesz, logiczne.
      • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:06
        Ale nie ma problemu, jeśli pierwsza tura postanowi zostać do wieczora. Pierwsza tura po prostu dostaje obiad, który jest logistycznie trudniejszy ze względu na zastawę i miejsce przy stole. Druga tura nie musi już mieć miejsca przy stole, można zaplanować słodycze i przekąski w łapkę.
    • jamesonwhiskey Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:00
      to jest chore
      • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:19
        Dla mnie chore jest "zastaw się a postaw się", ale ty, widzę, jesteś Sarmatą z krwi i koścismile
        • araukaria29 Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:31
          Dlaczego Sarmatą? I dlaczego zastaw się a postaw się? Skoro gościom i gospodarzom to pasuje to ja nie widze problemu. Pytanie tylko, czy rzeczywiście pasuje czy tylko robią dobrą minę do złej gry. Ale dla mnie osobiście taka opcja nie wchodzi w grę. Zapraszam grono, które uznaję za słuszne bez podziałów: lepsi dostają obiad i miejsce przy stole a reszta ciasto i miejsce stojące.
          • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:37
            Dlatego zastaw się a postaw się, że w omawianych przypadkach wynajęcie knajpy do ugoszczenia dziadków oraz wszystkich braci i sióstr dziecka komunijnego (z rodzinami) musiałoby być na kredyt. Takie uroki licznej rodziny - dziadkowie, ich dzieci i wnuki to 30 osób. Nie mówię o fanaberii zapraszania kuzynki z innego miasta, bo to w ogóle nie wchodziłoby w grę.
            I niekoniecznie "lepsi" dostają ten obiad, a bardziej szacowni (dziadkowie i chrzestni).
            • araukaria29 Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:52
              Byłam na komunii na komuni gdzie ojciec dziecka ma kilkoro pożenionego już rodzeństwa. Do tego dziadkowie, dzieci, grono najbliżych przyjaciół. Kupa ludzi. I wszystko w dwóch nie za duzych pokojach, bo gospodarze groszem nie smierdzieli, więc knajpa odpadała. Jedzenie było zwyczajne, ale pyszne. Sporo talerzy pozyczonych i co??? I było suuuuuper. Niech sobie każdy robi co chce. Dla mnie taka opcja dziadek dostaje kotleta przy stole a ciocia tylko szarlotkę na stojąco nie wchodzi w grę, bo zapraszam na taką imprezę tylko ludzi, którzy coś dla mnie i dziecka znaczą. Gości typu: zapraszamy bo wypada nie ma. I co? Babcia ważniejsza bo starsza? To zasłuzyła na obiad???wink))))) Sorry, każdy robi jak uważa. Jeśli gdzieś panują takie zwyczaje i ludziom to pasuje to ok. Dla mnie jest to nie do przyjęcia.
              • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 14:04
                No ale gdzieś jest ta granica, że więcej ludzi po prostu w danym mieszkaniu się nie da przyjąć, bo robi się ekstremalnie. W tym przypadku, o którym myślę też są niby 2 pokoje na tych 45 metrach, ale to tym gorzej, bo istnienie tego drugiego pokoiku tylko pomniejsza ten większy.
                • araukaria29 Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 14:32
                  Ale do czego Ty właściwie usiłujesz mnie przekonać? Że jak się nie mieszczą to podzielenie gości jest to dobre wyjście? Dla mnie nie jest. Szukałabym innych rozwiązań. Np zorganizowanie u dziadków. Skoro pierwsza tura może /jak sama napisałaś/ zostać do wieczora i do tego dojdą nowi goście to miejsca nie było ekstremalnie mało. Już nie wspomnę o tym, że piramida kotletów i talerz sałatki zajmuja przeważnie mniej miejsca niż Twoje "przekąski w łapkę"smile Pytałaś o zdanie to je wyraziłam.
    • lady-z-gaga Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:31
      Czemu nie? komunia to niekoniecznie okazja do długiej biesiady i kilku posiłkow pod rządsmile jesli komus organizacyjnie tak łatwiej, a rodzina akceptuje, to super.
      • aggy80 Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 13:39
        Byłam na takim weselu w Belgii. Obiad w restauracji dla rodziny I dalekich przyjezdnych a znajomi po uroczystości do domu I dopiero wieczorem na przyjęcie w domu z porządnym cateringiem. Na początku dziwne to mi się wydawało ale teraz myślę że to świetne rozwiązanie.
    • mrs.petronela Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 14:52
      sama miałam taką komunię ponad 20 lat temu i wspominam bardzo miło smile Rodzice ze względu na braki lokalowe oraz liczne grono znajomych i przyjaciół podzielili imprezę na 2 części. Najpierw rodzina, bliższa i dalsza - wczesny obiad i deser. Późnym popołudniem znajomi z dzieciakami na kawę i słodkości. Nikt się nie obraził, nie było ciasno, wtedy nie było zwyczaju zapraszania 80 osób do restauracji z okazji komunii wink
      • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 15:42
        Uświadomiłaś mi, że tęsknię za czasami, kiedy to wszystko było jakoś bardziej na luzie. Chyba się starzejętongue_out Teraz to się często nazywa "urządzamy w knajpie, bo chcemy prawdziwie głęboko przeżyć komunię i nie zajmować się rzeczami trywialnymi". A tymczasem w głębi duszy ludzie czują presję, żeby było elegancko, z obsługą, sporą ilością miejsca i niekoniecznie chodzi o te wartości duchowe.
    • maslova Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 15:51
      Helufpi napisała:
      > Pytam platonicznie

      Chyba hipotetycznie???
      • helufpi Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 16:33
        Nie, właśnie platonicznie. Taki pociąg, bez dążenia do - nomen omen - konsumpcjiwink
    • loola_kr Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 18:44
      u nas w sumie wyszło podobnie ale przez przypadek, po południu, po obiedzie na kawę wpadła dalsza rodzina, bez zapowiedzi ale było bardzo sympatycznie.
      • loola_kr Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 18:45
        a może to były chrziny ... nie pamiętam uncertain
    • ga-ti Re: impreza komunijna na raty 01.05.14, 21:08
      Nie wiem, jako organizator - dwa razy ta sama robota, do tego po pierwszej turze trochę wszystko zużyte. Jako gość... bo ja wiem, mam iść do domu i czekać, aż się miejsce zwolnić? A jako pierwsza tura, pilnować, by wyjść o określonej porze... Dziwne. No ale czasem inaczej nie ma jak.

      Jako gość drugiej tury, byliśmy zaproszeni do znajomych na komunijne ciasto i kawkę, w dzień komunii, wieczorkiem, nam pasowało.
      My podobnie zapraszaliśmy znajomych na kawkę i ciasto w poniedziałek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka