Dodaj do ulubionych

Dzieci... Woda... Blotko...

04.05.14, 10:52
Czy ktos ma jakas teorie dlaczego dzieci lubia kaluze/brodzenie w blocie? Wszystkie lubia czy moze ktos mial dziecko unikajace kaluz? Jakos to sie przeklada na sympatie do wiekszych zbiornikow wodnych/plywania czy niekoniecznie?
Obserwuj wątek
    • vilez Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 10:56
      Bo doznania są fanastyczne? Bo bryzga, bo kręgi na wodzie, bo inna "nośność", bo to coś wyjątkowego (wszak zasadniczo chodzimy po suchym wink )
    • solejrolia Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 10:58
      bo woda jest fascynująca?
      daj małemu dziecku miskę czy wiadro z wodą i dzieciaka nie ma- jest tak pochłonięte zabawą, przelewanie, wylewanie, chlapanie.
      moze to być też basenik, poidełko dla ptaków, fontanna, oczko wodne...cokolwiek.....
    • run_away83 Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 11:02
      Spadek po przodkach, którzy grzebiąc w ziemi szukali robali i korzonków do schrupania? A taplając się w błotku pozbywali się pasożytów w z futra?

      Ja mam dwa małe prosiaczki, niedługo dołączy do nich trzeci. Ale pierworodny mimo uwielbienia do taplania się w błocie, dość długo bał się każdej większej wody. Na pierwszych wakacjach nad morzem nie zbliżył się do linii wody bardziej niż na parę metrów, a jak widział większą falę, to kwiczał z przerażenia i zrywał się do ucieczki. Przeszło mu w okolicy drugich urodzin.
    • slonko1335 Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 11:06
      Jakos to sie przeklada n
      > a sympatie do wiekszych zbiornikow wodnych/plywania czy niekoniecznie?

      Niekoniecznie. Mój syn kałuże i błocisko uwielbia, większej wody nie znosi, przy takiej interesuje go tylko brzeg gdzie można brodzić na płyciźnie.
      • aqua48 Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 11:16
        Bo błoto jest takie.. wszechogarniające, wspaniałe, miękkie i śliskie, czasami mlaskające, a woda chlupie, płynie, można ja przelewać, łapać i tracić. Zupełnie inne doznania dotykowe niż te na co dzień.

        Kobiety chyba na podobnej zasadzie lubią kremy, balsamy, smarowidła do ciała?
        • ichi51e Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 11:47
          Hmmm... To skad sie bierzemija niechec do blota? Patrze jak on pluszczy bada w ekstazie i mysle tylko brudne mokre zimne mikroby szkla bakterie robaki zdechle jeze psy i koty sikaja...
          • antyk-acap Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 11:52
            Matki tak mają. A potem dziwią się że dziecko głupie. Daj mu się rozwijać, poznawać świat. Dzieci to ssaki brodzące.
          • vilez Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 12:06
            Hehehe, moje największe dokonanie w tej mierze to: nasikac do piasku, by miec błotko i lepić babki- w sukience "do kościoła" (do opowiesci rodzinnych przeszło big_grin)
            • ichi51e Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 12:09
              big_grinDD
          • dziennik-niecodziennik Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 18:30
            > Hmmm... To skad sie bierzemija niechec do blota?

            z wieku kochana, z wieku big_grin
          • memphis90 Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 20:29
            O, to jak wiersz!

            brudne mokre zimne mikroby...
            szkla bakterie robaki zdechle....
            jeze psy i koty sikaja!
            • ichi51e Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 21:55
              big_grinD
              Faktycznie! Z przerzutnia!
    • taka-sobie-mysz Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 11:54
      ja u swojej córki (21 miesięcy własnie skończyła) nie zauważyłam uwielbienia do błota i kałuż. Owszem, czasem jak idziemy to próbuje wejść do kałuży, ale jak tylko powiem, żeby nie wchodziła, to bez protestów omija kałuże. I - podkreślam - nie protestje w żaden sposób, słucha od razu. A w przypadku rzeczy, na których jej zależy (np. pójście na plac zabaw czy wejście na jakieś schody) to potrafi wyrazić swoje zdanie, nie jest tak, że słucha się mnie zawsze. Czyli po prostu to błoto i kałuże nie robią na niej aż takiego wrażenia.
      • ichi51e Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 12:13
        No wlasnie moje ma 21 i jest opetany tymi kaluzami. Na spacerze wypatruje ich jak sokoj i kazda "obcina" z zalem big_grin potrafi zapamietac ze gdzies tam 15 min wczesniej byla woda - dokezdzamy fo placu a on ucieka z placu i jak wyzel...
    • mary_lu Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 12:03
      Moje, półtoraroczne, jak już wieczorem nie chciałam dać wody do kolejnej zabawy (wyciągnęło skądś wałek do malowania z rynienką na farbę i chciało "malować" wodą), to ściągnęło sobie pieluchę i nasikało do pojemnika.

      Kałuże kocha, wiecznie się zastanawiam, czy kalosze mają sens, skoro trzeba z nich wodę wylewać, może lepiej puszczać na dwór w butach plażowych?
      • myelegans Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 12:40
        My zakupilismy kalosze raz w historii. Do taplania sie w blocie nadawaly sie srednio, zawsze gora i tak nalecialo i bly zupelnie przemoczone i woda w nich stala.
        Croksy staly sie obuwiem do taplania w kaluzach. Z tym, ze moje dziecko z tych, ktore do jeziora w koncowce maja w ubraniu potrafi wejsc jak stroju na sobie nie ma.
        • ichi51e Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 12:43
          Crocsa klasyka nie polecam bo w glebszym blocie but potrafi zostac (taaak mimo niecheci mam doswiadczenie big_grin) chyba faktycznie takie sandalki z plastiku (czy tam kosmicznej zywicy) najlepsze
    • totorotot Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 12:23
      Nie, skąd, moje dzieci kaluże omijają szerokim łukiem krzywiąc pogardliwie usta "o, fu! błoto!"
      • beataj1 Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 19:38
        O to tak jak moja. 22 maiesiące- na widok błota patrzy pogardliwie i pokazuje mi ewentualne plamki na ciuchach które zorbiły kropelki błota.

        Generalnie w ogóle nie kupuje tej fascynacji błotem - woli rwać kwiatki smile
    • princy-mincy Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 20:04
      Bo chodzi sie inaczej niz po suchym, bo to świetna zabawa i poznawanie swiata.

      Ja mojej córce pozwalam- gdy tylko po deszczu mamy kałuże błotne niedaleko domu, moze skakać w nich ile wlezie.
      Jak juz jest cała mokra szybko idziemy do domu, wszystkie mokre rzeczy do prania, corka do przebrania i wygrzania a ta szczęśliwa buzia jest tego warta.
    • antyk-acap Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 20:31
      Może być gorzej. Z dzieciństwa pamiętam że dzieci pasjami lubią pociągi. W pobliżu gdzie mieszkam jest wiadukt nad torami i zawsze jest tam jakaś matka siłą odrywająca dziecko od poręczy...
      • ichi51e Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 21:59
        Owszem. Moze jak sie okazalo.
        Dzieciak zauwazyl dzis ze mamy akwarium ktore od gory jest domowa kaluza big_grin stoi teraz pod nim (jak mu sie przypomni ze ono tam jest) i buczy ze chce pluskac... big_grin probuje sie tez wspinac... uncertain
        • antyk-acap Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 22:02
          Masz wannę? Kup kilka stateczków i masz dziecko na parę godzin z głowy.
          • aqua48 Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 22:15
            Mój syn w wieku trzech lat z lubością robił pranie ręczne. Miska, ciepła woda, trochę mydła, albo delikatnego płynu parę szmatek do tarcia i na godzinę dziecko znikało. Dolewałam ciepłej wody szopowi. A za trzy dni było pytanie - masz coś do prania ręcznego? niestety z wiekiem mu przeszło sad
          • ichi51e Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 23:30
            Po co statki suspicious jemu wystarcza patyk...
    • kocianna Re: Dzieci... Woda... Blotko... 04.05.14, 23:25
      Moja ma 9 lat, ulubione zajęcie: mikstury z dostępnych kosmetyków, ewentualnie moczenie się w wannie z laptopem na stołeczku (i mikstury z kosmetyków), ewentualnie brodzenie po kałużach. Dużą wodę też kocha miłością wielką i czystą (ale nie duże fale). Wodę uwielbiała od zawsze, oprócz okresu noworodkowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka