Dodaj do ulubionych

Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japonek ;-)

10.06.14, 17:16
Co roku przed sezonem urlopowym usiłuję się przekonać wewnętrznie do ich zakupu i noszenia.
Nie mogę, no nie mogę wink Klapki - tak, japonki - nie.

Ten pasek wrzynający się pomiędzy palce przy chodzeniu, wrrr suspicious wink
A lekkość buta kusi każdego lata wink

Nosicie japonki?
Obserwuj wątek
    • kadfael Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:20
      Nie - nie jestem w stanie znieść tego paska między palcami - boli mnie.
    • rhaenyra Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:23
      nie
      i nie mam dylematow z tym zwiazanych
    • spalona_gora Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:23
      Nie cierpię, podobnie jak stringów smile Ale żadnych dylematów w związku z tym nie mam tongue_out
    • cosmetic.wipes Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:29
      Kocham japonki i bardzo mnie cieszy,.ze mogę teraz bez problemu je kupić. 15 lat temu to ze świecą szukać.
      • bei Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:32
        Dla mnie ten pasek to wybawienie, zazwyczaj w sandałkach noga wybiega mi przodem - bo paski zbyt luźne. Ten pasek nie pozwala uciec stopi z podeszwy smile
      • agaja5b Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:37
        Parę lat temu miałam skórzane klapki typu japonki, obtarły mnie tylko jeden raz (pierwszy), potem super się nosiły aż do rozwalenia. W tym roku kupiłam, bardziej sportowe, ale skórzana jest tylko wkładka, i ocierają między palcami, aż skóra piecze. Nie wiem, może dam im jeszcze ze dwie szanse, jak się nie poprawią to wyrzucę w cholerę, chociaż mnie w tym roku jakos wszystko ociera, nawet stare balerinkisad
    • eliszka25 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:31
      nie cierpie japonek, nie wiem, jak mozna w tym w ogole chodzic. w kazdym razie mnie ten pasek obciera miedzy palcami, a w najlepszym razie mam obolaly duzy palec.

      jakiegos strasznego dylematu w zwiazku z tym nie mam, bo po prostu nawet na takie buty nie patrze. jednak ostatnio pochodzilam sobie po sklepach i okazalo sie, ze praktycznie wiekszosc sandalow, nawet jesli nie sa klapkami, ma ten cho.lerny pasek miedzy palcami. obeszlam kilka sklepow i nigdzie nie znalazlam sandalow, ktore by mi sie podobaly i nie mialy japonkowego paska na duzy palec. to mnie juz troche wkurzylo, nie powiem uncertain
      • klawiatura_zablokowana Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 20:35
        Mam tak samo. Odkąd nastała moda na japonki, trudniej kupić ładne sandały innego typu. Podobnie inwazja balerin znacznie przetrzebiła buty z paskiem, a mnie bez paska wszystkie buty spadają, tak mam i już.

        Za to rzymianki uwielbiam, jak mi się jedna para zedrze, zaraz kupuję następne smile
    • 18lipcowa3 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:36
      Jeśli chodzi o klapkowate to TYLKO japonki noszę. Różne- z kamyczkami, sportowe itp.
      Nie założyłam klapek zwykłych poza basenem. Czułabym sie jak babcia, bo babcie noszą takie klapkowate buty.
    • echtom Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:37
      Nie - ale czy to powód do dylematu? smile
      • andaba Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:43
        Nie lubie, nie noszę, nie mam dylematu.
    • koronka2012 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:45
      Kocham japonki. Choć bywa i tak, że na samym początku sezonu zaliczam lekką obcierkę (i to niezależnie które z licznych założę), potem chodzę całe lato bez najmniejszego dyskomfortu.
    • iwles przyklejone przez moderatora - autor patir23 10.06.14, 17:50

      jakie buty macie na lato?
      patir23 10.06.14, 17:01

      sandały czy klapki bardziej lubicie? I jakie fasony?

      ----------------

      Re: jakie buty macie na lato?
      echtom 10.06.14, 17:44
      Zwykle nosiłam proste, klasyczne sandały, wczoraj kupiłam eksperymentalnie espadryle z odkrytą piętą.


    • mayaalex Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:51
      nosze, uwielbiam, mam kilka par w roznych kolorach
    • anika772 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:55
      Noszę cały rok, bardzo lubię.
      • amoreska Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 17:59
        Cały rok? Zimą też?
        • anika772 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:34
          Przepraszam, nie doprecyzowałam, że "po domu", oczywiściesmile
          I zdarza mi się zimą przejść od gabinetu z pedicurem do samochodu w japonkach.
    • mia_siochi Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:00
      99% stóp wygląda w nich paskudnie.
      W związku z tym nie mam dylematów smile żeby chociaż wygodne były...
      • cosmetic.wipes Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:39
        Zakładając, że stopa zadbana, to cóz rózni ją od stopy w sandale lub klapku?
        • mia_siochi Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:52
          Sandał nadaje stopie jakiś hmm..kształt. W nim stopa może wyglądać nawet sexownie wink
          W japonkach widać tylko rozczapierzone paluchy w całej okazałości.
          • cosmetic.wipes Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:08
            Rozcapierzone paluchy? big_grin

            To chyba od budowy stopy zalezy a nie od fasonu obuwia.
            • 45rtg Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 22:35
              cosmetic.wipes napisała:

              > Rozcapierzone paluchy? big_grin
              >
              > To chyba od budowy stopy zalezy a nie od fasonu obuwia.

              Niestety, ale nie. I nie ma się co okłamywać że "mam pedicure bez zarzutu, więc w japonkach wyglądam ładnie" - japonki akcentują kształt stopy w jakiś paskudnie nienaturalny sposób. Być może jest to pociągające dla fetyszystów, ale to ograniczony target.
              • agni71 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 22:49
                japonki akcentują kształt stopy w jakiś paskudn
                > ie nienaturalny sposób.

                a mnie się wydaje, że właśnie w japonkach stopa wygląda najbardziej naturalnie, praktycznie prawie tak, jak boso.
                • 45rtg Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 22:56
                  agni71 napisała:

                  > japonki akcentują kształt stopy w jakiś paskudn
                  > > ie nienaturalny sposób.
                  >
                  > a mnie się wydaje, że właśnie w japonkach stopa wygląda najbardziej naturalnie,
                  > praktycznie prawie tak, jak boso.

                  Masz rację, wydaje Ci się. Te paski sięgające daleko w tył sprawiają wrażenie jakby ktoś chlasnął człowiekowi nożem między palcami aż do połowy podbicia i oddzielił duży palec w ten sposób.
                  • agni71 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 11.06.14, 08:12
                    ale to znowu to twoje wrażenie. Własnie popatrzyłam na swoje stopy obute w japonki. Wygladaja dokładnie tak, jak kiedy jestem boso. Tyle, ze ozdobione są paseczkami. Duzy palec nie odstaje na bok, nie ma wrażenia, że jest odcięty, czy coś ...
                • kk345 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 23:44
                  agni71 napisała:

                  > a mnie się wydaje, że właśnie w japonkach stopa wygląda najbardziej naturalnie,
                  > praktycznie prawie tak, jak boso.

                  I masz rację- też kocham japonkismile
          • cosmetic.wipes Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:13
            Seksowne sandały big_grin

            A tu drugie
    • landora Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:04
      Lubię i noszę, ale pasek musi być miękki i dobrze wyprofilowany. Zdarzyły mi się już takie, których nie dało się nosić, bo pasek był twardy albo wypadał w złym miejscu w stosunku do proporcji mojej stopy.
    • gretchen184 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:12
      lubię japonki ale noszę też sandały i zwykłe klapki.
      niestety prawda jest taka,że większość stóp w japonkach wygląda brzydko, dużo zależy też od samego fasonu.
      • edelstein Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:20

        Jak powinna wygladac ladna stopa?stopy kobiece najlepiej wygladaja na obcasie.Noszenie obcasow caly czas jest jednak przegieciem.
        Nosze japonki,lubie,nie uwieraja mnie.Z reguly uwieraja Jak sa za male.
    • niecierpek_25 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:24
      Noszę cały rok.
      Klapek nienawidzę.
      • karme-lowa Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:32
        niecierpek_25 napisał(a):

        > Noszę cały rok.
        W zimę też?
        • niecierpek_25 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:49
          Cały rok obejmuje moim zdaniem wiosnę, lato, jesień oraz zimę.
          Jak jest bardzo gorąco to czasem chodzę bez, więc w sumie trochę skłamałam big_grin
          • mamameg Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 23:09
            Kalifornia? Floryda? Hawaje? smile
    • jola-kotka Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:36
      Nie,japonki to jest wieś totalna nie trawie ich jak butów bez szpilki u kobiet i sandalow u faceta.
      • cosmetic.wipes Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:40
        Większa wieś to sztuczne cycki i sztuczne zęby. Ja mogę japonki zdjąć. A ty możesz zdjąć swoje zęby i odpiąć cycki? tongue_out
      • mdro Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 23:12
        A nie wysłać dzieciom obiecanych prezentów na Gwiazdkę to nawet nie wieś, tylko totalne chamstwo, jolu.
        • jola-kotka Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 11.06.14, 02:17
          Ojej!
    • sumire Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 18:58
      Tak, bardzo lubię japonki i chętnie noszę. Onegdaj przywiozłam sobie takie prawdziwe japońskie japonki, tzw. geta - w tych to dopiero wesoło się chodzi, acz na nasze chodniki raczej nie odważyłabym się w nich wyjść wink stoją w przedpokoju i ładnie wyglądają.
      Oczywiście do pracy w japonkach nie popylam, ale do kawiarni albo na zakupy - jak najbardziej. Stopy mi się nawet udały, więc dylematów natury estetycznej brak.
    • iza232 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:03
      Lubię, a więc noszę prawie całe lato, zamiennie sandałkami. Nic mnie nie obciera, stopy mam zadbane, pedikiur bez zarzutu, więc nie wyglądam babciowato ani obleśnie ani masakrycznie. Są wygodne, na szczęście fasonów i kolorów jest bez liku. Ostatnio musiałam wyrzucić swoje stare białe japonki zniszczone wielosezonowym użytkowanem, ale pocieszyłam się juz nową parą.
      • dankaimirek Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:07
        iza232 napisała:

        > Lubię, a więc noszę prawie całe lato, zamiennie sandałkami. Nic mnie nie obcie
        > ra, stopy mam zadbane, pedikiur bez zarzutu, więc nie wyglądam babciowato ani o
        > bleśnie ani masakrycznie. Są wygodne, na szczęście fasonów i kolorów jest bez l
        > iku. Ostatnio musiałam wyrzucić swoje stare białe japonki zniszczone wielosezon
        > owym użytkowanem, ale pocieszyłam się juz nową parą.


        a wytłumacz mi co ma pediciure i zadbane stopy do japonek? tzn ze jak mnei uwiera to nie mam pediciuru?
        • kk345 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 23:47
          Warto przeczytać watek ze zrozumieniem
        • iza232 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 12.06.14, 19:44
          dankaimirek napisał:

          > a wytłumacz mi co ma pediciure i zadbane stopy do japonek? tzn ze jak mnei uwie
          > ra to nie mam pediciuru?


          Zadbane stopy wyglądają w japonkach ładnie. Zresztą w każdych innych odkrytych butach też. Obleśnie wyglądają niezadbane stopy w japonkach. I w innych odkrytych butach też. Uwieranie nie ma nic do tego. Nie wiem o co ci chodzi.
    • dankaimirek Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:06
      japonki to tragedia, podziwiam jak to można nosic
      • cosmetic.wipes Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:14
        To podziwiaj tongue_out
    • mama_kotula Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:16
      amoreska napisała:
      > Nosicie japonki?

      Nie noszę japonek, bo mi w nich noga lata wink.

      Co zaś do paska wrzynającego się... Noszę Vibram 5 fingers. Nic się nie wrzyna, są niebiańsko wygodne.
    • 3-mamuska Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 19:33
      Uwielbiamsmilesmilesmilesmile japonki.
      Ale prawda jest taka kilka pierwszych dni boli miedzy palcami.
    • leanne_paul_piper Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 21:16
      A to jest jakiś obowiązek chodzenia w japonkach? Bo przyznam, że praktycznie w każdym obuwiu potrafię prowadzić samochód, no ale ja też mam swoje ograniczeniawink. A jak w czymś się nie da prowadzić choćby automatu, to takie obuwie jest bezużyteczne. A poza tym nie widzę żadnych zalet japonek. Ani wygodne, ani ładne, ani bezpieczne.
    • mikams75 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 21:39
      kocham japonki i nic mnie nie uwiera o ile dobrze dobiore paski. Moje rozcapierzone paluchy tez lbia japonki, bo nic je nie sciska. Miedza paluchami tez nic nie uwiera jak paski trzymajace stope dobrze trzymaja. Moze jak japonki sa za duze, te paski nie trzymaja to wowczas stopa leci do przodu i faktycznie ten pasek moze obcierac miedzy paluchami.
    • lauren6 Re: Mój doroczny letni dylemat - nie lubię japone 10.06.14, 21:53
      Nie noszę, nie toleruję tego paska między palcami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka