Dodaj do ulubionych

Na medycynę...

09.07.14, 12:48
...mi się dziecko dostało. To jest wątek specjalny na gratulacje i wszelkie życzliwości smile
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Na medycynę... 09.07.14, 12:50
      Naprawdę wielkie gratulacje - dostać się na medycynę to jest naprawdę sukces. Życz dziecku odpoczynku i udanych wakacji!
    • gaskama Gratulacje! nt. 09.07.14, 12:50
      • andaba Re: Gratulacje! nt. 09.07.14, 12:51
        Gratuluję serdecznie, z pewnością nie jest się łatwo dostać.
    • minkapinka Re: Na medycynę... 09.07.14, 12:51
      gratuluję, szacun! Jest szansa, ze bezrobotne nie bedzie
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Na medycynę... 09.07.14, 12:53
      doskonale!. naprawdę gratulujęsmile
      byle przeciętniak nie skończy kierunku lekarskiego.
      masz świetne dziecko i duży powód do dumysmile
      • ni.mi Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:22
        Dostać się a skończyć to wieeeelka różnica. A obecnie, gdy dzieciaków mało i uczelnie kuszą i walczą o studentów to nawet z dostaniem się nie ma wielkiego problemu. To nie te czasy gdy były tłumy chętnych na jedno miejsce. Dziś gdzie nie spojrzę to ten się dostał na prawo, tamten na medycynę. Kiedyś dostawali się na takie kierunki tylko bardzo zdolni uczniowie dziś przeciętni a w mediach rektorzy załamują ręce nad "jakością "obecnych świeżo upieczonych studentów. Pozostaje nam cieszyć się, że nasze dzieci mają łatwiej, a z drugiej strony można się obawiać jacy będą ci lekarze, którzy będą nas leczyć za 30 lat sad
        • madzioreck Re: Na medycynę... 09.07.14, 21:58
          Lubisz umniejszać czyjeś osiągnięcia, co? Nie umiesz po prostu pogratulować, uśmiechnąć się, życzyć powodzenia?
        • morekac Re: Na medycynę... 09.07.14, 22:33
          Akurat na medycynę trzeba mieć sporo punktów, sporo egzaminów rozszerzonych i rektorzy załamują ręce jak to rektorzy mają w zwyczaju robić. Nie twierdzę, że nie mają powodu, by szlochać nad studentami, którzy ledwo zdali przedmioty obowiązkowe na maturze, ale ci, którzy dostali się na medycynę do nich nie należą...
        • szamanta Re: Na medycynę... 10.07.14, 10:54
          ni.mi napisał(a):

          > Dostać się a skończyć to wieeeelka różnica. A obecnie, gdy dzieciaków mało i
          > uczelnie kuszą i walczą o studentów to nawet z dostaniem się nie ma wielkiego
          > problemu. To nie te czasy gdy były tłumy chętnych na jedno miejsce. Dziś gdzie
          > nie spojrzę to ten się dostał na prawo, tamten na medycynę. Kiedyś dostawali si
          > ę na takie kierunki tylko bardzo zdolni uczniowie dziś przeciętni a w mediach r
          > ektorzy załamują ręce nad "jakością "obecnych świeżo upieczonych studentów. Poz
          > ostaje nam cieszyć się, że nasze dzieci mają łatwiej, a z drugiej strony można
          > się obawiać jacy będą ci lekarze, którzy będą nas leczyć za 30 lat sad

          Może i pedagogika, socjologia, resocj. . to już bardziej wbija się w to o czym piszesz ,ale medycyna ma swoje ścisłe określone wymogi i poniżej 90% z maturalnych przedmiotów nie ma co bujać w obłokach o samym dostaniu się , a otrzymany wynik ponad 90% i to również z rozszerzonych przedmiotów, to jest już coś i nie każdy takimi wynikami może się pochwalić, raczej zdolni uczniowie . Dla mnie przeciętna to jest cos ok 75 %, powyżej 90% jednak już cos ktoś sobą reprezentuje więcej
    • triss_merigold6 Gratulacje! 09.07.14, 12:54
      Gratulacje!
      • azjaodkuchni Re: Gratulacje! 09.07.14, 12:56
        I jeszcze my serdecznie gratulacje składamy. smile
    • eweliska18 Re: Na medycynę... 09.07.14, 12:56
      gratulacje, zdolne dziecko ! smile
    • zana781 Re: Na medycynę... 09.07.14, 12:57
      Gratki!
    • princy-mincy Re: Na medycynę... 09.07.14, 12:58
      Gratuluje i trochę współczuje, bo to trudne studia i trudna praca.
    • wuika Re: Na medycynę... 09.07.14, 12:59
      Brawo!
    • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:01
      Gratulujęsmile

      Mpje dziecko też "poborowe" I cieszę się z kazdym rodzicem smile
    • demonii.larua Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:01
      Gratulacje! smile
    • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:06
      Serdeczne gratulacje jednak pozwol, ze napisze niestety kilka wad tego kierunku i niech jeszcze sie zastanowi nad farmacja, stomatologia badz o dziwo pielegniarstwem

      teraz medycyna trwa 5lat, nie jest przez to ratyfikowana w unii europejskiej i bedzie zamkniety w polsce bez mozliwosci wyjazdy gdzies dalej o ile nie uznaja tego w unii ale jest to celowe dzialanie w celu zatrzymania lekarzy w kraju

      bardzo trudno dostac sie na wymarzona specjalizacje sa miejsca zero, jedynkowe czyli na cale wojewodztwo tylko 1miejsce z danej dziedziny na dermatologie np to juz praktycznie bez znajomosci nie mozliwe

      rezydenci zarabiaja niewiele, a naprawde maja odpowiedzialny zawod, pracuja jako lekarze za marne grosze, nie czuja sie pewnie, niestety rzucani sa na gleboka wode bez odpowieniego przygotowania


      Natomiast pielegniarstwo daje teraz solidne podstawy do wyjazdu np Szwajcarii, Skandynawii
      Stolatolodzy nie musza robic specjalizacji, podobnie farmaceucie wiec de facto koncza nauke w wieku okolo 25lat i tez smialo moga wyjezdzac. Lekarz nie, bez specjalizacji dalej sie nie ruszy, nie mowiac juz o tych ratyfikacjach i zatrzymywaniu ich w kraju, coraz wiecej skarg do prokiuratury, zastraszania lekarzy na kazdym kroku.


      Ja osobicie nie polecam i niech sie chlopak dobrze zastanowi czy tak naprawde warto.

      Ewentualnie medycyna poza Polską.
      • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:08
        i nie jest to pisane ze zlosliwoscia, raczej chce was zachecic jeszcze do zastanowienia sie, napiszesz, ze np on moze nie chciec wyjezdzac to powiem ci jedno w polsce bardzo ciezko byc lekarzem i mu na wstepnie ogromnie wspolczuje, przemyslcie jeszcze, niech porozmawia z mlodymi lekarzami
        • roksana158 Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:13
          3eneduerabe napisała:

          > i nie jest to pisane ze zlosliwoscia, raczej chce was zachecic jeszcze do zasta
          > nowienia sie, napiszesz, ze np on moze nie chciec wyjezdzac to powiem ci jedno
          > w polsce bardzo ciezko byc lekarzem i mu na wstepnie ogromnie wspolczuje, przem
          > yslcie jeszcze, niech porozmawia z mlodymi lekarzami



          rezydenci zarabiają mało powiedzmy 2,2-3 tyś na reke, ale jak będzie miał specjalizacje to sa pieniadze. Uważam że warto, jesli to czuje.
          • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:16
            3tys? na rękę o ile się dostaną niecałe 2,2tys moja kolezanka na laryngologii na etacie bo oczywiscie nie dostala sie jak bylo 1 miejsce i zarabia za etat 500zł, druga chciała na derme nie bylo miejsc, szukała nawet zeby na wolontariacie!!! pracowac za darmo, byleby zrobic wymarzona specjalizacje, nikt jej nawet nie chciał na wolontariat zatrudnić, bo dbają zeby nie wpuscic zbyt wielu specjalistow do specjalizacji, ewentualnie dzieci smile wyjechala do niemiec robi dermatologie bez problemu ale ona jeszcze studiowała 6letnią medycynę i znała niemiecki na poziomie B2 teraz lekarze przez 5letnie medycyny beda uwiezieni w kraju a stawki pwoli beda im obcinac, nic sie nie martwcie
            • minkapinka Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:31
              od kiedy studia medyczne trwają 5 lat? Mam w rodzinie osobę, która skończyła rok temu studia sześcioletnie.
              • memphis90 Re: Na medycynę... 09.07.14, 20:43
                Od teraz smile 5 lat + rok stażowy. Wcześniej 6 lat + rok stażowy.
          • przeciwcialo Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:17
            Lata specjalizacji nie sa łatwe a potem tez niekoniecznie etaty trafiaja sie tak szybko szczególnie w duzych ośrodkach.
            Niemniej gratuluje. Napisz prosze ile procent z czego trzeba bylo mieć.
            • pieskuba Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:22
              Liczyła się suma punktów zdobytych na maturze - suma z podstawowej matematyki, rozszerzonej biologii i również rozszerzonej chemii. Próg wynosił 271 punktów, dziecko miało 278 smile
              • przeciwcialo Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:23
                Jaka uczelnia? Uściskaj corkę i kiedys rabaty dla ematek niech wprowadzi wink
                • pieskuba Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:29
                  Warszawski Uniwersytet Medyczny smile
        • pieskuba Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:13
          Wiemy o trudnościach.
          Zobaczymy.
          To miał być wątek życzliwo-gratulacyjny...
          Dziecko jest córką.
          Mimo wszystko dziękuję smile
          • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:18
            Uwierz mi to jest naprawdę wielka życzliwość z mojej strony, jesli to lubi pewnie niech idzie, chce tylko powiedziec, ze medycyna nie jest takim rajem jak ja ludzie w Polsce przedstawiaja, niestety, zycze cieprliwosci i oczywiscie powodzenia smile
            • cauliflowerpl Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:48
              "medycyna nie jest takim rajem jak ja ludzie w Polsce przedstawiaja"

              Zawsze może wyjechać za granicę wink

              Gratulacje wielkie i niech córa języków obcych nie zaniedbuje wink Nigdy nic nie wiadomo.
              • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:53
                tylko, ze teraz wyjazd za granicę stoi pod znakiem zapytania. Niby jest 5letnia medycyna plus roczny staz ale nie wiadomo co z tego wyniknie. Wiekszosc tych co sie wypowiada w temacie lacznie z prawnikami uwaza, ze wyjazd nie bedzie mozliwy. Trzeba bedzie honorowac, nostryfikować a to tez nie jest takie hop siup.
                • cauliflowerpl Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:56
                  "Trzeba bedzie honorowac, nostryfikować a to tez nie jest takie hop siup."

                  Aaaa, OK. Ja z góry zakładałam, że trzeba nostryfikować i myślałam, że tego nie da się zrobić. Stara jestem wink
                  Faktycznie, sporo zabawy, czasu i kosztów (nostryfikowałam dyplom mgr inż., niestety, z degradacją, bo w Hiszpanii mój kierunek nie istnieje jako studia pięcioletnie) ale poszło.
                  Od tamtej pory sporo już się pozmieniało na lepsze, ale z tego, co ludzie na forach piszą, dalej bywają problemy, wynikłe zwykle z dowolności w interpretacji przepisów.
              • cauliflowerpl Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:53
                Uj, doczytałam. Serio, takie problemy z nostryfikacją dyplomu?
                Może się coś pozmienia to tamtej pory. Podejrzewam też, że to zależy od kraju docelowego.
                • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:02
                  to jest po prostu celowe dzialanie zatrzymaja lekarzy, zmniejsza im zarobki no i co oni beda mogli? bo wyjechac to nie za bardzom, wiec beda siedziec w polsce i pracowac grzecznie za grosze
                  • naomi19 Re: Na medycynę... 09.07.14, 16:52
                    enedue- SKOŃCZ.
          • grave_digger Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:22
            Gratulacje!
          • nie_dlaczego Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:42
            Wielkie gratulacje! Puchłabym z dumy na Twoim miejscu smile
      • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:46
        nie jest przez to ratyfikowana w unii europejskiej

        ????
        • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:48
          no wlasnie tak, w unii europejskiej uznaja polska medycyne i mozesz pracowac w calej unii ale dotyczy medycyny 6letniej
          • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:49
            po 5letniej po prostu nie wyjezdziesz za granice bo co to jest za dyplom z 5letniej medycyny? oni czegos takiego nie uznaja
          • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:52
            To w Pl jest sześcioletnia i pięcioletnia (wydział lekarski) ?

            p.s. bo wiem, że "dyplomy" polskich uczelni medycznych (wyd. lekarskie) SĄ uznawane w UE, ale nie analizowałam dlugosci studiow.
            • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:55
              Kiedyś był system 6letni plus rok obowiazkowego stazu po 7latach otrzymywales pelne prawa wykonywania zawodu, teraz skrocili medycyne o rok i trwa 5lat plu rok obowiazkowego stazu czyli lacznie rok krocej. Wiekszosc z ktorymi rozmaiwm twierdzi, ze juz teraz nie bedzie prosto wyjechac w poszukiwaniu pracy do UE
              • minkapinka Studia są sześcioletnie 09.07.14, 14:36
                1wl.wum.edu.pl/oferta/studia-i-stopnia-i-magisterskie-jednolite
                • 3eneduerabe Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 14:49
                  a moze o to chodzi z ta ratyfikacją www.facebook.com/PrzewodnikMlodegoMedyka/posts/484868048219249 pozyjemy zobaczymy, w kazdym razie wedlug mnie to teraz naprawde medycyna w polsce to strzal w kolano ani sie nie zarobi, ani nie wiadomo co ze specjalizacja, jeszcze jakies utrudnienia
                  • verdana Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 15:02
                    Dlaczego nasuwa mi się podejrzenie, ze startowałaś na medycynę, a dostałaś sie na stomatologię?
                    • 3eneduerabe Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 15:07
                      moze nasuwac ci sie wiele mysli, niestety takie jest zycie i poza plusami warto przemyslec wady tego kierunku, potezne wady co do ktorych mlodziez nie jest swiadoma, rodzice nie sa swiadomi przychodzi czas, ze studia sie koncza i wtedy wspomni tutaj kilka osob to co pisalam, bo nie martw sie nie robie tego ze zlosliwosci, akurat to moge z czystym sumieniem powiedziec
                      • 3eneduerabe Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 15:08
                        i z reka na sercu i czystym sumieniem moge napisac, ze ja wlasnego dziecka w Polsce na medycyne bym nie wyslala, ogolnie odradzalabym medycyne ale gdyby sie uparlo to nie w Pl
                        • przeciwcialo Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 15:12
                          Kiedys dawno tem były nakazy pracy, zarobki ustalane przez państwo a biednych lekarzy nie było. Ci obecni tez sobie poradzą jak beda bardzo chcieli.
                          Jestem za niepodcinaniem skrzydel.
                    • marysia460 Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 18:19
                      Verdano, na stomatologie ten sam pulap co na lekarski, roznica jest 2 czy 3 punktow , raz na korzysc stomy a raz lekarskiego
                      Jestem pd paru lat na biezaco wiec wiem smile
                      Jedna corka jest po 3 roku, przed druga jeszcze rok oczekiwania , bedzie startowala w przyszlym smile
                      • verdana Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 18:51
                        Teraz tak, ja też na bieżąco.
                        Ale kiedyś było inaczej i stąd moje (nie zdementowane zresztą) podejrzenia.
                        • 3eneduerabe Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 19:05
                          kiedys bylo bardzo podobnie, studiowalam calkiem niedawno- mam 26lat wiec sprawdz progi punktowe CMUJ w moim roczniku wink to sa zyczliwe rady, nie wiem dlaczego odbierane sa jako atak albo przynajmniej ty je tak odbierasz pisze to co sama doradzilabym corce, czyli bierz cos lzejszego, przy czym sie tak nie napocisz, a mozesz wyjezdzac za granice za calkiem przyzwoite pieniadze, gdzie nie masz takiej odpowiedzialnosci i gdzie jestes na utrzymaniu rodzicow dlugi czas- rowniez na specjalizacji. Wolalabym zeby moje dziecko poszlo na latwiejsza, delikatniejsza farmacje. Wyjechalo na erasmusa i uczylo sie jezyka, zylo, a nie wyprowalo sobie zyly, a potem i tak bezsuktecznie probujac dostac sie na dermatologie, bez mozliwosci wyjazdu bo w koncu lek-u nie uznaja
                          • 3eneduerabe Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 19:09
                            gdzie konczysz majac 25lat tak de facto z niczym bo coz bez specjalizacji? nawet za granica za bardzo juz nie chca lekarzy bez specjalizacji np w anglii- nie ma szans.
                            Idziesz na pielegniarstwo bardzo spokojne studia, praca- odpowiada lekarz, masz wszystkie kursy jezykowe w wieku 24lat zalatwione przez firme i wyjezdzasz do szwajcarii za dobra stawke- nie musisz pobierac krwi, nie musisz zakladac wenflonow- bo tam to jest dzialka lekarzy, jest na ciebie zapotrzebowanie, nie stresujesz sie w liceum, na maturze zeby dostac sie na kierunek, na studiach zaliczeniami sie nie stresujesz, po studiach specjalizacja sie nie stresujesz, po specjalizacji praca bo tak, tak moja mama ma kolezanke a ona corke i na rezydenturze z interny wiecej zarabiala niz teraz na etacie

                            Medycyna jesli ktos naprawde kocha, z wielkiej pasji i naprawde nie w Pl.
                            • 3eneduerabe Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 19:11
                              czyli jako niespecjalistka zarabiala na rezydenturze te 2,2tys a teraz jako specjalista zarabia mniej, w pracy stresy, nie, nie naprawde szczerze bym odradzala i wybierala inny zawod powiem wiecej jak ich beda chciali uwiezic w kraju maja biedaki przerabane
                • memphis90 Re: Studia są sześcioletnie 09.07.14, 20:45
                  Już nie.
            • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:56
              są uznawane ale teraz Ci co studiują idą nowym trybem edukacji i nie wiadomo czy bedzie honorowany przez unie europejska, w polsce stwierdzili, ze jest za malo lekarzy a wiec skrocili studia o rok i prawdopodobnie utrudnili droge wyjazdu z kraju
              • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:02
                Ale co to znaczy "Teraz'? Znam ludzi którzy konczyli medycynę w tym roku i już mają pferty pracy/stażu w krajach UK?

                Poza tym - po co rzesze studentów zagranicznych, w tym z Unii, przyjeżdżają na studia medyczne w PL?
                • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:03
                  w tym roku Ci co konczyli medycyne szli jeszcze "starym trybem", Ci co obecnie konczą 3 czy 4 rok ida "nowy trybem"
                • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:05
                  p.s.

                  Kierunki studiów






                  II Wydział Lekarski oferuje następujące kierunki studiów:
                  lekarski: 6-letnie studia stacjonarne w języku polskim
                  lekarski: 6-letnie studia w języku angielskim dla obcokrajowców
                  lekarski: 4-letnie studia w języku angielskim dla obcokrajowców
                  fizjoterapia: 3-letnie studia stacjonarne I stopnia w języku polskim
                  fizjoterapia: 2-letnie studia stacjonarne II stopnia w języku polskim
                  fizjoterapia: 2-letnie studia niestacjonarne (zaoczne) II stopnia w języku polskim
                  2wl.wum.edu.pl/pl/
                  To gdzie są studia piecioletnie?
                • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:05
                  Ci co przyjezdzaja na studia medyczne w polsce ida jeszcze innym trybel- przyjezdzaja z usa, kanady, australii tylko oni maja ukonczone college i tutaj medcyne maja 4letnia, zupelnie jeszcze innym trybem ida niz nasi polacy i tak jak najbardziej u nich nic sie nie zmienilo i dalej w polsce po collegu odpowiednim moga sobie studiowac i wyjezdzac smile
                  • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:07
                    Ale na stronie WUM jak wól stoi , ze studia są sześcioletnie , w jezyku polskim też..???
                    • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:10
                      pisze ze sa 6letnie=5lat studiow plu 1rok obowiazkowego stazu bezplatnego wliczajacego sie w studia i masz PWZ
                      wczesniej 6lat studiowplus rok obowiazkowego platnego stazu i dostawales pelne PWZ- czyli rok jest skrocony i wlasciwie kazdy uwaza, ze nie bedzie juz tak prosto wyjechac trzeba bedzie nostryfikowac, bo ue przyjmuje polakow z tym 1 systemem ksztalcenia i zanim to pozmieniaja, ratyfikuja kilka dobrych lat uplynie
                  • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:15
                    Nie , przyjeżdżając tez Ci, którzy się nie dostali (albo ich nie stać) na studia medyczne w UK, Irlandii czy USA.

                    btw - to samo dotyczy weterynarii
                    • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:21
                      tak ale nie wiem jakim oni teraz trybem ida czy tez 4letniem czy 6letniem i jak u nich to jest rozwiazane, wiem tylko jedno, nikt nic nie wie jak to z tym bedzie i wiekszosc lekarzy wypowiada sie w kierunku wlasnie takim, ze nie bedzie juz latwo o wyjazd
                      • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:23
                        i trzeba bedzie w unii europejskiej ratyfikowac ta nowa polska zmiane, a nikt sie z tym nie spieszy, bo lekarzy brakuje
                        • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:28
                          pozyjemy zobaczymy, kroliki doswiadczalne jeszcze nie weszly na rynek wiec to wszystko gdybanie, a sie okaze moze problemow nie bedzie, a moze beda, ja bym sie w polsce napewno na studia medyczne nie pchala predzej informatykę, jakas programistyka ale wiadomo, ze to zalezy tez od zainteresowan wiec niech idzie na medycyne ale np w Niemczech
                    • przeciwcialo Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:26
                      Weterynarie wydłuzyli do 6 lat, kiedys była 5,5 roku. Wydluzono tez farmacje, pielegniarstwo a skrócono medycyne. Ciekawe dlaczego?
                      • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:29
                        to sie okaze wszystko, wielu wlasnie uwaza, ze po pierwsze zaoszczedzili kasy na stazach- platnych i wlasnie przypuszczaja, ze nie bedzie tak latwo z tymi wyjazdami do ue, okaze sie za kilka lat>
                        • apfelstrudel Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:05
                          Trochę wspomogę przedpiśczynię. Pięcioletnim trybem studiuje teraz rocznik, który idzie na trzeci rok. Starsi studenci idą jeszcze trybem sześcioletnim. Tak naprawdę to ten nowy tryb teoretycznie też jest sześcioletni tylko:
                          - staż jest teraz częścią studiów, a nie kolejnym etapem edukacji jak poprzednio; chodzi o pieniądze - teraz nie trzeba płacić;
                          - w związku ze skróceniem czasu kształcenia przed stażem, upchnięto wszystkie przedmioty z poprzednich 6, w 5 lat;
                          - zmniejszono liczbę godzin każdego z przedmiotów, a niektóre praktycznie wyeliminowano z tego etapu edukacji; ten kto miał dużą siłę przebicia stracił mniej, mniej waleczni - więcej;
                          - pozostawiono wolną rękę uczelniom co do organizacji zajęć w nowym trybie więc na każdej uczelni jest teraz nieco inny system - przenosiny z uczelni na uczelnie w trakcie studiowania to teraz horror;
                          - skróceni czasu studiów spowodowało przenoszenie na wcześniejsze lata przedmiotów, które kiedyś były realizowane pod koniec studiów; i tak np. niektóre przedmioty kliniczne trafiły z 4, 5 czy 6, na 2 rok - studenci jeszcze nie zakończyli przedmiotów podstawowych i pacjenta na oczy nie widzieli, a już wchodzą w klinikę;
                          - na każdym roku jest teraz znacznie większa liczba zajęć - pomimo zmniejszenia liczby godzin z normalnych przedmiotów, dorzucono dużą liczbę godzin do wyrobienia na zajęciach fakultatywnych; jakość tych zajęć jest różna, a zakres materiału zależy od prowadzącego
                          (tu jest zupełna dowolność); zaliczenie tych zajęć jest też dużo łatwiejsze niż normalnych przedmiotów; jak to wpływ na jakość kształcenia?
                          - większa liczba przedmiotów to większa liczba egzaminów i zaliczeń, z egzaminami jest mniejszy problem - są w sesji, jest sporo czasu więc nie trafiają się np., dwa dni pod rząd; z zaliczeniami jest gorzej większość odbywa się pod sam koniec semestru, najczęściej w ostatnim tygodniu przed sesją, wtedy jest horror; dodam, że wiele z przedmiotów, które teraz kończą się zaliczeniem kiedyś kończyło się egzaminem - a zakres materiału jest podobny.
                          - większa liczba zajęć, mniej czasu na odpoczynek i samodzielną naukę - efekty już są - z mojego przedmiotu pierwszy termin oblało dobrze ponad 60% zdających, i to po obniżeniu progu (gdyby nie to, byłoby ich jeszcze więcej).
                          Ja tym studentom współczuję z całego serca, ale jednocześnie mam świadomość, że zmniejszenie wymagań spowoduje, że będziemy mieli jeszcze gorszych lekarzy niż mamy (a już teraz najlepiej nie jest).
                          • ni.mi Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:34
                            Właśnie, denerwujące jest to zmniejszanie wymagań na uczelniach, bo studenci sobie nie radzą. W końcu dokąd można obniżać poziom?
                            • verdana Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:38
                              Ni.mi. Do Twojego poziomu obniżyć i tak będzie trudnosmile To może lata potrwać.
                          • joa66 Re: Na medycynę... 09.07.14, 18:47
                            Ale oficjalnie studia są 6 letnie?

                            p.s. z czystej ciekawości się pytamsmile
                            • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 19:21
                              tego chyba nikt nie wie czy w koncu 5 i staz czy lacznie 6 najlepiej zadzwonic do naczelnej izby lekarskiej i jak sytuacja wyglada, jak z wyjazdami za granice czy bedzie mozna i co z lek-iem? czy juz uznawany jest w unii? mozesz napisac co powiedzieli, sama jestem ciekawa,ja sie zalapalam na ldep wiec nie mialam problemow chociaz teraz tez musialabym dyplom nostryfikowac ale mamy niemowlaka wiec przyjdzie czas o ile nie na nowe studia smile
      • aankaa Re: Na medycynę... 09.07.14, 15:02
        teraz medycyna trwa 5lat, nie jest przez to ratyfikowana w unii europejskiej i bedzie zamkniety w polsce bez mozliwosci wyjazdy gdzies dalej o ile nie uznaja tego w unii ale jest to celowe dzialanie w celu zatrzymania lekarzy w kraju

        nie uważasz, że takie podejście jest "lekko" nieuczciwe ? studiować (nietani kierunek nie płacąc za to) żeby natychmiast zmykać z kraju ?
        • memphis90 Re: Na medycynę... 09.07.14, 20:47
          Czy zarzut nieuczciwości dotyczy wszystkich, którzy po studiach wyjeżdżają z kraju?
          • aankaa Re: Na medycynę... 09.07.14, 22:05
            jeśli chodzi o studia na państwowych uczelniach, za które nie płacą - wg mnie - tak
            skoro ma ochotę żyć, pracować w innym kraju niech tam studiuje
    • elle.hivernale Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:28
      Gratuluję smile
    • atena12345 Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:47
      bez znajomości? to GRATULUJĘ!
      • 3eneduerabe Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:49
        na medycyne oczywiscie, ze bez znajomosci wystarczy albo miec pieniadze na platna albo dobrze napisac mature z biologii i chemii, sytuacja ma sie inaczej co do specjalizacji obleganych
      • pieskuba Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:53
        A jakież tam znajomości... chemia 90%, biologia 92%, matematyka 96%...
        • atena12345 Re: Na medycynę... 09.07.14, 13:56
          pieskuba napisała:

          > A jakież tam znajomości... chemia 90%, biologia 92%, matematyka 96%...

          Świetnie big_grin Możesz być dumna smile
    • szamanta Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:03
      Mój syn będzie na weterynarie startować niebawem ( jeszcze zastanawia się nad medycyna o specjalizacji psychiatrii)
      Gratulki
      Ale sama wiesz ,ze dostać się to jedno ( mimo ,ze glupi nie ma co marzyc o samym złożeniu tam nawet wstępnego podania )a przejść przez tą krucjatę 6 lat sukcesywnie to dopiero sukces godny pogratulowań .
      Na razie można powiedzieć ,ze córka zrobiła jeden tiptop do przodu , oby wszystko szło na przód już pewnym krokiem przez te lata rycia i wycisku smile
      • pieskuba Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:06
        Zobaczymy. Zdolna jest i pracowita niesłychanie, ale nie ma nic na pewno. Ona sama też może zmienić zdanie. Życie to całe mnóstwo decyzji i wyborów, w głowie się kręci!
        • hedna Re: A jaka 09.07.14, 16:50
          O jakiej specjalizacji myśli?
          Może pisałaś,ale nie czytałam wszystkiego.

          Gratuluję serdecznie!
        • ni.mi Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:39
          Załóż więc wątek gratulacyjny za 6 lat
          • atena12345 Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:43
            ni.mi napisał(a):

            > Załóż więc wątek gratulacyjny za 6 lat

            bo???
      • verdana Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:21
        Na gratulacje bowiem zasługuje nie częściowy sukces, tylko całkowity. Nie ma co gratulować świetnie zdanej matury, bo czy dostanie się na studia? Nie ma co gratulować dostania sie na studia, bo czy je skończy? Nie ma co gratulować dyplomu, bo dopiero specjalizacja zasługuje na gratulacje? Po specjalizacji wstrzymajmy sie z gratulacjami do doktoratu. Doktorat? Gratulacje? To tylko pierwszy szczebel do profesury. Profesorowi ew. pogratulujemy, jak zostanie członkiem rzeczywistym PAN. A i to wątpliwe, bo prezesem jednak nie jest.
        Innymi słowy, gratulacje składamy wraz z kondolencjami rodzinie.
        • luska1973 Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:39
          Verdana szacun za ten tekst smile
          Idealnie się wpisuje w mentalność niektórych smile
        • szamanta Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:42
          Wpis do pieskuby był z gratulacjami zdolnej ,mądrej córki, z super napisaną matura. Ma za sobą jeden krok do przodu w dążeniu do celu. Złożyłam gratulacje i wszelkie życzliwości życząc powodzenia
          Mysle ,ze pieskuba odebrała to tak jak miała odebrać, bez doszukiwania się drugiego dna
          • pieskuba Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:50
            Nie szukam drugiego dna, sama wiem, że to potworna harówka. I z jednej strony bardzo się cieszę a z drugiej troszkę martwię.
        • zielonakobieta Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:31
          Dobrze piszesz wink
        • ni.mi Re: Na medycynę... 09.07.14, 17:45
          Gratuluje się zakończenia jakiegoś etapu, skończonej szkoły, zdanej matury a nie gdy ktoś jest na początku drogi, co do której z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że może jej nie przejść pomyślnie.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:05
      Szacun!
    • best_bej Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:17
      Barwo córki i dumnej mamy!
    • kicia_beauty Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:31
      Gratuluję!
      Moi rodzice cieszyli się z tego samego 20 lat temu ( wtedy były jeszcze dwudniowe egzaminy ).
      A same studia są bardzo ciekawe, owszem, nauki dużo, ale mi się podobało.
    • menodo Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:46
      To jest wątek specjalny na gratulacje i wszelkie życ
      > zliwości smile"

      Gratuluję serdecznie i - nie zagłębiając się w wątek - mam nadzieję, że nikt nie złamał i nie złamie zaproponowanej przez Ciebie formuły big_grin
    • bachtin Re: Na medycynę... 09.07.14, 14:59
      Gratuluję serdecznie! Dobrych, regenerujących wakacji córce życzę, musiała się dobrze obkuć do tej matury!

      A co do ewentualnej niemożliwości emigracji - skąd to założenie, że będzie emigrować? Polska jest fajna smile Wszystkiego najlepszego!
    • awidyna Re: Na medycynę... 09.07.14, 15:07
      Gratulacje. Dla dziecka szczególnie wink
    • gretchen184 Re: Na medycynę... 09.07.14, 15:57
      gratuluję- i bardzo twej córce zazdroszczę (ale tak życzliwie)- ja marzyłam o medycynie ale nie wyszło.
      mam nadzieję,że będzie dobrym lekarzem.
    • mamaemmy Re: Na medycynę... 09.07.14, 16:23
      Gratuluję zdolnej córki smile Brawo !
    • zielonakobieta Re: Na medycynę... 09.07.14, 16:32
      Gratuluję i zazdroszczę takiego dużego dziecka wink Moje dopiero w brzuchu, przede mną noworodek i wczesne dzieciństwo - brrrrrrrr.
      pzdr smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka