Dodaj do ulubionych

Koleżanka - odsłona kolejna :)

20.07.14, 09:35
Nie, nie ta z pracy - ta od oferty wspólnego zamieszkania. Dojrzewam do ostatecznego rozwiązania po kolejnych 20 minutach wysłuchiwania żalów na faceta, który źle ją traktuje. A jak ma traktować babę, która się do niego wprowadziła, by nie mieszkać sama w nieogrzewanym domu? Uświadomiłam jej jasno i dobitnie jej pozycję w tym "związku", a na nieśmiałe rozkminy, jak ma przeżyć następną zimę sama w owym nieogrzewanym domu odpowiedziałam, że ja w takich sytuacjach znam jedno rozwiązanie: pracować po 12 godzin dziennie, by na wszystko zarobić. Aż jestem ciekawa, jakie wyciągnie z tego wnioski.
Obserwuj wątek
    • elske Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 09:52
      Lubie to big_grin .
      A na powaznie , twoja kolezanka przypomina moja kolezanke. Tylko ze ta moja wiecznie wydzwaniala i opowiadala o swoich problemach z: facetami , pozniej z jednym konkretnym facetem , jakie miala problemy w pracy , pozniej ze nie ma dla niej pracy , problemy z jezykiem, brak znajomych.
      Rok temu przestala pisac , dzwonik. Dlaczego ? Bo podsumowalam jej obecny zwiazek. Dziewczyna po raz 4planowala slub z tym samym facetem (on za kazdym razem mowil ze nie chce alubu i sluby nie bedzie). Przypomnialam jej o tym. Powiedzialam jak ja to widze. Wiem ze po naszej rozmowie on powiedzial jej to samo. Nadal razem mieszkaja ale ona juz nie ma ochoty na kontakt ze mna (tego dowiedzialam sie od jej faceta). Dziewczyna typu :tylko ja mam problemy, swiat kreci sie wokol mnie , zawsze mam racje i lubie sluchac mojego glosu. Bardzo meczaca znajomosc.
      • olewka100procent Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 09:55
        po drewno do lasu i będzie mieć nagrzane
        • bei Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 11:46

          Niech wynajmie pokoje, albo caly dom niech wynajmie a sama na stancję pojdzie, albo sprzedać som i kupić mieszkanie...jak taki nieogrzewany stoi to niszczeje, lata upłyną i już go nikt nie kupi...


          olaromanska.blox.pl/html

          www.dlaleszka.cba.pl/
          • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 13:36
            > Niech wynajmie pokoje,

            Nie wynajmie, bo dom do remontu, na który ona nie ma kasy.
      • freyete Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 21:10
        ja też lubię to!

        "Dziewczyna typu :tylko ja mam problemy, swiat kreci sie wokol mnie , zawsze mam racje i lubie sluchac mojego glosu. Bardzo meczaca znajomosc."
        Jakiś czas temu ucięłam kontakt z taką dziewczyną. Lubiłam ją, ale stopniowo narastała we mnie złość, że ja mam służyć jako audytorium, które wysłucha, jacy to wszyscy są beznadziejni, a jaka ona mądra, jak to ona ma ciężko w życiu itd. a jak ja zdołałam cokolwiek powiedzieć, to komentowała to w odniesieniu do siebiewink jej problemów wysłuchiwałam, czasami coś doradziłam (ale niepotrzebnie, bo przecież ona wie lepiej:p), a jak ja swoim problemami chciałam się podzielić, to byłam ignorowana albo słyszałam przytyki.
        • elske Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 11:22
          U nas wspolna kawa to wysluchiwanie monologu. Kiedy brala wdech i udalo mi sie wtracic slowo i zmienic temat , wtedy bylo :mhy, mhy , a wracajac do tematu bla bla bla ..... czyli wracamy do jej problemow. A jesli okazalo sie ze nie ma zielonego pojecia o tym o czym zaczyna mowic , szybka zmiana tematu na cos "wazniejszego". Widywalysmy sie bardzo rzadko , po kazdej wizycie bylam wykonczona psychicznie.
          Wiem ze duza czesc naszych znajomych ograniczyla z nia kontakt, niektorzy zmienili numer telefonu , ktorego bronia jak niepodleglosci big_grin . Sama wiem ze ciezko zerwac kontakt z taka osoba , bo ona ma swoja interpretacje tego co do niej mowisz. Nawet jak powiesz otwartym tekstem to ona i tak wie lepiej co masz na mysli.
    • mruwa9 Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 11:51
      nie wiem, o co chodzi, ale pracujac po 12 godzin na dobe nie bedzie miala zbyt duzych potrzeb ogrzewania domu, wystarczy dobry spiwor albo puchowa koldra, bo w domu bedzie tylko spac.
      • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 13:34
        Chodzi o to, że kobieta pracuje na 1/4 etatu, nie ma z czego żyć i zamiast poszukać innej roboty, uczepiła się jakiegoś znajomego i do niego wprowadziła. Facet ją toleruje, ale nie zamierza zmieniać swojego trybu życia, a ona sobie uroiła związek, ma duże oczekiwania i płacze, że on ich nie spełnia.
        • enatealie Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 15:19
          Dziwię się, że ten facet jeszcze w ogóle toleruje opisaną koleżankę. Przecież to co ona robi, to jawne żerowanie na facecie.
          • mruwa9 Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 15:25
            no ale jesli sprzata, gotuje i swiadczy uslugi lozkowe gospodarzowi, to moze byc dosc oplacalne..
            • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 15:26
              No mniej więcej.
              • bi_scotti Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 16:04
                Jest jeszcze opcja "leczenia klimatycznego" tongue_out
                California, mon amour, smieszne niebo, co nie zna chmur ...
                big_grin
    • kerri31 Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 20.07.14, 22:22
      echtom napisała:
      Uświadomiłam jej jasno i dobitnie jej pozycję w tym "związku"

      Wow jakaś Ty elokwentna psiapsiółka.
      • zuzanna56 Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 09:47
        Myślę że jej bardzo dobrze poradziłaś smile. Pytanie czy ona ma szansę tyle pracować? Czy pracuje na 1/4 etatu bo tak lubi czy po prostu nie ma pracy?
        • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 10:13
          Jest praca, ale poniżej jej godności i kwalifikacji, więc nie podejmie.
          • mozambique Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 12:58
            a oczywiscie ty jestes "wąską specjlaistką" i ze spiewem poszłabyć myc stoły wynosic smieci a makdonaldzie ?
            • klamkas Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 13:08
              Lepiej myć stoły w knajpie niż wprosić się komuś do chałupy i oprócz wycierania stołu płacić za swoje utrzymanie usługami łóżkowymi, nie sądzisz?
              • mozambique Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 13:13
                nie sądzę - jesli facet atrakcyjny , nie skąpi i nie marudzi to cały uklad jest ze tak powiem - z przyjemnoscią dla obu stron
                i obie strony go podtrzymują

                bo chyba nie wlazla obcemu czlowiekowi zulicy do chalupy tylko jakiemus znajomemu co najmniej, i to singlowi , bezdizetnemu i z forsą ( skoro ją utrzymuje)
                i facet jako kandydat jej sie widzi wiec co najmniej zgodę łóżkową mają

                kazda biednie zyjąca samotna e-matka zamienilaby się z nią galopem , jestem tego pewna
                • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 13:37
                  > to cały uklad jest ze tak powiem - z przyjemnoscią dla obu stron

                  Chyba nie do końca, skoro ona się żali i miota. Tamte brawurowe akcje z wprowadzeniem się do mnie były właśnie próbą wyjścia z układu z facetem.
                  • echtom PS. 21.07.14, 13:39
                    I nie, za nic w świecie bym się z nią nie zamieniła smile
                  • mozambique Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 13:40
                    no ale żali sie na co ? ze jest wyzyskiwiana? gwalcona? przymuszana do seksu? nie je? nie spi?

                    czy dlatego ze chcialaby sie z tym "przemocowcem" tak bardzo ozenic tylko on nie chce?smile)

                    te przeprowadzki to byly po to zby pana zmusic do reakcji czyli oswiadczyn ?
                    no wlasnie,
                    pani sytuacja raczej pasuje tylko chcialaby jeszce wiecej i wiecej
                    • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 13:51
                      > no ale żali sie na co ?

                      Że pan prowadzi intensywne życie towarzyskie, do którego jej nie włącza.
            • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 13:49
              > a oczywiscie ty jestes "wąską specjlaistką"

              Może nie wąską, ale na szczęście od ponad 20 lat utrzymuję się z pracy zgodnej z wykształceniem. Wcześniej łapałam różne, od zmywaka do zbioru owoców. I gdyby teraz, odpukać, tak się stało, że nie mogłabym się utrzymać z dotychczasowej pracy, wolałabym robić cokolwiek włącznie z myciem kibli niż sępić po ludziach. Myślę, że po prostu ludzie mają różne definicje godności.
            • asia_i_p Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 20:04
              Ja bym poszła z radością.
              Jedyne, z czym miałabym problemy to reklama i akwizycja, ale wszelkie prace pożyteczne wchodzą w grę.
    • lady-z-gaga Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 09:52
      że tez Ty ciągle musisz wszystkim dookoła coś uświadamiać....
      • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 10:15
        A co mam robić, jak pytają? smile Zresztą nie "wszystkim", tylko paru osobom.
        • lady-z-gaga Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 10:41
          napisałam to z ironią, po poprzednim wątku o koleżance z pracy smile
          chyba faktycznie przyciągasz toksycznych albo popapranych ludzi, współczuję
          ja pewnie tez nie umiałabym odmówić pomocy i wysłuchania, jak ktos prosi, ale wiem już z doświadczenia, że nic z tego nie wynika, poza moimi nerwami i zmarnowanym czasem
          ludzie namiętnie lubią gadac o sobie, ale rzadko słuchają rad, o wcielaniu ich w życie nie mówiąc smile
          • echtom Re: Koleżanka - odsłona kolejna :) 21.07.14, 11:56
            Jakoś tak wyszło, że wraz z nabywaniem wieku i doświadczenia awansuję w otoczeniu na "uniwersalną matkę", która wysłucha, pocieszy, doradzi i pomoże ogarnąć problem wink I trudno ludziom wytłumaczyć, że w gruncie rzeczy jestem mało empatycznym betonem, który nie nadaje się do tej szlachetnej funkcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka