kocianna
02.09.14, 11:27
Poszłam na rozpoczęcie roku szkolnego do nowej szkoły i nowej klasy mojego dziecka.
Każdy dzieciak przyszedł z rodzicem, a zdecydowaną większość stanowili... ojcowie! Dodam, że uroczystość odbywała się o 14.30, więc raczej nie zdążyli przed pracą. Przewodniczącym komitetu rodzicielskiego też najprawdopodobniej będzie facet.
Jestem zbudowana.