Dodaj do ulubionych

Krasnoludki

24.09.14, 14:23
zabrały mi...kalosze

W poniedziałek jechałam w nich na działkę, po powrocie obsiąknęły na ręczniku, później spłukałam je wytarłam i schowałam do szafki, są wysokie do kolana i sztywne, więc mieszczą się tylko w jednej szafce.
Wczoraj chciałam w nich wyjść, bo lało cały dzień i ich nie było w szafce.
Nie miałam czasu szukać, poszłąm w innych butach.
Szukam ich od wczoraj.
Nie ma. Diabeł ogonem nakrył, no!

Co wam zabrały krasnoludki lub diabeł nakrył?
Obserwuj wątek
    • maggi9 Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:29
      Poszukaj tam, gdzie byś nie podejrzewała, że mogą być. Niemal zawsze się sprawdza big_grin

      Ja ostatnio zgubiłam obieraczkę do warzyw. Jest ona dla mnie o tyle istotna, że rano zawsze obieram sobie jabłko do owsianki, nie lubię tego robić nożykiem. Wkurzyłam się bo jednego dnia obieraczki używałam, następnego dnia jej nie było. Wsiąkła, szukałam nawet w śmieciach. Kupiłam nową. Po jakiś 2 tygodniach mąż zagląda do skrzynki z narzędziami a tam co? Oczywiście obieraczka.
      • anula_anka Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:35
        Ja już nawet w piwnicy byłam w tym celu, choć zwykle ja tam nie schodzę i ostatni raz byłam może z pół roku temu.
    • chipsi Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:30
      Nie tyle krasnoludki wyniosły co wychodzi na to że miałam wyimaginowana ramoneskę. Wczoraj przypomniałam sobie że jako nastolatka posiadałam wypasioną skórzaną kurtkę, droga była jak diabli, rodzice mi kupili, na raty! Jak wyrosłam mama schowała do szafy "dla wnuczki może". No i pytam mamę o tę kurtkę a ta oczy że takiej kurtki ani sytuacji sobie nie przypomina, w szafie nie ma....
      • anula_anka Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:34
        Może Ci się akurat przyśniło.
        Serio.
        Miałam tak niedawno.
        Tak realistyczny sen o pewnej rozmowie, że zaczęłam chłopa o coś nękać, a on robi oczy jak 5 złotych, bo nie wie o co mi chodzi i autentycznie się zaniepokoił o mój psychiczny stan.
        Ja dopiero na kolejny dzień się zorientowałam, że to musiał być sen wink
        • chipsi Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:47
          Nie strasz, mam wspomnienia z tą kurtką na jakieś 5 lat z życia big_grin
          • vi_san Re: Krasnoludki 24.09.14, 15:17
            A na jakichś zdjęciach masz ją na sobie uwiecznioną? No, jakkolwiek?
            Inna kwestia, że może kurtka jakiś czas wisiała u mamy, potem mam cię zapytała "a wiesz, wisi u mnie od lat ta twoja stara kurtka, wywalić?" a ty odruchowo, myśląc o równie starej, chabrowej wiatrówce, którą [byłaś pewna] zostawiłaś u mamy odpowiedziałaś "Pewnie, wywal!"...
        • dziennik-niecodziennik Re: Krasnoludki 24.09.14, 15:07
          hiehie
          to tak jednej babeczce sie przysniło że mąż ją zdradza - ale sie tak przysniło ze mąz rankiem dostał w dziób i focha zarzuconego na dosc dłuuuugo...
          big_grin
    • run_away83 Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:35
      Ja mam w donu kikimorę. Rozsypuje okruszki pod stołem w jadalni i na kanapie w salonie. Rozlewa wodę na podłodze. Maże paluchami po szybach. Wyciąga wtyczki z gniazdek. Wyciąga klucz z zamka we frontowych drzwiach i chowa go w jakimś zakamarku, zazwyczaj wtedy gdy czekam na kuriera z przesyłką. Chowa pilota od telewizora, komórki i portfele. Pluje do butów stojących w przedpokoju na wycieraczce. A ostatnio przeszła sama siebie i cichaczem narżnęła dziecku do kąpieli! Skaranie boskie z taką kikimorą!
      • anula_anka Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:42
        Piękne smile
      • rhaenyra Re: Krasnoludki 24.09.14, 21:58
        drzwi od srodka musisz otwierac na klucz ????
        • run_away83 Re: Krasnoludki 24.09.14, 23:19
          Tak. Mam zamek który ma z obu stron dziurkę. Mam też sporo innych pomysłowych detali, jak klapka na listy w drzwiach wejsciowych, która trzaska jak klapa od czołgu, osobne krany do ciepłej i zimnej wody, wykładziny dywanowe w łazienkach i pralka w kuchni. Przywykłam wink
    • default Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:46
      Ja mam krasnoludki, a może raczej jakiegoś poltergeista w biblioteczce. Jest to nieduża zgrabna szafeczka na książki, oszklona, artdecowa, kupiona na targu staroci parę lat temu. I jak sobie leżę wieczorem w sypialni i czytam/oglądam tv, to zawsze coś w tej biblioteczce a to łupnie, a to stuknie, a to zatrzeszczy. Różne odgłosy. Czasem cichutko, a czasem tak głośno, jakby przewracały się z hukiem najgrubsze stojące w niej książki.
      Więc tak myślę, że ktoś tam mieszka smile
    • priszczilla Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:46
      Na balkonie sprawdzałaś?
      • anula_anka Re: Krasnoludki 24.09.14, 14:51
        To była moja pierwsza myśl.
        Niestetysad
        • dziennik-niecodziennik Re: Krasnoludki 24.09.14, 15:08
          a moze zostawiłas przed drzwiami i ktoś Ci buchnął?...
    • ulla_cebulla Re: Krasnoludki 24.09.14, 21:46
      Tak, wierze w krasnoludki, poltergeisty i inne. Kiedys zdarzyla mi sie taka sytuacja...

      Po przeprowadzce do nowego mieszkania dostalam od rodzicow koperte z pewna kwota pieniedzy, dosyc spora. Urzadzalam sie od zera i chcieli mnie wesprzec. Koperta zwykla, ale podpisana moim imieniem i nazwiskiem. Wyjelam z niej troche pieniedzy i polecialam kupowac zaslony. Jak wrocilam chcialam ja odlozyc w jakies rozsadne miejsce, ale ktos/cos zdazyl mnie ubiec. Koperta zniknela. Mieszkanie jeszcze puste, jakies trzy kartony na krzyz, troche ksiazek i materac do spania. Szukalam tej koperty codziennie przez dwa miesiace przeczesujac cale mieszkanie centymetr po centymetrze, kartkujac kazda ksiazke, zagladajac doslownie wszedzie, chociac jeszcze wtedy nie bardzo bylo gdzie zagladac. Gosci w czasie od otrzymania do zgubienia koperty nie mialam. W koncu sie poddalam. Uznalam, ze widocznie cos mi musialo pasc na mozg, wyszlam z ta koperta z domu po firany i wyrzucilam do smieci...

      Mijaja dwa lata. Moj konkubent prosi, zebym mu przyniosla cos z jego szpargalow z pokoju. Biore do reki jego papierzyska i pierwsze co widze to... moja koperta, wraz z zawartoscia. Dodam, ze konkubina w czasie „afery kopertowej” jeszcze nie znalam a regal z jego szpargalami tez pojawil sie w domu duzo pozniej. No i niech mi to ktos logicznie wytlumaczy...
      • andaba Re: Krasnoludki 24.09.14, 21:59
        Owszem, zginęły mi trzy pary butów - takie gumowe do wody, córki crocsy i córki trampki. Crocsy znalazły sie w aucie, pozostałych szukam od miesiąca. Mieliśmy je na wakacjach, tam nie zostały, bo by mama znalazła, ma mniejszy bajzel. W domu nie ma, przeszukałam wszystko.
        W piwnicy nie ma, balkonu nie mam, szafki sprawdzałam sto razy.
    • peonka Re: Krasnoludki 24.09.14, 22:27
      Szpilki... Piękne, drogie, bo noszę raz na dwa lata i zaszalalam. Kiedyś chciałam włożyć i nie ma...od kilku lat się nie znalazły, więc już chyba się nie znajdą.
      • konsta-is-me Re: Krasnoludki 24.09.14, 23:58
        2 pedzle do.makijazu dzisiaj.
        • chipsi Re: Krasnoludki 25.09.14, 10:05
          Poszukaj za pralką. Rany, jakbyście widziały co ostatnio z zza pralki wyciągałam (pędzel też był właśnie). Sobie krasnale dziwną kryjówkę na zgubiska znalazły.
    • atojaxxl Re: Krasnoludki 25.09.14, 07:59
      Świeżo uszyta pościel dla lalek wnuczki - uszyłam 3 zestawy (ręcznie !!! z haftem), wyprałam, wyprasowałam, schowałam w swoim pokoju tak, żeby nie zapomnieć.... I zniknęły, wszystkie trzy. Wnuczki wtedy nie było u nas, poza domownikami nikt nie wchodzi do mojego pokoju. Przekopałam systematycznie cały pokój, wszystkie szafki, szuflady, półki z książkami, łóżko. Nawet pod dywan w desperacji zaglądałam. Nie ma. Są skrawki materiałów, z których szyłam. A wnuczka pyta, kiedy uszyję obiecaną pościel dla lalek...
    • iwoniaw Re: Krasnoludki 25.09.14, 10:28
      A owszem, dziecko przeczytało "Czarnoksiężnika z Archipelagu" i pyta, czy ciąg dalszy posiadamy, czy do biblioteki ma kierować kroki. No więc ja dumna i zadowolona idę wprost do półki, gdzie od lat stoi Ursula (a akurat odkładania książek na miejsce pilnuję jak mało czego, niechętnie pożyczam i WIEM, co mam), a tam... nic takiego! Asimov stoi i "Solaris" i nawet nie ma pustego miejsca sugerującego, że ktoś wyjął i nie odniósł. No to omiatam wzrokiem kolejne półki - nie ma! Idę do dzieci (bo może nie pamiętam, że przestawiłam np. uznawszy, że coś się nadaje już dla nieletnich, więc niech mają w zasięgu ręki), lustruję półki - ani śladu! No cóż, trudno.
      Następnego dnia, nie poszukując niczego, tylko trywialnie idąc ze szmatą przez mieszkanie i ścierając kurz z kolejnych powierzchni, rejestruję, że na półce ze wspomnianym Asimovem stoi sobie spokojnie także "Najdalszy brzeg", "Grobowce Atuanu" i cała reszta. Nie widzę opcji, jak mogłam to przeoczyć szukając DOKŁADNIE w tym miejscu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka