Dodaj do ulubionych

Pożywka dla stereotypów

29.09.14, 19:07
Dwa tygodnie temu jedna z moich młodszych sióstr zajmowała się moim siostrzeńcem. Ponieważ dzień później miała osiemnastkę koleżanki, poszła z nim do pobliskiej Biedronki kupić wino, a ponieważ zażądał "mniam mniam daj" czy coś w tym typie, kupiła mu to co wybrał, czyli kajzerkę. W związku z czym kasjerka oraz współkupujący ujrzeli przy kasie chudą i mocno umalowaną nastolatkę z drobnym dwulatkiem, butelką wina i suchą bułką. Co pomyśleli o młodych matkach, to się można tylko domyślić.

Ja z kolei stałam się pożywką dla stereotypów dotyczących doli dzieci z rodzin niepełnych. Tuż po śmierci mojej mamy przeprowadziliśmy się i moja siostra zmieniła szkołę. Na pierwszą wywiadówkę wybrałam się prosto od grabienia ogrodu i niestety nie zdążyłam się przebrać, więc może ominę opis w jakim stanie znalazłam się wśród eleganckiego towarzystwa. Jakaś pani pochyliła się do mnie i nieśmiało spytała, czy może potrzebujemy wsparcia finansowego.

Zdarzały wam się takie sytuacje, że pozornie idealnie wpisałyście się w jakiś stereotyp, choć w gruncie rzeczy wasza sytuacja była zupełnie inna?
Obserwuj wątek
    • mondovi Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:16
      Moja sąsiadka się wpisuje regularnie na wszystkich okolicznych placach zabaw. Adoptowala trójkę rodzeństwa o imionach właśnie w klimacie brajanowo-dzesikowym. I gdy tak je woła i przebiega trójka (rok po roku) to pancie z pogardą na nią patrzą.
    • gazeta_mi_placi Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:19
      Jak czasem widzę wśród Biedronkowiczów taki zestaw jak: najtańsza margaryna do pieczywa, najtańsze pieczywo tostowe, ale kilka piw lub nawet butelka czegoś mocniejszego to myślę sobie o hierarchii wartości takich nieszczęśników, na masło nie mają, ale na wódeczkę czy alkohol to się znajdzie.
    • echtom Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:22
      > W związku z czym kasjerka oraz współkupujący ujrzeli przy kasie chudą i mocno umalowaną nastolatkę z drobnym dwulatkiem, butelką wina i suchą bułką.

      Piękne smile

      A drugi przykład to ewidentnie kwestia złej organizacji tongue_out

      Mnie dwa razy wzięto za samobójczynię, kiedy w ostatniej chwili przebiegałam raz przez tory kolejowe, a raz przez ulicę z założeniem, że jeszcze zdążę. W drugim przypadku byłam w widocznej ciąży i nie miałam obrączki. Pan, który powstrzymał mnie bohatersko przed wtargnięciem na jezdnię, dopytywał potem z niepokojem, czy jestem mężatką.
      • gazeta_mi_placi Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:26
        Miałam podobne zdarzenie jako nastolatka, dojeżdżałam do szkoły pociągiem ze względu na bardzo silną chorobę lokomocyjną, akurat szkoła mieściła się dość niedaleko stacji.
        Ponieważ na dworcu często byli w porze zimowej menele wolałam wychodzić na zewnątrz, jak nie byłam akurat z koleżankami wybierałam najbardziej oddaloną ławkę by nie być zaczepiana.
        I kiedyś (fakt smutna byłam bo coś tam w szkole) siedzę na ławeczce i z nudów patrzę na powoli zbliżający się pociąg towarowy, w sumie co innego można robić na stacji.
        Pociąg jeszcze bardziej zwalnia a gdy jest już bardzo blisko maszynista .... grozi mi paluszkiem big_grin
        Może wziął mnie za samobójczynię co się zastanawia.
        • echtom Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:37
          "Mój" maszynista się przeżegnał z grozą w oczach smile
      • asia_i_p Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:43
        Twoje samobójstwa przebijają nawet nastoletnią "matkę" z butelką wina i suchą bułką. Musiałaś mieć na twarzy wyraz desperacji wink
        • echtom Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 20:07
          No tak - żeby zdążyć smile
    • echtom Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:34
      Moja teściowa kiedyś się wpisała. Wyszła na zakupy z własnymi bliźniakami, dwójką starszych dzieci i dwójką siostrzeńców. Maluchy w wózku, eks i jego kuzynka, para ciemnowłosych 11-latków, stali grzecznie obok, ich nieco młodsze jasnowłose rodzeństwo biegało i rozrabiało. I teściowa usłyszała, jak pani stojąca za nią mówi do drugiej: "Patrz, kobieta trzy razy miała bliźniaki."
    • jak-nie-ja-to-kto Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:36
      Zdarzają się, ale unikam jak ognia
    • gulcia77 Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:38
      2 maja 2005 pojechaliśmy z moim kumplem i kuzynem po pierwsze auto do Berlina. Ponieważ było bardzo blisko (lecieliśmy z Barlinka) wsiedliśmy w starego, warsztatowego trupa kolegi, który był biały z czerwoną maską i brązowym zderzakiem - normalnie bieda auto z demoludu big_grin Podjechaliśmy do LIDLa, żeby zakupić whisky w przyzwoitej cenie i trafiliśmy na promocję jedzenia dla psów, więc kolega zakupił cztery dwukilowe puszki. Ja dorzuciłam swoje ulubione orzech. Nasz wózek z zakupami wyglądał co najmniej widowiskowo: sześć butelek whisky, osiem kilo żarcia dla psa i paczka nerkowców. Kasjerka patrzyła na nasz co najmniej dziwnie big_grin
    • melancho_lia Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:39
      Moj 2,5 letni syn przydzwonil kiedys twarzą w ramę łóżka tak niefortunnie, ze podbil sobie oko. Tega samego dnia podczas zabawy uderzył mnie głową w twarz i mocno rozcial mi wargę. Następnego dnia szlam z nim na plac zabaw. Ja w zaawansowanej ciąży z rozcięta i opuchnieta warga i obok maly chłopczyk z podbitym okiem. Tyle wspolczujacych spojrzeń co wtedy to nigdy nie mialam. Mąż odmówił wspólnej wyprawy w obawie przed linczem 😜
      • szamanta Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 20:31
        melancho_lia napisała:
        >Tyle wspolczujacych spojrzeń co wtedy to nigdy nie mialam. Mąż odmówił wspól
        > nej wyprawy w obawie przed linczem 😜


        Akurat chłopska intuicja skórę mu uratowała tongue_out
      • hanka19841 Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 21:49
        no i się popłakałam big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:43
      Niedawno zaszłam do kiosku z dobrą, ale dość drogą garmażerką, miałam siaty z Biedronki bo stamtąd akurat wracałam, w sumie nie wiedziałam jeszcze czy coś kupię czy nie bo do końca nie byłam przekonana czy mam na coś jeszcze dziś ochotę poza tym co w domu czy nie.
      Obejrzałam całą wystawę - oczywiście w różne pierogi itp. wbite ceny.
      Dość długo zastanawiałam się, miałam nawet kupić tamtejsze krokiety, ale sobie przypomniałam, że w domu nie mam barszczu czerwonego (torebkowego) a same mi nie smakują, nie chciało mi się też obładowana siatami wchodzić do jeszcze innego sklepu po barszcz więc zrezygnowałam.
      Gdy już miałam odchodzić Pani sprzedająca ze współczuciem "Dziś mamy na promocji tylko za xx kopytka" big_grin
    • best_bej Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 19:57
      Wynajmuję mieszkanie w warszawie. Średnio raz w miesiącu sąsiedzi mimochodem mi opowiadają "na wsi proszę panią to jest inaczej. a tu jest miasto proszę panią. Tu jest WARSZAWA." od razu zakładają że muszę być ze wsi, żeby wynajmować a nie mieć własne.
      Ktoś zaprószył ogień w donicy na klatce- wiadomo- ta co wynajmuje. Ktoś nie zamknął drzwi- wiadomo- ta co wynajmuje. itp.
      • gazeta_mi_placi Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 20:01
        big_grin big_grin big_grin

        No nieźle, jednak z drugiej strony faktycznie wynajmujący często mniej się starają niż ci co mają mieszkania na własność, na stałe.
        U nas największe wybryki to zawsze były ze strony właśnie wynajmujących.
        Choć są też uczciwi wynajmujący i im się obrywa za bydło.
      • szamanta Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 20:38
        Nie obrażając Warszawiaków ,ale słyszałam taki żart .Zarzucano na każdym kroku,ze brak im kultury ,to sobie w końcu chociaż Pałac Kultury postawili wink Jest kultura? a no jest suspicious
      • kropkacom Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 20:51
        Wynajmujemy już kilka lat mieszkanie i co zaczyna się sezon grzewczy to jest na nas, ze zimno, bo nie odpowietrzyliśmy big_grin W zeszłym roku w końcu okazało się, że skopane było coś na dole big_grin
    • mamma_2012 Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 20:01
      Zmieniłam sobie kiedys samochód. Wstępnie wybrałam markę i model, a ze samochody zmieniam bardzo rzadko, to kupuje przyzwoite.
      No i tak sobie kiedys córkę do szkoły zawiozłam będąc w stroju dość codziennym.
      Po drodze wyliczylam, ze mam troche czasu, a kawałek dalej jest salon.
      Kiedy weszłam w tej porannej stylizacji i poprosiłam o przejażdżkę wybranym autem, popatrzono na mnie dziwnie i uprzejmie splawiono.
      Autko kupiłam w innym salonie, ale serwisowalam w tym, no było najbliżej, wiec mina pana sprzedawcy, jak mnie zobaczył była bezcennatongue_out
      • eo_n Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 20:50
        W salonach, przynajmniej jakiś czas temu, to faktycznie... Trzeba odpowiednio wyglądać. Na to by wychodziło. Na mnie też dziwnie patrzyli, nie wiem, czy ze względu na strój (np. dżinsy i t-shirt z durnym napisem), czy na wiek (młody)... W końcu kupiłam auto w pipidówku małym smile gdzie z jakichś tajemniczych powodów zostałam potraktowana normalnie.

        A akcje z zakupami też miewam śmieszne. Bo np. kupuję w hurtowych ilościach mięso dla psa. Sądzoąc po minach, większość osób zakłada, że pół wózka podrobów, kości i porcji rosołowych to dla mnie na obiad smile
        Albo robię zakupy w kilku marketach i do ostatniego wpadam tylko po konkretne rzeczy: np. 5 paczek fasoli, 20 jogurtów naturalnych i wino smile
      • heca7 Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 23:00
        Znajoma męża prowadząca doskonale prosperującą firmę jeździła starym fordem. Firma związana z budownictwem. Jej współmałżonek wielokrotnie sugerował, że dziwnie i trochę niepoważnie wygląda jeżdżąc takim trupem ( a rzęch był rzeczywiście). No i któregoś dnia się zawzięła i weszła do salonu jaguara. W.... kaloszach ( to nie były idealnie czyste huntery suspicious ). Spławiono ją szybciutko- sprzedawca niechętnie odpowiadał na jej szczegółowe pytania dotyczące wyposażenia. Następnego dnia przyszła tam zamówić samochód smile
        • burina Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 02:37
          A jaki stereotyp to potwierdza? Że strategia 'udaję, że cię olewam, że myślę że cię nie stać, to mi będziesz chciała zrobić mi na złość'.
        • mozambique Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 10:40
          naiwnaiara - dala mu zarobic
          trza bylo przyjsc a bogato wyglaającym męzem , mignac forsą, brylantami i ciuchami od Givenchy , powybrzydzac na wyposazenie i kolor tapicerki
          po czym wyjsc i zamówic u konkurencji

          syndrom Pretty Woman kłania sie - jej tez nie chcieli obsłużyc w eleganckim sklepie
    • cosmetic.wipes Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 21:52
      Obiecałam, że sąsiadce na rodzinną imprę zrobię tort. Przyjecie miało się odbyć w niedzielne popołudnie, w piątek zaczeło mnie rozbierać przeziębienie, ale obietnica to obietnica. W sobotę upiekłam biszkopt, na niedzielę została mi masa. No i oczywiście czego mi do masy brakło? Wódeczkibig_grin

      Tak więc znalazłam się w osiedlowym spożywczaku o 9 rano w niedzielę, w dresie, rozczochrana i z czerwonymi oczkami i poprosiłam o maupkę czystej. Pani za ladą patrzyła na mnie z mieszaniną współczucia i pogardy. Chyba była rozczarowana, że nie obaliłam tej buteleczki na miejscu big_grin
      • verdana Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 22:00
        Dwa razy, z najmłodszym w roli głównej.
        Najmłodszemu w szkole krzesło wpadło do oka - tzn przewrócił sie na wypastowanej podłodze, rozciął łuk brwiowy, a dookoła oka miał wielki siniak. Samo oko w kolorze ciemnej purpury. No i jakoś nie pomyśleliśmy, pojechaliśmy w niedzielę na Pragę, a akurat w całym mieście wisiały plakaty z dzieciakiem przebranym za pandę, aby ukryć podbite oko. Naprawdę, patrzono na na podejrzliwie.
        Drugi raz - syn w podstawówce dostawał tygodniówkę mniej-więcej równowartość 10 zł. I te 10 zł czasem wydawał jednorazowo w szkolnym sklepiku. Po wywiadówce podeszła do mnie mama, że musi ze mna pogadać o synu, bo ona ma podejrzenia, ze nas okrada. Bo widziała, jak wydał w sklepiku 10 zł. A my jesteśmy wielodzietni, to skąd ma na to kasę?
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 22:11
          Bo widziała, jak wydał w sklepiku 10 zł. A my jesteśmy wielodzietni, to skąd ma na to kasę?

          Serio? Co jej odpowiedziałaś?
          • verdana Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 22:15
            Chyba mnie zatkało niecosmile Na pewno powiedziałam, że dziecko ma taką tygodniówkę, ale nic więcej nie zdołałam z siebie wydusić.
          • andaba Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 22:16
            Dobrze jeszcze, że nie zasugerowała, że zabrał innemu dziecku, bo skąd u Was tyle kasy by się znalazło...
            • mozambique Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 10:42
              ja bym pretensji do kobiety nie miała - w koncu zareagowala i zainteresowala sie dzieckiem
              a o to nam wkoncu chodzi nie ?
    • tryggia Re: Pożywka dla stereotypów 29.09.14, 23:20
      Moje dzieci sa podobne do mnie, do meza zas, no, nie bardzo. Maz, w dodatku, jest typem ogolnie ciemnym. I kiedys uslyszelismy "dobrze, ze chociaz dzieci ma z Polakiem".
    • evee1 Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 04:23
      Mi sie zdarzylo. W 1989 roku pojechalismy do Berlina Zachodniego z chlopakiem, zeby kupic dyskietki do komputera i potem sprzedac je na gieldzie komputerowej. Przy okazji odwiedzilismy Aldiego, zeby kupic czekolade. Ja postanowilam tez kupic sobie jakas pomadke do ust, a akurat ulozone byly dosyc nisko na polce, wiec zeby lepiej widziec ukucnelam. Chlopak stalo kolo mnie i czekal. Gadalismy tez po polsku oczywiscie. Po kilku minutach wstalam, ale bez pomadki, bo zadnej ladnej nie znalazlam i ruszylismy do kasy, zeby zaplacic za te czekolady. Droge zastapil nam pan z ochrony i poprosil na zaplecze w celu przeszukania plecaka i torebki. Nie wiem czy byl rozczarowany, ale po przeszukaniu naszych rzeczy okazalo sie, ze mam w rekach tylko te dwie czekolady. Nawet grzecznie nas przeprosil, moze dlatego, ze z marszu bardzo ochoczo udalismy sie z nim na to zaplecze wink.
      • gazeta_mi_placi Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 10:50
        To akurat przykre sad
    • kocianna Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 09:34
      Mamy z mężem hobby zwiedzania Polski. Teraz zatrzymujemy się w porządnych hotelach ze śniadaniem i jeździmy autem, ale kiedyś nie mieliśmy ani samochodu, ani za dużo kasy na nocleg. Wybraliśmy się do Białegostoku na weekend, wypchanym pociągiem, w którym puściło mi oczko, bo się zahaczyłam o czyjś plecak, i spaliśmy w niedrogim hoteliku na obrzeżach miasta. Jakoś zaraz po ślubie to było, więc byliśmy bardzo zakochani.

      Minimum bagażu. Skórzana krótka spódnica, rajstopy z oczkiem na całej długości. Trochę starszy facet w garniaku (prosto po pracy był).

      Recepcjonistka mówiła do mnie łamanym rosyjskim...
      • echtom Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 09:43
        > Recepcjonistka mówiła do mnie łamanym rosyjskim...

        Wcale jej się nie dziwię wink Jakieś 10 lat temu jechałam z eksem po dzieci do teściów. Gdzieś za Tczewem stały na poboczu dwie dziewczyny, jedna podbiegła i zapytała z takim twardym akcentem, czy jedziemy na Bydgoszcz. Od razu pomyślałam: "ukraińskie tirówki" tongue_out
    • triismegistos Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 10:37
      Pojechaliśmy na wycieczkę do Holandii. Samochodem. Zatrzymaliśmy sie u znajomego, który tam mieszkał, co istotne, do świeżutko wynajętego mieszkania, bo facet był akurat po przeprowadzce. Dojechaliśmy umęczeni, głodni i w ogóle. Wyciągamy z plecaków wałówkę (tenże znajomy nas poprosił o różne produkty z Polski. Znajomy poleciał po jakieś zakupy, jedyna kolezanka władająca biegle angielskim poleciala sie kąpać.
      I wtedy sąsiedzi wezwali policję.
      A wezwali, bo się im od nas woda na głowy lała, a sasiedzi to też jacyś imigranci slabo po ichniemu mowiący, więce woleli to przez policje załatwić.
      Nie wiem na ile to prawda, ale podobno w Rotterdamie policja się zajmuje takimi sprawami.
      Anyway, przyjechała policja i zastała bandę wymiętych, nieświeżych ludzi siedzących na plechakach i wypakowujących jakies zarcie, z których nikt nie był w stanie się dogadac po polsku ani angielsku.
      Pamiętam, że nawet mi głupio nie było, taka bylam nieżywa po tej wycieczce...
    • dziennik-niecodziennik Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 11:05
      ja mialam kiedys sytuację z tej mańki.
      miałam kupić auto. wybralam sobie modele w moim zasięgu i poprosilam ojca żeby ze mną pojeździl po salonach. w każdym rozmawiano z ojcem, a nie ze mną big_grin mimo iż na początku wyraźnie zaznaczałam ze auto dla mnie. widocznie uważali ze "baba sie nie zna".
      ostatecznie trafilam do ostatniego, gdzie pan rozmawiał w koncu ze mną, nie z tatą. po tym jak pogadalismy sobie o silniku, spalaniu, obrotach itd pan sie w koncu zwrócił do taty i zapytał "a moze pan ma jakies pytania?" - tata zapytał "Jakie są dostępne kolory?" big_grin
      druga zabawna sytuacja to jedna babeczka w jednym sklepie, ktora zawsze wydaje resztę facetowi. jestem w sklepie z mężem czy ojcem, robię zakupy, wyciagam z torebki portfel, z niego pieniądze, płacę, a pani odlicza resztę i wręcza ją towarzyszącemu mi mężczyźnie. tez widac uwaza ze to "facet trzyma kasę".
    • gazdzinazdaleka Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 14:16
      Notorycznie. Najczęściej wtedy, kiedy jadę z moją mamą (hmm, mocno już starszą panią) na szybkie zakupy, typu woda mineralna, mleko i mnóstwo żarcia dla kota... wink A jeśli do tego właśnie oderwałam się w pośpiechu od prac ogrodowych i tylko złapałam kluczyki, bo zaraz zamykają sklep, to pełne współczucia spojrzenia gwarantowane smile
    • gazdzinazdaleka Re: Pożywka dla stereotypów 30.09.14, 14:46
      Przyjaciółka, dawno temu - po zażyciu jakiegoś tam antybiotyku reakcja alergiczna objawiła się, między innymi, silnymi krwiakami pod oczami, które zresztą bardzo długo nie chciały zniknąć. Wyglądała jak typowa ofiara przemocy domowej, a tymczasem wtedy akurat od jakiegoś czasu sama była. Nawet się nie próbowała tłumaczyć, bo i tak nikt by nie uwierzył. Lekarz też najpierw zapytał, kto ją tak urządził. A gdy się dowiedział, że to on niejako własnoręcznie (bo w końcu receptę wystawił), to mu mina nieco zrzedła wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka