Dodaj do ulubionych

Apropo kazirodztwa

03.10.14, 03:30
Do pan które piszą że dwie dorosłe osoby mają prawo decydować o sobie ble,ble,ble. Chciałabym zobaczyć jak by śpiewały gdyby się okazało że ich dorosła córka śpi z ich dorosłym synem a swoim bratem lub ojcem a mężem tych pan. Na sto procent spiewalyby wtedy inaczej pierwsze by na męża leciały na gliny a córeczkę i syna kryły i modlily się żeby ten fakt nie ujrzał światła dziennego. Bo takie bzdury to tylko na forum anonimowo do momentu aż to by nie wydarzyło się w ich rodzinach. Powiem szczerze niedobrze mi czytając tamten wątek.
Obserwuj wątek
    • dorotka.niezapominajka Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 09:47
      to chyba najbardziej trafny komentarz do tamtego wątku smile
      • black_halo Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 09:51
        Bo ta tolerancja i postepowosc wystepuja tylko na uzytek forum. To tak jak teraz niepoprawnie politycznie jest powiedziec, ze nie podoba sie, ze geje adoptuja dzieci. Publicznie nikt nie powie a jakies 90% spoleczenstwa tak mysli. 90% ematke chodzi nago po domu i oglada miejca intymne z corka wedle tego co przeczytac na forum a prawda jest taka, ze 90% chodzi zakyta po szyje i nawet kawalka brzucha nie pokaze.
        • mamameg Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 11:04
          90% em
          > atke chodzi nago po domu i oglada miejca intymne z corka wedle tego co przeczyt
          > ac na forum

          90% to ma problem z rozebraniem się w szatni na pływalni i najchętniej zabroniłoby się innym kobietom rozbierać
    • naomi19 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 09:52
      ja nie bylam na tyle odwazna, zeby tam wchodzic
      sniadanie mi mile
    • dorotka.niezapominajka Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 09:55
      ciekawa jestem odpowiedzi "zwolenniczek" kazirodztwa. zabawnie będzie, jak wątek pozostanie pusty smile
      • naomi19 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 09:57
        to takie sa na tym forum? boze
      • kura17 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:07
        > ciekawa jestem odpowiedzi "zwolenniczek" kazirodztwa.

        czy naprawde trudno zrozumiec roznice pomiedzy stwierdzeniami "jestem zwolenniczka kazirodztwa" oraz "nie jestem zwolenniczka PRAWNEGO KARANIA za kazirodztwo"???

        mozna - na przyklad - uwazac zdrade malzenska za naganna i obrzydliwa i JEDNOCZESNIE nie zadac za nia prawnej kary, prawda?

        gdyby moj maz przespal sie z moja corka (mam dwoch synow), to przede wszystkim potraktowalabym to jako ZDRADE i bylabym wsciekla. z kim ta zdrada byloby na drugim planie.
        potraktowalabym to rowniez jako zdrade ze strony corki!

        gdyby moi synowie sypiali ze soba (kazirodczy! geje!) to nie wiem, co bym zrobila, ale na pewno moja reakcja nie byloby wydziedziczenie czy wyrzucenie z domu...
        • dorotka.niezapominajka Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:14
          może nie zauważyłaś, ale ujęłam to w cudzysłowie, czyli miałam na myśli cały aspekt tej sprawy, także ten prawny
          • kura17 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:17
            moze nie zrozumialas, ze mozna sie brzydzic kazirodztwem, a jednak byc przeciwnym karalnosci.
            taka osoba "nie zasuluguje" na miano "zwolennika" nawet w siedmiu cudzyslowiach.
            • kura17 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:21
              to s sumie podobne do nazywania ludzi pro choice "zwolennikami aborcji"...
              jestes "zwolennikiem aborcji"?...
            • feleedia Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:22
              Czyli ci co się brzydzą homoseksualizmem, ale nie postulują jego karalności, są niesłusznie nazywani homofobami przez zelotów postympu?
        • marzeka1 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:25
          Cytat gdyby moj maz przespal sie z moja corka (mam dwoch synow), to przede wszystkim potraktowalabym to jako ZDRADE i bylabym wsciekla. z kim ta zdrada byloby na drugim planie.
          potraktowalabym to rowniez jako zdrade ze strony corki!


          - no i widzisz, Ty w córce z mężem (teoretyzujemy, bo też mam 2 synów) widzisz zdradzających, a ja z takim ojcu zobaczyłabym krzywdzącego przede wszystkim dziecko, nawet gdyby to dziecko było już mocno nastoletnie.
          • kura17 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:41
            caly czas rozmawiamy o doroslych osobach, o dobrowolnosci.
            gdybym podejrzewala jakiekolwiek wymuszenie, to mialabym zupelnie inne podejscie.
            • marzeka1 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:48
              Ale relacja ojciec- córka jest inną relacją nawet gdy są dorośli, niż relacja dorosły facet i dorosła kobieta.
              • kura17 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:16
                w sumie macie racje. nie przemyslalam sprawy dokladnie, potem zaczelam sie nad tym zastanawiac i widze wyraznie, ze wyobrazni mi nie starczylo.
                mam dwoch synow i bardzo malo dziewczynek w najblizszym otoczeniu i jakos zupelnie nie wczulam sie w sytuacje. natomiast gdy pomyslalam, ze moj maz moglby przespac sie z ktoryms z moich synow, nawet doroslym, to moja pierwsza reakcja bylaby mysl, ze dziecko zostalo wykorzystane i skrzywdzone przez rodzica. to mi uswiadomilo, ze macie racje - uklad rodzic-dziecko jest jednak inny niz uklad rodzenstwo i rzeczywiscie latwo moze dojsc do wykorzystania zaleznosci w takim ukladzie przez rodzica.
          • aandzia43 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 20:52
            Marzeka, skąd to cytat?
            • cosmetic.wipes Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:02
              Z kury, powyżej marzeki.
        • cosmetic.wipes Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:31
          > gdyby moj maz przespal sie z moja corka (mam dwoch synow), to przede wszystkim
          > potraktowalabym to jako ZDRADE i bylabym wsciekla. z kim ta zdrada byloby na dr
          > ugim planie.


          Ja potraktowałabym to jako patolę, dewiację i życiowy dramat całej naszej rodziny.

          Kwestia zdrady byłaby chyba ostatnią, która przyszłaby mi na myśl, jeśli w ogóle by przyszła.
          • marzeka1 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:32
            Prawda? Mnie w sumie oskarżanie w takim chorym układzie córki o zdradę- jest ... dziwne.
            • claudel6 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 22:22
              zdarza się własnie dokładnie w rodzinach, gzdie matki przyzwalają ojcu po cichu na gwalcenie córek w wieku dziecięcym. jak córki dorastają a ojciec wciąz gwałci, to wtedy taka pani stwierdza, ze to jest zdrada, bo córka stała się kobietą i zaczyna atakować..córkę. to powtarzający sie motyw w reportażach o tych rodzinnych zbrodniach.
              • falka_85 Re: Apropo kazirodztwa 04.10.14, 12:24
                Dla mnie wypowiedź kury17 na temat zdrady w kontekście seksu mąż-córka jest jedną z najbardziej obrzydliwych rzeczy jakie przeczytałam. Mam tylko nadzieję, że autorka naprawdę tak nie myśli, tylko napisała w ten sposób, żeby podtrzymać forumową kreację, albo żeby było spójnie z wcześniejszymi wypowiedziami.
                • cosmetic.wipes Re: Apropo kazirodztwa 04.10.14, 13:21
                  Kura się już zmitygowała i (nieco mgliście, ale jednak) przyznała, że walnęła babola jakich mało.
          • karola1008 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 11:22
            cosmetic.wipes napisała:
            Kwestia zdrady byłaby chyba ostatnią, która przyszłaby mi na myśl, jeśli w ogó
            > le by przyszła.
            Mnie też. Być może jestem ograniczona, ale w ogóle nie wiem, jak taką sytuację można rozpatrywać w kontekście "zdradził-nie zdradził".
            • claudel6 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 22:24
              ograniczonym to trzeba byc, by tak ją rozpatrywać.. myślę, ze kobieta z takim podejściem nie powinna mieć dzieci w ogóle.
        • laquinta Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 12:09
          kura17 napisała:

          > gdyby moj maz przespal sie z moja corka (mam dwoch synow), to przede wszystkim
          > potraktowalabym to jako ZDRADE i bylabym wsciekla. z kim ta zdrada byloby na dr
          > ugim planie.
          > potraktowalabym to rowniez jako zdrade ze strony corki!

          Nie wierze, ze ktos moze miec takie spojrzenie na sprawe.
        • aneta-skarpeta Re: Apropo kazirodztwa 04.10.14, 13:17
          "gdyby moj maz przespal sie z moja corka (mam dwoch synow), to przede wszystkim potraktowalabym to jako ZDRADE i bylabym wsciekla. z kim ta zdrada byloby na drugim planie."


          a ja mam odwrotnie
          gdyby mąż mnie zdradzil z córką to bym miała przedewszystkim ból, że z córką, bo w głowie mi się to nie mieści

          bo że zdradzi mnie z obcą babą tak samo mogę nie wybaczyc, ale moge jakoś zrozumiec
    • marzeka1 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:03
      Jeśli się nie mylę, to w tamtym wątku takie mówienie, że kazirodztwo jest ok i to sprawa ludzi dorosłych- nie było oczywistością i częste; raczej widziano w tym niebezpieczeństwo i coś niedobrego.
    • mondovi Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:23
      Szkoda, że nie rozumiesz, co czytasz, może oszczędziłabyś sobie mdłości.
      • feleedia Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 10:26
        To tak jak Skrobaczka Bratkowska, którego to biedactwa nikt nie rozumiał, tylko oświecone yntelektualnie lewycowe elyty, a i to nie wszystkie big_grin

        Na tym forum tylko tytan lewego yntelektu, niejaka nabakier big_grin
        • laquinta Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 12:15
          Nabakier, to ty do odcisku na piecie nie siegasz.
          • feleedia Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 12:45
            Niewątpliwie, gdzie mi do tej wybitnej naukawczyni-dekoderki zapijającej Boże Narodzenie pół litrem do nieświeżego pornola big_grin
            • laquinta Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 13:00
              Ty oczywiscie, jak przystalo na PRAWDZIWA katoliczke, modlisz sie w tym czasie, poscisz i chrystusowe przykazania wypelniasz. A tak na codzien, to nie rzucasz kamieniami, jeno drugi policzek nadstawiasz. big_grin
              • feleedia Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 23:33
                Jestem luteranką big_grin
    • edelstein Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 11:16
      Powtarzam dyskusja w Niemczech dotyczyla tego czy kazirodzctwo nalezy karac wiezieniem.Tak naprawde gdy rodzenstwo sie ze soba przespi to jest po ptokach.Zadne wiezienie tego nie zmieni.Jakie skutki przyniesie wiezienie,oprocz kosztow dla podatnikow?Inna sprawa maloletnia corka z ojcem bedzie uprawiac seks.Tu mamy pedofilie.Inny kaliber.Dorosli ludzie jednak rozum maja.Jesli kazirodztwo jest karalne,to zdrada powinna byc rowniez karana wiezieniem.
      • cosmetic.wipes Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 12:03
        > Powtarzam dyskusja w Niemczech dotyczyla tego czy kazirodzctwo nalezy karac wie
        > zieniem.

        No w Niemczech pewnie tak, ale w Polsce Hartman wypuścił publicznie pierdy o pięknie i wyższym poziomie miłości kazirodczej - "Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?". Więc to nieco zmienia optykę. O ile sama dyskusja o karaniu, z wyraźnym zaznaczeniem, że kazirodztwo jest patologią, miałaby sens, o tyle opowiadanie kosmicznych farmazonów jest z gruntu niebezpieczne, bo niektóre wyrywne, ale mało refleksyjne głowy w imię łamania każdego tabu zaczną opiewać ten rodzaj związków jako cudny, właściwy i "w ogóle bracia i siostry uprawiajmy seks w obrębie rodziny".
        I nie ma najmniejszego znaczenia, że ludzie są dorośli i mają prawo samostanowienia. Zależności w rodzinie są zawsze i zawsze będą. A jak są zależności, to zawsze jedna strona jest słabsza, a druga silniejsza.

        Tak naprawde gdy rodzenstwo sie ze soba przespi to jest po ptokach.Zadn
        > e wiezienie tego nie zmieni.Jakie skutki przyniesie wiezienie,oprocz kosztow dl
        > a podatnikow?

        Masz rację. Gdzieś w innym wątku została zaproponowana niejako "odgórna" psychoterapia. Może to byłoby skuteczne?
        • araceli Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:19
          cosmetic.wipes napisała:
          > No w Niemczech pewnie tak, ale w Polsce Hartman wypuścił publicznie pierdy o pi
          > ęknie i wyższym poziomie miłości kazirodczej - "Być może piękna miłość brata
          > i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze s
          > obą ludzi?"
          . Więc to nieco zmienia optykę.

          A widać tłuszcza co się na niego rzuciła nie odróżnia pytania od twierdzenia. I wyrywa jedno zdanie, choć za nim jest dokładnie wytłumaczone o co chodzi. Jak widać - igrzyska ważniejsze smile
          • cosmetic.wipes Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:46
            A ty musisz w każdym poście użyć słowa tłuszcza? Innych nie znasz? tongue_out

            Mówiąc o bezrefleksyjnych łamaczach wszelkich tabu, miałam na myśli takich jak ty. Byle na odwrót, byle inaczej, po trupach do celu, choć cel bez sensu, a nawet nie byłaś łaskawa zapoznać się z całością mojej wypowiedzi.

            Czy gdziekolwiek napisałam coś o powinności karania?
      • konsta-is-me Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 20:34
        W takim razie zabojstwo tez nie powinno byc karane, no bo przeciez jest "po ptokach" i to nie przywroci zycia nikomu.
        Co ma zpdrada do kazirodztwa-nie chwytam
        • mondovi Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:11
          Ja nie wiem, czy sztucznie napędzasz dyskusję, czy naprawdę nie widzisz różnicy.
          • konsta-is-me Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:16
            Roznice widze, niemniej argumentacja jest do kitu, nie uwazasz?
        • edelstein Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:39
          Ojp.Na serio nie odrozniasz seksu za obopolna zgoda od morderstwa?
      • claudel6 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 22:25
        a jesli corka ma 15, 16, 17 lat? to jest ok? nie jest to już pedofilia w świetle prawa
    • kitek_maly Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 11:20
      Masz rozdwojenie jaźni?
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,154964408,154964408,Rodzice_i_zwiazek_18letniej_corki_.html
      • jola-kotka Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 17:19
        No jeżeli dla ciebie zalinkowany wątek i ten to w sumie ta sama sytuacja to rzeczywiście nie ma o czym gadać bo nie ma z kim.
    • kama265 Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 11:36
      nie ma takiego słowa - apropo. jest a propos lub apropos.
    • woman_in_love czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzienia? 03.10.14, 12:16
      Jest wiele rzeczy, które rodzicom może się nie podobać: syn gej i jego chłopak, córka puszczająca się z Murzynem itd.. Ale to chyba nie powód by karać więzieniem za to (chociaż kiedyś i to i to karano).
      • jola-kotka Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 17:22
        Co to wogóle za porównanie homoseksualizm a kazirodztwo to zupełnie inna ranga,ja nie wiem że nie czujecie tego tak od środka. A ja nie umiem tego wytłumaczyć tak żeby było wiadomo co mam na myśli no ale może jest chociaż jedna osoba która łapie w czym rzecz.
        • mid.week Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 20:45
          dlaczego? bo homoseksualizm jest już bardziej oswojony?
          • jola-kotka Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 20:58
            Homoseksualizm to seks z osoba niespokrewniona,która cię np. nie splodzila, nie wychowała tyle tylko że tej samej płci. Normalny człowiek nie ma co tutaj oswajac. Homoseksualizm to nie patologia nie zboczenie kazirodztwo już tak. Jak ktoś tego nie kuma trudno.
            • mid.week Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 21:10
              e tam. Pragnę tylko przypomnieć, że homoseksualizm był powszechnie uznawaną patologią i zboczeniem jeszcze w ubiegłym stuleciu. W niektorych krajach nadal nią jest. Więc to jakby słaby argument wink

              Ja rozumiem, że seks rodzeństwa nie jest marzeniem rodziców. Niemniej jeśłi do łóżka idą dorośli ludzie, robią to z własnej woli, nie mamy do czynienia z wykorzystaniem jednego przez drugiego to w sumie nie wiem za co grozi im więzienie. Wyższe podatki ( bo mama i tata korzystają przez nich z NFZtowego psychiatrę), utrata ulg podatkowych, 20krotność dochodów kary w sytuacji poczęcia dziecka - tak. Ale pobyt w więzieniu na koszt całej reszty...?
              • jola-kotka Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 22:11
                Homoseksualizm jest orientacja seksualną z która człowiek się rodzi kazirodztwo jest zboczeniem a to że wcześniej homo było tak postrzegane no cóż świadczy o niewiedzy i ciemnocie ludzi.
          • mondovi Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 21:19
            No właśnie. Do homoseksualizmu i do kazirodztwa - w normalnej relacji - nie sposób zmusić. Takie pary żyją, mają dzieci. Zajmijmy się tematem, nie chowajmy głowy pod, nomen omen, kołdrę. To się dzieje. Czy naprawdę więzienie ma być karą?
            NIe, nie odczuwam pociągu seksualnego do nikogo z mojej rodziny, ale myślę, że to, co dla mnie jest abstrakcją, dla kogoś jest codziennością. I co? Do ciupy, bo krzywdy nie robi, a jest, jaki jest?
            • konsta-is-me Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 21:48
              Serio uwazasz ze do kazirodztwa nie mozna zmusic??Tylko pls bez argumentu o pelnoletniosci.
              Stwierdzenie ze kazirodztwo wystepuje w NORMALNEJ relacji- bez komentarza.
              • mondovi Re: czyli byś ich podkablowła i wsadziła do więzi 03.10.14, 22:12
                Nie rozumiesz, przeinaczasz, powtórzyć, czy przeczytasz ze zrozumieniem?
    • mynia_pynia Re: Apropo kazirodztwa 03.10.14, 21:36
      Jest taki stan Utah w USA mieszkaja sobie tam Mormoni uprawiajacy poligamie i nawet u nich zwiazki kazirodcze sa naganne.
      • woman_in_love w Hiszpanii, Portugalii i Francji nie są karane 03.10.14, 21:39
        a to kraje katolickie.
        • cosmetic.wipes Re: w Hiszpanii, Portugalii i Francji nie są kara 03.10.14, 21:47
          Naganne a karalne to nie to samo.
          • woman_in_love jak widać, dla wielu osób to jest to samo 03.10.14, 21:48

            • mynia_pynia Re: jak widać, dla wielu osób to jest to samo 04.10.14, 16:02
              karalne jest też, przez prawo USA?
    • woman_in_love niebieskie oczy to mutacja kazirodcza 03.10.14, 22:44
      Genetycy badali niedawno skąd te niebieskie oczy i doszli, że to mutacja, "która pojawiła się około 8 000 lat temu u jednego mieszkańca północno-zachodniego wybrzeża Morza Czarnego" i że "mogła nastąpić tylko w wyniku krzyżowania się krewnych". Ale nie sprecyzowali czy to brat z siostrą czy matka z synem, a może ojciec z córką.

      I ZONK, bo kazirodztwo sprzyja mutacjom genetycznym, ale mutacje mogą być też dobre, a nie tylko złe haha i kto wie, ile jeszcze takich korzystnych mutacji okaże się mieć podłoże kazirodcze.
      • cosmetic.wipes Re: niebieskie oczy to mutacja kazirodcza 03.10.14, 23:01
        Jeżeli chcesz grać specjalistke od mutacji to poczytaj najpierw o naddominacji genowej, heterozji i depresji inbredowej, a dopiero potem rób wykłady.
        • woman_in_love ja tam tylko dziecko cytuję co wyszło 03.10.14, 23:04
          Duńczykom jak robili te badania
          • cosmetic.wipes Re: ja tam tylko dziecko cytuję co wyszło 03.10.14, 23:30
            To poczytaj jeszcze Lederera, Witta, Liebenberga i Beckerta. Co prawda robili badania na zwierzątkach, ale zapewniam cię, że my dziedziczymy dokładnie tak samo. "Coś wyszło Duńczykom" to zbyt nieprecyzyjne dane.
            Dziecko tongue_out
      • aandzia43 Re: niebieskie oczy to mutacja kazirodcza 04.10.14, 00:10
        "mogła nastąpić tylko w wyniku krzyżowania się kre
        > wnych". Ale nie sprecyzowali czy to brat z siostrą czy matka z synem, a może oj
        > ciec z córką.

        Mutacje chyba nie powstają w wyniku krzyżowania się krewnych, tylko utrwalają się w dalszych pokoleniach w wyniku krzyzowania się krewnych. Poza tym by recesywna cecha występowała w fenotypie u potomków osobnika z mutacją, nie trzeba krzyżowania się brat-siostra czy ojciec-córka. Wystarczy w zupełności rozmnażanie się między kuzynami. Np. cioteczne rodzeństwo mające wspólnego dziadka, który urodził się z mutacją warunkującą niebieskie oczy ma szanse mieć dzieci, u których ta cecha się ujawni. Oczywiście jest również prawdopodobne, że niebieskie oczy utrwaliły się w wyniku znacznie bliższego krzyżowania się, czemu nie. Chcę tylko powiedzieć, że nie ma takiej konieczności. Wystarczyłoby, żeby osobnikiem zero niebieskich oczu był jakiś samiec alfa, dobrze ustawiony wojownik czy wódz, facet ze swobodnym dostępem do kobiet, obdarzony dużą potencją i licznym potomstwem. I gdyby taki facet spłodził w ciągu dlugiego życia kilkadziesięcioro dzieci, a te dzieci miałyby również dzieci, to małżeństwa między kuzynami różnych stopni przenosiłyby dalej gen niebieskich oczu. Aż w końcu cecha ta zaczęłaby występować w fenotypie, bo dwa takie geny zaczęłyby się spotykać w jednym organizmie. Chociaż mechanizm dziedziczenia niebieskich oczu jest chyba jeszcze bardziej skomplikowany niż prosty Mendel. W każdym razie kazirodztwo nie jest tu niezbędne.
    • lauren6 Re: Apropo kazirodztwa 04.10.14, 13:19
      Cała dyskusja o kazirodztwie zaczęła się od przypadku przyrodniego rodzeństwa, które wychowywało się osobno i poznali się jako obcy ludzie. Trochę daleko poszłaś z tym fantazjowaniem o seksach rodzeństwa, które wychowywało się razem.
      • aneta-skarpeta Re: Apropo kazirodztwa 04.10.14, 14:22
        oczywiscie inaczej wygląda sytuacja rodzenstwa, które się nie znało i się w sobie zakochało- generalnie dramat, ale troszkę inny niz gdy zyjące ze sobą rodzeństwo ze sobą sypia

        co nie zmienia faktu, ze i to i to to kazirodzctwo

        podejrzewam, że miałabym ostry zgrzyt gdybym dowiedziała się, że mój obecny mąż jest jednak moim bratem- po 8 latach razem sie dowiedziałam przypadkiem

        a jednak co innego jest gdy dwoje ludzi poznaje się wiedząc ze są spokrewnieni, a jednak dają sobie prawo popłynąć

        nie wspominając sytuacji gdy po prostu to zwykłe rodzeństwo

        mozna to stopniowac, ale nie aż tak strasznie

        i dodatkowo milosc miedzy bratem i siostrą ( seksualna) wcale nie jest na wyzszym poziomie niz normalna- co próbuje nam wmówic Hartman jak otwarcie do dyskusji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka