asia_i_p
17.11.14, 10:00
Do przełknięcia byłoby to jeszcze, gdyby to było największe przedsięwzięcie tego typu w kraju, ale nie jest.
Aspekt informatyczny - no nie idzie się do firmy krzaka, tylko firmy, która na codzień obsługuje wielu klientów. Giełda transportowa, dla której programuje firma, gdzie pracuje mój mąż, ma 40 000 klientów, banki mają setki tysięcy, tam było chyba około 25 tys. obwodów. A ich obecny problem, czyli niemożność przekształcenia dokumentu excela na wydruk, to już jakieś kompletne kuriozum. Tam nie kontrola ABW czy NIK-u jest potrzebna, tylko kontrola paru wykładowców z dowolnej politechniki.
Afera ze źle wydrukowanymi kartami - co roku są robione matury i tam do wydruków nie da się zajrzeć przed egzaminem, bo tajność, a błędów jest mniej i w 99,9% przypadków są skutecznie eliminowane przez procedury (uczniowie mają policzyć strony, sprawdzić, czy są zadrukowane, itd.). Tutaj te karty nie są tajne, więc co stoi na przeszkodzie, żeby komisja miała obowiązek się zebrać wcześniej i je sprawdzić?