Dodaj do ulubionych

Być dawcą szpiku

    • atena12345 Re: Być dawcą szpiku 27.11.14, 19:48
      niestety nie mogę zostać dawcą szpiku sad
    • naomi19 Re: Być dawcą szpiku 27.11.14, 20:59
      nie
      to zbyt uciazliwe, mam rodzine, prace i brak czasu na wyrwanie sie z zycia na 'jakis czas'
      o ale rozumiem, ze to takie cool udostepnic stosowny link na fb!
      • amandaas Re: Być dawcą szpiku 27.11.14, 21:51
        Jeśli dwa dni na oddziale i powiedzmy jeszcze dwa dni na badania to zbyt uciążliwe żeby uratować komuś życie to I don't want to live on this planet any more.
        Ale Twój wybór- nie oceniam choć nie rozumiem.
        • naomi19 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 09:10
          Tak, to zbyt wiele- prawie miesiąc wyrwany z życia, loty często na drugą półkulę. Nie, dziękuję, postoję.
          • mamawojtuska79 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 16:15
            wiesz ile miesięcy wyrwanych z życia mają chorzy? mam nadzieję ze się nigdy nie dowiesz, egoistom niestety zawsze lepiej się żyje.
            • echtom Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 16:47
              Kiedy miałam troje małych dzieci, a potem starych rodziców pod opieką, też nie mogłabym się na dłużej wyrwać, więc nie ma co pochopnie osądzać. Teraz mogę, a mam jeszcze 10 lat "przydatności do spożycia".
          • turzyca Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 17:24
            > Tak, to zbyt wiele- prawie miesiąc wyrwany z życia, loty często na drugą półkul
            > ę.

            Skad Ci sie ten miesiac wyrwany z zycia wzial? I jeszcze loty na druga polkule?
            • marusia_ogoniok_102 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 17:32
              Loty mogą być - szpik trafia do bazy ogólnoświatowej, bliźniak może się znaleźć np. w Australii albo innej Kanadzie.
              • turzyca Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 17:57
                marusia_ogoniok_102 napisała:

                > Loty mogą być - szpik trafia do bazy ogólnoświatowej, bliźniak może się znaleźć
                > np. w Australii albo innej Kanadzie.

                No i co z tego, ze biorca jest w Kanadzie? Szpik to nie serce, nie musi byc wszczepiany blyskawicznie, spokojnie mozna go pobrac i przetransportowac nawet na drugi kontynent.
            • naomi19 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 18:25
              no i brak informacji społeczeństwa daje o sobie znaki równiez na forum...
              • turzyca Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 18:44
                naomi19 napisała:

                > no i brak informacji społeczeństwa daje o sobie znaki równiez na forum...

                Masz racje, ja wlasnie rozmawiam z taka niedoinformowana, co to jeszcze ludzi niepotrzebnie straszy. Chyba po to, zeby sie sama przed soba usprawiedliwic, bo innego sensu nie widze.

                Wsrod moich znajomych byla dziewczyna, ktora oddawala szpik dla dziecka chyba z Australii. Nie znalam jej wtedy, ale opowiadala, ze wszystko odbywalo sie na miejscu, zeby bylo zabawniej, codziennie kolo tego szpitala po drodze do roboty jechala. Pobranie odbywalo sie tak, ze najpierw dostala leki stymulujace, potem przyszla na pobranie krwi. Mowila, ze oczywiscie super przyjemne to nie jest i pare dni sie gorzej czula, ale u dentysty juz sie jej zdarzaly straszniejsze rzeczy. I ze ogolnie warto, bo to jak krwiodawstwo tylko do szescianu. Ta swiadomosc, ze wlasnie ratuje sie cudze zycie, ze dzieki nam jakas mama nadal bedzie miala swoje dzieciatko. Zachecila wtedy chyba wiecej osob do zapisania sie do bazy niz jakakolwiek oficjalna akcja.
          • iza232 Re: Być dawcą szpiku 30.11.14, 22:05
            naomi19 napisała:

            > Tak, to zbyt wiele- prawie miesiąc wyrwany z życia, loty często na drugą półkul ę.

            Buhahaha!!!! Loty na drugą.... padłam! Mamy XXI wiek, kobieto doinformuj się zanim strzelisz taką bujdę.
      • bumbunierka1 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 09:31
        > nie
        > to zbyt uciazliwe, mam rodzine, prace i brak czasu na wyrwanie sie z zycia na '
        > jakis czas'

        A jak bys sie czula, gdyby Twoje dziecko potrzebowalo szpiku i nikt by mu nie chcial go dac, bo "ma rodzine, prace i brak czasu"? Przyjelabys to ze spokojem?

        Albo, jesli odmowa bycia dawca wiazalaby sie z rezygnacja bycia biorca w przyszlosci? Co bys wtedy wybrala? Zarejestrowalabys sie jako dawca czy jednak nie, rezygnujac z pomocy dla siebie w razie potrzeby?

      • mamawojtuska79 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 16:13
        praca, rodzina i brak czasu - niezła wymówka dla egoisty. To nic że można komuś uratować życie, przecież to nie jest cool (udostępnienie stosownego linku na fejsie to pikuś).
        • naomi19 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 17:16
          naiwne jestescie- bardzo
          przez brak informacji jak sie odbywa cala procedura wiekszosc 'dawcow' takich jak wy rozmysla sie, gdy tylko znajduje sie biorca,
          a biorcy zawala sie wtedy zycie
          skupcie sie na sobie- bohaterki przez male 'b'
          • bumbunierka1 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 18:54
            Alez to jest tez skupienie na sobie. Daje, bo chce pomoc i chcialabym, zeby mnie ktos pomogl w potrzebie.
            Jak Ty sobie radzisz z Twoim podejsciem? Jesli Twoje dziecko - nie daj boze - potrzebowalo bedzie szpiku by zyc, stwierdzisz poprostu: "Nikt z nas i tak nie jest wieczny, wic jaka to gra role, to zrozumiale, ze nikt nie ma czasu ani ochoty jechac 500 km i brac wolne w pracy, zeby oddac mojej corce szpik."? Jesli tak, to nie popieram, ale jakos tam rozumiem.
          • ewcia1980 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 19:33
            > naiwne jestescie- bardzo
            > przez brak informacji jak sie odbywa cala procedura wiekszosc 'dawcow' takich j
            > ak wy rozmysla sie, gdy tylko znajduje sie biorca,
            > a biorcy zawala sie wtedy zycie
            > skupcie sie na sobie- bohaterki przez male 'b'

            zgadzam się z tobą i właśnie dlatego na razie nie zgłosiłam się jako dawca.
            bo w tej chwili, na tym etapie mojego życia wiem, że nie poddałabym się procedurze oddawania szpiku.
            więc nie będę robić komuś złudnych nadziei.
            samo oddanie próbki to pikuś - a jakim bohaterem można się poczuć!
            schody zaczynają się dopiero gdy znajdzie się biorca i "bohater" dowiaduje się o całej procedurze - wtedy rozmyśla się z tego "bohaterowania".
          • mamawojtuska79 Re: Być dawcą szpiku 29.11.14, 20:36
            Naomi serio nie wyczułaś ironii w mojej wypowiedzi. Wiem ile trwa procedura i nie jest to bynajmniej miesiąc wyrwany z życia jak to pięknie określiłaś, a z resztą czym są małe niedogodności jeśli można uratować komuś życie. Czasami warto spojrzeć na świat inaczej niż tylko z perspektywy własnych czterech liter. Ja spędziłam z synem na oddziale onkologii dziecięcej pół roku, mieliśmy szczęście bo nasze raczysko nie zainfekowało szpiku kostnego zbyt intensywnie, gdyby tak zrobiło to i nas czekałby przeszczep. Tego co przeżyliśmy nikomu nie życzę, nawet najgorszemu wrogowi. Mimo że ten koszmar jest już za nami to ciągle do nas wraca, w tym miesiącu dwójka naszych małych przyjaciół odeszła , dwoje powoli przegrywa walkę i gdy czytam egoistyczne komentarze typu "z uwagi na rodzinę, pracę nie zapisze się, bo tak mi jest wygodnie" to mnie strzela bo przecież i tę rodzinę może dosięgnąć rak, dziecko, męża, rodziców, rodzeństwo i co wtedy. Myślicie pewnie że to takie rzadkie, otóż z roku na rok zachorowalność na nowotwory rośnie, jest więcej białaczek, chłoniaków i innego świństwa o dziwnych nazwach. Wtedy wszystko się zmienia.
    • klubgogo Re: Być dawcą szpiku 27.11.14, 21:38
      Nie mogę, za mało ważę sad nawet krwi nie mogę oddać.
    • hema14 nie mogę 27.11.14, 21:42
      A ja nie mogę... Odrzucili mnie, mam podejrzenie choroby, która niby nie pozwala, choć ja nie rozumiem powiązania.
      • biala.czekolada Re: nie mogę 29.11.14, 15:16
        Zarejestrowałam się ok 2 miesiące temu. Czy powinnam dostać jakieś oficjalne pismo o wpisaniu mnie do bazy? Do tej pory nic nie dostałam.
        • marusia_ogoniok_102 Re: nie mogę 29.11.14, 16:06
          Mnie powiedzieli, że dostanę pismo za około 4 miesiące.
          • echtom Re: nie mogę 29.11.14, 16:22
            Mnie, że za 3-4 miesiące. Zarejestrowałam się 3 dni temu podczas akcji w mojej dzielni. Weszłam z ulicy, po obiedzie w barze, powiedzieli, żebym tylko przepłukała usta wodą przed pobraniem wymazu. Mam nadzieję, że wyszło ok.
            • biala.czekolada Re: nie mogę 29.11.14, 17:53
              No to znaczy, że muszę czekać cierpliwie, bo już się martwilam.
    • iza232 Re: Być dawcą szpiku 30.11.14, 22:08
      Tak, jestem. Przy okazji oddawania krwi pobrali mi więcej krwi i dali do wypełnienia więcej niz zwykle papierów. Dostałam pismo i kartę dawcy szpiku. I czekam sobie spokojnie..... na lot na drugą półkulę wink)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka