Dodaj do ulubionych

Zazdrość u rodzeństwa

27.11.14, 16:09
Jak sobie radzą z tym zjawiskiem rodzice przynajmniej dwojga dzieci? Nie chodzi mi tutaj nawet o taką kwestię jak rywalizacja o uwagę rodziców,ich miłość,zainteresowanie i troskę,ale o dostrzegalne różnice co do temperamentu,charakteru,wyglądu u rodzeństwa...No jasne - każdy rodzic powie,że ich dziecko jest najukochańsze,najwspanialsze albo może skoro nie ma talentu brata do łamigłówek matematycznych,to za to osiąga świetne wyniki w sporcie,ale przecież każdy rodzic tak naprawdę WIE,w czym jedno dziecko jest lepsze/gorsze od drugiego? A co kiedy te różnice są diametralne albo dziecko niczym innym nie nadrabia w porównaniu do brata,albo po prostu jest SŁABE? Jak wspomóc dziewczynkę,która jest o wiele mniej atrakcyjna od swojej siostry i przez to ma niższą samoocenę? Albo gdy starszy brat ma lepsze wyniki w nauce i jest hołubiony przez rodziców i uważany w rodzinie za tego "lepszego? Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami,które prawie zawsze zdarzają się w rodzeństwie?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 16:15
      nie podkreslac urody siostry nie holubic za wyniki nie traktowac jako lepszego z powodu X...
      • ichi51e Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 16:16
        a dodam jeszcze - jakze znamienne dziwczyna - najwazniejsza kategoria uroda chlopiec - osiagniecia.
        A ludzie tu pisza ze gender zesmy se wymyslili
    • eliszka25 Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 17:18
      mom dwoch synow, roznica wieku 3 lata. poki co sa na tyle mali (5 i 8 lat), ze jakos specjalnie miedzy sobia nie rywalizuja. my ich nie porownujemy, bo sa zupelnie rozni. starszy to spokojny, stateczny facet z zacieciem do komputerow, matematyka przychodzi mu latwo, a mlodszy, to dusza artystyczna, ktora ciagle nosi, wiecznie cos spiewa i rysuje. no nie da sie porownac po prostu.

      podejrzewam, ze gdy chlopcy beda starsi, to takich sytuacji moze byc wiecej. poki co jakos nie mamy wiekszego problemu, ale pewnie jeszcze wszystko przede mna.
      • czarna_kita Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 17:39
        Też sie tego boję, jak będzie w przyszłości i czy dam sobie radę z tym żeby nie porównywać dzieci. Córka jest przemiłą dziewczynką, uczy się póki co dobrze (ale to I klasa dopiero), ładnie pisze, dba o zeszyt, słucha sie pani, słucha się w domu.Jest bardzo grzeczna. Za to jej brat bliźniak to całkiem odwrotnie smile Jest strasznie żywy, nie usiedzi w miejscu, ma sto głupich pomysłów na godzinę (ostatnie osiągnięcie pomalowanie sobie jajek długopisem- swoich jajek tongue_out). No masakra. Trzeba go pilnowac na każdym kroku brać poprawkę na wszystko co mówi bo lubi fantazjować. A więc ciężko będzie smile Staram się widzieć w każdym coś w czym jest dobry i nie porównywać (głośno). Ale jak tu nie porównywać jak tak są różni? Pewnie że bym chciała żeby oboje byli NAJ ale tak nie jest. Zobaczymy co będzie w przyszłości.
        • ichi51e Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 20:09
          O tu tez - dziewczyna grzeczna i ladnie zeszyt prowadzi a synek - lobuz i w mi jscu nie usiedzi.
          Nie ma sie czym martwic ani porownywac na zapas jak na razie corkazapowiada sie na cicha biurwe a synek na milionera!
          • eliszka25 Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 22:26
            o widzisz ichi, to mamy chyba podobne podejscie. ja to tez tak widze i dla mnie starszy ma zadatki na pojscie w slady taty programisty, czyli w zyciu rade sobie da, a mlodszy, to dusza artystyczna i moze wyrosnie z niego gwiazda rocka albo jeszcze co innego. kto go tam wie? w kazdym razie widze te pozytywy u kazdego z chlopakow i kazdemu powtarzam, ze kocham ich za to, ze sa moimi synami i drugich takich samych nie ma na calym swiecie.

            moze jak beda starsi, to beda sie w jakis sposob porownywac, ale ja staram sie tego nie robic.
    • iziula1 Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 17:51
      Ja jako matka 3 dzieci powiem,że my sobie nie radzimy. Szczególnie,że nasze środkowe dziecko jest wszechstronnie uzdolnione t.j. ma świetny słuch muzyczny, śpiewa w szkole, bierze udział w apelach, przeglądach piosenek, klasowych przedstawieniach, świetnie tańczy, ma to coś w ruchach i od 2 lat trenuje piłkę w klubie sportowym związanym z Jagiellonią. Mam wrażenie,że czego się ten dzieciak nie dotknie to we wszystkim się odnajduje.
      I najstarszy jest o to cholernie zazdrosny. W ramach buntu, bo nie umiem tego inaczej wytłumaczyc przestał się uczyć a raczej stracił motywację. Bo u starszego główny talen to głowa - jest świetny w naukach ścisłych a jako 8 latek potrafił wygrac z 12 latkami konkursy ortograficzne.
      Na szczęscie zazdrość u dzieciaków nie jest o wszystko i wszystkich. Najstarszy zazdrości wszystkiego średniemu, średni natomiast zazdrości wszystkiego starszemu i zazdrością też darzy siostre dla zasady, mimo że ja uwielbia to czasem szczypnie, popchnie, odepchnie ją ode mnie, zabierze zabawkę itp.
      Najstarszy za to absolutnie nic do siostry nie ma, wrecz przeciwnie otacza ją czułą opieka.

      Najmłodsze zazdrość przejawia tylko w zakresie dotyczącym mojej osoby czyli tylko ona może mnie przytulać i tylko ona może byc u mnie na rączkach smile. Na cała reszte krzyczy DAJ i dostaje co chcę.

      Z męzem nie radzimy sobie czasem z ich zazdrością, nie umiemy godzić bo afery wybuchaja nawet o paczke czipsów...ech mam nadzieję że z czasem to minie. Bo fajnie jest w domu jak cała trójka coś razem robi - czyli chłopcy grają w monopol czy szachy a siostra jednym ruchem robi szach mat lub zgarnia cały bank smile
    • kanna Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 19:12
      Jest książka na ten temat, nazywa się "Rodzeństwo bez rywalizacji" autorstwa pań Faber i Mazlish. Jest znakomita, ale zwodnicza - wydaje się banalna. Warto ją ze dwa razy w roku czytać, systematycznie.

      Podstawowe tezy:
      - unikanie porównań dzieci;
      - sprawiedliwie to znaczy wg potrzeb, nie po równo.
      - zadaniem rodzica nie ma być rozsądzanie sporów i szukanie "winnego", a pomoc dzieciom w samodzielnym rozwiązaniu problemu

      Dodałabym jeszcze (nie pamiętam, czy tam było) PODKREŚLANIE różnicy wieku i przyznawanie starszemu dziecku większej ilości przywieli, oraz obowiązków.

      Działa bezbłędnie.
      • monique_alt Re: Zazdrość u rodzeństwa 28.11.14, 09:21
        Popieram, czytałam tą książkę jak młodszy miał rok.
        I staram się wprowadzać rady w niej zawarte w życie z dobrym skutkiem.

        Moje dzieci (7 i 9 lat) nigdy ze sobą o nic nie rywalizowało, wręcz przeciwnie świetnie się dogadują. Nie kłócą się, trzymają ze sobą sztamę (często przeciw mamie smile).

        Dla mnie najważniejsze co wyniosłam z tej książki to:
        - dawać dzieciom stosownie do potrzeb a nie równo
        - nie stawać po niczyjej stronie w sporach dzieci - sami muszą rozwiązać konflikty
        - nie nadawać dzieciom łatek i unikać szufladkowania (księżniczka, łobuziak, dobry uczeń itp)

        Warto przeczytać.
    • froshka66 Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 22:05
      Taki dowcip mi się skojarzył

      Przychodzi facet do lekarza i mówi:
      - Panie doktorze, mam kompleks niższości.
      -Och proszę pana, to poważna diagnoza, musimy zrobić wiele badań.
      Facet dostał skierowanie, wykonał badania i z wynikami przychodzi do lekarza, ten studiuje je starannie i wreszcie mówi:
      -Proszę pana mam dla pana dobra wiadomość, nie ma pan żadnego kompleksu niższości, jest pan po prostu gorszy
    • kernel.panic Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 22:42
      >Jak wspomóc dziewczynkę,która jest o wiele m
      > niej atrakcyjna od swojej siostry i przez to ma niższą samoocenę? Albo gdy star
      > szy brat ma lepsze wyniki w nauce i jest hołubiony przez rodziców i uważany w r
      > odzinie za tego "lepszego?

      Halo, czy w tej Bulandii w końcu coś się zmieni? Problemem dziewczynki, że brzydsza, a chłopca, że głupszy. Nożesz.
    • paul_ina Re: Zazdrość u rodzeństwa 27.11.14, 23:41
      Mówię tej brzydszej, żeby zaczęła się malować, a tej ładniejszej zabiera kosmetyki. Do tego obie wysyłam do szkoły w losowo wybrane dni, mężczyźni lubią, gdy kobieta jest głupsza.
    • e-kasia27 Re: Zazdrość u rodzeństwa 28.11.14, 01:12
      Nie zaobserwowałam żadnej zazdrości u moich dzieci, ani tym bardziej rywalizacji.
      Ale też nigdy ich nie porównywałam ze sobą, bo po co, przecież każde jest inne i jedyne w swoim rodzaju.
      Każde dostawało i dostaje tyle miłości i uwagi, ile potrzebuje, każdemu pomagam, gdy trzeba i oni sobie też pomagają, gdy trzeba.

      Nie rozumiem jak można hołubic jedno dziecko, za to, że ma lepsze wyniki w nauce, albo bo jest bardziej atrakcyjne - to jakiś horror! Czyżbyś sugerowała, żerodzice moga ochac dzieci, za to jakie są, a nie dlatego, że są ich dziecmi???
    • guderianka Re: Zazdrość u rodzeństwa 28.11.14, 09:23
      U mnie sytuacje zazdrości występowały/występują bardzo rzadko- ze względu na wiek dzieci. Gdy na świecie pojawiało się następne, starszak już miał swój świat, swoją przestrzeń, swoich znajomych etc.
    • mag1_k Re: Zazdrość u rodzeństwa 28.11.14, 10:39
      Staram się uczyć chłopców, że każdy z nas jest wyjątkowy, został obdarzony innymi talentami, które należy pielęgnować. W rodzinie się wszyscy bardzo wspieramy i kochamy. Każdą rywalizację czy to o słodycze i inne bzdury oraz poważniejsze kwestie staram się tłumić w zarodku. Każdego dnia, wykorzystując różne sytuacje w życiu rodzinnym, aby synowie traktowali się jak najlepsi przyjaciele, wzajemnie cieszyli się ze swoich sukcesów, wspierali, po prostu kochali. Na razie widzę sukcesy, bo to nie jest działanie doraźne, ale dla nas naturalne, codzienne. Mam nadzieję, że tak zostanie, bo dla mnie jednym z najważniejszych celów wychowawczych jest wychowanie dzieci tak, aby sie przyjaźniły do końca życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka