Dodaj do ulubionych

Taka sobie historia :)

07.09.04, 22:12
Jeśli mamy zacząć pozytywna ere forumową, to moze opowiem wam , jak dzisiaj
obudziłam w sobie moje wewnętrzne dziecko....smile)
Taką miałam frajde , ze hej...
A mianowicie poszłam z moim maluchem do piaskownicy...wzieliśmy łopatkę ,
wiaderko, babki, no cały sprzęt młodego piaskowaczasmile

I co następuje, poniewaz maluch ma 13 miesięcy to nie mogłam siedzieć i
patrzeć co on tam robi, więc wlazłam do tej piaskownicy...i....i nie wiem kto
sie lepiej bawił...on czy ja.... a przy okazji dzieciaki inne...

Budowaliśmy zamek z innymi dziećmi, a marcel go skutecznie rozwalał...a my
robilismy nowe mury...i tak w kółko... a dzieciaki pytały...a plose pani
to...a plose pani tamto... a ja kopałam , grabiłam i babkowałam ...smile))

I nie wiem tylko dlaczego niektóre panie siedzące w około tej piaskownicy (
duuuzo młodsze odemnie) patrzyły na mnie ze zgorszeniem smile))

Moze wstydziły się....obudzić w sobie tego wspaniałego uczucia z
dzieciństwa...
Mówie wam dziewczyny właźcie z maluchami do piachu...to świetny sposób na
smutki dnia codziennego....

I taka to historia....ale mi dobrze smile)))
Obserwuj wątek
    • bebepep ja tez! 07.09.04, 22:18
      bylam jedyna mama w piaskownicy nad jeziorem. pupa troche potarta przez ten
      piach, ale fajnie bylo. krysia jeszcze nie chodzi, wiec z zapalem rozwala
      zrobione przeze mnie babki.

      dwa lata temu bylismy na urlopie nad morzem. nudno bylo, bo jestesmy
      przyzwyczajeni do aktywnego spedzania urlopu, a tam okolica taka nieciekawa
      byla. my (dwoje doroslych i wtedy dziesieciolatek) z tych "nielezacych" na
      plazy, wiec calymi dniami robilismy z wilgotnego piasku olbrzymie figury.
      bylismy sensacja calej plazy, a jaka radoche przy tym mielismy. chyba z tej
      radochy krysie zmajstrowalismy wink))
      • verdana Re: ja tez! 07.09.04, 22:25
        He, he. Mnie już nic nie dziwi. Niegdyś byłam z moimi dziećmi (wówczas
        dwojgiem) nad morzem. Kupiłam im łopatki. Dałam. Na co mąż (zupełnie serio) ze
        zmartwioną miną " A dla mnie?" Musiałam dokupić trzecią. Bawił się cały czas.
    • elmira_k Re: Taka sobie historia :) 07.09.04, 22:24
      Oj tak, tak.... my z Zuzką (13 mesięcy) spędzamy godzinki w piaskownicy smile))
      Szkoda tylko,że jesień za pasem sad
      • pesteczka5 Re: Taka sobie historia :) 07.09.04, 22:51
        Ja ci dam szkoda, że jesień!!!!!!!!!!!!!

        Jesień... uwielbiam.

        Naniosłam do domu w wielkim wiklinowym koszu pomidorów... cudne są. Wygrzane
        słońcem, słodkie. Postawiłam wagę na stole i bawimy się z dziećmi w sklep... A
        potem wbijamy ząbki w soczyste, czerwone, mięsiste okazy... sok leje sie po
        ręce, aż do łokcia - mniam! Przypominają mi się pomidory dzieciństwa u babci,
        ciepłe, prosto z krzaczka, spośród cierpko pachnących, szorstkich, włochatych
        liści.

        Jesień 2 - śliwki.
        Wyjmujemy pestki! Będzie placek! śliwki do buzi, do miski... Z dwóch kilogramów
        robi się jeden. Na placek wystarczy! Bartek wrzuca do malaksera kostkę
        margaryny, Kuba już czeka, żeby wsypać szklankę cukru. Wbijam po jednym jajku,
        pięć. Tłuste kolanka tłoczą się przy blacie, trzeba zajrzeć do środka... Masa
        jest gładziutka. No to dwie szklanki mąki... łyżeczka proszku do pieczenia...
        Na blachę! A teraz układanie śliwek, skórką do dołu. Upiec, 45 minut. posypać
        cukrem pudrem. Jeść!!! Pycha!! Zawieźć babci. Zostawić dla przyjaciół.

        Jesień 3
        w parku. Wrześniowe słońce obraca promykiem we włosach moich dzieci, rozświetla
        je złotą obwódką. Biegają wśród nitek babiego lata. Mamo, są kasztany!
        Kolczaste! Nie chcą wyleźć z łupinek! Jakie malutkie! A trawa jaka chłodna!
        Śpiąca biedronka!

        Jesień 4
        leczo! Czerwone, zielone, białe (to cebula). Kwaśne. Słodkie. Gorące, bo za
        drzwiami mgła!! Chodźcie, chodźcie, zaraz zrobimy herbaty. Zapalam lampę.

        Jesień 5
        las. Brusznice. Koszyczki, malutkie, bo dnie krótkie i nie można zbierać tak
        długo jak jagody... Wrzos. Ustawić w wazonach! pojechać na rowerach. Z powrotem
        dzieci usadzić tyłem do jazdy, niech wtulą buzie w mamine i tatowe kurtki,
        słuchają wiatru i ciepłych oddechów... a może mama szepcze do ucha, a może do
        taty...

        Jesień 6
        ciepło jeszcze! zróbmy grill! A kiedy wszyscy zmarzną, wejdźmy do domu, zapalmy
        świece. Kakao dla wszystkich! Dla tych, którzy go daaawno nie pili, oprócz
        bitej śmietanki na wierzchu kielonek Baileys do środka... albo adwokata.
        Ciepło... i śpi się cudnie, choć niektórym za gorącosmile)

        Ja Ci dam szkoda, ze jesień!!!

        pesteczka
        • bea.bea Re: Taka sobie historia :) 07.09.04, 23:01
          i ciplutko robi mi się pod oczami...to chyba mgiełka jakaś smile))
          dziękuje..to cudowne co piszesz ...dziękuje smile
        • sakada Pesteczko... no i grzyby jeszcze! n/t 07.09.04, 23:12


        • umasumak pesteczko dzięki za ten post... 08.09.04, 00:08
          ... ciepło mi się zrobiło na sercu...
        • cytrynka3 Re: Taka sobie historia :) Pesteczko!!! 08.09.04, 00:18
          Rozmarzyyyyyyyyyyyłaaaaaaaaaaam się.
          Pozdrawiam
          Cytrynka
        • r_y_b_a Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 08:53
          Pesteczko! Nobla Ci dać...naprawdę pięknie to opisałaś smile))
          Pozdrowionka
          Całuski od mojej Natalki
          A oto i ona:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15107009&a=15521915
        • mamaszyma Pesteczko! 08.09.04, 09:38
          Proponuję, żebyś wydała tomik, To co piszesz to sa przeciez piekne wiersze. Ja
          kupie pierwsza!
        • jagusia7 Pesteczko!!! 08.09.04, 09:40
          Chęć do życia mi wróciła dzięki Tobiesmile I ciacho ze śliwkami dzisiaj zrobimy,
          ale się młody ucieszysmile
          Dzięki!!!!
        • elmira_k Re: Ale mi się dostało :)) 08.09.04, 10:42
          Ja również uwielbiam jesień taką jak opisałaś, cudnie zresztą smile
          Niestety jesienią nie można siedzieć pupą w piasku i robić wielkie baby, zamki
          i takie tam piaskowe różnościsad
          Można za to pójść po kasztany, żołędzie...pamiętam jak nie mogłam się zawsze
          doczekać kiedy pójdę z mamą nazbierać kasztanów, kolorowych liści i wieczorem
          robić z tego różne ludki i zwierzątka......miałam wtedy kilka lat....Boże to
          było tak dawno smile
          A mi jesień będzie się jeszcze kojarzyła z pierwszymi miesiącami życia mojej
          Zuzanki. Z naszymi dłuuuuugimi spacerami po lesie , parku , gdy pod nogami
          usypiająco szurały liście. Oj spał mój Zuzek na tych spacerakch i po 4
          godziny smile) Jesień w zeszłym roku była cudna....
        • sowa_hu_hu pesteczka jesteś rewelacyjna :) 09.09.04, 09:04
          to był swietnt tekst - taki ciepły , taki kochany... tak jak lea - rozmarzyłam
          sie... uruchomiłam wyobraźnie i zobaczyłam to wszystko... az mi ciasto
          zapachniało smile mmmmmmmmmmmmmmmmmmmm...
    • merlott Re: Taka sobie historia :) 07.09.04, 22:30
      a ja z moim ukochanym namietnie uwielbiamy hustawki. szalejemy na nich, a
      Oliwka (4m) spi sobie obok spokojnie w wozeczku smile))

      niestety zauwazylismy, ze inne dzieci, poki co niezainteresowane hustawkami,
      jak tylko zobacza nas szalejacych, zaraz ustawiaja sie w kolejce. no i musimy
      spadac na inna zabawke smile)
      • lucasa Re: Taka sobie historia :) 07.09.04, 23:00
        nie mam czasu dopisac sie,
        tyle tylko, ze BAAAAARDZO mi sie podoba ten watek
        a do pesteczki: ja uwielbiam jesien!!! smile)
        A
        • jol5.po Re: Taka sobie historia :) 07.09.04, 23:06
          a ja uwielbiam czytać posty pesteczkismile))))))))
          • pesteczka5 Re: Taka sobie historia :) 07.09.04, 23:15
            Kochane jesteście!!!
            • l.e.a Re: Taka sobie historia :) - do Pesteczki 09.09.04, 08:52
              Pesteczko

              Wzruszyłam się czytając Twoje słowa, łzy poleciały kiedy mój syneczek włączył
              sobie kołysanki Magdy Umer i Grzegorza Turnała i Twój post pięknie komponował
              się z piosenką " ta Dorotka ta malusia, ta malusia ... "

              Dziękuję pesteczko - ta jesień będzie niepowtarzalna - Pisz kochana, pisz bo
              ciepło na sercu się robi !

              pozdrawiam serdecznie - lea
    • sakada Ja strasznie lubię Lego!!! 07.09.04, 23:09
      Czekam tylko, aż Oskar podrośniesmile
      • milarka Re: Ja strasznie lubię Lego!!! 08.09.04, 08:37
        ja też uwielbiam Lego!!! I już się nie mogę doczekać aż z moim małym będziemy
        budować, budować i budować.

        Ale super wątek, a dla pesteczki medal za opowieść o jesieni!!!!
        • sowa_hu_hu Re: Ja strasznie lubię Lego!!! 08.09.04, 09:16
          o ! o ! o! własnie smile lego smile tez uwielbiam - i nie moge sie doczekac jak mój
          amrcel będzie sie juz nimi bawił... ale az starch pomysleć o kosztach hehe smile
          bo ja juz oglądałam statek piratów za jakies 200zł... - - mam nadzieje ze to
          tego czasu będzie mnie stać...
    • umasumak bea.bea. dzięki za założenie tego wątku.... 08.09.04, 00:05
      • cytrynka3 Re: bea.bea. dzięki za założenie tego wątku.... 08.09.04, 00:26
        A ja sobie czasem czytam Julciowe książeczki.
        Cytrynka
        • ania.silenter_exunruzanka Cytrynko... 08.09.04, 09:54
          Ja odkad Ola sie urodzila kupuje jej bajki i ....sobie czytamsmile. Jej tezsmile)).
          Mily wateksmile.
          pozdrawiam
          • cytrynka3 Re: Cytrynko... 09.09.04, 04:26
            Fajnie czasami wrócić myślami i czynami do świata dzieci.
            Ucałuj Olę.
            Sciskam
            Cytrynka
    • 18lipiec Zgadzam się 08.09.04, 07:28
      ja wczoraj biegałam z córeczką mojej koleżanki ( 3 latka )po ulicy podczas
      spaceru, podrzucałyśmy piłkę, goniłysmy się - fajnie tak na chwilę być
      dzieckiem.
      • 18lipiec Re: Zgadzam się 08.09.04, 07:29
        No i dodam że nie przejdę obojętnie obok sklepu z zabawkami. Muszę obejrzeć
        lalki i inne zabawki, ale też jak dziecko bo jak zobacze zabawki to stoję jak
        zahipnotyzowana i muszę wejść!!!!!
    • santta Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 08:58
      Pesteczko...jak Ty to robisz?
      O czymkolwiek piszesz robisz to w taki sposób, ze nie sposób nie przystanąć i
      zastanowić się nad sobą, nad życiem.
      Uwielbiam czytać Twoje posty, sa takie...ciepłe.
      dziękuje, za ten wątek. Dzisiaj wyjątkowo bardzo potrzebne mi sa miłe mysli.
    • emilkaq Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 09:07
      Pesteczko ja też uwielbaiam jesień i cudownie mi się czytało to co napisałaś,
      po prostu nadzwyczajnie, czułam smak ciasta, zapach lasu i szum liści. Czuję
      tak samo bo jesień ta złota to moja ulubiona pora roku, ale w życiu nie
      opisałabym tak zdarzeń, żeby się czuło ich smak i zapach. Pozdrawiam i dzięki
      za piękną jesień w Twoim poscie Aga mama Mikołaja
    • beata32 Re:. czy znajdzie się starsze ode mnie dziecko :D 08.09.04, 09:10
      Bea, ponownie dziś pozdrawiam smile))

      Gratuluję pomysłu na wątek.

      - Ja obowiązkowo do piachu włażę - wystarczy tak się ubrać, żeby nie bać się
      pobrudzić - zazwyczaj musze ratować zapadające się dołki, najbardziej chyba
      lubię siteczko i przesiewanie
      - Nad morzem byłam specem od budowania głębokich basenów 3 osobowych - z 1,5
      godziny roboty
      - W Powsinie są takie ogromniaste sprzęty na placu zabaw - mieliśmy radochę
      całą rodziną z zabawy na koniku Ja siedziałam ze starszym synem, mąż z młodszym
      i wszyscy ryliśmy się na cały głos.
      - w centrach zabaw dla dzieci oczywiście ja z dziećmi łażę po rurach, basenach
      z piłeczkami, materacach wodnych itp.
      - filmy dla dzieci to ostatnio jedyne na których nie zasypiam po 15 min
      - acha, i ostatni hit, w sierpniu będąc jak byliśmy u rodzinki spadł dość
      ulewny deszcz - razem ze starszym synkiem przez ok 10 minut pląsaliśmy w tym
      deszczu (niestety u mnie skończyło się katarem .... ale warto było)
    • sowa_hu_hu bea :) marcel :) gdynia :) tenczynek :) 08.09.04, 09:14
      hej!

      nie moze do mnie dojśc ten zbieg okoliczności smilehehe

      jak byłam w gdyni na plaży budowałam z 5 letnim chłopcem zamek smile marcel
      skutecznie nam to uniemozliwiał... prowadziłam z owym chlopcem bardzo ciekawą
      konwersacje - a gdy padło pytanie jak dzieci wychodza z brzuszka to szczena mi
      opadła wink myslałam ze czeka mnie to za pare lat w wydaniu mojego syna a
      tu "obce" dziecko... jakoś wybrnęłam z sytuacji ale cięzko było bo chłopczyk
      zamęczal mnie pytaniami heheh smile ale budowało sie fajnie! mam nadzieje ze
      kiedys będe miała córke bo mam przemożną ochotę na zabawe lalkami barbie smile
      no i lubie malowanki smile

      pozdrowienia
      • ewa2233 dopisuję do Pesteczki 08.09.04, 09:28
        dla mnie jeszcze jest:

        jesień 7
        Urodził się Karol

        jesień 8
        Urodził się Jacuś

        Chyba mamom nie trzeba tłumaczyć, jakie znaczenie mają narodziny dziecka ...
        • jol5.po Re: dopisuję do Pesteczki 08.09.04, 09:37
          A u mnie poczatek jesieni urodziła się Małgosia, środek jesieni urodziła się Agnieszka, jeszcze późniejszy środek urodziła się Ola, a kiedy już było bardzo późno i zima prawie, ale i tak fajnie, bo zbliżało się Boże Narodzenie urodził się Michałek. Jeszcze był letni Jasi i tak zleciało 11 latsmile)))
          Jakoś od tego wszystkiego nawróciłam się na lubienie jesieni, choć co roku w sierpniu mam cichą nadzieję, że lato się nie skończy...
    • skrzatka :)) Ale miło... ;-)) 08.09.04, 09:31
      Dziękuję za temat, za post, za jesień wink)
      Wszystkim po równo, ale pesteczce najbardziej!
      • malgosia87 Re: :)) Ale miło... ;-)) 08.09.04, 10:07
        Pesetczko mistrzostwo :0) poczułam ten zapach jesiennego grilla, ciasta ze
        śliwkami, wilgoć mgły jesiennej a nawet kapiący sok z pomidorów wink.

        Pozdrawiam
        Małgosia
      • madelaine6 Re: :)) Ale miło... 08.09.04, 10:13
        Pesteczka,wspaniale piszesz.W Twoich postach jest
        tyle ciepla smile))

        A propos tematu,to we mnie tez czesto budzi sie
        dziecko.Lubie spontanicznosc,radosc wyrazana entuzjastycznie.
        W piaskownicy bawie sie z synkiem
        zawsze,natomiast ostatnio zaszalalam (budzac zgroze pan)
        na slizgawce z synkiem (nie umie jeszcze sam zjezdzac).
        Lubie sie z nim tarzac po podlodze,laskotac,tanczyc.A klocki lego
        kupilismy mu jak mial 11 miesiecy (ale jak do tej pory bawimy sie
        nimi sami,on sie tylko przyglada i burzy).
    • mamastasia Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 11:51
      Skąd ja to znam? smile) Mój synek zaczął sie bawić w pisaku w tym roku w drugiej
      połowie wakacji, wcześniej piasek go nie interesował. Niemal codziennie siedzę w
      piasku, buduję baby, które on burzy. A jak są inne dzieci to muszę tych bab
      pisakowych robić kilka razy więcej. Często inne mamy dołączają do mnie i
      siedzimy sobie tak z maluchami w piasku i jest fajnie.
      Co do tego zgoraszenia - wiem czemu, popatrz na swoje ubranie, buty i paznokcie
      po tej zabawie. Dla niektórych wygląd to świętość. Ja ze Stasiem wracamy z placu
      nieco zakurzeni i brudni, ale za to szczęsliwi smile.
      Pozdrawiam i życzę jak najwięcej czasu spędzonego na wesołej zabawie z maluszkiem.
      Ania
    • wrokk Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 12:34
      W skali od 1 do 10
      1. piaskownica 8
      2. klocki 10
      3. berek 9
      4. "brzucho-pępucho" ...11 !
      Miejmy w nosie gorszący elegantki piach za paznokciami !!! Tak trzymać !!!
      smile))))))
      Pozdrawiam
      Kasia

      ps. Jak byłam w ciązy (nie znaliśmy płci dziecka, bo Zosia nie dała się
      podejrzeć) mój mąż któregoś dnia powiedział: "a jeśli to chłopczyk? o, to będę
      mógł się wreszcie pobawić kolejką..." wink)
      • milarka Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 12:59
        wrokk napisała:

        > ps. Jak byłam w ciązy (nie znaliśmy płci dziecka, bo Zosia nie dała się
        > podejrzeć) mój mąż któregoś dnia powiedział: "a jeśli to chłopczyk? o, to
        będę
        > mógł się wreszcie pobawić kolejką..." wink)

        Oj tak, na kolejkę też już czekam, mój roczny synek ma już jedną taką prostą,
        czasami ją rozkładam, ale mały niestety burzy tory i psuje mi zabawę sad((
        A pod choinkę, a najdalej na drugie urodziny dostanie jakąś fajną - żeby można
        było dokupywać tory i różne inne wiadukty, tunele.
        • wrokk Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 13:20

          >
          > Oj tak, na kolejkę też już czekam, mój roczny synek ma już jedną taką prostą,
          > czasami ją rozkładam, ale mały niestety burzy tory i psuje mi zabawę sad((
          ...a to łobuz wink)
          A u nas kolejka też pewnie z czasem zawita, bo Zosia (15 m-cy)interesuje się
          wyłącznie samochodami i z zapałem kopie piłkę. I teraz właśnie przyszło mi do
          głowy że pewnie jeszcze przede mną łażenie po drzewach... mmmmm...
          • milarka Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 13:35
            no pewnie, a co, dziewczynki też się chętnie pobawią kolejką!!! no i oczywiście
            rodzice dziewczynek!!!
            ja jak byłam mała, to się uwielbiałam bawić razem z bratem kolejką, ach, fajnie
            było - cały ceremoniał - najpierw składanie torów, później uruchamiane kolejki,
            zmiana przekładni....
            zupełnie poważnie uważam, że kolejka jest równie dobrą zabawką dla dziewczynki
            jak i dla chłopczyka, a najlepszą dla rodziców wink
            a co do łażenia po drzewach, to kto wie... w końcu ktoś musi te nasze dzieciaki
            nauczyć, jak to się robi (tylko czy ja jeszcze pamiętam jak to się robi???)

            Jednym słowem - super, że mamy dzieci, bo pod pretekstem zabawy z dzieciakami
            możemy robić największe głupoty świata
      • madelaine6 Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 13:46
        Kolejka juz zakupiona -lezy u tesciow,czeka az Kuba dorosnie.
        Przeraza mnie nieco,bo po rozlozeniu zajmuje
        pokoj 18 m2...Ponoc jeszcze
        duuuzo trzeba dokupic.
        A maz sie cieszy jak male
        dziecko...
    • mala_kruffka wzruszyły mnie Wasze posty 08.09.04, 13:34
      szczególnie ten o jesieni
      Jak bym baaaardzo chciała być taką ciepłą matką. Kiedyś chyba byłam. Kocham i
      uwielbiam moje dzieciaczki, ale nie potrafię się nimi cieszyć i dawać im
      radości bo jestem w depresji. Lekarz zdiagnozował mi zespół depresyjno lękowy.
      Może niedługo znów będę mogła byc sobą.
      Pozdrawiam
      kruffka
      • beata32 Re: wzruszyły mnie Wasze posty 08.09.04, 13:41
        Ej, koleżanko, chyba nie jest tak źle skoro takie posty zauważasz ...
        Trzymaj się mocno!!! Wiele z nas przeżywa różne załamania, może nie zawsze tak
        poważne, ale ... to da się wyleczyć i ...
        ... już za chwilę będziemy się umawiać na lepienia bałwanka albo wojnę na
        śnieżki!!!

        Pozdrawiam cieplutko
        • madelaine6 Re: wzruszyły mnie Wasze posty 08.09.04, 13:47
          OOO,zima,balwany,sniezki!!!
          Nareszcie bede mogla znowu poszalec
          na sankach wink)))
          Juz sie nie moge doczekac!
          • beata32 Re: wzruszyły mnie Wasze posty 08.09.04, 14:01
            sanki też mamy, górka się znajdzie ... ale będzie się działo!!! big_grin

            a kto się pisze na orła na śniegu???

            a kolejka ... hmmm - mamy wielką - drewnianą - młodszy też już się bawi, ja
            uwielbiam układać złaszcza warianty z przejazdami pod mostami

            W klockach chwilowo mam przerwę - układam tylko wieżę - bo młodszy mój synek
            nie może znieść, jak choć dwa klocki są połączone ... big_grin

            Pozdrawiam
      • wrokk Re: wzruszyły mnie Wasze posty 08.09.04, 13:59
        Hej, a dlaczego "byłam"? Na pewno wciąż JESTEŚ Ciepłą Kochaną Mamą, tylko
        chwilowo trochę smutniejszą od innych. Ale to szybko minie - jestem o tym
        przekonana! Głowa do góry, raz jest się na wozie, raz pod wozem...
        Trzymam kciuki i przesyłam uściski i buziaki! smile))))
        Kasia
    • bea.bea Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 18:48
      dziękuje dziewczyny za tak cieplutkie wypowiedzi...pesteczka to jak słoiczek
      miodu w zimny zimowy wieczór...uwielbiam czytać twoje posty...

      pozwalam sobie jednocześnie podciągnąc wątek do góry , gdzie zaczęły królowac,
      nasze "sympatyczne" panie , mylące forum emama, z forum ebieda
      , ale cóz każdy moze zgubic właściwa droge, i wpaść w nieodpowiednie
      towarzystwo...myślę o naszym...i nie rozumieć atmosfery smile)))
      • mamusiamisia Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 20:00
        witam!
        podesłała mnie tu beata32, mówiąc że jest miło bo tego właśnie szukałam i
        rzeczywiście jest, pesteczka poruszyła mnie do głębi, myślałam że się rozpłynę.
        ja też lubię jesień, kojarzy mi się przede wszystkim z kasztanami w parku i
        liśćmi we wszystkich kolorach świata.
        klocków jeszcze nie mamy(Michaś ma 6,5 miesiąca) ale niedługo się o nie
        postaramy, nie bawiliśmy się jeszcze niestety w piaskownicy, będziemy to robić
        dopiero na wiosnę, ale co to będą za zabawy. kolejka jest w planach i
        rzeczywiście najbardziej na razie cieszy sie na nią chyba mój mąż.
        za to przed nami pierwsza zima w życiu Misia i zamierzamy się do niej dobrze
        przygotować - w planach są sanki z oparciem i rozglądamy się za fajnymi górkami.
        wynajmujemy teraz mieszkanie w bloku na wsi, więc górek nie brakuje gdy
        przeniesiemy się do miasta, to też się coś znajdzie.
        wy pewnie się już znacie jak łyse konie, większość z was ma więcej niż jedno
        dziecko i chyba wszystkie starsze od naszego? może ktoś chciałby dowiedzieć się
        czegoś więcej, czy obowiązuje tu zasda - o nc nie pytamy, tylko opowiadamy?
        poadrawiamy asia z Michałkiem
        • beata32 Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 21:09
          cześć asiu, witaj po drugiej stronie tęczy smile))
          Prawda, że tu fajnie.

          A ja właśnie pograłam w gierkę 'Gdzie jest Nemo' i postanowiłam do Was zajrzeć
          i przywitać się wieczornie.

          Buziaczki dla wszystkich dużych i małych dzieciaczków.
        • wrokk Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 08:51
          Ja też jestem od niedawna. I dopiero wczoraj Milarka mnie zauważyła (dzięki
          Milarko!) Momentami się bałam że już nigdy nie przebije się do grona "wesołych
          kumoszek" wink
          Zobaczysz, nie zdążysz się obejrzeć jak Mały Michalski zacznie zasuwać po
          podwórku a Ty będziesz trenować konkurencję "oczy dookoła głowy..."
          Kasia (mama 15-miesięcznej Zosi, jednej wink)
          ps.
          A co do zasad to nie wiem ...
          • milarka Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 09:11
            wrokk napisała:

            > Ja też jestem od niedawna. I dopiero wczoraj Milarka mnie zauważyła (dzięki
            > Milarko!) Momentami się bałam że już nigdy nie przebije się do
            grona "wesołych
            > kumoszek" wink

            nie ma sprawy smile))))))))

            choć prawdę mówiąc to nie jestem pewna, czy ja osobiście zaliczam się do
            grona "wesołych kumoszek"
            • wrokk Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 09:16
              Nawet jeśli nie do "kumoszek" to na pewno do "wesołych" smile)))))))
        • milarka Do mamusimisia 09.09.04, 09:17
          witaj na forum,
          rzeczywiście niektóre dziewczyny znają się już jak łyse konie, no ale niektóre
          trochę mniej, a każdy jest mile widziany
          A dzieci mamy różne, ja np. mam rocznego synka, dużo dziewczyn ma starsze
          dzieci, a niektóre mają zupełnie malutkie - np. edzio_grubas jeszcze niedawno
          rodziła tu na tym forum (prawie że) wink
          Są też dziewczyny, które dopiero są w ciąży, a są nawet dziewczyny bezdzietne ;-
          )
          A najważniejsze, że każda z nas czuje się tu dobrze, zwłaszcze przy takich
          wątkach jak ten !!!!!!
      • wrokk Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 08:54
        bea.bea napisała:

        > dziękuje dziewczyny za tak cieplutkie wypowiedzi...pesteczka to jak słoiczek
        > miodu w zimny zimowy wieczór...uwielbiam czytać twoje posty...

        nie miodu tylko powideł śliwkowych smile)
        mmmmm...pycha...
    • fiszerowa Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 21:32
      Wewnetzne dziecko wink. Moje obudzilo sie 2 lata temu. Najpierw pomalutku
      uczylam sie kolysanek i czytalam bajeczki. Potem grzechotki i baraszki na kocu.
      Rozkrecilo sie po roku - buszowanie w piaskownicy i na zielonej trawce.
      Pierwsze proby na drabinkach i karuzeli. W tym roku szaleje juz na calego:
      hustawki, zjezdzalnie, fikolki na trawie i budowle z piasku.

      A dzisiaj bylismy z Tuniem w centrum rozrywki. Byl wieczor i oprocz nas i
      naszych przyjaciolek (jedna duza, jedna mala) byla jeszcze jedna babcia z
      wnuczkiem. I wszyscy szalelismy rowno! Cala ogromna sala nasza! Kulki, dmuchane
      i wodne materace, zjezdzalnie wielkie i krecone i wspinaczka po siatkach i
      linach. Bylo naprawde fantastycznie. A teraz moj kochany zasnal na kanapie ze
      zmeczenia ogladajac mecz wink (tata bedzie niepocieszony). Musze zaniesc go do
      lozeczka.

      swietny watek
      dzieki bea.bea

      Fiszerowa
      • mamusiamisia Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 21:59
        betka32 strasznie ciepła z ciebie kobitka, nie znam cię właściwie, ale jakoś mi
        tak miło gdy piszesz, zreztą wszystkie jesteście kochane mamy. napiszci eskąd
        jesteście może spotkamy się nie wirtualnie kiedyś? czy ktoś ma dzidzię w
        podobnym wieku co mija, bo czuję się też troszkę osamotniona, że nie mogę z
        miom brzdącem robić wielu ciekawych jeszcze rzeczy. na razie w poniedziłek
        poczułam drapiący kawałeczek dolnej prawej jedynki a dziś lewej i doprowadza do
        perfekcji skoki, pełzanie, tyle że w tył. Mówię wam !!,. jak prześmiesznie to
        wygląda.
        ja mieszkam na pojezierzu lubusjim, cz esto(co dwa miesiące przyjeżdżam na
        kilka dni do Warszawy na szkolenie do firmy) i co jakiś czas(dwa razy do roku)
        do teściów na podkarpacie(teraz też tu jestem)
        pozrufki
        • beata32 Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 22:05
          Cześć Asiu,
          Dzięki za ciepłe słowa, choć nie wiem czy do mnie pasują. wink
          Mieszkam w Warszawie (choć Warszawianką z urodzenia nie jestem wink )
          A co do dzidziusia - tak jak sobie te czasy wspominam - to było piękne - leżał
          syneczek, przemieścić daleko się nie przemieścił. I pomyśleć, że nie mogłam się
          doczekać aż będzie chodził. Teraz guzy, stłuczone kolanka i bródki na porządku
          dziennym. brrr. łobuziaki bardzo są ekspansywne - więcej chcą niż mogą.

          Pozdrawiam
          • wrokk Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 08:44
            ...i guzy...
            Jeden zejdzie a pojawia sie następny... smile

            I jeszcze mi się cos przypomniało! Już niedługo będziemy mogły chodzić do kina
            na bajki !!! Pamiętam jak znajomi chcieli obejrzeć "Gdzie jest Nemo?" i chcieli
            koniecznie "pożyczyć" jakiegoś malucha bo było im głupio iść samym. No
            i "pożyczyli" - było sześcioro dorosłych i jeden sześciolatek smile)))
            Pozdrawiam
            Kasia
            z Wrocławia (moje piekne rodzinne miastosmile)
      • mamusiamisia Re: Taka sobie historia :) 08.09.04, 22:03
        no w i nemo też nie grałam, oglądałam za to film(najpierw w kinie z cała
        ferajną jeszcze w zaawansowanej ciąży), a teraz chba z tysiąc razy z płytki.
        dla mnie de best, podobnie jak epoka lodowcowa i potwory i spółka.
        napiszcie jeszcze coś - lubicie te filmy?
        • pesteczka5 Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 03:36
          Popatrz, Bea, ile dobrego narobiłaś! Wiwat!
          Strasznie miło się czyta, sama radość!
          Na orła na śniegu już się piszę, w zeszłym roku byłam równie mokra jak moje
          dziecismile)

          P.S. A za miłe słowa pod moim adresem bardzo, bardzo dziękuję. Dawno nie
          słyszałam tylu naraz... Bardzo się przydałysmile
          • allga Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 06:20
            Podciągam, żeby to cudeńko za szybko nie zjechało i żeby ludziska se poczytali!
            Dla mnie, pesteczko - post miesiąca!
            U nas leczo od poniedziałku do wczoraj wink bo nagotowałam cały gar za psie
            grosze!
            Placek ze śliwkami dziś na bank (zdaje się, że wg takiego samego przepisu) i
            choć jestem na diecie, po tym, co napisałaś - furda z liczeniem kalorii! Muszę,
            no muszę zjeść choć odrobinę! Może uda mi się spalić jutro z Maniutką na
            basenie.

            Buziaki jesienne przesyłam i... dziękuję!

            • allga Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 06:28
              Oj, jeszcze w sprawie "wewnętrzego dziecka". Basen, mówię Wam basen! Tam se
              można napodziwić rozradowane gęby... tatusiów mknących wodnymi zjeżdżalniami,
              popiskujących jak dzieciaki! Mamusie też bywają odlotowe, jeno one częściej
              oczy dookoła głowy za pacholętami miewają...
              • agaizosia Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 09:31
                Dziewczyny jestescie wszystkie fantastyczne, ciepłe i w sumie to dużo w was
                dziecka jeszcze...To dobrze,bo nikt nie potrafi tak cieszyć się jak własnie
                dziecko.Ja chyba też pod pewnymi względami nigdy nie dorosnę.Czekam z
                utęsknieniem aż Zosia zacznie chodzić albo chociaż sama siedzieć ,bo tyle
                wspaniałych zabaw na nas czeka.Na razie czytamy ksiażeczki i przewalamy sie po
                łóżku lub podłodze i nie ma miejsca, które ominałby maminy całus.Muszę się też
                przyznać,że wiele zabawek kupuję ,bo mi sie bardzo podobaja i mam taka sama
                frajdę jak Zosia,jesli nie większa...Dzięki wam cieszę się z jesieni i już
                czekam na biała zimę.Może kiedys spotkamy się na tej samej górce i pokażemy na
                co nas stać wink.Całuję was wszystkie i mocno sciskam

                ps.Pesteczko masz niewatpliwy talent pisarski
                • wrokk Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 10:20
                  O ! Mama Zosi !!!
                  Pozdrawiam - Kasia też mama Zosi (2.06.03r.)
                  • agaizosia WROKK 09.09.04, 10:30
                    Serdecznie pozdrawiam i sciskam mocno.Ucałuj ode mnie swoja kruszynkę.Ja się nie
                    mogę doczekać kiedy moja Zonia będzie starsza,jak twoja.Buziaczki
                    • wrokk Re: WROKK 09.09.04, 10:42
                      też wysłałabym zdjęcie ale nie umiem sad
    • wrokk Uśmiałam się ... 09.09.04, 10:45
      ... na naszym podwórku, a to za sprawą 3-letniego Kubusia.
      Powiedział do swojej Mamy "Mamo umyj mi rączki, bo idę na arbuza do pani, KTÓRA
      URODZIŁA Zosię..." smile)))
      Kasia
      mama Zosi
    • larenata Re: Taka sobie historia :) 09.09.04, 15:50
      A ja nie mogę się doczekać, kiedy kupię wózek dla lalek - taki mały prawdziwy
      głęboki... I moja mała Maja też będzie "mamą". Jak jestem z mężem w sklepie z
      zabawkami, to zawsze oglądam wózki.
      I marzy mi sie jeszcze taki obrazek: śnieg za oknem, choinka, a ja i Maja mamy
      fartuszki i pieczemy pierniczki i kruche ciasteczka, takie wykrawane
      foremkami wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka