hedna
18.12.14, 23:09
Napisałam na innym forum,ale chciałabym zapytać i tutaj.
Może ktoś ma podobną sytuację,może czyjeś dziecko choruje na padaczkę i będziecie mogli coś mi podpowiedzieć.
Mój synek (autysta) ma 4,5 roku, kilka dni temu stwierdzono u niego padaczkę. Pierwszy atak w lipcu polegał na ogromnej senności i wymiotach (1x). Po badaniach wypuścili nas do domu na drugi dzień. W piątek 12.12 miał drugi atak.Obudziłam się i zobaczyłam na poduszce dużo gęstej śliny,znów wielka senność,jakby odpływał. Karetką pojechaliśmy do szpitala,wymiotował jeszcze 2x i po jakimś czasie obudził się rześki.badania z krwi prawidłowe.W poniedziałek miał tomografię głowy w narkozie,wynik prawidłowy.Miał też EEG,ale nic nie wykazało,mamy powtórzyć. Neurolog wprowadziła lek- DEPAKINE, na razie w malutkiej dawce,mamy zwiększać powoli. Ze szpitala "przyniósł" rotawirusa,więc mamy szpital w domu.
Przede wszystkim chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o padaczce.jak się zachowywać w czasie ataków,nawet nie wiem o co powinnam zapytać.
Macie jakieś doświadczenia?