Dodaj do ulubionych

Zdradził mnie

30.12.14, 17:32
I z tego puntu zacznę: zdradził mnie z jakąs dziewczyną z pracy. Tak naprawdę nawet mnie specjalnie nie obchodzilo kim ona jest. Na fejsboku mozna ja znależc, wiem ze jest młodsza ode mnie o 4 lata i jest.. niemką. Tak Niemka urodzona w Polscesmile Pracuja w firmie, gdzie niemiecki, wloski, hiszpanski i ang., to języki najczesniej spotykane. W tej chwili wyglada to tak, że on będzie się żenił... Nie bylismy małżeństwem, jest wolnym człowiekiem, może się żenić... Trwa batalia sądowa o 500 zlotych alimentów więcej niż chciałabym dostac na syna lat 10.. Ostatnie lata naszego zycia byly wynikiem porozumienia, kompromisu, dobrej przyjazni. Uwazam, ze po 13 latach jest wlasnie tak jak mielismy i że bylo statecznie. Zreszta on mi przytakiwał, było nam i mi wygodnie finansowo i zyciowo. Stabilny związek.
Nawet teraz uwazam, że ta zdrada jest przelotna, że jego związek bedzie słaby, że nie dojdzie z tamtą do tego, co my. Ogolnie uwazam, ze to nie zdrada!, bo niedlugo nie bedzie sie godził na to, co tamten zwiazek mu oferuje i wroci na łono rodziny.
Ja zachowuje się bardzo.. nijak. Jak juz powiedzialam, uwazam, ze wroci, nawet z tego tragedii nie robie, chociaz mam teraz pelne prawo do tego samego, ale jestem wyprana z emocji i nie takie rzeczy mi w glowie... Spotyka sie z synem, ale nie podobają mi sie te spotkania i wychodze z zalozenia, ze lepiej mu (zdradzaczowi) robi, jak nas nie widzi, jak jest poza domem, na najmie, z tamta baz nie. Uwazam, ze wywalenie go z domu do tamtych warunkow, z dala od nas burzy więx miedzy nami, ale tak naprawdę ją umacnia.. Zdrade wykrylam chyba wp ierwszych miesiacach/tygodniach ich pozycia i im sie to wszystko jeszcze nie utrwalilo. Wywaliłam z domu od razu, zreszta mieszkanie jest moje. Wracajac jednak do jego spotkań z synem, to uważam, ze szkodza odbudowaniu naszej relacji i że tworza sztuczne pojecie, ze bedą sie widywac dalej, mimo jego zdrady. Dla mnie to nie do przyjecia. Niestety nie jestem nowomodna i nie wynaje zasady, ze jak odchodzi ode mnie, to niekoniecznie od syna. Dla mnie opuszcza rodzine i redukuje sie do oddawania kasy na nią (na syna). Nie jestem nowoczesna i w ogole nie wyobrazam sobie z nim kontaktu, inaczej niz przezk omornika, zreszta na niego bardzo mocno dziala to, że go przy nas nie ma. Ma wyrzuty, zaczpeia mnie smsami!, niestety pozostaje obojetna... Mial wolne i chcial zając sie synem. Odmowilam. Mozliwe, ze bedzie chcial wyregulowania sądowego, w wyroku alimentacyjnym musi byc takie, niemniej nie zamierzac ani ulatawiac mu knotaktu ani nawet dopuszczac do knotaktu. Syn cierpi, wiec mowie pwrost co jego ojciec robi, bez ogrodek. Mowie dlaczego nie mogą sie widziec i jestem konsekwentna. Tamtego az skręca, ale z nim nie rozmawiam..Jako, ze wszystko jest swieze, to nie wiem jak będzie kiedy synowi skończą sie ferie świąteczne, wiem ze zaczną sie kolejne niebawem.. Licze na to, ze psrawa sie będzie przeciągała i po prstu beda bezkontaktowi, a zdradzacz odcięty od nas, co mu juz bokiem wychodzi, bo probuje i przez swoją matkę i przez moja (a!) i przez sasiadow nawet! Wije sie jak w konwulsjach. Niemniej złośliwie mowi, ze się ożenismile Z drugiej strony sądzilam, ze strace zmysły po czyms takim, a tu taki spokój we mnie, cisza, moze to oznaczac, ze nic do niego nie czuje, ze mi go nie brakuje, ale w moim przypadku oznacza to chyba grę taktyczna. Sytuacja trwa juz 3 tydzieńsmile
On bardzo się zmienił. Jest nieczuły na nic, zlosliwy, drwi sobie, uraga mojej kobiecości! Kazde spotkanie to drwina, szykana, proba ośmieszenia, obrzydzenia mnie sobie i swiatu. Bywa wulgarny, łatwo przychodzi mu powiedzenie czegoś, nad czym by sie dlugo wcześniej zastanawial. robi NIEUSTANNE ALUZJE DO MOJEGO WYGLĄDU. Jestem tym zdziwiona, jakbym przez szybę to oglądała! Nie przyjmuje tych rzeczy do wiadomosci, bo sa nie jego. Nie dlatego, ze go nie znam, ale dlatego, że ta sytuacja dla mnie jest tak dziwna, że jestem tym tak zaskoczona, ze nie wiem co powiedziec. Boje sie, ze cos do mnie odjdzie, ze nagle rozumiem, ale jak na razie widze to tak, ze on będąc z nami (nie fizycznie) sypia z inną. Nie widze tego przejscia, wyniesienia sie go z domu do niej, czy od nas do niej. On ciagle jest nasz, tylko w zdradzie. Stąd odmawiam widzenia sie ze mna/synem, bo to dla mnie obrazoburcze.
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:10
      Facet porzucił Ciebie, nie syna.

      Nie rób Młodemu jeszcze większej krzywdy, pozwól na spotkania z ojcem.
      Dla Twojego syna to ważne, ten ojciec to jedyny, jakiego ma.
      • konwalka Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:16
        nie rozgrywaj dzieciakiem
      • aka10 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:17
        Egoistka. Sama nie mam, to nikt inny miec nie bedzie. Biedne dziecko.
    • kadfael Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:16
      Co ma bycie nie nowomodną do zabraniania dziecku widywania się z ojcem?
      Ja rozumiem, że sprawa jest bardzo trudna. Ciężko Ci. Twojemu synowi też. Ale zrób wszystko, żeby jak najmniej ucierpiało dziecko. Zabraniając mu kontaktów z ojcem ukażesz syna - za co?!
    • bachtin Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:17
      troll, nie ma takich głupich bab, które tak otwarcie się do swojej głupoty przyznają.
      • kanna Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:21
        Też mam nadzieję, że troll, choć niestety znam kobiety, które tak myślą /robią.
        • bachtin Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:24
          Też znam, ale zazwyczaj mają tyle przyzwoitości, żeby próbować znaleźć jakąś fałszywą motywację. A bo on jest złym ojcem, a bo dziecko nie chce (taa) się z nim widywać, a bo coś tam. Nie widziałam baby, która otwarcie by mówiła, że użyje dziecka, żeby zmusić faceta, który już jej nie chce, do powrotu. Nie jest nowoczesna, ale ślubu to nie wzięła. Tralala.
          • trypniewska Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:35
            Brak slubu to nie nowoczesność, ale zachowawczość. Moze i wykrakałam sobie to odejscie.

            Co do syna: nie uwazam, by zostawil mnie. Zostawil nas. Nie ma warunkow na syna, nie ma na niego czasu (pracujący taki) i opuszczajac swoj rodzinny dom godzi sie na to, ze nie będzie mial syna, bo syn jest w domu, z matką, w rodzinie. To jest dobra nauczka. To samo zreszta z jego kasą na kontach, wpłaciłam ją do spółdzielni, niech sądownie dochodzi... Teraz spłukanego udaje, to jak ulal będzie na zasadzone zabezpieczenie. Godził sie na romans, to niestety rodziny nie ma. A nagroda dla taty, to kara dla mnie. Syn sytuację orzumie, tęskni, ale ma ltumaczone, że tata tak wybral, ze nie chce byc w domu, że jest z inną kobietą. Dzien w dzien mu to mowie i dla niego to norma, nawet babci powiedział, ze tata musi zmądrzec, żeby do nas wrocic.
            • aka10 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:41
              trypniewska napisała:



              > zien w dzien mu to mowie i dla niego to norma, nawet babci powiedział, ze tata
              > musi zmądrzec, żeby do nas wrocic.

              Niestety, Ty chyba tez, zeby zrozumiec, ze tylko "polowa" syna jest Twoja. Druga "polowa" jest jego ojca i syn ma prawo widywac sie z ojcem, czy nawet polowe czasu z nim spedzac. To nie syna wina, ze TY sie jego ojcu znudzilas. Na prawde sadzisz, ze bedzie chcial do Ciebie wrocic?
              • pulcino3 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:30
                "To nie syna wina, ze TY sie jego ojcu znudzilas."

                bezczelny komentarz
                • aka10 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:34
                  pulcino3 napisała:

                  > "To nie syna wina, ze TY sie jego ojcu znudzilas."
                  >
                  > bezczelny komentarz
                  >

                  A jest?
                • ichi51e Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:40
                  Ale prawdziwy.
            • marychna31 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:52
              > Brak slubu to nie nowoczesność, ale zachowawczość.
              Zachowawczość? Czyli konserwatyzm??
              Życie na kocią łapę jest konserwatywne?

              Mniejsza o definicję. Nie rób już większej krzywdy dziecku. Pamiętaj, że to nie ono sobie wybierało ojca, tylko ty dokonałaś tego wyboru więc go za ten swój wybór już nie karz.
            • snakelilith Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:53
              trypniewska napisała:

              > Co do syna: nie uwazam, by zostawil mnie. Zostawil nas.

              No zastanów się, po tym wszystkim wolałabyś, by został z wami tylko ze względu na syna i sypiając z tobą myślał o innej kobiecie? Wolałabyś, by ze względu na wspólne mieszkanie z synem odgrywał swoją frustrację na tobie dogadując ci, obrażając cię, a może nawet poniżając? Przecież on nie zostałby z wami dla ciebie, tylko ze ze względu na szantaż, który wobec niego chcesz zastosować. Prawdopodobnie jednak facet nie da się szantażować i tak do ciebie nie wróci, a twoje dziecko kiedyś, kiedy zacznie myśleć samodzielnie, jeszcze ci wyrzuci, że go oszukałaś. Bo oszukałaś, on przestał kochać ciebie, a nie syna.
              • 3-mamuska Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:39
                Świetne napisane, moja matka była taka sama,tez chciała ukarać ojca grając mna.

                Na szczescie mając 14-lat mogła decydować o sobie, i zostac z tata.
                Wiesz co potem nie widziałam matki kilka miesiecy unikałam uciekałam przed nia, mimo ze tato prosił ze ona tęskni i płacze.

                Ona gdy dowiedziała sie ze chce byc z ojcem, cagała mnie po psychologach ze cos mam z głowa, w sadzie na rozprawie zrobiła ze mnie , brudasa (ze podpaski lezą na podłodze w pokoju, u mnie) ze ojciec przekupił mnie psem i na wszystko i pozwala.
                Tato mi tego nie powiedział usłyszałam jak rozmawiał z bratem przez telefon, myslal ze słucham muzyki to nie slysze.

                Długo by opowiadać, teraz jestem dorosła i rozmawiam z nia raz w roku.

                I ty tez tak skończysz. Bo on bedzie mogl sie widywać z synem bo sądownie to ustali.

                A jak wroci to uprawiając z toba sex bedzie myslal o tamtej.
                Takim kobieta powinno sie dzieci odbierać .
            • przystanek_tramwajowy Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:54
              Nie zawsze będziesz miała władzę nad umysłem dziecka, którą dzisiaj tak podle wykorzystujesz. Kiedyś syn zrozumie, co mu zrobiłaś i znienawidzi cię za to. Zostaniesz sama - stara, zgorzkniała, porzucona przez wszystkich kobieta. Warto?

              ---
              Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • srebrnarybka Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:39
              " Syn sytuację orzumie, tęskni, ale ma ltumaczone, że tata tak wybral, ze nie chce byc w domu, że jest z inną kobietą. Dzien w dzien mu to mowie i dla niego to norma, nawet babci powiedział, ze tata musi zmądrzec, żeby do nas wrocic. "

              Jako sędzia potraktowałabym to jako argument za ograniczeniem matce praw rodzicielskich. Bo dla matki odegranie się na eksie jest ważniejsze, niż dobro jej dziecka. Nie zasługuje więc, by to dziecko wychowywać.
            • werualta Re: Zdradził mnie 02.01.15, 14:34
              szkoda mi tego dziecka, bardzo; wciągnęłaś syna za mocno w wasze rozgrywki, po co mówisz dziecku codziennie, że jego ojciec jest z inną kobietą? chore. ogarnij się, i nie męczy i nie krzywdź swego syna.
              Po co ci te dziwne tłumaczenia, że facet do ciebie wróci? nawet jak zechce wrócić to po co ci taki gość??? niemożliwe, że kobiety tak myślą smile
      • a1ma Re: Zdradził mnie 30.12.14, 20:55
        No jasne, że TROLL, ale piękna pożywka do wątku na milion pińcet wpisów big_grin
        • baltycki Re: Zdradził mnie 30.12.14, 21:05
          A jakie to ma znaczenie?
          Zostal przedstawiony pewien problem o ktorym mozna
          (i warto, bo takich matek nie brakuje) podyskutowac.
          • a1ma Re: Zdradził mnie 30.12.14, 21:51
            Serio, znasz jakąś, która tak wprost mówi, że ojciec dziecka nie zobaczy ZA KARĘ?
            • baltycki Re: Zdradził mnie 30.12.14, 23:20
              Serio, nie znasz takich?
              • a1ma Re: Zdradził mnie 30.12.14, 23:56
                Serio. Oczywiście, znam takie, które utrudniają, ale jak ktoś niżej napisał - chociaż próbują znaleźć wymówkę. Bo on pije, bo bije, bo jest nieodpowiedzialny, bo szalika nie założył, bo dał frytki, bo nie dał frytek. Tak zatrują facetowi życie, że w końcu sam się z takiego układu wymiksowuje, a wtedy pani triumfuje - bo MIAŁA RACJĘ, on jest najgorszy, nawet o dzieci nie dba. Takich znam kilka.

                Ale żeby tak wprost mówić - że po moim trupie, bo TAK - to nie, nie znam, serio.
                • froshka66 Re: Zdradził mnie 02.01.15, 18:25
                  osobiście znałam 2.
                  jedna powiedziała wprost - dziecko będziesz widywał jak zasłużysz i mi się spodoba. Bo to ja mam władzę.
                  druga : pozwoliłam pojechał na urlop z dzieckiem bo za ten przywilej mi zapłacił
                  Otwartym tekstem, bez owijania w bawełnę.
      • dyzurny_troll_forum Re: Zdradził mnie 31.12.14, 10:14
        bachtin napisała:

        > troll, nie ma takich głupich bab, które tak otwarcie się do swojej głupoty przy
        > znają.

        troll nie troll, ale z 50% porzuconych kobiet się tak zachowa!

        Zresztą mechanizm jest banalnie prosty - nie chce mnie nie będzie miał niczego, więc może wróci wziąć mnie w pakiecie smile. Żałosne, ale tak już jest. Mało jest naprawdę silnych i niezależnych kobiet.
        • ja204 Re: Zdradził mnie 31.12.14, 11:43
          Smutne to co piszesz. Ale jestes zawzieta i nic mie pomoze. Szkoda dziecka ze nie ma szansy do glosu. Dziecko jeszcze tego nie rozumie tak jak my. Chociaz ma 10 lat to jest jeszcze maly. Ojciec mial racje ze sobie znalazl babke. Bo z taka zabroczą ciezko zyc. Skutek odwrotny bedzie syn do ojca bedzie ciagnal. Zakazy sie łamie. Szkoda mi dziecka. Sytuacja beznadziejna
    • saszanasza Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:37
      Rozumiem, że czujesz się skrzywdzona, choć sama przyznajesz, że Wasz związek to był układ. W sumie dziwię się, że jego zdrada tak Cię ubodła, bo w tym co napisałaś nie zauważyłam, by w waszym związku funkcjonowało pojęcie miłości, czy jakiegokolwiek uczucia. To związek oparty na wygodzie.

      Rozgrywanie całości kosztem dziecka uważam za perfidne.

      Szkoda że nie wpadłaś na to, że wszelkie próby nawiązania kontaktu/zaczepienia cię nie wynikają z tego, ze jest mu z tamtą źle a wyłącznie z tego, ze facet chce utrzymywać kontakty z synem, a do tego potrzebne są mu jakiekolwiek kontakty z tobą?
    • szmytka1 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:39
      To ten sam troll co to mieszka za granicą z facetem co pożycza kase i wywala z mieszkania, nie poznajecie?
      • aka10 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:44
        szmytka1 napisała:

        > To ten sam troll co to mieszka za granicą z facetem co pożycza kase i wywala z
        > mieszkania, nie poznajecie?

        Tak, dwa posty na forum...
        • trypniewska Re: Zdradził mnie 30.12.14, 18:56
          Ja z nim nie rozmawiam. Zmądrzeje, pogadamy. Czy chce by wrocil? Nie wiem. Ale syna na oczy nie zobaczy i moze sie pieklić, moze nawet dziadka z grobu wykopac, nic to nie da.
          Syn na szczescie rozumny i pyta tatę, kiedy mu za oboz zaplacismile Nie wyobrazam sobie teraz grania synem... Ojciec go zostawil przeciez.
          • mid.week Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:00
            Korzystniejsza dla ciebie i syna będzie opcja - tata zabiera dziecko na cały weekend, odbiera za skzoły, uczestniczy w każdym święcie. Ty będziesz snuła rozważania jak to ta ona dostaje szału bo musi akceptować nieswoje dziecko i dzielić sie czasem ze starą rodziną, ojciec będzie szczęsliwszy więc i chojniejszy dla was a dziecko nie okupi tego rozstania zoraną psychiką. Same plusy.
          • snakelilith Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:02
            trypniewska napisała:

            > Ja z nim nie rozmawiam. Zmądrzeje, pogadamy. Czy chce by wrocil? Nie wiem. Ale
            > syna na oczy nie zobaczy i moze sie pieklić, moze nawet dziadka z grobu wykopac
            > , nic to nie da.

            Głupia jesteś. Facet poda cię do sądu i wywalczy sobie prawo do widywania syna. Tu nie ma znaczenia, czy byliście małżeństwem, czy nie. Tylko syn się wtedy dowie, że to nie tatuś jest potworem.
            • kota_marcowa Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:11
              Toż to troll.

              Choć kilka dni temu w ekspresie reporterów była sprawa faceta, któremu matka uniemożliwiła kontakty z dzieckiem, bo tak. Też miał kontakty ustanowione przez sąd, ale co z tego, jak matka ani jego, ani policji, ani kuratora nie wpuszczała.

              Smaczku dodaje fakt, że facet złożył wniosek do sądu o zmianę dnia widzenia, bo dziecko akurat w tym zasadzonym było w szkole, sąd się grzebał, więc złożył skargę na opieszałość sądu, na co chyba to był rzecznik sądu, czy sędzia, już nie pamiętam, rozbrajająco stwierdził, że nie ma pośpiechu, bo matka i tak uniemożliwia ojcu widzenia, więc to tylko formalność tongue_out

              Tak więc niestety troll nie troll, ale takie sucze krzywdzące dziecko, żeby zrobić na złość ojcu istnieją.
              • mid.week Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:27
                że nie ma pośpiechu, bo matka i tak uniemoż
                > liwia ojcu widzenia, więc to tylko formalność tongue_out

                to jest tak żenujące, że aż śmieszne smile
              • afro.ninja Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:49
                Dzis tez bylo w tv o ojcach, domagajacych sie swoich praw w sadach rodzinnych. 90 procent spraw sadowych konczy sie tak, ze dziekco zostaje przy matce, a to byl reportaz o matce chorej psychicznie, ktora mimo ciezkiej choroby psychicznej i tak ma dziecko przy sobie.
          • aka10 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:19
            trypniewska napisała:

            > Ja z nim nie rozmawiam. Zmądrzeje, pogadamy. Czy chce by wrocil? Nie wiem. Ale
            > syna na oczy nie zobaczy i moze sie pieklić, moze nawet dziadka z grobu wykopac
            > , nic to nie da.
            Jak sie tak dalej bedziesz zachowywac i utrudniac lub wrecz uniemozliwiac kontakty, to mam nadzieje, ze sad sobie z Toba da rade.
          • jakw Re: Zdradził mnie 30.12.14, 20:55
            trypniewska napisała:

            > Ja z nim nie rozmawiam. Zmądrzeje, pogadamy. Czy chce by wrocil? Nie wiem. Ale
            > syna na oczy nie zobaczy i moze sie pieklić, moze nawet dziadka z grobu wykopac
            > , nic to nie da.
            > Syn na szczescie rozumny i pyta tatę, kiedy mu za oboz zaplacismile Nie wyobrazam
            > sobie teraz grania synem... Ojciec go zostawil przeciez.
            Rozważ tylko sytuację gdy syn zda sobie sprawę, że to nie tyle ojciec nie chce go widywać ile matka w ramach grania nim samym odcięła go od kontaktów z ojcem. Nie musi to być teraz - może być za kilka lat. Jak myślisz - jakie wnioski syn wyciągnie?
    • zuleyka.z.talgaru Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:16
      Trollololoo
    • pulcino3 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:27
      Świeże- przejdzie ci.
      Ba! Przyjdzie czas kiedy sama będziesz się cieszyć , że syn np. na weekend jest u niego.
      A twój niemąż to zwykły dupek, nie wart ciebie, zasługujesz na kogoś lepszego niż on. I tego się trzymaj.
      • triss_merigold6 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 20:32
        Z ciekawości: na kogo lepszego zasługuje laska, która od lat oferowała facetowi tylko układ i przyjaźń?
    • jola-kotka Re: Zdradził mnie 30.12.14, 19:29
      Jesteś dno totalne,grasz dzieckiem,obrzydliwe i jeszcze pisać się naucz.
      • trypniewska Re: Zdradził mnie 30.12.14, 20:13
        Nie denrwujcie sie, spokojnie! Niech sie udzieli wam moj spokoj
        Ojciec syna nie dostanie, bo najpierw musialby zalatwic to ze mna. Syn go znac nie bedzie po tym, co zorbił. Zorbil to nam, nie mnie. Na ich dobrychk ontaktach mi nie zalezy (salwa smiechu). Nie zamierzam z nim uprawiać seksu!! Nie chce zeby worcil, na razie mamy separacje-od łoza i stołu. Z zycia rodzinnego jest wykluczony. Na swieta syna nie zobaczyl, bo nie zaslużył. Zrobił jak chcial, poszedl na zew, to niech teraz sie chlopa wykazuje.
        Sądy wiedza dobrze, że faceci są nienormalni, chrzanią wszystko i zostawiaja rodziny, wiec trend, zdrowy zreszta, zostawiania dziecku matce jest lwasciwy. Dziecko jest moje i bylo moje. On sie wymiksowal, robiąc z siebie durnia. SPuszczony ze smyczy czuje sie wolny, obgryza każda kośc, ale od domu mu wara. Zycia rodzinnego on juz nie ma. Kontakt z synem czy ze mna-świętokradztwo.
        Żadnych widzęn ine bedzie, mimo, ze sama wnioskowałam dla zmyłki. Nie ma takiej opcji. Poinformowałam kj u tas a i nie przyjąl do wiadomości. Zresztą syn też na niego kicha.
        • pulcino3 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 20:38
          Nie, po przeczytaniu tego postu odszczekuje wszystko.
          Też byłam zdradzona, byłam wściekła na ex, kupę problemów mi narobił, ale twoja wizja dotycząca syna i twojego ex nie jest normalna, dziwnie się to czyta.
        • dziennik-niecodziennik Re: Zdradził mnie 30.12.14, 21:17
          zaraz zaraz
          mi nie wygląda na to zeby on chciał do Ciebie wrócić. zeby chciał z Tobą uprawiac seks, dzielic stół i łoże, miec życie rodzinne. odszedł i juz.
          co nie zmienia faktu ze syn jest jego - nawet technicznie rzecz biorąc, to jego geny, wiec dzieckiem jego bedzie zawsze. dziecko moze zostac z Tobą, ale ojciec ma prawo sie z nim widywac i ukladac relacje. nie licz na to ze sąd nie zasądzi widzen - zasądzi na pewno. jesli bedziesz utrudniac kontakty i eks to wykaże - bedziesz miec kłopoty.
        • 3-mamuska Re: Zdradził mnie 30.12.14, 23:18
          trypniewska napisała:

          > Nie denrwujcie sie, spokojnie! Niech sie udzieli wam moj spokoj
          > Ojciec syna nie dostanie, bo najpierw musialby zalatwic to ze mna. Syn go znac
          > nie bedzie po tym, co zorbił. Zorbil to nam, nie mnie. Na ich dobrychk ontaktac
          > h mi nie zalezy (salwa smiechu). Nie zamierzam z nim uprawiać seksu!! Nie chce
          > zeby worcil, na razie mamy separacje-od łoza i stołu. Z zycia rodzinnego jest w
          > ykluczony. Na swieta syna nie zobaczyl, bo nie zaslużył. Zrobił jak chcial, pos
          > zedl na zew, to niech teraz sie chlopa wykazuje.
          > Sądy wiedza dobrze, że faceci są nienormalni, chrzanią wszystko i zostawiaja ro
          > dziny, wiec trend, zdrowy zreszta, zostawiania dziecku matce jest lwasciwy. Dzi
          > ecko jest moje i bylo moje. On sie wymiksowal, robiąc z siebie durnia. SPuszczo
          > ny ze smyczy czuje sie wolny, obgryza każda kośc, ale od domu mu wara. Zycia ro
          > dzinnego on juz nie ma. Kontakt z synem czy ze mna-świętokradztwo.
          > Żadnych widzęn ine bedzie, mimo, ze sama wnioskowałam dla zmyłki. Nie ma takiej
          > opcji. Poinformowałam kj u tas a i nie przyjąl do wiadomości. Zresztą syn też
          > na niego kicha.



          Mam nadzieje ze twój ex zrobi sobie z panienka dziecko, wezmą slub.
          I zapomną i was, tak o was tak jak tego chcesz, nie bedzie sie musiał płaszczyć przed toba.

          A za x lat i syn cie oleje i znienawidzi.

          Nawet jesli jestes jestes nieprawdziwa to mam badzieje ze na ten warek natrafia podobne idiotki i pomyślą zanim zrobią dziecku krzywdę.

          Faceci maja to do siebie ze moga olać zapomnieć o własnych dzieciach, a twoje postępowanie do tego do prowadzi, i przestanie go bolec nieobecność syna w jego życiu.
          Straci na tym twój syn a ty zostaniesz stara zgorzkniała wredna baba.
        • jola-kotka Re: Zdradził mnie 31.12.14, 00:38
          Odszedł bo to obciach z kimś tak głupim i w dodatku z analfabetka żyć. To co ty piszesz to jest jakiś kosmos.
          • barbibarbi Re: Zdradził mnie 01.01.15, 15:59
            Łał, zgadzam się z jolą-kotką! Brawo Jola, mądrze piszesz.
            Pani autorka to analfabetka i psycholka.
            Biedne dziecko, matka mu codziennie powtarza, że tatuś nas nie chciał i zdradza z inną panią. SZOK.
    • 18lipcowa3 a co na to lekarz? 30.12.14, 19:56
      • shell.erka Re: a co na to lekarz? 30.12.14, 20:46
        O to samo chciałam spytać autorkę. Psycholka.
        • trypniewska Re: a co na to lekarz? 30.12.14, 21:02
          Nie wiem jakie syn wnioski wyciagnie i wy tego tez nie wiecie, na razie ratuje rodzine!
    • guderianka forum łyka forum radzi forum nigdy Cię nie zdradzi 30.12.14, 20:34

      • kadfael Re: forum łyka forum radzi forum nigdy Cię nie zd 30.12.14, 21:07
        Łee. Żeby dobrze trollować trzeba być subtelniejszym. Typniewska wysypała się za wcześnie tymi tekstami z grubej rury i po zabawie sad
    • na_pustyni Re: Zdradził mnie 30.12.14, 21:07
      Trolle, troche finezji pls.
      • dziennik-niecodziennik Re: Zdradził mnie 30.12.14, 21:19
        cicho, fajnie jest suspicious jestem ciekawa jak to autorka rozwinie.
        prosze nie kasowac za szybko!
        • na_pustyni Re: Zdradził mnie 30.12.14, 21:53
          No dobra. Trypniewska to nick od czego?wink
          • satur9 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 22:49
            Od trypra. Mimo wszystko, to zwykła rzeżączka, nie powinno rzucać się tak gwałtownie na mózg jak syfilis...
          • trypniewska Re: Zdradził mnie 30.12.14, 22:50
            oD ULICY

            na_pustyni napisała:

            > No dobra. Trypniewska to nick od czego?wink
    • joaaa83 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 21:16
      Albo chora na głowę, albo troll.
    • mama.gucia Wprowadzasz chory plan zemsty 30.12.14, 21:32
      na niewiernym panu, ktory podziekowal Ci za "wspolprace" i odszedl do kochanki. O ile jestem w stanie zrozumiec Twoje pobudki- stres, szkok, sprawa dosc swieza. O tyle nie rozumiem, ze odgrywasz sie nim w fatalny dla Ciebie sposob. Wiadomo, ze sadowo zadba o spotkania z synem ale bedzie to troche trwalo. Z czasem dojdzie do sytuacji, ze syn bedzie spotykal sie z ojcem po kryjomu. Mieszkanie prawnie jest Twoje ale syn juz wspolny. To tak nie dziala, ze przejmujesz wlasnosc na wszystkim co bylo do tej pory wspolne. Twoje myslenie wynika z checi zemsty, choc sama sie do tego nie przyznajesz. Masz w sobie tyle zlych emocji, ze bez pomocy specjalisty rozsypiesz sie na kawalki.
    • zottarella Re: Zdradził mnie 30.12.14, 22:31
      Jeśli ta historia jest prawdziwa, to wcale nie dziwię się facetowi, że wymiksował się z takiej "rodziny". Dziwię się jedynie, że wytrzymał z wariatką 13 lat...
    • najma78 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 22:36
      Brrrr, ale g....o. Po tym co do tej pory napisala autorka to nie dziwie sa ze ja ten facet zostawil. Miejmy nadzieje ze nigdy nie wroci. Z synem powinien ustalic spedzanie czasu, bez matki-koszmara oczywiscie. Szantaz, utrudnianie kontaktow dziecku z ojcem jest chore i nic dobrego z tego nie przyjdzie ani dla kobiety ani dla dziecka. Syn kiedys dorosnie i dojdzie do niego ze matka go oklamala, ze przez jej manioupacje syn nie bedzie mial kontaktow z ojcem uncertain Miejmy nadzieje ze dzieciak szybko sienzorientuje w chorych gierkach matki.
      • trypniewska Re: Zdradził mnie 30.12.14, 22:52
        cO TO W OGOLE ZA ZAMARTWIANIE SIE O SYNA, GDY LASY PŁONA NIE SZKODA RÓZ.

        ludzie.
        • najma78 Re: Zdradził mnie 30.12.14, 23:06
          trypniewska napisała:

          > cO TO W OGOLE ZA ZAMARTWIANIE SIE O SYNA, GDY LASY PŁONA NIE SZKODA RÓZ.
          >
          > ludzie.


          Poszukaj psychiatre i zacznij terapie albo przestan trolowac.

          A jesli historia jest prawdziwa to owszem dziecko jest najwazniejsze bo jego swiat sie bardzo zmienil a do tego matka go oklamuje i uzywa aby szantazowac partnera ktory odszedl o niej.
          • kota_marcowa Re: Zdradził mnie 30.12.14, 23:11
            Ja tam stawiam na trolla, choć fakt, że jakiegoś zaburzonego psychicznie tongue_out
            • na_pustyni Re: Zdradził mnie 30.12.14, 23:13
              przerwa swiateczna, gimbaza hula po salonach
              • trypniewska Re: Zdradził mnie 31.12.14, 00:16
                Jesteśmy na początku naszej drogi i walki o rodzinę. Syn może nauczyć ojca, czego nie robi się matce.
                • jola-kotka Re: Zdradził mnie 31.12.14, 00:44
                  Haha dobre,syn ojca nie nauczy bo syn bardzo szybko zobaczy jakie dno z ciebie i jak tylko będzie mógł ucieknie od ciebie do ojca,nie pamiętam ale po osiągnięciu jakiegoś tam wieku sam będzie mógł decydować z kim chce być. Ty nawet w nauce nie jesteś w stanie dziecku pomoc bo pisać nie potrafisz po polsku.
                  • jola-kotka Re: Zdradził mnie 31.12.14, 00:50
                    A tak z innej beczki. Czego ty chcesz nauczyć tego swojego syna,że się tkwi w nieudanym związku za wszelką cenę bo inaczej jest się świnia i nie zobaczy się własnych dzieci. Zastanów się.
                    • 3-mamuska Re: Zdradził mnie 01.01.15, 19:11
                      jola-kotka napisał(a):

                      > A tak z innej beczki. Czego ty chcesz nauczyć tego swojego syna,że się tkwi w n
                      > ieudanym związku za wszelką cenę bo inaczej jest się świnia i nie zobaczy się w
                      > łasnych dzieci. Zastanów się.

                      Moze tego ze nad związkiem sie pracuje, a jak ci nie jest dobrze to nie zdradzasz, tylko bierzesz rozwód a dopiero potem znajdujesz nowego partnera/partnerkę.

                      Bańka chce ukarać faceta, niestety tylko syn poniesie karę, i bedzie miał problemy stworzyć zdrowy zwiazek z kobieta.
                      • rhaenyra Re: Zdradził mnie 01.01.15, 19:58
                        jaki rozwod jak oni slubu nie maja ?
                • najma78 Re: Zdradził mnie 31.12.14, 10:07
                  trypniewska napisała:

                  > Jesteśmy na początku naszej drogi i walki o rodzinę. Syn może nauczyć ojca, cze
                  > go nie robi się matce.

                  OJP idz na terapie
    • froshka66 bym się nie zdziwiła 01.01.15, 14:17
      gdyby to był troll, ale szczególny.
      Tzn obecnie juz np 20 paroletnie dziecko, rozwiedzionych rodziców, które latami słyszało takie teksty od swojej mamusi. I teraz po prostu sprawdza, czy mamusia była ostro popieprzona, czy może miała racje. I jaka będzie reakcja reszty świata na to co było mówione tylko za zamkniętymi drzwiami...
      I niestety jestem głęboko przekonana, że takie teksty nie powstają na użytek forów na gazecie tylko istnieją w prawdziwym życiu, mówione prawdziwym dzieciom.
    • rhaenyra Re: Zdradził mnie 01.01.15, 14:44
      witamy big_grin
    • redheadfreaq Re: Zdradził mnie 01.01.15, 16:22
      Brawo, graj dalej dzieckiem, a masz absolutną gwarancję, że Twój syn nigdy Ci tego nie wybaczy.

      Dokładnie tak, jak ja nie wybaczyłam (i nie wybaczę) mojej matce, która postanowiła ze szczegółami wtajemniczyć mnie w szczegóły rozpadu swojego związku z moim ojcem. Włącznie z drastycznymi szczegółami i słowami "nigdy go nie kochałam". Miałam 18 lat, dopiero wkraczałam w dorosłość. Nigdy nie chciałam tego wiedzieć, ani tego, jak się zdradzali, ile razy i z kim (w ramach odgrywania się na sobie). Nie, mój ojciec nie był krystalicznie czysty, oczywiście, że nie. Ale on o mojej matce nigdy nie powiedział złego słowa, choć minęło wiele lat, a on ma nową żonę, choć matka wyciera nim sobie gębę przy każdej nadarzającej się okazji.

      Twój syn ma tylko 10 lat. Ja miałam 18, a i tak uważam, że wszystko, czego się wtedy dowiedziałam, mnie w jakiś sposób okaleczyło. Nawet nie wyobrażam sobie, jakie rany Ty, świadomie i z premedytacją, uzasadniając to Jego (!!!) dobrem i swoim honorem (?), zadajesz własnemu dziecku. Na zawsze, na całe życie. Jesteś jak jakiś chory zamachowiec-samobójca - Ciebie zraniono, więc Ty w zemście chcesz, by i inni cierpieli. Brawo. Szalenie szlachetne.
      • niebieska.biedronkaa Re: Zdradził mnie 01.01.15, 19:06
        Oj, też przeżyłam coś podobnego jak miałam 10 lat. Takim matkom powinno się zabierać dzieci.

        Najlepsze jest to, że matka twierdziła, że nie rozstanie się z ojcem właśnie dla dobra dzieci. Ona się tak poświęciła, a wszyscy tacy niewdzięczni. I oczywiście ona jest superrodzicem a nie tata.
        Moi się w końcu nie rozstali. Gdyby tak się stało ojca bym nie widywała, a ona by nas wszystkich zniszczyła. Nie będę pisać co wyprawiała, bo gdybym nie przeżyła to na 100% bym nie uwierzyła.
        Mam cichą nadzieję, że to troll, bo wiem co może czuć dziecko.
      • 3-mamuska Re: Zdradził mnie 01.01.15, 19:24
        Redheadfreaq , to znaczy ze mamy przy rostaniu kłamać na ten temat ,dlaczego?

        Ja rozumiem ze oczernianie ojca bardzo cie zabolało.
        Ale wydaje ze dzieci musza znac prawdę o rostaniu rodziców, dlaczego jego świat (dziecka) sie zawalił.
        Nie pisze tu juz o autorce, ale co miałabym zrobic jesli każ zmalałby sobie kochankę i odszedł, to co mam dzieci kłamać ze ... No wlasnie ze co?

        Ja bym powiedziała ze znalazł inna kobietę ze przestał mnie kochać i woli byc z nia.
        Ale co powiedzieć dzieciom ze was kocha? A skąd ja mam to wiedzieć, mize odejdzie i zerwie kontakty. Bo mu nowa pani zawrócił tak w głowie ze zapomni o "Bożym świecie"

        Ja wiem ze maz kocha dzieci i mysle ze nawet po rostaniu widywałby dzieci, ale w żaden sposob bym go nie kryła.

        U mojej kuzynki tak było, nie kłócili sie byli dobrym małżeństwem, facet szukał przygody bo miał kase i za duzo wolnego czasu, oraz swobodę bo rozkręcał interes wiec był duzo poza domem, zreszta nie ważne.
        Bardzo sie krył, wiszlo na jaw i od razu sie wyprowadził wszyscy byli w szoku, i co to matka ma byc ta zła bo wywaliła ojca z domu?

        Tak pytam teoretycznie.
        • rhaenyra Re: Zdradził mnie 02.01.15, 11:16
          serio dzieci powinny znac prawde ?
          a wlasciwie to dwie prawdy bo kazdy ma swoja
          np - mamusia jest wredna brzydka zolza z ktora nie moglem juz wytrzymac wiec odszedlem do bardzo milej pani , zreszta nigdy jej nie kochalem a zostalem z nia tylko dlatego ze gumke przedziurawila i ty sie urodziles
        • redheadfreaq Re: Zdradził mnie 02.01.15, 11:46
          Między kryciem zdrad ojca a opowiadaniem jak z kim, ile razy i w jakich hotelach, oraz jak wyglądało ich dotychczasowe pożycie małżeńskie jest całe mnóstwo opcji i rozwiązań. Dziecko, dorosłe czy nie, NIE MUSI (a wręcz nie powinno) tego słuchać. Tu mówimy o 10-latku, na boga, a matka serwuje mu akcję gdzieś w rejonach "tatusia nie ma i nie będzie, bo poszedł dymać inną panią". Super komunikat!
    • saszanasza Re: Zdradził mnie 02.01.15, 11:34
      A tak serio...w realnym życiu musisz być strasznie smutną i nieszczęśliwą kobietą, najpewniej bez przyjaciół, skoro nie masz nic innego do roboty, ponad tworzenie wyimaginowanych historii na forum? Masz w ogóle dzieci, męża, ktoś Cię kocha, troszczy się o ciebie, ktoś ci zrobił jakąś krzywdę. Wiesz, tylko ludzie z problemami osobowościowymi/psychicznymi, robią to, co Ty.
      Proponuję dobrego lekarza albo psychoterapeutę, bo niestety pisaniem elaboratow(czyt. trollowaniem) na forum się nie wyleczysz. A przeświadczenie, że teraz jesteś panią sytuacji, kreujesz ją i masz na nią wpływ, jest tylko ułudą. Żal mi ciebie, strasznie. Ktoś cię musiał bardzo skrzywdzić i nie była to osoba z twojej historii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka