kostecz
13.01.15, 10:20
Znajoma wychodzi za mąż. Sala zerezerwowana na sporą ilość osób. W święta rozesłali zaproszenia do gości. Teraz się okazało, że wielu z zaproszonych nie będzie mogło przyjść. Więc zaczęli zapraszać kolejnych, tych pominiętych w pierwszej turze, ślub za 3 tygodnie. Część tych nowozaproszonych osób dała im między wierszami odczuć, że są urażeni takim potraktowaniem.
Czy faktycznie to nietakt?
Poszlibyście na wesele wiedząc, że jesteście zaproszeni "bo inni odmówili"?