aqua_woda
27.01.15, 03:58
Będąc w hotelu w Krakowie , śniadanie w hotelu , niedaleko nas siedzi dwóch mężczyzn mówiących po polsku , usłyszałam kawałki ich rozmowy
- .... śmieszą mnie te nazwiska
- to znaczy
- ... Węgiełek od węgla , hahahaha
- ...
- tutaj jest kiosk , jest taka gazeta .... Dziennik polski ...
-...
- ... Siekiera ,motyka ,bimber ,szklanka (śpiew) , hahahaha
Nie wiem ale zaczęłam sie dziwnie czuć jakby sie ktoś z nas wyśmiewał.
Nie musiałam podsłuchiwać, sala była pusta , a panowie żywo ze sobą rozmawiali .
z tego co wiem to ta piosenka jest z okresu międzywojennego , takie jest śmieszna ?