olewka100procent
03.04.15, 09:29
za tydzień mam termin porodu, ledwo chodzę , bolą mnie plecy, krocze, wypadająca macica od początku ciąży, nieprzespane noce, bo wstaje do dziecka, do WC bo ciśnie pęcherz, pali zgaga, mam problem z oddychaniem no to czasami z 5 pobudek mam w ciągu nocy, czuję sie jak wrak . Siedzę sobie wczoraj wieczorem i dostaje sms od męża ( na nocnej zmianie) że jakiś facet u mnie ostatnio gościł i on chce wyjaśnień .. napisane w bardziej wulgarny sposób. Na początku pomyślałam, że to jakaś pomyłka, że może zgubił tel i jakiś idiota sobie jaja robi. Pytam o co mu chodzi, a on - ,,dobrze wiesz o co mi chodzi, przyznaj się" itd itp. nie dowiedziałam się . Pierwszy raz coś takiego mam z nim, jestem w szoku , nie spałam pół nocy z nerwów. Jak go znam, nie odezwie się do mnie , więc święta mam z głowy, nie wiem co ze szpitalem jak mnie złapią skurcze. Powiedzcie jak można być takim skur..synem( bo ktoś musiał mu coś nagadać) żeby zrobić coś takiego. Ostatnią rzeczą na świecie była by chęć sprowadzenia sobie faceta do domu, marzę o odpoczynku i żeby w końcu już wreszcie urodzić, o on myśli , że mi w głowie schadzki z fagasami ? czy ten człowiek jest normalny ?