Dodaj do ulubionych

Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność?

    • mejerewa Ja tak zrobiłam i żałuję 09.05.15, 13:56
      Ja zrobiłam głupio (ale to był rok 2000, branża bankowość, specjaliści nie mieli problemów ze znalezieniem pracy). Otóż mając umowę na czas nieokreślony, sukcesy ale i jednocześnie stresy wielkie, zrezygnowałam z pracy w momencie nieudanych starań o ciążę. Ponieważ miałam zalecenia brania leków hormonalnych, wysypiania się, odstresowania, spacerów itp, to było to niemożliwe do pogodzenia z pracą na stanowisku analityka finansowego w dużym banku (robota na bardzo wysokich obrotach).
      Na zwolnienie nie umiałam iść, bo czułam się niezastąpiona, nie chciałam zostawiać "swoich" spraw kolegom, zresztą już wcześniej zdarzało mi się przyjść do pracy z gorączką, bo chciałam osobiście dopiąć jakąś sprawę.
      I ja złożyłam wypowiedzenie, planując w spokoju zajęcie się zajściem w ciążę. Gdyby nie wyszło przez rok, to chciałam wrócić (od dyrekcji dostałam zapewnienie, że w każdej chwili mnie przyjmą z otwartymi ramionami).
      Po trzech miesiącach wysypiania, niemyślenia o pracy, spacerów, regularnych posiłków zaszłam w wymarzoną ciążę.
      Dopiero po skończeniu karmienia piersią zdałam sobie sprawę, że nie będzie łatwo wrócić do takiego trybu pracy jak wcześniej (dużo siedzenia, wyjazdy, szkolenia itp). No i rynek też się zmienił. I dotarło do mnie, że jestem na utrzymaniu męża formalnie, choć miałam spore oszczędności. I nie korzystam z żadnych świadczeń, macierzyńskiego itp.
      Dziś bym chyba umiała już egoistycznie iść na zwolnienie (uzasadnione), ustawić sobie ciążę jako priorytet, jednocześnie nie pozbywając się praw, lat składkowych, itp. Wtedy jednak zwolnienie się z pracy wydawało mi się jedynym uczciwym wyjściem, tak żeby móc spokojnie siedzieć w domu i przygotowywać się do ciąży i nie mieć poczucia, że ktoś za mnie pracuje, gdy jestem na zwolnieniu (potem też byłabym sporo, bo taka ciąża była).
      W efekcie "po dzieciach" zmieniłam branżę. A potem zupełnie zmieniłam sposób zarabiania i życia.
    • rasowa_sowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:30
      A czy firma uprzedza pracowników, że za np. pół roku będą zwolnienia i kto jest typowany?
    • mama303 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:33
      stosunki z pracodawca powinny byc poprawne i tyle. Lojalność to juz za duzo powiedziane.
    • nunia01 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 17:45
      Powiedziałam w pracy, że staram się zajść w ciążę. Pracodawca nie miał z tym problemu. Ale zajęło mi to 7 lat. W między czasie zmieniłam pracę dwukrotnie, korzystałam z kursów, prowadziłam projekty, ciężko chorowałam i byłam na długim zwolnieniu.
      Kolejnym pracodawcom nie czułam już potrzeby opowiadać jaka jest moja sytuacja.
    • panicznykot Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 18:22
      Nie musisz powiadamiac pracodawcy ze zamierzasz siei rozmnozyc. Nie wiem tez dlaczego masz zakladac w tym momencie ze Twoja ciaza bedzie wymagala lezenia od drugiego miesiaca bo i czemu? Ja mam niestety wczesne poronienia za soba, ale nie uniknelabym ich lezac. Nie czuje sie tez w obowiazku informowania pracodawcy czy i kiedy znow bede probowac
      • wuika Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 21:57
        Bo mam taką historię ginekologiczno-chirurgiczną, że to już wiadomo i już.
        • gazeta_mi_placi Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 11:46
          To nie pracuj skoro do pracy się nie nadajesz, zajdziesz w ciążę, urodzisz będziesz mogła faktycznie podjąć pracę, a nie tylko podpisać umowę o pracę obciążając pracodawcę swoimi prywatnymi dolegliwościami których on nie jest winien.
        • panicznykot Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 14:29
          Przepraszam. Masz racje, nie znam Twojej sytuacji zdrowotnej.
    • aankaa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 20:28
      Gada z kolegami/koleżankami, że o ciążę się stara

      wydaje mi się, że to zbyt intymny temat żeby poruszać go na forum pracowym
      może jeszcze o pozycjach ? wink
    • gazeta_mi_placi Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 11:45
      Wszystko najczęściej działa w dwie strony, Wy nie jesteście lojalne i uczciwe wobec pracodawcy i on może postąpić wobec Was tak samo.
    • black_halo Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 14:00
      Sama sie nad tym zastanawiam ostatnio i stwierdzam, ze nie nalezy miec zadnych skrupolow. Jak przychodzi kryzys to sie nikt z pracownikami nie cacka i sie ich zwalnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka