albo komu? Tuż przy placu zabaw parkuje dostawczak, z którego baku wycieka benzyna, wycieka tak, że na chodniku i wokół tworzy się wielka plama paliwa. Ciężko mi namierzyć właściciela auta, jest ono na chodzie, bo kierowca zmienia miejsce parkowania, a bak obwiązuje ręcznikiem

Może panikara jestem, ale sobie wyobraziłam, że ktoś akurat rozżarzonego peta wyrzuci koło tego auta i będzie wielkie kaboom. Mam zdjęcia. Policja? SM?