Najpierw cytat, dla mnie szokujący:
"Trudno w tych dniach pisać o czymś innym niż o kampanii. Warto jednak czasem przypomnieć sobie, że ważne, często decydujące o naszej przyszłości wydarzenia dzieją się nie przed obiektywami kamer, lecz w cieniu, w ciszy i z dala od kampanijnego zgiełku mediów. Ślad takich działań mogliśmy zauważyć, gdy przypadkowo została ujawniona rola suflerki prezydenta Jowity Kacik, której polecenia Bronisław Komorowski natychmiast i bez wahania wykonywał (słynne: „Przytulmy panią!”

. Okazało się, że
wcześniej pracowała ona w firmie MAW Telecom, której MON kierowane przez Bogdana Klicha ułatwiło przed katastrofą z 10 kwietnia 2010 r. wygranie przetargu na remont polskich rządowych Tu-154M. A firma ta reprezentowała z kolei interesy przedsiębiorstw wskazanych przez rząd Rosji. A to nie koniec związków Jowity Kacik ze Smoleńskiem. W 2011 r. zamieściła ona w internecie własne zdjęcie z podpisem wyszydzającym osoby broniące krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Teraz pani Kacik wydaje polecenia prezydentowi RP. Doprawdy przedziwny ciąg przypadków."
niezalezna.pl/67099-kto-stoi-za-prezydentem
Kolejny mój fragment układanki to fakt, że to Prezydent rozpętał wojnę o krzyż na Krakowskim Przedmieściu, sowieckimi metodami, z wykorzystaniem co najmniej jednego prowokatora,
Andrzeja Hadacza.
Kolejny puzzel to pospieszne przejmowanie władzy po niepotwierdzonej oficjalnie śmierci Lecha Kaczyńskiego (tu nie można się zgodzić z Donaldem Tuskiem, że Bronisław Komorowski to taki "dobry człowiek, ale nie umie walczyć o swoje", bo co jak co, ale walczyć o swoje to Komorowski akurat potrafi).
Wojciech Sumliński
publicznie mówi, a Prezydent nie wytacza mu za to procesów, że p. Komorowski jest przestępcą. Wg niego Bronisław Komorowski "spotykał się z dwoma oficerami WSI i rozmawiał z nimi, jak wspólnie, razem z nimi popełnić przestępstwo polegające na ukradzeniu tajnego aneksu do raportu WSI, najbardziej strzeżonego dokumentu w Polsce". W tym samym materiale Sumliński twierdzi, że Bronisław Komorowski jest sterowany przez WSI i że to te służby posadziły go wręcz na urzędzie Prezydenta Polski. Za to też Komorowski nie wytacza procesów.
Niedawno ukazała się na ten temat książka Sumlińskiego. Mimo braku jakiegokolwiek oficjalnego zakazu jej dystrybucji książka jest wycofywana z księgarń. Jak mówi sam autor:
- Niestety, z kilkunastu miejsc w kraju dostałem potwierdzoną informację, że bez podania oficjalnych przyczyn wstrzymano dystrybucję „Niebezpiecznych związków Bronisława Komorowskiego” do czasu zakończenie wyborów prezydenckich. Miedzy innymi z Wybrzeża i południa Polski. Nieoficjalnie słyszę o bardzo dużych naciskach na różne sieci dystrybucyjne – co najmniej kilka – by tej książki do 24 maja nie dystrybuować. Jak to możliwe, skoro nie ma żadnego formalnego zakazu jej sprzedaży? Nie wiadomo, ale tak jednak się dzieje.
- I ten człowiek śmie wpisywać w swoje hasło wyborcze słowo wolność?
Nie wiem jak wam, ale mnie układa się to wszystko w logiczny ciąg poszlak.
W niewyjaśnionych do dziś okolicznościach w katastrofie lotniczej ginie Prezydent Lech Kaczyński. W ciągu 5 lat trwającego śledztwa prokuraturze nie tylko nie udaje się ustalić podstawowych faktów, ale nawet zebrać kluczowych dla sprawy dowodów.
W firmie remontującej samolot pracuje pani Jowita Kacik.
Zaraz po katastrofie, nie czekając na oficjalne potwierdzenie śmierci Prezydenta, władzę przejmuje Bronisław Komorowski. Jednym z jego pierwszych działań jest przejęcie tajnego aneksu do raportu WSI.
Niedługo potem Bronisław Komorowski brutalnie przerywa żałobę Narodu po śmierci prezydenta Kaczyńskiego, wzniecając wojnę o krzyż na Krakowskim Przedmieściu, m. in. za pomocą prowokatora Andrzeja Hadacza. W wojnę tę z wielkim zapałem angażuje się p. Jowita Kacik.
5 lat później pani Jowita Kacik odnajduje się w gronie najbliższych doradców prezydenta Komorowskiego, suflując mu do ucha "spontaniczne" zachowania wobec wyborców podczas przechadzki po Warszawie. Prezydent Komorowski wykonuje jej polecenia bez namysłu i bardzo dokładnie.
Prócz tego jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie Politechniki Wrocławskiej, pani Jowita Kacik zajmuje się kształceniem w kierunku „MANIPULACJA DECYZJĄ I WIZERUNKIEM PRZECIWNIKA”. Źródło akz.pwr.wroc.pl.Treść kursu: Kurs stanowi skrócone kompendium wiedzy na temat form i technik manipulacji współczesnego świata. Szczególne rozszerzenie znajdzie tematyka związana z manipulacją w mediach, polityce oraz dyskredytacji wizerunkowej przeciwnika.
O pani Jowicie więcej tutaj:
europejczycy.info/55860/artykuly/kim-jest-jowita-kacik-miazdzace-ustalenia-na-temat-suflerki-prezydenta/